fbpx

LaMarcus Aldridge kończy sezon, DeMarcus Cousins dołączy do Lakers!

37

Witajcie.

LaMarcus Aldridge definitywnie kończy swój sezon. Właśnie przeszedł zabieg artroskopii prawego barku. W pięćdziesięciu trzech meczach podkoszowy zaliczał średnio 18.9 punktów 7.4 zbiórek 2.4 asyst 1.6 bloków oraz 39% zza łuku. Jest najbardziej utalentowanym i najbardziej doświadczonym zawodnikiem Spurs, na którym w ogromnej mierze opiera się ciężar ataku pozycyjnego drużyny.

Biorąc pod uwagę, że tegoroczne SAS to zespół tragiczny defensywnie, skupiony w polu trzech sekund w obronie, oddający minimalne ilości trójek i nie istniejący na atakowanej tablicy, innymi słowy: polegający na jakości rozegrania ustawionych akcji… absencja Aldridge’a równoznaczne jest z kapitulacją i poddaniem sezonu. Co by się nie działo, San Antonio w tym sezonie do playoffs NIE awansują. Niniejszym końca dobiega seria trwająca 22 lata!

Obyśmy w przyszłym sezonie na ławce trenerskiej ujrzeli Gregga Popovicha. Wolę jego niż Aldridge’a i DeRozana. Obaj przeterminowali się jako filary drużyny z aspiracjami.

Zasady gry

Adam Silver ze współpracownikami opracowali, związek zatwierdził. Co się stanie gdy któryś z graczy postanowi opuścić miasteczko Walta Disneya Orlando w trakcie paru miesięcy “dogrywania” sezonu? Trafi na kwarantannę na niemniej niż 10 dni i będzie musiał zaliczyć dwa negatyczne testy na COVID-19.

Weryfikuję, bo zdaje się, że wprowadziłem Was w błąd. Na przestrzeni dogrywanego sezonu BĘDĄ przeprowadzane testy antydopingowe. Władze ligi przymkną jedynie oko na ślady zażywania miękkich narkotyków, w szczególności marihunaen,

DeMarcus Cousins x Los Angeles Lakers

W końcówce stycznia 2018 roku zerwał ścięgno Achillesa. W połowie kwietnia 2019 roku uszkodził ścięgno udowe. Wrócił na serię finałową przeciwko Toronto, ale ruszał się jak wóz z węglem będąc słabym punktem obrony, celowo branym na warsztat przez obwodowych Raptors. Jakby tego było mało, w połowie sierpnia, niedługo po podpisaniu umowy z Lakers, zerwał ACL. Do dziś nie widzieliśmy go na boisku.

Czy mając ekstra czas na rehabilitację jest szansa by Boogie dołączył do składu? Z pewnością dodałby LAL opcję centra rzucającego zza łuku. Średnie kariery Cousinsa to 21.2 punktów oraz 10.9 zbiórek. Jeśli odzyskałby sprawność, wciąż jest w stanie talentem i gabarytem wciągnąć środkowego rywali lewym nozdrzem. To jednak duże JEŚLI. Jak sądzicie?

Linia podkoszowa Lakers: McGee, Howard, Davis wciąż jest potężniejsza fizycznie niż jakakolwiek inna. A gdy zrobi się naprawdę gorąco, na “piątkę” wskoczyć zawsze może otoczony snajperami James.

Zeznania trenera Lakers

Phil Handy to formalnie zatrudniony w klubie asystent trenera / starszy brat / przyszywany ojciec / motywator zawodników w LAL, wcześniej podobną rolę pełnił w Cleveland oraz Toronto. Innymi słowy pracował z drużynami, które rokrocznie na przestrzeni ostatnich pięciu lat awansowały do NBA Finals. Szczególna relacja łączy go z LeBronem i można powiedzieć, że wraz z nim do Kalifornii przyszedł w tym sezonie. Nie raz i nie dwa widzieliście gościa na zdjęciach, o tu na przykład:

Jest blisko z zawodnikami więc gdy otwiera usta, słucham z uwagą. Handy ma 48 lat.

Ostatnie pięć sezonów pracowałem z drużynami, które docierały do Finałów, ale nie ma gwarancji. Możemy jedynie prosić o równe szanse, licząc że ekipa będzie na tyle silna by rywalizować o tytuł. Jak dotąd był to bardzo udany i obiecujący sezon [Lakers zaliczają na wyjeździe bilans 26-6 przyp.red.]

Jedno wiem na temat LeBrona, gdy sezon wkracza w decydującą fazę po All-Star Game, on zaczyna szykować się do startu. Zmienia się jego nastawienie, skupienie, jasność wypowiedzi. Gdy tak się dzieje, zespół za tym podąża. Widzieliście jak grali ze sobą. Wciąż się siebie uczyli, dokonywali drobnych zmian. Chodzi mi o ogólną koncentrację, zorientowanie na plan gry, taktykę, wkładany wysiłek. Za każdym razem tempo i intensywność trzyma trochę dłużej. Zespół wciąż zalicza małe wzloty i upadki, ale rytm jest już o wiele lepszy. Chcemy być możliwie stabilni wraz z nadejściem playoffs.

 

Rob Pelinka i ekipa zasługują na uznanie

Wiedzieli co robią montując ten zespół. Frank również wykonał kawał roboty przekazując zespołowi swój plan i wizję. Świetnie komunikuje się z zawodnikami, dba by byli zaangażowani. Cel jest jasny. Rondo dawno nie grał w Finałach i chce z powrotem poczuć ich smak. Avery Bradley chce walczyć o tytuł. Danny Green chce powtórki. Jared Dudley wie o co chodzi w życiu. Quinn Cook ma mistrzowskie DNA. LeBron wiadomo. AD chce dobić do jego poziomu. Gracze są gotowi na poświęcenia. JaVale McGee wie jak smakuje mistrzostwo. Dwight Howard tego pragnie. Alex Caruso i Kyle Kuzma szukają drogi do sukcesu. Wszyscy idziemy w tym samym kierunku.

 

Rzadko się zdarza by nowo skonstruowany zespół tak szybko złapał ze sobą chemię. Nawet jeśli kliknęło między graczami, wciąż zaliczamy słabe dni, ale to nie zmienia faktu, że zawodnicy szczerze i w sposób niewymuszony lubią się nawzajem. Bron zawsze miał mentalność pro zespołową. Kiedy lider tak się zachowuje, to się przenosi na resztę. AD i Rondo też myślą o innych. Nie ma w naszej szatni egoistów. Widzisz jak dobrze się ze sobą czują, a to sprawia że nie obawiają się brać na siebie odpowiedzialności. Czują, że mają swoje wzajemne wsparcie [Phil Handy]

Let’s fu*king go!

No dobrze, dla zrównoważenia emocji przedstawiam nastawienie obozu Clippers:

Dawać to ku%wa, jedziemy! Tak podchodzę do wznawianego sezonu. Ufam komisarzowi Silverowi i jego ekipie. Wiem, że nie naraziłby zdrowia zawodników na szwank. Mamy duże szanse na tytuł. nie ma lepszego miejsca w którym czułbym się lepiej i chciał tego bardziej niż LA Clippers [Joakim Noah]


Spływają pierwsze recenzje I love this game… jestem wzruszony! https://iltg.gwbastore.pl/

 

Ostatnie Wpisy

37 comments

    • Array ( )

      Jedyne co może im zagrozić to Brooklyn i głównie Durant w następnym sezonie, ale zobaczymy, jak będzie się spisywał po kontuzji.

      (-5)
    • Array ( )

      Szybko zapomnieliście o GSW i o tym jak ludzie tam potrafią budować drużynę. W przyszłym sezonie znowu będą czołówką ligi.

      (12)
    • Array ( )

      @K
      Tylko, że człowiek odpowiedzialny w dużej mierze za sukces GSW jest teraz w Clippersach, więc..

      Koniec końców, uważam że GSW bez znaczenia na draft i wymianę będzie contenderem w przyszłym sezonie. Splash Brothers, to Splash Brothers i eksperci nie powiedzą, że się nie liczą w walce o mistrzostwo.

      (5)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nikt nie wygra bo nie dograja do końca. Kombinują w pogoni za kasą ale czarno to widzę. Chciałbym owszem bo przynajmniej staty można sprawdzić rano ale nie wierze.

    (-18)
    • Array ( )

      “pogoni za kasą”
      Aha, czyli jak Ty pracujesz w jakiejś Żabce i chcesz wrócić do pracy w czasie wirusa aby zarobić, to nie ganiasz za kasą, a koszykarze chcący grać w NBA, to robią to, bo ganiają za pieniędzmi?

      Pomijając cynizm, to ludzie wychodzą na orliki aby grać w kosza, bo to kochają, a ten gada, że profesjonaliści chcą grać w czasie wirusa, bo ganiają za kasą..

      (23)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A Cousins nie został czasem miesiące temu zwolniony przez Lakersów? Ktoś może przybliżyć o co z tym chodzi i jego przywróceniem?

    (17)
    • Array ( )

      Został zwolniony, żeby zrobić miejsce na Morrisa, ale z racji specyficznych warunków w tym sezonie miłościwie nam panujący Adam Srebro chce trochę zmienić zasady podpisywania graczy, więc Cousins jest cały czas do wzięcia, ale tylko dzisiaj widziałem go już w LA, Bostonie, Miami i jakbym dobrze poszukał pewnie jeszcze 27 innych miejscach, więc zobaczymy gdzie i czy trafi 😉 Swoją drogą, rekrutacja go do Lakers po tym jak go zwolnili po nie zagraniu ani minuty musiałaby być trochę niezręczna.

      (6)
    • Array ( )

      Aha, czyli powrót Cousinsa do LA jest wyłącznie z tego powodu rozważany, że DMC może chcieć z nimi znowu podpisać umowę, a nie z tego powodu, że Lakersi mają jakieś pierwszeństwo do niego

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Już dawno nie widziałem w żadnym zespole takiej chemii jak w obecnych Lakers. Nawet w mistrzowskiej układance Dubs były zgrzyty między Draymondem Greenem, a Durantem.

    (5)
    • Array ( )

      Chemia nie wygrywa mistrzostw. Robi to Jordan, Kobe i w ostatnim czasie zapowiada się na Leonarda

      (-1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Mial byc prezent od narzeczonej ( ksiazka) z kartami jakis lakersow a dostalem kurde pacers sixers i najbardziej znienawidzonych celtics. Dlaczego tak po chamsku postapil admin? Nie musial byc kobe ale no ktos z lakers… :||

    (-7)
    • Array ( )

      Oj tam, ja chciałem GSW a dostałem (przynajmniej dla mnie) emerytowanych nołnejmów z Sacramento i Cleveland. Wiadomo, ekstra było by dostać ulubionego zawodnika, ale nie po to kupiłem tę książkę, zrobiłem to głównie z chęci poznania jej treści i przede wszystkim odpłacenia może trochę adminowi za, lata już, przybliżania mi najlepszej ligi świata.

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    No no Panie Admin…właśnie odebrałem książkę, nawet nie zdjąłem butów jak wróciłem z paczkomatu, a łyknąłem już 35 stron jak koktajl bananowy…czyta się lekko i przyjemnie…pewnie gdyby nie robota jutro byłby komentarz…panie Admin – dlaczego tak mało??? 😉
    Podsumowując, pierwsze strony książki bardziej mi przybliżyły autora niż 5 lat czytania GWBA.
    PS. 2- za karty w środku…

    (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Książka dotarła. Szkoda że nie było karty zawodnika z mojego ukochanego Bostonu. Za to był e. Bledsoe, Georghe muresan 🙂 a trzeciego nawet nie pamiętam;-). Jak przeczytam to napiszę parę słów

    (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    george Muresan taki przystojniak z Washington Buletts:) 231cm:) fajnie wygladali razem na boisku Muresan vs Shawn Bradley:)229

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminie należałoby edytować przedsprzedaż w zamówieniu. Do mnie już przyszła i leży w paczkomacie ale nadal można klikać w przedsprzedaż mimo że już dawno termin minął. Teraz czas na “normalne” zamówienia 😉

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Książka przeczytana , mega się czyta -lekko i przyjemnie .żałuję że nie dostałem karty Bostonu , ale moja wina zamówiłem za późno. Jedna uwaga musi być twarda okladka bo ta miekka to jakieś nie porozumienie pzdr czekam na jeszcze jakies dzieła

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wczoraj dotarła książka, wczoraj ją przeczytałem. Widać, że to Twoje pierwsze kroki, czuć niepewność, przejścia z motywów osobistych na NBA to dobry pomysł, ale czasem brakuje jeszcze finezji i płynności, literówki też są ;). Takie mam odczucia i mam nadzieję, że następna książka będzie jeszcze lepsza. Te wszystkie rzeczy Ci wolno, ujdą Ci na sucho, bo rookie ma taryfę ulgową 😉 Chwała Ci za tą książkę. Czytało się świetnie, jednym ciągiem. Opowiedziałeś historię koszykówki w Twoim życiu. Wiele z tego, co przeżywałeś i opisałeś, mogłem odnieść do swoich doświadczeń. Uśmiałem się parę razy 🙂 Typologia fanów basketu, czy ludzi na boiskach osiedlowych – idealne! Napisz drugą. Nie ograniczaj się, pisz głęboko, opowiedz wszystko co Ci siedzi na wątrobie, co przeżyłeś z koszykówką, nie bój się wyraźnie i stanowczo pokazać swojego zdania, przemyśleń, bo mam wrażenie, że te historie były opowiedziane raczej powściągliwie. No i wygląda na to, że graliśmy na tym samym MP uniwerków w Lublinie 😉 Duże brawa za książkę, nie zatrzymuj się. Potrzebujemy tego.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Spurs – drużyna prowadzona od kiedy odszedł Tim, Tony i Manu bez pomysłu, ściągnęli i przepłacili przeciętne “gwiazdy”, w drafcie wciąż wybierali z dalekimi numerami… Teraz mają zaczopowany budżet na przyszły rok, nawet jak za 2 lata będą mogli podpisać kogoś za maxa to pewnie nikt nie będzie chętny i skończy się na przepłaceniu DeRozana, w drafcie wciąż z niemal zerowymi szansami na wyciągnięcie potencjalnej gwiazdy.
    Na miejscu właścicieli pogoniłbym Wrighta, znalazł sensownego GM-a, podziękował Popowi i wysłał go na emeryturę (i znalazł kogoś kto odnajdzie się w nowoczesnym systemie rzucania głównie za 3p), oddał wszystkie schodzące kontrakty LMA, DeRozana za wysokie numery w drafcie i jakieś przepłacone kontrakty 3-letnie, poszorować trochę po dnie i odbudować się na graczach z draftu, a jak za 3 lata poschodzą kontrakty to podpisać wtedy 1-2 sensownych FA i wracać do walki o mistrza.

    (-1)
    • Array ( )

      Nie marnuj czasu na pisanie. Powinieneś właśnie bukować lot do Teksasu. Jak już wylądujesz, to pozostaje Ci tylko zostać Generalnym Menedżerem w San Antonio. W końcu mając tak genialnie prosty plan, jak ten wyżej reszta “zrobi się sama”. A teraz zamawiaj taksówkę na lotnisko 🙂

      (4)
    • Array ( )

      Skoro jesteś fanem Spurs to albo ślepy fanatyzm, albo masz 12 lat – skoro nie widzisz tej patologicznej drogi przyjętej po zakończeniu kariery przez big trio przez management.

      Ja ich fanem nie jestem, więc mogę tylko z wyrazem politowania przyglądać się jak tak dobrze oceniana organizacja przez ostatnie 20 lat popada w totalną przeciętność wynikającą z niezrozumiałych decyzji kadrowych. Jeśli przez najbliższe 5 lat bez zmian w zarządzie wejdą do PO będę zdziwiony.

      (1)
    • Array ( )

      “poszorować trochę po dnie i odbudować się na graczach z draftu”
      Kto tak zrobił i im to wyszło?
      Ktoś poza 76’s, które szorowało po dnie przez 4 lata i udało im się 2 graczy z 4-5 wybranych wysoko w draftcie?

      Jak tam idzie Knicksom szorowanie dna 6 rok z rzędu? Kiedy wracają do walki o mistrzostwo?
      Już nawet pominę, że San Antonio przy Nowym Jorku, to dziura zabita dechami.

      (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale bełkot 😀
    Najpotężniejszy Howard , McGee i Cousins 😀
    Te wszystkie niewypały Lakersów z wyjątkiem LeBrona i Davisa się kiedyś skończą.
    Kawhi wykończy tych drewniaków

    (0)

Gwiazdy Basketu