centered image

LeBron i spółka ponownie skompromitowani, łysy Gortat pokazał klasę!

84

NBA playoffs day 7. Cóż mogę napisać? To jest koszykarska wojna. Wszyscy za wyjątkiem Portland, San Antonio i Minneapolis podjęli walkę, która trwa w najlepsze. Zobaczcie sami:

cleveland cavaliers 90 indiana pacers 92 [1-2]

LeBron James na pierwszy mecz wyjazdowy zafundował swym kolegom identyczne, szyte na miarę garnitury oraz buty z wysoką cholewą. To się chyba nazywa budowanie team spirytus. Nazwiecie mnie zrzędliwym dziadem, ale „wątpliwy” jest dla mnie widok przykrótkich spodni. Dziś właśnie tych kilku centymetrów zabrakło im na boisku…

… na 5 sekund do końca JR Smith zebrał piłkę i nie mając już dostępnej przerwy na żądanie popędził pod kosz rywali. Rzut z dziesiątego metra nie miał jednak szans powodzenia. Dlaczego nie podawał do przodu? Nie mam pojęcia. Oto macie przykład gry zespołowej Cleveland. No i właśnie, czy wynik końcowy stanowi niespodziankę? Nie jestem pewien. Indiana ma to zapisane w DNA: never give up, never surrender. Zdajecie sobie sprawę, że Cavs do przerwy prowadzili siedemnastoma punktami, ale ponieważ są ograniczeni organizacyjnie, po raz kolejny dali sobie zaliczkę odebrać.

Kyle Korver uczyniony nieprzydatnym przez defensywę Pacers, zmuszony do kozłowania. Kevin Love z plastrem na biodrze, JR Smith chaotyczny i nieskuteczny, George Hill bez cienia charyzmy, nachalnie nakłaniany przez rywali do pozbywania się piłki, dobrze zaczął, ale w drugiej kwarcie znów zabrakło zdrowia, ponoć plecy mu sztywnieją… poza LeBronem (28 punktów 12 zbiórek 8 asyst 10/22 z gry) bardzo nieciekawie to wygląda. Zakładali te garnitury po meczu z niechęcią i dystansem. I jeszcze jedno…

7/9

Śmieję się w duchu, bo w zapowiedzi I rundy playoffs napisałem tak: „Wiedza powszechna nakazuje wskazać LeBrona, ale żaden to pewniak. W tej serii może wydarzyć się absolutnie wszystko. W pierwszym meczu Bojan Bogdanovic może trafić 7/9 zza łuku i Cleveland z nieistniejącą obroną zostaną zaskoczeni…”

Zgadnijcie co. Bogdanovic zaliczył dziś 7/9 zza łuku! Przez ręce, pod presją zegara, zewsząd. Zagrał fenomenalnie: 30 punktów 11/15 z gry plus nieprzeciętna, inteligentna obrona. Cały zespół walczył jak lew. Thaddeus Young -> szacunek. Tymczasem atak Cleveland stawał ilekroć LBJ otrzymywał piłkę. Masz i rzucaj, my poczekamy. Jak możecie się domyślać, James prędko bił w ścianę obrońców. Cavs zdobyli 12 punktów w trzeciej i 21 punktów w czwartej kwarcie! LeBrona naciskali od momentu przekroczenia połowy. W rezultacie ruch piłki przestał istnieć… Pacers wygrywają obroną i geniuszem strzeleckim Bogdanovica. Oladipo także widział przeciwko sobie dwóch obrońców, ale nie o to poszło. Rzuty mu dziś nie siedziały, po prostu: 18 punktów 6 zbiórek 7 asyst 5/15 z gry.

boston celtics 92 milwaukee bucks 116 [2-1]

No nareszcie Bucks zagrali na miarę swojego indywidualnego potencjału. Nie było żadnych dyskusji, mecz toczył się w równym rytmie może przez pięć minuty. Potem gospodarze wsiedli na rower i odjechali. Kompromitującą skuteczność osiągnęli C’s zwłaszcza w pierwszej kwarcie, skuteczność która wyniosła… 2/18! Dość powiedzieć, że do przerwy zdobyli 35 punktów. Tymczasem Khris Middleton doświadczał jakiegoś diabelskiego transu, przez cały mecz bezbłędny z prawej flanki na półdystansie. Zaliczył 23 punkty 8 zbiórek i 7 asyst w mocno ograniczonym czasie.

Tuż po przerwie zieloni rzucili się do odrabiania strat, ale gdy zobaczyłem Giannisa Antetokounmpo (19 punktów 5 zbiórek 6 asyst) któremu zostawiono wolny pas startowy do wsadu, wiedziałem że pora zamknąć laptopa. Grek zaliczył 3/4 z dystansu. 57% wszystkich prób rzutowych Bucks trafiło do kosza! Szaleństwo. Można było odnieść wrażenie, że cały stan Wisconsin skanduje „Bucks in six” w garbage time czwartej kwarty.

Pod nieobecność kontuzjowanego Johna Hensona w roli rim protectora błysnął Thon (Difference) Maker! W pierwszej odsłonie młody zaliczył 4 niezwykle efektywnie bloki, a każdy jeden dodał wielkiej energii gospodarzom.

toronto raptors 103 washington wizards 122 [2-1]

Stolica wita gości z zagranicy. Początek na to nie wskazywał, Raptors znów byli na prowadzeniu, ale gospodarze odpowiedzieli serią 12-0. Sygnał do ataku dał Bradley Beal (5/7 z gry w IQ) w drugiej kwarcie sztafetę prowadził John Wall (5/6) wchodzący śmiało w półdystans, w trzeciej wiele piłek w tempo dostał gładziutko ogolony na glacy Marcin Gortat (4/4) a w czwartej temat był już rozstrzygnięty, na dodatek obie drużyny nie popisały się skutecznością.

Już na starcie meczu spięli się pod koszem Markieff Morris i OG Anuoby. Towarzystwo rozdzielać musiał Polak. Duży chłop! Dobrze widzieć nieco skuteczności w obozie Wizards, to najlepszy mecz Gortata od dłuższego czasu: 16 punktów 5 zbiórek 8/10 z gry. I pomyśleć, że coach chciał w miejsce Polaka wsadzić do pierwszej piątki Mike’a Scotta.

Co się stało, że tak dobrze się spisał? Nareszcie ma fryzurę odpowiednią do wieku [Scott Brooks]

Po raz pierwszy od dawna obaj liderzy Wiz zagrali na wysokim poziomie:

  • John Wall 28 punktów 6 zbiórek 14 asyst 4 przechwyty 12/23 z gry
  • Bradley Beal 28 punktów 4 zbiórki 4 asysty 3 przechwyty 10/19 z gry

DeMar DeRozan (23 punkty 10/22 z gry) nie miał łatwego życia, napiszę tylko tyle: dziwią zaledwie 2 przyznane mu rzuty wolne. Na pytania dziennikarzy odpowiadał z plastrem pod okiem. Pascal Siakam z kolei potrzebował trzech szwów przy wardze. Mecz pełen napięć i wzajemnej niechęci. Swoje sprzeczki mieli Wall, Lowry, Ibaka, JV, Beal… innymi słowy: playoffs basketball!

Dobrej soboty wszystkim. Spędźcie ją w najbliższym, rodzinnym gronie, tego Wam i sobie życzę.

Ostatnie Wpisy

84 comments

    • Array ( )

      Zauważcie tylko, że Gortat dzisiaj niemal wszystkie punkty zdobył z gotowych podań pod samą obręcz od Wall’a i tylko jeden kosz z dobitki. Ani jednej samodzielnej akcji w post-up. Wygląda na to, że trochę się może chłopaki dogadali i Wall doszedł do wniosku, że duma na bok i trudno, dostarczy mu tych gotowych punktów na mecz znowu 😉 Bo jednak dobro drużyny ważniejsze.

      (46)
    • Array ( )

      Tyronn Lue jedyne co robi przez cały mecz to rozkłada ręce i robi grymaśne miny po gwizdkach z dupy dla przeciwników… poza tym… zupełnie go nie ma… to tak jakby tam był tylko dlatego, że liga każde mieć kogoś jako trenera…

      (24)
    • Array ( )

      Ja na razie to jest Pacers 2 vs 1 sedziowie.
      Cavs nie grało w koszykowke w zadnym z 3 rozegranych spotkań tylko w football amerykański LeBrona w game 2.

      (12)
    • Array ( )

      Zmarnować taką przewagę pkt. to wstyd! Sam LBJ tego nie wygra. Reszta gra piach jak nic.

      (1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie chce wyjść na choleryka wszędzie doszukującego się faworyzowania, Ale moim zdaniem sędziowie w Waszyngtonie gwiazdali pod Wizards

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak to jest jak składasz drużynę bez pomysłu tylko z myślą, że posiadasz w drużynie znane nazwiska i bazując na ich umiejętnościach liczysz na zwycięstwa. Może i mają szansę pokonać Indianę, ale finałów to oni na pewno nie osiągną.

    (36)
    • Array ( )

      przez PO uważałem, że Pacers są dla CAVS najgorsi na wschodzie (oczywiście biorąc pod uwagę kontuzje Bostonu) i nadal uważam, że jak wygrają z Indianą, to potem z TOR i 76ers (bo tak mi się wydaje) będzie „łatwiej” ale to nie są CAVS z ostatnich 3 lat… mogą przegrać z absolutnie każdą ekipą z PO…

      (21)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nadal trzymam kciuki za Cavs. Wiem, że to padaka. Chciałbym żeby byli zorganizowani jak Jazz, których podglądam, ale nie można mieć wszystkiego. Najlepszy koszykarz na świecie czy najlepsza drużyna, wybierz jedno :v

    (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeden z autorow normalnie przewidzial przyszlosc piszac ostatnio, ze Bogdanovic w serii z Cavs moze wypalic 7/9 za 3 i wszystko sie moze zdarzyc 😀

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    W dwoch slowach. Bezradność Lebrona . I z jednej strony szkoda chłopa bo zero wsparcia . Ostatnio takie zero miał chyba w 2009 . A z drugiej sam sie buc prosił o chore kontrakty dla smithow czy innych thompsonow blokując tym samym cap . Ps : Smith to jeden z większych talentów i jeden z większych boiskowych głupków ostatniej dekady . Basketball IQ Level F . Ps2 ; w ciężkim szoku będę jak libronek stamtąd nie ucieknie We wakacje.

    (39)
    • Array ( )

      Też chciałbym zobaczyć LBJ w innej drużynie ale jakoś na zachodzie go nie widzę …

      (-1)
    • Array ( )

      Po co ma iść do San Antonio i podporządkowywać się Popowi? Inni zawodnicy to robią by stać się lepsi, on już nie musi. On potrzebuje mocnej drużyny w której mógłby odpocząć. Sixers albo Rockets. Róbcie zdjecia

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs – Indiana bedzie 7 meczową serią, i nie zdziwię się jak będzie to jeden z najlepszych pojedynków ( najbardziej wyrównanych) przez całe PO 🙂

    (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Przed rozpoczęciem sezonu gdy Hayward i Irving dołączyli do Bostonu, pamiętam jaka była zagorzała dyskusja o tym czy Boston jest w stanie zdetronizować Cavs . Po kontuzji Haywarda w pierwszym meczu 90% ludzi pisało tu, że teraz Cavs i Lebron jadą przez wschód autostrada do finału. Przyznam się ją też byłem w tej grupie , tak myślących. To co dzieje się obecnie na wschodzie przechodzi moje pojecie.
    Lebron może już odpasc w pierwszej rundzie co po 8 finałach z rzędu było by mega sensacja. Nawet jeśli przejdą Indiane najprawdopodobniej będą czekać tam Raptors chcący się odegrać za poprzedni rok a widząc obecnie co dzieje się z Cavs nabiorą pewności siebie, a jeśli nawet nie uda im się to myślę, że rozpędzona młoda Philadelphia , która stawiam na dziś dzień do gry w finale konferencji,ma duże szanse wyeliminować Cleveland.
    Jedno jest pewne Cavs nigdy nie wyglądali na tak słabych jak obecnie, myślę, że obecną drużynę można przyrownac do tej z przed przejścia Jamesa do Miami.
    Słowem po 8 latach dominacji Lebrona na wschodzie naprawdę robi się ciekawie.

    (34)
    • Array ( )

      Dokładnie tak. Te odczucia co do wschodu były tak silne i jednoznaczne, że nawet liga natychmiast zaczęła reagować. Otwarte dyskusje na temat porzucenia podziału na konferencje w playoffs, ekspresowa zmiana systemu All-Star Game, tysiące memów o tym, że wschód przestał istnieć i każdy bench warmer będzie mógł zostać All-Starem na wschodzie. A tu proszę. Okazuje się, że najczęściej ciężarami dla drużyn są tzw Superstarzy, i projekty BIG3, BIG4 wychodzą raz na 5 prób albo rzadziej. A dzięki temu narodziło się więcej solidnych zawodników, którzy dostali swoje szanse wychodząc z cienia.

      I bardzo nas to powinno cieszyć, wiele drużyn odżyło po wyrównaniu sił de facto i może liga wstrzyma się z pochopnymi rewolucjami, a super-drużyn będzie coraz mniej.

      (20)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    No to Lemenagment po wielu analizach podjął chyba szybką i słuszną decyzję „Potrzebujemy wymienić 14 nowych zawodników”.

    Ja odnoszę wrażenie, że Lebron zdaje sobie sprawę z możliwości Cavs i zaczyna sobie budować alibi. Jemu wszystkie liczby się niby zgadzają, ciągle wysoki poziom, a to chłopakom kupi garnitury wychodząc przed szereg również poza boiskiem, żeby nie wytykali mu, że jego wypowiedzi pomeczowe to przede wszystkim „Ja wychodziłem z 1-3, ja wygrywałem, ja sobie radziłem, JA”. A oni co? a oni nic. Dajcie mu drużynę. Kolejną. Wie doskonale jak się sprzedają takie informacje w social mediach, i że na pierwszy strzał pójdą ujęcia chłopaków w garniturach od Lebrona. Ostatnio powiedział też, że przebudowa zespołu w połowie sezonu to nie był dobry pomysł, bo przez to mieli za mało czasu na przygotowanie się do Playoffs. No naprawdę LeBron?

    Zapomnieliście też dodać, że Lebron w którymś momencie po stracie piłki sam został na atakującej połowie podczas gdy pozostałych 9 zawodników już przeprowadzało kontrę. Stał, podparł biodra i spacerował. Czyli obrażony, poddany Lebron mode ON. Dokładnie ten sam tryb, który włączył tuż przed zimowymi transferami, gdzie mówiono, że chyba zmęczony. Widzieliście też ostatnią akcję? Jak na moje oko, ewidentnie unikał wybiegania do odpowiedzialności na ten ostatni rzut i bezpiecznie stał przyklejony do obrońcy. Od partolenia takich rzutów zawsze ma J.R’a ale jemu chociaż nie można odmówić, że zawsze podejmuje próbę. Nawet jeśli to ma być głupi rzut – to rzuci. Nie ma nic do stracenia.

    (16)
    • Array ( )

      na orlikach jest krycie każdy swego na pałę (czyli biegam za nim po całym boisku), a i tak wygląda to lepiej niż u CAVS

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiecie co po analizie wschodu stawiam na 76ki w finale…kurde nie mają słabych punktów, moc talentu i weterani piorący za trzy kiedy i jak chcą,mają ludzi od obrony oraz super Embiida i Simmonsa ,strasznie ciężko ich będzie pokonać…ciekawe czy mój typ się sprawdzi., Kto myśli podobnie?

    (11)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs 1 kwarta zarąbista, podwajanie na wysoko Oladipo, wyłączyli go pięknie. JR Smith owiele lepiej gra w PO aniżeli w RS. Beznadziejnie sędziowie wprowadzili Korvera w foul trouble (1 faul czysty steal, 2 czysty blok bez żadnych większych kontaktów. Szkoda, że w 2 połowie odpuścili bo naprawdę fajnie się ich oglądało.
    Super widzieć tak walcząca Indiane, ostatnio tak mocno trzymałem kciuki jeszcze za czasów Grangera. Moim zdaniem CAVS wymęczą Indiane, ale z Raptors (o ile wejdą) będą na gazie.

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    jak to możliwe, że ten jugosz z Pacers robi zapasy z LeBron’em przez cały mecz i nie ma tam ŻADNEGO gwizdka…
    (raz był ale to przez to, że się jugosz wywalił)…
    NBA czy MMA?

    (-6)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs w 1 kwarcie-bajka, defensywnie i ofensywnie. Dawno tak dobrze grających Cavs nie widziałem, ale inni i tak powiedzą, że Indianie nie siedziało. Sędziowie pierwsze 5 min tragedia, chyba zapomnieli jak się sędziuje mecze. Korver 2 pierwsze faule (1 czysty steal, 2 czysty blok bez większego kontaktu) trochę chłopaka stłumiły. JR Smith zupełnie inny gracz w PO niż RS, daje im dosyć sporo, chociaż rzuty to nie to samo co sprzed 2 lat ale zawsze coś. Szkoda, że wypstrykali się w 1 połowie i 2 tak samo nie pociągnęli.
    Pacers- strasznie imponują zadziornością, spokojem i wolą walki. Ostatnio się tak cieszyłem z ich gry jeszcze za czasów Grangera. Jednak nie sądzę, żeby wygrali z CAVS. Sporo złego im wyrządzą w tej serii. I tak samo jak któryś kolega wyżej uważam, że Indiana to najniewygodniejszy oponent dla Kawalerii i w następne serie powinni wejść na większym gazie i chęciach.
    Spójrzcie na następne mecze, Cavs będą bardziej skupieni, błędy z poprzednich gier starają się niwelować. Duża większość składu jest zgrana i mniej więcej rozumieją na się na boisku ale jest też paru nowych kotów, którzy muszą się oswoić jeszcze w nowej drużynie i atmosferze PO. Trzymam kciuki za obydwie drużyny.
    Miłego weekendu wszystkim

    (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron przez 3 lata mial przy sobie druga mega gwiazde w postaci Irvinga. Teraz jest tylko on sam, nie ma w druzynie innego difference makera. Bo z calym szacunkiem dla Lova ale jest bardziej skutecznym wyrobnikiem i potrzebnym wsparciem ale nie mega gwiazda. Reszta skladu Cavs chyba uwierzyla ze przejda do kolejnej rundy na barkach tylko i wylacznie LBJ ale jeski sami nie zepna posladow to bedzie sensacja juz w pierwszej rundzie.

    (5)
    • Array ( )

      Ale z winy LeBrona nie ma juz w zespole Irvinga… I tez z winy LeBrona nie ma w Cavs kogos w jego miejsce (to LBJ nie chcial potwierdzic ze przedluzy kontrakt z Cavs a PG13 nie chcial zdecydować sie na Cavs bez tej gwarancji.

      (6)
    • Array ( )

      gwizdki z dupy były po obu stronach… nie mam zamiaru się kłócić gdzie więcej
      nie mniej po raz kolejny (na dodatek w PO!) sędziowie 1/10… i to tylko dlatego to 1, że nie wbijali na boisko i nie wchodzili zawodnikom pod nogi…

      (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    To nie Drewniany tylko Wall rozegrał dobry mecz…z tego co widziałem Marcin nawet jedynego kozła nie zrobił, rzuca pkt najdalej metr od kosza

    (-5)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie czy nikt nie widzi przyczyny tej miernej gry cavs. Problemem jest właśnie doskonaly lebron. Bo dominuje gre. Przetrzymuje pilke i inni stoja nie sa w rytmie kiedy przychodzi rzucic podac podjac decyzje. Taki styl gry nie przystoi druzynie nba. Lebron jest swietny ale z taka koncepcja gry to dajcie spokoj.wszyscy powinni byc zaangazowani caly czas!! Juz w zeszlym roku tak grali tylko tam naprzemiennie z irvingiem teraz sam lbj, izolacja czekanie na podwojenie i oddanie nie ma podwojenia a obronca slaby to penetracja obronca dobry to jeden zwod i rzut. Spoko tylko jesli robia to w kazdej akcji to kazdy to odczyta i dopasowuje obrone a przez to gra im sie trudniej. Gdzie jest sztab szkoleniowy tutaj.naprawde nie da sie zmienic taktyki??

    (11)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      to teraz nasuwa się pytanie: co to znaczy „idealny”? bo skoro jego niby perfekcjonizm nie przekłada się na wyniki zespołu,to o czym tu gadać… organizacyjnie cavs są niżej od indiany. o goldenach nie wspomnę. właściwie nic lebron nie zbudował. cudem wygrali finał 2016, ale to bardziej porażka dubs. potem za bardzo uwierzyli w opatrzność boską i teraz mamy tego skutki. jak znów ucieknie z cavs to będzie zerem.
      no ale póki co cieszmy się pięknym początkiem weekendu. dzięki nate za ustawienie głów podopiecznych na właściwy kierunek.

      (-1)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      anonim – zapewniam Cię,że dziś jestem całkowicie wyluzowany. poranne wyniki,szczególnie jeden, wprawiły mnie w stan głębokiej euforii.bynajmniej do jutrzejszego poranka 🙂
      a z tym zerem to takie uogólnienie. choć nie bezpodstawne.
      p.s.
      temat żon i matek polecam omijać szerokim łukiem. raz,że to prostackie,a dwa, grozi śmiercią. i nie bądź dzieckiem, nie drąż tematu.

      (-2)
    • Array ( )

      To akurat norma, trzeba przyznać. Admini lubią tutaj rzucać absolutami z meczu na mecz.
      Dobry mecz – super, świetnie, będzie mistrzostwo, będzie MVP.
      Dzień później, słabszy mecz – no niestety, kolego, koniec kariery, żegnaj.

      (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Piszecie o gwiazdkach pod cavs albo pon Indiane. Było po równo błędnych decyzji. Najpierw jakieś kosmiczne gwizdki dla Indiany ale zaraz po tym sędziowie wszystko oddali cavs…. cavs mogli to wygrać tylko niepotrzebne odpału za 3 pod koniec , migli grać pod kosz i byłby pewnie and 1 ….. zerowe wsparcie Clarksona i nanca, hood ledwo co a miało hyc tak pięknie …. doświadczenia w playoff powoduje pełne majty… chyba coraz bardziej chce powrotu do start 5 lbj, love, jr, thompson i calderon zamiennie z hillem

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    > na 5 sekund do końca JR Smith zebrał piłkę i nie mając już dostępnej przerwy na żądanie popędził pod kosz rywali. Rzut z dziesiątego metra nie miał jednak szans powodzenia. Dlaczego nie podawał do przodu?

    Moze z jego perspektywy po prostu nie mial do kogo poslac bezpiecznego podania, ktorego nie przechwyci przeciwnik. I nie mialo to nic wspolnego z zespolowiscia lub jego brakiem. Co za glupie pytanie …

    (4)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      siema dziadek 🙂
      oj miał komu podać, miał. na lewym skrzydle (nie pamiętam kto) stał jak kołek i miał kilometr miejsca na rzut. jednak imbecyl smith widział już jak zostaje bohatejro i zapewnia bronowi wygraną. kilka razy oglądałem ostatnie sekundy i sory… smith nigdy nie przeskoczy pewnego poziomu. zobacz sobie jeszcze raz i zwróć uwagę jak pięknie mógł podać. obadałem to jeszcze raz teraz. nie mam wątpliwości.
      p.s.
      wybaczam Ci niedopatrzenie. w końcu w Twoim wieku… 🙂

      (1)
    • Array ( )

      cześć kmn ! 🙂

      Szacun za avatar 😉 chodziło mi o to, że z perspektywy gracza z piłką wygląda to wszystko zupełnie inaczej niż z perspektywy widza, każdy kto pograł w kosza trochę poważniej niż luźna gra z kumplami na orliku zdaje sobie na pewno z tego sprawę. Swoje robi obrona pod presją, czasem obrońca zasłania częściowo przegląd pola, czasem widzisz kolegę ale podać się nie da bo musiałbyś to robić przez ręce biegnącego przed tobą, naciskającego obrońcy itp. sytuacji jest naprawdę mnóstwo. Obejrzałem jeszcze raz i faktycznie z lewej strony boiska stał chyba Clarkson ale tam na to podanie nie było już czasu. Pozdro ! 🙂

      (-2)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      obiektyw – po lewej. lewej. love był kryty (po tej drugiej lewej…), smith miał na sobie dwóch obrońców, w tym tego który powinien być na lewym skrzydle. przy okazji bron miał na plecach swojego obrońcę i niechcący odciął go od pomocy. lebron by w takiej sytuacji na bank podał. i teraz się nie nabijam.
      p.s.
      pomysł brona z gajerkami spoko, górna część gites,natomiast poniżej linii kolan zaczyna się jakiś dramat. może ja już za stary jestem, ale rzutuje to wszystko na całość i wygląda jakby wszyscy panowie zajumali portki młodszym braciom… i nie żebym się czepiał moich ulubienych cavs. z każdego miałbym taką bekę. no dobra, z cavs trochę większą…

      (-3)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      tomtom – jedynym usprawiedliwieniem dla smitha jest mało czasu na całą akcję i faktycznie bardzo często nie warto podawać w tłum,bo adresat podania będzie w jeszcze trudniejszej sytuacji do rzutu. poza tym ryzyko straty. jednak… jednak (moim zdaniem) to nie była tego typu sytuacja. albo inaczej, po obadaniu końcówki kilkanaście razy stwierdzam,że ja bym podał. dziwi mnie też dlaczego bron nie wyszedł do piłki zaraz po zbiórce,tylko pędził pod kosz. no ale zebrał ktoś kto potrafi kozłować więc… to już temat na inną analizę,a mi już się nie chce 🙂 dla mnie wszystko jest ok, najważniejsze,że nie trafił.
      w swojej amatorskiej historii pamiętam nie jednego takiego właśnie niedoszłego bohatejro. raz kiedyś trafił i śni o kolejnym takim momencie. pozdrowiska

      (-3)
  18. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    SIEMA @what can I say only LBJ

    jak tam w szafie 😀 🙂

    „Jeśli Lebron ich nie pociągnie w Indianie tak jak we wczorajszym meczu to Cavs Indiany nie przejdą. ”

    #A_Nie_Mówiłem #Mark_My_Words

    (4)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      no właśnie, „what can…” wyłaź !!
      niedawno napisałeś,że szkoda,że cavs w pierwszej rundzie nie wpadną na pacers. od razu pomyślałem,że możesz się pomylić. i masz tu!! wyłaź i pociśnij po swojemu. nadarzyła się okoliczność.
      mam nadzieję,że nate odpowiednio nakręci (tzn jeszcze bardziej) swoich chłopaków. czwarty mecz i wygrana indiany może … uchronić brona od pogorszenia bilansu w finałach 🙂

      (-4)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    @ Timur

    odważna prognoza. od razu dałem ci plusa.

    ale sądzę, że warto poczekać na rozwój serii z Miami. owszem, Sixers w game 3 wygrali i taktycznie znów zaskoczyli Heat, niemniej : gospodarze zagrali znów dobry mecz.

    podobnie było w game 1 – w game 2 Heat już robili korektę i wygrali.
    poczekajmy, jak zareagują na game 3.

    moim zdaniem, Sixers brak doświadczenia, pewnej rutyny, które są niezbędne w drugiej połowie serii, w ważnych końcówkach. mają bardzo utalentowanych graczy, o których zawsze piszę w samych pozytywach, niemniej : Heat mają head coacha który posiada 2 pierścienie mistrzowskie, lidera który ma takie 3, a zespół legitymuje się dyscypliną i walecznością.

    Wizards vs Raptors

    no to, panie kolego @Bobciu – wygląda na to, ze jednak trochę racji było w tym, co pisałem po game 3, prawdaż ? :]

    seria przeniosła się do Capital One Arena i Raptors zeszli do „quiet level”, tak jak przeczuwałem.

    a Wiz – panowie ! : zwróćcie uwagę, według statystyk, oni grają z meczu na mecz LEPIEJ !

    jasne, ktoś powie, ze statystyki to częśc zabawy, i ma rację, ale jeśli chcemy widzieć fakty i móc przewidywać przebieg wypadków, nie mozna ich ignorowac, bo oko bywa zawodne, umysł w czasie meczu nie ejst w stanie wyliczyć, skatalogować, wyciągnąc procentów. impresje są świetne, ale zwróćcie uwagę : na ławce każdego z zespołów NBA siedzi pan, który zapisuje coś po każdej akcji.

    powiem więćej : na trybunach i przy montorach siedzą inni panowie, i możliwe że także Panie, którzy również zapisują. co zapisują ? statystyki. prowadzą je na bieżąco w trackie meczu. Trenerzy dostają te wyliczenia na pewno w przerwach, nie orientuję się czy – przez asystentów – takze w trakcie gry.

    tak to działa.

    statystyki mówią, ze Wiz w game 2 zagrali lepiej niż w game 1, a w game 3 lepej niż w game 2. To oni idą w górę, a Raptors mieli mocne otwarcie, za co – a jakze – kudos ;], ale hej, jesteśmy już w innym miejscu serii.

    już tylko 1-2, a Wiz zanotowali w game 3 : 55 % z gry, 43 % za trzy, 90 % z 20 FTs – znakomite statystyki ofensywne.

    11 zgubionych piłek i aż 10 ukradzionych, właściwie zagrali na czysto. Raptors 18 na 8, róznica kosmiczna.

    nic dziwnego, ze mamy blowout, bo wg mnie ten blowout wisiał w powietrzu już od poprzedniego meczu.

    rok temu head coach Scotty Brooks przeczytał Celtów i po 0-2 Wiz szli aż do game 7. uznałem ich za zespół o solidnym wskaźniku playoff wise i sądzę, że w tej serii zaczynamy mieć powtórkę z historii.

    ofk, żeby było to w pełnym wymiarze, to muszą teraz wuygrać game 4. A presja jest na Raptors. nie dość, ze Wiz z meczuna mecz lepiej kreują i strzelają, nie mam pod ręką, ale ciekaw jestem statystyk tzw open shots, sądzę że rośnie z każdym meczem również, to jeszcze Raps sami m ają rozregulowane wskaźniki.

    zawsze miałem Raptors za team ‚soft”, a że nie lubię mieć negatywnej opinii o kimkolwiek : cóż, życzyć im mogę tylko lepszej gry w game 4 i potwierdzenia, że są no 1 seed. ale patrząc na świetną grę Wiz i wiedząc, co to może oznaczać, mam wrażenie, ze seria zaczyna się od nowa.

    btw, myślę, ze w tym meczu John Wall trochę przekonał część z was, panowie [i Panie], że to jednak on jest liderem Wiz i że wszelkkie próby zastępowania go Tomasaem Satoranskym, to science fiction.

    Tomas zagrał tylko 5 minut, Wall 36 i był kluczowym elementem szarży prowadzonej przez podstawowy skład zespołu.

    Bucks vs Celtics

    panowie @Dmg i „@Tomasz ?

    nie sądzicie, że wyszło na moje ? ;] jak matchup, to matchup, będę więc wracał do waszych polemicznych opinii i mam nadzieję, ze będzie to dobra zabawa na czas playoffs:]

    cóż, przewidywałem to : Boston nie ma odpowiedzsi na atletyczny atak Bucks i Kozły znów rzucały bardzo wysoko, bo aż na 57 % z gry i aż 48 % za 3pts.

    trzeci z rzedu mecz na wysokim procencie : 48, 59, 57. to nie jest już przypadek. Boston nie umie bronić Bucks.

    sądzę, ze jeśli head coach Joe Prunty utrzyma taktyczne priotytety, to Brad Stevens nie znajdzie na to recepty. Bedzie musiał liczyć na to, że młodych Bucks zacznie limitować ich własny stres i presja gry w meczaxch o coraz wyższych numerach. a to możliwe jest, nie takie ofensywne dynama zacinały się, kiedy seria dojrzewała i każdy rzut zaczynał ważyć bardzo duzo, kosz nagle robił się bardzo mały, a piłka cięzka niczym lekarska.

    głowa zdecyduje. Na razie Bucks są górą, ale veyterani Celtics mają teraz moment, by zmobilizować zespoł na game 4 i dać z siebei maksimum.

    tak wiec, chwilowo wasza, panowie, teza o sile obrony Celtów nie ma mocy obowiązywania. W tej serii ta obrona jest bezradna.

    jak chodzi o moją tezę, ze kluczem jest obniżenie procentu z gry Celtów, to chyba nie jest najgorzej, bo po wybuchowym game 2, Boston wrócił do swoich 40 % i – wybaczcie mi szczerośc – jest to właściwy wykładnik ich potencjału.

    nie można stracić takiego gracza jak Kyrie Irving i tego nie odczuć w kreacji ofensywnej. to kwestia logiki. żaden system nie załata utraty zawodnika All Star caliber.

    początkujący Jaylen Brown, ofk zawodnik neisamowicie utalentoewany, czy Terry Rozier, jakby nie było nominalnie drugi back up na pozycji point guarda, albo rookie Jayson Tatum, jakolwiek zawodnik niezwykle uzdolniony !, to nie są zawodnicy, którzy dostając więcej minut i możliwosći będą mecz po meczu prowadzić zespół.

    NBA skupia najlepszaych graczy świata, tutaj każdy ma talent i umiejetności, ale już w obrębie saamej NBA są podziały, są lepsi i gorsi, Kyrie Irving za dużo waży, żeby atak Celtów nie odczuł jego braku. Nie w jednym czy drguim meczu, ale na dystansie serii.

    cóż, po takim blowoucie właściwie wszelkie analizy : jak do tego doszło ? są zbędne, wynik mówi sam za siebie.

    prosta sprawa : Boston musi zrobić step up w game 4, bo jeśli nie obronią, nie będą atakować desperacko i punktowac defensywny Bucks, która jest słabszym punktem zespołu z Milwaukke, to raczej z tej serii nie wyjdą.

    obrona Boston miała być ich atutem, jesli choć częściowo w tym matchupie prognozy były oparte na realnych przesłankach, to w game 4 Boston musi to udowodnić i choć raz ograniczyć atak Bucksów.

    trudno szukać innego pomysłu, przy własnej ofensywie którą stać na 40 % w 2 z 3 dotychczasowych meczów.

    widać też, ze Bucks znaleźli trzeciego strzelca, o którego się dopominałem : Jabari Parker i jego scoring, to może być atut w dalszej części serii. Boston ma za krótkie ręce, zeby bronić więcej niż dwóch scorerów, a przy dobrym ruchu piłki Bucks są stanie obsłużyć ich wszystkich.

    Parker słusznie upominał się o swoje rzuty i touches. to też dobry znak, że coach i reszta zespołu słuchają kolegi, który chce się przydać i prosi o szansę i zaufanie.

    Pacers vs Cavs

    cóż, wspomnieliście panowie, ze niepewna sytuacja LeBrona po sezonie moze wpływać na Cavs i wasze uwagi pokryewają się z tym, co sami Cavs mówią, a ściślej : Kevin Love. wspominał przed Playoffs, ze ta okoliczność trochę odbiera im koncentracji i energii mentalnej.

    wydaje mi się jednak, ze to drugorzędna sprawa.

    kluczem jest boisko, a tutaj zwyczajnie zabrakło dobrych decyzji.

    w 4 kwarcie, pod koniec, przy równym wyniku, Cavs mieli dobre defensive plays, ale źle rozgrywali piłkę, bo wg mnie złym rozegraniem jest brak akcji w stronę kosza i wymuszania agresywnie fauli i miejsca na layups, a skkupianie się na dostarczeniu piłki za linię na rzut trzypunktowy.

    ktoś to powinien opanować, bo w meczu mają z trudem osiagnięte 31 % zza łuku, a w newralgicznych momentach grają na trzypunktowca, zamiast wejśc ostro pod kosz i spokojnie wyegzekwować z linii.

    o właśnie, patrzę na liczby : 16 wolnych., w game 2 LeBron sam miał 13. oczywiście, w Bankers Life Fieldhouse sędziowie wyrównują proporcje gwiżdząc przychylnie dla gospodarzy [rozumiem przez to gwizdki zasłużone, ale takie pt „można gwizdnąć, ale nie zawsze trzeba”], ale to i tak pokazuje rzecz widoczną, kiedy patrzy się na grę : Cavs nie mają dynamiki w swojej ofensywie, brak im drapieżności.

    P{acers dobrze bronią, bez dwóch zdań, są mobilni i ustawieni, niczego im nie odbieram, ale Cavs nie atakują ich tak jak należy.

    cóż, póki co jest 2-1 dla Indiany, a Cavs ciągle mają szansą zrealizować plan minimum : 2-2 i wracamy do przewagi boiska z szansą na postawienie Pacers pod presją w game 5.

    LeBron, JR Smith czy Kevin Love wiedzą jak takie momenty w serii rozgrywać. sadze, ze sobie poradzą. Daję im zwyczajowe 51 % w game 4 i myślę, ze w game 5 zagramy od nowa na skróconym dystansie.

    no dobrze : w game 1 wyskoczyl Oladipo ze swoimi ‚trójkami” ponad normę, terraz Bogdanovich, czy jest jeszcze dwóch shooterów Pacers, którzy zamierzają zafundować Cavs następną sensację ? ;]

    Oladipo wyraźnie się uspokoił, szarpie, ale jest nieefektywny. Bogdanovich też serii, zwłaszcza w meczach z wysokimi numerami, sam nie pociagnie.

    Pacers wygrali 2 razy schematem : team defense plus dzień konia jednego ze strzelców zza łuku. moim zdaniem, ten schemat się już nie powtórzy.

    wszystko zależy od Cavs, LeBron zagra w game 4 z max koncentracją i determinacją, myślę że możemy go zobaczyć przez nawet 46 minut na boisku, reszta musi zrobić swoje w obroniei trafiać te otwarte piłki.

    a przede wszystkim, patrząc na game 3, lepiej decydować co zrobić z piłką. trójka jest w modzie, ale czasami lepiej ściąć pod kosz, bo o ile za 3pts idzie im róznie : 30 %, to agresywna akcja pod kosz na 80 % daje albo layup albo 2 osobiste albo 3pt play, a grana konserkwentnie otwiera takzę lepsze pozycje na obwodzie.

    Tyronne Lue mówił o tym po game 1, mówił LeBron, ale w ferworze walki w game 3 wszyscy o tych pryncypiach zapomnieli.

    (18)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Bobciu
      PATRON

      Czekałem na Ciebie 😉 wszystko prawda ale umówmy się, to nie był kolejny równy mecz game by game 😉 Beal na swoim poziomie, Morris 18 efektywnych minut zamiast 30+ beznadziejnych, Gortat (ze też nie miał się kiedy obudzić $) i Scott na 100%. Wybitny mecz Wizards (trochę sędziowie pomogli) , dołek Raptors.
      Wierzę, że czasy Playoffs choke się w Toronto skończyły, do usłyszenia w game 4!

      (2)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KrolKarakanow
    Odpowiedz

    Tak sie sklada, ze moja babcia na ostatniej pielgrzymce do Czestochowy jechala
    z Lebronem w jednym autobusie. Siedzial za nia z jakims swoim ziomkiem i nie dalo
    sie nic zrobic zeby nie podsluchac co mowil, pozatym strasznie mlaskal jedzac
    kebaba przez co zwracal na siebie uwage. Z tego co babcia opowiadala, to mowil
    troche niewyraznie, zaciagal lamana polszczyzna twierdzil, ze jedzie sie pomodlic
    o szczesliwe zakonczenie serii z Indiana, zeby rzucal conajmniej te 51 pkt
    w kolejnych meczach(ten 1 punkcik w razie czego jakby pachnialo remisem) a reszta
    jego druzyny zeby w sumie rzucila tyle co on i zeby Bogdanovica zabolala slepa ksizka w game 7
    a Oladipo zeby wypadla wtedy wizyta u dentysty. Mowil tez, ze konczy w tym sezonie prace
    przy ogorkach czy tez z ogorkami i wynosi sie na zachod ale babcia nie jest pewna czy dobrze
    zrozumiala.
    pozdro

    (6)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bronek23
    Odpowiedz

    Kurczę,chyba każdy albo przynajmniej większosc przyzna że gra Cavs to jest tragedia,izolacje na LeBrona to jest ich jedyny pomysł.Czy tak gra wicemistrz NBA ? Odejscie Irvinga ich nie usprawiedliwia,fakt to super zawodnik i mój ulubiony point guard,ale nie taki mocarz żeby bez niego męczyć się niemiłosiernie z Indianą.Rok temu co prawda też najrówniejsze mecze w konferencji Clevaland grało własnie z Pacers,ale wtedy odnosiło się wrażenie że mają te mecze pod kontrolą a tutaj co rzut LBJ’a to modły żeby wpadło.LeBron to mój ulubiony zawodnik ,kibicuję mu i będę kibicował nawet w innym zespole,ale on odejdzie a zespół nie wiem czy awansuje do PO w przyszłym sezonie.Niemniej będę za nimi całym serduchem,jednak na chwilę obecną myslę że z tak niezbilansowaną drużyną nie ma co liczyć nawet na finał konferencji :/
    Pozdrawiam 😀

    (2)

Gwiazdy Basketu