fbpx

NBA: LeBron i spółka wyglądają dobrze, Portland zdecydowanie wraca do gry!

32

Witajcie, wczoraj wieczorem brałem gościnny udział w nagraniu audycji zatytułowanej Obgadani, gdzie mówiłem o książce i wznawianym za 6 dni sezonie NBA. Powiem tyle: nie sądziłem, że podcasty i gadanie do mikrofonu może przynieść tyle frajdy. Materiał ma ukazać się wkrótce, sam jestem ciekaw.

Tymczasem w bańce Orlando drugi dzień drużynowych sparingów. Z jednej strony nie ma co wyciągać daleko idących wniosków, z drugiej strony: to nie jest zwykły preseason dla tegorocznych faworytów, którzy walkę o tytuł rozpoczynają już za trzy tygodnie! A zatem:

san antonio spurs 92 milwaukee bucks 113

Rzutowo wyglądali tragicznie hegemoni wschodniej konferencji, z dystansu operując na poziomie 20+ procent skuteczności. Defensywnie nacisk był jednak zauważalny (Giannis w pierwszej połowie miał na koncie pięć przewinień) więc prędzej czy później Bucks musieli odjechać z wynikiem. Tak stało się w trzeciej kwarcie, wygranej przez Bucks 38:26. Spurs próbowali oczywiście nawiązać walkę, dorównać intensywnością rywalom, ale nadziali się wyłącznie na gwizdki sędziowskie. Niestety nie dysponują odpowiednim materiałem ludzkim, aby myśleć o zdominowaniu spotkania obroną. Ofensywnie też ograniczeni są w sposób zauważalny, zwłaszcza bez LaMarcusa Aldridge’a.

Czekamy na kulturystę Erica Bledsoe, ale i bez niego Milwaukee radzi sobie przyzwoicie. Liderzy to oczywiście Giannis (22/3/4/3) Middleton (16/3/5/2) Brook Lopez (17/4/1/2/2) a po przeciwnej stronie Lonnie Walker (14/3/2) i Dejounte Murray (13/4/3).

Co ciekawe, oficjalnie pierwszym trenerem SAS w tym meczu była Becky Hammon, Gregg Popovich z założoną maseczką kręcił się tylko i asystował. Nie wiem jak to powiedzieć: ten gość naprawdę jest już stary. Ozdobą spotkania (niezaliczony) wsad Drew Eubanksa, który tak się werbalnie znęcał nad leżącym bratem Giannisa, który po próbie bloku spadł niefortunnie na plecy, że zaliczono mu faul ofensywny.

portland trailblazers 88 indiana pacers 91

Czteromiesięczna rdza z obu stron. Tylko pięć rzutów Lillarda, przestrzelony wsad McColluma, ale nie powinni się martwić kibice Portland, jest dużo lepiej! Blazers zdominowali pierwszą połowę, a drugą można powiedzieć oddali. Jusuf Nurkic zademonstrował sprawność, pierwszą swą akcję skończył książkowym półhakiem. Zach Collins nie stracił niczego jako obrońca przejmując zasłony i blokując beznamiętnie rzut TJ McConnela. Szczuplejszy niż dotąd Carmelo Anthony krzyczał tradycyjnie przekleństwa zbierając piłkę. Najważniejsze postaci spędziły na placu ledwie po kilkanaście minut więc śmiało można powiedzieć, że będzie ciekawie w Oregonie. Walka o ósme miejsce w playoffs trwa!

Po drugiej stronie, dobrze widzieć na placu Victora Oladipo, może się zdecyduje, może dogra ten sezon z Indianą, która niestety bez udziału Domantasa Sabonisa, nie ma czego szukać w playoffs, takie jest moje zdanie.

dallas mavericks 108 los angeles lakers 104

Pierwsze wrażenie Lakers po restarcie? Zgodnie z oczekiwaniami: wiedzą, czego chcą i są zdeterminowani by po to sięgnąć. LeBron (12 punktów 5 zbiórek 15 minut +12) i AD (12 punktów 5/7 z gry 15 minut +10) zagrali wyłącznie w pierwszej połowie, wygranej przez LAL bodaj jedenastoma punktami. 35-letni James “zachwycił” intensywnością, tyle lat a rywale wciąż rozkładają ręce gdy rozpędza się z piłką. Mavs mogli przeciwko dominującym fizycznie rywalom liczyć przede wszystkim na efektywność ataku, niestety z tym było różnie.

Dopiero w drugiej połowie odpalił Seth Curry (23 punkty 6/6 zza łuku) i “goście” wyszli z dołka na prowadzenie. Luka (14/5/6) i Kristaps mega zawodnicy, a ich gra dwójkowa już niedługo może stać największą atrakcją, najpierw w Teksasie, a potem w całej zachodniej konferencji. Życzmy im zdrowia, Mavericks z Luką to jest gwarancja solidnego poziomu na lata wprzód. Gość jest wirtuozem -> polecam Waszej uwadze na przykład trójkę, którą z odejścia załadował sprzed rąk Davisa, taką niewinną, od niechcenia, z uśmiechem na twarzy. Niech więc Mavs wzrastają, niech cyzelują skład wokół Słoweńca tak samo jak na przestrzeni dwóch dekad postępowali z Dirkiem Nowitzkim, aż w końcu “kliknęło”. Pamiętacie jeszcze mistrzowski skład Dallas z 2011 roku?

  • Dirk Nowitzki
  • Jason Kidd
  • Jason Terry
  • Shawn Marion
  • Tyson Chandler
  • JJ Barea
  • Peja Stojakovic
  • DeShawn Stevenson

Pamiętam dokładnie, to był pierwszy rok funkcjonowania GWBA. Pierwsi trzej panowie, w 21 meczach playoffs zaliczyli łącznie 108/260 trójek, co daje skuteczność 41.5% (!) cała drużyna osiągnęła 184/467, czyli 39.4% zza łuku przy 23 próbach średnio w meczu. Teraz wolumen może nie robić wielkiego wrażenia, ale w 2011 roku to było dużo. No a skuteczności mogą im pozazdrościć wszystkie dzisiejsze zespoły.

A propos skuteczności: Boban Marjanovic uzyskał dziś 17 punktów 13 zbiórek i 2 bloki. Widzieliście jak stojąc na ziemi zablokował szamoczącego się Dwighta Howarda wymuszając rzut sędziowski? Ciekaw jestem co nam jeszcze pokaże ten sympatyczny olbrzym, gołym okiem widać, że nabrał większej sprawności… Niestety Kyle Kuzma wciąż wygląda cienko, zwłaszcza jako obrońca indywidualny.

phoenix suns 101 utah jazz 88

Widać, że coach Snyder szuka ustawienia, które pomoże mu zrekompensować brak Bojana Bogdanovica. Eksperyment z dwoma środkowymi, czyli Gobertem i Tonym Bradleyem to rzecz warta uwagi. Reszta schodzi w tym momencie na dalszy plan, Rudy Gobert trzy oddane rzuty, nowością są jego wyjścia do piłki i podania w dół, jak przed laty Gasol i Randolph, hehe. Donovan Mitchell swobodny (17 punktów 4 asysty) Mike Conley (12 punktów 50% z gry) też złapał w pewnym momencie rytm, podeszli jak do sparingu.

Graczem meczu DeAndre Ayton (13 punktów 8 zbiórek) oraz jego trójka z rogu parkietu. Niech rozszerza zasięg rzutowy, bardzo dobrze. Bardzo fajnie kosz atakowali dziś Mikal Bridges, a także biali panowie Saric i Kaminsky. Zabrakło dostępności Ricka Rubio (po pozytywnym teście na COVID, póki co tylko trenuje z zespołem) bo jego zmiennik Ty Jerome jest cieniutki defensywnie. O minuty walczy Cameron Payne, który pokazał się dziś z dobrej strony, potrafi konsekwentnie mijać, potrafi podawać, to najważniejsze.

Dobrego dnia wszystkim, wracamy po godzinie czternastej!

Ostatnie Wpisy

32 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kuzma cienko w obronie (ogrywany niemiłosiernie przez Lukę), a w ataku nieskuteczny, choć podobno na treningach zachwycał. Dion fajnie zagrał, duża pewność siebie, której potrzeba z ławki !

    (25)
    • Array ( )

      To samo gadali przed sezonem w 2019. Pompują balonik, tylko gdzieś powietrze ucieka. Mam nadzieje, że jeszcze coś z niego będzie

      (8)
    • Array ( )

      Ja mam nadzieję, że dopóki jest w lakers będzie ogórem, a jak odejdzie to niech robi co chce. Może zostać szanowanym zadaniowcem lub nawet gwiazdą z pogranicza AS. Najwazniejsze, żeby lakers stracili na tej wymianie.

      (-5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jedna rzecz mnie dziwi “Zabrakło dostępności Ricka Rubio (po pozytywnym teście na COVID, póki co tylko trenuje z zespołem) “. A tam na nagraniu widać jak do niego podchodzą i przybijają piątki. XD

    (7)
    • Array ( )

      Wyjaśniam o co chodziło autorowi:
      Rubio miał pozytywny test na wirus i przez to dołączył do zespołu później dopiero wznawiając z nimi treningi. Z tego powodu nie zagrał, a trener postawił na jego zmiennika, który w Orlando trenuje od początku.

      Na prawdę tak ciężko to ogarnąć? Szczególnie, że jak byk jest napisane “poki co trenuje z zespolem”. Gdyby był zarażony, to przeciez nawet by mu nie pozwolili trenowac..

      (3)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe krzych1988
    Odpowiedz

    Nie, ze narzekam, ale mysle, ze taktyka na LAL moze byc taka na PO’s, ze LBJ niech hula po parkecie a z gry wylaczamy reszte. Gosc jest tak naladowany, ze szok i ciezko go bedzie powstrzymac. AD pod presja czesto nie imponuje. Nie bedzie AB i RR a to ogromne straty glownie w obronie jak i w ciut mniejszej mierze w ataku. Cos czuje, ze LAL wcale nie beda mieli tak lekko o droge do finalu konferencji. AD w tym sezonie super zdrowie, ale nie zapominajmy, ze to dosc szklany gracz. Oczywiscie nie zycze mu kontuzji, ale prawdziwa walka fizyczna zacznie sie juz niebawem.

    (17)
    • Array ( )

      Parę lat temu chwalono “taktykę” GSW vs Cavs w finałach, tak jak piszesz: LBJ niech robi co chce, wyłączamy resztę. Odpowiedź kogoś z GSW: Na nic mu nie pozwalaliśmy, po prostu i tak robił co tylko zechciał xD

      (11)
    • Array ( )

      Nikt nigdy nie napisał, że dla Lakers droga do finału będzie w tym roku usłana różami. Muszą przejść Clippers albo Rockets, kto wie może będą musieli się przeprawić przez Mavs, a to bardzo nieprzewidywalny zespół, jak wejdą w rytm to mogą rozwalić każdego. Zresztą na kogo by nie trafili na Zachodzie będą mieli ciężko, co nas, fanów, powinno tylko cieszyć.

      (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzień dobry wszystkim oglądającym gwba. Ponownie Gulbar. Dziękuje za radość z czytania moznaby rzec poezji o świecie koszykarskim. O przygodach i o postępach. Zaskoczony zostałem akapitem o pojedynku SA z Milleweuake…niestety paprochowy akapit to był – skonstruowany jakby na kolanie z brakiem tzw historyjek. Reszta jak zwykle ponętna. Dziękuje jak zwykłem mawiać za możliwości czytania i przesyłam mocne uściski dla adminów i fanowskich. Gulbar.

    (-5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    fajne pierwsze 6 minut meczu LAL DAL. polecam każdemu, bardzo przyjemne dla oka to było. Choć przy okazji pokazało, czemu jedni i drudzy nie zdobędą miska w tym sezonie. LAL nie broni obwodu, w serii z POR Lillard zrobi im krzywdę. A DAL ogólnie słabo broni. Ale po atakowanej stronie parkietu jednych i drugich sie bardzo fajnie oglada.

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Caruso pomoże LBJ ciągnąć ten wózek, mają mistrza na pewno. Obudowali Caruso fajnymi grajkami, AD, LBJ, KK i reszta. Wkońcu Goat Caruso zdobędzie mistrza, jest w swoim Prime. Jest lepszy od MJ i jego Bulls. Skopią tyłki wszystkim w play-off. Go Lakers!!!

    (10)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Muszę się wam do czegoś przyznać, że mnie to chyba jednak podrabianiec jest, wychodzi na to że bardziej czekałem na sezon motoGP niż na NBA bo od niedzieli od pierwszego wyścigu jakiś taki spokojniejszy się zrobiłem…
    Nie bijcie, tłumaczcie 😉

    (-2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Wreszcie coś o Lakers, ale na GWBA przynajmniej rzeczowo🏀😎 na innym portalu czytałem rano , że Dallas się przyjechało po Lakers itp itd, sobie myślę WTF ? patrzę na nba.com widzę po minutach, że LBJ i AD grali na luziku pół meczu jak to na sparingu tym bardziej pierwszym po takiej przerwie , więc nie ma co narzekać 🏀

    (0)
    • Array ( )

      Pół meczu ? Grali po 12 minut 🙂 Przecież tu nawet nie ma co komentować. Jakiś mecz przedsezonowy.Jedno jest pewne Lebron pokaże moc tyle odpoczynku nie miał nigdy.Nie będzie musiał w PO nigdzie podróżować.Bedzie biegał po 36 minut na parkiecie 🙂

      (1)
    • Array ( )

      Ale pieprznie…

      W Dallas Doncić i Porzingis też zagrali po 15 minut.
      Ławka Dallas zmiażdżyła Lakers i taka jest prawda.

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli Lakers mają wygrać to Kuzma i Waiters muszą co noc robić razem 20 ppg z ławki na przyzwoitej skuteczności. Osiągalne. Lebron w Play off będzie tyrał 40 min na mecz, ale to tylko 20 meczy bez latania samolotem. Da radę.

    (7)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Kibicuję NBA od roku dziewięćdziesiątego dziewiątego. Nie załapałem się na Majka, szkoda, ale to nic. Od lat miałem swoich faworytów, na początku 76ers, bo Iverson, przez chwilę Toronto z Carterem, później byli Lakersi, Kobe i wogle 🙂 Dalej Spurs, ale zauważyłem też, że z czasem zaczęło się to trochę rozmywać. Lubię Kawhi Leonarda, więc ostatnie kilka lat kibicowalem jego zespołom. A tegoroczny sezon jest pierwszym w moim życiu, kiedy nie kibicuję nikomu. Brzmi rozczarowująco, ale w praktyce to świetne uczucie. Pewnie skończy się tak, że będę trzymał kciuki za słabszych. Zawsze miło kiedy wygrywa underdog. Tak czy inaczej cieszę się, że jesteśmy tu wszyscy razem i cieszę się też, że wirus pokazał wielu z nas jak bardzo potrzebujemy basketu. Pozdrawiam wszystkich fanów koszykówki, niech wygra najlepszy!

    (22)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest ktoś w stanie mi powiedzieć co robił Avery Bradley na parkiecie? O ile dobrze pamiętam to miało go nie być na Florydzie, a tutaj jest, gra i ani słowa o tym 😀

    (3)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Halo halo, czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi co robił wczoraj Avery Bradley na boisku? Miało go nie być na Florydzie co wszyscy głośno przeżywali, tymczasem dzisiaj, był, grał i nawet słowa o tym nie ma 🙂

    (-3)
    • Array ( )

      Ty chyba jakiś stary mecz oglądałeś jak widziałeś tam grającego AB XD Nie pale tyle chłopie XD

      (1)
    • Array ( )

      Ja tam np go nie widziałem w meczu ale skoro tak twierdzisz to szkoda, że na nba.com w statystykach go nie uwzględnili xd

      (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Anonim… To był żart z Goata. Dla mnie ten koleś jest zadaniowcem i takim będzie przez całą karierę.. Caruso Goat śmiechu warte… To co pokazuje to maks jego umiejętności, nikim wielkim nie będzie…

    (-1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Sezon się zaczyna(?) Ptaśki cwierkaja ,lato do kitu ale ma przebłyski,zapowiadanej trzeciej wojny swiatowej nie ma(przynajmniej odczuwalnie).trzeba się cieszyć.kibicoje NBA od wielu lat ,nie jestem psychofanem lbja,ale gdzieś tam po cichu chciałbym zobaczyć jego tytuł (mvp)w trzeciej ekipie.taka wisienka na torcie wspaniałej kariry by była…w sumie to nikt ze wszystkich ligowych kotów nie ma tyle do stracenia co on

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiem ,że zaraz obudzą się hejterzy ,że ma tylko 3 tytuły na tyle finałów ale c’mon.w pierwszych cavs był on,on,on,ilgauskas i no namy.nawet nigdy nie grał pod poważnym trenerem.potem heat(tu akurat powinno być więcej pierścieni)w drugich cavs chłop zrobić więcej nie mógł.przeciez w wojnie z gsw,mieliśmy najlepszego koszykarza świata przeciwko najlepszemu zespołowi świata.wiem ,że James jest pożywką dla hejty,ale jak zawiesi buty na kolku ,będzie tęskno…

    (1)

Gwiazdy Basketu