centered image

LeBron James ciężko pobity, Westbrook jedzie na pangę do Juraty

114

Wow! Po prostu wow.

cleveland cavaliers 87 indiana pacers 121 [3-3]

LeBron James ciężko pobity: 34 punktów przewagi to najwięcej w historii playoffs klubu z Indiany! Victor Oladipo pokazał przybyszom gdzie raki zimują. Niesiony szaleńczym dopingiem miejscowych kibiców zaliczył 28 punktów 13 zbiórek i 10 asyst. Zbyt szybki dla przeciwników. A gdy rzuty zaczęły wpadać, Cavs byli na jego łasce.

Przerwana seria: mało kto wie, że LeBron w meczach, w których możliwy był awans jego zespołu do kolejnej rundy, zaliczał do tej pory serię 12-0! Cóż, dziś w ogóle nie wyszedł na parkiet w czwartej kwarcie.

Dali nam w kość w trzeciej kwarcie. Trafiali rzuty, my nie. Nie mogliśmy znaleźć kontry na ich plan defensywny i wynik odjechał [LBJ]

Kevin Love, jakby zbyt mało miał problemów, w drugiej ćwiartce uszkodził nadgarstek. Mecz zakończył z dorobkiem 7 punktów. LeBron wjechał w łokieć Tadeusza Younga i… po raz pierwszy od wielu lat wyglądał na śmiertelnego.

Cztery razy eliminował już Pacers z playoffs w ostatnich latach, pora na rewanż. Jak myślicie? Dadzą radę? Siedmiu ludzi z dwucyfrowym dorobkiem, pełnia energii, natarczywa obrona, w porównaniu do Cavs wyglądali dziś jak drużyna z wyższej klasy rozgrywkowej. Jedno jest pewne: James będzie potrzebował kolejnego występu 40+ by zmęczyć tych gości. Będzie problem, trzeci kolejny mecz opuścił George Hill, na game 7. wyjdzie bankowo, macie moje słowo. Jego problemem są sztywniejące plecy. Doskonały zawodnik, ale zdrowia to on nie ma.

oklahoma city thunder 91 utah jazz 96 [2-4]

Szanuję Russella Westbrooka, jego możliwości fizyczne, dokonania, doskonałą etykę pracy, niezłomność. Pod wieloma względami to wzór do naśladowania, autorytet. Kolejni współpracownicy nie szczędzą mu pochwał:

Russ to jeden z najlepszych kolegów, jakich miałem w klubie. Wiele się od niego nauczyłem [PG-13]

Co nie zmienia faktu: cieszę się, że jedzie już na pangę do Juraty! Indywidualnie jest genialny (46 punktów 10 zbiórek 5 asyst 18/43 z gry 7/19 zza łuku) ale zespołu wokół zbudować po prostu nie idzie. Eksperyment z Carmelo nie wypalił, to jasne. Paul George zniósł jajko w najważniejszej grze sezonu (5 punktów 2/16 z gry) i niezależnie od dwóch decyzji sędziowskich w końcówce, stronił od piłki, nie szukał punktów, ale faulu przeciwnika. To właśnie ugryzło go w zad.

Russ swoje airballe także ma na koncie, forsował ile wlezie, desperacja zaprowadziła go na skraj i nawet spadając w dół z przepaści machał pięściami. Żaden inny zawodnik nie kwapił się przejąć sterów więc pałował. Czy można mieć do niego pretensje? O jeden mecz? Absolutnie nie. Tutaj chodzi raczej o „system wartości” w Oklahomie: porywczość, emocje rozgrywające się w głowie Russa, chaos uniemożliwiający systemowy basket.

Utah nie zagrali wcale wybitnego spotkania. Niedługo po rozpoczęciu kuleć zaczął Ricky Rubio, okazało się, że naciągnął ścięgno udowe. Dość powiedzieć, że w szeregi gospodarzy wdarł się diabełek. Strach. Obawa, że jednak mogą nie dać rady. I co?

Spokojnie, Magic jest z Wami

Ciężar gatunkowy spotkania wziął na siebie pierwszoroczniak nazwiskiem Donovan Mitchell, autor 38 punktów 14/26 z gry 5/8 zza łuku. Szaleństwo: w pewnym momencie III kwarty trafił 10 kolejnych rzutów. I to mili Państwo jest historia niesamowita. Historia warta drugiej rundy, w której zobaczymy zespół na wskroś defensywny z zespołem na wskroś ofensywnym (Houston). Oba łączy jedno: wielkie koszykarskie IQ. I na takie święto koszykówki wszyscy zasługiwaliśmy.

Dla mnie osobiście pokonać zawodnika, na którym się wychowywałem i którego naśladowałem, to wyjątkowe uczucie [Mitchell na temat Westbrooka]

Proszę bardzo, kolejny dowód jaką estymą w lidze cieszy się Russ. To dobry chłopak, tylko podobnie jak Allen Iverson przed nim, nie stworzony do gier zespołowych… Oczywiście szkoda przestrzelonej ostatniej trójki, szkoda braku gwizdka przy rzucie PG, szkoda że nie potrafili sfaulować wcześniej, ale nie macie chyba wątpliwości, że awansował zespół lepszy. Zespół, w którym jeden zastępuje drugiego. Najlepszy dowód? Alec Burks: 11 punktów w 17 minut w miejsce niedysponowanego Rubio.

Nie noszę w sobie strachu [Burks]

Obraz „szlachetnej rywalizacji” psuje nieco spięcie Westbrooka z kibicem podczas opuszczania płyty boiska:

Wiele obraźliwych, wulgarnych słów słyszą zawodnicy od tutejszych kibiców w Utah. Myślę, że temat powinien być poruszony [Westbrook]

PG-13 odchodzi, nie ma innej opcji

Piszę to z żalem, ale taka moja powinność: 27-letni Paul George ma prawo wypowiedzieć ostatni rok kontraktu i niemal na pewno to uczyni. Dlaczego? Kasa misiu. Opcji widzę pięć:

  1. zostaje na kolejny sezon za 20.7 mln dolarów (~ 20.7 mln / rok)
  2. podpisuje przedłużenie kontraktu z OKC warte 104 mln $ za 4 sezony (~ 24,9 mln / 5 lat)
  3. wypowiada umowę i podpisuje maksymalny kontrakt z OKC warty 175 mln $ za 5 lat (~ 35 mln / 5 lat)
  4. wypowiada umowę i podpisuje nową z Lakers wartą 130 milionów $ za 4 lata (~ 32,5 mln / 4 lata)
  5. wypowiada umowę, podpisuje nową z Lakers wartą 62 miliony $ za 2 lata i kolejną, już jako weteran z 10-letnim stażem, wartą 217 milionów $ za następnych 5 lat (~ 39,8 mln / 7 lat)

Mam tylko jedno pytanie, czy ów gość wart jest rozprucia finansowych bebechów klubu? W mojej opinii Oklahomy nie stać na jego maksymalny kontrakt. Zjedzą ich podatek od luksusu, a wsparcia można będzie jedynie szukać pośród free agentów na minimalnych umowach. Dlaczego?

  • Westbrook pobierze 35 mln pensji w sezonie 2018/2019
  • Carmelo 27.9 mln (chyba, że dobrowolnie wypowie umowę i zgodzi na obniżkę pensji)
  • Adams 24.1 mln
  • George 30.3 mln (w przypadku podpisania nowego, maksymalnego kontraktu)
  • Roberson 10 mln
  • Abrines 5.5 mln
  • Patterson 5.5 mln
  • Singler 5 mln
  • Fergusson 2 mln
  • Dakari Johnson 1.3 mln

Cash is king

Warto zatrzymać Jerami Granta, ale to chyba pobożne życzenia, bowiem Grant jako niezastrzeżony free-agent, powinien otrzymać solidną ofertę na otwartym rynku. No dobrze, w sumie daje to kwotę… 146.6 miliona dolarów. A ponieważ OKC są „recydywistami” jeśli chodzi o podatek od luksusu ich przyszłoroczny, w dalszym ciągu pozbawiony szans na mistrzowski tytuł, skład może kosztować włodarzy ponad 280 milionów dolarów!!!

Gwoli wyjaśnienia: tegoroczny „tax level” wyniósł 119 milionów, za każdego dolara ponad ów poziom trzeba zapłacić podatek. A ponieważ OKC przekroczą poziom o 25+ milionów, jako recydywiści będą musieli do ligowej kasy wpłacić 25 mln dolarów pomnożone przez 4,75 dolarów! Stąd już prosty wniosek: albo nakłonią Melo do zakończenia kariery albo żegnaj PG.

Oczywiście George przekonuje, że „kocha swoich kibiców i podoba mu się w Oklahomie”, na biednego nie trafiło, proszę bardzo, ale szczerze? To tylko zabieg wizerunkowy. NBA to nie Caritas, sportowcy w USA maksymalizują swoje zarobki, bo… to ich praca.

toronto raptors 102 washington wizards 92 [4-2]

Widziałem trybuny w Utah, widziałem w Indianie, na ich tle stolica USA wypadła blado i byle jak. W rezultacie miejscowej drużynie znów zabrakło pary w czwartej kwarcie. Zdecydowały także względy zdrowotne, niestety kontuzja nogi pokonała Otto Portera, który miał szykować się na II rundę, ale teraz może się już nie spieszyć.

Z kolei Raptors zdają się przełamywać swe demony. Przegrywali do połowy, a gdy przegrywają do połowy ich bilans w meczach wyjazdowych playoffs wynosił do tej pory… 0-23.

Oglądaliśmy triumfalny powrót Freda VanVleeta, który poprowadził drugi skład do boju i zwycięstwa. Rezerwowi gości w drugiej połowie byli lepsi od zmienników Wizards 21:6 w punktach oraz 15:3 w zbiórkach!

Mimo to do czwartej kwarty przystępowali z pięcioma punktami straty. I wówczas właśnie VanVleet okazał się kluczem (5 punktów 4 asysty 4 zbiórki). Nie róbmy z niego nie wiadomo kogo. Liczy się co innego. DeRozan spędził na placu 33 minuty, Lowry 31 minut zaś harpagany Waszyngtonu tyrać musiały po 40 minut albo lepiej. Przy tej intensywności spotkania, to za dużo. Po prostu. W końcowej fazie opadli z sił i było to aż nadto widoczne. Pascal Siakam straszył zasięgiem J-Walla, a FVV siedział na biodrze Beala, zmęczyli chłopaków.

Uwaga: cały zespół Wizards zaliczył 12 asyst z czego osiem padło udziałem Johna. Raptors ograniczyli też straty (7) odcinając dostawy łatwych punktów rywala i lepiej dzięki temu kontrolując tempo spotkania. Gortat zrezygnowany. Jego akcje w najlepszej lidze świata szybko topnieją. Kluczowym momentem spotkania była trójka, którą zarobił w twarz od VanVleeta.

W rolach głównych wystąpili:

  • Kyle Lowry 24 punkty 6 zbiórek 6 asyst
  • Jonas Valanciunas 14 punktów 12 zbiórek
  • DeMar DeRozan 16 punktów 6/18 z gry
  • Pascal Siakam 11 punktów 8 zbiórek
  • Bradley Beal 32 punkty 6/10 zza łuku
  • John Wall 23 punkty 5 zbiórek 8 asyst
  • Markieff Morris 12 punktów 15 zbiórek

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

114 comments

    • Array ( )

      generalnie tym wpisem ameryki nie odkryles. logicznie myslaca jednostka dobrze wiedziala jak to sie skonczy. bardziej ameryke bys odkryl, gdybys przewidzial, ze portland dostana w dupe 4:0. wtedy faktycznie inni mogliby nie wierzyc.

      (-4)
    • Array ( )

      Istnieje legenda, że w chwili kiedy Makumbaska nie napisze swojej (nie)magicznej formułki, GWBA zacznie pisać o piłce nożnej 😮

      (23)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    I co i jak tam wasz MVP? Przecież tylko jemu się rok temu należała nagroda bo tripl dabl historyczne XDDD zawsze beka grana z lamusów. W tym roku miał być pierścień bo przeciex w końcu jest zespół i pg i Melo i w ogóle fajnie russ ma wsparcie. Ale jest dzbanem i tyle. Pamiętam jak był tutaj artykuł że Durant może przejść do gsw. O matko ile tu było jadu i januszy koszykówki w komentarzach. „nie przejdzie bo Russel to jego przyjaciel” XDDD. Co z tego skoro przy okazji jest ujemny?
    Pamiętam gdy przeszedł do gsw i było olaboga Snake etc. Co z tego że teraz Leonard robi większe k**estwo zostawiając swoją drużynę gdy ta walczyła. To było dobre zachowanie co nie? Bo to przecież kawhi a on fajny gość bo przecież jeździ starym autem xD.

    Dobrze ze ludzie po latach zaczynają otwierać oczy i interesować się koszykówka. Można zauważyć że Leonard wcale taki fajny nie jest, że Durant to dalej top ligi. Ze RW to jednak nie gość wokół którego możesz budować drużynę.

    Nie czekam na hejty bo historia i wyniki zweryfikowały. Pozdro dla ekipy GB którzy na co dzień muszą czytać kocopoły takich dsds czy innych ekspertów z hajlajtów

    (175)
    • Array ( )

      Chyba fan GSW. Jeśli uważasz, że przejście do zespołu, który wyeliminował cię w playoffs, jest gorsze niż deklaracja, że chcę się zakończyć karierę w Spurs… Po prostu zamknij mordę.

      (-17)
    • Array ( )

      Kawhi nie odejdzie nie ma takiej opcji. Spotkają się z Popem wszystko wyjaśnia i wózek jedzie dalej. A co do RW skuteczność iście kosmiczna. 43 rzuty, mógł chociaż do 50 dobić pokazać jak gra zespołowo

      (7)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matimce1998

      @Anonim tak tak uprzedzajac juz, wiem ze to dwie zupelnie odmienne sytuacje ale sprobuj odpowiedziec sobie na dwa pytania.
      1. Z kim Clippers Chrisa Paula ”blew 3-1 lead” w polfinalach zachodu w 2015.
      2. Jaki klub obecnie reprezentuje CP3.

      (19)
    • Array ( )

      Przecież nikt nie wie na pewno, że sytuacja w Spurs to wina Leonarda. Bez sensu ten komentarz. Nie lubię głupich, bezsensownych komentarzy.

      (5)
    • Array ( )

      Głupi poucza głupiego, że jest głupi 😀 Tak to niestety wygląda…

      Friqq ma sporo racji.
      Ocenianie koszykarzy na tej stronie nie jest sprawiedliwe. Jednych się lubi i mają z górki, innych nie i mają pod górkę. Leonard zawsze był prezentowany tutaj jako ideał koszykarza. Co z tego, że teraz odwala manianę… I tak nie spadło na niego nawet jedno zdanie krytyki. Podobnie jest z LeBronem. Jest pupilkiem i bez względu na to co zrobi zawsze jest ok, zawsze pisze się o nim tylko dobrze i pochlebnie mimo, że już od kilku lat odwala manianę.
      Z drugiej strony jest taki Harden, KD, Step, Green, Love którzy są nie lubiani i pomiatani przy każdej możliwej okazji.
      Identyczna sytuacja jest z zespołami. GSW jak zaczęli osiągać wyniki z miejsca stali się wrogiem nr jeden. Ale po transferach jak Cavs zaczęło wygrywać nagle wszyscy są fanami tej ekipy i „od zawsze” im kibicowali.

      (5)
    • Array ( )

      Tomasz ty nie czytasz artykułów? Bo mi się wydawało, że tutaj każdy koszykarz był w odpowiedni sposób przedstawiony. A Lebron to ideał? Pamiętam artykuły typu „tchórzliwy chłystek”, albo nawet z tego sezonu, że w ogóle nie broni. No ale każdy widzi co chce widzieć.

      (4)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe joker883
    Odpowiedz

    Szkoda Melo :/ Brzydko nam się chłop starzeje. Zawsze był jednowymiarowym graczem ale jak była siła to jakoś udawało mu się braki tuszować, teraz wygląda to fatalnie. Pora ze sceny zejść. Jednak należy mu się szacunek 3-krotny mistrz Olimpijski i najlepszy strzelec Team USA.

    (29)
  3. Array ( )
    Wielce zadowolony 28 Kwiecień, 2018 at 11:54
    Odpowiedz

    Nic tak nie cieszy jak rozjechane okc, ten zespół nie miał prawa wypalić ale przecież melo to taki niedoceniany obrońca 😉 buahahahan

    (22)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Paul George zniósł jajko w najważniejszej grze sezonu (5 punktów 2/16 ). No czyli jak co rok. To on byl problemem indiany która dzis…

    Dzis indiana ma szanse pokonac Lebrona. A lebron konczy swoje wystepy w finale. Nie zasluguje. Jego koledzy nie zasluguja. Nie ma tam drugiego czy 3 all stara. Nie ma checi. Nie ma walki. Nie ma nic. Mlode wilki gryza zbyt mocno. A starym koniom lebrona juz sie nie chce.

    Wizz to pizdusie z liderami ktorzy nie potrafia sie stawic. To wiedzialem od zawsze.

    A okc. Ehh okc to eksperyment. Obnazyl pierwsza opcje pg i jakiekolwiek przynaleznosc do all starow melo.

    Liga nba zaskakuje znowu.

    (42)
    • Array ( )

      Czemu Lebron nie zasługuje jakiś poważny argument?jeszcze jest game 7 w,którym pewnie chlop rzuci 50 pkt a jak to sie skonczy zobaczymy.

      (18)
    • Array ( )

      @Pln
      Tylko porównaj Cavs (z Irvingiem i jeszcze team spirit) a Cavs z …. Nancem, Hoodem???
      Czy jesteś pewien, że George był tam problemem?

      (1)
    • Array ( )

      Właśnie dlatego nie zasługuje….
      Stworzył zespół wokół siebie który nie potrafi grać w koszykówkę. Dlaczego więc Indiana nie posiadająca najlepszego koszykarza NBA i mimo to grająca lepiej w koszykówkę ma zasługiwać na awans mniej niż LeBron i jego zespół ?
      LBJ ma grać w finałach tylko za nazwisko czy za co bo nie rozumiem ? Koszykówka to gra zespołowa i w idnywidualnej koszykówce Cleveland nie ma nic co zasługiwałoby na grę w 2 rundzie.

      (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Brawo Billy Donovan! Świetnie to wszystko poukładał, jaka taktyka, jaka rotacja! Jest konsekwentny skurczybyk, to mu trzeba przyznać. Cały sezon jedna taktyka iso i p&r, nawet jak się waliło nic nie zmienił. Brawo Billy👍

    (20)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy ktoś jeszcze dziwi się Durantowi, że chciał miejąc mistrzowskie aspiracje opuścił podwórkową drużynę na rzecz teamu, w którym wszytko jest poukładane jak w szwajcarskim zegarku?? On nie uciekł do Warriors, on uciekł z OKC… Choćby dwoił się i troił, to z Westbrookiem widział, że i tak nic nie ugra.

    (34)
    • Array ( )

      No nie jest….
      LeBron taki cudowny, a Love z all stara przy nim stał się graczem na 11 pkt w meczu PO.

      A przed sezonem były teksty jak to PRZY LeBronie odżyje Rose, jak przy LeBronie Thomas będzie jeszcze lepszy niż w Celtics. Nikt przy LeBronie nie gra na maksimum swoich możliwości. Ciekawe dlaczego

      (19)
    • Array ( )

      Love był All-Starem w ekipie, która nie była nawet kandydatem do PO… Kyrie przy LeBronie rozkwitł i dojrzał…

      (-5)
    • Array ( )

      nie zasluguja ani na Lebrona ani na kolejna runde. Kto oglada serie ten wie. Wystarczylo popatrzec dzis na zmarnowane twarze starterow siedzacych na lawce w 4q, tak nie wygladaja twarze mistrzow. Indiana poprostu jest duzo lepsza w tej serii, 2 mecze wygrala z latwoscia, Cavs szarpie sie o kazdy punkt w kazdym spotkaniu. Jesli Lebron zdobywa 40 pkt tzn, ze mecz jest na styku, jesli Oladipo zblizy sie do 30 tzn., ze mecz jest wygrany dla Indiany- to sa wnioski, ktore mozna w tej serii wysunac. Nawet jesli te lenie jakims cudem wyszarpia game 7, to zostana zmieleni przez Toronto bez najmniejszych litosci.

      (6)
    • Array ( )

      nie sa warci zarowno gry w kolejnej rundzie jak i tego aby Lebron tak wypruwal dla nich flaki. Po takiej 7 meczowej wojnie, zostana zmieleni przez Toronto bez zadnych litosci, jesli jakims cudem banda tych leni doprowadzi do pomyslnego dla siebei zakonczenia serii. Indiana jest poprostu lepsza, 2 mecz wygrane na luzie, Cavs morduje sie o kazdy punkt w tej serii. Troche przypau ogladac kogos kto dostal +30 pkt w pape prawie 20 w porpzedniej rundzie.

      (-1)
    • Array ( )

      Rafael
      Obejrzyj choć jeden mecz Cavs to zrozumiesz dlaczego.

      massemord
      Cavs nie zasługują aby LeBron wypruwał dla nich flaki ? Przecież wszystko to co obecnie jest w Cavs LBJ wypracował sobie sam. Wypruwa teraz te flaki bo dał dupy.

      (9)
    • Array ( )

      Oglądałem mecze. Myślę, ze już rozumiem Wasz tok myślenia. Jeśli jednak Cavs- hipotetycznie póki co- wygrają serię, to będzie to powód do ogromnego wstydu dla Indiany.. Anyway, sądzę, że brak skutecznego systemu w Cavs to wyraz nieumiejętnosci zarządzających klubem jak i samego trenera, a nie silnej osobowości Jamesa.
      Jestem mega ciekaw jak to się skończy

      (4)
    • Array ( )
      MJsixRINGSinCHICAGO 29 Kwiecień, 2018 at 08:24

      Kermit – wypruwa flaki bo jest profesjonalistą i wie za co mu NBA płaci.

      (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy Lebron jeszcze ten jeden raz wzniesie się na wyżyny nadludzkiej siły i motywacji i zaniesie na swoich potężnych ( mimo wieku ) barkach zespół do następnej rundy? Nie wiem czy jest najlepszy w historii czy nie ale jest jednym z tytanów na pewno. I przestańcie pieprzyć już na ten temat.

    (31)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Donovan Mitchell – to co gość wyprawia to jakiś obłęd (serio to jest rookie?) jeśli para mu nie zejdzie i będzie sukcesywnie się rozwijał(oby bez kontuzji) to za 3-4 lata pozamiata ligę. Jestem pełen podziwu.
    Westbrook – szkoda mi wszystkich zawodników, którzy muszą się z nim męczyć. Niech sobie siedzi w tej Oklahomie i strzela tymi piorunami (czyt. fochami) kręcąc triple-double co sezon. Buc jakich mało. Wybaczcie ale innego określenia na niego nie ma. Może warto nadać mu nową ksywę? Boocbrook?
    CAVS – Lebron i nic poza tym. Gość się dwoi i troi i zero wsparcia od kolegów. Jest jedyną osobą która gra regularnie (na poziomie). Od reszty nie wiadomo czego się spodziewać. Korver raz wypali raz nie. Na JR szkoda słów. Trener czasami się zachowuje jakby stracił kontakt z rzeczywistością, hello to jest NBA! Lebron uciekaj z tego zadupia!
    Sobotnie południe, a więc miłego łikendu ludki!

    (28)
    • Array ( )

      „Lebron uciekaj z tego zadupia”

      Ale to LBJ jest powodem tego jak obecnie prezentuje się Cavs. Teraz ma uciekać z czegoś co sam stworzył ?
      W sumie to nie pierwszy raz jak będzie uciekał…
      Nadal ktoś chce go porównywać do Jordana ? Jordan nie uciekał po każdym kolejnym roku rozczarowań w PO.

      (-1)
    • Array ( )

      @Anonim
      Bo Leonard pokazał, że ma SA w tyłku. Przecież, to śmieszne, żeby POP nie wiedzial co się dzieje z jego zawodnikiem.
      Leodrama już się rozpoczęła.

      (4)
    • Array ( )

      Doskonale pamiętam komentarze zarówno adminów jak i czytelników, że Andre jest tam zbędny, bo i tak mają dobrą obronę, a w ataku jest dziurą. No i widać jak wygląda OKC bez niego 😉 Ale może to i dobrze. Nie trawię RW0. Jakim człowiekiem trzeba być by czekać z podpisaniem (wtedy) najwyższego kontraktu w historii NBA do urodzin znienawidzonego KD. Koszykarsko może i jest świetny ale jako człowiek beznadziejny.

      (4)
    • Array ( )

      Jazzman
      Warunkiem spełniającym Twoje słowa jest dobrze funkcjonujące OKC podczas gry Andre. Jednak OKC z Andre i OKC bez Andre jest IDENTYCZNIE nieogarniętym , niezorganizowanym i prowadzonym przez RW (czyli gościa bez koszykarskiego IQ) zespołem.

      Gdyby z Robersonem OKC nagle stawało się zespołem nie do pokonania. Jednak bez względu czy nie OKC grałoby bez zmian.

      Także nie ma podstaw aby sądzić, że obecność Robersona cokolwiek by poprawiła.

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dawno temu Doug Collins powiedział Młodemu Grantowi Hillowi, że nic się nie stanie, jeśli w kilku akcjach z rzędu piłka w ogóle nie trafi w jego ręce.

    Na tym polega mądrość trenera i lidera na boisku, że angażują w grę każdego. Każdy gracz NBA był gwiazdą w college’u, i poza pewnymi ewidentnymi niewypałami, jest materiałem na dobrego gracza w odpowiednim dla niego systemie. Udowadniają to właśnie Jazz i Pacers. Zwróćcie uwagę, jaki postęp bez Westbrooka odnotowali Oladipo i Sabonis.

    Jest to ogromny problem Westbrooka i (w dużo mniejszej mierze) Jamesa, że są najlepsi w drużynie w każdym aspekcie gry, co wg nich i ich trenerów oznacza, że za każdy aspekt muszą odpowiadać. Dla mnie to bzdura, że Westbrook zbiera najwięcej piłek, bo jest najszybszy, bo w momencie zbiórki on powinien być już za linią rzutów za 3 gotowy do kontry.

    Jeśli parterzy z zespołu przez cały rok przyglądają się jedynie wyczynom lidera, to niestety w kluczowych momentach znoszą jajo, brak im ogrania, pewności siebie, umiejętności podejmowania decyzji. Dlaczego mają rzucać, zbierać, rozgrywać akcje w kluczowym meczu, skoro przez cały sezon robił to ktoś lepszy od nich, co się stanie, jak zrobią błąd, dlatego nadal stoją i patrzą na popisy swoich liderów, a meczów NBA w pojedynkę się nie wygrywa.

    (20)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs grajom teraz u siebie będzie inaczej a wczorajsze sędziowanie to kpina można na lbj gadać co się chce ale facet ma nerwy Indiana miała swój dzień a i sędziowie pomogli

    (-15)
    • Array ( )

      jak zwykle sedziowie pomogli Indianie, cavs powinno awansowac juz za sam fakt posiadania Lebrona w druzynie panie ,,Grajom”

      (6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Starałem się obejrzeć w nocy mecz Cavs-Pacers ale to co gra Cle to porażka. Iso ball, żadnych zagrywek, przepraszam może ze dwie zagrywki 1 to ta gdzie korver ucieka po zasłonach a 2 to podanie lebrona ze środka do kogoś na obwód. Zero pomysłu na grę przeciwko świetnie zorganizowanemu rywalowi. Trener nic nie wnosi. Oczywiście można zwalać na wymianę połowy składu w lutym ? Tak czy siak dalej jest to samo. Po części jest w tym wina lebrona który decyduje o wszystkim za drużynę na boisku. Nic dziwnego że, gdy schodzi zawodnicy Cle nie wiedzą co się dzieję. Po za tym przejmowanie krycia totalnie nie wychodzi. Zastanawia mnie tylko dlaczego zamiast zacząć zmiany od trenera zaczęto od zawodników. Jeżeli Cavs wygra g7 to chyba tylko na farcie i barach lebrona. Gdyby nie on to seria skończyła by się wcześniej bo i wyniki wcześniejszych spotkań bardzo zbliżone. Patrze na tego lebrona i dziwię się że, nie wali jeszcze tego wszystkiego w czapkę. Nawet jeżeli przejdą pierwszą rundę i nawet drugą a daj boże i niech do finału wejdą to co z tego skoro nie wygra przeciwko GSW, Houston, Jazz, a nawet bym powiedział że z Pelicanami by przegrali. Tam się nic nie trzyma kupy. Wczoraj Lue zapytany w czasie meczu jaki plan co poprawić, odpowiedział coś w stylu musimy więcej rzucać z lepszych pozycji (tak to zrozumiałem, jeżeli coś pokręciłem poprawcie) tylko do cholery jak skoro każdy z drużyny przeciwnej wie jak oni grają, to był 6 mecz tej serii i tym bardziej nie było czym zaskoczyć rywala. Dziwi mnie fakt że nie gra Osman dziwi że nie próbowali wcześniej gry z Thompsonem. Nie wiem czy Lebron zostanie czy nie ale Cavs niech zaczną przyszły sezon z bardziej rozgarniętym trenerem który będzie miał jakiś system, jakiś plan, i który ogarnie choć trochę obronę tej drużyny.

    (12)
    • Array ( )

      „Nawet byś powiedział, że z Pelikanami by przegrali?” Teraz ale dowaliłes do gara! Serio tak myslisz?! Hheheh, przecież to jest nieistotne z kim spotkaliby się w potencjalnych finałach, przy odpowiednim ułożeniu planet, najlepszej w życiu formie LeBrona i najgorszej w życiu formie lidera przeciwników, Cleveland z każdą z pozostałych w PO zachodnich drużyn byłoby w stanie CO NAJWYŻEJ urwać jeden mecz, a to i tak „pobożne życzenie”. Pelikany by ich rozjechały jak walec, kto byłby odpowiedzią na Davisa? 😀 Ja nawet nie jestem antyfanem ani fanem Jamesa, po Prostu cieszy mnie, że prawdopodobnie po raz pierwszy od dziewięciu lat nie zobaczę go we finałach, do tego przegranych. No ile można?!

      (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Były, Ciuusy, były leszcze, był what can i say 5 w plecy, myslalem ze nic juz mnie nie zaskoczy. Myliłem się. #makumbaska

    (10)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdzie jest Wielmożny Pan P, który zwiastował finał Konferencji dla OKC i cały sezon argumentował jaka Oklahoma bedzie mocna w PO

    (16)
    • Array ( )

      znajac zycie pewnei pisze posta od wczoraj, to nie takie hop siup napisac 100 cm dlugosci tekstu o tym, ze Indiana jest do ncizego a na OKC nie ma bata we wsi

      (12)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    James ma świadomość tego że jest odpowiedzialny za to co dzeeje się w cavs, dlatego sam próbuje ciągnąć drużynę? No może z tą drużyna to przesada… Kto ogląda cavs w olsyoffs ten wie o czym mówię

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    ,,James zbliżają się wakacje”. Właśnie dlatego nawet nigdy nie zbliży się do Jordana…. trochę ostrzejszej gry i już chłopa nie ma…. W tamtych czasach niestety ale by go zniszczyli… teraz wyobraźcie sobie że Jordan gra w czasach Jamesa — hmmmmm 50 pkt co meczyk?

    (-4)
    • Array ( )

      Daj spokój, Lebron akurat jest mega wszechstronnym zawodnikiem. Kiedyś grało się w innych czasach to się zawodnicy musieli przystosować. Kto jak kto, ale James jest na tyle uniwersalny, że nie miałby problemu. Patrząc niedaleko, pamiętam jak w czasach gry w Heat przeszedł grać na pozycję 4 i 80% jego akcji to były post up i na pewno nie stronił wtedy od fizycznej i ostrej gry.

      (-1)
    • Array ( )

      Kiedyś nie było tylu tak utalentowanych zawodników, dzisiaj NBA jest na mega poziomie, wszechstronność to coś najważniejszego, jak nie potrafisz grać na kilku pozycjach to jesteś przeciętny, trzeba rzucać trójki, wbijać się pod kosz, dawać energię w obronie. Majkel miał to wszystko ale uważam, że w dzisiejszych czasach nie byłby aż tak dobrym zawodnikiem.

      (-2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook buc? To jakiś żart? Koleś spójrz na jego media społecznościowe, spójrz ilu ludziom pomaga. Zobacz jaki był, mimo wszystko, powściągliwy po wyjściu Duranta. Serio ogarnij d*pe i przestań pisać pier*oly

    (16)
    • Array ( )

      W końcu… ktoś, coś, mądrze. Nie rozumiem takich ludzi którzy poświęcają wszystkie swoje wolne chwile na pisanie takich durnych komentarzy. ‚Buc’ ten, ‚buc’ tamten… Trochę szacunku, jeśli za kimś nie przepadam to nie przepadam. Konstruktywna krytyka jest dobra, ale wyzwiska to już ‚bucostwo’ ze strony obrażającego.

      (10)
    • Array ( )

      @Lukas77 @luke_glanton Wy na prawdę uważacie, że on sam obsługuje socialmedia? Przecież tacy gracze jak on mają od tego ludzi – speców od PR, budowania wizerunku. Czy po wysłuchaniu jego wypowiedzi, uważacie, że koleś jest w stanie cokolwiek konstruktywnego napisać?

      (-1)
    • Array ( )

      Buc – o człowieku zarozumiałym, aroganckim (słownik języka polskiego).
      Nie komentuje tego co robi poza boiskiem, lecz jego styl gry. Cieszy mnie to, że pomaga innym i udziela się społecznie, ale na boisku według mnie jest trochę bucem i podejrzewam, że większość osób się ze mną zgodzi.
      Jego gra jest arogancka (bucowata) a to przekłada się na zespól i chemię między zawodnikami. Statystki nie mają nic tu do rzeczy.
      Skutki są takie, że OKC mając dobrych zawodników w swoim składzie odpada już w pierwszej rundzie. W momencie kiedy do OKC dołączył PG i Melo pomyślałem – oho chyba będzie finał konferencji, a tu proszę tylko 1 rudna, a może AŻ pierwsza runda?
      Jak myślisz, co było przyczyną odejścia z OKC Hardena, Duranta i Oladipo? (pytanie retoryczne)
      Ale dziękuję, moja d*pa pozdrawia Cie serdecznie i cieszy się że o niej pamiętasz.

      (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    WYWALIĆ DO CHOLERY TE ZABYTKI Z CLEVELAND, WYWALIĆ JR SMITHA, THOMSONA I TYCH DZIADKÓW!!! ZERO POMYSLU NA GRĘ TYLKO LEBRON MA JAKĄŚ WIZJĘ GRY JESZCZE. Ehhh biegają leniwie, bez pomysłu bez woli walki ale tego można by się spodziewać po najstarszym zespole w NBA. Zero wsparcia dla LeBrona a sam misia nie wygra przecież, nikt nigdy nie wygrał sam bez pomocy kolegów mistrzostwa. Nawet jordan tego składu by nie dawał rady ciągnąć żenada. Tego meczu już nawet nie oglądałem żeby se nie psuć nerwów. Wiadomo że nie da się już zmienić tego skladu więc jak James ich do finałów konferencji dopchnie to będzie bardzo dobrze a jak znów dostanie się do finałów to w ogóle dożywotni propos że z takim zespołem to zrobił. Niech ucieka z tamtąd i na następny sezon szuka innego klubu.

    (-2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Jazz vs Thunder

    cóż, pytanie brzmiało : czy back to back Thunder są w stanie zagrać tak samo intensywnie i skutecznie. intensywnie, owszem, ale skutecznie – niestety nie.

    strasznie dużo kosztował ich ten game 5 , wg mnie. widać to było po Paulu George’u. tej nocy 2-16 z gry, gdyby wycelował te 6 koszy więćej pewnie Thunder graliby dalej. cóż, zabrakło mu świeżości.

    w game 6 ze strony Thunder stało się to, co już tutaj parę razy zauważałem : doszła do głosu jakaś chora tendencja panująca w obecnej NBA, by 2 minuty przed końcem, mając 1-3 pts straty, koniecznie podejmować próby odrobienia ich rzutem z daleka. Thunder w ostatnich bodaj 3 minutach odpalili 5 albo 6 strzałów za 3 pts i moze raz trafili.

    Jazz byli jak dzieci we mgle – oddali 5 albo 6 ofensywnych zbiórek Thunderom i przeżyli tylko dzięk temu, że zawodnicy OKC decydowali się strzelać koniecznie z dystansu za trzy punkty, oczywiście niecelnie.

    face it, krytycy Thunder, sympatycy Jazz : Thunder grali w końcówce i na własne życzenie przegrali ten mecz.

    owszem, pisałem że doceniam Thunder i dobrze im wróżę w Playoffs. nie wypieram się. nie było tak całkiem daleko. Nie tonem alibi, ale jakby choć jedna z tych ofensywnych zbiórek w końcówce spotkała się z porządnie ustawionym set play, to zupełnie zamrożeni Jazz byliby za chwilę ugotowani.

    a game 7 w Oklahomie i sami wiecie, co by się mogło wydarzyć :]

    dlatego, rozumiem radośc niektórych z odpadnięcia Thunder, a zwłasczza Westbrooka, ale radziłbym jednak wziąc głęboki oddech.

    Thunder w sumie wykonali niezłą robotę od strony adjustements : w game 6 Adams zebrał 8 ofensywnych piłek i 16 overall, w game 4 i 5 przewaga na tablicach Jazz przestała istnieć, no i atak Thunder zyskał dynamikę, niestety w game 6 nie przełożyło się to na wysoki procent z powodu szeregu nerwowych decyzji z piłką.

    krtytycy Westbrooka też, wg mnie, zachowują się histerycznie. Paul George był pod formą, właściwie tylko putbacki Adamsa trzymały scoring Thunder. jaką grę miał prowadzić Westbrook ? dostarczać kolejne piłki dla wyraźnie strudzonego George’a ?

    kudos forRuss, dał z siebie wszystko, chciał ten mecz wygrać, nie można mieć do niego pretensji.

    43 rzuty ? 41 % zgry ? litości, czy krytycy rozumieją w ogóle jak działa umysl takiego gracza ? sądzicie, że on liczy rzuty, które oddaje ? sprawdza procent ? on po prostu czyta grę, ma włączoną attack-mode, nie zastanawia się ile trafił, a ile spudłował.

    jedyne o co można mieć trochę pretensji, to brak zimnej krwi w końcówce, ale to też łatwo po meczu wytykać, w trakcie, w ogniu walki, pod presją zegara, wyniku, rywali, publiczności, jupiterów,. zawodnik musi decydować niemal intuicyjnie. te namolne 3 pts shots były złe, ale tak nazywa się ta gra. błędy decyduja o wyniku.

    kudos for Jazz & head coach Quin Snyder. przytomne prowadzenie zespołu, dobry gameplan, a w końcówce sporo szczęscia, bo w tych 2 ostatnich meczach overall Thunder byli zespołem równorzędnym. decydowały niuanse.

    Jazz dalej, a Thunder, sądzę, że po prostu „wdepnęli” w zły matchup i za dużo czasu zajęło im zaadaptowanie się do serii i stylu gry Jazmanów. jak już się połapali, no to : patrz wyżej. wygrali huraganowo game 5, niestety game 6 przegrali sami z sobą.

    Pacers vs Cavs

    kolega @Jokur chciał, zeby się koniecznie ustosunkował :]

    zatem, wygłaszam oświadczenie, uwaga : zapomnijcie o tym meczu, dla własnego dobra. Ten mecz nic nie znaczy, poza tym ze prowadzi nad do game 7 w serii.

    Pacers grający eliminator wygrywają we własnej hali 121-87 – co to znaczy ? nic. zupełnie nic. zapomnijcie o tym meczu.

    w game 7 będzie wszystko inaczej :

    a] boisko Cavaliers
    b] oba zespoły z taką samą motywacją

    ale Pacers będą już inni, bo nie będą mieli z czego się odbić. jak Thunder po game 5 vs Jazz. ten mecz kosztował Indianę bardzo dużo, wierzcie mi.

    za to Cavs mają mecz u siebie, głód gry i wygranej, mobilizację. zapomnijcie o tym blowoucie.

    ten mecz nic nie zmienia w oglądzie serii. sądzicie, że Pacers zrobili aż taki progres, ze z 2 porazek z rzędu są teraz lepsi o 34 punkty od LeBrona i jego kolegów ? przecież to science fiction.

    z tego, co zobaczyłem, to Cavs nawet ich nie gonili. Pacers mieli misję, więc Cavs zachowali się jak Rosjanie wobec wojsk napoleońskich : zostawili miasto bez obrony. A rosyjską zimę z historycznej analogii, zastąpić ma wysoka temperatura Quicken Loans Arena, w której Indiana pod presja roztopi się jak masło.

    LeBron po meczu powiedział spokojnie,ze „Pacers wpadało wszystko i nie mielismy nic do roboty”. comprende ? po polsku : to był ich dzień, walka nie miała sensu, szkoda zdrowia, lepiej przygotować się do game 7 i podziękować za możliwośc zaoszczędzenia na tę okazję sporej dawki energii”.

    popatrzcie teżna historię tej serii : Cavs zawsze wygrywają kiedy są zagrożeni odpadnięcem albo prawie-odpadnięciem.

    0-1 ? 1-1
    1-2 ? 3-2

    zgadnijcie, kto wygra game 7 ? gdyby mecz był w Indianapolis, powiedziałbym że szanse są równe, skoro jednak jest w Cleveland, to symboliczne 51 % mają Cavs i oni wg mnie pójdą dalej.

    gdyby Pacers wygrali game 6 po walce, gdyby Cavs walczyli, to bym powiedział, że Indiana zrobiła progres, korekty i nauczyła się czegoś o rywalu. Ale po takim blowoucie, trzeba by naprawdę niewiele rozumieć z rzeczywistości NBA, zeby uwierzyć iż Pacers nagle złapali wszystkie sznurki i już przejęli kontrolę nad serią.

    game 7 dla Cavs

    Wiz vs Raptors

    cóż, kolego @Bobciu, miał kolega rację :]

    nic dwa razy się nie zdarza, rok temu Wiz z 0-2 i 2-3 doprowadzili do game 7, w tym sezonie nie starczyło im pomysłów.

    najgorsze, ze w game 5 & 6 stracili też swoją firmową regularność i zaczęli dołować we własnej grze.

    Raptors wyrzucili ich z Playoffs strzelając na 44 % z gry i zaledwie 28 % zza łuku przy skromnych 15-19 z linii. chyba nikogo te wyniki nie oszołomią.

    częściowo dał sie im we znaki brak Otto Portera Jr., młody Kelly Oubre ewidentnie nie dorósł jeszcze do wyzwań w postaci celnych rzutów i dobrej rotacji defensywnej w eliminatorze Playoffs.

    właściwie także Marcin Gortat niewiele wniósł, cały zresztą fronctocurt, który oddawał zbiórki, nie blokował, w ofensywie właściwie statystował.

    backcourt Wiz dał z siebie wszystko, niestety ile razy Wiz zbliżyli się do uciekających Raptors, tyle razy ich krótkie comebacki niweczyły błędy w obronie, oddane zbiórki na własnej desce, czy złe przekazania dryblerów, nieporadnośc przy prostych akcjach give and go itd.

    niestety, Raptors koniec końców okazali sie zespołem mądrzejszym i rozsądniejszym. a sądziłem ze to będą właśnie zalety Wizards :]

    ciekawe, ze w kluczowym okresie gry w 4 kwarcie Toronto zdobywało przewagę i odpieralo ataku Wiz grajać bez DeMara De Rozana, swojego potencjalnie najlepszego ofensywnego zawodnika.

    co sugeruje, ze Wiz zupełnie polegli taktycznie, a może nieco zgłupieli, mówiąc wprost, kiedy ich gameplan przygotowany na zatrzymanie Raps operujących swoim liderem, nagle stał się zupełnie bezproduktywny wobec Raptors sadzających go na ławkę.

    Fred Van Vleet, Pascal Siakam i Delon Wright w game 6 robiący kluczowe plays i windujący Raptors do następnej rundy – takie rzeczy tylko w NBA.

    tutaj każdy dużo umie, każdy zasługuje na szansę, każdy czeka na swój moment, każdego stać na coś wielkiego, każdy przeszedł bardzo wiele szczebli brutalnej rywalizacji, by się tutaj znaleźć, nikt tutaj zatem nie jest z przypadku. oto NBA, ladies and gentleman.

    (-9)
    • Array ( )

      „face it, krytycy Thunder, sympatycy Jazz : Thunder grali w końcówce i na własne życzenie przegrali ten mecz.

      owszem, pisałem że doceniam Thunder i dobrze im wróżę w Playoffs. nie wypieram się. nie było tak całkiem daleko. Nie tonem alibi, ale jakby choć jedna z tych ofensywnych zbiórek w końcówce spotkała się z porządnie ustawionym set play, to zupełnie zamrożeni Jazz byliby za chwilę ugotowani.”

      Gdybasz kolego… nie jest to pierwszy mecz, który Thunder przegrywają w końcówce przez brak chłodnej głowy, ustawienia porządnej zagrywki itp. Wielu ludzi to widziało dlatego też stawiali na uporządkowany basket Jazz w tej serii. Star power i playoff experience OKC niestety nie wystarczył bo nie tworzyli zgranego kolektywu. W końcówce spotkania rzucali głównie za 3 pkt nie tylko dlatego bo tak wylosowała maszyna losująca(chociaż kto tam wie patrząc na trójki Russa) i taka moda panuje w NBA tylko też dlatego bo pod koszem Jazz mają świetnego rim protectora w postaci Goberta. Gdyby OKC trafili jakąś trójkę to by być może wygrali ten mecz, ale tak jak pisałem na początku komentarza to jest tylko gdybanie z którego nic nie wynika. Równie dobrze w następnej akcji Mitchell mógłby walnąć wtedy game-winnera’a.

      (13)
    • Array ( )

      WPP
      A mówiłeś, że w analizach nie ma miejsca na gdybanie… analiza meczu OKC-UTAH: gdyby George 6 rzutów trafił, gdyby thunder porządnie ustawili set play w ostatnich minutach, to mielibyśmy game 7.
      Nie pogarszaj się. Jak to miewasz pisać, fakty są takie, 4:2 dla utah

      (16)
    • Array ( )

      zgadzam sie, mysle, ze taki Brooklyn duzo lepiej poradzilby sobie z Cavs niz Indiana. Lepiej wygrac 1 pkt niz 34. Gdyby Indiana odpadla po 4 meczach to jeszcze rozumiem ale po 7? nie wiem jakim cudem wogole w PO sie znalezli.

      (-2)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Bobciu
      PATRON

      Cześć Wielmoży 🙂 z przykrością żegnam Wizards, jednak oni też mają swoje demony. Czy te z Toronto odeszły to nie jestem taki pewny, zobaczymy.

      Na pewno brak Otto bolał, po fatalnym starcie zaczął łapać formę w tej serii i w obronie bez wątpienia by pomógł. Firmowy hammer nic nie dał i Cinek wrócił na ziemię. Co do frontcourt Wizards to umówmy się – oni nie mają frontcourt 🙂 przynajmniej na miarę PO. Morris (pomimo dobrej gierki) to też nie jest zawodnik na 30+ minut. Nigdy nie wiesz czy zniknie, czy jednak silnik odpali, a jak tak – to co dziś znajdziesz pod maską.

      Ławka o czym pisałem na dzień dobry. I to chyba najpoważniejszy problem Wizards od dobrych 4-5 sezonów. Udanego weekendu.

      (4)
    • Array ( )

      Nawet nie czytam, ponieważ twoje wypowiedzi są długie, można je skrócić do 5-7 zdań nie zmieniając sensu wypowiedzi. Szkoły ci brakuje ?

      (-5)
    • Array ( )

      @obs

      „gdybasz”

      raczej wskazuję miejsce i moment, gdzie wg mnie nastąpił błąd taktyczny. złe decyzje były przyczyną porażki. nie trzeba od razu do tego dopasowywać teorii, że decyzje inne przyniosłyby automatycznie lepszy skutek, bo to dopiero jest „gdybaniem”

      @Papa

      w przypadku George’a, to jest raczej kwestia nie tyle „gdybania”, ile sugestii, że jego dramatycznie zła skutecznośc była jednym z powodów porażki.

      2-16, to kuriozum w takim meczu, w takim momencie serii, trudno nie szukać w tej nagłej obniżce produktywności George’a klucza do wyniku game 6 i ostatecznego odpadnięcia Thunder.

      @hertogenbosch

      nie chodzi o nabijanie się z Pacers, czy podważanie ich osiągnięć, ale o znajdowanie przyczyn takiego stanu rzeczy.

      wg mnie, game 6 poza wyrównaniem wyniku serii, raczej nie miał wpływu na jakieś znaczące zmiany akcentów, które będą skutkować w game 7.

      @Bobciu

      witam :]

      no cóż, dobra puenta.

      ja o tej ławce miałem lepsze zdanie :], kłopot w tym, ze ławka spełnia swoją rolę wtedy, gdy starterzy jej na to pozwolą, a tutaj ważny element układanki Kelly Oubree został zmuszony grać w pierwszym składzie z powodu kontuzji Portera, co też obniżyło potencjał off the bench w game 6.

      @ Bogu

      „nawet nie czytam”

      ależ nikt cię do tego nie zmusza, wiec po cóż takie wyznania ? :]

      „szkoly ci brakuje ?”

      a coś o NBA dorzucisz ?

      (9)
  19. Array ( )
    Maniek GO Pacers! 28 Kwiecień, 2018 at 16:57
    Odpowiedz

    Pacers nie zasługują na 2R ? Mecz nr.1 i 6 rzeczywiście to pokazały, game 1 +18 a game 6 +34pkt. Resztę Cavs wygrali na styku, głownie za sprawą Lebrona, który ciągnie zespół sam(czytaj jest KOSMITĄ-mam na myśli jego formę w tym momencie kariery). Cieszy mnie ten blowout niezmiernie, Ogromnie cieszy przebudzenie Oladipo, pisałem wczoraj Pacers in 7-oby się spełniło 😀

    (6)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ejriko
    Odpowiedz

    @wielmozny

    lubie czytac Twoje komenty, masz fajny jezyk ale pleciesz bzdury:) caly rok trabiles ze w PO gra sie do 4 zwyciestw i w serii zawsze przechodzi lepsza druzyna bo to seria bo adjustments sralalal, a najbardziej mnie smieszy jak pojawiales sie po kazdym meczu piszac jak to nie miales racji

    hajpowales nonstop OKC, a teraz jak dostali w ciry to piszesz, o ze jakby tu zebrali zbiorke jakby trafili rzut jakby to jakby tamto. Nie oszukujmy sie, Jazz ich zniszczylo gdyby nie ekspolzja pg13 w jednym meczu i abberacja gdzies westbrook trafia 6 trojek to by nawet miotla byla:) to jak to w koncu jest zawsze wygrywa lepszy team w serii? czy bardziej fuksiarski moze?

    a melo to sie nadaje na smietnik teraz, szkoda bo lubie go ale to co gra to jakis dramat a wlasciwie gra to za duze slowo bo nie gra nic

    (7)
    • Array ( )

      @ ejriko

      miło mi :]

      no i przeszła lepsza drużyna ? co najwyżej, skupiłem się na tym, dlaczego Thunder byli gorsi :]

      „hajpowales nonstop OKC”

      czy nie dowiedli, że robiłem to w zgodzie z faktami ? 4 seed na silnym Zachodzie nie wziął się z powietrza, w dodatku to pierwszy wspólny sezon tej grupy zawodników.

      „piszesz , ze jakby…”

      piszę w odpowiedzi na opinie, ze Jazz zrobili tę serię łatwo czy że Thunder przegrali z kretesem. Przegrali – yes, byli gorsi – yes, ale nie tak jak by to niektórzy opisują.

      „Jazz ich zniszczyło”

      no własnie o tym mówię :]

      game 5 Thunder wygrali mając 1-3 na tablicy
      od game 4 skorygowali przewagę Jazz na deskach
      w game 6 mieli pod koniec całkowitą przewagę, to oni oddawali rzuty, oni zbierali i ponawiali.

      mozna być lepszym cudzą słabością, nie zapominaj o tym fakcie : Jazz w game 6 nie byli lepsi tylko swoją dobrą grą, lepsi byli także z powodu błędów własnych Thunder

      „zawsze wygrywa lepszy team w serii ?”

      zawsze.
      w tej serii też wygrał lepszy.
      bo lepszym można być takze z tego powodu, ze rywal zrobił więcej błędów, a my zrobiliśmy ich mniej.
      nie zawsze zwycięski team wszystko zawdzięcza sobie i tylko sobie.

      „Melo na śmietnik”

      ja również spodziewałem sie więćej po nim, ale na śmietnik bym go nie wysyłal. przede wszystkim, dlatego że w Thunder nie mógł być wyższą opcją ofensywną niż # 3. on w takiej sytuacji nigdy nie był, w dodatku point guardem jest zawodnik o mentalności combo, przez co Anthony ani nie miał odpowiedniej ilości iso plays, na którym przez lata bazował, ani spot up shots z w regularnie ustawianych setów, gdzie mógłby się spełnić jako shooter.

      stać go na jeszcze jeden-dwa dobre sezony, ale możliwe że jednak w innym otoczeniu, w innym systemie gry.

      (4)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    co raz czesciej tesknie za czasami gry lebrona w miami. Uwielbiałem ich skład i role odrgywane przez zawodników. Bylo jakby wszystko na swoim miejscu. Lebron gral inaczej .
    Nawet to jak wygładał . Maszyna!!! wieksza waga i siła i czesciej granie na PF.

    Tamta druzyna byla swietnie skonstruowana. Rozgrywajacy robili to co do nich nalezało, nikt nie pałował na siłe. miał kto prowadzić gre.
    2 i 3 to Allen – wybitny strzelec i Wade – scorer .
    4 -Lebron
    5 – bosh

    Gdyby spotkali sie 2-3 lata wczesniej to myśle ze teraz każdy z nich miałby po pare pierscionkow wiecej.

    I tutaj właśnie wyszlo to co wiele osob zarzuca Lebronowi. Tamta druzyna hulała jak złoto!!! kazdy wiedział co ma robić i dawał to druzynie . Przegrali z SAS ktore wtedy bylo druzyna ksiazkowa. No i z rewelacja jednego sezonu czyli dallas.

    Ale przypomnijcie sobie jak to tego doszlo ! kazdy dostoswal wartosc konkraktu do sytuacji . nie było nikogo wybitnie przepłaconego. Przewineło się pare nazwisk na różnych pozycjach ale każde z nich robiło robote !!

    I zobaczcie , wysokosci konkratków zawodników cavs nie są jakims tam wybitnym problemem , bo relatywnie nie sa bardzo duze jak na obecne realia . Problemem jest to ze do cholery oni graja piach !!

    I jak slysze jak ktos gada ze lebron musi miec wszystko i kazda pilka przez jego rece. A niech sobie bedzie ! ale sam wsysztkeigo nie rzuci ani nie zbierze. korver dostaje pilki i trafia i jest ok . taka jego rola. nikt nie wymaga od niego najlepszej obrny w lidze. Ale reszta? w szczegolnosci tristan . makabra . JR to samo, powinien dawaj tej druzynie chociaz te 15 pkt 2 zb 4 as. Love to inna bajka . Tutaj powinien walczyc na tablicach jak lew!

    Na boisku kazdy jest potrzebny !! Tylko musi znac swoja role i ja dobrze odegrac .

    Reasumujac , uwazam ze poprostu sytuacja cavs wynika z tego ze nikt poza lebronem tam nie gra . Sory , ale jesli widze u JR skutecznosc 1/6 no to sory . Jak widac po tym lebron sam nie gra tylko nic nie zrbi na to ze koledzy nie trafiaja.

    (7)
    • Array ( )

      Myślę, że nawet jakby się złapali 2-3 lata wcześniej to i tak Kobe by finały zgarnął, był w takiej formie, że Lakers by wygrali.

      (4)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook w ostatnich 2 meczach oddał 39 i 43 rzuty, jest nominalnym rozgrywającym.😊

    Podziwiam go za atletetyzm, pasję i parę innych rzeczy ale nie jest to gość który sprawia, że jego koledzy grają lepiej.

    Nie zapominajcie że KD odszedł do Golden po play-offach, gdzie w finale konferencji wygrywali z Golden 3-1 a w decydującym meczu przegrali po 2 stratach Westbrooka w ostatnich 2 minutach. Po prostu zrozumiał że nie osiągnie z nim wiele. Poprzednie i tegoroczne playoffy pokazują to bardzo wyraźnie

    (5)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook jest rodzajem gracza, który nie zdobędzie mistrzostwa. Nie brak mu atletyzmu, zaciętości ale najważniejsze to brak mu koszykarskiego IQ. Wszedł w swój prime i odpada rok po roku w pierwszej rundzie. Wychodzi na to, że KD zrobił dobry krok.
    Co z tego że OKC czy Cle mają playos wise skoro grają piach. CLE jeszcze wiekszy niż OKC. Własne boisko da awans CLE ale w następnej rundzie walec z Toronto odciśnie na nich piętno.

    (0)

Gwiazdy Basketu