centered image

LeBron James wali Indianę młotem, nie żyje żona Gregga Popovicha

92

Nie ma miękkiej gry. Kto przegrał w meczu pierwszym musiał nadrabiać albo oswoić z widmem porażki i zakończenia sezonu. Jak wyszło? Zobaczmy. NBA Playoffs Day 5:

indiana pacers cleveland cavaliers [1-1]

Jakże inna pierwsza kwarta w wykonaniu wicemistrzów NBA. LeBron ustawił najtwardsze możliwe wiązania nart tzw. „imadła” i jak można się było spodziewać, z kontrolowaną agresją jechał wprost pod obręcz. Zmiana o 180 stopni w stosunku do zachowawczego Game 1. Teraz uważajcie: zanim rywale zdobyli pierwsze punkty on już miał na koncie trzynaście! Po pięciu minutach spotkania wygrywał z Indianą 16-1! Cavs przegonili gości z linii rzutów trzypunktowych, samemu aplikując w I kwarcie 5 trójek na 10 oddanych. Po dwunastu minutach prowadzili 33-18, z czego sam LeBron zdobył dwadzieścia.

Wypracowawszy sowitą przewagę grało się łatwiej jednak Pacers to grupa, która nie zna słowa poddanie. Przyzwyczaili nas przez cały sezon, że choćby rywal skwierczał zza łuku i prowadził czterdziestoma, oni i tak drapią do końca. Nie inaczej tym razem, mieliby Kawalerię na widelcu, gdyby nie działo przeciwpancerne Jamesa, którego po prostu nie da się powstrzymać przed atakiem obręczy. Niebywałe jak wielką przewagę stanowi ten facet. W całym meczu Indiańcy puścili może dwa layupy, ale LBJ zaliczył spod kosza 8/8! Mimo wszystko, bardzo mocno pracowali i minuta po minucie z przewagi gospodarzy zostało 1-2 posiadania.

Bardzo ważną trójkę gdzieś w połowie IV kwarty trafił Kevin Love. Bardzo ważne 4 wolne wymusił James w ostatniej minucie. Bezkompromisowo, na kontakcie z rywalem, po faul… cóż więcej mogę napisać?

W rolach głównych wystąpili:

  • LeBron James 46 punktów 12 zbiórek 5 asyst 17/24 z gry 10/13 FT
  • Kevin Love 15 punktów 8 zbiórek 5/16 z gry
  • Victor Oladipo 22 punkty 6 asyst 9/18 z gry 6 strat
  • Darren Collison 16 punktów 5 zbiórek 6 asyst 7/11 z gry
  • Myles Turner 18 punktów 5 zbiórek 7/12 z gry

Szczerze? Cavs wyciągnęli na remis na plecach swego mutanta. Poza nim jedynie JR Smith i Korver robią „swoje”, cała reszta wydaje się oszołomiona na parkiecie, nie daj bóg słaby mecz LeBrona i znów wpadną w dołek.

-> Zabawny moment czwartej kwarty: James odpycha Lance Stephensona, który upada na ziemię. Za jego plecami rozgoryczony coach McMillan idzie ze skargą do sędziego i też wali tyłkiem o parkiet, hehe.

-> Z tym faulami Oladipo trochę naciągana sprawa, widzieliście co wymusił idący ciałem w bok K-Love? Takie już uroki szybkiego grania. Arbitrzy też ludzie, nie zawsze uda się zachować właściwy kąt widzenia.

-> Larry Nance Jr niewidoczny, ale czapę na starcie drugiej ćwiary zaliczył godną!

utah jazz oklahoma city thunder [1-1]

No i jak chłopaki? Daje radę ten cały Donovan Mitchell: 28 punktów 10/25 z gry 8/9 FT. Takiej pewności siebie u pierwszoroczniaka nie było w lidze od dawien dawna. Widzieliście floater na 90 sekund do końca, mistrz! Zza łuku nie siedziało mu kompletnie (0/7) ale wjazdami podkoszowymi dosłownie zmasakrował obronę Thunder. Mimo fatalnego przestoju w trzeciej kwarcie (Oklahoma zaliczyła serię 19-0!) Jazz grzmocą rywali i kradną przewagę parkietu. OKC zostali skompromitowani w ostatniej odsłonie, można powiedzieć: tańczyli pod dyktando swych gości.

Thunder to jest jednak jajko z niespodzianką, nigdy nie wiesz co otrzymasz. Uwaga: 4/23 z gry zaliczyli jako drużyna, a tercet gwiazd… nie będę używał epitetów, bo się poobrażacie. Sami popatrzcie:

-> Playoff Rubio: 22 punkty 7 zbiórek 9 asyst 5/8 zza łuku. Tyle śmieciowej prasy przyjął na klatę w ostatnich latach za „brak rzutu” a tu proszę, facet jest snajperem. Powinniśmy przestać go nazywać Ricky. Od dziś to Rick Rubio!

-> Derrick Favors = MVP spotkania: 20 punktów 16 zbiórek 2/3 zza łuku! Gdy w II kwarcie Gobert siedział na ławie z nadmiarem fauli, chłop pokazał klasę w roli centra. Osiem razy (!) ponawiał też akcje swojego zespołu, bo ma przewagę fizyczną nad Melo, który na dodatek zagrożenia w kontrze nie stanowi. O selekcji rzutowej nie wspomnę, tak bardzo chciał się przełamać, ze odpalał trójki przez ręce we wczesnej fazie zegara. W przyszłym roku zarobi 28 milionów dolarów. Stay Melo mode ON.

minnesota timberwolves houston rockets [0-2]

Hop siup zmiana warty. Tym razem nie James Harden, ale drugi kozak Chris Paul przewodził szarży. Broda zagrał fatalnie (12 punktów 2/18 z gry 1/7 zza łuku 7 asyst) ale taka jego rola: skupiać uwagę, atakować, robić zamieszanie. Hej! Broda bronił dzisiaj jak trzeba! Najważniejsi ludzie w Minnesocie także grubo poniżej średnich, bo mecz rozstrzygnięty został w drugiej ćwiartce (37:17) i ku zaskoczeniu wszystkich, Tom Thiboadeu postanowił zachować siły na kolejny pojedynek u siebie.

Trójki padały zewsząd zazwyczaj niecelne, ale co to zmienia? Rockets oddali 52 rzuty zza łuku efektywnie szatkując obronę i wyciągając rywali poza ich element. Bohaterem szalony Gerald Green, który w drugiej ćwiartce odpalił 4/5 z dystansu. Inteligentne manewry CP3 (27 punktów 8 asyst 10/18 z gry) który zabawiał się z wysokimi Minnesoty po przejęciu krycia, zaledwie 9 strat zespołu i zautomatyzowane switching defense sprawiające problemy Wilkom.

Maszyna ofensywna spotkała się z zespołem bez tożsamości. Co stanowi silną stronę T-Wolves? Obrona? Nie rozśmieszajcie mnie? Izolowany atak? Talenty jednostek? Toć oni nawet obsłużyć swego największego asa nie potrafią. Może ktoś z Was wyjaśni… Jak dotąd Clint Capela jedzie z Townsem jak z burym psem, a wszystko za sprawą właściwej obsługi, bo talentu w porównaniu z rywalem nie ma za grosz. Towns za długo czeka z manewrem podkoszowym otrzymawszy piłkę. Powinien brać przykład z Olajuwona. Hakeem zawsze powtarzał, wiem co zrobię jeszcze zanim piłka do mnie trafi. Ciach i go nie było. KAT ma wiele do nauczenia, nie może też iść w stronę finezji. Tu trzeba fizyczności, do kosza nie od kosza, to są playoffs!

News

-> Dziś w nocy zmarła żona Gregga Popovicha. Byli małżeństwem od czterech dekad. Mieli dwójkę dzieci i dwójkę wnucząt. Spoczywaj w pokoju. LeBron i Durant przesłali już swe kondolencje, ich reakcją na wiadomość o odejściu kobiety był więznący w gardle głos. Niemal się rozpłakali. Oto jakim szacunkiem cieszy się w lidze szalony Pop.

-> Idzie nowe: żona Rodneya Hooda właśnie urodziła bliźniaki. Będą nosić imiona Rich i Riley. Rich Hood, dajecie wiarę, hehe. Co ciekawe bliźniaki mają też Joe Ingles i Derrick Favors… wszyscy do niedawna pili z jednego baniaka na treningach Utah…

Dobrego dnia wszystkim. Bądźcie jak Donovan Mitchell: odważnie do przodu, pewni swej wartości, ale pamiętajcie o ludziach, którzy Was wspierają. Pierwsze co zrobił dziś młody to podziękował kolegom z zespołu. Let’s go Jazz!

Ostatnie Wpisy

92 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe John.
    Odpowiedz

    Podoba mi się przemiana Rickyego Rubio w tym roku, chłopak ewidentnie odżył po transferze. Bez dobrej skuteczności OKC będzie miała ciężko w tej serii.

    (92)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczere kondolencje dla Popa i rodziny. 😔

    Co do Cavs… Oglądałem cały mecz. Nie jest dobrze. Gdyby nie Lebron kompletnie nie wiedzieli by co się dzieje na boisku, choć personalnie nie brakuje im wiele (niezłe rotacje I i II składu) to jako drużyna ciężko im idzie… Jakby bali się podejmować decyzje z piłką co niektórzy. Aha. Jest coś wiadomo odnośnie ponownego uszkodzenia ręki K.Lova?

    (30)
    • Array ( )

      Mocno brakuje Lova.powinien średnio wyciągać lekko ponad 20 pyk na mecz,a tutaj meczy się chłop niemiłosiernie. Nie wiem co się z nim porobiło. Cavs bez Lebrona nie maja w ogóle pomysłu na mecz. Jak dzieci we mgle. Może Indiane przejdą,ale z taka grą to #drugarundamax (jak nie pierwsza)

      (0)
    • Array ( )

      @budum_psssz
      po meczu był wywiad „na gorąco” z LeBron’em… który zna się z Popem i ma dobre relacje z nim, a ona mu serwuje takiego „newsa” (on oczywiście nic nie wiedział) jak chłop jeszcze łapie oddech… tylko po to by mu się przed kamerą zaszkliły oczy… szczęście, że trafiło na gościa, którego prowokują od 10 lat więc wybrnął z klasą ale… niesmak pozostał…

      (6)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      heh

      ja do niej nawet nie wszedłem 😀

      podtrzymuje Indiana ma szansę wygrać. Wygrana to tylko i wyłącznie zasługa Lebrona. W dzisiejszym meczu był dwie klasy wyżej niż koledzy z drużyny. Jeśli Lebron ich nie pociągnie w Indianie tak jak we wczorajszym meczu to Cavs Indiany nie przejdą. 46 punktów Lebrona a przewaga tylko 3pkt. To będzie dobra seria.

      (19)
    • Array ( )

      @what i G8
      I taka wymiana zdań i opinii jest w porządku a nie obrzucanie się pomyjami 🙂 Piona!! 🙂

      (15)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Indianie nie siedziała trójka, gdyby nie to… Ale to będzie dobra seria, Król nie przejedzie sobie po wschodzie jak w ubiegłym roku. A najlepsze jest to, że jakby takie Cavs było na zachodzie to by pierwszej rundy nawet nie przeszli bo kogo mieliby ograć? Chyba, że gwiazdorki z OKC 😀

    (-4)
    • Array ( )

      Wszystkim poza LBJ w Cavs też nie siedziało, gdyby nie to to by wygrali 40 punktami różnicy… Gdyby baba miała wąsy…

      (-4)
    • Array ( )

      Chyba nie wierzyłeś, że Lebron pozwoli sobie na 0-2 na start po. To , że rzuci ponad 40 punktów i że Cavs wygrają drugi mecz było po prostu oczywiste.

      (42)
    • Array ( )

      A ja myślałem, że wiadome było dla wszystkich, że Lebron nie dopuści do drugiej przegranej :/
      A to że jest maszyną wie każdy o zdrowym rozsądku.
      Nie stawiał bym na pacers ani grosza w tym drugim meczu, było jasne że LeBron się nie podda, no bo jakby to wyglądało jakby wicemistrzowie przegrali dwa pierwsze spotkania u siebie ?

      W pierwszym meczu LeBron przy słabej skuteczności we wszystkich aspektach rzutowych zrobił swoje i triple-double, ja wiedziałem że drugi tak słaby mecz nie będzie miał miejsca, tym bardziej u siebie gdzie musieli wygrać. Zależy mu na tym by dojść do finałów.

      A z innej beczki Portland jest w dupie i to głębokiej, a co za tym idzie – szkoda mi Damiana 🙁
      Taki talent.

      Kto waszym zdaniem byłby większym zagrożeniem dla gsw, Portland czy pelicans ? Lilliard czy Davis ?

      (14)
    • Array ( )

      to jak mieć pretensje do Niemiec, że wygrali z San Marino w piłkę nożną i mi nie siadł kuponik… za 2zł 250… :”<

      (-3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Co z TT? może i skandale, może i w poprzednich finałach dawał dupy, ale to dalej gość z doświadczeniem w PO, to zamiast niego graja jakieś nance i greeny cienkie jak dupa węża. Marnie wygladaja tegoroczne cavsy

    (-17)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ostry9876
    Odpowiedz

    Kolejny wybitny mecz LeBrona zapewnił Cavs wygraną. Niewykluczone, że będą w stanie pokonać Pacers nawet z tak słabo grającą resztą składu, ale Indiana nie odpuści i napsuje sporo krwi Cavs i zmęczy Lebrona. Sądzę jednak, że taka gra Cavs może nie wystarczyć na Raptors, którzy mają więcej talentu niż Indiana i są dobrze zorganizowani (o ile oczywiście nie spalą się w tej serii).
    OKC wygrało pierwszy mecz po genialnym meczu PG i znakomitym Russa. Teraz jednak PG wrócił na ziemię i pojawiły się kłopoty. Utah grało swoje i będzie grać swoje. Moim zdaniem OKC przegra tą serię, ponieważ Utah jest DRUŻYNĄ, w przeciwieństwie do OKC. Gwiazdy OKC jeszcze będą miały swoje chwile w tej serii, spodziewam się jakiegoś genialnego meczu Westbrooka, ale koniec końców zespołowe Utah ze świetnym liderem, będzie w stanie powieźć grających koszykówkę gwiazd OKC.
    Timbervolves niestety tej serii nie wygrają, co było do przewidzenia. Uważam, że Thibs jest do wywalenia od zaraz. Dysponuje świetnym talentem graczy, a nie grają zupełnie nic. Wiadomo KAT i Wiggins są młodzi i muszą nabrać doświadczenia i połamać trochę zęby na playoff. Ale w przypadku KATA, który miał bardzo często mecze gdzie oddawał po 11 rzutów jest nie do pomyślenia

    (5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron miał wypisane na twarzy przed meczem ze bedzie kosił, Oladipo jest nie do upilnowania, czasem jest az za szybki i gubi piłke, szkoda tej otwartej trojki na remis

    (10)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Śmierć żony Popa to jego osobistą sprawa i reporterzy nie powinni się pytać innych zawodników o to. Dla mnie to jest nie poszanowanie prywatności Popa. Wiadomo jednak że taka informacja się dobrze sprzeda w mediach.

    (46)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Nie tylko Lebron nie mogł pozwolić na 0-2 na start PO, sędziowie też dużo bardziej stronniczy niż w game1. Lebron napier**** barkiem i ręką na prawo i lewo sędziowie nic, po drugiej stronie parkietu dotknij przeciwnika i gwizdek xd Oladipo w pierwszej połowie tylko 7 minut, faul na Kevinie to totalny absurd, gość skacze w bok żeby oladipo na niego wpadł i jebs 3 wolne. O ile do przewidzenia było, że seria się wyrówna bo założeniem na wyjeździe przeważnie jest wygrać 1 mecz boprzeciwnik nie odda drugiego tak łatwo, to stronniczość sędziowania odbierała chęć do oglądania tej szopki

    (2)
    • Array ( )

      ta… jak Lanca wchodziła w Greena na pełnej z bara to już nie widziałeś…?
      Oladipo to samo… Harden vol.2

      (0)
    • Array ( )

      No gwizdki były żenujące. Ale NBA to biznes, nie może być że Król odpada w pierwszej rundzie. Tak samo tutaj wszystkie negatywne w stosunku do LeBrona komentarze mają ujemne oceny haha!

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    a ja powiem tak, w sumie nic odkrywczego…gdyby mecz potrwal kilka minut dluzej, wynik meczu moglby byc zgola inny dla Cavs. Widac bylo jak kurczy sie ich zapal do stawiania oporu. Ta seria moze byc jedna z najbardziej zacietych w tej rundzie, jesli Lebron spusci z tonu moze byc po zawodach. Niezaleznie od tego jaki bedzie final tej zabawy, nawet jesli Cavs wyjda z tego calo, beda mocno ,,wykrwawieni”, wszystko zalezy od tego na ile skutecznie wlacza sie do wsparcia koledzy Lebrona bo poki co sam Lebron w kolejnej rundzie moze nie wystarczyc…bo ilez mozna.
    4:3 Indiana
    pozdro

    (0)
    • Array ( )

      „You managed to finance the Escalade for despite your terrible credit, but you don’t have any money for gas. You live in your mom’s house but wear blingin’ chains. TRANSLATION: Someone in the ghetto who spends money they obviously don’t have is „Hood Rich”. ”
      za Urban Dictionary 😉

      (1)
    • Array ( )

      Cavs w pierwszej kwarcie 0 ????
      Druga też była niczego sobie
      Druga połowa słabsza jeśli chodzi o defense ale pierwsza połowa solidna.
      Więc niewiem jak można tak powiedzieć :/
      Poza tym, korver i nance w obronie dobrze wyrywali co się dało, więc nie ma tragedii

      (7)
    • Array ( )

      ogladaj mecze a nie patrzysz na statystyki, swietny w obronie w 4 kwarcie zabral pilke z rak oladipo i rzucil kluczowe 2 pkt

      (6)
    • Array ( )

      xD xD xD oddał 5 rzutów. Skończył mecz na 40% skuteczności. Skoro mu nie siedziało, to zakładam, że pracował w obronie. hehehehe xD xD xD

      (0)
    • Array ( )

      Pewnie tylko oglądasz boxscory… Szkoda.. Indiana mogła nawet wygrać ten mecz.Oladipo mial dobra pozycję po uwolnieniu,jednak nie trafił.

      (1)
    • Array ( )

      jak dla mnie to JR zrobił kroki po tym przechwycie – tylko podrobił pod koszem „tiptopków”

      (-1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem co w tym zabawnego, ze lebron odpycha lance i nie ma foul, jak byl gwizdany flagrant na sabonis to tu tez powinien byc flagrant. Kto ogladal wczoraj na zywo mecz widzial ze sedziowie chcieli troche pomoc i pomogli cavs. Jeszcze raz autorze bardzo smieszne ze lebron walnal lance i nic nie bylo

    (1)
    • Array ( )

      Nikt nie skrytykuje pupilka…

      Ten mecz pokazał, że NBA zrobi wszystko by przepchnąć LeBrona i jego Cleveland jak najdalej.

      (0)
    • Array ( )

      Drugi faul Oladipo – ofensywny na Jamesie – kilka razy obejrzałem i za nic nie zgodzę się że James zajął pozycję obronną
      I w ten sposób szybko pozbyli się niewygodnego Oladipo i można było budować przewagę.
      A w ten nieodgwizdany faul Jamesa na Stephensonie to po prostu nie mogłem uwierzyć.
      Pomyślałem – ściągnąć Lance’a bo zaraz nie wytrzyma i strzeli w pysk Leona
      U Sabonisa flagrant – też dość „na wyrost”
      A najlepsze że Cavs i tak ledwo dociągnęli!
      Niech tak grają – James się „zarżnie” i o ile w ogóle Indianę pokonają to i tak na wschodzie skończy się ich kariera w PO 2018

      (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    zespołowa koszykówka Utah rzuciła w tym meczu mniej punktów 2pts i też mniej 3pts – wygrali bo dostali 33 osobiste i trafili 23 (+11 względem OKC a końcowa różnica wyniku tj. tylko +7dla Utah) i teraz gdyby z tych 0/14fga wpadło choć 30% z tych rzutów big3 to wynik byłby inny – gdyby OKC dostawało takie same gwizdki jak RW0 wjeżdża pod kosz jak np 6faul za który wyleciał Adams to wynik też byłby inny – więc jakoś nie widzę specjalnej zespołowości Utah bo OKC w tym meczu wyglądało dobrze… po 1 meczu wszyscy wieszczyli że PG13 nie rzuci drugi raz 8/11 3pts i to było wiadomo że tak będzie – tak samo jak jest wiadomo że nie powtórzy się 2x to samo że D.Mitchell przejmie mecz pod koniec q3 a żaden z big3 nie trafił już nic do końca – nie ma na to szans więc te mecze będą do końca mega wyrównane i zadecydują detale… sam typuje utah w g7 ale nie widzę żeby w Utah była jakaś extra większa zespołowość niż w OKC po tych 2 meczach….

    (-1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Tutaj Lebron zawsze będzie hejtowany jak zdobędzie 20pkt to napiszą,że słaby.Jak 46 to powiedzą,że samolubny itp itd.Cavs w 6 pozdraiwam.

    (6)
    • Array ( )

      Tutaj LeBron zawsze będzie wielbiony.

      Nawet jak odepchnie przeciwnika za co powinien wylecieć z boiska to i tak będzie uważany za świętego.

      Wszystko działa w dwie strony…. Jak autorzy do porzygu liżą go po stopach to nic dziwnego, że ludziom się to nie podoba i przez to obrywa się samemu LeBronowi.
      Ale jak autorów bawi sytuacja w której LeBronek odpycha rywala to ja nie mam więcej pytań.

      (-4)
    • Array ( )

      dmg – ciuus

      Jak nie masz więcej pytań to zamilcz na zawsze – zrobisz przysługę odwiedzającym tę stronę hejterku.

      (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    1 cavs vs Pacers

    cóż, termi „agresywność” dominował po game 1.

    head coach Tyronne Lue i LeBron James zgodnie mówili, że w game 2 od początku Cavs muszą zaatakować Pacers. wg Lue i LeBrona gameplan na game 1 był zły, bo zakładał, ze James będzie uruchamiał kolegow i pomagał im wejsć w serię, co niestety zlimitowało atak Cavaliers.

    od początku potrzebowali ostrzejszej gry LeBrona i tak stało się w game 2. sądziłem, ze pójdzie to raczej przez Kevina Love’a, ale po wypowiedziach obu ww. – jasne było, ze stanie sie inaczej. Pacers byli uprzedzeni, a i tak bezradni.

    wynik jednak blisko, Pacers mieli kilka okazji w końcówce, w sumie to wciąz równa seria, ale teraz Pacers są pod presją, bo muszą znaleźć odpowiedź na zaangażowanie LeBrona, a to zadanie bardzo trudne, bo przez niego od razu idzie cały atak Cavaliers, z którego dzisiaj Kyle Korver trafił 4 razy za 3 pts.

    Pacers w sumie wrócili do swojej normalności.

    w sumie, Cavs nie potrzebują 4 meczów LeBrona z 17-24 & 10-13, wystarczy jeszcze jeden. sądzę ze 2 mecze są w stanie wygrać innymi metodami, bo nie sądzę, zeby dzielna Indiana co mecz rzucała 50 % z z gry.

    im dalej w serię, tym zespoły lepiej się czują, znają, adaptują do własnych silnych i słabych stron, wyciągają asy z rękawów. moim zdaniem, rękawy Indiany są puste, a w rekawach Cavaliers są jeszcze ze dwa dobre pomysły na tę serię.

    odzyskali póki co kontrolę, ale jak Pacers wezmą game 3, to się nie zdziwię. myślę że jesli przewaga Cavs ma się ustabilizować, to w drugiej części serii.

    2 Rockets vs Wolves

    w game 1 Wolves mieli szansę, bo tylko Harden atakował skutecznie, w game 2 mieli szansę, bo Harden miał shooting slump.

    generalnie, czułem, ze head coach Thibodeau tak właśnie zagra : Harden in or out, i w zależności od tego taktyka przeciw całej reszcie. Harden został wyizolowany, ale Wolves komppletnie sami nie wykorzystali możliwości.

    James Harden 2/18 z gry, Rockets 36 % overall, i tylko 30 % za trzy – atak zupełnie zneutralizowany.

    I tutaj otwiera się szansa dla Wolves przeciw przeciętnej, wg mnie, obronie Rockets – której Wolves kompletnie nie wykorzystuja. mimo atletyzmu i niezłych umiejętności podstawowych graczy.

    w game 1 Harden miał świetną formę, ale zespół poza Hardenem był słaby. To też była wielka szansa dla Wolves.

    niestety, ich ofensywa ma fatalne usposobienie w tej serii, nie mają zadnego setu, którym byliby w stanie zdobywać seryjnie punkty.

    zaowdzi wg mnie przede wszystkim prowadzący grę Jeff Teague, który nie radzi sobie z realizacją jakiegokolwiek planu ofensywnego.

    pomijam już fakt oczywisty, ze Tom Tibodeau jest znakomitym coachem defensywnym, ale nie zna się specjalnie na ofensywie, więc zostawia to swojemu coaching staff oraz inwencji graczy, więc wobec średniech -jak na NBA ! – kompetencji asystentury oraz niewielkiego sprytu niedoświadczonych młodzieńców – zupełnie to nie wychodzi.

    wg mnie, kluczem do serii staje się postawa Jeffa Teague’a, który jako point guard musi zapanować nad ofensywą zespołu i wpłynąć na realizację planu gry, jakkolwiek będzie on wyglądał.

    bo w obronie jest nieźle, albo Rockets mają tylko Hardena, albo Hardena wcale nie mają, bo w obu pzypadkach jest realizacją życzeń i planów head coacha Minnesoty.

    btw, ci którzy widzą Rockets na tronie mistrzów NBA, naprawdę sadzą, ze dadzą sobie oni radę z Warriors, skoro już Minnesota odłącza ich koronnej ofensywnej dynamice prąd ? :]

    3 Thunder vs Jazz

    cóż, klasyka Thunder ball.

    wejście w ofensywną niemoc i pozostawanie w jej obrębie. Normalna rzecz w regular season, nie miałem wątpliwsći ze i w Playoffs tak się stanie.

    Jazz : 41 % z gry, 9-29 za trzy, 23-33 z linii. na oko może i wyglada to świetnie, ale jak „na oko” ubrać w kostium bardziej rzeczowy, to jest już mniej imponująco.

    to był fatalny mecz Thunder przede wszystkim na desce, gdzie ofensywne zbiórki Derricka Favorsa i Rudy Goberta oraz świetna praca Jazzmanów w powstrzymuwaniu Stevana Adamsa na własnej tablicy, dały rezultat i odebrały rytm ofensywie thunder, a to jest atak który potrzebuje płynności. źle mu idzie w szarpanej koszykowce, wymagająćej bronienia 2-3 sekwencji defensywnych z rzędu.

    myślałem, ze zejśćie do niskiego składu byłoby dla Jazz lepszy wariantem, ale head coach Quin Snyder myśli lepiej ode mnie i wiedział, co robić

    ofk, Thunder mają star power i, nawet w game 2, widać było : umieją limitować rywali na niskim procencie.

    braklo też agresywności. Kudos dla Jazz za niezłe blokowanie zespołowe, ale sorry, jesli ma się w zespole tak atletycznych zawodników, gra sie na włąsnym boisku, to trzeba atakować bardziej zdecydowanie.

    Jazz 33 fta, Thunder zaledwie 18, a przecież jazz nawet nie aspirują do bycie zespołem równie szybkim i motorycznym co Oklahoma.

    nadal daję Thunder 51 % szans na wygranie tej serii, doceniam ich intensywnośc, playoff wise i star power. Jazz w game 2 świetnie zbierali, jesli będą nadal panować nad deską, to rywalizacxja będzie wyrównana.

    (17)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobre…

    Z jednej strony dla was jest to zabawna sytuacja, że James odpycha rywala… A z drugiej piszecie o wymuszaniu fauli przez Olodipo podczas gdy LeBron biega z wyprostowanymi rękami i odpycha faulując wszystkich dookoła BEZ GWIZDKA ?

    Wstyd panowie, wstyd.

    (-3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jak wielokrotnie pisalem Melo to najbardziej overrated zawodnik w tej lidze odkąd się pojawił. OKC wpuściła do siebie konia trojańskiego. 28 baniek za sezon..ja jebię

    (9)
    • Array ( )

      16 sezonów robił 20+ ppg (od swojego rookie sezonu), dopiero w tym zszedł poniżej. To nigdy nie był as w obronie, ale mówić o gościu, który przez 15 lat był nie do zatrzymania po atakowanej połowie, ma w całej karierze 45% skuteczności (ponad 25k punktów w RS) robiąc przez 15 lat za pierwszą opcję, mając na sobie zawsze najlepszych obrońców drużyny przeciwnej zakrawa o żart.

      Jego aktualny kontrakt (podpisany CZTERY LATA TEMU) jest pokłosiem jego gry w tamtym czasie. Na prawdę śmiać mi się chce z tego jechania po Melo. Jasne, nie zdobył pierścienia, nie wykorzystał swojego potencjału w pełni (a miał ogromny), w obronie grał jak grał, ale „najbardziej overrated zawodnik w tej lidze ODKĄD SIĘ POJAWIŁ” świadczy, że ktoś chyba od tego sezonu ogląda NBA, inaczej by takich głupot nie pisał.

      (23)
    • Array ( )

      Kamil. Tutaj jest gimbaza albo nawet niżej. I co gorsza sa jak chorągiewki…Melo był w swoim czasie nie do zatrzymania. Co jest najlepsze, obrońcy znali wszystkie jego zagrywki. Wiedzieli co zagra i jak bronić. On natomiast nadal zdobywał swoje punkty. Po tym poznaje się wielkość gracza (przynajmniej po atakowanej stronie parkietu).

      (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Niewiarygodne….
    LeBron musi grać basket życia aby ledwo pokonać Indianę w 1 rundzie PO !!!!
    Coś tu jest bardzo nie tak

    (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron tak ma grać a nie bawić się w Magica. Kto ma zdobyć pkt jak nie on? Co do OKC dobrze im tak, dostali łomot u siebie 🙂 A Wiggins mając takie warunki gra jak miękka faja!

    (5)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    „Lebron i sedziowie powiezli indiane.
    Śmiesznie się ogląda jak sędziowie pchaja lebrona do finałów. Fakt zagrał wybitny mecz ale te gwizdki wolaja o pomstę do nieba- oladipo 3 szybkie faule wlasciwie z czapy, potem ten flagrant sabonisa bardzo bardzo naciagany- jak indiana miała grać skoro każdy kontakt z rywalem to gwizdek a po drugiej stronie zero gwizdkow. To ma być to twarde PO basketball? Oby w Indianie powiezli lebrona to może skonczy się sędziowanie pod najwieksze gwiazdy. Równi i równiejsi…

    (3)
    • Array ( )

      Pacers odgwizdano 23 faule, Cavaliersom 19. Biorąc pod uwagę intencjonalne faule Pacers z końcówki meczu – mozna powiedzieć że sędziowie gwizdali po równo w obie strony.

      Rzuty wolne :

      LeBron James 13
      rest of Cavs 9
      Indiana Pacers 12

      jeśli uważasz, że LeBron dostał swoje wolne za ładne oczy, to dyskusja wydaje się zbyteczna.

      primo : sędziowie premiują agresywną grę ofensywną, atakujesz, szukasz kontaktu, umiesz to robić – jesteś nagradzany. dlatego np Harden ma tyle osobistych, bo umie je zarabiać, a nie dlatego,,ze sędziowie są opłaceni albo złośliwi dla jego rywali.

      secundo : gospodarz zawsze ma lekkie fory u sędzioów. zwłaszcza jesli jest wyższym seedem i goni wynik. tak już jest i nie ma cię co obrażać, własne boisko musi być przywilejem na róznych polach. Co nie znaczy, ze sędziowie pomagają. Jak nie umiesz grać ostro, wymuszac fauli, walczyć o gwizdki, to nie dostaniesz ich za dasrmo.

      tertio : w NBA istnieje star system. czołowi gracze zawsze mogą liczyć na bonus, dlatego ze są najlepsi. jesli w Playoff game zderzą się w walce o piłkę Harden z jakimś rezerwowym Minnesota, i sędzia będzie musiał gwiazdnąc, to na 90 % dmuchnie na korzyśc Hardena.

      jesli LeBron James gra ofiarnie, agresywnie, idzie na kosz, i w lekkim kontakcie z Pacerem się przewraca, to dostanie gwizdek. Z każdego z trzech ww. powodów.

      to liga zawodowa, tutaj się gra dla pieniędzy i za pieniądze, więc trzeba akceptowac pewne układy, hierarchie, zwłaszcza że na nich finansowo korzystają wszyscy, i ci z przywilejami i ci bez nich. koniec końców, sukces sportowy jest wazny i po to się gra, ale jeszcze ważniejsze są dochody i zyski w budzetach klubów i całej NBA. a NBA biezre się z tego, że kibice nie płacą za bilety, a telewizje i reklamodawcy za sponsoring, żeby oglądac jak sędziowie pozwalają faulować LeBrona bo jest silniejszy od innych, na ławkę z 3 faulami odsyłają raczej Hardena niż tych, co bronią przeciw Hardenowi albo gwizdzą kroki Kevinowi Durantowi.

      no way. masz najlepszych graczy w NBA – twój zysk.

      nie masz – cóz, rzucaj celniej, broń czyściej, nikt cie nie skrzywdzi, ale i bonusów mieć nie będziesz.

      jesli ktoś nie uznaje tych elementów realiów NBA, to zawsze będzie się dziwił, co się tu u diaska dzieje :]

      (17)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    jak lebronowi pozwalaja robić „trzytakty” to zawsze jest szansa na wygraną,dziwię sie ,że nikt nie protestuje-co prawda pokazują sędziemu ,ze były kroki ale tak bez przekonania.Widocznie NBA zależy żeby Lebron grał dalej…

    (2)
    • Array ( )

      nie szukajmy na siłę błędów LeBrona, tylko dlatego ze pokazał klasę.

      raczej spójrzmy na to jak imponująco zagrał, jaki był skoncentrowany, idealny timing, gra z piłką, gra bez piłki, pełna kontrola, siła i precyzja.

      biegłośc taktyczna : otworzył mecz swoimi akcjami, a potem zawołał zagrywki na kolegów wiedząc, ze będzie podwajany i zaczęli trafiać za 3 pts, przez co Pacers znów musieli miotać się między kryciem LeBrona jednym graczem – z wiadomym efektem, a podwajaniem i trójkami z open looks Cavsów.

      taki mecz, a dyskusja ma podązać w kierunku jednego za dużo kroku w jakiejś pojedynczej akcji ?

      nigdy nikt w NBA nie narzekał na to, ze najlepsi mogą wiećej i te parę razy w meczu sędzia przymknie oko, bo są to wybitni gracze, którzy sobie na ten szacunek zapracowali.

      tak było z Jordanem, tak było z Shaqem i Kobem Bryantem, tak było z paroma innymi, tak jest dzisiaj z LeBronem. I nie mówimy tutaj o wypaczaniu wyniku rywalizacji !, zeby było jasne. mówimy o wyrazie uznania, respektu i bonusie dla najlepszych za to, że tacy własnie są.

      jak się np Victor Oladipo dopracuje kiedyś takiej pozycji w NBA, to też nie będzie siadał na ławce z 3 faulami we wczesnej fazie meczu.

      na razie jest aspirującym do roli gwiazdy zawodnikiem ligi, daleka droga przed nim.

      a wy chcecie, zeby jakiś average Joe był traktowany tak samo jak Michael Jordan czy LeBron James. panowie, trochę racjonalizmu w myśleniu, poproszę :]

      (13)
    • Array ( )

      LBJ przegra jest hejt 🙂 LBJ wygra i pociągnie zespół do wygranej jest też hejt 🙂

      (5)
    • Array ( )

      W sumie po co w ogóle jakaś rywalizacja na równych zasadach – przyznawać wygrane według średniej wieku przed rozpoczęciem meczu
      A może według rozmiaru buta albo stanu konta…
      Strach pomyśleć co by było gdyby Jordan wrócił na jeden sezon – chyba na inaugurację dostałby pierścień według takiej logiki
      A w ogóle co tak krótko dzisiaj – aż wyjątkowo przeczytałem, chyba pierwszy raz : D

      (0)
    • Array ( )

      sam gram w kosza i drazni mnie ,że nie gwizdżą ewidentnych kroków,czasami Lebron robi cztery! kroki w dwutakcie,oglądam kosza 30 lat i nie traktowano kiedyś tak Jordana i innych(niedawno ogladałem stary mecz z Detroit i dwa razy zagwizdali Jordanowi kroki przy ruszaniu z piłką)pomagali gwiazdom bardziej aptekarsko gwizdżąc faule ale nie było łamania przepisów.Dzisiaj kreowanie gwiazd na siłę ośmiesza ten sport,Lebron jest bardzo dobrym zawodnikiem i nie trzeba mu pomagac .Niedługo weznie piłke pod pachę przebiegnie boisko i bedziecie go bronic bo jest gwiazda -bez jaj….

      (13)
    • Array ( )

      @michał
      ale wiesz, że w międzyczasie zmieniły się przepisy w NBA co do błędu kroków na bardziej liberalne? więc nie ma co porównywać, skoro były kiedyś inne reguły

      (0)
    • Array ( )

      i ten „liberalizm” to ma być coś lepszego?
      są reguły to ich przestrzegajmy a nie je naginamy i przymykamy oko
      DWUTAKT – jak widać w samej nazwie to DWA kroki nie dwa i pół ani trzy
      jak ktoś chce oglądać widowisko to można Harlem Globetrotters albo pokazy pro dunkerów – a jak wolicie koszykówkę to szanujcie jej zasady

      (3)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciężko czyta się komentarze kibiców Cavs. Przepraszam fanatyków Cavs bo prawdziwi kibice widzą, że mają strasznie lipną drużynę. Biedny LBJ, którego fanem nie jestem, naprawdę jest mi go szkoda. Facet stara się robi cuda.na parkiecie a reszta drużyny nic, zero. Obecnie wygląda to jak one-man army. Jestem kibicem Bostonu i pomimo świetnego startu Celtów (ze względu też na klasę przeciwnika) nie będę się oszukiwał i w najlepszym wypadku będzie to finał konferencji (chyba że Philly wzniesie się na wyżyny). Panowie zejdźmy na ziemię, jak nie z Pacers to z Raptors w plecy z taką grą. Chyba, że coś się zmieni 🙂

    (1)

Gwiazdy Basketu