fbpx

Luka Doncić: Początek

23

Fenomen, jakim stał się Luka Doncić w NBA, spowodował że nba.com pofatygowali się swego czasu na Słowenię, do jego “kraju lat dziecinnych” i tam, rozmawiając z jego rodziną, przyjaciółmi i trenerami, ustalili jaki był początek i geneza tej pięknej sportowej historii.

Ten 21-letni (od niedawna) koszykarz stał się taką sensacją, że Mark Cuban zapowiada 20-letnie rządy Luki w Dallas, a rozmaici sportowi analitycy i obserwatorzy nie szczędzą chłopakowi nobilitujących porównań do legend ligi NBA.

#Ljubljana City

Ljubljana to licząca niespełna 300 tys. mieszkańców stolica niewielkiej Słowenii, położonej między górą włoskiego buta a Chorwacją. Nie wiem, czego tam dodają do wody, ale pomimo relatywnie małej populacji (kraj liczy sobie ledwo 2 miliony obywateli), słoweński zaciąg w najlepszej lidze świata jest całkiem pokaźny. Pełna lista obejmuje 11 nazwisk, takich jak Luka Doncić, Goran Dragić, Beno Udrih, Primoż Brezec, Bostjan Nachbar, Rasha Nesterović czy Sasha Vujacić.

Pewnym wyjaśnieniem tej sytuacji może być fakt, że koszykówka jest w kraju sportem narodowym, a boiska tłumnie oblegane są przez old-timerów jak i młodzież.

#Family First

Sasa Doncić (na zdjęciu wyżej z Dragiciem), ojciec Luki, również grał w basket. Ścieżkami kariery zawędrował do takich klubów jak Pivovarna Lasko, Domzale czy Olimpija, w barwach których dwukrotnie sięgał po mistrzostwo kraju i trzykrotnie zdobywał puchar. Doncić Senior, dziś trener, tak wspomina pierwsze kroki syna, nie tylko w baskecie, ale w ogóle:

Mogę zapewnić, że odkąd przyszedł na świat, koszykówka była dla niego numerem jeden. Żona zabierała go na moje mecze, gdzie działa się rzecz niesłychana. Chociaż był bardzo niespokojnym dzieckiem, które cały dzień potrafiło płakać, uspokajał się jak tylko zaczynał się mecz. Oglądał z zainteresowaniem, bez wiercenia się i żadnych pisków.

Z bycia biernym świadkiem wydarzeń na koszykarskim parkiecie bardzo szybko zrodziła się chęć podjęcia samodzielnych prób w tym fascynującym sporcie:

W naszym domu nie było zbyt wiele miejsca. Luka grał jednak ze ścianą, piłką dla dzieci, już w wieku dwóch lat. W miarę jak rósł, musieliśmy kupić mu drugą piłkę. Kosztowało nas to wiele… znaczna część sprzętów w domu ucierpiała przy tych jego treningach. Na szczęście okoliczne boisko znajdowało się o 15 metrów od naszego bloku. Spędzał tam całe dnie.

#Czym skorupka za młodu…

Im chłopak był starszy, tym w ambitniejsze sportowe projekty się angażował. Udział w tych przedsięwzięciach nierzadko wymagał od niego oddalenia się od miejsca zamieszkania. Nie myślcie jednak, że zawsze chodziło o koszykówkę:

Całe dnie uganiał się za piłką, ale to mogła być jakakolwiek piłka. Do tenisa, do kosza, do piłki nożnej, do ręcznej, do waterpolo… Chyba ze względu na mój wpływ na niego, koniec końców, zdecydował się na koszykówkę.

Tine Ruzić, rzecznik prasowy Olimpii Ljubljana, klubu w kórym Doncić stawiał pierwsze kroki w zorganizowanym baskecie, tak wspomina chłopaka:

Pracowałem w sklepie sportowym w dużym centrum handlowym i co tydzień wpadał do nas Luka ze swoją mamą. Oglądał i przymierzał buty, testował piłki, jerseye koszykarskie, był tym zafascynowany. Nawet jeśli nie mieli zamiaru nic kupić, to wpadali, żeby mógł sobie popatrzeć.

Pasja młodego wciąż się rozwijała, gdy był już trochę starszy wybiegał na parkiet w przerwach meczów, w których grał jego ojciec, żeby z innymi chłopcami w swoim wieku porzucać do kosza i poklepać piłkę.

Zawsze lubił grać z większymi od siebie. Gdy miał 11-12 lat, widywałem jak grywał w meczach 3×3 z chłopakami o 6-7 lat starszymi niż on. Nie tylko był z nimi na ty, ale też rozstrzygał sytuacje sporne w czasie tych meczów. [Sasa]

Coś z tego pozostało do dzisiaj…

Teraz jest podobnie chłopak ma ledwo 21 lat a już został liderem swojego zespołu, Dallas Mavericks. Moim zdaniem dzieje się tak dlatego, ponieważ chłopak przyzwyczajony jest do tej roli, do brania na siebie odpowiedzialności za losy zespołu. Ćwiczył to od małego, z tym trzeba się urodzić. Jest wielu dobrych zawodników, ale naprawdę niewielu nadaje się na lidera. Luka jest jednym z tych niewielu. [Sasa]

#U bram kariery

Prawdziwa droga do gwiazd zaczęła się dla Doncicia w 2007, kiedy miał ledwie 8 lat, a jego ojciec był zawodnikiem Olimpii. Zaprowadził syna do klubowej szkółki, z zamiarem wcielenia go do drużyny młodzików. Oto jak zapamiętał tamto zdarzenie Grega Brezovec, trener:

To było jakoś na jesieni, ja pracowałem w klubie od niedawna i przyszedł Sasa i zapytał kiedy są treningi dla chłopców w wieku jego Luki. Gdy młody Doncić po raz pierwszy pojawił się na treningu wyróżniał się w taki sposób, że wystarczyło nam 16 minut, żeby podjąć decyzję o odesłaniu go do grupy U-12. Nie było sensu trzymać go dłużej z tymi dziećmi. Trafił do grupy trenera Jerneja Smolnikara, gdzie grał z chłopcami o 3 lata starszymi niż on.

Pierwszy turniej:

Tamtego roku prowadziłem ich drużynę w rozgrywkach dzieci do lat 10. Luka wykazał się tam bardzo ważną cechą. Wiedział, że jest najlepszy, ale grał bardzo zespołowo, był pozytywnym liderem, zachęcał kolegów do różnych zagrań, dopingował ich. [Brezovec]

Jak wcześniej wspomniał ojciec, z tym trzeba się urodzić:

Trenowałem go między 9 a 12 rokiem życia, widywałem 6 dni w tygodniu. Był dominatorem i odznaczał się wysoką boiskową inteligencją. Pozostawianie go w młodzikach nie miało najmniejszego sensu, zrobilibyśmy krzywdę temu chłopakowi. [Smolnikar]

Sześć dni w tygodniu na trening, no nieźle, nieźle. A co porabiał poza boiskiem?

Uwielbiał ganiać gdzieś z kolegami, ciągle się chichrał. Ale, nie żartuję, koszykówka zawsze była na pierwszym miejscu. Można powiedzieć, że żył dla niej. Ponieważ jego talent bardzo rzucał się w oczy, zdarzało się, że mu zazdrościli. Jak nie koledzy z drużyny, to ich rodzice [Smolnikar]

Wielkie rzeczy wymagają poświęceń. Czy przez sport nie cierpiała szkoła?

Był przeciętnym uczniem, z zadowalającymi wynikami, ale daleko mu było do prymusa. Wiedzieliśmy, że naukowcem to on nie zostanie, nowej planety nie odkryje. Na zebraniach nauczyciele mówili, że ciągle gada o koszykówce, w kółko basket, basket, basket. Ja się śmiałem, ale jego mama kręciła głową i ciężko wzdychała [Sasa]

#Real Madryt

W roku 2012, trzynastoletni Luka, mając za pasem 6 sezonów w młodzieżowych drużynach Olimpii, znalazł się w Realu, jednym z najważniejszych europejskich klubów koszykarskich. W ten sposób jego talent przestał być li tylko słoweńskim sekretem, a wszedł na dużo większą scenę. Było to kilka miesięcy po tym, jak zdobył 54 punkty przeciw drużynie Lazio Basket, na młodzieżowym turnieju.

Myślę, że dla niego to było bardzo dobre. Wyjechać w tak młodym wieku do obcego kraju. Zaczął od zera, wyszedł ze strefy komfortu Po pierwsze, musiał nauczyć się języka. Rzucony był od razu na głęboką wodę, w Madrycie mieszka ponad trzy razy więcej ludzi niż w całej Słowenii. Hiszpania ukształtowała Lukę. to grając tam zdefiniował całą swoją karierę. [Sasa]

W wieku 16 lat, w roku 2015, Luka stał się najmłodszym w historii zawodnikiem, który wystartował w pierwszym składzie Realu Madryt i trzecim najmłodszym w historii całej ACB…

Od pierwszej trójki która tam wpadła zaczęła nakręcać się spirala sukcesów młodego adepta koszykarskiej sztuki. Trzy mistrzostwa ACB, mistrzostwo Euroligi, MVP Euroligi, MVP Ligi Hiszpańskiej, to tylko czubek góry lodowej. Drzwi do NBA otwierały się coraz szerzej.

#NBA

Jako rookie Dallas, trzeci pick draftu 2018 zdobywał staty na poziomie 21.2/7.8/6, czym wszedł na poziom Oscara Robertsona, dotychczas jedynego zawodnika w historii, który debiutancki sezon zamknął na poziomie 21+7+5. Nic dziwnego, że obdarowano go statuetką ROTY.

Stał się największą sportową gwiazdą naszego kraju. Ludzie kupują jego koszulki, rozmawiają o jego meczach… Choć spotkania NBA nadawane są u nas nad ranem, w barach zbiera się mnóstwo ludzi, gotowych go dopingować [ Tine Ruzić]

Statystyki w kolejnym sezonie tylko urosły, a i samo Dallas wspięło się z poziomu 33-49 na 40-27. Doncić został również starterem w All-Star Game i, jak sam mówi “sky is the limit”.

Już 5 czy 6 lat temu stwierdził, że z potencjałem jaki posiada po prostu “sky is the limit”. W wieku 19 lat trafił do NBA i wiele wskazuje na to, że zabawi tam kilkanaście lat. Zawsze jednak powtarzam mu, że sport jest przewrotny “dziś jesteś najlepszy, jutro nikt o tobie nie pamięta”. Ale jeśli będzie rozwijał swoją karierę tak rozważnie jak dotychczas, myślę, że pięknie zapisze się na kartach historii [Sasa]

Oby, trzymamy kciuki. Na zakończenie jeszcze złota myśl trenera Brezoveca:

Luka jest jak MacGyver. Tamtemu wystarczył scyzoryk, żeby wyjść z każdej opresji, Luce wystarcza piłka do kosza. To jego zabawa, praca i odpoczynek. Nie wyobrażam sobie, jak daleko może zajść ten chłopak, jeśli będzie się tego trzymał.

 

[BLC]

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam wrażenie, że gdy minie 5 lat, to ten artykuł będzie przypomniało się innym w myśl zasady: słuchaj, ja mu kibicowałem jak Luka był w drugim sezonie.

    Ukłony dla autora, świetne zebrane i opisane pierwsze lata kariery Doncica

    (31)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Połączenie Magika Johnsona i Larry’ego Birda. W coraz bardziej bezdusznej i bezosobowej lidze ten chłopak robi różnicę.

    (21)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki temu dzieciakowi wróciła moja miłość do basketu. Jezu czysty fun! A w połączeniu z KP … Zmiotło mnie z planszy. Do roboty na 7 a ja o 2 w nocy kibicowałam tym 2-óm talentom. Oj dzieciaku graj nam jak najdłużej!

    (22)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Doncic, to uboga wersja LeBrona.
    Nie wiem czy jest w stanie się ogarnąć fizycznie, ale myślę, że wystarczy przyciśnięcie w obronie aby zaczął być dominatorem jak James gdy ten za parę lat już skończy z basketem na najwyższym poziomie.

    Natomiast nie wierzę aby Dallas było odpowiednim miejscem dla niego jeżeli liczy na pierścień. Szczególnie, że Porzingis prędzej skończy w więzieniu niż zagra w finałach.

    (-23)
    • Array ( )

      Anonim, Lebron w jego wieku nie mial tylu osiągnieć. Doncic przewyższa doświadczeniem, każdego gracza w tej lidze, kiedy byli w jego wieku. Ma mnóstwo nagród, wygranych mistrzostw (Euroliga i Eurobasket), najmłodszy gracz, który występował przeciwko drużynie NBA. Można wymieniać cala noc dopisując jego osiągnięcia… Ja uważam, ze Luka nie zmieni ligi tak ja Bill Russell (wiele osób może cie zastanawiam dlaczego on, ale gdyby nie ten człowiek, Celitcs nie byliby liderami pod względem mistrzostw. Za jego piastowania zdobyli najwiecej tytułów) , MJ, Curry. Doncic to na razie najlepszy rookie od lat, w porównaniu do Ziona nie potrafi skakać ,,2 metrów” w góre, ale IQ boiskowe ma 3x większe. Co do Dallas, jak można wątpić w Cubana, który jest w Luce zakochany. On by go nie oddal za Antka i Krisa. Słoweniec jest naprawdę graczem, który może w dzisiejszym NBA dużo osiągnąć, jeżeli teraz potrafi drużynę doprowadzić do PO i to na zachodzie. Myśle, że to najwieksza różnica miedzy nim a Trae. Doncic potrafi być liderem dla swojej drużyny i ma to coś, jak było napisane w artykule, on zawsze dopingował swoich kolegów z drużyny, a nie jak ostatnio Young deprymuje kolegów, glosno mówiąc o wzmocnieniach drużyny.
      To koniec mógłbym pisać cala noc ale i tak większości osób nie ze chce cie czytać tak długiego komentarza wiec urwę ,, w połowie”

      (18)
    • Array ( )

      Raczej lebron to uboga wersja luki…
      Poza przewaga fizyczną w każdym aspekcie gry lebron jest niestety gorszy.

      (5)
    • Array ( )

      Kolejny małolat zakochany w faworyzowanych drużynach. Dallas to najlepsze miejsce dla ziemi dla niego. Właściciel już go usynowił. Organizacja prowadzona jest w uczciwy, nieco sentymentalny sposób. Po cichu. Bez wielkiego: “Booooom! Mamy Lebrona i zesramy się jak nie będzie mistrzostwa tu i teraz! Do dzieła media, dalej Ameryko, dawajcie AD, bo tak chcemy! Spójrzcie, jacy jesteśmy purpurowo-złoci!” Ostatnich 20 lat pokazało, że Mavericks doceniają w europejczykach coś ponad ciemne, lśniące muskuły i fizyczne predyspozycje (Ayton???).

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Na tym etapie kariery już mamy świetny dokument na temat tego gościa, oby kontuzje omijały go szerokim łukiem. Wielki szacun 😉

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Słowenia to pod kątem sportowym jakiś fenomen. Biorąc pod uwagę wszystkie 4 najpopularniejsze sporty zespołowe, Słoweńcy mają reprezentacje na bardzo solidnym lub nawet światowym poziomie. Chyba relatywnie najsłabiej wyglądają w piłce nożnej, za to koszykarze, siatkarze i piłkarze ręczni zawsze traktowani są jako faworyci do medalu dużych imprez. Coś niesamowitego, jak na 2 milionową populację.

    (13)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A gdzie jest jego sufit? Przebił już? 😉
    Dzieciak posiada świetny luz i przegląd pola. Serio jak ktoś napisał wyżej połączenie Magica i Bieda.
    Jak jeszcze trochę poprawi % i obronę będzie w galerii sław.

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Za swojej kadencji na żywo,widziałem tylko trzech graczy którzy mają to coś.ktorzy po prostu są koszykówka. Te nieuchwytny “spirit”.Mam na myśli Jordana,Jamesa i Doncica właśnie.i pisze to jako wieloletni fan Kobego.

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Przykłady Słowenii, swego czasu Litwy pokazują, że koszykówka to jednak wciąż sport niszowy na tle np. piłki nożnej (nie trenują go profesjonalnie miliony) i mając sensowną myśl szkoleniową można nawet z małym potencjałem ludzkim (populacja) wytrenować kilka/kilkanaście perełek, które będą w stanie grać w NBA.

    Bo nikt mi nie wmówi, że za sukcesami słoweńskich czy litewskich graczy stoi genetyka, to jest ewidentnie kwestia podejścia do koszykówki w tych krajach, oraz tego jakie nakłady finansowe są wydawane na rozwój młodzieży.

    Do czego zmierzam, do tego, że w Polsce też by mogło tak być. Fizycznie i genetycznie niczego nam nie brakuje, tylko kwestia chęci… Których nie ma ;(

    (11)
    • Array ( )

      Kwestia poziomu trenerskiego w zarówno koszykówce jak i większości innych sportów, bo to nie jest normalne aby 40mln kraj był tak słaby w wielu sportach gdzie 2-3 milionowe kraje święcą większe sukcesy.

      Tutaj nie chodzi o wiek trenerów, ale o umysłowy beton, bo jak trenerem zostaje gość, który jako sportowiec nie był w stanie sklecić jednego zdania, to sorry, ale to nie jest facet, który rozwinie dzieciaka w Doncicia.

      Gortat, który organizował obozy z profesjonalnymi trenerami był wyśmiewany i krytykowany przez PZK, więc o czym my tu mamy w ogóle mówić?

      (3)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 23 Kwiecień, 2020 at 18:10

      Ale co się dziwicie jak w naszym kraju taki gość jak Andrzej Strejlau, który nigdy nic nie osiągnął jest uważany za światowej klasy trenera 🙂 I tak jest w każdej dziedzinie gdzie jakaś miernota bez sukcesów jest traktowana jak ekspert.

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielkich graczy widać po tym jak wykonują swoją robotę. Patrząc na nich z piłką w rękach myślisz sobie “he definitely loves this game”. Taki był MJ, Kobe, jest Curry, LeBron, Antek i przede wszystkim Doncic. Każdy kocha koszykówkę na swoj, indywidualny sposób, ale patrząc na Doncica masz wrażenie jak byś oglądał dzieciaka w sklepie ze słodyczami. Oby było nam dane jak najdłużej go oglądać.
    Btw art sztos, ale ostatnio odnoszę wrażenie, może mylne, że mało artów jest o Antku, a przecież gość jest potworem, absolutnie topowym zawodnikiem. MVP tego sezonu, ciągle poprawia się w każdym aspekcie (uważam, że niedoceniane jest jego boiskowe iq) i tak jak u Luki nie widać sufitu.
    Pozdr dla wszystkich przymusowych domatorów

    (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    dallas ma wielkie szczęście że mają doncica ale on ma wielki szczęście że gra dla najlepszego właściciela w całej NBA . cuban traktuje go jak swojego syna i jak w przypadku dirka nie będzie szczędził sił żeby zapewnić młodemu odpowiednich partnerów do gry o pierścień.

    (5)

Gwiazdy Basketu