centered image

Mały cesarz & latający wieprz: chińskie pseudonimy graczy NBA

34

NBA jest globalnym fenomenem, wiadomo nie od dziś. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest rozwój wszelakiej około-koszykarskiej terminologii we wszystkich krajach, gdzie ogląda się zmagania najlepszej ligi świata. Znamy to doskonale i z polskich relacji zza oceanu. Prócz egzotycznie brzmiących nazw zagrywek, niejednokrotnie z nadmierną fantazją przekładanych na język polski, często mamy okazję posłuchać również ciekawych pseudonimów zawodników.

Najlepszym przykładem jest chyba „King Kong” Patrick Ewing, znany kibicom NBA jeszcze z czasów retransmisji na TVP2. Ksywę legendarnemu środkowemu nadał Włodzimierz Szaranowicz, za co w dzisiejszej erze poprawności politycznej zostałby pewnie wyrzucony z anteny, hehe. Nie ma się jednak co rumienić , bo w wymyślaniu pseudonimów nie jesteśmy jedyni. Chińczycy, którzy od lat pałają do NBA miłością wielką i niepohamowaną, też mają na tym polu spore zasługi. Sprawdź, może niektóre z tych przezwisk przyjmą się i u nas. Potrafią być równie uszczypliwe co nazywanie Ewinga wielką małpą. Oto ksywy nadawane zawodnikom przez komentatorów i kibiców z Państwa Środka.

#LeBron James小皇帝 „Mały Cesarz”

Na pierwszy rzut oka nie tak odległa od pseudonimu „King James” ksywa, ma w Chinach drugie dno. „małym cesarzem” często nazywa się również młodego chłopca, rozpuszczone jedyne dziecko rodziców. Jak powszechnie wiadomo w Chinach prowadzi się politykę kontroli liczby urodzeń i mali cesarze są jej pokłosiem. Ten pseudonim był jednak powszechnie używany zwłaszcza w początkach kariery LeBrona, obecnie raczej tylko przez jego haterów, którym wciąż przez gardło nie chce przejść „King James”. Najlepiej niech zapytają Rihanny, ona im powie co i jak…

#Stephen Curry 萌神 „Młody Bóg”

Przezwiska Stephena nawiązują przede wszystkim do jego wyglądu. Zarówno Młody (dosłownie „kiełkujący”) Bóg jak i drugie, równie często używane „Uczeń Podstawówki/ Przedszkolak” to takie chińskie mixy znanych na całym świecie  „Baby Face Killer” i „Threezus”

#G.Antetokounmpo字母哥 „Letters Bro”

W zasadzie nie mam pomysłu jak zgrabnie przetłumaczyć „Letters Bro” na polski (pomożecie?) więc zostawię to w wersji angielskiej, myślę, że dla każdego jest to zrozumiałe. Chodzi oczywiście o ilość liter w nazwisku zawodnika. U nas Giannis jest zazwyczaj Antkiem bądź też Greek Freakiem, ale w USA często zwą go po prostu The Alphabet i stąd chyba bierze się też Letters Brotha.

# Kobe Bryant 小飞侠 “Piotruś Pan”

Kobe ma w Chinach niemalże boski status, ale po jego pseudonimach jakoś tego nie widać. Piotrusiem Panem lub dosłownie „Małym Fruwającym Wojownikiem” nazywano Kobe w początkach jego kariery, kiedy jeszcze jako nieopierzony młokos, mając ten swój słynny „black swagger” chodził gibając się na boki, a wsadami robił wrażenie na młodych gwiazdkach pokroju Brandy (1:40 na filmiku, kto pamięta?)

Na kolejnym etapie zaczęto nazywać go Ślimaczą Skorupką, bynajmniej ze względu na brak szybkości. Po prostu Ślimacza Skorupa rymuje się w chińskim z „Mój ziom/przyjaciel Kobe”. Idąc tym tropem dochodzimy do trzeciego pseudonimu Bryanta w Chinach: „Gaduła/Plotkarz” to chiński rym do „Stary Kobe”. To ostatnie jeszcze w miarę rozumiem, bo ma jakiś, chociaż minimalny, związek z „Vino”, ale Gaduła? Może ze względu na trash talk?

#Manu Ginóbili 妖刀 „Ostrze Demona”

Młodzież już nie pamięta, ale były czasy, kiedy nie dało się zrobić żadnego zestawienia najlepszych SG NBA i pominąć w nim Manu Ginóbili. Argentyński zaciąg SAS, dzięki swej pracy nóg i boiskowej inteligencji potrafił przedostać się pod kosz na przekór każdemu obrońcy. To jeszcze nie wyjaśnia dlaczego skośnoocy Chińczycy nazywają go „The Demon Blade”, ale może Wy wpadniecie na jakiś pomysł. W każdym razie brzmi kozacko. Ksywki Manu znane szerzej w NBA to Manu, Siniak („El contusione”), Manudona i Latający Argentyńczyk.

/manu-ginobili-im-still-standing/

#Shaq O’Neal 大鲨鱼 „Wielki Rekin”

Ilość ksywek lansowanych przez O’Neala jest przeogromna, więc nic dziwnego, że i chińscy kibice nadali mu kilka. Oczywiście, jak większość innych, odnoszą się one do jego gabarytów. Wielki Rekin wzięło się stąd, że Shaq/Shaquille to wyrazy podobne do chińskiego Shayu, czyli rekin właśnie. Pod koniec kariery Shaq zwany był też często O’Fat, co jest zbitką nazwiska i słowa „fat”, czyli gruby/tłuszcz.

#Michael Jordan 帮主 „Gang Boss”

Nazywanie Jordana Szefem Gangu czy też Mafioso dobrze oddaje jego boiskowe usposobienie, ale umówmy się: kiedy jesteś GOAT, nie potrzebujesz ksywki. Sam jesteś ksywką, albo lepiej: znakiem towarowym. W 2016 Michael Jordan wygrał proces z firmą Qiaodan, której nazwa jest niczym innym jak „Jordan” wymawianym po chińsku. Sąd niższej instancji orzekał na niekorzyść MJ’a. Dopiero Sąd Najwyższy w Chinach uznał racje Jordana, który dowodził, że chińscy konsumenci mają prawo wiedzieć, że Qiaodan nie ma nic wspólnego z jego osobą i nie tworzy produktów przez niego firmowanych (używali też na szeroką skalę numeru #23).

Mimo iż His Airness proces wygrał, marka Qiaodan utrzymała prawo do swej nazwy i polityki brandingowej. Jak to się mówi „Sądy sądami, ale sprawiedliwość po naszej stronie być musi.” Przy okazji, czy jest większy obciach niż nosić fejki?

#Charles Barkley飞猪 „Latający Wieprz”

Round Mound of Rebound jest może i finezyjne, ale przyznać musicie, że „Latający Wieprz” też nieźle działa na wyobraźnię. Barkley zawsze lubił zjeść i miał tendencję do zaokrąglania się tu i ówdzie, a przy tym był bardzo swojski i sprawiał wrażenie, jak to się mówi w Stanach, takiego „People’s Champ”. Ot, taki wieprzek.

#Kevin Durant 书包杜 „Tornister Du”

A czego się spodziewaliście, Węża? Trend Kevina Duranta do noszenia plecaka na pomeczowe konferencje dał mu ksywkę „Schoolbag Du”, będącą połączeniem słowa „tornister” i skrótu jego nazwiska.

#Honorable mention

Pozostali zawodnicy z ciekawymi pseudonimami:

  • Klay Thompson „Buddha”: przez krótkie i kręcone włosy, jak u Buddy
  • Carmelo Anthony „Melon”: because of course…
  • Julius Erving „PhD”: w USA jest doktorem, więc ma to sens
  • Scottie Pippen „Drugi Najlepszy Pod Słońcem”: ciągle ten kult Jordana
  • Steve Francis „Specjalne Traktowanie”: wynik błędnego tłumaczenia „Franchise”
  • Kawhi Leonard „Słodziak”: zapytajcie wkręconą w anime siostrę/laskę/kumpelę co znaczy „kawaii” i wszystko stanie się jasne

Więcej o pseudonimach graczy NBA pisałem Wam tu:

/gwiazdybasketu.pl/najciekawsze-ksywki-NBA/

[BLC]

Uwaga, uwaga. To już ostatni dzwonek jeśli chcecie wziąć udział w konkursie Nothing But Net. Komórka w dłoń, nagraj jak oddajesz do kosza swój „zwycięski rzut” podlinkuj w komentarzu i pojedź na tygodniowy obóz koszykarski za darmo!

ZOBACZ NADESŁANE FILMIKI:

/facebook.com/nothingbutnetpl/

Ostatnie Wpisy

34 comments

    • Array ( )

      Jakich byście tu xywek nie wymyślali to i tak takiemu wyszydzanemu przez was Koszarkowi możecie co najwyżej podawać napoje na treningu, bo na boisku 90% z was nie potrafi nawet prawidłowego jump shota rzucić 🙂

      (38)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja nazywam się Młody Bóg dzięki za chińskie tłumaczenie może zacznę używać właśnie tej wersji

    (1)
    • Array ( )

      Wkurza mnie ta polityka dawania coraz później nagród za RS. Powinno być pare dni od zakończenia RS, bo teraz to osobiscie mnie już mało obchodzi kto dostanie MVP, ROTY, DOTY, itd. Już hype opadł.

      (34)
    • Array ( )

      myślę, że powinni zmienić zasady – nagrody za RS i PO – wtedy po finałach wszystkie nagrody porozdawać i real MVP by dostawał nagrodę, a nie jakieś Rose’y, Westbrook’i, Harden’y…

      (-5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Koszarek dobry chłopak (co jak co , ale obecnie najlepszy polski rozgrywający) i jakoś ciągną to z AJ-em !
    Interesujmy się kadrą może zajdą jakieś pozytywne zmiany w systemie i zaczniemy walczyć o najwyższe cele!

    (-4)
  3. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe kmn
    PATRON
    Odpowiedz

    king kong to nie jedyny wytwór szarana. kiedyś na chrisa mullina palnął: ta twarz nie nadaje się do reklam… czaicie takie coś teraz??
    a stockton przez pół meczu finałowego igrzysk w barcelonie miał „ksywkę” paxson…
    naoglądał się włodek finałów z bykami i tak mu zostało (i nikt go nie poprawił do przerwy !!!)
    albo później na tvn i chyba wizja sport, michałowicz non toper na parkera i duncana walił: ti pi i ti di… do obepsrania…
    takie kur..na oryginalne ksywki

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tymi nagrodami za RS może byłoby lepiej gdyby dali na szybko po RS i jeszcze przed PO. Pewnie gdyby wydłużyli przerwę po RS do 1-2 tygodni, to każdemu wyszłoby na dobre (odpoczynek przed PO), a w trakcie PO byłoby wiadomo komu skopać tyłek – MVP i ROTY, jeśli występuje 😉

    (2)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe BLC

      Nieciekawy dla ciebie. Ale wchodzisz, czytasz, komentujesz… Moze tytul cie zmylil?

      (8)
    • Array ( )

      Jo dawej mnie tu info o trade Lebrona i hejta na okc i Duranta o czemu rakets ograją Golden fake warriors

      (-1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron James = King James

    A co to za król który przez 15 lat gry NBA, król który jak nikt inny zdominował ligę, ma na swoim koncie LEDWIE 3 mistrzostwa ? Gdzie jest ta dominacja ? Gdzie jest królestwo tego króla ?
    Niby taki dominator a jednak przez te 15 lat aż 12 razy ktoś okazywał się lepszy…
    Nawet teraz gdy LeBron jest w swoim prime tej dominacji nie ma.
    LBJ jest najlepszym graczem NBA na dobrą sprawę od 2007 roku gdzie wspinał się na niewiarygodny poziom wprowadzając Cavs do finałów. Od tamtego czasu (czyli 11 lat) mistrzostwo padło jego łupem tylko 3 razy.

    Ja nie rozumiem fenomenu tego gościa. Niby taki świetny, wybitny, GOAT, a wcale tego nie widać, wcale nie ma tej jego dominacji i wcale nie przekłada się to na sukcesy.
    Indywidualnie nie można mu nic zarzucić. Jest w stanie zrobić wszystko. Zespołowo mimo bycia najlepszym graczem nie jest w stanie udokumentować swojego poziomu.

    (4)
    • Array ( )

      Daj mu Duranta, ławkę gsw i zobaczysz jak bardzo nie wpływa na grę zespołu. Skoro nie ma lepszego w lidze to jest królem?

      (-1)

Gwiazdy Basketu