PG-13 graczem Boston Celtics?

Sytuacja kadrowa Boston Celtics jest coraz bardziej intrygująca. Gwarantowane kontrakty na przyszły sezon posiada siódemka zawodników:

  • obrońcy: Isaiah Thomas, Avery Bradley, Marcus Smart, Terry Rozier
  • skrzydłowi: Jaylen Brown, Jae Crowder
  • środkowy: Al Horford,

czyli sama bostońska śmietanka. Zastrzeżonym free-agentem staje się Kelly Olynyk, postać istotna w układance. Reszta (Amir Johnson, Gerald Green) może pokład opuścić i trzeba się z tym liczyć. Przy okazji, zdajecie sobie sprawę, że Thomas (29.9 punktów 6.3 asyst 39% zza łuku) zarabia po 6 milionów dolarów rocznie? Serio. Którą to mamy godzinę?

No i co, zespół wygrał 11 z ostatnich 12 meczów, złapali rytm i skutecznie gonią przewodzących w tabeli Cavaliers. Parę dni temu coach Rick Carlisle mówił:

Patrzę na wschodnią konferencję. Cleveland jest poskładane przez kontuzje, co noc każdy zespół chce zbić mistrza. Kolejno widzę Boston. To elita jeśli chodzi o zdobywanie punktów, mają przy tym głęboki skład. Wielu zawodników nabrało potrzebnego doświadczenia. Boston to realne zagrożenie. Nie są idealni, ale żadnego takiego nie ma. Nawet Golden State ma swoje bolączki. Myślę, że Celtics mają realną szansę narobić hałasu i awansować do Finałów.

Na horyzoncie majaczy też wybór w ścisłej topce czerwcowego draftu, może nawet jedynka, na którą Celtics mają 25% szans. Wszystko to sprawia, że apetyty w Bostonie są wyostrzone do oporu, a im bliżej zamknięcia okienka transferowego (23 luty) tym większa histeria kibiców. Najnowsza plotka głosi o możliwym pozyskaniu Paula George’a.

Tylko za kogo? Crowder, Amir Johnson + pick? I na co im akurat PG-13? Odnoszę wrażenie, że bolączką Celtów jest nie wszechstronność ofensywna, ale prezencja pod koszem. Tu potrzebny jest (kluczowe słowo na portalu) gabaryt, zbiórka, zajęcie przestrzeni podkoszowej. Al Horford (!) utalentowany, inteligentny gracz, ale Tristan Thompson i LeBron James swą intensywnością przejadą się po nim w playoffs. Zamiast szukać wymian na skrzydle, rozejrzałbym się raczej za silnym fizycznie podkoszowym.

Szkoda, że Serge Ibaka przeszedł Danny’emu Ainge’owi koło nosa. Prawdopodobnie nie wierzył, że „Air Congo” przedłuży z nimi umowę. Budowanie składu w oparciu o dżentelmeńskie słowo honoru mija się z celtycką filozofią. W przypadku Bostonu to musi być pewny strzał. Co myślicie?

(+19)
Ładowanie...
Podziel się:

14 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    „Al Jefferson utalentowany, inteligentny gracz, ale Tristan Thompson i LeBron James swą intensywnością przejadą się po nim w playoffs” – chyba Al Horford 😉

    (0)
  2. Array ( )
    Pan Czarodziej 16 Luty, 2017 at 15:12
    Odpowiedz

    @Kuba Wojewódzki
    Myślę, że Wizards nie oddadzą w tej chwili Gortata 😉 Gra basket życia, najlepsze zasłony, istotny element świetnie działającego silnika drużyny ze stolicy.

    (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak sobie rozmyślam, że może by odesłali picki + kogoś dołożyli za DeMarcusa? W SAC raczej nie zostanie, a nie sądzę, żeby dostali jakąś gwiazdę za niego. Pasowałby do układanki Bostonu, duży i silny podkoszowy. Mógłby rozwiązać bolączkę w zbiórkach, a i za 3 przyłoży….

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby wziąć pod uwagę potrzeby czysto sportowe, to Cousins byłby dla Celtics strzałem w 10, po daje im to czego najbardziej potrzebują by stać się realnie drużyną number one na wschodzie – centra który zapewni 10 zbiórek co mecz, pełno mięcha i czystej siły pod koszem. Mógłby być lepszym obrońcą, ale w systemie Stevensa się o to nie w ogóle bym nie martwił. Do tego biorąc pod uwagę to iż Demarcus jest absolutną bestią w ataku która potrafi w ofensywie robić wszystko, świetni już obecnie Celtics, z Nim w składzie byli by realnym zagrożeniem nie tylko dla Cavs, ale moim zdaniem i dla Warriors.

    Ale to tylko gdyby, bo dochodzi psychika Demarcusa, więcej tłumaczyć nie trzeba. I jakiś czas temu słyszałem plotki iż Ainge nie interesował się zbytnio Cousinsem (choć assety do jego wyciągnięcia ma najlepsze w całej lidze), dlatego iż jego zdaniem nie jest pewien czy nie pasowałby do bardzo zgranych i poukładanych w szatni Celtów.

    A z PG też bym próbował, wszystko zależy od ceny jaką chcieli by za niego Pacers, ale jak by nie patrzeć George to All Star, jedna z największych gwiazd NBA a do tego, mimo bycia opcją nr 1 ataku Indiany to nadal topowy defensor w lidze, i jak wspominałem, choć to tylko moje zdanie, w systemie Brada Stevensa odnalazł by się idealnie.

    (0)
    • Array ( )

      Nie psychika Boogiego jest problemem a salary. Myślisz, że Celtics mają wolne 40 baniek rocznie? Bo z tego co wiem, to Kings noszą się z zamiarem zaoferowania 200 mln za 5 lat gry DMC.

      Ja wątpię.

      (0)