centered image

Mistrzowie NBA planują kolejny transfer

40

Wierzcie lub nie wierzcie, to już dziesiąty sezon w NBA 30-letniego JaVale McGee. Facet mierzy słuszne 213 centymetrów wzrostu, ale jego rozpiętość ramion to aż 230 centymetrów! Wartość niebagatelna jeśli chodzi o koszykówkę albo zbieranie gruszek w sadzie.

W każdym razie, po latach tułaczki po ligowych peryferiach chłop trafił do zespołu Warriors, z którymi w minionym sezonie sięgnął po tytuł mistrzowski. Wchodził na parkiet w cyklach pięciominutowych, a jego rolą były sprinty od kosza do kosza, skoki do bloku oraz polowanie na loby wzdłuż linii końcowej parkietu. Wchodził, przyprawiał rywali o zadyszkę i siadał na ławę, jak tutaj:

Policzyłem, w 77 meczach zaliczał średnio 23 punkty i 12 zbiórek w przeliczeniu na 36 minut. Warto dodać, że jego średnia skuteczność w playoffs wynosiła 73% z gry!

Ring my Bell

Mistrzowie jak na mistrzów przystało nieustannie szukają nowych rozwiązań. Pod koszem zrobiło się tłoczno, Zaza Pachulia klocem jest strasznym i od ziemi nie odrywa, ale to najlepszy obrońca naprzeciw fizoli rywali. Z ławki wchodzi David West, którego półdystans, gabaryt i koszykarskie IQ pozwalają na prowadzenie przezeń gry. Nominalni środkowi to także młodzi Kevon Looney, Damian Jones no i ściągnięty przed sezonem za garnek gotówki rookie Jordan Bell. Ten dopiero ma potencjał, kto śledzi tegoroczny sezon Dubs, ten potwierdzi. Jak wiemy na centrze grywa też Draymond Green, coraz mniej, ale wraz z nadejściem playoffs wiemy co będzie. Wszystko to sprawia, że McGee otrzymuje od trenera najmniej w swej karierze po 8 minut średnio w meczu. Jak możecie się domyślać, nie jest tym faktem zachwycony…

No i co? Nasz bohater oficjalnie zasilił właśnie listę transferową. Jego usługami zainteresowani są Milwaukee Bucks, którym wysokiego brakuje ewidentnie. Negocjacje trwają, zespół prowadzony przez Jasona Kidda podpytuje również o dostępność Zazy i Bella, ale ten ostatni zwłaszcza wydaje się być nietykalny. Nie dziwię się.

Jaka jest wartość rynkowa McGee? W lecie wielu chętnych nie znalazł, Warriors zatrzymali go w składzie za minimum dla weterana. Game changerem nie zostanie, aczkolwiek we właściwym systemie może być produktywnym role playerem zdolnym rozegrać 20-25 minut. Warriors też byliby naiwni nie pozyskując w zamian prawa do draftu bądź innych korzyści majątkowych. Co myślicie? Gdzie przydałby się nasz kochany Tragic Bronson?

Ostatnie Wpisy

40 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, że w gsw dostaje tak mało minut teraz 🙁 Gościa mega lubię i słuchając wczoraj wywiadów chyba wszytscy w szatni go mega lubią. Pozytywny gość.

    (65)
    • Array ( )

      Jakby miał astmę to by mu dali to co bierze marit bjoergen i by śmigał jeszcze lepiej.
      Zresztą przy tym co im tam dają „leki” bjoergen to miętusy są : D więc pewnie jego ewentualna astma by nie stanowiła problemu

      (35)
    • Array ( )

      Tak naprawdę leki Bjoergen na astmę nie powodują zwiększonej wydolności. Są to jednak substancje które idealnie maskują inne środki dopingujące przez co ich nie wykryjesz w badaniu antydopingowym.

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Też go mega lubię i myślałem, że idealnie odnajduje się właśnie w GSW. Wchodzi, narobi szumu, wykonczy loby, parę bloków i schodzi. Myślę, że byłby lepszym fitem niż Zaza, który nie budzi takiego respektu pod koszem i to jego bym odprawił, ale ja jestem tylko szarym człowiekiem, a tym zajmują się profesjonaliści, więc chyba wiedzą co robią.

    (54)
    • Array ( )

      Zaza rzeczywiście może nie wydawać się zbytnim postrachem w obronie, ale tak naprawdę jest bardzo dobrym obrońcą, gdy rywal jest plecami co w połączeniu z jego masą pozwala mu na walkę ( w przenośni i dosłownie) z graczami typu Cousins’a czy Gasola. McGee jest na to za cienki. Dodatkowo Zaza jest dirty player’em, w czym trochę luzuje Greena, z dużą korzyścią dla tego drugiego ( bardziej skupia się na dyrygowania obroną i prowadzeniem ataku niż na chamskich zagrywkach i pyskówkach z przeciwnikiem ).

      (6)
    • Array ( )

      Cemax11
      Zaza przynajmniej dobrze wykonał robotę nie to co Aldridge podchodząc pod nogi Duranta 🙂

      (12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Zaza lepsze IQ – podaje, lepiej się ustawia ale co z tego skoro nie wykończy 100% akcji bo zanim oderwie się od ziemi to go sfaulują co najmniej
    Od podań mają innych ludzi a od obrony drwali może być West (również od podań)
    Ja również zostawiałbym McGee kosztem Zazy tym bardziej mając w odwodzie Westa, Bella, Looneya czy Greena
    Kogo takiego musi przepychać Zaza? – Drummonda, Gasola, Howarda, Lopeza (za Cousinsem raczej nie nadąży) więcej mi „kloców”nie przychodzi do głowy – a ci grają w drużynach raczej nie zagrażających GSW
    Za to postraszyć blokiem od McGee można każdego (do tego jeszcze Durant i robi się ściana)
    No i do kogo Drey będzie rzucał loby : D

    (32)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja nie wiem co Milwauke chce oddać – jak na moje powinni zostać przy tym co mają i pracować nad chemią w zespole. Ciekawe jak u nich w szatni jest skoro nikt nie jest pewny czy zespół go nie odda za kogoś bardziej opłacalnego.

    (5)
    • Array ( )

      Nie lubię warriors, ale czy z Leonardem czy bez SAS nie mają żadnych szans przeciwko GSW.
      Pisanie, że z KL mogli coś zrobić jest śmieszne.
      Chciałbym się mylić, ale raczej nie ma rywala dla GSW na zachodzie.

      (0)
    • Array ( )

      @Forto, piszesz to nawet biorąc pod uwagę jaki był wynik zanim Zaza pozbył się Leonarda? SAS dobrze sobie radzili i nawet jeżeli nie wygraliby serii to rozciągneli by ją na jakieś 6-7 meczów, wtedy z choć trochę zmęczonym GSW finały mogłyby wyglądać ciekawiej, a tak to Warriors przeszli się po wszystkich.

      A że dla zdrowych GSW nie ma w tym momencie rywali tak na zachodzie jak i na wschodzie… No cóż, też za nimi nie przepadam, ale że ułożyli sobie świetną paczkę trzeba im przyznać i szanować to na jakim poziomie basket grają.

      (0)
  5. Array ( )
    Naczelnik hejterów 26 Grudzień, 2017 at 19:54
    Odpowiedz

    Prawda jest taka, że gdyby jego kolega mu nie podkręcił kostki, to by wtedy jej nie skręcił. NO ALE PRZECIEŻ BRUTAL PRAWIE GO ZABIŁ NA SZTOS NA SZTOS

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wg mnie nie do końca jest tak jak piszecie wyżej, mimo że też dziwi mnie aż tak mała ilość minut McGee. Zaza jest dużo mniej atletyczny, ale mimo wszystko koszykarsko wypada lepiej. Stawia zasłony, dobrze podaje, na pewno lepiej rzuca i jest pewniejszy po bronionej stronie boiska. Po JaVale’u nie widać znamion tego koszykarskiego IQ, nie przez przypadek to Zaza jest podstawowym centrem, a pod jego nieobecność Jordan Bell – ten poza atletyzmem na prawdę wygląda bardzo dobrze. Nie jest to tylko typowy wysoki murzyniak co przebiegnie całe boisko i skończy loba, ewentualnie założy jakąś czapę – takim jest McGee, młody ma więcej do zaoferowania i liczę bardzo na jego rozwój.

    (8)
    • Array ( )

      Pisze się wziąć a nie wsiąść. Może jakbyś zamiast iść do tej śmiesznej pracy posiedział na dupie w domu, poskomlał trochę o kody i poczytał o gramatyce i ortografii to też by było nieco lepiej dla nas wszystkich.

      P.S. Jeśli kody są to nie widzę powodu, żeby o nie nie pytać i ich nie używać. Ile ty masz lat smutny człowieczku?

      (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    szkoda, bardzo go lubię. Golden State to dla niego miejsce idealne, świetnie się tam odnalazł według mnie, no i ma pierścień 🙂 jeśli już ma iść gdzie indziej, Bucks wydają się dobrą opcją

    (2)
    • Array ( )

      Jak byś myślał to prosi o kod bo nie ma kasy biedny polaczek.sliwkens ty pewnie też chcesz kodzik bo standardowo hajsu nie masz

      (-16)
    • Array ( )

      Trochę przesadzasz… w przyrodzie jest zachowana równowaga, jedni mają cash tak jak Ty inni mają go trochę mniej, a inni w ogóle. Jeśli Ty jesteś majetny tzn, że ktoś inny po drugiej stronie kuli ziemskiej jest mniej majetny, a czasem za miedza… dla nich są rabaty Ty korzystac z nich nie musisz

      (4)

Gwiazdy Basketu