centered image

Mój subiektywny top uniformów NBA

50

Dwa razy w ostatnim czasie spotkałem się z ciekawym dla mnie zjawiskiem, mianowicie prezentacją stroju sportowego w grze komputerowej. Żyjemy w czasach, gdy multimedialna rozrywka jest już na tak zaawansowanym poziomie, że nam po prostu takie rzeczy potrafi zapewnić. Pierwsze spojrzenie na LeBrona Jamesa w białym uniformie Lakersów było możliwe dzięki ekipie 2k Sports, która jak zwykle o tej porze nakręca zamieszanie z ratingami…

Za to kibice piłkarscy, a w szczególności fani Liverpoolu, mieli możliwość poznania alternatywnego stroju The Reds za sprawą PES 2019 od studia Konami. Tak jak wcześniej King James na swój profil, tak tutaj klub Liverpool FC wrzucił na swój kanał tę prezentację, więc nie ma mowy o jakichś fanowskich przeciekach, a o przemyślanej strategii marketingowej.

Sam pomysł wydał mi się bardzo fajny, ale stroje… no cóż. Fanem białych uniformów Lakers nie byłem nigdy, a The Reds nie widzę inaczej jak tylko w czerwieni. W ogóle od dłuższego czasu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że co nowsze stroje, to gorsze. związku z tym postanowiłem przygotować moją subiektywną topkę strojów NBA. Zapraszam do dzielenia się własnymi spostrzeżeniami w komentarzach.

#Orlando Magic

Stroje Orlando Magic z czasów Shaqa i Penny’ego były tak kozackie, że aż ciężko mi się zdecydować, czy najlepsza ich odsłona to biała, czarna, czy niebieska. Pomijając prążki, które były bardzo popularnym motywem wielu strojów w tamtym czasie, ta gwiazda na spodenkach to był super detal.

Wielu starszych fanów pamięta z pewnością, że popularne w Polsce jerseye Championa najczęściej tych pionowych pasków nie miały, ale i tak były rozchwytywane, jak wszystko, co kojarzyło się z NBA.

Gdyby ktoś chciał sobie przypomnieć tamte czasy w Orlando, to polecam mój niedawny artykuł na temat Penny’ego, a także szereg innych, jak ten o finałach 1995 czy transferze Shaqa do Lakers.

/penny-hardaway-what-could-have-been/

#Atlanta Hawks

Dikembe Mutombo Mpolondo Mukamba Jan Jaques Wamutombo, mówi to panu coś, panie Ferdku? A do tego Mookie Blaylock, Steve Smith i nie aż tak utalentowany jak myśleliśmy na początku Christian Laettner… Jastrzębie były solidną siłą w NBA w latach 80’tych i 90’tych, meldując się w playoffs 16 razy w ciągu dwóch dekad, ale nie tylko sam zespół robił robotę. Te ich stroje, które wielu pamięta jeszcze z kart SkyBox, waliły po oczach w każdym odcinku NBA Action (gdzie zresztą Mookie Blaylock był wyeksponowany w czołówce).

#Los Angeles Lakers

Purpurowe stroje Showtime Lakers. Nie żadne tam białe, czarne „Hollywood Nights” czy żółte (no dobra, żółte też) czy jakieś. PURPLE AND GOLD, BABY! Niewielu tu już pamięta „drive for five” Lakersów z lat 80’tych (w ogóle ktoś?), ale gdy prawdziwy fan zamyka oczy i myśli Lakers, to widzi właśnie to, oczyma duszy swojej:

#Detroit Pistons

Choć, ze względu na brak sukcesów w tamtym czasie, wielu fanów Pistons odcina się od okresu zwanego „teal era”, właśnie przez kolor koszulek, to nie da się zaprzeczyć, że to jedne z najbardziej ikonicznych jerseyów w historii NBA. Już samo logo sprawia, że się ma normalnie ciary. Joe Dumars i Grant Hill,a potem Jerry Stackhouse to klubowe ikony tamtych czasów.

#Chicago Bulls

Podobnie jak Lakers czy Boston, Chicago są przykładem na to, że stroje nie muszą być ekstrawaganckie, żeby były super. Generalnie, na przestrzeni lat zmieniły się niewiele (bo logo się nie zmieniało), ale każdy fan będzie mieć swoje ulubione edycje. Ja, myśląc o Chicago, nie mogę odejść od wizji kultowej czerwieni, a najlepszym dla niej modelem był/jest… sami wiecie kto:

Tu chciałbym sobie pozwolić na małą dygresję. Szeroko rozumiana „Era Jordana”, w kontekście „team spirit” to były te czasy, gdy detale robiły robotę. Dziś każdy gracz chce się wyróżnić, natomiast dawniej demonstrowało się jedność. Chicago Bulls w 1989 zaczęli modę na czarne akcenty w playoffs. Jordan przywdziewał czarne skarpety i buty, jego koledzy też szli tym tropem.

Zwyczaj ten był ich sposobem na wejście w playoffowy/finałowy stan umysłu, robili to dobrowolnie. Wcześniej czarne buty nosili też wszyscy gracze Bostonu, ale to był po prostu nakaz Reda Auerbacha, który wymagał schludnego wyglądu, a czarne buty dłużej wyglądały estetycznie.

Wielce istotna dla rozwoju koszykarskiej subkultury Michigan Fab Five też nosiła się na czarno (i goliła głowy), a prywatnie chłopaki pomykali w baggy jeansach i słuchali gangsta rapu, co wielu uznaje za początek gangsta-fashion w koszykówce i NBA.

Kończąc już tę dygresję, chciałbym wspomnieć jeszcze o New York Knicks, którzy również szli do boju w playoffach mając czarne kicksy na nogach, a kilku zawodników, jak Anthony Mason i Charles Oakley jeszcze goliło głowy na łyso, żeby się do siebie upodobnić i nabrać groźniejszego wyglądu.

Tyle o butach, wracamy do jerseyów/strojów. Ponieważ w międzyczasie wspomniałem już o Knicks i Celtics, których też mam wypisanych w notatkach co do koszulek, to nie miejcie mi za złe, że nie poświęcam im osobnego akapitu. W zasadzie napisałbym o nich to samo, co o Lakers i Chicago: bywa, że prostota jest kluczem do sukcesu, a całości dopełniają detale.

#Toronto Raptors

Sezon 1995/1996 był pierwszym po rozszerzeniu ligi o teamy kanadyjskie i dał nam właśnie drużyny Toronto i Vancouver. Toronto zasłynęło po pierwsze parkietem z odjechanymi śladami raptora:

A po drugie ekstra strojami z dinozaurem, w których szczególnie dobrze wyglądali T-Mac, Vince Carter, Marcus Camby, Damon Stoudamire i Doug Christie. Pamiętacie?

Te stroje i związany z nimi merchandise wciąż jest na topie, zwłaszcza że Toronto przywróciło je na dwudziestolecie klubu. Dziś, zarówno widoczny niżej duet zawodników, jak i koszulki, które mają na sobie to po prostu historia:

#Seattle Supersonics

Shawn Kemp i Gary Payton. Pamiętny duet, pamiętne stroje, zwłaszcza dla tych, którzy byli kibicami Seattle w finałach 1996. Dla tych, którzy wciąż z nostalgią myślą o baskecie w stolicy muzyki grunge, te jerseye to must-have. Sam mam w swojej kolekcji dwie koszulki Seattle, w tym Detlefa Schrempfa właśnie w tej edycji.

Wszystkim fanom NBA pozostaje mieć nadzieję, że te barwy jeszcze kiedyś powrócą na parkiety NBA, ostatnio temat poruszył D-Wade, marzący o wejściu w poczet współwłaścicieli, więc trzymajcie kciuki, niech Westbrook i całe OKC oddaje klubowe dziedzictwo i bring back our Sonics!

/gary-payton-defensywny-stoper-mistrz-kradziezy-legenda-nba/

#Vancouver Grizzlies

Obok Toronto Raptors również ich kanadyjscy sąsiedzi z Vancouver wpisywali się przez pewien czas w zasadę, że im gorszy klub, tym lepsze jerseye.

Jeśli miałbym wyróżnić jakiegoś zawodnika Grizz z tamtych czasów to zdecydowanie wspomniałbym o Shareefie Abdur-Rahimie. Popularny Reef był bardzo szybkim silnym skrzydłowym, zwłaszcza jak na ówczesne standardy i bardzo lubiłem go oglądać.

Aha, wtedy i teraz oddałbym królestwo za takie szorty z niedźwiedziem, Wy nie?

#Houston Rockets

Mistrzowie NBA z lat 1994 i 1995 tytuły zdobywali jeszcze w starych strojach, widocznych na zdjęciu poniżej:

…ale już w kolejnych latach, po tym jak dołączył do nich Charles Barkley, a potem jeszcze Scottie Pippen, prezentowali się już na boisku w uniformach z wielkim logo Rakiety. Zwłaszcza ten typ ich jerseyów, w czarnej odsłonie, szczególnie przypadł mi do gustu. Może dlatego, że im wtedy kibicowałem, hehe:

Gdy dzisiaj patrzę na powyższe zdjęcie, na usta cisną mi się dwie rzeczy. Po pierwsze, Sir Charles już wtedy miał kilka nadprogramowych kilogramów (nawet jak na niego). Po drugie to były chyba ostatnie fajne stroje Rakiet. Aż do dzisiaj.

#Wzmianka honorowa

Jeśli temat jerseyów interesuje Was bardziej, nie tylko od strony historycznej, ale i kolekcjonerskiej. Jeśli jesteście ciekawi poczytać o tym jak w ogóle powstawały oraz skąd się wzięły jerseye. Jak zmieniały się designerskie trendy na przestrzeni lat, to zapraszam do lektury wpisu, w którym dosyć dokładnie te rzeczy poruszyłem:

/krotka-rzecz-o-historii-strojow-NBA/

Ja tymczasem się z Wami żegnam, zakładam snapback Vancouver i idę na spacer. Chętnie poczytam Wasze opinie o najlepszych jerseyach, do zobaczenia!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

50 comments

  1. Array ( )
    kata-faka-mata-jaka 21 Lipiec, 2018 at 18:03
    Odpowiedz

    Super! Fajnie że strój Lejkersów jest na pierwszym zdjęciu. I jest też najlepszy koszykarz wszech czasów czyli Lebron. Mnie też się strój bardzo podoba. Jest najlepszym strojem ever! nikt nie ma fajniejszych strojów.

    Mam do Was apel: czy możecie napisać coś więcej o Lejkersach i o najlepszym koszykarzu jaki biegał po boiskach na świecie? Dawno nic nie pisaliście o Lejkersach (od rana), a ja im bardzo kibicuję i chciałbym wiedzieć co u nich słychać.

    I jesteście najlepszym portalem o Lejkersach i ja to wszystkim w klasie mówię i oni tu też wchodzą więc klientów macie naprawdę dużo.

    (-34)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja może rzucę coś z czasów nowożytnych:
    – siwo/srebrne alternatywne stroje Cavs z The Land
    – ogniste stroje Utah
    Obie wersje z poprzedniego sezonu. 😉

    (31)
    • Array ( )

      Jak już przy strojach z zeszłego sezonu jesteśmy to jak dla mnie jeszcze Miami Heat w wersji Miami Vice

      (61)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Praktycznie same retro uniformy i normalnie by mi to absolutnie nie przeszkadzało, ale pominięcie „ubiegłosezonowych” strojów Utah Jazz z motywem zachodzącego słońca to dla mnie niestety ból dupy ogromniasty (bo to subiektywnie chyba najbardziej elegancki strój sportowy jakie moje oczy widziały). No hate.

    (11)
    • Array ( )

      W sumie wpis prawie sprzed roku czasu, ale i tak warto się pochwalić, że dorwałem w swoje ręce „pomarańczową” 45-kę Donovana Mitchella i jestem przeszczęśliwy. Dziękuję, dobranoc.

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    TIMBERWOLVES!!!!!! Te choinki, ach! Po prostu miód z boczkiem! A pamiętacie choinki dookoła boiska? Toż to łycha z lodem!

    (19)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    A najlepsze były buty Pennego, te z drugiego zdjęcia 🙂
    A stroje to wiadomo, że najlepsze to są czarne Blazers!
    Zdjęcie piątki Vancouver, w środku Edwards, Anthony i Reeves a kto po lewej i prawej?

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Stroje Cavs jak Lebron wchodził do ligi, podobały mi się i mam nawet! Szkoda, że odszedł, ale Sexton dobrze się zapowiada

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Podobał mi się minimalizm strojów Back in Black Miami oraz ich okazjonalna gra we Floridians za czasów BIG3.

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Stroje raptors mi się nie podobały że względu na wielkiego dinozaura. Wyglądały trochę według mnie jak stroje dla dzieci. Wolałem klasykę. Zielony boston. Czarne stroje Indiany (te ż paskami) i niebieskie knicks.

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie jakbyście pokazali te które mieli kiedyś, z tymi które są aktualnie 🙂 ale ogólnie jak zwykle dzięki za kolejny fajny artykuł, nic lepiej o tej porze nie wchodzi po trudach dnia z dzieciakami (no może poza jeszcze Harnasiem zimnym) 😉

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Te stroje Utah są genialne, sam mam jersey Stocktona z tego okresu i zaraz obok strojów Magic są ponadczasowe

    (3)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    Dwie rzeczy, trzy w zasadzie:
    1)nazwisko Mutombo pisalem z pamieci i zjadlem dwie litery Jean Jacques oczywiscie
    2)kolega Allen wspomina o Sixers, mi sie ich strone nie podobaly, ale mialem umiescic w honorable mention, bo oni wprowadzili nowy kroj, juz nie podkoszulek, a „bezrekawnik”.
    3)admin mi wywalil fotke z Celtics w czarnych butach, a chcialem zebyscie widzoeli, ze nie zmyslam;)

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Mi się zawsze najbardziej te timbervolves podobały no i spurs fajny klasyk za to sacramento i Denver IMO zawsze najbardziej wkuw***ace Jerseye

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    A gdzie Charlotte Hornets i białe stroje z morskimi/niebieskimi paseczkami zanim ich rozwiązano/przeniesiono?

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Vancouver to był team, sto lat temu miałem z nich niezłą bekę;) ale fakt faktem abdur-rahim wymiatał – zawsze go tradowałem na nba2000 xD. Kurde jak ten świat się pozmieniał, jak to NBA się pozmieniało.

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Ehhh. Wszyscy zapomnieli o 76ers ery Iversona. Mam jego jersey w wersji wyjazdowej ( black 76ers Iverson). Pozdrowka 🙂

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Proponuję artykuł o maskotkach; najlepszych – Benny Da Bull i najgorszych – cała reszta, która wygląda jak pluszaki za komuny (np. Wilk Timberwolves i Bizon w Thunder);)
    W ogóle Bulla oprócz Jordana mają ponadczasowe logo, stroje i intro. Poza kosmetyką nie muszą wprowadzać żadnyżadnych zmian.

    (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale przecież to jest alternatywny kit The Reds, koszulki home i away są prawie takie jak zawsze – klasyczne kolory

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Dokładnie tak samo uważam jak autor. Jedynie brakuje mi strojów Bucks z jeleniem na koszulce. Myślałem, że zrobisz ranking dla każdej drużyny, ale mega props za artykuł. Czekałem na niego od dawna. Sam kolekcjonuję koszulki championa. 🙂

    (1)
    • Array ( )

      I tak, Bucks z Allenem i Robinsonem. Nawet raz grałem nimi w nba live 2000 właśnie ze względu na jerseye:)

      (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie stare zwlaszcza Orlando wyglądają jak piżama a reszta raptors grizllis czy atlanty mega tandetne z tamtych jedyne minessota i byki i heat wygladala kozacko reszta no koment …

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Do tego jeszcze Bucks – zielono białe z kończ lat 80, Sixers z pocz. lat 90 (gwieździsta smuga), pierwsza Minnesota z końca l. 80, Pacers z końca lat 80 i pocz. l. 90, Bullets z I poł l. 90, Nets z I poł. l. 90, Suns z II poł. l. 80, Kings z II poł l. 80, Hawks z l. 80, Dallas (jasnozielone) z l. 80

    (0)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ragnar47
    Odpowiedz

    New York Knicks City z ostatniego sezonu też spoko, to te z hołdem oddawanym strażakom, fajne są takie tematyczne uniformy. Osobiście podobają mi się te wszystkie Latin Nights, niby to samo ale Los Lakers czy Nueva York robi robote.

    (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Kolorystycznie stroje sonics straszne paskudztwo. Zgniła zieleń za kloca nie pasująca do kolorowych pasków. passe

    (0)

Gwiazdy Basketu