fbpx

Myles Turner: challenge accepted!

17
Myles Turner

Mamy tu kibiców Indiany Pacers? Pobudka! Mocny sezon przed nami. Paul George idzie na podryw i w końcu ma dobrego skrzydłowego.

Lato tego roku, Team USA przygotowuje się do turnieju olimpijskiego w Rio. Obok dwunastki powołanej do kadry trenują ich następcy czyli tak zwane Select Team. Oba zespoły toczą zacięte boje, ciśnienie mają zwłaszcza młodzi, to dla nich doskonała okazja do rozwoju i szansa na pokazanie się trenerom. Dla Mylesa Turnera to szczególne dni, właśnie zakończył się jego debiutancki sezon, średnie na poziomie 10 punktów, 6 zbiórek i 1.5 bloków musiały zrobić wrażenie. Dodatkowy smaczek stanowi przeciwnik, w wielu akcjach Turner kryje swego kolegę z drużyny, Paula George’a.

Podczas jednej z akcji PG-13 wchodzi pod kosz i szykuje się do oddania rzutu, ale młody potężnym blokiem zbija piłkę na aut. Nie ma okrzyków ani zbijania piątek z ekstazie, jest szacunek dla przeciwnika, a George w uznaniu klepie kolegę po plecach. Przyzwyczajcie się. Wszyscy mają świadomość, że już za moment Turner będzie kimś wielkim w lidze.

Grant Hill, który sto lat temu też brał udział w tego typu sparingach przeciwko legendarnemu Dream Teamowi wspomina:

Okazja do trenowania z takimi gwiazdami to najlepszy okres w mojej karierze, nic lepszego nie spotkało mnie w życiu ani wcześniej, ani później, już podczas kariery w NBA. To było nawet lepsze niż mój ślub, ale nie mówcie o tym mojej żonie…

Twój młodziak jest zaj%bisty

Grał świetnie, to oczywiste. Żeby nie było, że chwalę swojego kumpla, niemal każdy członek Team USA podchodził do mnie ze słowami “stary, ten Twój młodziak jest zaj%bisty”

Nasz bohater także był pod wrażeniem czasu spędzonego w towarzystwie Carmelo Anthony’ego i spółki:

Pierwszy sezon w NBA to coś szczególnego, ale to było jeszcze lepsze. Kiedy wybierają cię do takiej drużyny, wzrasta twoja pewność siebie. Gdy dzień w dzień walczysz z najlepszymi koszykarzami świata, to jest to nauka w przyśpieszonym tempie. To procentuje.

Larry Bird, od wielu lat pociągający za sznurki w Indianie wymarzył sobie, że jego zespół dostosuje się do kanonów obecnie panujących w lidze, czytaj: zacznie grać szybciej i bardziej wszechstronnie w ataku. Sprowadzono nowych zawodników, dla przykładu pozycję rozgrywającego objął atletyczny Jeff Teague. A jakim zawodnikiem jest Myles? Może grać jako center lub silny skrzydłowy, wiele osób porównuje go do LaMarcusa Aldridge’a, ponieważ wiele pracuje nad rzutem z dystansu i robi w tym względzie bardzo szybkie postępy. Jak szybkie?

Początek sezonu upływa na razie pod znakiem kosmicznych statystyk, jakie wykręcają Anthony Davis, Russell Westbrook, James Harden czy koksy z Golden State. Cała liga podnieca się także Joelem Embiidem. Okazało się, że Kameruńczyk nie tylko żyje, ale ma się całkiem dobrze, grać umie, a do tego tańczy jak młody Hakeem. Gdzie w tej układance znajduje się Turner? Odpowiedź przyszła w pierwszym meczu nowego sezonu: 30 punktów, 16 zbiórek i cztery bloki…

Ekscytacji nie krył coach rywali Rick Carlisle:

To potwór. Siedem stóp wzrostu, chroni obręcz a do tego sypie zza łuku.

W podobnym tonie, jeszcze przed spotkaniem wypowiadał się Andrew Bogut:

Myles Turner to jeden z gości, o którym mało się mówi. Myślę, że już dziś to jeden z najlepszych młodych wysokich w lidze. To będzie trudny mecz dla mnie.

No to sobie wykrakał, Myles rozjechał Dallas. Drugi mecz sezonu (dzisiejsza przegrana z Nets) był już nieco gorszy, ale 13 punktów, 11 zbiórek i trzy bloki też robią wrażenie. Rośnie nowa gwiazda.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Stupak
    Odpowiedz

    Cała liga podnieca się Joelem Embiidem? Ja tam na razie widzę, że przede wszystkim ten portal się nim podnieca 😛 Kumam, że można czuć hype i w ogóle, ale pamiętajmy, że Greg Oden to miał być drugi Shaq i co? Nico, właśnie przeszedł na emeryturę koszykarską. Już nie wspomnę o tym, że ciągłym pisaniem o Joelu bardziej zrazicie ludzi do niego (patrz przykład Curry’ego), bo fani będą mieli dość.

    (11)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Stupak

      Wiem, ale to tylko pokazuje jak NBA jest nieprzewidywalne. Czasami gracz, któremu dane jest być na topie, okazuje się, że nie jest mu to dane przez kontuzje (Rose, G. Hill) czy inne czynniki. Dajmy Embiidowi cieszyć się grą i też się cieszmy, ale nie stwarzajmy mu niepotrzebnej presji pt. “Lepszy Hakeem”, bo nam to nic nie da, a Joelowi stworzy problemy jeśli (odpukać) np. wezmą go kontuzje albo po prostu nie będzie spełniać nadziei kibiców.

      (-1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    To się ockneliście, trzeba było zwrócic na niego uwage juz rok temu po meczu z GSW, to był mecz, nie znałem go i myslalem ze to jakies 20 parolatek szaleje, a to był rookie. Poczekajcie jeszcze jak Harrell zacznie dostawac wiecej minut, to i z nim sie obudzicie i to sb zapiszcie

    (-2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie można jednoznacznie stwierdzić, że dzisiejszy Kałaj byłby takim samym Kałajem w Indianie. Oczywiście warunki fizyczne i talent ma niezaprzeczalny, jednak sądzę, że etykę pracy i wiarę we własne możliwości wpoił mu Pop.

    (10)
    • Array ( )

      Podpisuje się obiema rękami, nie ma co gdybać ale to u Popa się nauczył to co sprawiło, że dzisiaj o nim mówimy jako najlepszym defensorze

      (2)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe PanSikor
    Odpowiedz

    I bardzo dobrze, niech się szkolą młodzi, przydałby się nowy genialny Power Forward. Życzę mu jak najlepiej i śledzimy Panowie, śledzimy talentusa 🙂

    (1)

Gwiazdy Basketu