Na co ta klatka? Prawdy i mity treningu na siłowni dla koszykarzy

23
Podziel się:
top

top

Witam, chcę zadać kilka pytań co do siłowni w koszykówce: wiele razy słyszałem, że klatka piersiowa jest ważna, to przecież podstawa siły, każda gwiazda ćwiczy klatę, ale dlaczego tak naprawdę jest ważna? Tylko do siły podania, czy może czegoś więcej? W którymś z artykułów podkreśliliście, że szerokość w barach jest pozytywem, dlaczego?

1

W Waszych mailach do redakcji temat siłowni jest jednym z najczęściej powracających zagadnień. Nic dziwnego, każdy chciałby jak najlepiej prezentować się gdy przychodzi mu zdjąć koszulkę na plaży czy rozgrzanym słońcem orliku. W tym artykule postaram się odpowiedzieć na kilka pytań znalezionych ostatnio w redakcyjnej skrzynce mailowej.

Pewnym fetyszem u osób ćwiczących na siłowni jest klatka piersiowa. Wyciskanie na ławce traktowane jest jak uniwersalny sprawdzian siły. Jest to myślenie zupełnie błędne. Martwy ciąg czy przysiad ze sztangą o wiele więcej mówią o Twojej sile niż wyciskanie leżąc. Jasne, lepiej się czujesz gdy patrzysz na gościa, którego kryjesz i myślisz „nie ma bata, ten leszczyk nie targa tyle co ja”. W rzeczywistości jednak jedyne co na tym zyskuje, to Twoje ego.

To nie klatka piersiowa odpowiada za siłę Twojego podania, tylko triceps. Pamiętaj o tym!

1

Duża klatka nie pomoże Ci też w wypracowaniu sobie miejsca pod koszem, do tego potrzebujesz silnych nóg, mocnych barów i dobrej koordynacji ruchowej. To, że sportowcy z NBA (ci dobrze umięśnieni) mają rozbudowaną klatkę piersiową, jest wynikiem kompleksowości ich treningu. Mimo, iż nie korzystają na boisku z siły ich klatki bezpośrednio, to wiedzą dobrze, że „łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo” i nie mogą pozwolić sobie na zaniedbanie żadnej partii mięśniowej.

Wielu młodych adeptów koszykówki chce poprawić swoje umiejętności, czy też rozwinąć aspekt fizyczny swojej gry poprzez ćwiczenia na siłowni. Wielu z takich chłopaków przejmuje złe wzorce, bo od kolegów na siłce słyszą, że ważna jest duża łapa, to ile wyciskasz i czy masz dopakowane kaptury. To nie pomoże Ci na boisku!

Jeśli jesteś zawodnikiem podkoszowym, powinieneś postawić na coś zupełnie innego. Na co? Pamiętacie film The Blind Side z Sandrą Bullock? Na początku wygłosiła ona monolog, w którym opisała idealnego ofensywnego line-mana futbolu amerykańskiego, grającego na pozycji left-tackle. Wydrukujcie ten opis i pokażcie każdemu trenerowi basketu. Daję sobie rękę uciąć, że widząc go stwierdzi „to jest 100% tego jaki powinien być zawodnik podkoszowy!”

„Idealny gracz podkoszowy jest duży, ale wielu graczy jest dużych. Ma masywny tyłek i mocne uda. Jego ramiona są długie, dłonie wielkie, a stopy szybkie jak czkawka. To niezwykle rzadka i pożądana kombinacja.”

1

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. MVP 29 czerwca, 2013 at 17:31 Odpowiedz

    Ja np. po ostrym meczu nawet na streecie, kiedy gramy na mocnym kontakcie czuje plery i skosy brzucha stabilizacyjne
    ćwiczyć ciągi i siady ludziie!! Jeszcze wyskok wam pójdzie 🙂

    (8)
  2. MVP 29 czerwca, 2013 at 17:34 Odpowiedz

    + Jeszce jedna sprawa, że ktoś nie wygląda – nie znaczy, że nie ma siły (patrz. trójboiści)
    ostatnio zderzyłem się z takimi gośćmi na boisku, źle było.

    (17)
  3. Zdjęcie profilowe soltys88
    soltys88 29 czerwca, 2013 at 17:34 Odpowiedz

    masakra jak czesto i gesto powielane sa te durne mity. Za wyskok odpowiada praktycznie cale cialo, od duzego palca u nogi po kaptury i barki. Stad np rwanie jest doskonalym cwiczeniem i wyznacznikiem wyskoku u zawodnika. Zeby budowac atletyzm na najwyzszym poziomie trzeba cwiczyc na roznych plaszczyznach, jest miejsce na budowanie sily, dynamiki i szybkosci. Jesli ktos mysli ze bedzie robil tylko sile i wysoko skakal jest w bledzie, tak samo jak ten ktory mysli ze trzeba robic tylko dynamike.

    (15)
  4. Zdjęcie profilowe dancemix
    adam 29 czerwca, 2013 at 19:03 Odpowiedz

    Koszykówka to jest sport ogólnorozwojowy i ćwicząc trzeba na to postawić. Ćwiczyć należy każdą partię mięśniową : Klatkę, Barki, Plecy, Triceps, Biceps, Brzuch i Nogi. Warto to robić np w obwodach, ale okresowo też jest dobry trening dzielony, bo każdy trening trzeba zmieniać. Do tego oczywiście trzeba biegać, dobrym sportem ogólnorozwojowym jest też pływanie.

    (7)
  5. Zdjęcie profilowe Domek61
    Domino 29 czerwca, 2013 at 19:23 Odpowiedz

    a co powiedziec na temat silowni w wieku 14, 15 lat? podobno stereotyp to to ze przez silke w tym wieku przestaje sie rosnac, a z tego co slyszalem ze”pakowanie” z malymi obciazeniami z duz iloscia powtorzen wrecz pomoga rosnac ; )

    (9)
  6. Zdjęcie profilowe Fifi_3_
    fifi_3_ 29 czerwca, 2013 at 19:46 Odpowiedz

    ja sie nie udzielam na temat siłowni dla koszykarza, kocham ten sport, gram codziennie z chłopakami na boisku, pogrywałem tez w 3 lidze ale to bardzo krótko, ale chce powiedzieć własnie ze pływanie, bardzo według mnie pomaga w koszykówce, pływam zawodowo od 3 lat, mam sukcesy ( miedzy innymi : mistrzostwo wielkopolski w szkołach gimnazjalnych, i mistrzostwo wielkopolski sztafet gimnazjalnych)… i bardzo mi to pomaga w koszykówce, nie jestem żadnym byczkiem co ma łape jak Nate 😀 ale mam siłe taką w sobie, nie widać tego po mnie że mam tą siłe a jednak gdzies tam jest, dzieki pływaniu skacze wyżej ponieważ dużo pływałem samymi nogami 🙂 Polecam każdemu kto lubi pływać a chce tez zwiększyc swoją koszykarską „siłe” pływanie codziennie po godzince/dwie a przysięgam że po 2/3 miesiącach przyjdą efekty widoczne na boisku w grze 🙂

    (4)
  7. Zdjęcie profilowe Ecki
    Ecki 29 czerwca, 2013 at 19:59 Odpowiedz

    Czy to prawda, że jazda na rowerze skraca wyskok? Czytałem kiedyś jak Kobe i LeBron jeżdżą dużo na rowerze. A najmniejszego wyskoku nie mają.

    (5)
  8. SWAGUY 29 czerwca, 2013 at 21:52 Odpowiedz

    @adadfad
    Na wyskok to mięśnie brzucha i plecy. Następnie silne łydki i uda. Mr 720 o tym mówił, a jest genialnym dunkerem, więc wierzyć mu trzeba.

    (2)
  9. Głupoty 21 sierpnia, 2015 at 19:40 Odpowiedz

    Przestańcie pisać to głupoty że jakieś łydki do wyskoku, wyskok to przede wszystkim mięśnie pośladkowe brzuch i prostowniki grzbietu, jak i kulszowo goleniowe. Łydki nie mają praktycznie nic do wyskoku. A to że za podanie klatka nie odpowiada to kompletna bzdura polecam sobie zobaczyć atlas anatomiczny i za co odpowiedzialne są mięśnie klatki piersiowej. Tricepsy również za podanie odpowiadają. Czworogłowe uda bardzo potrzebne są do zatrzymania naszego pędu np przy wyskoku z rozbiegu i dzięki temu wystrzeli nas w górę nie do przodu.

    (0)
  10. Zdjęcie profilowe 3xDinPost
    3xDinPost 21 sierpnia, 2015 at 21:24 Odpowiedz

    Jeśli chcesz wysoko skakać popracuj nad gibkością ciała. – polecam jogę, ćwiczenia wzmacniające.
    Podstawą wyskoku są mocne plecy oraz brzuch. – Działasz wtedy jak spężyna.
    15lat/169/łokieć na obęczy. – 1 wsad.
    Miałem mocne nogi, masywne uda, rozbudowane plecy(grzbiet), przedramię, ramię, barki a klatka zawsze „chujowa” mi szła.
    Praktycznie patrząc:
    – złapcie za piłkę oburącz, kucnijcie maksymalnie i wyprostujcie się skacząc.
    Wsad z naskoku to coś pięknego…
    Pozdrawiam zawziętych…

    (-2)
  11. Zdjęcie profilowe 3xDinPost
    3xDinPost 21 sierpnia, 2015 at 21:42 Odpowiedz

    zap…dodać, ciało należy zaskakiwać. Jednostajny trening bardziej cofa aniżeli przyspieszy pożądane efekty. Na siłowni ćwicz do bólu, bez cierpienia nie ma efektów. Zaciskaj dłonie na ciężarku, sztandze, etc tak jakbyś miał spaść z urwiska. Do góry szybko(bez zrywania, nigdy do końca…po cholere rozluźniać mięśnie??), w dół(opuszczając- wdech) najwolniejszym możliwym tępem opuszczamy ciężar zaciskając go bardzo mocno, mocniej, coraz mocniej aż oczy wyjdą na wierzch.
    Polecam poczytać trochę o kulturystyce.
    Tak dla ciekawostki:
    Karl Malone byłby kulturystą gdyby nie przygoda z koszykówką. Dzięki solidnemu treningowi stał się legendą, aczkolwiek nie trzeba go przedstawiać. Dla mnie best PF ever.

    (-4)
  12. zibicarter 22 sierpnia, 2015 at 06:46 Odpowiedz

    podczas robienia klatki pracuja takze inne miesnie, między innymi plecow, a tak poza tym to mozna złapać blisko sztange i robić tricepc

    (0)
  13. random 22 sierpnia, 2015 at 10:24 Odpowiedz

    @zibicarter
    Mięśnie pleców pracują przy ćwiczeniach ciągnących, więc jak mogą pracować podczas treningu klatki gdzie stosujesz ćwiczenia wypychające? Tzn. jakąś pracę na pewno wykonują, ale jest ona bardzo niewielka. Razem z klatką najwięcej działają barki i tricepsy, ewentualnie przedramiona od zaciskania chwytu na sztandze. Co do sylwetki w koszykówce, 10kg mięśni temu byłem dużo bardziej dynamiczny, szybszy, skakałem wyżej niż teraz gdy jestem szczypiorem 🙂 A do tego dużo większa odporność na drobne kontuzje. Także dobrze wykonywany trening siłowy ma wiele zalet w przełożeniu na naszą grę.

    (0)
  14. Hadzbe 22 sierpnia, 2015 at 11:30 Odpowiedz

    chcialem napisac to samo co Soltys88 ktorego pozdrawiam i mam nadzieje ze zdrowie dopisuje:)

    Ktos napisal cos o rowerze, tak rower zle wplywa na skoka, skraca krok biegowy i przykurcza biodrowo ledzwiowe, oraz na dluzszych dystansach poprawia wydolnosc i wolnokurczliwosc wlokien.
    W NBA nie maja co sie martwic o te sprawy, czuwają nad nimi dzsiatki trenerów, sami nawet nie muszą sie rozciagac… maja od tego ludzi.

    (0)
  15. wielmozny pan P 22 sierpnia, 2015 at 14:24 Odpowiedz

    ćwiczenia na tzw.core, na mięśnie nóg, są kluczowe dla koszykarza, wystarczy spojrzeć na barkleya albo Olajuwona – ich barki nie są tak wytrenowane jak np Dwighta Howarda, ale to pod koszem byli nie do przestawienia, a także dominowali w low post game.
    Dwight ma wiecej od pasa w górę, oni mieli od pasa w dół. cięzej ich było ruszyć, bo mocniej trzymali się podłogi, a ich siła ruchu i parcia była większa. Olajwuoan był bardziej finezyjny od Barkleya, barkley bardziej power od Olajuwona, ale w zasadzie tajemnica sukcesu obu była ta sama.
    Howard zaś ma szczupłe łydki, smukłe uda, cztery litery też niepokaźne,więc koszykarko jest nieprzystosowany do dominacji z pozycji low post.
    Zach Randolph – kolejny z warunkami do low post.

    2 ale ta klatka piersiowa, to nie jest taka betka, panowie.
    jesli macie same żebra i zero mięsni na piersi, to uderzenie barkiem atakującego rywala czy łokiec wbity na zasłonie może was poważnie uszkodzić, wytworzyć blokadę psychixzną, obawę przed kontaktem przynoszącym ból.

    tak jak w boksie :klatką nie wyprowadza się ciosów, ale żeby dostac w klatkę i nie zostać zranionym, trzeba mieć na niej muskulaturę.

    każdy miesień ma swoje znaczenie i trudno go zaniedbywać. spójrzmy na treningi zawodników w NFL, tam też niby dominuje trening siłowy, czyli ćwiczenia z trójboju i podnoszenia cięzarów, ale wzmacanienie całego ciała jest rutyną, nie zaniedbuje się w zasadzie najmniejszego nawet fragmentu ciała, nie wzmacniany – ulec może kontuzji, a kontuzja to już kłopot.
    zwłaszcza w zawodowej grze, gdzie wymagania są ogromne, a dyspozycyjnośc konieczna.
    w amatorskiej koszykówce najwyżej przez 2 tygodnie człek odpocznie.
    w zawodowym sporcie 2 tygodnie poza grą i treningiem, to momentalnie dystans, który trzeba później w szalonym biegu nadrabiać.

    (0)