fbpx

Najlepsza para obrońców (back-court) dzisiejszej NBA?

51

Który zespół NBA dysponuje obecnie najlepszym duetem obrońców? Takie pytanie zadaliśmy sobie dziś rano w redakcji. Rzecz jasna chodzi nam o pozycje: point & shooting guard. Pierwszą linię defensywy. Graczy, których zadaniem jest kreować grę oraz zdobywać punkty. Najpierw zastanawialiśmy się jakie parametry trzeba wziąć pod uwagę przy ocenie graczy obwodowych. Po stosunkowo krótkiej i zgodnej dyskusji stanęło na:

1/ ogólna atletyczność
2/ zagrożenie rzutem z dystansu (skuteczność)
3/ zagrożenie rzutem z półdystansu (generalnie po koźle:  step-back, pull-up, fade-away)
4/ widzenie parkietu/ przegląd pola
5/ gra tyłem do kosza
6/ obrona
7/ warunki fizyczne
8/ wejście pod kosz (minięcie, floatery, dunki, layupy)
9/ sytuacje catch & shoot
10/ gra bez piłki (obcięcia, zwody, kreowanie gry)
11/ wymienność pozycji PG/SG
12/ opanowanie piłki/ drybling

Kolejno wybraliśmy dziesięć najlepszych par obwodowych obecnie biegających po ligowych parkietach, a następnie przystąpiliśmy do przyznawania punktów w wymienionych wyżej kategoriach. Jak zapewne się domyślacie, tu nie było już tak jednomyślnie… Suma punktów do zdobycia na parę to 60 punktów. Każdy duet ocenialiśmy łącznie, przyznając od 1 do 5 punktów za każdą z kategorii. Oto wyniki:

Miejsce 10: John Wall + Bradley Beal (Wizards) = 37,5 punktów

Para ze stolicy USA dysponuje znakomitymi warunkami fizycznymi i dynamiką, niestety reszta elementów jak na poziom NBA mocno przeciętne. Wall w ogóle nie stanowi zagrożenia za trójkę, skuteczność rzutowa, kreowanie gry i obrona również nie najlepsze.

Miejsce 9: Rajon Rondo + Jason Terry (Celtics) = 40 punktów

Gracze o zdecydowanie określonych mocnych stronach, równie doskonali w swojej domenie co kiepscy w domenie drugiego. Jak wiadomo wszechstronność w dzisiejszej NBA to podstawa. Gdyby tak RR lepiej rzucał, a Terry widział więcej…

Miejsce 8: Kyrie Irving + Dion Waiters (Cavaliers) = 41 punktów

Para o największym potencjale rozwoju. Kyrie to materiał na supergwiazdę, Waiters przypomina mi D-Wade’a. Zobaczymy ile pożytku przyniesie ich wspólna gra. Jak na razie przyzwoicie przeciętni we wszystkich kategoriach.

przejdź dalej by zobaczyć miejsca 4-7 >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

51 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KurakYo
    Odpowiedz

    Ciezko pisac o parach obroncow, ktorzy nie zagrali jeszcze razem jednego meczu … W 2004 Lakers mieli pare Payton/Kobe oraz Malone/O’Neal a nie wygrali mistrozstwa.

    (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe host3234
    Odpowiedz

    Wszystko spoko, poza umieszczeniem duetu z LAL na drugim miejscu…
    Come on! Nash nie broni praktycznie w ogóle, a Bryant na zasadzie “jak mi się zachce”. Do tego egoizm Bryanta i warunki fizyczne Nasha[a właściwie ich brak].. powinni się znaleźć poza TOP3 zdecydowanie. Wyżej widziałbym też duet Spurs

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kobas24
    Odpowiedz

    Moze kobe i nash nie sa juz tak atletyczni ale napewno duzo ugraja w nastepnym sezonie , moze przy dobrych wiatrach i ruchach kadrowych mistrzostwo ? 😀 . Fajny artykuł i GO LAKERS ! 😀

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    śmiech, śmiech i jeszcze raż śmiech, żeby wygrała para, która po pierwsze nigdy ze sobą nie grała, a po drugie to nie jest najlepsza para. na chwilę obecną są nią Harden z Westbrookiem i to jest fakt niepodważalny !!

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziwi mnie fakt, ze nie ma Chicago,
    1/ ogólna atletyczność
    2/ zagrożenie rzutem z dystansu (skuteczność)
    3/ zagrożenie rzutem z półdystansu (generalnie po koźle: step-back, pull-up, fade-away)
    4/ widzenie parkietu/ przegląd pola
    5/ gra tyłem do kosza
    6/ obrona
    7/ warunki fizyczne
    8/ wejście pod kosz (minięcie, floatery, dunki, layupy)
    9/ sytuacje catch & shoot
    10/ gra bez piłki (obcięcia, zwody, kreowanie gry)
    11/ wymienność pozycji PG/SG
    12/ opanowanie piłki/ drybling

    W wiekszosci tych wymagan Rose, jest jednym z najlepszych, Hamiltonowi, moze troche brakuje, ale jednak ma dosc spore doswiadczenie, i broni lepiej od Nash.

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      D-Rose jest dość poważne kontuzjowany i choć rehabilitacja ma trwać krócej niż początkowo zakładano, na ten moment nie braliśmy go pod uwagę. pozdr! 🙂

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby tytuł brzmiał, która para PG+SG w przyszłym sezonie będzie najlepsza to rozumiem, bo to wróżenie z fusów na podstawie indywidualnych predyspozycji zawodników..

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Dołożyłbym jeszcze Chicago. A co do pierwszego miejsca, to absolutnie się zgadzam, ale tylko w przypadku, kiedy rozpatrujemy umiejętności zawodników osobno. Nie wiemy przecież, jak będą spisywać się razem. W innym przypadku albo trzeba wywalić kilka par, albo poprawić listę parametrów. Np. punkt 11. 😀

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Roxor
    Odpowiedz

    skoro nie braliście pod uwagę kontuzjowanego Rose’a to dlaczego umieszczacie pary, które dopiero będą grać razem?

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      bo gdyby ich teraz wszystkich posłać na obóz to wierzymy, że byliby najlepsi 😉 pozdr!

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Głupie troche.
    bo kilka z tych ‘duetów’ nawet ze sobą nie grało więc co możecie o tym wiedzieć?

    D-Wade też czasem rozdaje sporo asyst, zależy od meczu.

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kelly39
    Odpowiedz

    Ogółem należy się że wszystkim zgodzić ale bym jeszcze dodał : lin i fields ( wiem że już razem raczej nie zagrają) dlaczego przyzwoici w obronie (Landry Fields nawet myślę że jest solidniejszy w defensywie), ofensywnie też solidnie( szczególnie rzutowo) chociaż statystyki czasem tego nie oddają , można jeszcze antycypować że przyzwoitą parą może być Walker i Kidd-Gilchrist, obaj młodzi dynamiczni, defensywnie też nie jest złe ale rzutowo trochę gorzej.

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe JM17
    Odpowiedz

    Hmm… a może w Bostonie lepiej rozpatrywać duet Rondo/Bradley – defensywnie to wg mnie najlepszy backcourt NBA – atletycznie, jak AB się wyleczy jest nieźle, ofensywnie… liczę na eksplozję talentu Bradleya, a Rondo chyba pokazał już, że potrafi grać na półdystansie. Uważam, że powinni być wyżej. Jednak tego typu podsumowanie powinno przedstawiać dobre i złe strony każdego z dwóch graczy i ich wspólną grę, jak się uzupełniają oraz to co wnoszą (wnieśli) dla drużyny. Jednak zawsze fajnie pogdybać 🙂

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    dobrze wiedziec ze Brad Beal slabo broni i nie umie ladowac z dystansu… Wall tez slaby defensor i kreator?smiech na sali.
    Widzieliscie chociaz jeden mecz ktoregos z nich?troche obiektywizmu

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Skądże! To Wall nie umie ładować z dystansu i przeciętnie broni, a Beal jest kreaturą, a nie kreatorem. Co nie zmienia faktu, że obu doceniamy. Właśnie dlatego są na zaszczytnym 10. miejscu. Oczywiście możesz mieć odmienne zdanie (albo nawet stworzyć własną listę!)

      (0)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zixson
    Odpowiedz

    i pozatym Nash nie ma już warunków tyłem do kosza to chyba nigdy nie grał przynajmniej nie widziałem co najwyżej nadaje się do dryblingu przy rzutach i przy kierowaniu grą

    (0)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Boro
    Odpowiedz

    Chris Paul z Billupsem tak nisko? Owszem, może i atletyka drugiego to nie pierwsza klasa, ale grać tyłem do kosza to tylko Andre Miller potrafi tak jak on, zaś CP3 to w końcu starter Team USA, nawet z kontuzjowanym nadgarstkiem.

    (0)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Andre
    Odpowiedz

    Kyrie i Dion trochę nisko. ale pewnie za dwa-trzy lata będą najlepszym back-courtem w lidze. szczególnie Irving, moim zdanie materiał na MVP. co najmniej raz, jak nie lepiej..

    (0)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe GHoZtek
    Odpowiedz

    Nie narzekał bym tak na rzut Rondo , bo w ostatnim sezonie znacznie się poprawił i stanowi on zagrożenie nawet za 3

    (0)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    to już bym wolał pogadać o najlepszej parze obrońców w historii NBA bo tam było o czym dyskutować
    payton i hawkins, stockton i hornacek, snow i iverson, harper i jordan, van exel i jones, fisher i bryant, penny hardaway i nick anderson, cała masa się tego przewaliła…. kurcze, ciężko się wypowiedzieć nt. pary jason terry – rajon rondo jak nie wiadomo jak to u nich się rozłoży, może terry dalej będzie z ławki a szanse dostanie ten młody avery bradley… kobe i nash to raczej wychuchane trochę, z braku laku wzięli nasha ale jeszcze będą na nim psy wieszać zobaczycie 😉 ale deron williams i joe johnson powinni dobrze namieszać, nie widziałem za dużo johnsona ale deron to świetny zawodnik, pasuje do każdej ekipy

    (0)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    oj oj oj zapomnieliście o jednym ważnym duecie 🙂 ben gordon i kemba walker, powinno być ciekawie, walker to fajny grajek, brakuje mu dobrych zawodników

    (0)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe niepoprawny
    Odpowiedz

    Od D-Will’a na jedynce jest lepszy jedynie Rose (sorry CP3), a od JJ’a na dwójce poza Kobe i Flashem nie ma lepszego, więc nie mogło być inaczej nr. 1

    Nie ma co robić zestawienia najlepszych skrzydłowych bo wygrają Heat z LBJ’em i Boshem, a co do naj~ centra jest w Orlando (jak narazie).

    (0)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe aaron_maj
    Odpowiedz

    Stworzyłem swoją listę. Nie uwzględniam w niej jednak rookies, bo nie wiadomo jak zaadaptują się na parkietach NBA oraz poważnie kontuzjowanych (Rose) lub wracających po kontuzji (Roy). Lista wygląda tak:

    1. Russell Westbrook i James Harden ex aequo z Kobe Bryant i Steve Nash

    Ofensywnie dwójka LAL jest lepsza, natomiast w defensywie króluje młodośc. Tak więc stawiam tu znak równości.

    3. Deron Williams i Joe Johnson

    4. Brandon Jennings i Monta Ellis

    5. Mario Chalmers i Dwyane Wade

    6. Tony Parker i Manu Ginobili

    7. Chris Paul i Chauncey Billups

    8. Rajon Rondo i Jason Terry

    9. Jrue Holiday i Andre Iguodala

    10. Ty Lawson i Arron Afflalo

    (0)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe aaron_maj
    Odpowiedz

    @niepoprawny — Coo ? Deron od CP3 nie jest lepszy, moim zdaniem są bardzo podobni, Rose również stoi w tym samym szeregu. A co do JJ, to jest trzecią najlepszą “dwójką” w NBA ?! Człowieku, Monta Ellis, James Harden są na pewno lepsi. Do tego podobny poziom prezentuje taki Iguodala (przypominam że na obronę też zwracamy uwagę), Eric Gordon czy Tyreke Evans. Joe od momentu kiedy dostał suty kontrakt nie przekroczył nawet granicy 19pts/mecz więc o czym my mówimy ?

    (0)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pampir
    Odpowiedz

    No teraz tym rozstawieniem to mnie rozbawiliście bravo:D Duet który nie zagrał razem nawet jednego meczu na 1 miejscu:D A na 2 duet który praktycznie nie broni:P

    (0)
  23. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zdzichu
    Odpowiedz

    Generalnie się nie przyczepię, tak to może wyglądać w przyszłym sezonie, D-Will i JJ zasłużenie na pierwszej pozycji.
    Kobe i Nash ofensywnie są na pewno najlepsi, do tego Kobe mimo wieku nadal pozostaje jednym z najlepszych obrońców obwodowych, u Nasha jak wiadomo z obroną słabo, ale cóż nikt nie jest idealny 🙂
    Kyrie i Dion w najbliższych latach będą cholernie mocni pozdro 🙂

    (0)
  24. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fan D-Rose
    Odpowiedz

    Wtrącę swoje trzy grosze duet z Chicago powinien sie znaleźć na liscie i nie podlega to zadnym wątpliwościom nie wazne czy Rose jest kontuzjowany czy nie skoro uważacie , ze Johnson i Williams są 1 para obrońców w lidze to ja wysiadam , w samym temacie pisze DZISIEJSZEJ NBA a ten duet oraz duet Nash -Bryant to przyszłość , moze i nie jestem obiektywny ale skoro drożyna zdobywa 1 miejsce w sezonie regularnym to chyba musi miec pożadny back-court , co prawda Rip nie jest tym samymy kolesiem co w 2004 roku no ale zawsze cos wnosil do gry a w polaczeniu z Derrickiem tworzyli zgrany duet zaslugujący na 5-6 miejsce .Chcialbym otrzymac odpowiedz dlaczego w tym zestawieniu znajdują sie faceci co nie zagrali ze soba chocby minuty a pary z Chicago nie ma bo Rose jest kontuzjowany . To jest nonsens, rozumiem jeszcze jakby Rose opuścił duzą część sezonu to mozna go nie uwzględnić w zestawieniu ale jest przerwa a po za tym Rose ma wrócić do gry pod w grudniu , na drugi raz zastanówcie sie co piszecie , bo mozecie kogoś zirytować 😛

    (0)
  25. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe zoom100
    Odpowiedz

    Niema najmniejszego sensu ocenianie graczy którzy nie zagrali ze sobą ani jednego meczu (RR i Jet)
    a tym bardziej uwzględnianie graczy którzy jeszcze nie grali w NBA.
    Również niesprawiedliwe będzie ocenianie tych wszystkich elementów, bo TEORETYCZNIE jakiś Jan Kowalski może mieć przez cały sezon 90% za 3pkt. i po 15% ze wszystkich pozostałych pozycji. Do rzeczy- będzie wyśmienity w jednym, ale do dupy w pozostałych.

    Powinniście raczej sprawdzić o ile punktów zdobywanych i traconych na 100 posiadań ma drużyna z tymi graczami na boisku i na ławce. Pozdrawiam.

    (0)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzeczywiście bardzo się namęczyli w wyborze. Dodali do siebie średnie punktów i na tej podstawie wybraną najlepszych. Potem dopisali inne duperele, które i tak nie wpłyneły na wybór.

    (0)
  27. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe @Blanco
    Odpowiedz

    przyznawanych punkcików niby super – prawda jest jednak taka, że np. RR+Jet będą niszczyć większość par zestawionych wyżej, zwłaszcza w PO. I nie piszę tego jaki wielki fan Bostonu. Po prostu RR jest najlepszym klasowym rozgrywającym ligi (żadne tam combo guardy i inni jeźdźcy bez głowy jak Russel Westbrook – tak przy okazji już LeBron jest dużo lepszy na rozebraniu niż Russ), a Jet będzie dziurawił siatkę aż miło. Podobnie takie San Antonio i cały ich system zje i wypluje nowe Nets i ich duet obrońców numero uno.

    (0)
  28. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomasz_
    Odpowiedz

    Posortowaliście sumą punktów a to nijak jest wyznacznikiem dobrego backcourt’u. Jeżeli już to stosunek puntów całej drużyny do asyst, albo ile FG gościa na obwodzie zostało wypracowanych asystą przez PG i odwrotnie, To by miało sens..

    (0)
  29. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    ja uważam, że D-Will jest przehypowany. tak samo Wall. Poza tym, Chicago, Boston i 76ers to drużyny, które traciły najmniej punktów w ostatnim sezonie. wiadomo, to zasługa piątki, nie dwójki zawodników na boisku, ale mimo wszystko uważam, że te teamy powinny być wyżej w zestawieniu. a jeśli już o pierwszej linii obrony mowa, to również Chicago i Boston wymuszały na oponentach najgorszą skuteczność w rzutach za trzy. lepiej nie będę wspominał jak w takich statach wypadło NJ czy WAS… dziękuję dobranoc.

    (0)
  30. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe miqs1
    Odpowiedz

    Boston ma najlepszą parę obrońców na pozycjach 1-2 w NBA . Bo Bradley będzie starterem , a nie Terry ;)( tylko Bradley musi wrócić do gry czyli w grudniu…)

    (0)
  31. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Jogy
    Odpowiedz

    trochę bez sensu, że dajecie do tego rankingu gości, którzy jeszcze ze sobą nie grali. nie wiadomo przecież, czy D-Will zgra się z JJ, czy Kobe zgra się z Nashem, etc. ; ))

    (0)

Gwiazdy Basketu