Najlepsze crossovery w historii koszykówki

30

Wybrać najlepsze crossy? Będzie ciężko – przyznaję w duchu. Zaraz zbierze się rzesza fanów kierowanych nostalgią za ulubionym graczem i nabuzowani emocjami zaczną krytykować. Nie każdy grał w koszykówkę, nie każdy doceni skalę trudności, w grę wchodzi jeszcze stawka meczu, moc nazwiska, no i efekty specjalne. Czasem ktoś komu staje na stopę, ktoś się wywraca i tylko histeryczna reakcja tłumu sprawia, że o akcji pamiętamy. No cóż, o gustach się nie dyskutuje, zawsze będzie to moja subiektywna lista. W każdym razie, starałem się. Check this out!

#10

Listę otwiera król streetballowych zagrywek w całej swojej okazałości. Ray Allen do dziś ma przykurcze kostek na myśl o tym zagraniu. Oto firmowy „shake and bake” Jamala Crawforda wykonany w najlepszy możliwy sposób, po profesorsku. Koordynacja jak u geparda. Allen runął w dół jak mur berliński w 1989 roku. Relatywnie mało znane zagranie, a w dosadny sposób pokazujące jak potężną bronią jest dobrze wykonany „signature move” Crawforda.

#9

Kemba Walker przyzwyczaił nas już do tego, że w tył i wprzód pracuje kozłem niczym szermierz albo wytrawny karateka. Wciąż niedoceniany jest z niego zawodnik. Z formą bywa nierówno, ale kolejny sezon wiezie na plecach całe stado Szerszeni. Moim zdaniem ma najlepszy stepback w NBA. Wiele jego crossoverów widziałem, jeszcze za czasów NCAA, ale ten na Miroticu zakrzywił czasoprzestrzeń.

#8

Pozostajemy w najnowszej historii, bo nie tak znowu dawno Andre Iguadala sprawił, że Quincy Miller dosłownie zjechał na sankach. Jak to mówią komentatorzy za oceanem „a thing of beauty”. Można to oglądać w nieskończoność i się nie nudzi. Za plecami i zmiana kierunku = srogie upokorzenie.

#7

Tim Hardaway tak jak Czesław Miłosz, dostaje nobla za całokształt. Nie da się wybrać jednego crossa. Myślisz crossover, mówisz Tim Hardaway. Ludzie przypisują to zagranie Iversonowi, ale to ojciec Hardawaya Juniora był prekursorem. Szybko, mocno i skutecznie. Podwójny crossover na zawsze pozostanie jego znakiem firmowym.

#6

Szóstka to dla mnie smutne wspomnienie. Uplasowałem tutaj Derricka Rose’a, jednego z moich ulubionych graczy. Do dziś trzymam pierwsze sygnowane jego nazwiskiem buty w szafie wspominając jak kosił szybkością i dynamiką. Tutaj macie namiastkę jego możliwości. Niemożliwy facet. Wiedz, że coś się dzieje, jeżeli obca hala nie może się powstrzymać od „oh” i „ah” po twoim zagraniu.

#5

Steve Francis, czyli synonim zmarnowanego talentu. Wpadł w sidła pieniędzy, sprzedajnych kobiet i narkotyków. Szkoda, bo miał papiery na wielkiego gracza. Zakręcił Troyem Hudsonem jak kołem rulety. Pokazał rywalowi cały arsenał manewrów sprawiając, że jego świat zawirował jak w piosence Anity Lipnickiej. Cieszmy się, że Hudson w ogóle został na meczu, bo takie upokorzenie na przykładowo Rucker Park wymaga honorowego oddalenia się z miejsca zbrodni.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

30 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    K Irving mógł jeszcze z dwa razy do tyłu odskoczyc to miałby więcej miejsca… Wiem, że w NBA tego nie gwiżdżą, ale aż oczy od tego bolą…

    (-9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Bryon Russell – całkiem solidny gracz ale jednak jego kariera została zdefiniowana przez tę jedną niewybronioną akcję. Dla mnie zawsze będzie tym który dał się popchnąć i wyłożył na dupę w najważniejszym momencie. Jak niektórzy z Was zapewne oglądałem to w TV na żywo i tym większy było to cios bo byłem za Jazz…

    (10)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mm91
    Odpowiedz

    MJ co za GOAT. Tak bardzo żałuję, że nie urodziłem się 5 lat wcześniej. Gdy Jordan wykonywał last shot, ja stałem w kącie w zerówce.

    (24)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Crossovery Granta Hilla. Powyżej mamy samych obrońców a gość ma 203 cm i mijał najlepszego wówczas obrońcę Pippena jak chciał.

    (3)
  5. Array ( )
    wielmozny pan P 17 Lipiec, 2017 at 15:31
    Odpowiedz

    „najlepszy’ wybrać strasznie trudno, ale właściwie legendą obrósł ten cross-over move, którym Allen Iverson zmylił samego Michaela Jordana.

    był to też moment niezwykle symboliczny, w kontekście pewnej zmiany pokoleniowej [stylowej, [sub]kulturowej także] następującej wówczas w NBA.

    ciekawe, że w następnym meczu Allen próbował powtorzyć swój manewr, ale Michael nie pozwolił się wyprowadzić w pole

    w jednym z wywiadów, Iverson powiedział, że zapamiętał z tej sytuacji przede wszystkim to, że „zagrałem swój najlepszy numer, udało mi się go zmylić, ale on i tak prawie zablokował mój rzut. to dowód na to, jak wybitnym był obrońcą”.

    (16)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Szawel
    Odpowiedz

    Ciekawe ile z tych zagrań w PLK i generalnie w Europie odgwizdali by jako niesioną….. NBA- nastawienie na show, Europa to bardziej nastawienie na suchy wynik, bez tej dodatkowej efektownej otoczki dla widowni. Dlatego tak bardzo kocham NBA:)

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ehh, oglądałem mecz na żywo. Chicago grało w Utah. Piękne czasy. Jestem już „stary” ale wtedy byłem w liceum. Budzik nastawiany na 2 w nocy aby obudzić się na meczyk. Co za emocje, pamiętam to jak dziś. Jestem szczęśliwy kiedy pomyślę że 3 sezony dominacji Bulls to 3 ostatnie lata moje w liceum. Na studiach już nie oglądałem tylu meczy bo nie było jak i gdzie. Z reszta inne ważne rzeczy się wtedy robiło 😉 ehhh piękne czasy. Ale teraz też jest zajebiście. 😉 Niekoniecznie w NBA 😀

    (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    też lubię Rose’a / zaj…sta reakcja Paytona na czekoladę 😀 / AI fajnie minął MJ, ale żeby od razu zmiana warty i porówywanie ich do siebie, to nie bardzo / lista jak najbardziej w porządku, ale na pewno nie pełna, pozdro

    (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Zrobcie jakiś art o Jamalu Crossover gość ma 37 lat, a nadal się porusza jak gepard. I znakomicie odnajduje się w roli six mana.
    Do tego jest absolutnym rekordzistą NBA pod wzgledem akcji 3+1

    (7)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jordan w tym swoim crossie troche tak sobie potrzymał piłkę:D

    Ale najlepszy nr 1 i tak na zawsze AI.

    Na 2 miejscu Francis. Jak on to bezczelnie zrobił. Raz go zrobił, mógł konczyc ale nie, jak w parku, za mało upokorzenia. Jeszcze raz.

    Tak to jest numer 2. Kiedy jestes tak pewny siebie ze robisz to 2 razy.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wierze jak ludzie bronią Lebrona, lepiej jak rodzine, O nie! Durant dał mu crossa, trzeba wymyślać milion wymówek, ze ślisko na parkacie czyszczonym milion razy, że może but mu sie rozwiązał, Jezu. Bo król upadł przez szybki ruch Duranta to trzeba udawać ze LeBron nigdy nie może upaść.
    Upadł to upadł, wyglądało kozacko, finały w rękach Duranta, super scena Ya Haters.

    Co do crossow, Allen na Jordanie, piekne zagranie! Ale trzeba przyznac ze MJ ladnie doskoczył reką pod samą twarz The Answer, a mimo to piekna zmyłka zakonczona trafieniem, super artykuł,
    POZDRAWIAM REDAKCJE, WCIĄŻ ROZWÓJ

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wierze jak ludzie bronią Lebrona, lepiej jak rodzine, O nie! Durant dał mu crossa, trzeba wymyślać milion wymówek, ze ślisko na parkacie czyszczonym milion razy, że może but mu sie rozwiązał, Jezu. Bo król upadł przez szybki ruch Duranta to trzeba udawać ze LeBron nigdy nie może upaść.
    Upadł to upadł, wyglądało kozacko, finały w rękach Duranta, super scena Ya Haters.

    Co do crossow, Allen na Jordanie, piekne zagranie! Ale trzeba przyznac ze MJ ladnie doskoczył reką pod samą twarz The Answer, a mimo to piekna zmyłka zakonczona trafieniem!

    (-1)