fbpx

Najwyżsi zawodnicy w historii światowej koszykówki

15

Przy okazji włączenia Yao Minga w poczet koszykarskiej Hall-of-Fame znów mieliśmy okazję pooglądać chińskiego giganta w towarzystwie osób sporo od niego niższych. O to akurat nietrudno, gość ma 229 cm wzrostu i jest jednym z najwyższych w historii. Nawet tak potężne persony jak Shaq wyglądają przy nim niepozornie…

Wysoki jak tyczka Shawn Bradley, którego pamiętamy z filmu Space Jam (i niezliczonej ilości plakatów, na jakie się załapał), był równy Mingowi, zajmując razem z nim ex aequo czwartą lokatę wśród najwyższych koszykarzy w dziejach NBA. Czy potraficie wymienić Wielką Trójkę (dosłownie)? Jeśli nie, odpowiedź znajdziecie na końcu artykułu, w zamieszonej tam infografice umieszczono 20 najwyższych koszykarzy NBA sklasyfikowanych według wzrostu i wagi. Zadziwi Was jednak fakt, że bohaterowie dzisiejszego artykułu są wyżsi od każdego z nich i to nawet o… 14 centymetrów!

Wzrost jak przekleństwo

Na początku efekt skali. Broc Brown jest o 1 cm niższy od Yao Minga, ale nigdy nie będzie zawodowym koszykarzem. Z trudem porusza się o własnych siłach. Ten 19-latek z Michigan, dotknięty Zespołem Sotosa, rośnie w tempie 15 cm na rok odkąd ukończył pięć lat (gdybyście mogli zamienić się z nim na 12 miesięcy wzrostu, któremu zawodnikowi NBA byście dorównali?). Ma 228 cm i choć jego wzrost jest wynikiem choroby, to z pewnym uproszczeniem można stwierdzić, że tego typu warunki fizyczne zawsze są jakąś anomalią. Tym większy podziw dla wyższych od niego zawodników NBA, którzy przy tego rodzaju gabarytach zdolni byli/są zachować wysoki poziom sprawności, potrzebny w zawodowym baskecie. Z medycznego punktu widzenia Broc rozwija się prawidłowo i poza bólem pleców, spowodowanym zbyt szybkim wzrostem, nie cierpi na żadną inną przypadłość spowodowaną swoją wielkością. Spójrzcie jednak, jak daleko mu sprawnością do przeciętnego zjadacza chleba w jego wieku, a co dopiero mówić o czymś więcej…

Patrząc na Broca i jego codzienną walkę z prostymi czynnościami, trudno uwierzyć, że możliwe jest normalne funkcjonowanie przy takiej wielkości. A jednak, w historii koszykówki nie brakuje na to spektakularnych przykładów.

#Suleiman Ali Nashnush

Nasze zestawienie otwiera Libijczyk, prawdziwy pionier wśród koszykarskich gigantów. Do dziś jego wzrostowy rekord nie został wyrównany. Zawodnik mierzył bowiem… 245 cm. Urodził się w 1939, jako siedemnastolatek poddany został operacji mającej zahamować jego wzrost. Grał w basket w Libii i okazjonalnie parał się aktorstwem. Fellini zaangażował go do udziału w Satyricon.

#Alexander Sizonenko

Urodzony w Zaporożu na Ukrainie Sizonenko był gwiazdą lat siedemdziesiątych. Zdaniem legendarnego Gomelskiego miał wszystko by być gwiazdą światowej koszykówki: warunki fizyczne, koszykarskie IQ, technikę… Grał w Spartaku Sankt Petersburg i Stroitelu Kujbyszew, a także w reprezentacji ZSRR. Niestety, radzieccy lekarze nie mogli nic poradzić na jego problemy z przysadką mózgową, przez co zmuszony był w wieku 27 lat zawiesić buty na kołku. Mierzył 237 centymetrów.

#Sun Mingming

Chiński gigant to już przedstawiciel nowszych czasów. W 2005 przykuł uwagę kilku klubów NBA, ale ligi nie zwojował. Skończyło się na testach do Lakers. Zaliczył epizod w D-League, po czym wrócił do Chin. Aż do 2014 grał w Kaczkach Pekin (Bejing Ducks). Jego numer #79 zdradza wzrost, 7 stóp 9 cali, czyli po naszemu 236 cm.

#Ri Myung

To kolejny azjatycki kolos, wzrostem niemal równy poprzednikowi (235 cm). Niestety, na drodze do kariery stanęła mu polityka. Urodził się w Korei Północnej. Przewidywano, że dołączy do NBA, ponieważ gdy przebywał w Kanadzie zainteresowanie jego osobą wyraziło wiele drużyn ligi. Niestety, wiekowa ustawa z 1917 zabraniała USA jakiegokolwiek handlu z wrogą Koreą Północną, przez co Ri nie mógł otrzymać zgody na grę w USA. W 2000 zaproponowano mu pozwolenie, pod warunkiem, że żadna część jego wynagrodzenia nie będzie wysyłana do Korei. W odpowiedzi rząd Korei cofnął mu zgodę na pobyt poza krajem. Ówczesny dyktator Kim Dzong Il powiedział ówczesnemu skautowi Pistons, że zgodzi się na grę Myunga poza granicami kraju, jeśli drużyna będzie płacić reżimowi daninę w zbożu. Ostatecznie do niczego nie doszło.

#Yasutaka Okayama

Ten zawodnik o swojsko brzmiącym nazwisku (jak dla kogo, hehe), to japoński środkowy o wzroście 234 cm. Golden State Warriors wydraftowali go w 1981, jednak nigdy nie było mu dane pokazać się na parkietach NBA.

#Neil Fingelton

Anglik, rocznik 1980, 233cm wzrostu. Swego czasu interesowało się nim sporo uniwersytetów z USA. Grał w North Carolina i Holy Cross. Jego pierwszym profesjonalnym klubem byli Boston Frenzy z ABA. Zgłosili się po niego przedstawiciele D-League, ale wolał wrócić do GB. Jego karierę sportową zakończyła kontuzja w 2007, ale na brak propozycji nie narzekał. Fani Gry o Tron powinni go pamiętać…

#Paul Sturgess

Dalej w naszym rankingu plasuje się kolejny przedstawiciel ojczyzny Fish & Chips. Mierzący 232 cm Brytol rusza się jak mucha w smole, stąd nigdy nie zakosztował profesjonalnej koszykówki, ale za to załapał się do Harlem Globetrotters, gdzie kręci dunki bez skakania…

#Jorge Gonzalez

Argentyńczyk wszedł do draftu NBA w 1988 i został wybrany przez Atlanta Hawks z 54’tym pickiem. Trenował razem z Dominique Wilkinsem, ale nigdy nie dane mu było zadebiutować na parkietach NBA, chociaż miał 232 cm wzrostu. Odrzucony przez Atlantę zmienił kicksy na buty zapaśnika i zaciągnął się do WWF, gdzie przyjął imię El Gigante.

Zginął przewróciwszy się na wózku inwalidzkim.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe carmelo7
    Odpowiedz

    WItam. Sorki, że nie na temat ale mam problem! Nie mogę wejść i zamówić NBA LEAGUE PASS! Jest taki błąd Sorry there is an error with the page you are looking for. Jak coś wiecie to dajcie znać.

    (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Slavko Vranesa nawet nie kojarzę 🙂
    Nawet gdybym miał być “mobilnym” olbrzymem, nigdy nie chciał bym mieć ponad 220…

    (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Widział ktoś dziadka grubo ponad 2m wzrostu? Niestety, taki wzrost to choroba i przekleństwo, choć w przypadku NBA mamy do czynienia z wybitnie skoordynowanymi “olbrzymami”.

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla nowych : 85 % gości powyżej 215 cm ma szansę dostać się do NBA, więc dopiero wzrost + (przede wszystkim) mobilność daje prawdziwy fenomen jakim był Shaq. Bo gości ze wzrostem Shaqa a mobilnością Kendricka Perkinsa (wybitny obrońca) jest kilku. A Shaq był jeden jeżeli tego nie rozumiecie to polecam mecze Orlando i mistrzowskich LA. Nie będzie drugiego Shaqa jak i nie będzie drugiego MJ. KONIEC ! Jak ktoś się nie zgadza to nadrobić i wtedy dyskutować !

    (-2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    @BLC
    o ile zwykle Twoje artykuły czyta się świetnie, to tym razem popełniłeś babola, który aż razi w oczy i psuje odbiór dobrego tekstu…

    “Ten 19-latek z Michigan, dotknięty Zespołem Sotosa, rośnie w tempie 15 cm na rok odkąd ukończył pięć lat (…) Ma 228 cm”

    Czyli czytelnik ma kompletnie bez zastanowienia, przyjąć że Brown w wieku 5 lat nie miał nawet 20cm wzrostu? Potem zaczną po gimnazjach, krążyć legendy o 3 metrowym gigancie. A sekretem jego wzrostu są paluszki rybne na drugie śniadanie.
    Poza tym, jeśli zamieszczasz video, w którego tytule jest podany wzrost bohatera, nie podawaj innej wartości w artykule. 7’8″ to 233/234 a nie jak podałeś 228, a to już spora różnica.

    (1)

Gwiazdy Basketu