fbpx

NBA: Donovan Mitchell 57 punktów, Porzingis zdyskwalifikowany, Celtics odcinają Embiida!

47

Dzień dobry. Zacznę może od tego, że jestem podekscytowany jak sztubak mogąc oglądać NBA playoffs na żywo, w środku lata. Gra jest bardziej ofensywna niż kiedykolwiek, 120-130 punktów wchodzi regularnie, ale zwolenników koszykówki lat dziewięćdziesiątych muszę uspokoić. Cwaniackiego wymuszania fauli jest mniej, gwizdki sędziów stały się nieco twardsze. Chciałbym aby jeszcze z faulami technicznymi przystopowali, bo np. usunięcie Kristapsa Porzingisa z parkietu wypaczyło dzisiejszy mecz. Tak czy inaczej, jest pięknie.

utah jazz 125 denver nuggets 135 (OT) (0:1)

Oglądam pierwszą kwartę i z satysfakcją klepię się po brzuchu, wszystko się zgadza. Joker niepodwajany, Ingles ciągnie rozegranie, wynik będzie wysoki, ale kim do diaska jest ten chłopak z jedynką, którego Doris Burke właśnie porównała do Kevina Duranta?! Wiecie o kim mowa, odkąd NBA zrestartowała zawody Michael Porter Junior wyrósł jak spod ziemi!

  • 37 punktów 12 zbiórek
  • 30 punktów 15 zbiórek
  • 27 punktów 12 zbiórek
  • 23 punkty 11 zbiórek

…zaliczał ilekroć coach Malone dawał mu pół godziny na parkiecie. Dzisiejsza pierwsza kwarta też wygląda wspaniale. Działacze w Colorado chcą by chłopak rozgościł się na skrzydle Denver Nuggets i zakładam, że pozycji startera długo nie odda. Jednak porównanie do KD to obelga dla tego drugiego. Strzelecko jest super, przy wzroście 208 centymetrów pull up trójki z ósmego metra, szybki cyngiel i płynność ruchowa robią wrażenie. Ale, ale. Kozioł tylko w prostej linii, niewiele wokół siebie dostrzega, pospinany gdy piłka przypadkowo do niego trafi, a gdy przestaje mu siedzieć rzut, trzeba go z parkietu zabierać, bo Utah na niego poluje w ataku. Nie jest gotów na poważne minuty w playoffs, ale szlify zdobywa. Pomyślałem, że wspomnę, bo niewiele o nim pisaliśmy. Czternasty numer draftu sprzed dwóch lat, byłby poszedł znacznie wyżej, ale operacja kręgosłupa wystraszyła potencjalnych nabywców.

Offense rules!

Ogromne są umiejętności ofensywne Jordana Clarksona, Jamala Murraya, Don Mitchella, a koszykarskim IQ świeci weteran Joe Ingles. Nie mogę jednak przejść obojętnie obok faktu: w tym meczu wiele obrony nie ma. Pozycje rzutowe, jakie co chwila osiągają oba zespoły, stary, co trzeci rzut zza łuku to jest trening, nikogo w promieniu półtora metra! Wszystko z powodu braku mobilności centrów, którzy z założenia nie wychodzą na łuk. Rzadziej chodzi o rzetelny ruch piłki, częściej indywidualne manewry, rzuty po zasłonie albo wszelkiego rodzaju odejścia.

Sercem ofensywy Denver jest Joker (29/10/3 asysty). Sercem defensywy podkoszowej Utah jest Rudy Gobert (17/7/4 bloki) obaj przyjechali do Orlando w doskonałej formie i można powiedzieć: są siebie warci. Chętnie bym ich połączył w jedno. Jednak w końcowym rozrachunku liczą się przede wszystkim końcowi wykonawcy: Mitchell (57 punktów 9 zbiórek 7 asyst) i Murray (36 punktów 5 zbiórek 9 asyst). Ten pierwszy jest mocniejszy fizycznie jak młody D-Wade, nie potrzebuje zasłon, wystarczy mu trochę miejsca na rozpęd. Drugi fajnie operuje na ciasnej przestrzeni, a jego gra dwójkowa z Jokerem to błysk.

Obaj dali wczoraj widowisko godne otwarcia post season. Nie będę opowiadał jak doszło do dogrywki, ani kto zawinił. Napiszę tyle: Mitchell i Ingles (19/5/6) nie mogli zagrać lepiej, to jest nie do powtórzenia. Moim zdaniem zmarnowali najlepszą szansę. Denver miało trochę farta zza łuku w pierwszej części meczu, obie ekipy zostawiły na parkiecie masę zdrowia, ale Nuggets do pozycji rzutowych dochodzą łatwiej i dlatego wygrają tę serię.

 


brooklyn nets 110 toronto raptors 134 (0:1)

Raptors wyczytani na parkiet przez własne rodziny zaczęli jak należy. Niczego innego się nie spodziewaliśmy, ale… Niby deklasacja ze strony obrońców tytułu. Niby osiągnęli 33 punkty przewagi, ale gdy nie mający nic do stracenia Caris Levert (15 punktów 15 asyst 7 zbiórek) z kolegami atletami (TLC 26 punktów 6/9 za trzy) zaczęli grać do przodu, migotania przedsionków omal nie dostał Nick Nurse. 48-28 w polu trzech sekund dla Brooklynu. 25 punktów odrobili na przełomie 2. i 3. kwarty. Ależ to będzie groźna ekipa gdy w przyszłym sezonie pojawią się Kyrie, Durant, Dinwiddie, Prince i Jordan.

Ostatecznie mistrzowie spacyfikowali towarzystwo, Fred VanVleet 8/10 zza łuku trzasnął, Serge Ibaka porządził w drugim składzie. Rozbili rywali zza łuku 22/44 (!) oraz grą na faul. Rzutów wolnych wymusili prawie dwa razy więcej, byli prawie perfekcyjni na linii 32/33 FT (!!) doświadczenie zrobiło swoje. Lowry i Siakam obaj nieskuteczni. Moim zdaniem ta seria nie skończy się do zera.


philadelphia 76ers 101 boston celtics 109 (0:1)

Celtowie potrafią pięć minut przejechać bez punktów, ale i tak są górą. Sixers to najlepiej broniąca trójkę ekipa NBA i brak Bena Simmonsa niewiele w tym zakresie zmienia. Gdyby nie talent i technika użytkowa Tatuma (32/13) i Kemby (19/5) na półdystansie, mogło zakończyć się różnie. Tak czy inaczej, ofensywa Bostonu następuje falami. Nie są w stanie wygrać zbiórki, bo parametry fizyczne mają słabsze, na szczęście strat popełnili niewiele. Ich presja na piłkę przyniosła więcej korzyści, całą zaliczkę nad rywalem można powiedzieć wypracowali sobie z kontry. Niesamowitą historię pisze także Jaylen Brown: 29 punktów 6 zbiórek 4 asysty 3 przechwyty 5/8 zza łuku. Nie jest to może gwiazda pierwszego formatu, ale swoje zawsze weźmie.

Można powiedzieć, główne założenie taktyczne Brada Stevensa zostało zrealizowane. Zneutralizowali wielkiego Joela Embiida (26 punktów 16 zbiórek 8/15 z gry). Koledzy albo nie byli w stanie albo bali się albo nie chcieli podać podwajanemu Kameruńczykowi piłki. Przez ostatnie sześć minut meczu Joel otrzymał JEDNO podanie (!!) no i właśnie, Sixers nie są w stanie iść dalej ponieważ zbyt mało wokół siebie widzą. Ani Thybulle, ani Milton, ani Richardson to nie są rozgrywający. W tym aspekcie absencja Simmonsa wiele zmienia. Te bezczelne i w większości bezkarne podwojenia Bostonu nie mają prawa się zdarzyć przeciwko poważnej drużynie. Inna rzecz to słabnąca kondycja wielkoluda pod koniec spotkania. Słabo to wygląda jeśli jesteś kibicem Sixers. Jeśli jesteś fanem Bostonu, trzymaj kciuki za podkręconą kostkę Gordona Haywarda.


dallas mavericks 110 los angeles clippers 118 (0:1)

LAC chcieli zgasić jak peta, butem przygnieść debiutującego w NBA playoffs złotego chłopaka ze Słowenii. Po paru minutach wynik brzmiał 18:2. Zadowoleni z siebie zapomnieli chyba przeciwko komu stają. Dallas to najbardziej dynamiczna ofensywa tego sezonu stąd parę kolejnych minut później mieliśmy remis 22:22! A jeszcze po chwili Mavs osiągnęli serię 12:0 sforując się na prowadzenie. Gdy adrenalina nieco opadła, Luka zaczął czarować. Presja obrony czy stawki meczu mu nie robi. Od razu napiszę: 42 punkty 7 zbiórek i 9 asyst to najlepszy wynik w historii jeśli chodzi o debiut w playoffs.

To znaczy, on jest wybitny – stwierdził przytomnie, na pomeczowej konferencji Kawhi Leonard.

Ten chłopak to przyszłość koszykówki. Nie zakładamy, że uda nam się zatrzymać Lukę – wtóruje koledze Paul George.

Na koncie napastowanego przez całą noc Słoweńca znalazło się też 11 strat…

Zagrałem fatalnie, nigdy nie miałem tylu strat. Chcę wygrać ponad wszystko – Luka

Niestety zabrakło doświadczenia i chłodnej głowy. Przełom nastąpił zaraz po przerwie, “zadaniowcy” Riversa konsekwentnie prowokowali Lukę, więc w jego obronie instynktownie stanął Kristaps Porzingis. Łotysz zapomniał, że już wcześniej sędziowie przyznali mu technika za “machanie w powietrzu dłonią oraz wrogi wyraz twarzy”. Jego dyskwalifikacja całkowicie przyblokowała chłopaków. No cóż, będzie musiał się bardziej pilnować następnym razem. Skądinąd wiemy, że KP to raptus. Pamiętacie aferę w łotewskim klubie nocnym?

Trzecia kwarta była twarda i niewygodna, w czwartej wyszły na wierzch przewagi fizyczne i głębia składu Clippers. Kawhi (29/12/6/3) i Paul George (27/2/3/2) ograli rywali na półdystansie i mimo kolejnych penetracji Luki, dowieźli zwycięstwo. Zwycięstwo przypieczętował Leonard, bezbłędny na linii rzutów wolnych.


Dobrego dnia, dziś kolejna uczta. O dziewiętnastej trzydzieści startuje Milwaukee, o 22:00 gra Miami, kolejno reszta. Portland i Lakers zaczynają o trzeciej w nocy ⏰

Tymczasem zapraszam do zakupu mojej książki. Dziś od rana z panią Bronią pakowaliśmy paczki, kolejna wysyłka w czwartek rano. Paradoksalnie zostało mi jeszcze kilka kart Michaela Jordana. Nigdy specjalnie nie przepadałem za gościem więc chętnie oddam w formie zakładki do ILTG. Wystarczy, że napiszecie w szczegółach zamówienia.

ZAMÓW KSIĄŻKĘ TUTAJ 👉 www.gwbastore.pl

Ostatnie Wpisy

47 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Te techniki to śmiech na sali 😀 ktoś tam w ogóle wyciąga jakies konsekwencje od tych sędziów ? Przecież to jest sport

    (72)
    • Array ( )

      Akurat techniki rozdane bardzo dobrze, do sędziów nie można się przyczepić, a jedynie do tych co zajmuja sie wymyślaniem przepisów i dają wytyczne co gwizdac co nie.

      (-4)
    • Array ( )

      pierwszy był dany za reakcję po faulu którego nie było(czysty blok), jeżeli to nie błąd sędziów to już nie wiem co…

      (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Po kolei:

    Nuggets vs Jazz: Mitchell włączył tryb MJ23 i osłabione Utah wyrwałoby ten mecz, gdyby do zabawy nie włączył się Murray. Denver nie dadzą sobie odebrać awansu, a Donovan nie powtórzy już takiego meczu. Wciąż obstawiam 4-0.

    Mistrzowie vs Nets: klasa dinozaurów + Pan Profesor nie “wybrany w drafcie” Fred VV i spółka kontra najsilniejsze i najbardziej cholernie ambitne rezerwy NBA. Tutaj też mimo wszystko obstaję przy 4-0.

    Celtics vs 76-ers: więcej przewag mają Zieloni i to potwierdzili. Typ 4-1 ciągle realny.

    Clippers vs Mavs: co za skur*ysyństwo (przepraszam młodszych czytelników) ze strony sędziów wobec Porzingisa Ostatnimi czasy obejrzałem sobie finały 1991-1994, i gdyby sędziowie w tamtych latach gwizdali tak samo, to w tych czasach mniej więcej od 3 kwarty na parkiet w oydwu drużynach wychodziliby tylko i wyłącznie trenerzy ze swoimi asystentami, bo wszyscy zawodnicy zeszliby z parkietu za techniki lub faule. Obstawiłem 4-0 dla Clippers, ale widzę, że Doncic mimo wiatru w oczy nie złożył broni i mam nadzieję, że mając Porzingisa z powrotem, Mavs będą w stanie w każdym kolejnym meczu postawić arcyciężkie warunki faworytom. Szczerze życzę im sprawienia niespodzianki.

    Poza tym, jeśli dobrze policzyłem w każdym meczu PLAYOFF padały jak na razie średnio 233 pkt. To smutne, lecz niestety koszykówka nieodwracalnie zmienia się w koszykówkę bez obrony pomieszaną z konkursem rzutów za 3. Tak czy inaczej, na bezrybiu i rak ryba. Może chociaż w finałach będzie więcej gry w Kosza.

    (22)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja nie wiem za co Porzingis dostał te techniki szkoda gadać … Zobaczycie ,że liga i sędziowie zrobią wszystko żeby CLippers z Lakers się spotkali w finale konferencji .

    (47)
    • Array ( )

      Drugi technik przecież w 100% zasłużony. Idzie pół parkietu aby nawrzucać innemu graczowi i go popchnąć, a następnie się jeszcze rzuca gdy go powstrzymuje reszta graczy.

      Za głupotę się płaci i tyle, a Unicorn udowodnił nie raz i nie dwa, że nie potrafi zachować chłodnej głowy. Popatrz na zachowanie Luki w tej sytuacji. Nie wdaje się w przepychanki, a po prostu idzie przed siebie, bo jest na innym poziomie mentalnym od tego buca. Jestem przekonany, że Porzingisa będą prowokować cały czas w kolejnych meczach i stanie się głównym celem oraz złapie jeszcze techniki w najbliższych spotkaniach.

      (10)
    • Array ( )

      W piłkę czysto, ale na przybliżeniu widać, że w początkowej części bloku zahaczył o łokieć Paula goerga. Mimo, że faul znikomy na pewno zadecydowali by jak dobra decyzja sędziów.

      (1)
  4. Array ( )
    ObiektywnieNieobiektywny 18 Sierpień, 2020 at 14:29
    Odpowiedz

    Mnie tam Gobert nie przekonuje, może i harpagan w obronie ale za to w ataku blednie i nie zasługuje na maksymalny kontrakt. 1/6 FT to jakiś żart, a Jokić i tak jechał go jak chciał gdy trzeba było dostarczyć punkty. Denver powiezie serie 3 i 4 kwarta to solo Mitchella ale ile można tyrać chłopaka, żeby wyciągał całą drużyne. Dogrywka pokazała, że zabrakło mu siły i nie mieli nawet podejścia do Nuggets.

    (7)
    • Array ( )

      Na górze było czysto w piłkę, ale na przybliżonych powtórkach widać, że zahaczył go na początku nieznacznie o łokieć. Mimo, że faul znikomy to na pewno przyznaliby osobiste Clippersom.

      (0)
    • Array ( )

      Gobert to najlepszy zawodnik jakiego mają Jazz do dyspozycji. To, że gra serię naprzeciwko najlepszego centra w NBA (w dodatku wyciągającego go spod dziury) może sprawić, że ktoś to przeoczy, więc tylko przypominam. Na Mitchella grali, bo był cały mecz gorący. Niestety, miewa on też mecze bez większych fajerwerków. A Gobert, nawet jeśli w ataku cienko zagra, to w obronie zawsze solidnie.

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Obejrzalem polowe Brooklyn-Toronto. To wyglada jak mecz gwiazd, chaotyczne akcje, co chwila kolejne trojki…tego za bardzo nie da sie ogladac

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie porównujcie tego, że w latach 80/90 KP nie dostałby technika do tego, że teraz dostał. Zawodnicy sami dobrze wiedzą jak sędziowie podchodzą do tematu i mając na koncie już 1 techniczny KP powinien spodziewać się, że może to się źle skończyć. Aczkolwiek obstawiam, że nawet gdyby grał do końca, Clippers tak jak mają to w zwyczaju robić daliby im się wyszaleć i w 3/4 kwarcie przycisnęliby obroną na tyle żeby wygrać. Mimo całej sympatii do Luki (chłopak jest genialny) nie spodziewam się, żeby zagrał kolejny taki mocny mecz (pomijając straty).

    (9)
    • Array ( )

      Jak chciałeś napisać: “w trzeciej lub/oraz czwartej kwarcie”, to stosuje się zapis “3-4”, a nie “3/4”, bo jest to niepoprawne i oznacza w takiej sytuacji ułamek.

      Co do komentarza, to zgadzam się, że Dallas nie ma szans, a KP z taką głową, to daleko nie zajedzie.

      (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Brett Brown to jest takim imbecyl, że większym jest tylko Elton Brand, który go przedłużył i dał Harrisowi 180 mln, a Horfordowi ponad 120 XD Celtics nie mają obrońcy na Embiida to piłkę w crunch time dostaje Richardson, Melton czy Thybulle. Jestem fanem Celtics i mi to nie przeszkadza, ale to jest komiczne to co robią w tej Philly. Akcja rozpisana przez Browna na 15 sekund przed końcem? Wszyscy w rogach, żeby Embiid wyszedł po piłkę i rzucił trójkę. No komiczne to jest. Celtics grali padakę w obronie i jakby trafiali po stratach to ten mecz skończyłby się po pierwszej kwarcie.

    Jaylen Brown jest nie mniejszą gwiazdą niż Jayson Tatum, tylko nie ma na niego takiego hype w mediach, więc proszę tutaj nie pisać, że “Nie jest to może gwiazda pierwszego formatu”. Gość wyciągnął ten mecz Celtics po obu stronach parkietu. Topowy gracz two-way. Razem z Tatumem zdziałają wielkie rzeczy w trykocie Bostonu. Tatum w pewnym momencie bawił się jak chciał z obrońcami 76ers, sędziowie kilku gwizdków mu nie odgwizdali. Szkoda, że w drugiej połowie zniknął. Kemba powoli wchodzi na obroty, Smart po staremu – niby 2 punkty, ale to co robi w obronie i dla drużyny nie widać w statystykach. Theis przesuwany przez Embiida strasznie, ale to było widome. Mimo wszystko dobre spotkanie Niemca. Co do Gordo, to mam nadzieję, że jeszcze w tej serii zagra, i że to opuszczenie bańki z powodu narodziny syna będzie szybkie.

    Mam nadzieję, że skończy się w 5 spotkaniach, chociaż pewnie będzie siedem.

    (11)
    • Array ( )

      Tatum, Brown, Smart i Hayward, to jest must have na następne sezony. Mam nadzieję, że JT nie będzie naciskał na maksa i weźmie sumę podobną do JB, bo będzie ciężko aby spiąć budżet z Kembą oraz resztą zespołu.

      (0)
    • Array ( )

      @GreenBruh
      Hayward raczej nie zrezygnuje z kontraktu, bo i po co? Nikt mu za złe tego w Bostonie mieć nie będzie, bo dostał taki kontrakt, swoją robotę robi i ma prawo do takiej kwoty, ALE gdyby postanowił odstapić i podpisać nową umowę już teraz za niższą kwote o kilkanaście milionów, to bym specjalnie przyleciał do Bostonu aby z innimi fanami wybudować mu prowizoryczny pomnik przed stadionem. Gość jest mega sympatyczny, ogarnięty i gdyby miał więcej talentu, to byłby Tomem Brady koszykówki, ale i tak gdy gra, to daje bardzo dużo drużynie swoim IQ.

      Napiszę szczerze, że chociaż uwielbiam Tatuma i Browna oraz Smarta, to po wygranej Bostonu najbardziej mi zależy na jego dobrej grze, bo zasługuje jak nikt i trzeba też zaznaczyć, że po akich urazach, to wielu już nie wracało do gry.

      (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Wyrzucenie KP swoją drogą, ale…
    Rozumiem że chłopaka ze Słowenii sędziowie mogą nie lubić za częste pretensje i wymuszanie fauli, ale trzeba powiedzieć jasno w większości sytuację te falue się należą. Bolą mnie bardzo te dwie sytuację w których Luka czysto najpierw blokuję Harella a zaraz później wybija piłkę z rąk Leonarda. Po jednej z nich był nawet challenge. Nie jestem specjalistą, może ktoś mnie naprostuje, ale ja na pewno nie użyłbym gwizdka.

    (5)
    • Array ( )

      Tatumowi dać każdą sumę jaką chce, to Hayward niech weźmie mniej, żeby był hajs dla jakiegoś wysokiego. Nie można ryzykować i dać JT mniejszą sumę. On jest wart każdych pieniędzy.

      (2)
    • Array ( )
      Gordon Hejward Ofiszal 18 Sierpień, 2020 at 21:41

      @GreenBruh Dobra to ja biorę przy następnej umowie mniej chajsu, albo nawet dużo mniej, to może będzie i na wysokiego i jeszcze na jakiegoś jednego niskiego

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Mitchell właśnie zaliczył trzeci najlepszy indywidualny wynik w historii NBA play off. To 57 punktów powinno być trochę bardziej opisane. Rozumiem ze mecz przegrany ale MJ23 też meczu z Celtami nie wygrał. Cała reszta świetnie opisana – jak zawsze. Pozdrawiam

    (18)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Może tego specjalnie nie widać w statystyce asyst, ale Utah (przegrali 18-23) strasznie indywidualnie rzeźbiło swoje akcje. Aż bolało gdy Mitchell szukał przez 18 sekund rozwiązań, a tu ani widu ani słychu zespołowych rozwiązań.
    Z kolei Denver grało swoje, sporo poszukiwań kolegów, sporo wypracowywania akcji i cierpliwego szukania pozycji.
    Utah dramatycznie broniło obwód, ponad 50% z dystansu Denver to dramat Jazzmanów. Mitchel świetnie ofensywnie, ale co się stanie gdy w kolejnych meczach zagra na swoim bardziej normalnym poziomie? Przyjdą zdecydowane porażki.

    Dla mnie pojedynki Jokić-Gobert były ozdobą tego spotkania, niestety dla Goberta, Jokić przeważał inteligencją i był trudny do wyłączenia,a le Francuz trochę krwi mu napsuł, szczególnie w ostatniej akcji meczu, sporo też nawrzucał.

    Takich meczów w ofensywie Utah nie spodziewam się specjalnie, więc bez zacieśnienia szyków defensywnych, Nuggets odjadą jak TGV.

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądam Luke i serio nie mam pojęcia jak on to robi, te jego wjazdy pod kosz wyglądają tak prosto, tak łatwo, tak jakby nie było żadnych rywali w ogół niego. Postanowi zrobić lay-up i robi go tak, jak my wszyscy na lidze amatorskiej na rozgrzewce na pusty kosz o 15 w niedziele.

    (43)
    • Array ( )

      Nic dodać, nic ująć… czasem to nawet wygląda na slow motion z jego strony, a i tak obrońcy są jeszcze bardziej slow motion…

      (3)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawostka warta odnotowania: ze stanu 18:2 do 22:22 mavs grali bez Luki;) żeby nie było, jestem fanem tego zawodnika i takie małe wpadki tego nie zmienią. To dobrze świadczy o potencjale mavs i tyle:)

    (7)
    • Array ( )

      Bo jak schodzi Łuka to gra cały zespół a nie tylko jeden zawodnik.
      Łuka to taki sam ball hog jak LeBron.
      Z jednej strony z piłką wyczynia cuda ale z drugiej strony zespół zamienia się w zgraję statystów.

      Luke podczas gry ogląda się super. Ale Mavs wyglądają przeciętnie. O wiele lepiej ogląda się Mavs gdy nie ma Łuki. Wtedy każdy ma coś odd siebie do dodania.

      (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Donovan popsuł mi kupon :/ Gość robił co chciał i trafiał takie rzeczy że głowa mała, ale w serii nie mają szans z Denver. Końcowa wymiana ciosów Murray vs Mitchell piękna sprawa. Idealny start PO.
    Raptors mieli trening. Jak Nets urwą im choć 1 mecz to będę baaaardzo zdziwiony.
    Brown jak najbardziej staje się gwiazdą pierwszego formatu i on w bańce moim zdaniem prezentuje najlepszą formę spośród Celtów. Philly bez Simmonsa nie ma szans. Jak odpadną w pierwszej rundzie to coś czuję, że jakiś gruby transfer wydarzy się w mieście braterskiej miłości.
    Jeżeli Luka i KP zagrają “zawody życia” to mogą zagrozić LAC. W innym wypadku Clippers się po nich przejadą, bo chłopaki w obronnie totalnie ssą.

    Zaczęły się Play-offy i od razu mecze nabrały fizyczności. Kocham post season.

    (7)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie przekonywał mnie jakoś do tej pory Jamal Murray ale po tym meczu mnie przekonał, pięknie rozjechał końcówkę spotkania ale fakt, brak obrony mu na to pozwolił.
    Zacząłem oglądać nets raptors ale jak zobaczyłem wynik 33-62 to skojarzyłem od razu z blamażem Barcelony w piłkę kopana i poszedłem spać twierdząc że okręgówki to ja nie będę oglądał 😂

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja bym się tak nie jarał Brooklynem. Wróci główny trzon to i reszta przygaśnie. Spokojnie, w cieniu KD i KI nikt za mocno świecić nie może

    (14)
    • Array ( )

      Egocentryk i indywidualista. Powodzenia w osiąganiu sukcesów 😉

      Swoją drogą, to dziwię się, że oboje się na siebie zgodzili. Goście, ktorym zależy bardziej na byciu na pierwszych stronach gazet niż na pierścieniach.

      Jak patrzę wstecz na ekipę OKC z Durantem, Westbrickiem oraz Brodą, to jestem pod wrażeniem, że udało im się dojść do finału, ale najwidoczniej wtedy jeszcze nie byli takimi egoistami i sława za bardzo uderzyła do głowy.

      (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtics odcieli embida hahaha dobre przeciez w koncowce to oni nie mogli defesive rebound zgarnac zastanawiam sie czy kto s ten mecz ogladal

    (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    “gwizdki sędziów stały się nieco twardsze” co autor miał na myśli ? oglądałem clippersów, oglądałem raptorsów i gwizdki jak w sezonie regularnym. w innych meczch wyniki po 130 p. zero smaczków jak to zwykle w playoffs bo za krzywe spojrzenie jest od razu technik. no chyba że te wczesne pory meczów ite hasła na koszulkach zobowiązują żeby jeszcze bardziej “wykastrować” nba i zrobić całkiem bezpłciowe… kpina

    (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do pierwszego dacha, “punch in the air” to naruszenie Respect of The game guidelines i dach z automatu- wielokrotnie takie zagrania były w points of emphasis w video wydziału sędziowskiego i gracze są świadomi, że takie cos to dach, czy te wytyczne powinny być tak restrykcyjne, to inna dyskusja ale irytują mnie głosy w stylu że na sędziów to można by najchętniej rzucić 5 wiązanek bez konsekwencji bo tak było kiedyś …. kontrola gry to jeden z ważnych elementów sędziowania aby mecz przebiegał w odpowiedniej atmosferze
    Drugi: tu akurat dach ewidentny

    (-2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Pierwsza kolejka bardzo nas rozpieściła. Było na co popatrzeć. Doncić dostał szkołę fizycznej obrony na miarę playoffs. Na szczęście nasza piękna dyscyplina daje szansę na odpowiedź. Po tym jak “uciekł” z boiska, emocje nieco opadły i później znów oglądaliśmy mistrza ofensywy. Składam ręce o zdrowie Haywarda. Boston ma bardzo dużo talentu, ale dzieli się tylko na sześciu zawodników. Na środku brak zmienników. Kanter do bólu ograniczony i przewidywalny. Robert Williams w ogóle nie zasługuje na miano koszykarza, to skaczący chłopiec o boskich warunkach fizycznych – tylko tyle. Dostarczał rywalom profitów przy każdym udziale w akcji. Nieoceniony w Bostonie Horford, realizuje się w 50% w obozie 76-ers. Dziś był wspaniały.

    (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Sytuacja z Porzingisem była prosta do rozwiązania. Oddzielić ich od siebie, zaznaczyć ze jeżeli dalej będą mieć jakies problemy do siebie to polecą techniki. Szkoda mi całego zespołu bo KP jest bardzo ważnym ogniwem – i na boisku i na ławce. Mam nadzieje że Mavs będzie ciagnac serie jak najdłużej. Wygrać albo zmeczyc ich maksymalnie – żeby ten pseudo mistrzowski zespół który w całym składzie zagrali dopiero swój 13 mecz(!!!) zrozumieli że mają duże braki. Mam nadzieje że ta sytuacja tylko wzmocni relacje Luki i KP i jeszcze powalczą w tej serii. Życzę im wygrania serii z 8 osobowym zespołem z LA.

    (-4)
    • Array ( )

      Nie pojąłem. Co nagannego jest w zbilansowanym zespole, o silnej ławce rezerwowych? Przecież zebranie takiej drużyny to marzenie każdego GM-a.

      (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Lecą mecze play off o 19.30 jak nigdy, a ten gamoń Michałowicz drugi dzień zmienia ten wczesny mecz na późniejszy. Człowieku ludzie pracują daj coś obejrzeć na żywo. Może i nba to twoja życiowa droga, ale inni muszą zarabiać, a żeby zarabiać muszą pracować! Mogliby go wreszcie wymienic. Koleś oderwany od rzeczywistosci

    (2)

Gwiazdy Basketu