fbpx

NBA: LeBron James dominuje końcówkę, Zion Williamson jest grubasem!

51

Boom! Poszły konie po betonie, ale zanim poszły, klęczały kolektywnie (gracze, trenerzy, sędziowie) w trakcie odgrywania amerykańskiego hymnu. Niektórzy, dla wzmocnienia efektu, wyciągali dodatkowo w górę zaciśniętą pięść. Na parkiecie i koszulkach napis “Black Lives Matter”. Na plecach zaangażowane społecznie hasła… Główne przesłanie NBA to: jesteśmy zjednoczeni w wojnie z niesprawiedliwością rasową. Chcemy czuć się bezpieczni i równo traktowani w szkołach, sklepach, pracy i na ulicy, zwłaszcza w kontakcie z policją.

Najtrudniejsze dzisiejszej nocy było klęczeć przez dwie minuty. Po dwóch minutach ból w kolanie mnie morduje, a mówimy o facecie, który miał czyjeś kolano na szyi przez osiem minut [Doc Rivers]

new orleans pelicans 104 utah jazz 106

Historia dwóch połów: Jazz fatalny, izolowany basket w pierwszej części. Jak nic brakuje im Bojana Bogdanovica, który ofensywnie dodawał zespołowi wszechstronności. Do przerwy Utah miała na koncie 4 (słownie: cztery asysty) przy piętnastu Pelikanów. Donovan Mitchell musiał podwójnie ciężko pracować naprzeciw Jrue Holidaya. Jordan Clarkson pudłował kolejne trójki, Rudy Gobert (poza pierwszą, zagraną pod niego akcją) nawet nie patrzył na kosz. Joe Ingles postarzał się, zjechał do bazy jako obrońca i naprzeciw atletycznych rywali zbyt wolny bywa by w ogóle oddać rzut. Mieli grać szybciej, ale jakby trochę się cykają, bo każde pudło to rozpęd Pelikanów i kolejne dogodne akcje i często łatwe punkty.

JJ Redick duża klasa zawodnika, nie bez kozery sezon w sezon awansuje do playoffs. Brandon Ingram nie do zatrzymania 1-na-1, rywale nie podwajają więc się z nich śmieje, Royce O’Neal traci orientację od sugestywności zwodów. Energiczny Hart ładnie zaatakował obręcz parę razy. Zion Williamson dla mnie jest masywniejszy niż kiedykolwiek! Źle to wygląda patrząc 2-3 lata wprzód. Nie wyrabia na nogach. Wszedł kilka razy na 2-3 minuty i trafiał wszystko co mu wpadnie w łapy, spycha typów z drogi albo roluje jak młody Shaq i nara. W sumie na placu gry spędził kwadrans dostarczając 13 punktów 1 zbiórkę 0 asyst przy 6/8 z gry. Oszczędzają go.

Jeszcze raz, bo trochę to niepoważne: Pelicans “oszczędzają” młodego chłopaka w meczu, który może określić ich sezon. Oszczędzają profesjonalnego koszykarza, którzy miał 5 miesięcy czasu na doprowadzenie ciała do optymalnej formy, nie mając w tym czasie żadnych kontuzji. Ten pojawia się na sali wyglądając jakby zjadł Muggsy Boguesa. To nie jest normalne.

Oh man!

Kapitanem statku wciąż jest tutaj Jrue (20/5/4/3) to on robi i myśli najwięcej. Tylko Lonzo Ball mnie nie powala. Rzutowo wrócił do tego, do czego nas przyzwyczaił (4 punkty 2/13 z gry) i nie mówię tutaj tylko o dalekich próbach, gość walnął piłką w spód tablicy przy próbie layupu! Na szczęście dla niego, nigdy nie traci pewności siebie. Musi to mieć wrodzone, hehe.

Druga połowa to wyrównanie rywalizacji, kilka trafień Clarksona i prezencja Goberta (14/12/3 bloki). Ostatnie 5 minut to z kolei pokaz klasy zawodniczej Mitchella, który w końcówce wyglądał jak przeniesiony z wyższej klasy rozgrywkowej. Na dużym spokoju, kolejnymi akcjami wyprowadził Jazz na prowadzenie. Gobert zdobył pierwsze i ostatnie punkty w meczu, jak przystało na Pacjenta Zero. Dla mnie najważniejsza była jego obecność podkoszowa i obrona w trzeciej kwarcie, gdy Jazz musieli wygrzebywać się z dołka. Pelicans zrozumieli, że wjazdy podkoszowe nie są opcją i się zacięło. Zostali wypchnięci z dala od strefy podkoszowej, nie było z czego biegać i tak oto 16 punktów przewagi poszło z dymem. Gdzie był Williamson? Siedział tyłkiem na ławce. Może i dobrze, bo w obronie to dziad, a nie dwudziestolatek. Pozytywnym zaskoczeniem jest też Mike Conley. Widać że jest zdrowszy, szybszy, pewniejszy ofensywnie. Dziś dostarczył 20 punktów i 4 asysty.

A wszystko to mógł spokojnie, w ostatniej akcji załatwić Brandon Ingram (23/8) którego rzut na zwycięstwo minimalnie minął cel.

los angeles lakers 103 los angeles clippers 101

Nie szło mu ofensywnie, nadgarstek odmawiał posłuszeństwa, więc skupił się na innych aspektach. Mówcie co chcecie, ale skupiony na obronie LeBron James (16/11/7) w końcówkach meczów wciąż potrafi pracować na nogach. Masa i wiek odebrały mu szybkość, ale nadrabia doświadczeniem. Przede wszystkim, jak żaden nie daje się nabierać na pump fakes, ma swoje patenty, zna na wyrywki scouting reports, co pozwala mu czytać ruchy atakującego przewidując, co ten kombinuje. Tak było w ostatniej akcji z Kawhi (28/3/4/2/2) który zmuszony był zrezygnować z oddania decydującego rzutu na rzecz Paula George’a (30/5/3/3) który przejęty sytuacją także nie udźwignął ciężaru sytuacji.

Akcję wcześniej James przełamał remis dobijając własny (kiepski pod każdym względem) rzut oddany gdzieś z piątego metra. Rywalom zabrakło prezencji podkoszowej, po prostu. Ivica Zubac zagrał epizod, Harrella nie było, a obaj bracia Morris są bez cienia formy. Dwadzieścia minut z musu zagrał Marcus, ale poza złą selekcją rzutów, faulami i stratami nie wniósł nic dobrego.

LeBron i Kawhi docierają na mecz: dwa światy jeśli chodzi o wizerunek

Przerwa dała o sobie znać. Niski wynik to odzwierciedlenie nie tyle zwiększonej intensywności obrony w drugiej połowie, co braków kadrowych LAC oraz zastałych nadgarstków. Wiele dogodnych sytuacji obie strony miały możliwość zamienić na punkty, ale czucie piłki / gry nie pozwoliło. To ostatnie nie tyczy się Diona Waitersa, który w czasie 21 minut zaliczył 11 punktów, zero strat oraz najwyższy wskaźnik plus/minus w zespole wynoszący +17. W odróżnieniu od Rajona Rondo, facet potrafi sam dla siebie kreować pozycje rzutowe, a tego brakowało. Kilka ważnych rzutów trafił z ławki także Kyle Kuzma (16 punktów 7 zbiórek 4/7 zza łuku) na którego tak psioczycie. Fajnie skakał w obronie wokół Leonarda! Alex Caruso? Kto widział rajd od kosza do kosza albo przechwyt w ostatniej minucie? Takie rzeczy dodają charakteru całej drużynie. Tymczasem:

Gdzie jest Lou Williams? Facet zwodził wszystkich twierdząc, że poszedł do nocnego klubu najeść się skrzydełek. W rzeczywistości chodziło mu o udka i pałki [Kenny Smith]

Niniejszym ekipa Jamesa przyklepała już właściwie pole position w zachodniej konferencji. Grali na zwycięstwo, drugą połowę niskim składem, co przyznam szczerze, trochę mnie zaskoczyło. Największym problemem ekipy Doca Riversa pozostaje Anthony Davis, autor 34 punktów 8 zbiórek i 4 asyst. To oraz aptekarskie gwizdki sędziowskie. Trochę zbyt wiele było dziś gwizdane, takie moje odczucie.

Other NBA news

Dzisiejsza kolejka rusza o 20:30, ze swojej strony polecam mecz o 22:00 gdy Portland spotka się z Memphis. Stawką jest oczywiście awans do ósemki. Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

51 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Seria trójek PG-13 w czwartej kwarcie i spokój z jakim, mimo tej serii, LAL, dowieźli zwycięstwo robi wrażenie.

    Bitwa o LA w PO będzie epicka. Można kochać lub hejtować każdą z tych drużyn, ale fakt, że po jednej stronie jest KL i PG, a po drugiej LBJ i AD, czyni z tego match-upu prawdziwą ucztę. To dyspozycja trzecio- i czwarto-planowych postaci będzie decydowała o zwycięstwie.

    (67)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie jest widzieć zawodników tuż przed playoffs bez zmęczenia sezonem i kontuzji. Co prawda nadgarstki trochę zardzewiałe, ale wreszcie widać, że AD gra bez bólu i na pełnej intensywność. PG13 też szaleje, wreszcie nie jest dojechany sezonem na PO. Czuję w moczu, że spotkanie tych drużyn w Playoffs rozstrzygnie się w 7 meczu

    (15)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    To było jak jakieś sekciarstwo na początku. Co w tej Ameryce się wyprawia..!? .. Apel!! Białasy i Czarnuchy, Ciapaki i Żydy, Amisze i Eskimosi… etc..- grać w kosza wspólnie! A, nie szopki robić

    (53)
    • Array ( )

      jednym z plusów z tej ‘szopki’ jest to, że jak jesteś Polaczkiem, któremu wydaje się, że wie wszystko o sytuacji czarnych w stanach i to ‘sekciarstwo’ przeszkadza Ci w oglądaniu sportu , a w ogóle to ‘shut up and dribble’ – to przez następna dwa miechy będziesz zmuszony cierpieć w męczarniach przy każdym meczu i słuchać komentatorów i graczy opowiadających Ci o BLM.

      napinać kciuki w dół możecie ile chcecie, ale jest szansa, że gdzieś koło finałów konferencji coś dotrze do kilku procent mędrców z PL i to jest i tak WIN tej kampanii.

      (-2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem fanem Kuzmy, pewny na atakowanej połowie, dał kilka ważnych punktów, ale majstersztykiem były dla mnie jego pojedynki w obronie 1 na 1 z Leonardem lub PG, wiem, że chłopaki nie grali jeszcze na 100 % a Kuz musi coś udowodnić, ale chłopak nie dał się minąć ani razu wymuszając przy tym kilka strat. Nie spodziewałem się po nim takiego postępu na bronionej połowie. Jestem miło zaskoczony.

    (14)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem do końca sztabu pelicans, wgle całej organizacji. Przecież ten Zion to to ma nadwage jak jasny gwint. 10kg by schudł, już by to wyglądało inaczej. Z taką wagą, to serio może mieć problemy. Nie wyrabia w obronie, kontuzje będą się borykać jego kolanami . No same minusy, Nie chce by jego kariera skońćzyła się przedwcześnie, bo dawno tak ciekawego zawodnika nie widziałem. Tak z innej beczki, czemu Zion nie rzuca za 3? W jego debiucie zapakował 4/4 i to całkiem pewnie. Problem z psychiką?

    (5)
    • Array ( )

      no tak, ale zmienia to faktu, że chopok nawet nie próbuje. Oni tam w tym Nowym Orleanie oszaleli.

      (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Warto odnotować fakt, że Clippers trafili aż 44% za trzy, a Lakers tylko 30%. W siedmiomeczowej serii powinno być 40% do 35% mniej więcej i zbiórka wygrana przez Lakers. Przewaga Davisa będzie kuriozalna. Podejrzewam, że będzie grał 40 min/mecz. Lebron kiepski dzień rzutowo. Ogromny wysiłek będzie musiał włożyć w obronie na przestrzeni całej serii więc podejrzewam, że nie będzie wiele lepiej, ale obrona i rozegranie to będą jego podstawowe zadania. Lakers w końcu mają kreatora z ławki i uważam, że Dion będzie grał co raz lepiej. Tylko 1/6 za trzy. Słabo jak i cały zespół w tym elemencie. Za to Clippers w osłabieniu. Procent za trzy wyrówna się na korzyść Lakers, ale zgranie i pełen zespół wzmocni Clippers. Będzie bardzo ciekawie. Trudno tutaj wskazać żelaznego faworyta. Zobaczymy jak zdrowie będzie wyglądać po miesiącu gry. Mimo wszystko stawiam na Lakers ze względu na ogromną przewagę Davisa.

    (19)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Swoją drogą to dzisiaj Lebron całkiem okey w obronie. Jak mu się chce to bardzo dobry obrońća. Tylko tu znowu mam nieodzowne wrażenie, że gdyby James zrzucił parę kilogramów, to też by mu to wyszło na dobre. Z eksplozywności i impetu by nie stracił, a zyskał by trocvhę zwinności i szybkośćci. AD bardzo ładnie dzisiaj. PG i KL dzisiaj bardzo ładnie rzutowo. Kurde już nie mogę się doczekać PO. Liczę na LAL, ale będzie fest ciężko z Clippers . KUzma bardzo fajny mecz, zarówno w ataku, jak i w obronie

    (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Sezon wrócił ale nie poczułem ani grama większej adrenaliny niż gdy zaczęli grać sparingi. Covid pieprzy wszystko:(

    (-9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dwa światy jeśli chodzi o wizerunek ale Kawhi idzie po swoje. I znów przedwczesny finał ligi LAL-LAC w finałach Konferencji Zachodniej.
    To trzeba zmienić i drabinkę zrobić 1-16 bez podziału na konferencje.

    (3)
    • Array ( )

      No szkoda, lepszej okazji na rezygnację z podziału na konferencje (choćby jednorazowo) nie będzie. Już niech nawet byłoby po 8 zespołów z każdej aby właściciele klubów ze Wschodu się nie pluli, ale bez sztywnego podziału

      (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak wrócą nieobecni w Clippers, Lakers nie utrzymają tempa. W serii finałowej Clippers będą górą, bo zjedzą Lakers intensywnością. Przecież w ŁAC brakło dwóch gości, którzy na standardzie dają plus 30 po stronie punktów.

    (6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda tego Ziona. Chłopak ma wszystko, talent, umiejętności (zawsze może być jeszcze lepiej) i zielone światło od NBA na bycie super gwiazdą i co? I kończy się na 10 ba 15 kg nadwagi ech. Jego problem z nadwagą przypomina mi Przemka Karnowskiego, co by chłopak nie robił, jak by nie trenował to niestety zwaliste cielsko. Pewni ludzie mimo treningów, częstego ruchu masy pieniędzy i mega ekspertów od wagi, tej wagi zrobić nie mogą, to jest nieprawdopodobne. Fakt,że Zion w porównaniu do Karnowskiego ma więcej mięśni no ale kawał d… tez ma.
    W tym momencie kandydat na super gwiazdę dla mnie to Tatum bo Giannis już za taką jest uważany. Myślę, ze przyszłość należy do tej dwójki plus Luka.

    (11)
    • Array ( )

      “Co by chłopak nie robił, jakby nie trenował to niestety zwaliste cielsko”(?) Nie sądzę. Dobrze prowadzony mógłby sporo zmodyfikować swoją wagę. Wiadomo, geny genami i gazelą by nie był, ale te 10-12 kg spokojnie dałby radę zejść.

      (9)
    • Array ( )

      Zgadzam się z Tobą,ale no prosze nie porównuj Zajona do Karnowskiego.Tamten to chyba jego jedynym atutem była waga,bo on nawet nie przypominał sportowca.

      (4)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    no właśnie co z tym Zionem? puszczam mecz, 5 minut do końca, spokojnie do wygrania a ten siedzi na ławce. może i lepiej, niech oddadzą sezon a do PO wejdzie ktoś z ambicją (Lillard/Morant). boxscore na espn pokazuje mu 0 zbiórek i 1 asystę, to jak? takie cielsko i żadnej zbiórki?
    derby (bo to wciąż derby mimo że na neutralnym terenie, racja?), mimo zardzewiałych nadgarstków ciekawy, Kawhi trzymał wynik w 2q, Clippers zryw w 3q i 4q już bitka o zwyciestwo. ta obrona i przejście z Kawhia na Georga majstersztyk. fanem Lebrona nie jestem, ale takie zagrania szachowe zasługują na szacun.
    a propo Kuzmy, siedzę, oglądam i marudzę że klapki na oczach a tu taki no look do Caruso

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Przez gwizdki sędziów słabo się ten mecz momentami oglądało. Co ciekawe, pomimo tej apteki, zdarzało im się puszczać w jedną i drugą stronę ewidentne faule.

    (3)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem uważnie oba mecze. I zdecydowanie podobał mi się bardziej ten pierwszy. Ale Pelicans pokazali niedoświadczenie w końcówce, dlatego przegrali. Bezsensownie odpalane rzuty Balla Holidaya, bez rozgrywania akcji zespołowych. Gdzie był trener!? W meczu obu drużyn z Los Angeles do połowy 3 kwarty brakowało tempa, zgrania i zespołowości. W efekcie masa akcji indywidualnych, a że ciała trochę podrdzewiałe to mała skuteczność, dużo strat i fauli ofensywnych. Lebron jak ma czas i miejsce, żeby się rozpędzić to ciężko go zatrzymać, ale wszyscy wiedzą, że już powoli zjeżdża do bazy nikt już się mu w pas nie kłania. Dlatego w półdystansie był dzisiaj dramatyczny. Może rzeczywiście powinien się skupić na rozgrywaniu i dawaniu asyst. Ogólnie jeżeli to mają być faworycie do gry w finale to jeszcze przed oboma zespołami długa droga. Szersze opcje z ławki zaprezentowali Lakers (Kuzma, Caruso, Waiters). W Clipersach sporo dziur. Jackson? Shamet? Morris? Dodatkowe treningi dla tych panów.

    (-2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Kuzma i Waiters sprawią, że ławka Lakers już nie będzie taka słaba w porównaniu z Clippers. Nie zapominajmy o Howardzie, Morrisie czy JR.

    (6)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    A mnie tam bawi jak te dziewczynki na zdjęciu (AD i LJ) wzięli sobie po ręczniku pod kolanko aby nie bolało a obok nich Doc bez niczego. To mają być obecni gladiatorzy? Śmiać mi się chce.

    (-6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    LAC lepsi,mają więcej możliwości, Davis nie da rady sam ciągnąć oba składy w serii.Jak wrócą nieobecni to wiadomo że mecz będzie inny,szybciej LAC załatwi sprawę.

    (-5)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Bez sensu był ten rzut Ingrama. Od pierwszej chwili, kiedy dostał piłkę w ręce, było widać co się będzie działo. Nie miał zamiaru szykować sobie w głowie planu B, miał być bohaterem tego meczu. Szkoda, ale tutaj właśnie wychodzi niedojrzałość. Chłopaki wiedzą, że ich sezon wisi na włosku, ale tego nie rozumieją. W takich sytuacjach to wychodzi najbardziej.

    (0)
    • Array ( )

      Szczególnie że tam JJ wychodził na czystą pozycję chyba!
      Mamba mentality mu się zalaczylo 🙂

      (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde sędziowie popsuli trochę te derby. Pięknie widzieć LeBrona kryjącego (dodam że z powodzeniem) Leonarda. Tyle lat gra i nigdy chyba nie przestanie mnie zadziwiać.

    Szkoda że Ingram trochę zgasl na koniec ale myślę że wielki będzie to gracz. Do tego Jrue Holiday.. Ten gość gra jak totalny szef. Świetna obrona, pewny, efektywny atak, automat na midrange’u.

    Jak tak będzie wyglądał sezon to będzie to jeden lepszych jakie dane mi było oglądać.

    (5)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakoś lepiej mi się ogląda te mecze bez trybon.totalne skupienie na placu gry bez rozpraszacze.a może to kwestia bliskości siedzeń względem boiska? W Europie czy turniejach jak grają też łatwiej mi się skupic

    (5)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    To jest kolejny mecz gdzie LAL ma po swojej stronie sędziów. Ile razy oglądam z nimi mecz gwiżdżą wszystko. Chwile wcześniej oglądasz Pelikans i Jazz i tam pozwalają na jakiś kontakt. Tutaj nawet gwizdali jak nie było kontaktu. Oczywiście taki sposób gwizdania faworyzuje LAL kiedy masz pod koszem Davisa co ma bardzo przyzwoity free throw jak na wysokiego z 35 punktów 17 razy rzucał osobiste z czego trafił 16. No dramat NBA po co ta ligę oglądać jak wiemy już kto dostanie trofeum. Ma średnio 8.5FTA per match najwyżej w karierze, przypadek? NiesONdze.

    (-11)
    • Array ( )

      Dokładnie, bez sensu takie granie!! To samo sezon temu, dopóki placili mieli mieć mistrza, poczuli się za pewnie i sędziowie ich w PO nie wpierali. W ogóle to skandal z Lebronem, bo facet odkąd gra w lidze wszystko ma ustawione pod siebie, które to będzie jego mistrzostwo w tym roku. Facet gra dopiero 17 sezon a już ma 3 mistrzostwa, jak tak dalej pójdzie to za 13 lat dogoni Jordana i to wszystko dzięki sedziowniu. Bez sensu….

      (12)
    • Array ( )

      Nie rób siebie Kamil xxx. Jeżeli uważasz ze naturalne jest to ze zawodnik zdobywa 50% punktów za pomocą free throw. No to pozdro, idz porzucać w razem z AD w 21 bo to chyba wasza gierka.

      (-1)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko ja widziałem czysty blok na Gobercie w ostatniej akcji Jazz?? Sędziowie się nadają do tarcia chrzanu

    (2)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Kawhi w tych skarpetach do klapek zrobił mi dzień. Dać jeszcze chłopakowi reklamówkę z Biedry, a będzie mógł się wmieszać w tłum nawet na Podlasiu.

    (2)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    O tym że Zion ma poważne problemy z wagą to wiadomo od dawna, jeszcze przed draftem było to widać. No przecież on nawet na oficjalne pomiary nie pojechał – no dlaczego? Nie wiem – ktoś się może pobawi i sprawdzi czy jakiś inny zawodnik z topki draftu nie olał pomiary przed draftem…
    Dlaczego się nie pojawił? Ja myślę że wiedział – może Pelicans też wiedzieli, kto ich tam wie – że pomiar procentowy tkanki tłuszczowej nie wypadł by za dobrze…
    Jakoś nie wróże mu długiej kariery – chyba że się nie ogarnie, ale kurde… miał tyle czasu żeby to zrobić. A on wygląda na jeszcze grubszego niż wcześniej. Zresztą w jego przypadku to nawet mniej istotne czy będzie ociekać tłuszczem czy mieć kupę mięśni, jak sobie obejrzycie momenty gdy on chodzi – widać problemy z biodrami i kolanami. To wygląda tragicznie i nic dziwnego że ciągle ma jakieś kontuzje – pewnie za chwile znowu jakiejś dozna i tyle go widzieliśmy w lidze. Naprawdę byli już gracze którzy może i mieli talent, ale mieli też nadwagę która ich mocno blokowała. Jasne był jeden Shaq, był Barkley – ale oni grali w czasach gdy akurat grało się mniej dynamicznie, było więcej “ciężarówek”, które brak szybkości nadrabiały masą i rozmiarami. Teraz no gra się bardzo szybko, wiadomo – trzeba trzaskać kupę punktów, ma być szoł, więc no sorry ale lepiej być chudszym, mieć większą wydolność. Przepychanki pod koszem to dziś częściej się zdarzają w WNBA (jak się panie pobiją o zbiórkę…), bo w NBA to hmm no… sporadycznie i od święta.

    Nie wiem czy w Pelicans tego nie widzą, czy może Zion tego nie widzi i jest odporny na wszelkie nakazy, olewa dietę? Gdzieś jest jakiś problem. To fatalnie wygląda.

    (2)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Luźne spostrzeżenia w 2 dzień gier:
    – Jason Tatum słabo, chyba za bardzo uwierzył w znachorów przepowiadających mu MVP najszybciej spośród młodych “gwiazd”,
    – Bucks są za duzi dla Celtics, Theis wygląda jak chłopczyk wśród wież z Millwaukee,
    – Portland są mocni, po sezonie 27 mln dolarów z kontraktu Whitesidea spłynie i można poszukać solidne wsparcie 3&D za Melo,
    – Jackson Jr. z Memphis aż 15 razy odpalał rzuty za 3 – kosmos,
    – Nurkic i Collins odmienili Portland (łącznie kosztują Blazers tylko 16,2 mln baksów)- Lakers będą się pocić w round 1.
    – Popovich wygląd jakby był chory.
    Spać…

    (-5)
    • Array ( )

      Bo Ziona jednego dnia chwalą za wielki biceps, a następnego krytykują ze gruby, tłusty i niemrawy…
      trochę sprzeczne sygnały chłop musi odbierać..

      (-1)

Gwiazdy Basketu