fbpx

NBA: Luka Magic dominator, Celtics wygrywają, LeBron James wraca do gry!

38

Dzień dobry. Przechodzę od razu do rzeczy, bo tejże nocy wiele się wydarzyło za oceanem.

toronto raptors 106 boston celtics 112

Wszyscy chwalą Jaylena Browna (25 punktów 9 zbiórek 4 asysty) choć wyzywali po pierwszym meczu. Rzadko się to zdarza, ale identyczną linijkę (25/9/4) dostarczył także Jayson Tatum. Jednak mecz wyciągnął dla gospodarzy Kemba Walker notując 11 oczek w czwartej kwarcie. Boston zaczynał ostatnią odsłonę z 6 oczkami deficytu, ale proszę jak ładnie dokończyli. Szybkość i zręczność z piłką sprowadzonego z Charlotte playmakera raz po raz rozbijała obronę mistrzów, wśród których wyróżnili się przede wszystkim Pascal Siakam (31 punktów 8 zbiórek) oraz Kyle Lowry (29 punktów 4 zbiórki 7 asyst).

Trzy minuty przed końcem mieliśmy jeszcze remis po lobie do Kameruńczyka, ale po chwili swoje rzuty trzypunktowe pewnie wykończyli Hayward i Brown i było po herbacie. Celtics pozbawieni usług kontuzjowanego Enesa Kantera (kłopoty z kolanem) oraz mimo skręconej kostki Daniela Theisa, pokonali rywali szybkością oraz pewnością zamierzeń, pięciu ludzi osiągnęło dwucyfrową zdobycz. Mało tego: wygrali zbiórkę 56-46. Marc Gasol znów nie nadążał momentami, a na dodatek dostarczył 0/8 z gry. To nie jego pora. Niedźwiedzie o tej porze roku śpią w jaskiniach, wychodzą na wiosnę.

minnesota timberwolves 121 charlotte hornets 99

Zgodnie z założeniami, gotowi udowodnić światu swą wartość T-Wolves żadnych szans nie dali gospodarzom, którzy nie byli w stanie powtórzyć kosmicznej skuteczności zza łuku z pierwszego spotkania. Karl Anthony Towns i Andrew Wiggins wyczerpali temat w trzeciej kwarcie, wygranej 45:25. Ci dwaj co do zasady dostawać mają po 20, a nawet trzydzieści rzutów co wieczór, jeśli będzie tego wymagać sytuacja. Reszta ma ich wspierać. Jak w Dallas albo Lakers. A wsparcie mają coraz mocniejsze, defensywnie podobają mi się Covington, Okogie i Culver, każdy z nich kryje na dobrą sprawę trzy pozycje. Napier w roli generała drugiego składu znów dostarczył 9 asyst, a Jake Layman 4 trójki.

Charlotte żongluje minutami dwunastki graczy. Terry Rozier mimo świetnego startu (11 punktów 10 asyst 18 minut) gwiazdą ligi w takim układzie raczej nie zostanie. Dziś nie mogli skorzystać z usług Cody’ego Zellera ani Nico Batuma.

new york knicks 109 brooklyn nets 113

Derby Nowego Jorku i jak to w derbach, emocje muszą być do samego końca. Brooklyn jechał wyraźnie z przodu, mieli 15-19 punktów przewagi, ale zdaje się że dogrywka z Minnesotą kosztowała ich wiele sił i w końcówce osłabli. Knicks tylko na to czekali: Kevin Knox bezbłędny w czwartej kwarcie, Wayne Ellington 3/4 zza łuku, do tego kilka wjazdów podkoszowych zaliczyli atleci jak Randle czy Barrett. Coach gospodarzy Kenny Atkinson już się zaczynał na swoich pieklić. Obrona trójka fatalna, Knicks zaliczyli jako zespół 17/25 zza łuku!!! No i wtedy ponownie przebudził się Kyrie Irving (26 punktów 5 asyst 8/19 z gry). Mówcie co chcecie, może kolegów nie czynić lepszymi, ale w takich momentach nie ma lepszego zawodnika: dwa dalekie trafienia w ostatniej minucie uchroniły jego szkoleniowca przez migotaniem przedsionków.

washington wizards 97 oklahoma city thunder 85

A to ci niespodzianka! Od półtora roku gadam, że Lakers zrobili błąd puszczając wolno Thomasa Bryanta, ponoć Kobe się nie podobało nazwisko gościa, hehe. Nieprzewidywalny to środkowy, przy dobrym dniu z aspiracjami na lidera drużyny! Jak dzisiaj: 21 punktów 11 zbiórek w tym 4 ofensywne, 3 bloki, 2 przechwyty ORAZ 3/7 zza łuku. Gdy środkowy robi takie rzeczy to i Bradley Beal i Carmelo Hachimura (19 punktów 8/20 z gry) i wysocy snajperzy z ławki chętnie się dołożą. Thunder tragicznie jeśli idzie o skuteczność, nie mieli dnia, nie mają chyba jeszcze dogadane co chcą w ogóle grać, no ale przede wszystkim: gdy rzuty nie siedzą przeciwko strefie to i o dobry wynik trudno.

chicago bulls 110 memphis grizzlies 102

Pojedynek dwóch młodych, zdolnych ekip, a wśród nich jedna gwiazda na firmamencie: Zachary LaVine. Chłopak z białej matki i ciemnego ojca: 37 punktów 6 zbiórek 4 asysty, któremu marzy się w tym roku występ w All-Star Game. Kiedy widzisz akcje, w której dwaj koledzy stawiają mu kolejne zasłony, a cały zespół pracuje by wyprowadzić gościa na pozycję, to wiesz że ma na to szansę. Tylko wyniki być muszą. Trzymamy kciuki Zach, go get them!

Bulls mieliby 2-0 na budziku gdyby nie szaleństwo zza łuku Charlotte w pierwszym meczu. Lauri Markkanen miał dziś trudniej, ale oto z ławki wyskoczył kolejne dynamit Coby White, autor 25 punktów 10/16 z gry. Powtórzę jeszcze raz, nie róbcie z niego na siłę rozgrywającego, a odwdzięczy się właśnie takimi linijkami. Niech tylko Satoransky trzyma fason, bo jest w tej ekipie potrzebny.

dallas mavericks 123 new orleans pelicans 116

Do you like, do you like Donki-Porki love? Luka Magic (25 punktów 10 zbiórek 10 asyst) ciśnie wszystkich, nie ważne kogo ustawisz naprzeciw, znajdzie sposób by ciebie dojechać. No i jeśli Porzingis zamierza w przeznaczonym dla siebie czasie 30 minut dostarczać po 25 punktów i 5 bloków, to więcej wsparcia Słoweńcowi nie potrzeba. Dallas jest ustawione pod tę dwójkę, bronią elementami strefy, mega dobry na piłce jest sprowadzony specjalnie do tego celu Delon Wright (20 punktów 5 przechwytów) i jaram się pisząc te słowa. Bardzo chciałbym oglądać Mavericks w playoffs, ale do tego długa droga.

Pelikany kolejny raz chcieli przeciwnika dojechać już w pierwszej ćwiartce, kiedy zdobyli 41 punktów i wypracowali czternaście przewagi. No to ich Mavs powieźli w drugiej zdobywając 45 punktów! Wright wchodził pod kosz, gwiazdy biły trójki, wszystko im siedziało. Największe zaskoczenie po stronie gospodarzy to na pewno Brandon Ingram, autor 25 punktów 8 zbiórek oraz, co ważne w jego wypadku 4/7 zza łuku. W wyrównanej końcówce kluczowym zawodnikiem znów Doncic, który najpierw wjechał pod kosz, a w kolejnej akcji sieknął tróję dając drużynie oddech i 3 posiadania przewagi. Reszty dopełniły rzuty wolne. Niesamowity zawodnik.

phoenix suns 107 denver nuggets 108 (OT)

Co tu się stanęło? Ayton już odpoczywa, ale Phoenix nie daje za wygraną. Pojechali w góry i o mało nie strącili z krzeseł tamtejszych górali. W pierwszej połowie dyktowali warunki i potrzebna była dogrywka (Rubio!!!) by wyłonić zwycięzcę, uwierzycie?

Kelly Oubre Jr (23/8) ma talent ofensywny, bezsprzecznie. Australijski wiking Aron Baynes (15/7/3) pięknie obsługiwany, energiczny, aktywny, nawet trójkę zasadził. Rubio cienizna rzutowo, napastowany, ale jednak grę prowadzić umie: 9 asyst 8 zbiórek 2 przechwyty, no i kluczowy faul wymusił. 3/3 z linii wolnych zimnokrwistego Hiszpana doprowadziło do dogrywki. Devin Booker (18/5/7) roboty punktowej nie zrobił, ale przynajmniej skupił na sobie wysiłki obrony. Miłym zaskoczeniem był dziś z pewnością zapomniany lekko Tyler Johnson no i cwaniaczek Frank Kamisky (19 punktów 11 zbiórek, 11/11 FT).

W doliczonym czasie liczył się przede wszystkim Jamal Murray (27/7/3) którego dwie triple ostatecznie odseparowały Denver od wyjątkowo bezczelnych tego dnia gości. Nad całokształtem gry czuwał tradycyjnie Nikola Jokic (23/14/12) choć trudno jego dzisiejszy występ nazwać dominującym. Chociaż przepraszam, to podanie do Harrisa na trójkę było jak najbardziej dominujące.

portland trailblazers 122 sacramento kings 112

Tak jak przewidzieliśmy, Kings odczuli brak kontuzjowanego Marvina Bagleya III, a Portland w strzelanej grze czuje się znakomicie. 54% skuteczności zespołowej 22 punkty 9 zbiórek i 9/10 z gry Hassana Whiteside’a imponująco wkomponowanego w atak, bardzo zdolny i skoczny ten młodzian Simmons (15 punktów 3 trójki), CJ McCollum wracający na średni kurs, no i bezbłędny w czwartej kawcie Dame Lillard, autor 35/5/5/3 na skuteczności 13/20 z gry!

utah jazz 86 los angeles lakers 95

Frank Vogel dopiero w przerwie meczu poszedł do rozum do głowy. Zamiast wystawiać dwóch centrów i pozwalać Rudy’emu Gobertowi przesiadywać w pomalowanym, w drugiej połowie JaVale McGee zamienił na Alexa Caruso. Przy okazji uwolnił też trochę LeBrona z obowiązku klepania piłki i kreowania akcji. Pozycję środkowego uprzejmie zajął Anthony Davis (21 punktów 7 zbiórek 5 bloków). Na efekty nie musieliśmy długo czekać: James (32 punkty 7 zbiórek 10 asyst) zaczął mocniej atakować obręcz, a na dokładkę z ławki pojawił się snajper Troy Daniels (15 punktów 4/8 za trzy) w krótkim czasie dostarczając 3/3 zza łuku. Lakers odskoczyli na kilka posiadań i więcej już wynikiem nie martwili. Jazz zajmie nieco czasu zanim się na nowo poukładają. Dziś popełnili karygodną liczbę 23 strat a dało gospodarzom aż szesnaście prób rzutowych więcej.

No i co? Wydaje się, że para James & Davis plus przebudzenie co wieczór któregoś z “shooterów” to tegoroczna recepta LAL na wygrywanie. Niestety nie każdego dnia LeBrona będzie stać na taką agresję, jaką zaprezentował dzisiaj. Ten zespół ma bardzo duży potencjał, ale muszą grać mądrze i nie kłócić. Wyglądamy powrotu Kuzmy i Rondo. Pierwszy ma stanowić potrzebne uderzenie ofensywne, drugi kreować akcje drugiego składu.

Fatalny start sezonu zalicza Mike Conley: 1/16 w pierwszym meczu oraz 3/11 z gry dzisiaj. Z tego co pamiętam miał jakieś problemy ze zdrowiem, reakcję alergiczną czy coś. Jestem spokojny, przy jego technice i talencie to tylko kwestia czasu gdy odbije w górę. Póki co zespół ma problemy przede wszystkim z atakiem. Sprawy nie poprawił też uraz i nieobecność Bojana Bogdanovica, ten przeciwko Jamesowi grać umie, jak pamiętacie z czasów Indiany.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

38 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież Lebron się kończy…. Znawcy na stronce jak można być tak nieobiektywnym w tym co się pisze.Nie jestem jakimś mega fanem Lebrona ale umiem docenić jego prace i to co robi na boisku .Sprawdzaliście w ogóle jak na otwarcie owy James się reprezentował bardzo słabo na to już ma .Po za tym kończący się Lebron po 2 meczach sezonu kreci staty 25 pkt 8,5 zbiórki i 9 asyst po za tym dzisiaj miał w nocy 10 asyst i tylko jedną stratę.Panowie o czym tu mowa ja rozumiem ,że większość tu wchodzi tylko po to żeby dosrać. Wygląda to tak wejdę wysram się z żalu i wyjdę a z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. LUKAAAA DOOONCICCCCC !!!

    (52)
    • Array ( )

      Chopie to jest 2 mecz sezonu… Lebron wciąż będzie miewał świetne mecze, ale nie na takiej regularności jak chociażby 3 lata temu. Wieku nie oszukasz -> Lebron się kończy

      (-13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Luka Doncić i sufit? Sky is the limit. Nie mogę uwierzyć, że ten chłopak ma tylko 20 lat, bo gra jakby był w tej lidze od dobrych 10 lat. Przecież on już w tym sezonie może się dorobić statusu SUPERSTAR, a ASG to będzie tylko formalność. Prawdę mówiąc to Luka już w tamtym roku powinien zagrać w ASG, ale widocznie był zbyt biały, hehe. Od czasów LeBrona nie było w lidze gracza, który w tym wieku dawał tak wiele swojej drużynie. Do tego Porzingis wygląda coraz lepiej. Dallas powalczą o PO i tego im życzę, bo chyba każdy z nas chciałby zobaczyć Doncicia w serii PO. A z takim talentem i z takim trenerem jak Carlisle, będą niewygodni dla każdego. A co do Luki, to myślę, że jest w stanie wykręcić liczby na poziomie 25/9/7 w tym sezonie, i nie będzie to dla niego wielkim problemem. Nic nie poradzę, jestem fanem!

    (64)
    • Array ( )

      5blokow Porzingis
      triple-double Doncica.
      Wight i Brunson tez fajnie grali.
      Licze na PO i no to ze obedzie sie bez kontuzji

      Ciekawe kogo by jeszcze mogli sciagnac z rynku.

      (6)
    • Array ( )

      dallas musiało by zrobić top4 ewentualnie tylko PO ale ze statatmi bliskimi triple-double
      IMO not gonna happen ale co się odwlecze to nie uciecze
      generalnie cieszy wygrana Mavs ale defensywa ich czasem strasznie wyglądała

      (9)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers z davisem i którymś z centrów wyglądał fatalnie, nie byli takim składem w ogóle zdominować beznadziejnych ufah jazz. To był naprawdę przeciętny mecz lakers i te dwa mecze sezonu nie wróżą dobrze. Davis musi grać na centrze, ponieważ inaczej strefa podkoszowa jest tak zamknięta ze ciężko w ogóle coś zrobić, a na dodatek lebron jako główny rozgrywający jest zbyt powolny i nie angażuje w zagrywki innych zawodników. Często wyglądało to tak ze robił jedno podanie (albo i nie) piłka do niego wracała i on kończył akcję. Tak jak w artykule dopiero po tych zmianach w drugiej połowie się coś ruszyło. Tak czy inaczej to był bardzo przeciętny mecz lakers.

    (-7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda Gordona Haywarda, oddał tylko 12 rzutów i mimo ze na dobrej skuteczności to i tak rzucają inni cegły (jasno tatum i walker już drugi mecz z rzędu). Ja rozumiem jego kontuzje to co przeszedł itd. Ale to było już dwa lata temu, nie rozumiem dlaczego mimo dobrej gry drużyna nie gra pod niego tylko dalej korzystają z zupełnie nieefektywnych izolacji tatuma. Tak było rok temu i tak zapowiada się w tym.

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Doncić i Porzingis to nowoczesna, europejska wersja duetu Bird i McHale z lat 80. Luka niczym Larry trafia ważne rzuty i świetnie “obsługuje” kolegów, a Kristaps tak jak Kevin ma niezwykłą technikę jak na swój wzrost i pozycję, ale także jest wystarczająco silny by walczyć pod koszem.

    (10)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    Lakers mają to do siebie że puszczają jakiegoś młodziaka a ten się okazuje kozakiem. nic nowego
    Booker roboty nie zrobił, ale kluczową trójkę pod koniec meczu ciachnął
    co do meczu LA, Davis musi grać na 5, musi.
    ps. Lebron ładnego bloka wyłapał od Mitchella, co? 😀

    (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Mcgee kolejny słaby mecz. Zabierają sobie miejsce z Davisem, a tym bardziej Lebronowi. Jak wróci Kuzma powinien wejść na czwórkę, a Davis na piątkę i niech nie marudzi. Nie ma za dużo centrów, którzy mogliby go poturbowac. Za to z ławki duet Rondo Mcgee funkcjonował by dobrze tak jak w zeszłym sezonie. KCP ma problem z psycha. Im większy hajp na drużynę tym gorzej mu idzie. Kolejny mecz bez trafionego rzutu. Szukać transferu!

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, że niechęć do KATa przysłania trochę jego osiągnięcia. Wynosicie Lukę i Porzingisa pod niebiosa nawet nie przywołując niesamowitej linijki i gry Townsa druga grę z rzędu. 37 – 15 – 8 – 4 – 2 w 28 minut jest niesamowite nieważne przeciwko jakiemu przeciwnikowi.

    (16)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda że Pan WPP się wycofał bo chętnie kontynuowałbym z nim dyskusję na temat przecenionego Doncica z niskim sufitem oraz Denver, które nie jest drużyną na z TOP 10 NBA. Trochę brakuje mi tych nietrafionych wywodów, nawet specjalnie dla niego zachowałem kilka screenów z tamtego sezonu na tematy powyżej.
    Wielmożny wróć!!! 😍

    (22)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jazzmani mieli tyle strat bo Lakers nieźle bronili, ogarnijcie jak to robili D. Green i Bradley, na prawdę się starali. W ataku jeszcze chaos i straty, ale były wreszcie akcje dwójkowe Lebrona z Davisem i było więcej zespołowości. Tak trzymać !

    (7)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    @Thomas
    Dokładnie tak, już nie ma co się patyczkować z typem. Tylko agresywnie, ostro i krótko.
    DAWAJ STATYSTYKI K****!!! To się nazywa determinacja, daaamn bwoi! hehehe

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nikt nie gra tak archaicznej i siermieznej koszykówki jak Lakers 🙂 zęby bolą ale zwycięstwo jest.

    Luke strasznie fajnie się ogląda. Go mavs!

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @admin: Ty chyba meczu w LA nie oglądałeś.
    1. Od początku w deficycie Utah było, 2-3 posiadania to tyle co udawało im się dochodzić do Lakers
    2. Pojawienie się Caruso spowodowało dojście Jazzmanow na remis, dopiero gwiazdy znowu odbiły na kilka posiadań
    3. Straty Utah wynikały z bardzo dobrej obrony LAL
    4. Utah nie ma odpowiedzi na matchup LBJ z AD
    I stąd dosyć łatwa wygrana i nie podlegająca dyskusji LAL
    To Suns sobie sami przegrali mecz a nie Denver wygrało, notabene chyba najlepszy mecz wczorajszej nocy. (ale moge być stronniczy bo Suns to moja ukochana drużyna od mnóstwa lat)

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie, żebym był rasista ale obiektywnie patrząc to biali gracze mają w sobie jakby większe Bball IQ, i każda dobra drużyna powinna mieć w składzie jakiegoś dobrego bialasa.
    A Doncic to się zapowiada na mega przekozaka, podaje jak Magic, rzuca jak Harden. Ma 19 lat, wygrał wszystko w Europie i wjechał z buta w NBA.

    (1)
    • Array ( )

      Bo w pojedynku głupiego białasa z głupim czarnuchem częściej wygra czarny – oni są lepsi fizycznie. Biały koszykarz nie może sobie pozwolić na to żeby nie ogarniać taktyki, a nawet musi niedostatki fizycznie nadrabiać sprytem, myśleniem – stąd jak już któremuś uda się dostać do NBA to nie jest debilem. Daj Westbrookowi atletyczność przeciętnego białasa i może szukać szczęścia co najwyżej w PLK 😉

      (12)

Gwiazdy Basketu