fbpx

Na przypale albo wcale #100

18

wi

Bang! No i stało się. Setny odcinek nadszedł równie niespodziewanie jak kac po udanej imprezie. Dzięki, że jesteście z nami, niedługo rubryce stukną też drugie urodziny. Tak, tak, zaczynaliśmy 27.10.2013…  No cóż. Nie ma się co za dużo sobą podniecać, w końcu nie jesteśmy tu po to, żeby wzajemnie lizać się po jajach, tylko robimy swoje i tak już zostanie. Na ile zmieni się rubryka po setnym odcinku, zobaczymy, początkowo planowałem, że 100 epizodów wyczerpie tę formułę i trzeba będzie pomyśleć o czymś innym, ale zaczynam się łamać. No nic, rzućmy okiem na kalendarz, ruszył preseason, kończąc tym samym okres suchy jak kupa żółtych liści.

Dziś 4 października, data, która dopiero czeka na swoje wielkie wydarzenie w kalendarzu NBA. “Wczoraj” ale w 2005 po Malice at the Palace przywrócony w prawach zawodnika został Ron Artest, znany dziś jako Metta World Peace, więc w ciemno obstawiać można, że skończyło się to srogą popijawą. Urodziny obchodzą dzisiaj Derrick Rose i A.C Green. Kto pamięta Iron Mana?

Setka stuknęła, nie bardzo mogę Wam zaproponować jakiś numer do omówienia, kończymy więc z tym punktem programu, na pożegnanie garść ciekawostek dotyczących numeracji zawodników: Gracze NBA mają do swojej dyspozycji aż 110 numerów! Mogą wybierać w przedziale 0-99. Możliwy jest również wybór podwójnego zera, lub (teoretycznie) numeru z pierwszej dziesiątki poprzedzonego zerem, np. 07.

Numer 69 jest wykluczony z wyboru. Dennis Rodman chciał go kiedyś wybrać, ale Stern mu nie pozwolił. W historii NBA Tylko trzy numery z pierwszej dziesiątki wybierano w formie z zerem na początku. 03 (trzech graczy), 07 (jeden gracz) i 09 (jeden zawodnik). Wszyscy, którzy się na to zdecydowali, grali w Rochester Royals (dziś Sacramento Kings). Podwójne zero jest mniej popularne od pojedynczego. 00 wybrało do tej pory 26 zawodników, a 0 nosiło na koszulkach 51 graczy. Najczęściej wybieranym numerem jest 12. Jersey z dwunastką nosiło już 349 graczy. Jeśli jakiś zawodnik NBA chciałby być oryginalny, powinien wybrać któryś z tych numerów: 58, 59, 63, 64, 74, 75, 78, 79, 80, 81, 82, 87, 95, 97. Jeszcze nikt  w NBA nie grał z żadnym z nich.

-> eksperci wyliczają, że najlepszym numerem w historii (na podstawie sumy wskaźników Win Share) jest #33 noszony między innymi przez Jabbara, Birda i Ewinga.

-> w pierwszej piątce tego zestawienia znalazły się również numery 10, 32, 24 i 21.

-> numer Michaela Jordana, czyli #23 ma w tym zestawieniu miejsce czternaste.

-> najgorszym numerem według wskaźnika WS jest 61. Grali z nim Dave Piontek i Bevo Nordmann, o których nigdy nie słyszeliśmy. Tradycją już jest, że najbardziej pokręcone numery miewali gracze Cincinnati Royals (to ci goście od numerów 03, 07 itd.). Tak jest również w tym przypadku, Piontek i Nordman reprezentowali barwy Cincinnati.

-> Najwięcej zastrzeżonych numerów ma drużyna Boston Celtics. Pod sufitem TD Garden powiewa 21 bannerów upamiętniających osoby związane z tą organizacją.

bo

-> Orlando Magic są jedyną drużyną, która posiadając zastrzeżony numer nie zastrzegła go dla zawodnika. Numer 6 Magic zastrzegli w hołdzie swoim fanom, których uznają za “szóstego zawodnika” na boisku

-> Michael Jordan jest jedynym zawodnikiem, którego numer został zastrzeżony przez klub, w którym nigdy nie grał. 23 na pamiątkę Jordana zastrzegli Miami Heat.

-> Dr. J i Kareem Abdul Jabbar mogą pochwalić się swoimi numerami zastrzeżonymi w dwóch klubach. Erwing w Nets i Philadelphii, Jabbar w Lakers i Milwaukee.

A oto jak wyglądał sezon 1999/2000:

Champion: Los Angeles Lakers
Most Valuable Player: Shaquille O’Neal
Rookie of the Year: Elton Brand, Steve Francis
Defensive Player of the Year: Alonzo Mourning*
Most Improved Player: Jalen Rose
Sixth Man of the Year: Rodney Rogers

król strzelców: Shaquille O’Neal (29.7)
zbiórki: Dikembe Mutombo (14.1)
asysty: Jason Kidd (10.1)
All-NBA 1st Team: Tim Duncan, Kevin Garnett, Jason Kidd, Shaquille O’Neal, Gary Payton
All-NBA 2nd Team: Kobe Bryant, Grant Hill, Allen Iverson, Karl Malone, Alonzo Mourning
All-NBA 3rd Team: Vince Carter, Eddie Jones, Stephon Marbury, David Robinson, Chris Webber

Dobra, lecimy z koksem, bo już się trochę przydługi zrobił ten wstęp:

#Up high, down hard

Polską ktoś ogląda? Ponitka tydzień temu:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

18 comments

  1. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    PATRON
    Odpowiedz

    Gadom, zgadzam się z tobą w 100%. Też dzisiaj doszedłem do wniosku, że za jakiś czas już pewnie prawie każdy klub będzie miał alternatywny parkiet. Dla fanów(szczególnie dla tych, którzy chodzą na Większość meczy lub chociaż regularnie ooglądają w tv) to zawsze spora gratka zobaczyć przez jakiś czas inny parkiet. Bucks za to przejdą do historii jako Ci, którzy zrobili to pierwsi, zawsze coś 🙂 w ogóle coś czuję, że fajnie się ich będzie oglądało w tym sezonie.

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    ”Nie ma się co za dużo sobą podniecać, w końcu nie jesteśmy tu po to, żeby wzajemnie lizać się po jajach” zasob slow niektorych autorow tej strony jest czyba nizszy niz poziom wiedzy prezentowany przez gimnazjalistow… strona fajna, prowadzona z pomyslem ale nie robcie z czytelnikow bandy idiotow poprzez uzywanie nawet nie kolokwialnych wyrazem! Banda lysych karkow potrafi sie lepiej wyslowic wiec droga redakcjo poprawcie swoje slownictwo!

    (-20)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe buniuk99
    Odpowiedz

    Jeszcze niedawno ogłaszaliście że za niedługo będzie dostępna mobilna wersja waszego serwisu. Jest jakiś ruch w tym temacie?

    (0)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe anfernee
    Odpowiedz

    Wybrałbym #97. Wtedy obejrzałem Space Jam i się zakochałem. Kocham do dziś.
    *BananCHI tutaj zapewne będziesz mógł obejrzeć: firstrows.eu/basketball

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    te stroje BUCKS omg po prostu megaaaaaa.

    A ten dziennikarz jest niezły. Tu gada ze pojdzie do LAL a następnie ze słyszał ze przejdzie do LAL, miami, NY. Takie tam trzymanie sie prawdy:D

    (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Smith to straszny pajac, mam wrażenie że swoją pozycję zbudował tylko na nadmiernie kwiecistym jęZyku..A taka wyliczanka ze poda 4 kluby, też mi spec..równie dobrze przy każdej llotce transferowej można podać największe miasta-rynki w USA i dorzucić rodzinne dane zawodnika-czy też będę specem? Ja interesuje się NBA od 94.roku to też nogę mówić zawodnikom co zrobią za rok?

    (1)

Gwiazdy Basketu