NBA: na przypale albo wcale #211

62

Siema, świrusy! Vince Carter chce, żeby Toronto zastrzegło jego numer. Pewnie, kto by nie chciał, Vince mówi tak:

Jasne, że bym chciał. Każdy o tym marzy. To tam się wszystko zaczęło, były już rozmowy na ten temat. Ludzie też o tym mówią i jestem za to wdzięczny. Póki co, staram się jednak o tym nie myśleć, bo przecież wciąż jestem jeszcze w lidze. Ale koniec końców, każdy chce, żeby jego jersey wisiał gdzieś pod kopułą. Obym i ja dostał tę możliwość. [Vince]

Faktycznie, dużo się o tym mówiło ostatnio w sieci. Moja pierwsza reakcja była bardzo entuzjastyczna, przecież to Vince! Ale im więcej się nad tym zastanawiałem, tym bardziej stawiałem się w roli „adwokata diabła”, czyli w tym wypadku osób, które są takiemu zastrzeżeniu przeciwne. Wiadomo, zastrzeżenie numeru to coś bardzo niewymiernego i nie ma jakichś ogólnych przesłanek, kryteriów do spełnienia itd. Nie trzeba nawet grać w danym klubie, żeby zastrzeżono tam twój numer (vide #23 zastrzeżone dla Jordana w Miami), ba! Nie trzeba nawet być zawodnikiem (#6 w Orlando zastrzeżone dla kibiców). No dobra, to co trzeba? No… w sumie do końca nie wiadomo.

Half Man Half Amazing

Proponuję, żebyśmy na chwilę zapomnieli, że to Vince Carter. Skupmy się tylko na tym co zrobił, a nie jak to zrobił. Air Canada spędził w Toronto 7 sezonów, podczas których rozegrał 403 mecze, tylko dwukrotnie nie wyszedł w pierwszej piątce zespołu. Jego staty z kadencji w Raptors to 23.4 ppg, 5.2 rpg, 3.9 apg. Notował w tym czasie blisko 44% z gry i 78% z osobistych. (wszystkie wymienione statystyki przebił w New Jersey). Z Raptors trzykrotnie awansował do playoffs, raz awansując do drugiej rundy. Sześciokrotnie był wybierany w tym czasie do ASG, dwa razy do All-NBA Teams. Jako debiutant zdobył nagrodę ROTY. No i najważniejsze pytanie: zastrzec? Dajcie znać, co sądzicie. Toronto nie ma jeszcze żadnych zastrzeżonych numerów pod kopułą i chyba trochę ich to ciśnie. Ale czy zastrzeżenie numeru Cartera to nie będą podwójne standardy? Czy zawodnik z takimi osiągnięciami mógłby liczyć na zastrzeżenie numeru w Los Angeles lub Bostonie? A skoro Carter, to może i Bosh (w Miami już jest), De-Rozan i Lowry?

Na koniec kilka przykładów graczy, których numery nie są zastrzeżone: Kevin Garnett (nigdzie), Dennis Rodman (zastrzeżony w Detroit, ale nie w Bulls), Penny Hardaway, Shaq O’Neal (w Lakers i Miami tak, Orlando zastrzegło tylko symboliczną #6 dla kibiców), Tracy McGrady. Z drugiej strony, zastrzeżone numery posiadają chociażby Zach Randolph i Tony Allen (data do ogłoszenia), Zydrunas Ilgauskas.

Dobra, sprawdźmy co tam w kalendarium, dziś 12 listopada:

2008: Dwight Howard zablokował 10 rzutów w meczu Orlando z OKC, 20 lat wcześniej, tego samego dnia, podobnego wyczynu dokonał Manute Bol.

2006: LMA zadebiutował w barwach Blazers

Urodziny obchodzi dzisiaj Russell Westbrook, najlepszego!

Fakty tygodnia

# Lonzo Ball zdobył najmłodsze triple double w historii, więcej o tym za moment.

# LiAngelo Ball kradnie w Chinach. To bieda czy charakter, jak myślicie? Gość ma np. takie Ferrari i kradnie okulary przeciwsłoneczne…

# A oto najlepsza piątka rzucających obrońców według Kevina Garnetta:

Klay

Harden

CJ

Beal

Jimmy Butler

A Wy, kogo macie na swojej liście? Dobra, lecim:

#Pechowy Eric Bledsoe

Kulturysta Eryk ma jakiegoś pecha do Lonzo Balla. Jeszcze w PHO młody Ball rzucił mu rekord kariery (29 pts.). Następnie Bledsoe poskarżył się na sytuację w klubie, za co dostał grzywnę i wyleciał (zgodnie z życzeniem) do Bucks. Tam w drugim spotkaniu dopadł go Lonzo i… trzepnął mu historyczne triple double, na które Eric odpowiedział linijką 4/2/1, trafiając 2/6 z gry (to i tak lepiej niż skuteczność Lonzo w tym sezonie). Na pocieszenie ma już drugie W barwach Bucks.

#Król Julian

Julian Newman ma 16 lat i kozioł niski jak zawieszenie w calibrze. Zresztą, obczajcie typa, będzie coś z tego? Rzucił 8 trójek, ale jego drużyna przegrała różnicą 21 pkt. Za samo to bym go widział co najmniej w PHO, a może nawet w OKC.

#Równi i równiejsi

LeBron zrównał się z Jordanem pod względem ilości meczów.

Na to, by wyjaśnić dlaczego The King jest lepszym koszykarzem niż His Airness, Cris Carter potrzebował 79 sekund (początek 1:30). Tylko się nie pozabijajcie w komentarzach…

#Prosta rada

Co muszą zrobić Sixers, zdaniem coacha Kerra? No jak myślicie? Tylko to jedno i będzie dobrze!

#Saturday Night Live

Macie już dość familii Ballów? To zróbcie wyjątek dla tego gościa. LaVar ma godnego parodystę…

#Do cyrku z nim!

Stephen Curry po prostu jest sobą… Tylko do jakiego piłkarza go porównać, hhe.

#Rzut sędziowski

Rzucić piłkę w ten sposób to nie jest taka prosta sprawa, próbowaliście? Niemniej, Enes Kanter nie mógł się nadziwić sędziemu…

#Long, long time ago…

Lonzo Ball jest często porównywany do Jasona Kidda i patrząc na statystyki można te porównania zrozumieć.

A jak pod względem samej gry? By odpowiedzieć na to pytanie, w retro-kąciku naszej cotygodniowej rubryki przypominamy dziś Jasona i jego top:

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

62 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem kto jest lepszy ale patrząc czysto teoretycznie i łącząc z asystami ilość zdobytych pkt LeBron ma ich więcej. Przy założeniu że asysta = 2 pkt wychodzi że LeBron wypracował 669 pkt więcej. Jest to jednak czysto matematyczne podejście.
    Oprócz tego myśle że jest to pytanie na które nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Jedni będą mówili że LBJ inni że MJ. Jedno jest pewne w swoim czasie ,indywidualnie, każdy z nich był najlepszy.

    (48)
    • Array ( )

      Ale to jest troche niepoprawne rozumowanie, z statystyk nie wyciagniesz ile Jordan dawal swoim ustawieniem sie i swiadomoscia, ze w kazdym momencie musi byc podwajany, LeBron inne statystyki niz ptk bedzie mial lepsze bo wszedzie gdzie sie nie pojawil zaprowadzal swoj porzadek i wszystko dyktowal, natomiast Jordan mimo wszystko cos dzielil z Pippenem, poza tym gra byla wtedy inna.
      I dlaczego panowie w tej rozmowie nie uwzglednili jednej, moim zdaniem najwiekszej roznicy miedzy nimi? Obrona. I nie mam tutaj na myśli jednego efektywnego bloku o tablice ktory w rozlozeniu na caly mecz nic nie da, ale o konsekwetnym nękaniu przeciwnika jak to robil Jordan. Poza tym ostatnie finały z Utah, kto mialby taką psyche. zeby opanowac lapy w taki sposob zeby malone’owi tę piłę wybić.

      (13)
    • Array ( )

      @2night
      A kogo nękał Jordan w obronie? Bo jak oglądałem byki to zawsze Pippen przejmował krycie najlepszego przeciwnika.

      (5)
    • Array ( )

      Michael vs LeBron

      M: 41011 vs 41688
      P: 32292 vs 29105
      FG: 12192 (49,7) vs 10548 (50,2)
      3P: 581 (32,7) vs 1483 (34,2)
      FT: 7327 (83,5) vs 6526 (74,0)
      R: 6672 vs 7788
      A: 5633 vs 7561
      S: 2514 vs 1765
      B 893 vs 830

      @Maska, 2 punkty dla LeBron’a za asystę to bardzo krzywdzące. On i Harden mają bardzo dużo asyst na 3 punkty.

      (3)
    • Array ( )

      @Forto… MJ też bronił (DPotY za friko mu nie dali).

      Co nie zmienia faktu, że gdyby LeBron w 2-3 roku kariery dostał takiego Leonard’a to jego kariera byłaby o wiele, wiele, wiele, wiele łatwiejsza.

      (3)
    • Array ( )

      To że Pippen był lepszym obrońcą, nie oznacza że Jordan był słabym. Co do obtony Lebrona, stoi ona teraz na żenującym poziomie. Nie widzi, stoi, odpuszcza krycie. Oczywiście to Lebron, więc nie mówi się głośno o tym, ale każdy kto ogląda mecze to zauważy.
      I teraz pytanie, czy Lebron oszczędza się w tak bardzo chamski sposób, czy niestety już zaczął się proces starzenia? Obawiam się że to drugie,

      (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten Newman to jest jakaś pomyłka. Duże kanały na yt strasznie go „hajpują”. Uważa się za kogoś niesamowitego, zapatrzony w siebie mały gnojek. Poza w miarę szybkim wejściem niczego specjalnego nie posiada. Widziałem filmik jak na jednym meczu, dość skromny chłopak wytarł nim podłogę i o nim jakoś nie gada połowa USA. Wszystko się zaczęło kilka lat temu serią, gdzie Julian wykonywał „mega super treningi” i ten hype się w chorym tempie nakręcił…

    (29)
    • Array ( )

      Masz dużo racji. Dwa elementy sprawią, że ten chłopaczyna NIE MA SZANS, nawet najmniejszych na grę w NBA. Po pierwsze gra w beznadziejnej drużynie – nawet w rankingu stanowym to jest okręgówka. Po drugie, właściciele klubów (także akademickich drużyn z top) nie znoszą tych mixtape’ów i zarzucania internetów meczami. Nikt na niego nie będzie zwracał większej uwagi.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Zastrzec numer VC? No pewnie że tak! Ten facet zmienił koszykówkę, zmienił NBA, zmienił Toronto, zaraził basketem miliony ludzi na całym globie (wielu graczy NBA gra w NBA właśnie dzięki jego inspiracji). Statystyki to jedno, kontuzje to drugie, ale wpływ jaki dokonał jest niezwykły. W przyszłym roku kupuję bilet żeby jechać na jego mecz, bo być może jest to jego ostatni sezon. Pozdrawiam wszystkich fanów VC!

    (84)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Vincea zastrzezyc.
    Ten Newman to nic specjalnego IMO na yt jest pełno lepszych w jego wieku.
    MJ>LBJ i moim zdaniem znaku tej nierówności nie da się już odwrócić.

    Nie było mi dane oglądać JK w latach świetności, ale ten Ball mi od zawsze nie podchodzil i nawet jak w tym drugim meczu ligi letniej zagrał superowo to jakos to nie czułem. Wydaje mi się być taki pozbawiony sportowej złości I powolny. (Antetokounmpo ma jeszcze większe gabaryty A się rusza ze 3x szybciej ) O rzucie nie wspominając

    (2)
    • Array ( )

      No ziomek, co innego prywatnie oglądac mecze Kidda i Jordana. Obejrzeć Jordana to było zadanie domowe dla każdego fana NBA.

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Tu nie ma co dyskutować. Spytasz każdego, z jakim zawodnikiem w pierwszej kolejności kojarzy się Toronto w swojej historii – 9 na 10 wymieni Vince’a. Proste

    (26)
  6. Array ( )
    mam konto, ale sie nie zalogowalem teraz 12 Listopad, 2017 at 21:52
    Odpowiedz

    @Maska oczywiście, że sie nie dowiemy, ale młody byłem jak królował Jordan. Subiektywnie, jest lepszy. Przyjemniejszy dla oka i wspomnien.

    Przejze jak reszta statsów. STL na pewno Jordan, ale REB i BLK. Ciekawe.

    (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Maska13

      Niestety ja byłem za młody. Wiem że jest wielki i z czystej historii powiedziałbym że jest lepszy bo jednak na Jordanie hype na basket bardzo podskoczył. No też ciekawe jak pozostałe rubryki wyglądają

      (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawa sprawa z Carterem. Szkoda, że nie zdecydował się na powrót do Toronto np w tym sezonie (inna sprawa, że nie wiem czy byla taka możliwość), wtedy zapewne byłoby łatwiej włodarzom klubu podjąć taką decyzję. W mojej opinii nie zdecyduja się na ten krok. W tej całej dyskusji ważne jest też zdanie kibiców a z tego co pamiętam VC nie może narzekać na zbyt wiele przyjaznych gestów podczas wizyt w Toronto. Szkoda, mógł osiągnąć więcej z tym zespołem.

    (0)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe BLC

      z tego co czytałem, szykują mu jednodniowy kontrakt na zakończenie, jak chociażby Pierce’owi w Bostonie.

      (12)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jordan ma 6 pierścieni lebronka 3 i 5 w plecy i o czym tu dyskutować??????????????Trzeba być debilem że by nie wiedzieć kto jeat lepszy.

    (-21)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Porównywanie statystyk jest niekorzystne dla zawodników grających w latach 90, gra była dużo bardziej twarda, obrona na znacznie wyższym poziome i nie premiowano ofensywy tak jak teraz. Chyba Phil Jackson powiedział, że przy dzisiejszych zasadach Jordan waliłby po 100 pkt w meczu, oczywiście przesadzone ale miałby znacznie więcej niż miał. Istotne też jest to, że dla organizacji NBA im nowszy i częstszy GOAT tym więcej hajsu więc promowanie LBJ ponad MJ ma uzasadnienie finansowe.

    (16)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Powinni zastrzec #15 Vinca 🙂 tak jak piszą wyżej: mówisz Toronto Raptors myślisz Carter 🙂 przynajmniej Ci fani koło 30stki i w górę 🙂 ja zaczęłam oglądać NBA właśnie przez Cartera 🙂 gdy na TVN leciało jeszcze NBA Action 🙂

    (15)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Powinni zastrzec numer Vince’a z powodu jednego powodu…

    Jaki los podzieliłby klub z Toronto, gdyby nie otrzymali Vince’a Cartera w drafcie tylko Vancouver Grizzlies? 😉

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozumiem, że w Bostonie to niedługo numerów zabraknie dla graczy tyle zastrzegli już, ale Garnett nie zastrzeżony w Minnesotta??? OMG

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Sama dyskusja kto jest lepszy jest absurdalna. To jak zastanawiać się czy lepsze jest Lamborghini Aventador czy Vieśwagen Passat.

    (-6)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam bekę z ludzi, którzy minusują komentarze, w których użytkownicy piszą, że Jordan jest lepszy od produktu marketingowego NBA jakim jest LBJ 😂 Gdyby nie Jordan to większość z nas nigdy by się nie zainteresowała tym sportem. Wystarczy zerknąć na lata 90 wstecz. Zainteresowanie koszykówką było na tym samym poziomie co teraz w Polsce. Żadne. Była nie dawno sonda kto wygrał dawny beef między raperem z Poznania i z Warszawy. Według ankiety wygrał ten z Warszawy, a pamiętam gdy ten beef miał miejsce i za stwierdzenie, że ten z Warszawy jest lepszy można było dostać w mordę 😂 w skrócie, zmiana pokolenia, ci dla których Jordan jest Bogiem tego sportu poprostu przestali się udzielać bo mają rodziny i inne lepsze rzeczy do roboty niż kłócenie się z dziećmi które jedyne co wiedzą o His Airness to, to że był 🙂

    (13)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Mowienie ktos jest lepszy MJ czy LBJ jest bez sensu i niepotrzebnie. Mam 25 lat uwielbiam koszykówkę choć interesuje sie nią dopiero od paru lat. Gdy zaczęła sie moja przygoda z basketem to dla mnie najlepszymi graczami byli KG ,PP, Ray Allen. To byly moje początki, zagłebiając sie dalej w nba poznawamel innych graczy takich jak np. AI ( mój bóg) LBJ, Tony Parker, Rondo i wielu innych dlugo by wymieniac. Do sedna sprawy. Porównywanie graczy ktory jest lepszy jest idiotyczne, każdy jest znakomity w tym co robi bez tych ludzi nie byłoby widowiska a o to wlasnie chodzi. Tak jestem fanem Lebrona. Ale zarówno fanem Jordana, Kobiego, Shaqa o wielu wielu innych. Cale nba jest wspaniale nie zapomnijcie o tym!! Peace!!

    (5)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktos kto nie wezmie odpowiedzielnosci za zespół w ostatnich minutach i ktos kto przegrał 4 finały nigdy nie będzie nazywany najlepszym.

    (6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem Jordana, oglądam Jamesa. LBJ to bardziej Magic Johnson, charyzmatyczny team player, pozbawiony jednak genu dominacji. Jedyny porównywalny z MJ to Kobe. Ten sam killer instinct. LBJ wielkim koszykarzem jest, ale to Jordan pozostaje bogiem i niedoscignionym wzorem. 198 cm wzrostu a zamiatał czarnuchami parkiet. The best there ever was. The best there ever will be.

    (9)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Finał NBA 7 mecz, 5 sekund do końca, Twoja drużyna przegrywa 1 pkt, kogo wyznaczasz do wykonania rzutu na zwycięstwo??? MJ zdecydowanie jak dla mnie.

    (12)
    • Array ( )

      Anonim Lebrona zeby podał bo chce mieć triple double a ma strate jak w meczu z GSW.

      (2)
    • Array ( )

      Ja bym wybrał Larrego Bird’a… zawsze i wszędzie. MJ moógłby nie trafić za 3 punkty, gdyby to było konieczne, a Legenda tak.
      Poza tym oznacza to, że MJ jest przydatny w 5 ostatnich sekundach, jak jest równy stan gry, a LeBron przez 47min i 55 sekund? xD

      (-2)
    • Array ( )
      Wacław ze Szczecina 13 Listopad, 2017 at 09:53

      Michael Jordan nigdy nie grał w Game7 w finałach… co oznacza, że nigdy nie zmierzył się z najwyższą możliwą presją (cały rok ciężkiej pracy sprowadzony do 48 minut). LeBron grał 2 razy => oba wygrał, jako MVP.

      (-11)
    • Array ( )

      @Anonims, LeBron ma około 35 meczów, w których brakowało mu 1 zbiórki lub asysty do TD… więc oskarżanie go o „triple double whore” jest wybitnie nie na miejscu…

      (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja pierdziele… nie ma to jak pokazać na screenie punkty, a potem punkty na mecz… tylko aby pokazać, że Jordan jest lepszy… ehh… #kult

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Problem jest taki ze Jorand zrobił dla koszykówki coś niewyobrażalnego. Jordan zbudował kulturę kosza. I nawet nie patrząc na lebrona… Bedzie w nba ktoś lepszy od mj to i tak decyzja będzie trudna ponieważ dla wielu jordan=kosz

    (2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Kto jest/był lepszy? Nie wiem. To, że LBJ może i lepiej zbiera, czy podaje nie ma większego znaczenia. Bo do tych rzeczy można mieć innych zawodników w drużynie. I tak gdybym miał wybierać to bym wziął.. Mateusza Ponitkę. Hehehe

    (0)
  22. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe kmn
    PATRON
    Odpowiedz

    6 wizyt w finałach = 6 pierścieni = 6 finals mvp.
    to najważniejszy argument.
    zasiadł na tronie i do końca z niego nie zszedł.
    nikt go nie pokonał od chwili gdy założył pierwszy pierścień,nie liczę oczywiście magic z 1995 z wiadomych przyczyn.
    majk rządził twardą ręką,ale każdy jakimś dziwnym trafem chciał grać „pod” nim.
    bronek nie potrafił wykrzesać ze swoich podopiecznych mistrzowskiej woli walki po czym spierdolił do miami.
    wiem wiem,asów miał paru niezłych,ale jordan za czasów pierwszej dynastii pogrywał z takimi kolesiami jak: wilk perdue… stejsi king… bolek cartwright… scott williams…
    ucieczka mojej ocenie przekreśla go ostatecznie w porównywaniu do majka.
    do tego samozwańczy król i „przeniesienie swych talentów” (dziecinada).
    poza tym 5 przegranych finałów (na razie 5) to dowód na bezsilność w kluczowym momencie sezonu.
    jordan zaliczył dwa triple !! jeszcze raz: DWA TRIPLE !!
    byłem tam (znaczy przed telewizorem,ale na lajfa a nie po latach z jutuba) i mogę z czystym sumieniem napisać,że do majkela nikt nie ma podjazdu, a już w ogóle lebron z całym szacunkiem do jego postaci i dokonań. już prędzej porównałbym go do pippena,ale to już opowiastka na inny czas.

    podsumowując, lebron to postać wybitna, parowóz, taran, pendolino,ale do majka… nie będę się powtarzał.
    a może najzwyczajniej nie trafił na swojego zen mastera?
    nie sądzicie?
    a jeśli tak,to na pewno w dużej mierze ze swojej winy, tzn przeświadczeniu,że sam poustawia wszystkich i woli na ławce marionetkę…

    (3)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja zwykle z opiniami szedłem pod prąd, jak wszyscy lubią jakiś zespół czy zawodnika to ja nie, jednak w kwestii GOAT wytypowałbym Michaela. Z jednego powodu: 6x finał NBA, 6x mistrz, 6x MVP Finałów. Lebron jest wielki, ale finały 3/8…

    (1)