centered image

NBA: na przypale albo wcale #248

46

Siema świrusy! Lubicie stand upy? Pewnie, że lubicie, kto się nie lubi pośmiać. Zanim polscy standuperzy szturmem wzięli rodzimego youtube’a, tego typu rozrywka zdobywała w Polsce kolejne rzesze zwolenników za sprawą filmików takich gości jak George Carlin, Louis C.K i inni. I właśnie o Louisa mi się rozchodzi. Miał taki skecz „Of course… but maybe..?” Mam go tutaj:

W tym filmiku C.K opisuje pewne zjawisko, dla którego ciężko mi znaleźć właściwą nazwę. Ambiwalencja? Chyba tak. Chodzi o pewne podejście, o poglądy, z którymi ogół ludzi powszechnie się zgadza, a jednak w głębi duszy kiełkuje im pewna niewypowiedziana wątpliwość co do ich słuszności, na zasadzie:

– Ze względu na alergików wszędzie powinny być informacje o tym co zawierają poszczególne produkty, no i leki w zasięgu ręki. Żeby żadne dziecko nie ucierpiało. Oczywiście, oczywiście…
– Ale może…?
– Może jeśli jesteś w stanie zginąć po połknięciu orzecha, to jednak śmierć ci pisana?

Sami rozumiecie. Taką reakcję wywołały u mnie ostatnie ruchy na rynku transferowym, zwłaszcza po tym, jak swoją opinię co do transferu DeRozana wyraził hokeista NHL, twardo stąpający po ziemi chłop, Milan Lucić. No bo wiecie, z jednej strony… Toronto paskudnie potraktowali DeRozana. Oczywiście, oczywiście. But maybe..?

Jęczy jak mała suka, bo organizacja posłała go do San Antonio za Kawhi Leonarda, zdrowego Top-5 ligi, spokojnie. Ogarnij się człowieku, nie jedziesz do pieprzonego Cleveland! Będziesz grać w SAS, zespole, który walczy o najwyższe cele praktycznie co sezon. Trenować będzie cię Bill Belichick koszykówki, a tobie się wydaje, że ktoś cię w ten sposób znieważył? Daj spokój, dalej wyciągasz 30 baniek rocznie i to w Teksasie, gdzie nie ma podatku stanowego. A daj spokój, nikt cię nie żałuje…

No powiedzcie sami, są chyba gorsze dramaty w życiu niż bycie 28-letnim multimilionerem, nie? No i właśnie, milionerem. Osobiście uważam, że koszykarze powinni zarabiać tyle, ile zarabiają, bo wyznaję zasadę, że wszystko jest warte tyle, ile ktoś chce za to zapłacić. Jeśli „obraz” będący czarną paćką na białym tle ktoś wycenia na sto baniek, niech będzie sto baniek. Jeśli danie jakiegoś szefa kuchni ktoś szacuje na kilka tysięcy za porcję, niech będzie! Gdyby ktoś na tyle wycenił ruskie mojej/Twojej babci (dla mnie są tyle warte, pychota), to niech babcia skasuje go na tłusty kwit i na zdrowie! Oczywiście, oczywiście…

ale

może…

Może gdyby koszykarze zarabiali przykładowo na rookie kontrakcie średnią krajową, to nie byliby tak oderwani od rzeczywistości? Może wtedy taki Kawhi Leonard nie chowałby się po nowojorskim hotelu przed delegacją z San Antonio? Może przestałby w końcu zachowywać się jak panienka i chociaż pojechał na camp Team USA? Zobaczcie na fotografię, widzicie puste miejsce obok Popovicha? To miejsce Kawhiego. Smutno to wygląda.

Dziś 29 lipca, urodziny obchodzi Pero Antić, do niedawna zawodnik Atlanta Hawks. Kaca po imprezie leczą natomiast Manu Ginóbili i Frank Ntilikina, którzy świętowali wczoraj.

Fakty tygodnia:

-> Vince Carter jest jedynym w historii NBA zawodnikiem, który ma na liczniku minimum 20 sezonów i pozostaje bez pierścienia.

-> Oto lista zawodników, z największą liczbą przestrzelonych layupów w zeszłym sezonie:

  • Russell Westbrook 264
  • Andre Drummond 236
  • Giannis Antetokounmpo 209
  • Damian Lillard 201
  • Dennis Schroder 190
  • Donovan Mitchell 187
  • LeBron James 187
  • James Harden 185
  • Tyreke Evans 182

-> trzy tygodnie, tyle potrzebował JR Smith na to, by ogarnąć co się stało i na twitterze pożegnać LeBrona Jamesa po jego przejściu do LAL. Napisał:

Thanks bro @kingjames

Dobra, lecim!

#Dear little girl…

Promo WNBA All-Star Game. Wiem, że często tu sobie żartujemy na różne tematy i w ogóle traktujemy WNBA trochę z buta, ale powiem Wam, że jako ojca małej dziewczynki, mnie to video trochę wzruszyło, tak troszeczkę;)

#L.A.K.E.R.S

Dobra, GDZIE JEST PHOEBE!?

#Nowa bryka

Trae Young ma nowe auto, jak Wam się widzi? To jego pierwsza fura, Audi R8, nieźle. A Wy, z jakiej półki zaczynaliście? Ja tam klasycznie, od używanego nastoletniego niemca z komisu. Igła stan! hehe.

#Wade familia

Niedawny mix Jamesów pamiętacie? Ktoś zrobił to samo z rodziną Wade. Aż się prosi o jakiś dodatek do nowej wersji NBA 2k…

#DPOY

Gregg Popovich broni przeciw zawodnikom Team USA na treningu kadry. Wyłączył z gry samego Oladipo!

#W ryj dać mogę dać!

Marcus Morris się nie patyczkuje, ostra odpowiedź dla fana, krótka piłka:

Swoją drogą, bliższa mi jest raczej postawa Dirka Nowitzkiego, który ostatnio radził Durantowi nie brać udziału w twitterowych pyskówkach i olać sprawę. „W social media trzeba brać samego siebie z przymrużeniem oka”- mówi Dirk.

#Big Bernard…

Vintage Shaq w SNL, można się pośmiać, kto z Was tez spotyka(ł) się z rodzicielskim komitetem powitalnym przy późnych powrotach na chatę?:

#Melo

Akcje Rockets spadły po tym, jak dołączył do nich Melo i powiedział, że nie będzie grać z ławki. Tego nie pochwalam, ale mam też wrażenie, że (choć nigdy nie byłem jego fanem) trochę się gościa lekceważy. Te czasy, gdy żaden obrońca nie chciał mieć go naprzeciw nie były przecież aż tak dawno…

#Long long time ago

Dopiero co, 27 lipca, minęła rocznica śmierci Reggiego Lewisa. Zawodnik Celtów, który zmarł na parkiecie podczas treningu z powodu niewydolności serca. All-Star kalibru 20/5/5, szybki na półdystansie. Chętnych poczytać więcej zapraszam do lektury:

/www.gwiazdybasketu.pl/tragedie-NBA/

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

46 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Słuchajcie jak ten xxx się przeprowadzi do skośnych to stracę do niego resztki szacunku! które sobie u mnie odrobił wracając do Miami 🙂 ŁEJD NIE RÓB TEGO xxx

    (-10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    „No powiedzcie sami, są chyba gorsze dramaty w życiu niż bycie 28-letnim multimilionerem, nie? No i właśnie, milionerem. Osobiście uważam, że koszykarze powinni zarabiać tyle, ile zarabiają, bo wyznaję zasadę, że wszystko jest warte tyle, ile ktoś chce za to zapłacić. Jeśli „obraz” będący czarną paćką na białym tle ktoś wycenia na sto baniek, niech będzie sto baniek. Jeśli danie jakiegoś szefa kuchni ktoś szacuje na kilka tysięcy za porcję, niech będzie! Gdyby ktoś na tyle wycenił ruskie mojej/Twojej babci (dla mnie są tyle warte, pychota), to niech babcia skasuje go na tłusty kwit i na zdrowie! Oczywiście, oczywiście…”

    a ja z kolej jestem zdania że o zarobkach powinna decydować tzw „wartość dodana” i zawody ważne ze społecznego punktu widzenia…lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, policjanci, strażacy etc powinni opływać w luksusie a sportowcy, youtuberzy, vlogerzy i inne małpy cyrkowe powinny zarabiać „tak sobie”…

    (0)
    • Array ( )

      Nieporównywalnie trudniej jest zostać sportowcem na milionowych kontraktach, niż policjantem czy pielęgniarką…

      (28)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do wypowiedzi Lucica- jeśli derozan grał w toronto przez lata, byl przez ostatnie kilka sezonow twarzą klubu i nie został nawet nalezycie poinformowany o transferze z powodów rzekomych „problemów z komunikacją” to czy bedzie zarabiał 30 czy 3 mln sprawy nie zalatwia… nie dla pieniedzy zostaje się zawodowym koszykarzem. został kopniety w dupe, niestety business is business

    (5)
    • Array ( )

      Eee, no to jeśli nie dla pieniędzy oni grają to czemu walczą o każdy mln, mało kto się zgadza na obniżenie pensji, by zwiększyć szanse zespołu na mistrzostwo itd? Jak głównym celem nie jest zarabianie pieniędzy w NBA, to niech grają charytatywnie i dla wiecznej chwały, a nie za tłuste miliony.

      (16)
    • Array ( )

      Magic_mike no wziął 3mln mniej za sezon niż mógł, racja. Ale wcześniej odstąpił od umowy nie wykorzystując opcji zawodnika, bo dostałby jedynie 10 mln, a nie 27 mln – jego prawo,. Tak samo prawo zespołu go wytransferować. Czy to zmienia tezę, że głównym celem zawodowego grania w koszykówkę są pieniądze?

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Co to jest za argument, że są chyba większe dramaty niż bycie 28 letnim multimilionerem? Gość swoją ciężką pracą i setkami wyrzeczeń znalazł się w okolicznościach, które sprawiły, że ma 28 lat i multimilionowy majątek. I w tych właśnie okolicznościach należy spoglądać na jego sytuacja, a ta jest taka, że związał się z klubem, miastem, społecznością. Wykazał się niemałą lojalnością przedłużając kontrakt, bo tak na prawdę mógł sobie wybrać jaki mu się podoba klub. Następnie Raptors wyłożyli na niego kiełbasę i wyjebali do Spurs. Spurs, którzy owszem, mają super trenera i walczą co rok o najwyższe cele. Zobaczymy co będzie za powiedzmy dwa sezony, kiedy Pop odejdzie na emeryturę, a skład mają taki, że będą walczyć o końcowe miejsca premiowane awansem do PO

    (-9)
    • Array ( )

      Taki argument, że idąc do NBA z jednej strony nastawiasz się na wysokie zarobki, sławę itd. z drugiej liczysz się z ryzykiem powyższych sytuacji. Każdy chciałby mieć same pozytywne cechy w pracy, a żeby negatywne nie istniały.

      Przykładowo – dostajesz wysoką pensję, ale liczysz się z tym, że masz stresującą pracę, czasem musisz zasuwać nadgodziny etc, ale decydując się na nią jesteś tego świadomy. Oczywiście możesz sobie znaleźć np. też pracę zdalną, po 3 godziny dziennie, która nie wymaga dużego wysiłku, ale wtedy jednocześnie zaakceptować niską pensję. Każdy zawód/stanowisko/praca ma swoje plusy i swoje minusy i powinno to dotyczyc każdego, bez względu czy jesteś gwiazdą czy zwykłych, ciężko pracującym robotnikiem. Nikt Derozana nie zmusza do grania w kosza czy bycia w NBA, jak mu zasady nie pasują niech zostanie nauczycielem wfu.

      (11)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    >Osobiście uważam, że koszykarze powinni zarabiać tyle, ile zarabiają, bo wyznaję zasadę, że wszystko jest warte tyle, ile ktoś chce za to zapłacić.

    Wiecznie powtarzany frazes. Niestety, świat potrzebuje tak myślących ludzi. Ludzi ulegającym trendom, łatwym w manipulacji, którym wmawia się określony model życia, zakres ich potrzeb i konieczność ciągłej, nieracjonalnej konsumpcji. Świat od zawsze budowany jest na nierównościach gdzie na jednym końcu świata ludzie pracują za 10 dolarów miesięcznie lub umierają z głodu i pragnienia, a na drugim wrzucają zdjęcia w mediach społecznościowych z plikiem banknotów zamiast papieru toaletowego. Dlatego wg mnie te horrendalne zarobki sportowców za kopanie czy odbijanie balonu to porażka.

    (12)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      siema stary
      również nie podzielam opinii o horendalnych zarobkach. zawsze trzeba pamiętać o dzieciakach,którzy często za wzór do naśladowania, biorą sobie sportowca. dużo by pisać, temat rzeka.

      odnośnie pierwszej bryki,to u mnie klasyk mojej młodości, czyli kaszlak rocznik 1988,a dostałem go w 1993 z przebiegiem 19tys !!! czyli prawie nówka… 🙂 pikna sprawa

      (5)
    • Array ( )

      Co za brednie piszesz. Zarabiają tak dużo bo ich praca generuje bardzo duże zyski. Według ciebie pieniądze zarabiane przez przedsiębiorstwa jakimi są kluby powinni dostawać jacyś inni a nie pracownicy tegoż zakładu pracy?

      (-1)
    • Array ( )

      Jak przestaniesz o nich czytać, klikać newsy, oglądać mecze, śledzić wyniki itd. to może będą zarabiać mniej. Zachęć również do tego swoich kolegów i innych fanów sportu. Bo to oni i tacy ludzie jak ty i ja generują ich zyski. Jeszcze tego nie rozumiesz?

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    „Te czasy, gdy żaden obrońca nie chciał mieć go naprzeciw nie były przecież aż tak dawno…”
    Gościu… to było lata świetlne temu.

    (2)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe BLC

      Zalezy od perspektywy. Jak sie sledzi lige od 20+lat i non stop stara sie poszerzac te wiedze nie tylko tym co aktualnie, ale tez w tyl, to 6 lat nie jest Az taka odlegla perspektywa;)

      (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Anonim to nie czytaj – proste, a najlepiej przestań dupić fleki.
    Co do Cartera – jako stary fan VC mam mega MEGA niedosyt. Pierce, Garnett, Nowitzki, Kidd i wielu innych chociaż ten jeden raz zrealizowali marzenie o mistrzostwie. Może w przyszłości jako trener zrealizuje ten cel. Who knows..

    (8)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    No i jak tu ustawić w tym sezonie hate listę?

    Na razie mam kandydatów: Leonard, Melo, LeBro (tradycyjnie), Gonzo Lol, Broda, Curra.
    Czekam jeszcze może Durant coś na Twitterze odwali. A zresztą… co mi szkodzi? Dodaję go do listy.
    Kogo jeszcze proponujecie i jak tu nadać priorytety?

    (4)
    • Array ( )

      Ciekawa lista. Widzę wyraźny odwrót hejtorów od Westbrooka, na rzecz mruka Leonarda. Dodałbym jeszcze Howarda.
      Priorytety? To nba więc wolna amerykanka;)

      (4)
    • Array ( )

      Widzisz… Ja nigdy nie hejtowałem Westbrooka. Lista jest subiektywna a kryteria doboru co mi tam podpadnie.
      Ale kibicowanie na nie jest równie ważne jak to na tak. 🙂
      Najgorzej jak trzeba wybierać gdy trafi się para gdzie obu nie lubisz (np. rockets vs warriors).

      (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    no właśnie, dlaczego walczą o każdy milion a obniżenie wynagrodzenia z 20 mln rocznie na 15 nazywana jest poświęceniem? Nikt nie mówi o graniu charytatywnie, ale pieniądze nie powinny być najważniejsze. A derozan został potraktowany na zasadzie ” zarabiasz 30 mln rocznie wiec zamknij jape i nie narzekaj”. Facet ma żal i moim zdaniem ma prawo do tego

    (1)
    • Array ( )

      Kuzwa… Co On zrobił dla Toronto? PO ciągle w łeb.. Dobry jest. Do pewnego momentu… Przeczytaj co GM miał w temacie do powiedzenia. A miał rację…

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Pod dzisiejszym artykułem o Giannisie znalazło się wielu atakujących autora, który zasugerował, że muskulatura Greka jest sztucznie wyhodowana. Wiecie skąd taki wypływ ludzi niewierzących w koks u Giannisa? Bo gość jest przez czytelników tej strony lubiany. Po prostu. Gdyby w tekście zmieniać nazwisko Greka na Curry, Durant czy Melo, byłaby jazda, ale na zawodników. Podobny casus jak u Leonarda. Dopóki nie został głównym bohaterem telenoweli „Jak mi w tym San Antonio źle” był nietykalny. Ciekawe co by się działo gdyby Giannis stwierdził, że w Bucks nic nie wygra i pomyśli o transferze do Lakers, Celtics czy innych Warriors. Czy dalej byłby tym fajnym kolesiem z, Wisconsin?

    (6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziwi mnie, że ludzie wypominają wysokie zarobki sportowcom, ale aktorom czy piosenkarzom już nie. Jak jest różnica między tym, że Lebron dostanie 30 mln od Lakers, Ronaldo od Juve, DiCaprio za zagranie w filmie, a Ed Sheeran za płytę? Drodzy Państwo, nie wiem czy wiecie, ale sportowcy, aktorzy czy piosenkarze zarabiają tyle dzięki nam. Kupujemy bilety do kina, płyty czy league passa. Koszulkę ulubionego klubu czy zespołu muzycznego. Nie chodźmy do kina, nie oglądamy meczów i nie słuchajmy ulubionej muzyki to ci ludzie nie będą tyle zarabiać. Jeśli zarobki ludzi sportu i szołbiznesu komuś przeszkadzają to niech robi to co napisałem wyżej.
    Inna sprawa jak ludzi może interesować to ile zarabiają inni? Dla mnie niepojęte. Nie wiem ile zarabiają piłkarze Wisły Kraków (mój ulubiony klub) i niespecjalnie mnie to interesuje. Na pewno kilka razy więcej niż ja. I jakoś mnie to nie rusza. Mam gdzieś ile Lewy dostał za reklamę szamponu. Ta kasa,, niestety nie trafi na moje konto więc mnie nie interesuje. Nie interesuje mnie ile zarabia chińczyk szyjący moje gacie, ile mój najlepszy kumpel, ani ile mój sąsiad. Ktoś mądry kiedyś powiedział mi: patrz na siebie, będziesz w niebie. I do tego trzeba się stosować.

    (11)
    • Array ( )

      Po pierwsze to strona o koszykówce i NBA, może dlatego nikt nie wypomina tu zarobków aktorów?
      Po drugie nie chodzi o to że zarabiają za dużo, tylko że przy takich zarobkach mają wielkie żale, a powinni wiedzieć na co się decydowali wchodząc do NBA. Duża kasa, ale też wymagania, oczekiwania, ciężkie treningi, stres i możliwe zmiany klubów. Coś za coś.
      Po trzecie ciężko nie interesować się zarobkami zawodników w kontekście NBA, gdzie jest salary cap, ograniczenia finansowe zespołów, ograniczenia kontraktów, wyjątki MLE, podatki od luxury itd itp, gdzie przez kontrakt jednego zawodnika zespół nie może podpisać innego. Jeżeli jesteś kibicem jakiejś drużyny w NBA to naturalne, że interesują Cię takie sprawy, jeśli lubisz od czasu do czasu odpalić sobie jakiś mecz i pooglądać show to jasne, że nie musi. Tutaj jednak wielkość kontraktów ma diametralnie większe znaczenie niż w piłce nożnej.

      (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Zobaczylem dzis caly twn 17min filmik z meczu lebron jr vs cp3 team gratulacje mistrzostwa dla mlodego lbja ..ale na parkiecie bylo co najmniej 3 lepszych grajkow jak mlody nieujmuje mu dojrzalosci w jego wieku ale nierobmy z niego noenwiem jakkiego goata….

    (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak tak patrzę na te mixy ojciec i syn w jednej drużynie no to myślę fajnie, historyczne osiągnięcie ale z drugiej strony dziwnie byłoby w szatni:
    Kumpel z drużyny: O stary, ta laska z którą wczoraj wyszedłeś z klubu? 10/10. I jak poszło?
    Syn: *patrzy na ojca* nooo, nie no spoko
    Ojciec: *udaje że nie słyszy i wiąże buty*

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciesze sie ze ktos jeszcze jest zdania ze melo jest niedoceniany. Pokazcie kogos lepiej grajacego iso po 1 kozle. Zostalo w nim jeszcze troche koszykowki…

    (1)
    • Array ( )

      Jak to niedoceniany? Gdzieś w OKC pokazał to niedoceniane ISO? O koszykówce to w nim zostało ale tylko wspomnienie.
      Zresztą koszykówka to nie tylko atak ale też (a dla mojego pokolenia to głównie) obrona. A tutaj Pan Pączek stanowi wielką, kosmiczną, afroamerykańską dziurę.
      Bardzo się cieszę, że trafił do Rockets – mam nadzieję, że będzie dużo fochów i parcia na wychodzenie w pierwszej piątce. Mam nadzieję, że trochę im kwasu narobi 🙂

      (4)
    • Array ( )

      Melo wejdzie z ławki, palnie dwie tróje i z podniesiona głową pokiwa mówiąc: „ja z ławki, no way”. A tam Lonzo Gonzo w między czasie cichaczem wrzuci dwa lay upy bez obrony :))

      (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Sportowcy zarabiaja tyle ile ktos jest im w stanie zapłacic by jeszcze zarobić. I git. Tak wyglada kapitalizm. I spoko.

    Problem zachowania Derozana jest taki, że on się ma za franchise playera z Toronto, oddał im wszystko co najlepsze. I powinni go całowac po stopach. Problem w tym że nie.

    Derozan zawodził od lat w PO. Ile lat mieli czekać az sie obudzi? popchneli go za goscia z ktorym mogą coś wygrać albo pozbyc sie za rok i oczyscic budżet. Dobrze zrobili.

    A DeRozan powinien spokorniec, bo jeśli prawdziwi gracze zaczynaja grac w PO, to on tam konczy swoją grę. Więc od niego jest wielu lepszych w NBA, nawet młodych z Bostonu.

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Też uważam, że przesadzacie z tym Melo (admin też). Gość ma dopiero 34 lata, staryszmi się tu podniecacie, a taki Chris Paul jest rok młodszy a zarabia 30 baniek rocznie więc nie rozumiem czmu Melo już na emeryturę odsyłacie. Nie jestem jego fanem ale nie pasował do OKC po prostu, w Housotn wśród kolegów się odbuduje

    (1)
    • Array ( )

      „dopiero 34 lata”? xD

      CP3 jest wciąż jednym z lepszych obrońców na jedynki w lidze, ma wysoką inteligencję boiskową, wciąż jest jednym z najlepszych kreatorów w lidze – on nie potrzebuje dynamiki Westbrooka, żeby być produktywnym. Melo, jak bardzo bym go nie lubił w obronie nie istnieje (bliżej mu do Nowitzkiego niż np. też znanego z przeciętnej obrony Hardena), Rockets grają szybką koszykówkę, z Melo to niemożliwe, to jest gracz, który lubi robić wolne izolacje (coś jak LMA w Spurs). Jasne, on wciąż w odpowiednim teamie mógłby robić 20 ppg+ ale Rockets to była w zeszłym sezonie drużyna, która dominowała innych prędkością i dużą ilością graczy catch-n-shoot, Melo nie był do tej pory takim typem zawodnika.

      (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    odnośnie Melo
    czy pamięta ktoś Denver z Melo, Iverson, K.Martin, Marcus Camby, Nene, JR Smith, Kleiza????
    wtedy jedna z ulubionych paczek (nazwiskami), aż dziwiłem się, że nic z tego nie wyszło, nic poważnego przynajmniej…byli za Utah Jazz w dywizji (tymi Jazz Boozera, D.Willa i Kyrilenki) a w 1 rundzie odpali 0-4 z Lakersami, którzy doszli do finałów i przegrali z Celtami (RayRay, KG, Pierce, Rondo)…ps. już wtedy były multiple stars w klubach a jednak denver najbardziej mnie zawiodło – czy mogła być kwestia dumy Melo i Iversona i strategii
    czy po tylu latach wyjdzie run Melo chciaż do finałów zachodu, coś jak CP3 mimo, że ten uznawany za generała, majora, stratega i debeściaka, a Melo za przerośnięte ego, snoba za kasę i gwiazdę ….czy słuszne opinie wobec obu panów, osiągnięcia drużynowe w zasadzie mają zbliżone…z nie każdy kończy z pierścieniami ligii

    (0)

Gwiazdy Basketu