NBA: na przypale albo wcale #261

32

Siema, świrusy! Ale się porobiło! Luke Walton ma ogień przy dupie. Ledwie osiem meczów sezonu zasadniczego wystarczyło, by Magic Johnson rzucił na stół kartę „Hot Seat”. Jak to mówili w Spidermanie „z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność”, czy jakoś tak. Trenowanie LeBrona Jamesa drastycznie ogranicza wachlarz wymówek, jakie do swego konferencyjnego playbooka wpisać może coach NBA.

W zaduszny piątek niezrównany wujek admina Adrian Wojnarowski poinformował, że po meczu z Dallas, w którym LAL niemal roztrwonili bezpieczne prowadzenie w końcówce spotkania, Magic Johnson wezwał do siebie Waltona. Spotkanie obiło się echem w całym sztabie Lakers, dochodząc nawet do uszu Jeanie Buss. Johnson przez lata swojego manedżerowania dorobił się opinii dość impulsywnego zarządcy, który często działa pod wpływem emocji. Jeszcze we wrześniu zapewniał kibiców i Waltona, że gorszy początek jest wkalkulowany w koszta:

Widzieliśmy to gdy LeBron dołączył do Miami i potem, gdy wrócił do Cleveland. Mogą być zgrzyty, bo jest wiele zmiennych do ogarnięcia. Koniec końców, będziemy jednak świetnym zespołem.

Lakers notują obecnie bilans 4-5, ale aż trzy z tych porażek to mecze, które zakończyły się różnicą 1-2 posiadań. Sam LeBron też uspokaja:

Powiem tak: ja Jeanie, Magic i Rob jesteśmy w ciągłej komunikacji. Więc nie, do waszej wiadomości, nie ma żadnego pożaru do gaszenia. Cały czas się spotykamy, cały czas się spotykamy, żeby omawiać dotyczące nas sprawy.

Można się czepiać, że w tej wyliczance pominął coacha Waltona, ale nie czepiajmy się drobiazgów. W ogóle w NBA dzieje się ciekawie teraz na trenerskich stołkach, nie tylko w L.A, ale też w Toronto, Houston czy Oklahomie. Myślę nad artykułem lub nawet jakimś cyklem o tej sytuacji. Zobaczymy. Aha, jakby co, chętnych do posady trenera Lakers nie brakuje:

Mógłbym ich trenować z zamkniętymi oczyma [LaVar Ball]

Dziś 4 listopada, sprawdźmy, z czym kojarzy się ta data w kalendarzu NBA:

1960: Wilt Chamberlain ustanowił rekord w całkowitej liczbie osobistych w meczu, bez ani jednego trafienia: w spotkaniu z Detroit miał 0/10. Rekord przetrwał 40 lat, póki w sezonie 2000/2001 rezultatem 0/11 nie poprawił go Shaq O’Neal.

1961: ponownie Chamberlain, który w tym dniu rozpoczął serię 65 meczów na poziomie 30+ punktów.

1988: Charlotte Hornets rozegrali swój pierwszy mecz w NBA. Na oczach ponad 23 tysięcy fanów dostali łupnia od Cavaliers (93:133). W szeregach Szerszeni biegali wówczas m.in. Muggsy Bogues, Kelly Tripucka, Dell Curry i Rex Chapman.

1989: Swój pierwszy mecz w NBA przegrali debiutujący Orlando Magic. W ich szeregach grał już wówczas Nick Anderson, zwany później The Brick . Mam nadzieję że już tym razem nie trafi się w komentarzach nikt, kto będzie wmawiał, że The Brick było przezwiskiem Van Exela (on był The Quick).

1994: Chicago Bulls przenieśli się do United Center.

Urodziny obchodziłby dzisiaj wieloletni gracz NBA Lorenzen Wright, którego starsi kibice pamiętać mogą z podkoszowych pojedynków w barwach Atlanty czy Memphis. Wright został zamordowany przez własną żonę, ogłupioną przez sektę, w której uczestniczyła. W najlepszym momencie kariery, był centrem kalibru 12/8/1/1. Myślę, że jego historia zasługuje na osobny artykuł w stylu moich wpisów o Jaysonie Williamsie czy Eddie Griffinie, stay tuned.

Fakty tygodnia

-> „nie lubiłem Lakers” odpowiada Kawhi Leonard na pytanie o to, czy był ich fanem w młodości. Jeziorowcom bardziej zależy, żeby polubił ich w kolejnym offseason, ma jeszcze czas.

-> długie dwójki to w tym wypadku nie posiedzenia w toalecie z telefonem, ale rzuty za dwa z dala od kosza. Kiedyś były domeną Kevina Garnetta czy Dirka Nowitzkiego. Kto dziś oddaje ich najwięcej? Uaktualniona statystyka na bieżący sezon, w nawiasie liczba prób:

  • Klay Thompson (51)
  • Victor Oladipo (42)
  • Paul George (35)
  • DeMar DeRozan (35)
  • Colin Sexton (34)
  • LMA (34)
  • Kevin Durant (33)
  • Jayson Tatum (32)
  • JJ Redick (30)
  • Buddy Hield (29)

-> licząc od 1984 roku, oto piątka graczy z najlepszą średnią punktową w przeliczeniu na 100 posiadań. Którego nazwiska się nie spodziewaliście?

  • Michael Jordan (40.4)
  • Joel Embiid (37.2)
  • Kevin Durant (36.9)
  • LeBron James (36.7)
  • Kobe Bryant (35.8)

-> wskaźnik PER Bobana Marjanovicia wynosi w karierze 27.8. To lepiej niż LeBron, Kevin Durant, Kobe, ale minimalnie gorzej niż Michael Jordan. Serb, mimo iż gra ledwie kwartę na mecz (co i tak jest rekordowym czasem gry w jego karierze w NBA) czasu nie marnuje, notując średnie na poziomie 9/6/1. Konkurujący z nim o pozycję Polak, Marcin Gortat ma PER na poziomie 17.2 w karierze i 9.2 w tym sezonie.

Dobra, lecim:

#Blazers umieją w internety

Oto w jaki sposób prezentowano Stephena Curry na ostatnim meczu. Ojciec Riley i brat Setha Curry’ego:

Ponieważ ja też lubię się pośmiać, przypominam jak wyglądało zdjęcie, zdobiące pierwszy w historii „tweet” zespołu z Oregonu:

Wcześniej Blazers prowadzili zaawansowane badania opinii publicznej, na kogo postawić swój pick:

No cóż, jak mawia klasyk „gdy oddajesz swój głos w ręce fanów, kończysz siedząc razem z nimi.”

#New Tattoo

„It’s my new tattoo” śpiewali kiedyś wariaci z Mötley Crue i właśnie takie skojarzenia miałem po ujrzeniu niniejszego szkicu. Jest tu wszystko, czego mógłby chcieć nowoczesny hipster, poza krótkimi nogawkami, płaszczem i pistacjowym latee, czyli: jakiś trójkąt, oko, płomienie, niby cyrkiel i kilka kropek. To jednak nie projekt dziary, a nowe logo Kyrie. Co sądzicie? Nie przekombinowane trochę?

#Nowe szaty

Oceniamy City Edition Jerseys. Pojawiają się nawiązania do Rocky’ego, Prince’a czy Notoriousa BIG. Jak Wam się widzą te projekty? Andre Drummond jest jedynym zawodnikiem Detroit, który pod jerseyem nosi sweter.

#Problemy Dwighta Howarda

Niepokojące wieści dochodzą z Waszyngtonu. Dwight, który opuścił pierwsze 7 kolejek sezonu, w ostatnim spotkaniu przeciw OKC grał nieźle: 20 punktów i 3 zbiórki, oraz 6/8 osobistych. Niestety, po opuszczeniu parkietu, zawodnik nie był w stanie siedzieć i musiał położyć się za linią boczną. W październiku zawodnik nabawił się kontuzji mięśnia gruszkowatego, która nie została do końca zaleczona. Mówi się, że uraz może być poważniejszy niż sądzono.

#Sam o sobie samym

Co Shaq zrobiłby z Jokiciem?

#Ambasador

Kobe odpowiedział sobie na jedno zaje$iście ważne pytanie, co chce w życiu robić. Nie wiem dokładnie jaka padła odpowiedź, ale wiem, jaki zawód się z tym wiąże: Ambasador. Kobe został właśnie ambasadorem FIBA BASKETBALL 2019.

#Shaqtin’ A Fool

Zapuszczamy żurawia do zestawienia Shaqa. Dzieje się.

#JR wants out

JR Smith chce transferu. Reality check:

  1. zawodnik w tym i następnym roku kosztuje około 15 milionów dolarów za sezon
  2. najlepsze lata ma dawno za sobą
  3. jego skuteczność z gry wynosi w tym sezonie .333
  4. skuteczność zza łuku wynosi .333
  5. skuteczność za dwa, jak sami się możecie domyślać, wynosi .333
  6. natomiast jego skuteczność z osobistych to .1000, jeszcze się nie pomylił
  7. bez komentarza:

#Long, long time ago:

Charlotte Hornets, jedna z najpopularniejszych w Polsce koszykarskich marek w latach 90-tych obchodzi dziś urodziny. Kto z Was miał czapeczkę Startera z Szerszeniem?

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

32 comments

    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe BLC

      Musialem sie postarac, zeby nie wyladowac na hot seat Jak Walton. Na skrzynke GWBA przyszedl mail
      „Hello Bartek, my friend,
      Moglbym pisac npaw z zamknietymi oczami. LaVar”

      (92)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zdecydowanie Lalkom przydał by się taki Reddick, albo w najgorszym wypadku Korver to jedna kwestia.
    Druga: ostatnio oglądałem trochę urywki z meczów ww. Marjanovica i kogo mi on przypomina wzgledem zawodników, którzy bronią przeciwko niemu… właśnie Shaqa tak samo niedopowstrzymania jeżeli znajdzie się kilka metrów od kosza. Kto wie czy to właśnie to nie jest odpowiedzią na pytanie jak by wykorzystywali trenerzy Shaqa gdyby grał w dzisiejszych czasach.
    Co do koszulek te Oklahomy (słusznie przypominające Vancouver) są delikatnie mówiąc średnie i chyba w żadnej wersji nie chciałabym ich w swojej szafie

    (1)
    • Array ( )

      Chyba jednak troche przesadzasz, porównanie pod względem dominacji pod koszem jeszcze spoko, ale co do całokształtu nie ma żadnego porównania. Shaq był bardzo atletyczny i był takim troche rim protectorem, Boban ma może długie łapy ale jest za wolny i mało mobliny by tworzyć zagrożenie w obronie.

      (6)
    • Array ( )

      Mam pełną świadomość poziomu gry obydwoje zawodników. Porównanie jest przerysowane, ale jak obejrzysz dokładnie z jaką bezsilnoscia próbują powstrzymać Bobana to widać podobieństwo. W obecnej NBA nie mamy zbyt wielu dużych centrów, więc można nakreslic pewien schemat wykorzystania tak dużych graczy w kontekscie nowych trendów gry. Czy taki Shaq by sobie dawał radę z taką samą skutecznością co kiedyś śmiem wątpić

      (-3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    O ile dobrze pamietam ksywka van Exela ewoluowala od „the Brick” ( liceum badz NCAA ) po „The Quick” (NBA)

    (7)
    • Array ( )

      Dokładnie, miał charakterystyczny rzut jakby rzucał cegła (stąd t”he brick”) a bodajże po 1 i tak niezlym sezonie rzut ten poprawił i xywka zmieniona została na „the quick”

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nowe logo Kyrie to między innymi piramida masonska ze złotym zwieńczeniem symbolizujaca oświecenie i wiedzę mistyczna 🙂 pozdro

    (15)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajny ruch z tym Chandlerem. Ciekawe co z tego wyjdzie.
    Co do JR Smitha to zgadzam się trochę z wypowiedzią Stephena A. z ESPN że ostatnie finały w którym spitolił sprawę w pewnym stopniu pogrzebały jego dalszą karierę. Coś czuję że zbije pione wkrótce z N.Young’iem i tel może już nie zadzwonić..
    Co do Howarda to szkoda patrzeć na chłopine który niestety jest chyba na ostatniej prostej w zawodowej lidze. Uwielbiałem go w Z Orlando i tylko w Orlando 😉
    No i szacun dla VC za to co robi w ostatnim czasie. Łezka się w oku kręci..

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    OOOOOOO Kurde miałem kiedyś podobną czapkę za łepka z identycznym logiem, wtedy koszykówka mnie nie interesowała teraz wiem jakiej drużyny czapkę nosiłem 😀

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Który to już rok z rzędu, gdy Lebron porusza całym kierownictwem drużyny? w każdej drużynie ta sama historia. I prawie każdy trener do zwolnienia.

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie polecam nba league pass, zawsze lecialem na streamach i stronach z meczami parę godzin po zakończeniu, ale teraz płace 70 zł miesięcznie i jest dostęp do wszystkiego! Dla fana nba to niesamowite otworzyć apke NBA i bez żadnych reklam i wkurzajacych wyszukiwań od razu obejrzeć meczyk w idealnej jakości! 500 zł za cały sezon to było dla mnie z dużo na raz, ale 70 zł miesięcznie jestem w stanie dawać #nbaporn #jerkingtoit #pickinggameslikepornmovies

    (0)
    • Array ( )

      Ja uważam że cena jest zbyt wysoka. Nie chcę tu reklamować platform cyfrowych ale płacąc 55 zł na miesiąc mam 3-4 ciekawe mecze na tydzień w RS i praktycznie całe PO w bardzo dobrej jakości oraz furę kanałów dla reszty rodziny. I tak nie jestem w stanie więcej zobaczyć…

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    „Jakiś trójkąt, niby cyrkiel, kilka kropek”. Tak mało słów, tak wiele prawdy😁
    Piona chłopie! Doskonale się to czyta.

    (7)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Miałem bluzę startera Hornets, z tyłu było nazwisko L. Johnson i wielki numer 2. Kurtkę zimową Huston Rockets z rakietą w logo. Czapkę zimową też Szerszeni. Basbolowke Bullsow i najcenniejsze koszulkę Jordana wersja czarna firmy: champion kupioną na rynku, którą spraną mam do dzisiaj.

    (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja wybuchnąłem śmiechem. To tyle, Antoni woła z kuchni psiocząc: a ja rozlałem herbatę Yerba Mate, i chromolę, nie robię nowej

    (5)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja mam Spladinga z motywem Szerzzeni juz dosc wysluzony bo grywalo sie na podworku ale mam do niej sentyment ☺️

    (2)