fbpx

NBA: na przypale albo wcale #321

19

Siema, świrusy! Święta, święta i po świętach, jak to mówią, hehe. Dla wielu z nas jest to okres historycznie długiej świątecznej laby, kiedy podreperować można relacje rodzinne, nadrobić zaległości w lekturach, grach, filmach i w ogóle. Byleby tylko nie siedzieć cały czas przy stole, bo gdy od prawie tygodnia żywisz się tylko sałatką i makowcem, to widząc kolejną porcję tych smakołyków wjeżdżającą na stół, wyglądasz mniej więcej tak:

Zdjęcie pochodzi ze spotkania dwóch nowojorskich teamów i przeszło już do historii, ale niestety nie z powodów, dla których chcieliby kibice Nets. Żeby w ogóle przegrać z Nowym Jorkiem to już trzeba mieć dobry powód, a tu jeszcze Brooklyn się w tak spektakularnym stylu wysypał, że klękajcie narody. Rzucali ze skutecznością poniżej 27%, trafiając jedynie 21/78 rzutów z gry. To najgorszy wynik odkąd Orlando przegrało z Bostonem w 2012 roku. To jeszcze nie wszystko. Brooklyn zmieścił w siatce 13 trójek i tylko… osiem rzutów za dwa. To mniej niż jakakolwiek drużyna odkąd wprowadzono zegar mierzący czas akcji w 1954 roku.

Dla mnie ta statystyka jest trochę naciągana, bo przecież wszystkie rzuty Nets liczyłyby się za dwa przed wprowadzeniem rzutu za trzy pod koniec lat siedemdziesiątych (dokładnie 12 października 1979) i wówczas rekordu by nie było. No ale dobra, nie marudzę, żeby nie było, że im ciężko wypracowanego osiągnięcia żałuję. Będziemy ich gorąco wspominać w kalendarium. Jedyny dobrze grający w tamtym spotkaniu zawodnik Nets, ulubieniec admina Spencer Dinwiddie, powiedział po meczu “za dużo eggnog” (to taki ich świąteczny drink na whisky, z jajkiem i mlekiem). I może przy tym zostańmy.

Dziś 29 grudnia 2019, oto z czym kojarzy się ta data w NBA:

1979: Rick Barry z Rockets, jako zaledwie piętnasty zawodnik w historii, przekroczył granicę 18 tysięcy punktów.

1999: Wilt Chamberlain został pierwszym graczem w historii, którego numer (#13) zastrzeżono w trzech klubach. Jako ostatni zrobili to Warriors, przed nimi 76ers i Lakers

2001: coach Don Nelson stał się trzecim trenerem w historii, który mógł pochwalić się tysiącem zwycięstw.

Urodzeni dzisiaj zawodnicy NBA to Briante Webber, a także cieszący się jednym z najbardziej charakterystycznych nazwisk w historii, wujek Kobe Bryanta, Chubby Cox.

Fakty tygodnia

-> po raz pierwszy w historii ligi trzech braci zagrało w jednym meczu. Zagrało, czyli postawiło nogę na parkiecie, a nie tam gdzieś plątało się po składzie. Gratulacje dla państwa Holiday, synowie wyrośli na potęgę! A gdzieś tam w LA cichutko płacze LaVar Ball…

-> zakończenie kariery ogłosił szybkoręki Zach Randolph

-> do gry wrócił Luka Doncić, a dziś Eric Gordon ma zasilić szeregi Rockets

Dobra, lecim!

#All-decade

Ekipa “Inside the NBA” opublikowała swoje najlepsze gagi dziesięciolecia. No to są jajcarze… Ten filmik mógłby trwać i godzinę, nie schodząc z poziomu.

#Walk and run

Sporo zamieszania wywołała wiadomość, że New Orleans Pelicans próbują na nowo uczyć Ziona chodzić:

Williamson (19 lat) powiedział też, że Pelicans próbują nauczyć go inaczej chodzić i biegać, pracują nad jego aparatem ruchu.

Spowodowało to wysyp różnego rodzaju “śmieszków”, jak dyżurny Sir Charles Barkley, pokazujący Zionowi na wizji co i jak:

W rzeczywistości, choć brzmi to trochę dziko, jest to standardowa procedura przy tego typu urazach, mająca na celu wyeliminowanie takich kontuzji w przyszłości. Dokładnie to samo (dostosowane do swojego urazu) miał zaordynowane Stephen Curry po entej kontuzji kostki. Chodzi o wykazanie w jaki sposób konkretne stałe przeciążenia ruchowe, wynikające ze sposobu poruszania się gracza, mogą doprowadzić do kontuzji i wyeliminowanie ich, poprzez wprowadzenie nowych nawyków.

#DPOY

Świąteczny matchup Antetokounmpo i Embiida rozstrzygnął się na korzyść tego drugiego. Dodało mu to pewności siebie:

Cały sezon byłem pokorny, ale chcę być Obrońcą Roku i myślę, że dzisiaj to pokazałem! […] Wiele osób zapomniało kim jestem! [Embiid]

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, DPOY w tym sezonie zgarnia AD. Czy nie?

#Shaqtin!

Powoli staje się tradycją, że Shaqtin gości w NPAW, ale jak tylko widzę tę czołówkę, to nie mogę się powstrzymać:

#Game of Zones!

Specjalny, bo świąteczny odcinek Game of Zones pojawił się w sieci przed kilkoma dniami. Pamiętacie jeszcze o tej serii?

#All-Decade

Koniec roku sprzyja wszelkim podsumowaniom, a koniec dekady tym bardziej. Oto najlepsze akcje Króla z ostatniego dziesięciolecia. Czy jest Waszym zdaniem ktoś, kto mógłby LeBronowi odebrać tytuł “zawodnika dekady”?

#Long, long time ago…

Dziś w retro kąciku Allen Iverson i dokument jemu poświęcony. Nie mogę oglądać, bo się wkurzam, tak samo miałem z książką. Jak można być takim lekkoduchem?

#Winter Basketball Camp

Zima to czas szlifowania i ostrzenia mieczy. Znana w koszykarskiej Polsce ekipa Draft Camp zaprasza na 6 dniowy obóz szkoleniowy poświęcony rozwojowi i doskonaleniu indywidualnych umiejętności ataku.

Dlaczego to robimy? Po wizycie drużyny Draft Camp w USA…

… mamy klarowny obraz tego, co muszą poprawiać polscy zawodnicy. Musimy pracować przede wszystkim nad szybkością i świadomością decyzji. Na zimowych obozach na wszystkich treningach obecne będą monitory, na których będzie można obejrzeć z kilkunasto sekundowym opóźnieniem swoje własne manewry. Dzięki temu poprawimy proces treningowy. Zawodnicy będą mieli również dostęp do nagranego materiału.

  • obóz trwa 6 dni
  • zapraszamy chłopców i dziewczyny w rocznikach 2002-2007
  • grupy treningowe składają się z 8 osób
  • dzień treningowy obejmuje trzy sesje: 1.5 + 1.5 + 2 godziny

Zapewniamy:

  • opiekę trenerów
  • zakwaterowanie
  • pełne wyżywienie
  • ubezpieczenie
  • system video powtórek na treningach
  • koszulka obozowa

Link do zapisów:

https://forms/Winter_Basketball_Camp

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

19 comments

    • Array ( )

      Tak, dokładnie tak. Kyrie nie gra nie z powodu kontuzji, ale z powodu kosmicznego kuriozum- otóż nasza płaska planeta, niesiona na grzbiecie gargantuicznego żółwia, znalazła się w ostatnim czasie w bardzo nietypowej koniunkcji, przez co wszyscy wierzący w płaską ziemię tymczasowo nie są w stanie doświadczyć zjawiska przyciągania ziemskiego w taki sposób, w jaki doświadczają go normalsi. Kyrie musi nosić buty na specjalnej, betonowej podeszwie, co bardzo go spowalnia, stąd absencja w ostatnich meczach. A przynajmniej tak mi powiedział syn Shaqa, rano w łóżku.

      (5)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nieważne jak bardzo ktokolwiek chciałby zaklinać rzeczywistość, nieważne prywatne sympatie i antypatie, nic nie zmieni faktu, że LeBron to zawodnik dekady, kropka. Pisze to fan koszykówki, nie LeBrona. Zresztą, kto inny miałby być koszykarzem dekady? Curry? Harden? Durant? Wszyscy trzej razem wzięci mogliby konkurować z Jamesem. Pozdrawiam wszystkich, których to boli 🙂

    (21)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja bym chcial, sorry BLC, ze pod Twoim artem, poruszyc ponownie temat wczorajszych raperów… Ze liga Big3 w Polsce… Ze polski raper do ogarniecia… Ze Norbi nie… Ze nie raper i wogle.
    Na grzyby ogórki wolaliscie, jak on o hot chicksach nawijal.

    (1)
    • Array ( )

      Bo nikt nie mówi np. na rok 1980 ostatni rok siódmej dekady XX wieku tylko pierwszy rok lat 80tych. Cały świat posługuje się latami 70tymi 80tymi 90tymi itd. gdzie pierwszym rokiem jest rok 0 a ostatnim rok 9. A tak wogole dekada to okres czasu o wartości 10, czyli okres dziesięciu lat poczynając od roku 2010 to też dekada.

      (3)
    • Array ( )

      Czyli jedna opcja dla ludzi światłych, a druga bo ciemna masa i tak nie ogarnie wiec trzeba uznać, że tak jak myślą to jest poprawnie.
      Jeszcze trochę i “poszłem” zostanie uznane bo “występuje w życiu codziennym”.

      (0)

Gwiazdy Basketu