fbpx

NBA: na przypale albo wcale #388

36

Siema, świrusy! Jakiś czas temu miałem fachowca. Bardzo sympatyczny człowiek, okazało się, gdy już w końcu przełamaliśmy barierę językową. Nie był obcokrajowcem, o nie! Rodak najprawdziwszy, ale porozumiewał się dziwnym slangiem, przypisując nowe znaczenie powszechnie używanym zwrotom. Taki na przykład komunikat sms “jutro robię u Pana cały dzień. Na spokojnie, od ciemnego do ciemnego, wszystko nadgonimy, pozdrawiam Dariusz” oznaczał “wpadnę między 8-9 zostawić graty i się nie zobaczymy przez tydzień”. Albo “do końca grudnia 2020” jak żeśmy to w umowę wpisali, w rzeczywistości oznaczało “do maja 2021” Bariera językowa to najgorsza rzecz w interesach, mówię Wam.

Ogólnie trzeba było gościa pilnować, bo jak się już zakręcił na robocie, to nieopaczna próba przestawienia auta czy wizyta w pobliskim paczkomacie kończyła się zwykle tym, że po powrocie już go nie było. Ulatniał się jak smród w toalecie. Wychodzisz i wiesz, że tam jest, zamykasz drzwi, możesz nawet stać za nimi jak chcesz, ale jak je ponownie otworzysz po kilku minutach to ani śladu. No magia!

To samo można powiedzieć o free agency. No nie do upilnowania są te wszystkie roszady. Ludzie, co się dzieje! Jeszcze mnie szok nie opadł po Rondo w Atlancie czy Dwighcie w Philly (tam też bariera językowa, okazało się że to na co Dwight mówił “pewny kontrakt” dla Lakers było “wstępną propozycją do akceptacji kierownictwa zespołu”), a tu już Boston opuszcza Gordon Hayward, który rezygnuje z opcji gracza dla 120 gwarantowanych baniek za 4 lata w Charlotte. Podpisanie z nim kontraktu, z racji jednoczesnego wave & stretch Nicolasa Batuma, wyniesie zespół MJ’a 39 milionów rocznie.

Charlotte nie mają najgorszego kontraktu w lidze [ktoś]

Szczególne pozdrowienia również dla fanów OKC. Shai Gilgeous-Alexander wchodzący do szatni zespołu:

Kalendarium

Dziś 22 listopada 2020, oto z czym kojarzy się ta data w historii NBA:

1950: Fort Wayne Pistons pokonali Lakers 19-18 ustalając najniższy rezultat spotkania w historii NBA.

2001: Chris Andersen stał się pierwszym graczem D-League, który zagrał w NBA. Wezwali go Nuggets. Pamiętacie Birdmana?

Urodzeni dzisiaj byli i obecni gracze NBA to m.in: Mel Hutchins i James Edwards. Wczoraj świętował legendarny Earl “The Pearl” Monroe, Black Jesus.

Fakty tygodnia

-> LaMelo Ball (#3) i Lonzo Ball (#2) to pierwsi bracia wybrani w Top-5 draftu w historii NBA.

-> Do rozpoczęcia kolejnych rozgrywek NBA pozostał dokładnie miesiąc. Jak Wam się podoba to ekspresowe tempo?

-> 20 listopada 1993 roku Shaquille O’Neal zanotował 15 bloków w meczu z Nets. Do kompletu dołożył 24 punkty i 28 zbiórek. Taki wyczyn (15 czap) osiągnęło jedynie dwóch graczy w historii (odkąd bloki są mierzone). Dwukrotnie Manute Bol oraz Shaq.

Dobra, lecim!

#Gdzie są wszyscy?

Chris Paul opublikował niedawno na swoich socialach podziękowania dla klubu i fanów, za niezapomniany sezon w barwach OKC. Kolejny z pewnością nie będzie już taki sam, zwłaszcza kadrowo…

#Gortat weekly

Jak Marcin Gortat wspomina współpracę ze Stevem Nashem? Czy otrzymał telefon z Brooklynu? Jak jego zdaniem Kanadyjczyk sprawdzi się w roli szkoleniowca?

#Journeyman Trevor

Trevor Ariza w poniedziałek był zawodnikiem Houston, w środę Pistons, a w sobotę Thunder. To oczywiście nic, czego NBA już by nie widziała. Luke Ridnour. Pamiętacie gościa? 25 czerwca 2015, Memphis oddają go do Hornets za Matta Barnesa. Na lotnisku Douglas International w Charlotte dowiaduje się, że Szerszenie ożeniły go Oklahomie za Jeremy Lamba, ale zanim się z tą myślą oswoi, powędruje jeszcze do Orlando i z powrotem do Memphis! Jednego dnia! Kolejne perturbacje tydzień później, tylko po to, by ostatecznie po dwóch tygodniach skreślili go Toronto Raptors.

#Shaqtin a fool

Jest w NBA kilku specjalistów od dalekich trójek. Dame, Trae Young, Stephen Curry… niedługo do tej grupy aspirował będzie LaMelo Ball, co do którego jednak zachodzą wątpliwości, czy dalekie rzuty nie są spowodowane tym, że nie umie sobie wypracować lepszych pozycji. Tak czy siak, poniższy filmik można traktować w celach instruktarzowych. Lub jako przestrogę:

#Tampa Bay

Ekipa Raptors nie dogadała się z służbami sanitarnymi Kanady i rozgrywki 2020/2021 rozpoczną w Tampa Bay, korzystając z tamtejszego zaplecze sportowego.

#Long long time ago…

Dziś w retro kąciku wspominamy jak Chris Andersen zabił Rudy’ego Fernandeza:

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

36 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    A może się Raptors spodoba na Florydzie i już tam będą chcieli zostać. Pomyślcie zimne Toronto vs gorąca Floryda xd

    (6)
    • Array ( )

      Toronto aglomeracja 6 mln ludzi, najbogatsze miasto Kanady zakochane w koszykówce vs niewielkie miasto na Florydzie z przeważająca ilością emerytów… Tak, na pewno opłacalne przenieść się na stałe 😉

      (18)
    • Array ( )

      Niewielkie? Cała agromelacja ma z 2,5 miliona + cała Floryda w bliskiej odległości. Bahamy, zatoka Meksykańska. Kto co woli, ale ja patrząc przez okno wybrał był wiadomo:)

      (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Sorry ale Mike robi mega piach z rosterem szerszeni🙈
    Gordona niepewnego po kontuzjach wziął na 4 lata za 130💵 a rok temu Kembe lokalnego bohatera bez problemu wypuścił żeby mu więcej nie zapłacić 🤔🙈

    (25)
    • Array ( )

      Wystarczy jak dla mnie samo to że od momentu przejęcia klubu przez MJ w zasadzie ugrali wielkie g

      (2)
    • Array ( )

      Przecież Kemba chciał odejść, bo się tam nie rozwijał. Jordan nie miał nic do gadania. Kemba zresztą mógł odejść za nic, ale chciał się rozstać w dobrej atmosferze i zgodził się na sign-and-trade aby Charlotte otrzymało coś w zamian.

      (1)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 23 Listopad, 2020 at 11:55

      @Bary
      A kiedy Charlotte cokolwiek ugrało? Dla zespołów z małych rynków gdzie żadne gwiazdy nie chcą grać już sam awans do Play Off jest wyczynem. Ostatnie czasy dobrej gry Hornets to był koniec lat 90.

      (0)
    • Array ( )

      No nie po raz pierwszy MJ pokazuje że na transferach to się chłopak nie zna…

      (1)
  3. Array ( )
    Nick Pielęgniarka 22 Listopad, 2020 at 16:52
    Odpowiedz

    Jordan faktycznie ma chorobliwą pasję do rywalizacji. Próbuje dorównać Dolanowi jako najgorszemu właścicielowi klubu w NBA.

    (10)
    • Array ( )

      Ale wiesz, że Lakersi jeszcze nie zdobyli mistrzostwa 2021 i muszą je wywalczyć na parkiecie? Szacunku do chociażby Malone’a i Paytona też nie masz?

      Ja jak najbardziej rozumiem Marca.
      Gość wraz z rodziną może codziennie brata odwiedzać. Pogra z jednym z najlepszych koszykarzy w historii, powalczy o pierścień kolejny raz i to wszystko w LA – topowym mieście do życia. Tylko głupi by się nie zgodził.

      (12)
    • Array ( )

      Inna sprawa, że Marc ma już mistrzostwo, nie musi niczego udowadniać, chodziły głosy, że mocno rozważał powrót do Hiszpanii i grę tam jeszcze przez jakiś czas (mimo, że pewnie każdy zespół w NBA z pocałowaniem ręki wziąłby go za minimum, a pewnie z 20 teamów byłoby w stanie zapłacić nawet więcej). Ewidentnie widać, że tutaj inne aspekty wchodzą w grę i pewnie bliskość brata i jego rodziny jest jednym z nich.

      (4)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    @TripleM666 masz rację, co ciekawe nawet basketball reference nie ma tego u niego w jego game hights ani w swoich tabelach rekordów, bo je ciągnie od 1983/84. Trzeba dopiero zaglądnąć do game log i tam jest te 17 czap. Także wow. brawa za czujność;)

    (7)

Gwiazdy Basketu