fbpx

NBA: Na przypale, albo wcale #49

14

Siema świrusy! Dziś niedziela, więc jak co tydzień zapraszam Was na kolejny odcinek rubryki NPAW. Wczoraj wygraliśmy z Niemcami, więc pewnie wielu z Was leczy dzisiaj kaca. Czy lektura poniższego artykułu może w jakiś sposób pomóc na ból głowy i suchość w gardle? Biorąc pod uwagę ilość sucharów serwowanych tu przez prowadzącego (czyli mnie) raczej wątpię, ale nigdy nic nie wiadomo. Zaczynamy tradycyjnie od kalendarium, 12.10 to w historii Dużej Ligi niezwykle ważna data, sprawdźcie, co działo się tego dnia na przestrzeni lat:

12.10.1999 w swoim domu w Bel-Air zmarł Wilt Chamberlain. Popularny “Szczudło” odszedł w wieku 63 lat, zostawiając po sobie spuściznę w postaci niezliczonych rekordów i osiągnięć, z których pamiętne 100 punktów w meczu do dziś dnia pozostaje niepobitym wyczynem na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata. Jego sprawność jest więcej niż legendarna, siła nie miała sobie równych. Wilt “The Stilt” Chamberlain, zdaniem wielu najdoskonalszy sportowiec, jaki kiedykolwiek istniał.

12.10.1979 Magic Johnson zadebiutował w barwach Lakers, a Larry Bird w Boston Celtics. Bird na własne oczy widział, jak Chris Ford z Bostonu zdobył tego dnia pierwszy w historii kosz za 3 punkty.

Urodziny obchodzą dzisiaj Michael Carter Williams i Marco Jarić, życzymy wszystkiego najlepszego.

Z numerem 49 grało do tej pory jedynie dwóch zawodników: Mel McCants i Shandon Anderson.

A teraz już do dzieła:

#Gwiazda srebrnego ekranu

Chris Kaman z Blazers kręci własny reality show. Webowy trailer, który lata po necie jest ciekawszy niż ostatnie kilka sezonów w wykonaniu tego gracza. Jaja jak Bennety, zobaczcie sami:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

14 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe fluuuufy
    Odpowiedz

    Mam takie ciary, oglądając We The North Raptorsów, że jest to poezja. Kibicuję tym kotom, serialnie mogą namieszać. DeRozan robi się coraz dojlrzalszy i podoba mi się ogółem jego podejście do koszykówki, to samo Lowry, nic jak tylko ich oglądać!

    (2)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    Polecam znaleźć w kazamatach internetu odcinek “Open Court” gdzie panel dyskusyjny opowiadał o swoich przedmeczowych przekąskach. Wspomnienie Kerra odnośnie posiłku jaki odpowiadał Toniemu Kukocowi przed meczem niszczy 😀

    (5)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @pindolek to prawda to ON sprawił, że ligę musiano zmienić musiano zmienić zasady koszykówki to jest niesamowite. Niesamowite jest również to, że ten gośc w dzisiejszej NBA dominowałby również, a kiedy on grał?! Niesamowite! to tak jak by teraz w filozofi smalball gdzie centrzy sa drobniejsi pojawił sie gośc który by z łątowścia zdobywał 50-70 punktów i 20-25 zbiórek dodawał by coś pod 10 asyst na mecz! musiano by zmienić zasady by mu to utrudnić. Przeciez to przez niego zmieniono zasade rzucania osobistych z miejsca, zaraz po tym jak Wilt swoje rzuty wolne zaczał trafiac wsadzajac z rozbiego niczym Vince Carter w SDC dacie wiare:D

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wilt – to fenomen. wystarczy obejrzeć sobie kawałki z czasów kiedy startował w zawodach lekkoatletycznych. Z gości jego wzrosttu chyba tylko Hakeem był w stanie się tak płynnie poruszać.
    Z czasów Prime Wilta jest zaskakująco mało materiałow filmowych – ale to co jest daje świadectwo, że opinie fachowców, iż dotąd w kosztkówce nie pojawił się nikt, kto mógłby mu dorównać nie sa zupełnie przesadzone. Najbardziej niesamowite jest to, że takie efekty osiągnąl w czasach kiedy czarny sportowiec w USA musiał dorabiać latem jako winda bagażowa aby mieć na jedzenie 😉
    Podejrzewam, że gdyby urodził się w latach 80 – to dziś osiagałby jeszcze bardzies spektakularne wyniki. Jego możłiwości fizyczne bylyby jeszcze większe – motorycznie to taki KD pomieszany z LBJ w ciele trochę większym od Shaqa. Masakra.
    Ps. W czasach, kiedy trening siłowy w koszykówce nie był tak powszechny jak dzis – Wilt katował się żelazem jak mało kto. W połowie lat 80 spotkał się na planie filmowym z niejakim Arnoldem S., który wspomina o nim jako o najsilniejszym człowieku jakiego spotkał. A podejrzewam, że Arni kilku siłaczy widział.
    PS. 2 polecam na yt filmik spotkania Wilta z Muchammedem Alim -z końca lat 60. Ali – do kurdupli nie należał, ale przy Wilcie wyglądał jak (dużo) młodszy brat. Łapa Wita miażdży.

    (1)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @idoru absolutnie masz rację tak w ogóle ja jako młody dzieciak uważałem go za najlepszego koszykarza wszech czasów. Teraz gdy mam większą wiedzę nadal tak sadzę, ale trudno polenizowac majac jednego zawodnika na zywo np jeszcze jakiś czas temu Jordana do gościa, który grał tak dawno temu. Fenomen to określenie, które chyba najbardziej pasuje do jego osoby. Wilt dbał bardzo o swoje ciało w wieku 50 paru lat grał jeszcze w koszykówke i potrafił zdominowac treningi był o tym komentarz Magica. Sam Wilt też był bardzo kolorową postacią i myślę, że w dzisiejszych realiach telewizyjno-marketingowych bardzo dobrze by sie odnalazł

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    @all3 – to był gość jak Ali – stworzony dla mediów. Wystarczy pooglądac jego wywiady z lat 90. Dziś mówi się “medialny”. Podejrzewam, że byłby największą gwiazdą sportów w usa – nie tylko z powodu wyników, a le przede wszystkim z powodu osobowości. coś jak Magić lat 80 – pieniążki same do niego przychodziły. A on ich z łóżka nie wyganiał 😉

    (0)

Gwiazdy Basketu