fbpx

NBA Playoffs raport: dzień 17.

23

ee

bulls 99 cavaliers 92 [1-0]

Perfekcyjny mecz Chicago. Jak często zdarza się by trafiali ponad 50% (10/18) zza łuku? Rewelacyjny Pau Gasol (21 punktów, 10 zbiórek, 4 bloki). W obliczu kontuzji Kevina Love i zawieszenia JR Smitha, gospodarze zaskoczyli wszystkich umieszczając w pierwszej piątce Mike’a Millera. Sami się tym pokarali, bo zarówno dominujący warunkami Pau (to nie Roy Hibbert, którego można zostawiać samopas) jak i D-Rose na obwodzie poczuli się jak spuszczeni z łańcucha. LeBron warczał, ale przywiązany do pola trzech sekund mógł tylko obserwować jak pewności na początku meczu nabiera Rose, a i na Gasola wychodzącego na szósty metr nie było sposobu. Dość powiedzieć że akcji dwójkowych obu panów Cavs zatrzymać nie byli w stanie.

Wszystko ułożyło się po myśli gości, którzy bezczelnie wykradli przewagę własnego parkietu. Począwszy od eksplozji Mike’a Dunleavy w pierwszej kwarcie (5/5 z gry, 13 punktów) skończywszy na przewidywalności ofensywy Cavs oraz wjazdów, które wysocy przyjmowali na klatę skacząc pionowo do góry z wyciągniętymi ramionami.

Oczywiście, swoje zdobył akrobata Kyrie Irving (30 punktów, 6 asyst, 10/23 z gry) czarujący kozłem wszystkich napotkanych na drodze do kosza, pozyskany przed paroma miesiącami Iman Shumpert otrzymał zielone światło na rzuty za trzy, oddał ich aż 10, trafiając 4, ale nie jest to kreator, którego powinien się obawiać wysoki, mniej mobilny obrońca. Mało tego, zaburzona została równowaga w składzie, brakuje Imana jako lidera ławki rezerwowych.

Ogólnie rzecz biorąc, nic nie przychodziło łatwo Kawalerzystom, niektórzy z Was powiedzą, że LeBron był momentami… pasywny (?) ja wolę napisać, że konsekwentnie próbował angażować kolegów, wymóc na nich odpowiedzialność za wynik. Bezskutecznie, skończyło się na forsowaniu gry, 6 stratach i powiedzmy sobie szczerze, nie był to najlepszy występ LBJ-a, choć statystyki zaliczył doskonałe (19 punktów, 15 zbiórek, 9 asyst, 3 przechwyty). Ani słowa na temat ulgowego traktowania ze strony sędziów.

https://www.youtube.com/watch?v=Xy3yqfFWtgA

Dobra forma Derricka! Choć przyzwyczaił nas już do gry w kratkę, tym razem był wielki. Cały czas wywierał presję kozłem, ale nie miał problemu by wychodzić w górę po zasłonach. W całym meczu zaliczył 25 punktów, 5 asyst, 5 zbiórek oraz 3/6 zza łuku. Bo kiedy ten gość trafia zza łuku otwierają się wszystkie drzwi, czytaj: nie można go zatrzymać. Miejmy tylko nadzieję, że uraz barku, którego nabawił się końcówce, nie będzie równie poważny jak w przypadku Kobe czy Love’a. Liczę, że Rose wyczerpał już swój limit pecha jeśli chodzi o sprawy zdrowotne.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ansu
    Odpowiedz

    “Myślicie, że to przez 6 dni przerwy, jakie mieli od czasu pokonania Portland?” – Houston grało z Dallas, ale jak wiadomo błędy zdarzają się każdemu. Dobry art.

    (34)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    autor o LBJ “statystyki zaliczył doskonałe”, rzeczywistość 9-22 za 2, 0-3 za 3, 1-2 za 1, to chyba jakiś żart lub woda na młyn dla hejterów – zostawmy to. “Zawiódł Harden” 6-13 za 2, 3-6 za 3, 5-6 za 1. Przy w miarę zbliżonych statach (LBJ/JH: pkt 19/20, zb. 15/5, as. 9/12) opis obydwu Panów jak z przeciwległych biegunów. WTF? Mimo momentami subiektywnej oceny autora, dobrze się czyta.

    (49)
  3. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    Tak trzymac BYKI ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
    do konca jeszcze daleko ale pierwszy krok zrobiony

    (9)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe D.Roseeee
    Odpowiedz

    Bulls muszą grać świete mecze jeżeli chcą wygrać z Cavs. A tu potrzeba zdrowia wszystkich zawodników i ich dobrej dyspozycji. Butler za długo grał ( jak zawsze ) i będzie grał do końca playoffs. Nie miał bym nic przeciwko gdyby w sezonie reguralnym by trochę oszczędzany… Mam nadzieję, że chłopak da radę. Bo jest niezbędny, szczególnie w rywalizacji z Cavs.
    Widaje mi się, że Rose nie ma co za bardzo szaleć. Te jego rzuty z trudnych pozycji są zbędne. Po pierwsze ich nie trafia, a po drugie wystarczy akcja dwujkowa z Gasolem. Pick and Pop, który wychodzi rewelacyjnie czy zwykłe obiegnięcie i rzut z pół dystansu. Tak Rose zdobył z Paulem najwięcej punktów i to na świetnej skuteczności. Wydaje mi się, że włąśnie to jest zabujcza broń Chicago.

    (1)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Hanek
    Odpowiedz

    Ja tam sobie bardziej przypominaj jak Wy żeście “psioczyli” na Clippersów. Wydaje mi się, że po tym fantastycznym game 7 prawdziwe Playoffy zaczęły się już na całego. 😀

    (21)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    [xxx] musiałem opuścic ten mecz Clipsów!!!

    obejrzę sobie dzisiaj z tego co widzę to był to zapowiadany pojedynek gigantów na miarę lat 90. Fajnie było zobaczyć wysoką zbiórke Jordana nad Howardem, a pozniej blok tego 2 na pierwszym miód. Oczywiście cieszy wygrana Clipsów, bo miałem obawy, że będzie im ciężej niż z SAS.

    PAmiętam rozmowę na temat Griffina ilu pseudo fachowców wypowiadało się na jego temat, a tu ciach 3 tripel w tym 2 z rzedu. Proponuję niedowiarkom obejrzeć kilka meczów Clipsów;) Nie bede ukrywał, że dobrze było by, gdyby Clipsy wygrały w 4 spotkaniach, a GSW troche by sie pomeczyło z Miskami. Piszę to z mysla o CP3 by jego mięsień mógł dojśc do zdrowia. Myślę, że ze zdrowym CP3 będziemy mieli ciekawsza batalie z GSW. Poki co jednak to dopiero pierwszy mecz z HR. Warto podkreślić formę Howarda, bo dawno go takiego nie widziałem ciesze sie, że doszedł do zdrowia.

    (9)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Panie redak torze
    “Blake Griffin udowodnił, że podawać potrafi jak mało który gość, którego jeszcze niedawno nazywano “wyłącznie dunkerem””
    on nie musiał tego udowadniać, on tak podaje praktycznie od początku swojej kariery w NBA to samo odnośnie dryblowania prawdopodobnie jest w tym najlepszy z wszystkich wysokich, ale by to wiedzieć trzeba oglądac mecze Clipsów, a jesli nie ma na to czasu, czasem w skrótach tez to pokazywano.
    Ostatnio nawet szukałem highlightsów z podaniami i/lub dryblowania Griffina i niestety nie znalazłem, ale mysle ze doczekamy sie czegos takiego. Można by z tego zmontować akcje na miarę nawet takiego Ronda i mówie to z pełną swiadomościa. Oglądajcie mecze!

    (8)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie zebym sie czepiał, ale Cleveland bez 2 podstawowych graczy.

    Niech Chicago podziekuja Olynykowi. Taka prawda.

    (-5)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @nate Clipsy podpisali z Robinsonem kontrakt 10 dniowy, po tych 10 dniach znowu podpisali i też myślałem, że już zostanie na reszte sezonu, natomiast dostał jakiegoś stłuczenia kolana czy coś i Clipsy z nim nie przedłużyli kontraktu. Gdzies czytałem, że Doc nie skreśla Robinsona i jest ciagle jakby na oku Clipsów. Takze to kwestia wyzdrowienia.

    (1)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    cd. dziś też prawie 4 minuty zagrał Hudson on własnie został sciagniety z ligi chińskiej w zastępstwo Robinsona

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Brawo LAC!!! Bez Chrisa, wymeczeni po morderczej 7 meczowej serii z mistrzami, w dodatku mecz na wyjezdzie, Houston mieli tydzien odpoczynku i nie wykorzystali tego. Potwierdza sie dominacja Clippsow nad Rockets w ostatnich kilku latach przegrali z nimi tylko dwa mecze. U Clippsow jest kolektyw, a w Houston tego brakuje, sa same jednostki jak Howard czy Harden i bedacy cieniem samego siebie Smith. Ta seria sie szybko skonczy i bedziemy mieli final konferencji Warriors – Clippers, bedzie sie dzialo!

    (3)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe master
    Odpowiedz

    Szczerze mówiąc nie wierzyłem w Griffina. Byłem jednym z tych którzy mówili że jest tylko dunkerem i nie ma jaj do gry w playoffs. Teraz muszę przyznać że jest jedną z najlepszych czwórek w lidze i życzę mu jak najlepiej

    (3)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe dawid1714
    Odpowiedz

    Ja tam tak optymistycznie do Bulls nastawiony nie jestem.

    Cavs z Lovem i Jr Smith wygraliby z nimi w 6 meczach.

    Chociaż wolę żeby to Bulls zagrali w Finale konferencji z Wizards albo Hawks.
    Nie lubię zespołów dwóch zawodników jak to jest w Cavs.

    (-1)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe froogo
    Odpowiedz

    Zaczynam wyczuwać Byków w finale:) Nie wierzę, że Cavs bez Love’a wyciągną tą serię.
    Finały konferencji Bulls-Wizards i Warriors-Clippers (ze wskazaniem na Clippers).

    (1)
  15. Array ( )
    wielmozny pan P 5 Maj, 2015 at 14:43
    Odpowiedz

    widać jak na dłoni róznicę miedzy contenderem, a RS-mode team.

    Bulls wiedzieli, że Cavs wyjdą osłabieni i wyszli na pełnej k%^^& żeby pokazać, kto tu rządzi i kto wie, że ma przewagę.

    a Rockets mają tę samą wiedzę o poważnym osłabieniu Clippersów – dali się im swobodnie rozbujać i wbić sobie 117 pts na dobrej skuteczności, kontrolując wydarzenia na boisku.

    Harden jako nr 2 sezonu regularnego kończy erę bycia graczem wspinającym się w górę hierarchii ligowej.
    już jest na górze, i od tej pory jego sezon zaczyna się od 2 rundy playoffs. mecze wcześnijesze nie mają znaczenia. jest i będzie tak dobry, jak dobry będzie w meczach od 2 rundy wzwyż. jesli nie wygra w tej serii jednego meczu “w pojedynkę” [40+pts, na wysokim procencie, może z clutch plays], a Rockets gładko odpadną, to mimo wszystko trzeba będzie uznac, że Harden konczy sezon na tarczy.

    Bulls mają wszystkie karty do gry.
    Cavs bez LOve’a, to ogranicznie strzelby całego ataku i brak solidnego zastawiającego i post up defendera w obronie.

    LeBron James sam tego nie uciągnie, a trener, 2 strzelba i paru innych chłopaków, to jednak debiutanci w playoffs. w Miami miał doświadczonym vetsów. zupełnie inna para kaloszy.

    oby Bulls nie pozwolili się Cavsom odbudować w game2. muszą zagrać tak samo agfresywnie i z tą samą kocentracją co w game1. wtedy seria będzie w ich rękach.

    (5)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Na korzyść Cleveland przemawia fakt, że LeBron zawsze przegrywał z Bulls pierwsze mecze, a potem wrzucał wyższy bieg i sam ich rozjeżdżał w 5-6 meczów.

    Tylko, że Bulls nigdy nie mieli tak zabójczego duetu, jak Rose-Gasol. Nie mówię, że Derrick jest obecnie lepszym zawodnikiem niż Kyrie, ale gdy jest wypoczęty i siedzi mu rzut, Gasol nie musi nawet specjalnie biegać, żeby mieć 2 metry wolnego miejsca na rzut. Rose wciąż rozrzuca tą piłkę w locie, na wariata, ale jest w stanie dostarczyć ją tam, gdzie chce. Cavs mają z kolei problem, bo bez Love’a nie mają wzrostu, żeby poradzić sobie z tandemem Gasol-Noah z jednej strony, a bez strzelca nie mogą dostatecznie rozciągnąć obrony. LeBron grywał jako silny skrzydłowy, ale Gasol jest za wysoki nawet na niego, Noah z kolei zrobi mu rzeźnię, walcząc na desce. Niestety, obawiam się, że Rose nie zaliczy w tej serii występu, jak dziś w nocy. Albo będzie rzucał mniej, niż 20 punktów na skuteczności około 40%, albo 20 na skuteczności 30%. Tylko pierwszy wariant daje Bulls szansę na utrzymanie skradzionej przewagi parkietu.

    (1)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    pln
    Wyczuwam fanboya Floopka albo Cavs którzy zbudowali się wokół niego….
    Kolejny płacz na Olynyka. Trzeba było grać fair (Love pierwszy zaczął przepychankę) to i rywal grał by fair. Taka prawda. A JR. Smith jest sam sobie winien i swojej głupocie.
    Będąc zdecydowanie lepszą drużyną niż Boston, Cavsi dali się zrobić w balona jak ostatnie osły. Bo o ile przewagę talentu mieli Kawalerzyści to boiskowa inteligencja, pomysł na siebie i ład w zespole był po stronie Celtów.

    Ale jak to jest w zwyczaju lepiej zrzędzić, narzekać i zwalać winę na wszystko dookoła… A Chicago wygrało bo wiało na hali O.o

    (5)

Gwiazdy Basketu