fbpx

NBA Playoffs raport: dzień 28.

13

ee

-> Houston Rockets zostają dziewiątym zespołem w historii, który wygrywa serię z deficytu 1-3.
-> Clippers to wciąż Clippers. Dziesięć sezonów z bilansem 82-0, a oni wciąż będą na minusie.
-> Czy mogę użyć bardziej dobitnych słów by opowiedzieć rozkład mentalny Chrisa Paula i spółki?

clippers 100 rockets 113 [3-4]

Ponad osiemnaście tysięcy osób zebrało się w hali Toyota Center by dopingować swoje gwiazdy: Jamesa Hardena i Dwigha Howarda. Ale to nie gwiazdy dały drużynie pierwszy od 18 lat awans do finałów konferencji. Po raz kolejny dokonali tego zawodnicy od zadań specjalnych. Zawodnicy ściągnięci do zespołu w trakcie sezonu! Jestem pewien, że pulchna twarz Daryla Moreya, menedżera Rakiet wykrzywia się teraz w wielkim uśmiechu:

*Wzgardzony i wyśmiany w niektórych kręgach Josh Smith ogrywał momentami Blake’a Griffina: jechał z nim 1-na-1, blokował, trafiał zza łuku, zbierał kluczowe piłki.

*Przytomny i opanowany, jak przystało na weterana, Trevor Ariza: wykorzystywał błędy rywali, wchodził pod kosz gdy robiło się nerwowo i trzeba było zdobyć punkty, nie podpalał, wbił 6 z 12 oddanych trójek.

*Corey Brewer raz jeszcze pokazał, że efekt trzęsących się rąk w ważnych meczach jest mu kompletnie obcy: 4/8 z gry, zdecydowane ataki obręczy tamujące pogoń LAC. No i na koniec…

*Pablo Prigioni. Nie zobaczycie tego w statystykach: 4 punkty, 1/2 z gry, ale jego wczorajsze 20 minut spędzonych na parkiecie było chyba najpiękniejszym w całej karierze NBA. Wyłuskiwał niczyje piłki, drapał jak kot i karał rywali za wszelką nonszalancję. Stanowił dowód, że Houston zależało bardziej.

Gospodarze ani przez moment nie byli zagrożeni. Awansują zasłużenie, w pięknym, heroicznym stylu. Przypomina mi się hasło sprzed laty:

Don’t ever underestimate the heart of a champion.

Chris Paul

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

13 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    [email protected]#$lenie o jakims fatum. To jest zwykła gra, a nie jakieś zabobony. Najbardziej szkoda Spurs, bo finał konferencji przypadł jakiemus przypadkowemu zespołowi, który zostanie rozstrzelany przez Warriors. Już Ci nieszczęśni Clippers byli by lepsi, przynajmniej nie było by wymuszania fauli co drugą akcję przez Hardena.

    (9)
  2. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    powiedzcie mi jak to mozliwe ze LA ogrywaja San Antonio i graja naprawde dobrze, przychodza Rockets i dostaja od nich w tyłek..
    Powiedzcie mi bo sie jeszcze nie zastanawiałem ale z checia poczytam waszych komentarzy. Specjalnie sie nie martwie ze odpadli ale jak oni to zrobili?????

    (11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Clippers zrobili to po swojemu … Wygrali z SAS po to, by zbłaźnić się z Rocksts. Oglądając ten zespól warto wypić melisę, inaczej coś może pofrunąć. IMHO powinni zmienić trenera, wzmoncić ławkę i niech w końcu zawita tam jakis rasowy SF, inaczej klątwa trwać będzie przez następne lata. Ciężko mi w to wszystko uwierzyć, ale jak to napisał Magic na twiterze – The Clippers are still The Clippers.

    (17)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BIKEJ
    Odpowiedz

    Szacunek dla ‘Rakiet’.Ale powiedzmy sobie szczerze,to nie Houston wygrało tą serię-tylko Los Angeles ją przegrało… Wniosek po tym sezonie (serii) jest prosty,potrzebna dobra ‘3’ która nie tylko bd.rzucała za ‘trzy’-Matt dobry kozak,ale nie na startera w drużynie która ma na celu zdobycie mistrzostwa…Klątwa ‘CP3’ nadal trwa…

    (16)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja patrzę na to w ten sposób – W Clippers: PG, PF i C – graja gracze wybitni na swoich pozychach, HC niby tez 1 liga – ale czegś brakuje. Czegoś – co odrużnia Mistrzów od Gwiazd. Wśród PG miał to Stockton i miał to Kidd – co pokazali bijąc sie w finałach jak równy z równym z najlepszymi z najlepszych w swoim czasie – stąd brak pierścieni ;-). Dla mnie to oni są kwintesencją PG – którzy dają swoim drużyną zwycięstwa.
    Nie ma tego “czegoś” ani Nash, ani CP3. Owszem indywidualnie i statystycznie mogą być lepsi od ww. dwójki, ale brak im tego, co powodowało, że Kidd i Stock – byli motorem sukcesu swoich drużyn.

    (-2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    W game 6 Clipps mieli rakiety na widelcu, no ale jak się ma 20 pktów zaliczki na początku 4 kwarty i się to marnuje to nic dziwnego że game 7 tak przebiegło. Rakiety w tym meczu miali wielką przewagę psychiczną i wygrali zasłużenie

    (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Przykra sprawa i oczywiście nikt tego oficjalnie nie powie, nawet sam zainteresowany,ale wydaje mi się, że CP3 teraz poważnie żałuje, że zablokowano jego transfer i trafił do nie tego zespołu z L.A. Piszę to bez żadnego hejtu, tylko jako zwyczajne wrażenie. Lata lecą, zdrowie ucieka, a tu żadnej chociazby bliskości sukcesu. Jednak 16 tytułów i kupa finałów to o wiele więcej niż rozgardiasz Clippers. Niestety mimo padaki w drugim zespole z L.A. każdy wie, ze organizacyjne tamci są lata świetlne przed Clippers. W tym aspekcie żal mi Chrisa

    Ktoś tu pisał, że fatum to bzdury, etc. Może i tak, ale Clippser to swego rodzaju fenomen. Wiele razy mieli w zespole niezbędne elementy układanki, by wznieść sie wyżej i zawsze była tragedia, teraz posiadają w zasadzie wszystko. Swoimi cehami i elementami układanki przewyższają nawet niektóre mistrzowskie ekipy i nie potrafią tego przełożyć na sukces. Nie jestem wróżką, ale uważam, że w tym zespole Blake i CHris nie mają jakichkolwiek szans na mistrzostwo.

    (4)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pejo
    Odpowiedz

    Clippers chyba najbardziej przegranym zespolem na obecna chwile w playoffs. Prowadzili 3:1 i jeden mecz wystarczylo wygrac a grali by dalej.

    (5)

Gwiazdy Basketu