fbpx

NBA: Rudy Gobert odrzuca maksymalny kontrakt! Niepokojący silni obrońcy tytułu

65

Dzień dobry.

Słyszeliście? Rudy Gobert odrzucił propozycję przedłużenia kontraktu z Jazz ponieważ obejmowała jedynie “standardowy max contract” wynoszący 30% budżetu płacowego NBA. Sęk w tym, że jako dwukrotny Defensive Player of The Year, trzykrotnie powoływany do All-NBA Teams oraz All-Star zawodnik spełnia wymogi “super maxa” gwarantujący mu zarobek na poziomie 35% salary cap czyli mniej więcej ćwierć miliarda dolarów za pięć lat. Takiej właśnie oferty oczekuje od swego macierzystego klubu. Strony mają pięć dni na dopięcie tematu.

Maksymalny kontrakt 28-letniego środkowego w tym roku to gwarancja zarobku w okolicach 32.8 miliona dolarów w pierwszym roku, jako ekwiwalent 30% salary cap NBA. Super maksymalny kontrakt to 38.2 milionów $ stanowiące 35% budżetu płacowego, również przez pięć lat. W sumie super max opiewałby na kwotę w okolicach 250 mln $ przez cały okres jego obowiązywania.

I co Wy na to? Moim zdaniem Jazz mają ciężki orzech do zgryzienia. Sytuacja jest patowa, czego by nie postanowili, stracą. Można spełnić życzenie zawodnika choć nawet największy kibic Goberta wie, że nie jest on wart takich pieniędzy. Wiecie co się stanie, z czasem jedynie zniechęci do siebie publikę. Z drugiej strony, można pozwolić mu dograć sezon do końca po czym patrzeć jak odchodzi, za darmo. To nie wchodzi w grę gdyż za chwilę odejdzie im poszukujący pierścienia Donovan Mitchell. Szefowie klubu wiedzą doskonale, że nie da rady z wolnego rynku przyciągnąć do Salt Lake City talentu kalibru mistrzowskiego. Trzecia opcja zakłada wymianę Rudy’ego w przyszłym okienku transferowym i obawiam się, że tak właśnie się stanie.

Zeszłoroczne średnie Goberta to 15.1 punktów 13.5 zbiórek 2.0 bloków 69% z gry. A jednak nie potrafili wykorzystać prowadzenia 3-1 w serii z Denver. Jazz przegrali trzy ostatnie mecze, w których zalety Rudy’ego zostały przez parę Jokić i Murray delikatnie mówiąc, zneutralizowane.

(not so) bold prediction

W lidze NBA mamy okres sparingów stąd wyciąganie daleko idących wniosków czy ferowanie wyroków bywa śmieszne. Przyznam, że chwilę biłem się z myślami jednak po tym, co zobaczyłem i tak wiedziałem, że to napiszę. Los Angeles Lakers są niepokojąco mocni i mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że tylko brak zdrowia jest w stanie stanąć im na drodze do obrony tytułu.

A ten znów swoje... – powiedzą co bardziej kulturalni, inni przystąpią do smarowania paszkwili. Jasne rozumiem, wasza wola. Szanuję, że możecie mieć inne zdanie i chętnie je przeczytam.

los angeles lakers 112 phoenix suns 107

Zaczęło się od niespiesznego rozprostowywania kości, prostych nóg i markowania obrony. Inaugurujący sezon LeBron po swojemu wąchał parkiet i przyglądał się nowym twarzom rywala. Potem przycisnęli dosłownie na moment w drugiej kwarcie, a Phoenix przestało ogarniać zegar czasu akcji. Marc Gasol, LeBron James i Anthony Davis w obronie to będzie spektakl sam w sobie. To już nawet nie chodzi o zasięg i gabaryty: takiego koszykarskiego IQ w drugiej linii nie było w lidze odkąd powstało GWBA. Dołącz długorękiego Dennisa Schrodera, naciskającego na całym parkiecie ze świadomością, że ma za sobą pomoc. Dodaj zdyscyplinowanego Kuzmę przyklejonego do strzelców, nie nabierającego się na pump fake, dodaj doświadczonego Matthewsa, no panowie… Lakers to będzie ciężki przeciwnik w playoffs. Niech rotują jak najwyżej, defensywną zbiórkę (na dziś to element do poprawy) zaraz dogadają.

Gasol ofensywnie także stanowi upgrade ponad Howarda czy McGee ze względu na jakość podania i okazjonalny rzut za trzy. Opcji ataku jest tu aż nazbyt wiele. Na pewno usprawniony spacing służy Kyle’owi Kuzmie, który w zeszłym roku był niejako zmuszany do kreowania akcji dla siebie i kolegów. Dziś wybiega na wolne pozycje, gdzie jest obsługiwany i okazuje się że otwarta strefa podkoszowa bardzo mu służy. Inna rzecz to, że wyglądał dziś jak pod wpływem THC.

Opcji ofensywnych jest tu aż nadto. Zakładam, że część rundy zasadniczej przejadą na jałowym biegu po prostu wrzucając piłkę na post up do LeBrona czy AD. Dziś z racji sparingowego podejścia, liderami znów byli Kuzma (23 punkty 8/15 z gry) i Talen Horton Tucker, autor 18 punktów przy 7/11 z gry.

Phoenix ma większą pracę do wykonania z zaimplementowaniem CP3. Panowie liderzy muszą odnaleźć swój timing. Czekam też na debiut Dario Sarica, który z racji umiejętności gry na wysokości linii rzutów wolnych i dzięki posiadanemu przeglądowi parkietu dodaje zespołowi nieszablonowości.

portland trail blazers 95 denver nuggets 126

Dame Lillard (14 punktów 1/8 zza łuku) bardzo nie lubi sparingów, a jego mowa ciała bywa irytująca. Nie był to najlepszy występ gwiazdy Portland ani jego kolegów. Za to Denver wszechstronne, mocne, głębokie, atletyczne, powracające do zdrowia, witamy z powrotem panie Will Barton. Joker (12/11/8) Murray (16/5/5) czy MPJ (10/5) to wyróżniające się talenty zaś na ławce składzie iskrę zapalną stanowi Facundo Campazzo. W statystykach niewidzialny (3 asysty w dziewięć minut) ale sami zobaczcie co ten 180 centymetrowy chłop wyczynia. Doświadczeniem zjada ciemniejszych kolegów na drugie śniadanie popijając jogurtem truskawkowym przez słomkę.

Koniec końców Nuggets zebrali 22 piłki więcej oraz zaliczyli 39 asyst przy 45 trafieniach z gry. Absurd, nawet jak na sparing. Blazers w obronie raz po raz oddawali łatwą pozycję zza łuku. Zostali kompletnie rozmontowani. Tutaj pilnie potrzebny jest defensywny koordynator.  Może sięgną w transferze po Rudy’ego Goberta, hehe.

chicago bulls 124 oklahoma city thunder 103

Napiszę ostrożnie, LaVine i White robią robotę ofensywnie (51 punktów 8 asyst i 8 trójek do spółki) ale to większa koncentracja i współpraca na bronionej połowie stanowi element, który może (choć nie musi) wreszcie unieść Chicago w tabeli. Otto Porter Jr jest długi i kompetentny, Lauri Markkanen jakby odnajdował w sobie na powrót przyjemność gry (próbował nawet poster dunku widząc naprzeciw siebie młodszego rywala). No właśnie OKC to na tym etapie jeden wielki poligon doświadczalny. Sprawdzają co mają na stanie, jak daleko strzela i mocno wybucha. Mężem opatrznościowym będzie tu Al Horford, którego jakoś mi nie szkoda. Zawsze szedł za kasą.

cleveland cavaliers 93 new york knicks 100

Podoba mi się rotacja, podoba mi się poziom zaangażowania i szybkie przejścia z obrony do ataku Knicks. Widać rękę Toma Thibodeau, widać przynajmniej jakieś umocowanie i zamysł. Immanuel Quickley – nie sądziłem że w ogóle go zobaczę na parkiecie, a tymczasem to jedyny playmaker NYK, który nie kombinuje zanadto tylko podaje do chłopaków w tempo i podejmuje szybkie decyzje z piłką. Jego koszykarskie IQ jest solidne, to nowość na obwodzie w Nowym Jorku, gdzie każdy próbuje zgrywać gwiazdę. Czy znajdą dla niego minuty wraz z rozpoczęciem sezonu? Nie wiem.

Obi Toppin z czasem będzie lepszy niż Julius Randle, lepiej podaje, więcej widzi. To potrzebna umiejętność.

Cavaliers bez najważniejszych graczy. Andre Drummond (18/14/5) łapiący piłki wokół obręczy, rozdający podania, Darius Garland inicjujący pick and roll. Oba zespoły w fazie eksperymentów siebie nawzajem warte.

Dobrego dnia wszystkim! B

Ostatnie Wpisy

65 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wydaje mi się, że większość czytelników zgadza się z tezą, że Lakersi są zdecydowanym faworytem. Problemu doszukiwał bym się w częstotliwości występowania Lakers na portalu.
    Pozdrawiam

    (111)
    • Array ( )

      Jakoś przed poprzednim sezonem czytaliśmy, że może jakimś cudem uda im się wejść do playoffs…

      (-3)
    • Array ( )

      B wie co napisać i przeważnie ma rację. Aż mam ochotę zapisać się do grupy typera. Ktoś kto żyje koszykówką nie może się mylić?

      (-2)
    • Array ( )

      Mnie zastanawia, że opisując grę 29 drużyn podchodzi się do tego z dystansem i słusznie, bo to preseason, a w jednej widzi się moc…. Patrząc na dzisiejszy wynik to LAL wygląda fatalnie…. -14 po 3 kwartach i dopiero ostatnia kwarta, w której Phoenix rezerwami zagrało przyniosła wygraną, w LAL po parkiecie dla odmiany biegali Kuzma, Harrell i trochę Matthews. Zastanawiam się jak można nie mieć szacunku do Skipa Baylessa, a z drugiej strony móc patrzeć w lustro pisząc takie bajki, a raczej typowy content dla komentarzy…

      (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wierzę. Rozumiem jak ktoś by odrzucił robotę bo mu zapłacą 3.2 k a nie 3.8 k ale odrzucić 32 banki rocznie będąc centrem który nie jest w top 3 ligi i nigdy nie będzie tym kimś który doprowadzi drużynę do chociażby finału konferencji… Ta liga już dawno zaczęła schodzić na psy a zachowania podczas BLM oraz właśnie takie pokazują tylko w jakich czasach żyjemy. Sportowcy zarabiają zbyt dużo i się w głowach przewraca… Mają tylko grać w basket- nic więcej a śmierdzi im 32 mln rocznie. Czekamy teraz na wypowiedź naszego młotka z Bałut który to skomentuje.

    (76)
    • Array ( )

      No ja bym wziął, zresztą przy takich sumach jaką różnicę robi parę milionów? Z nimi lub bez żyje się pewnie równie wygodnie i bezpiecznie pod względem finansowym

      (11)
    • Array ( )

      Nie ma czegoś takiego jak zarabianie za dużo. To, że dostał propozycje około 32 mln za rok to znaczy, że jest tyle warty, a właściciel na nim i innych zawodnikach zarabia kilkukrotnie więcej, przez co klikaset tysięcy jak nie miliony osób na świecie ma pracę (trenerzy, lekarze, dietetycy, kucharze, sprzątacze, dziennikarze i wiele innych) i dodatkowo daje rozrywkę milionom ludzi, co jest nieodłącznym elementem życia każdego z nas. Chcesz czy nie Gobert jest w top 10 na swojej pozycji na całej ziemi, więc nic dziwnego, że tyle zarabia.

      (-19)
    • Array ( )

      Z jednej strony i tak zarabiają promil kasy jaka kręci się w NBA. Przecież chociażby właściciele nie tracą na tej zabawie a też zarabiają. Natomiast myślę sobie, że te kwoty są chore. A wynikają one tak naprawdę z tego ile jest warta reklama. Stąd się bierze cała kasa. Przecież nie z biletów na te mecze tylko właśnie z reklam. A najbardziej zabawne jest to, że przecież my wszyscy płącimy za te reklamy. Reklamodawca w cenie swojego produktu uwzględnia promocje. Ty płacisz za produkt a tym samym później za jego reklamę. I na końcu mecz NBA nie trwa 2 godziny tylko z 3 bo trzeba umieścić tam reklamy, które sam sponsorujesz.

      (0)
    • Array ( )

      Akurat CBA (umowa między ligą, czyli de facto właścicielami zespołów a graczami) opisuje dokładnie podział zysków. Gracze nie zarabiają żadnego promila, a mniej więcej połowa zysków ligi trafia do ich kieszeni (pomijam kwestie, że sporą część tego co dostaje gracz zjada agent czy podatki).

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzisiaj nam się wydaje, żę 250baniek to dużo.
    za 4 lata będą podpisywali gwiazdki za 300-350 i ten kontrakt wyda się śmieszny.

    (-4)
    • Array ( )

      ciezko z tym bedzie jak hale puste a i ogladalnosc w tv maleje
      ogladalnosc w tv spadala jeszcze przed Covidem
      Wiec skad ta kasa?

      swoja droga na takie zarobki w lidze to mysle ze moze max 5 graczy by zaslugiwalo. Gobert to 2 levele nizej
      mysle ze sie przejedzie na tej decyzji i pojdzie potem grac u jakichs ogorkow co nawet do playoff nie wejda

      (22)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    ps. LA oczywiście na mistrza.
    Ściany mu pomagają, Liga mu pomoże.
    LBJ – 5 tytuł i dyskusja LBJ vs KOBE na zawsze zamknięta.

    Finalnie zamykamy rozdział.
    LBJ ma tyle co KOBE, mniej niż MJ – discussion is over.

    (-15)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Na miejscu Horfoŕda,którego żoną jest miss Dominikany też chodziłbyś za pieniędzmi…Innej drogi nie ma z taką kobitą. A Gobertowi życzę losu N.Noela,który też kiedyś odrzucił grube miliony bo myślał naiwnie,że jest wart więcej.

    (24)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Te fade awaye Lebrona to jest niezly majsterszyk. Dzis wbil chyba z 4 z rzędu. On będzie na tym jechał ładnych parę lat. Lakers są ustawieni po pachy. Horton Tucker znow fura punktow chociaz malo grał

    (14)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Obczaiłem w necie Salt Lake City i całkiem fajne miasto: kameralne, obok góry i wielkie słone jezioro. Gdybym był free agentem to nie miałbym problemu ze wskazaniem mniej pożądanych lokalizacji do zamieszkania, a przecież dochodzi jeszcze całkiem niezły aspekt sportowy. Tak że ten

    (19)
    • Array ( )

      Małe miasto, gwiazdeczki nie mają gdzie balować. Jak w LA czy NY. Do Jazz pasują gracze spokojni i ułożeni (DM, BB, Conley). Niestety jak DM odejdzie z Gobertem i Conleyem, to cały projekt sportowy pójdzie się … paść. W takim wypadku nic tylko, chapać picki jak OKC i modlić się o mocne drafty.

      (2)
    • Array ( )

      Ja się zgadzam, ale koszykarze wolą pobaunsować zamiast robić piesze wycieczki za miasto. Plus zwiększone wpływy z reklam, większe zainteresowanie sponsorów itp

      (3)
    • Array ( )

      Pokaż mi jednego dobrego FA, który tam w offseason śmignął ;). Jak już, to zawsze w drugą stronę.

      (1)
    • Array ( )

      Salt Lake City to nie jest kwestia rozmiaru, że nie ma gdzie balować. To jest światowa stolica mormonów – tam nie ma gdzie balować, bo mormoni nie balują :S

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    “…Dodaj zdyscyplinowanego Kuzmę przyklejonego do strzelców, nie nabierającego się na pump fake…”
    Kurde, oplułem monitor :)))

    (35)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Gobert w żadnym wypadku nie jest wart takich pieniędzy. Nie jest on żadnym franchise playerem, w PO rokrocznie drużyna przeciwna znajduje sposób na wyłączenie go z gry bądź sprawienie, że staje się on nieprzydatny, klub obecnie nie posiada mistrzowskiego rosteru, a zaczopowanie kasy na lata wprzód na pewno im w tym nie pomoże. Dla mnie będzie decyzją absurdalną jeśli podpiszą go najdroższym kontraktem w historii zawodowego basketu.

    (17)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    “Koniec końców Nuggets zebrali 22 piłki więcej oraz zaliczyli 39 asyst przy 45 trafieniach z gry. Absurd, nawet jak na sparing”
    Autor wytłumaczy mi co jest bezsensownego w 39 asystach przy 45 trafieniach? Nie bardzo rozumiem ten absurd.

    (-8)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Norlens Noel??mial dostac 23mln??odrzucul a.pozniej konta i dostal 3mln??bylo tak?? Moglo by sie to samo przydarzyc Gobertowi czy Brodzie… suma sumarum dobrze powiedziane w dupach sie poprzewracalo!!!

    (8)
    • Array ( )

      Absurd w znaczeniu: sprzeczne z prawami logiki. GSW , które wyjątkowo dzieli się piłką miało w rekordowym sezonie średnio 29 as./ 42 trafienia. Tak żebyś wiedział, w którym miejscu na osi X jesteś.

      (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jako wieloletni kibic Utah Jazz uważam że nie mogą mu dać takich pieniędzy!!! Mitchell płakał nie będzie za Gobertem na ławce jest może trochę słabszy zawodnik – Favors ale za 30 milionów za trzy sezony. Co do transferu to jak to Admin mówisz, może za Nurkica??? Ja by wolał tego zawodnika w Jazz , może rzucić za trzy ,za dwa z trzech, czterech metrów ,a w Portland mógł by się Gobert przydać bardziej bo obrona kulawa. Co do Lakers to już szkoda komentować niech się Admin cieszy, są za silni by przegrać w tym roku…chyba że podzielą los GSW , Duratm, Curry, Cousins, Thompson i Green,a mistrzem zostali Raptors z wiadomych powodów.

    (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Hah to ostatnie podanie Campazzo xD Niby nic trudnego, niby nie musiał… no własnie, nie musiał ale MÓGŁ 😀 Ależ to będzie fun z oglądania go na parkietach NBA, juz się nie mogę doczekać poważnego grania 🙂

    (8)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde serio, nie jestem fanem ale na prawdę lubiłem Lakersów dopóki się nie wyrzygałem do kibla artami o nich co 2 dzień przez ostatni rok….
    a z tym zdyscyplinowanym, broniącym kuzmą to już w ogóle odlot. Może do tego jeszcze gibki na nogach, szybki jak błyskawica, rozdający cudowne asysty Pau Gasol w sile wieku?

    (10)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do nowego rozrywającego w Denver z Europy, tam dochodzi jeszcze jedna trudność o której nie każdy myśli, się niski gracz na pewno. Piłka w NBA klei się do ręki zupełnie inaczej. Ktoś powie że na tym poziomie to bez różnicy, no tak, ale nie jak masz niski wzrost i krótkie palce. Trochę czasu musi minąć żeby wyrobić sobie komfort na nowo, tymczasem ze skrótu widać że te dalsze mocne podanie są bardziej z ręki całej niż z dłoni. Trzymam kciuki za niskiego.

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja wiem ze są to mecze o pietruszkę ale muszę przyznać że nikt mi tak nie imponuje póki co jak ten małolat z LAL Talen Horton Tucker. Ciekaw jestem jak mu pójdzie w sezonie. Mam nadzieję że będzie miał regularne minuty i dalej się rozwijał… Może się niedługo okazać że Lakers wygrali los na loterii wybierając go w 2 rundzie draftu z tak dalekim numerem…

    (7)
    • Array ( )

      Oto co. Po daniu mu szansy w PO w meczu z Houston doszedłem do wniosku, że gość ma potencjał jakich mało. Mam tylko nadzieję aby dostał te 20-22 minuty na mecz, chociaż tyle i aż tyle. Trzymam za niego kciuki.

      (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    BARTEK prosba kiedys 2-3lata temu byl art. Nie wiem czy na lamach GB miqnowicie wyszczegolnione godkladnie co do procenta ile zawodnicy dostaja na lape za kontrakt ile oddaja do fiskusa ile odklada im nbba na emeryture no i kazdy stan wiadomo inne podatki itp ..m niektorzy gracze niw tylko patrza na aspekt sportowy ale wlasnie np czy w danym stanie bedzie placic wyzsze podatki… albo czy bedzie mogl miec caloroczny otwarty basen

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Co jak co ale Mitchell z Gobertem aż tak się chyba nie lubią żeby jeden poszedł za drugim, myśle ze w Utah spokojnie można znalazcę gość z niższym kontraktem na poziomie Goberta, a przy tym zaoszczędzić coś w salary na pokrycie innej pozycji

    (7)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Co ten Campazzo wyczarował pod koniec, to ja nawet nie… Ja się nie spodziewałem, że to będzie aż taka frajda z oglądania tego grajka.

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Swego czasu Floyd Mayweather za 1 walkę z Pacquaio zainkasował około 250 mln $$$. Mając to w odniesieniu do 5 lat gry i zycia, moim zdaniem Gobert jest warty super kontraktu od Utah. Napewno nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Pozdrawiam

    (-9)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem na supermaksa (chociaz te pieniądze w tej chwili w NBA są tak absurdalne, że głowa boli) może zasługiwać zawodnik absolutnie niezbędny drużynie. A jak wiadomo Rudy Gobert takim zawodnikiem w Utah nie jest.

    (3)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    “Marc Gasol, LeBron James i Anthony Davis w obronie to będzie spektakl sam w sobie. To już nawet nie chodzi o zasięg i gabaryty: takiego koszykarskiego IQ w drugiej linii nie było w lidze odkąd powstało GWBA”
    Polemizowalbym. Np frontcourty GSW w postaci Kd, draymond i iggy czy Bogut, draymond i iggy nie byli gorsi

    (1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Już się doczekac nie mogę meczu Denver. Mocno kibicuje MPJ, ma super miękka kiść trochę jeszcze porusza się tak patyczkowato musi się jeszcze wzmocnić, ale będzie dostawał swoje minuty. Czasem mam wrazenie jak by miał więcej niż tez 208.
    Co do Campazzo dobrze się go ogląda wywiera presję na obrońca jest mocno zaangażowany w obronie to świadczy charakterze. To właśnie jest obrona. Wiadomo, ze technika, szczegóły szybkość jest bardzo ważna, ale ważniejsze jest zaangażowanie. Wiadac teraz bardzo dobrze jaki poziom obrony jest aktualnie w NBA. Jedyny Campazzo próbuje na nogach nadążyć za atakującym, cała reszta broni jakby w zwolnionym tempie.

    (2)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Jako wieloletni kibic Jazz (od czasu duety Stock & Malone) jestem.przeciw takiemu kontraktowi dla Goberta ! Gdyby zależało mu na drużynie i mistrzostwie to by jeszcze zeszedł z kwoty, 30 baniek na sezon zupełnie by mu wystarczyło a przynajmniej zostałoby troche kasy w salary cup na podpisanie sensownego wzmocnienia. Uważam że obecne kontrakty sa chore a rozbieżności w płacach zbyt duże, kontrakty nie powinny wogóle być większe niż 15 baniek za sezon dla tych najlepszych. Bo jeden teraz gra za 2 bańki a inny za 40 ! Ale jest jak jest. W przypadku Goberta nie zasługuje na taka kasę, te 25 baniek które ma obecnie to i tak jest maks ze względu na to jaki jest jednowymiarowy. Lubie go ale bez przesady !!

    (3)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak Gobert serio będzie sępił na te 38 baniek zamiast wziąć 33(i tak za dużo!) to serio jest Rudy.
    Pozdrawiam, Bursztynowy.

    (3)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tym najlepszym frount court to faktycznie możnaby się kłócić- broń Boże nie mówię że nie jest to doborowa trójca, ale Kawhi Aldridge i Pau też spoko na ten przykład. Tu już chyba bardziej gust wchodzi w grę i to kto jak bardzo lubi/ nie lubi LeBrona.
    Btw. Panie autorze- proszę sobie wziąć do serca uwagi czytelników odnośnie ilości wzmianek o Lakers. Poza tym super- lubię czytać Pana wpisy.

    (0)

Gwiazdy Basketu