fbpx

NBA: Russell Westbrook rozpruł Lakers, Joker przypieczętowuje MVP

37

Dzień dobry.

Dziękuję za pozytywne (w przeważającej większości) przyjęcie podcastu i wszystkie komentarze. To bardzo satysfakcjonujące czuć wsparcie “swoich” ludzi.

https://youtu.be/VZ0-6w-gbgc

orlando magic 109 cleveland cavaliers 104

Niewiele wnoszący do naszego życia mecz, którego wynik końcowy nie oddaje faktycznej przewagi Orlando. Kevin Love, który niedawno mówił o sobie, że “mógłby stanowić różnicę w zespole z aspiracjami mistrzowskimi” uzyskał 6 punktów przy 2/11 z gry w czasie 35 minut. Owszem, gospodarze puszczali przez niego atak (6 asyst) ale jego zbiórek (10) szczególnie na tym etapie kariery nie powinniśmy kojarzyć z obroną. Pod nieobecność Sextona, Prince’a i Nance’a kawalerowie z Ohio niewiele mają walorów. Chwała im za czwartą kwartę (43:27) w której dwadzieścia trzy punkty straty zamienili na remis, ale wciąż młodzi Magic położyli ich lepszą energią i zaangażowaniem. Piłka meczowa: Cole Anthony, autor kluczowego trafienia po wejściu pod kosz pasem środkowym.

atlanta hawks 83 philadelphia 76ers 127

Jastrzębie nie miały prawa tego wygrać, ponieważ strzelcy Young (kostka) Bogdanovic (udo) Huerter (bark) zostali uziemieni. Przyznam też, że tak dominującego w obronie Bena Simmonsa nie widziałem dawno. Mecz dobrze się jeszcze nie rozkręcił, a Sixers już mieli piętnaście punktów zdobytych z kontry i tyleż samo przewagi. Embiid, Harris, Curry – trafiali raz za razem, a mecz nieformalnie zakończył się do przerwy, a większość głównych postaci spędziła na placu po dwie karty. Rywal słaby, ale Sixers mieli prawo poczuć się jak hegemon wschodniej konferencji. Gracze zadaniowi jak Thybulle, Korkmaz czy Howard jedynie powiększali przewagę miejscowych.

los angeles lakers 107 washington wizards 116

Brak szacunku, jaki okazali mistrzom chłopaki z Waszyngtonu zostanie zapamiętany. Russell Westbrook (18 punktów 18 zbiórek 14 asyst oraz 2 straty!) znów szalał, a jego koledzy raz po raz zaznaczali się zdecydowanymi akcjami. Daniel Gafford przeleciał Kyle’a Kuzmę, a Rui Hachimura bezpardonowo wsadził piłkę z góry przy okazji lejąc w papę Anthony’ego Davisa.

Drużyna z Los Angeles wypadła bardzo słabo, objazdówka wschodniego wybrzeża absolutnie im nie służy. Bambaryła Drummond jest wolny, Davis wygląda jakby dopiero się obudził, Markieff Morris zalicza dołek jako strzelec, a Montrezl Harrell przeciwko potężniejszemu Lopezowi nie potrafił ustać fizycznie w drugiej kwarcie. Na dodatek Dennis Schroder znów się w sobie zamknął, bo to nie jest gość którego wołasz gdy drużynie nie idzie, on gra dobrze, kiedy się dobrze czuje. O zaangażowaniu w relacji do Russa nawet nie wspomnę. Było to, co musiało być. Czekamy na Jamesa. 27 punktów przy 11/18 z gry zrobił Bradley Beal. Tego zawodnika w pojedynkę nie utrzymasz, a pomoc w drugiej linii, jak mówię, zbyt słoniowata jest tymczasowo, niezgrana i powolna. Jak inaczej wytłumaczyć 18 punktów Alexa Lena raz za razem wyprowadzanego przez Westbrooka na stuprocentowe pozycje?

charlotte hornets 111 boston celtics 120

Hornets znów chcieli zamieszać, ale im zdrowia nie starczyło. Tym razem Celtics nawąchali się soli trzeźwiących i byli przygotowani energetycznie od pierwszego gwizdka. Tym razem to Charlotte miało problemy z utrzymaniem tempa, tak niestety działa granie dzień po dniu, na dodatek z podróżą w nocy. Wynikiem 39:19 zakończyła się pierwsza kwarta na korzyść, ma się rozumieć, podopiecznych Brada Stevensa. Jayson Tatum atakował kosz (można?) ale prawdziwą bombę zdetonował Jaylen Brown, który w pojedynkę ograł chłopaków na dystansie pierwszych dwunastu minut!

Gdy emocje pierwszej kwarty już opadły (jak po wielkiej bitwie kurz) znów dała znać o sobie waleczność i młodzieńczy wigor zwłaszcza PJ Washingtona i Milesa Bridgesa. Ławka bostońska przetrzebiona, bo Stevens skrócił rotację do ośmiu ludzi, a Marcus Smart został zawieszony przez władze NBA na jedno spotkanie za groźby w kierunku arbitra w ostatnim meczu z OKC. Dość powiedzieć, że co miało być łatwą przeprawą, okazało się kolejną młócką. Krótko po przerwie mecz rozpoczynał się na nowo, Hornets doszli na trzy oczka i przez kolejny kwadrans siedzieli na plecach gospodarzy gotowi do mocnego finiszu. Nic z tego, sześć minut przed końcem wkradł się przestój. Goście znów wpadli w dołek nie mogąc trafić do kosza przez trzy minuty i już się z tego nie wykaraskali. Tatum (35/8/8) z Brownem (38/7/4) a także rookie Aaron Nesmith (15/9) nie pozwoli im już podnieść łba.

chicago bulls 94 new york knicks 113

Brawo. Knicks odpowiedzieli na porażkę jak należy i rozpoczynają kolejną serię zwycięstw. Dziś próbowali rywala zdominować już na początku, ale jednak Niko Vucevic (26 punktów 18 zbiórek) to jest solidna marka i dostawy prądu swoim zapewnia niezależnie od napastliwości i jakości obrony rywala. Podopieczni trenera Toma Thibodeau nie dysponują (jeszcze) siłą rażenie pozwalającą im wygrywać mecze do przerwy, ale mają ten walor, że gdy przycisną w obronie, wszystko im się zaczyna układać, a sędziowie sprzyjają, zwłaszcza w Madison Square Garden. Julius Randle (34/7/3) jest w tej chwili pod ochroną. Drobne potknięcia uchodzą mu płazem, przynajmniej ja to obserwuję. Proste, cała NBA chce by Knicks dobrze się wiodło. Dla biznesu jako całości zwycięstwa ekip nowojorskich to nowa fontanna dolarów stąd arbitrzy pozwalają na mocniejszą grę i nie przerywają rytmu chłopakom, którzy z obrony do ataku przechodzą coraz płynniej.

Mecz w środkowej części był więcej niż wyrównany, ale wraz z nastaniem czwartej odsłony przyciśnięci mocniej Bulls momentalnie złapali dołek, gospodarze (Immanuel Quickley) odseparowali się na bezpieczną odległość, a ja jestem fanem wszystkiego, co reprezentują sobą Knicks w tym sezonie. Nerlens Noel 4 przechwyty 5 bloków!

san antonio spurs 111 miami heat 116

Wiemy już na pewno, że Dwayne Dedmon jest odpowiedzią na pozycję drugiego centra Miami. Gość jest więcej niż solidny. Liczymy mocno, że Goran Dragic nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i podobnie jak dziś na początku czwartej kwarty będzie potrafił pociągnąć grę Miami. Obstawiam, że Heat nie powtórzą raczej sukcesu z zeszłego roku, ale wchodząc mocno w playoffs, z suplementem punktowym właśnie z ławki rezerwowych, będą stanowić nie lada wyzwanie dla każdego. Jimmy Butler (29/8/6) nie bez powodu znalazł się na naszej koszulce, gość jest stworzony do gry w playoffs, im większa presja tym więcej wnosi, a przecież ani on, ani Bam nie rzucają zza łuku!

W ekipie Spurs chciałbym zaznaczyć w szczególności Dejounte Murraya (22 punkty 10 zbiórek 11 asyst) taki wynik przeciwko ekipie, która solidnie broni penetracji kozłem, musi robić wrażenie!

portland trail blazers 130 memphis grizzlies 109

Grizzlies tym razem nie sprostali ofensywie gości. Świetnie się ich ogląda, wygrana czy przegrana – ta grupa ma w sobie coś ekstra. Przechodzą różne okresy, fale zwycięstw najczęściej przychodzi im okupić ciężkim zmęczeniem materiału. Jak dzisiaj: pudłowali layupy, próbowali mocno naciskać piłkę więc na zbiórce było gorzej. Strzelcy niestety mają ciężkie nogi: Allen, Melton od paru gier przeżywają kryzys. Cały zespół zagrał na 28% skuteczności zza łuku. Panowie Winslow i Jackson Junior są po kontuzjach i grają mocno w kratkę. Winslow to chyba lepiej sprawdzi się jednak bez piłki niż jako kreator. Portland zagrało dziś z ekstra serem w kanapce. Dame (23) CJ (26) Powell (24) i Melo (18) byli najeżeni i zmotywowani. Czasem gra indywidualna to najlepsze rozwiązanie. Ozdobą spotkania blok Ja Moranta. Ten chłopak to atletyczny fenomen.

new orleans pelicans 112 denver nuggets 114

Brandon Ingram wchodził na trzeci metr nienagabywany. Przed nim był już tylko Joker. Mógł wyjść w górę i oddać pewny rzut, ale założeniem taktycznym było dograć piłkę do Ziona czatującego za plecami Jokera, wzdłuż linii końcowej. Denver trochę oszukali w obronie, podanie też nie było może tak dokładne jakby sobie tego życzył Stan Van Gundy, ale trafiło w ręce Williamsona, który bez zastanawiania oderwał cielsko od ziemi i byłby niechybnie wsadził piłkę do kosza. Byłby ponieważ Joker zdążył się odwrócić i niższego o kilkanaście centymetrów rywala ustrzelić blokiem. To był finał, Denver wygrali po raz kolejny. Wszystko za sprawą trzech ludzi:

  • Jokić 32/8/7/3/3
  • Porter Jr 28/8
  • Campazzo 19/6/10/2 – jeden z najlepszych występów Argentyńczyka za oceanem

Uwielbiam ten zespół, ich zespołowość i współpracę. Joker = MVP no doubt about it!

los angeles clippers 101 phoenix suns 109

Point God uderzył po raz kolejny za co słusznie usłyszał z trybun okrzyki “M-V-P”.

Podopieczni Tyronna Lue nie są w najlepszej formie ani zestawieniu, ale kogo to interesuje. Suns zasadzili się chyba na pole position w lidze. Jak na razie mają przyklepany pierwszy od wielu lat awans do fazy playoffs. Dziś od początku zaznaczyli swą przewagę za sprawą aktywności ofensywnej Mikala Bridgesa oraz Devina Bookera. Kurde, nie przypuszczałem, że tak się będę jarał ekipą Słońc. Zeszłoroczne 8-0 w NBA Bubble, pamiętacie? Nie przyniosło zamierzonego efektu, ale dziś z Chrisem (28 punktów 10 asyst 10/15 z gry) za sterami to naprawdę jest zespół rasowy łączący w sobie zarówno głód gry oraz doświadczenie, a także fizyczność i finezję. Crowder i Saric wciąż nieobecni, ale ławka wciąż jest na plusie. Rajon Rondo zdaje się uszkodził kostkę. To bolesna wiadomość dla i tak mocno już poturbowanych kontuzjami LAC.

utah jazz 154 sacramento kings 105

Jezu kochany co za masakra! W dwóch kolejnych grach Jazz nie potrafili znaleźć drogi do kosza. Dziś odbili sobie z nawiązką. 64% skuteczności drużynowej, 24/41 zza łuku, podania, podania, podania i rzuty przecinające siatkę. Pokaz ofensywnej, zespołowej koszykówki. Czy do podtrzymania w playoffs? Nie jestem pewien, przekonamy się. Wyglądam powrotu Donovana Mitchella. Aha, 49 punktów to najwyższy wymiar porażki w historii organizacji Sacramento Kings.


Ogłoszenie parafialne

-> kończymy pakowanie pierwszej (limitowanej) partii 150 zamówień. Kuriera umówiłem na jutro rano. Zamówienia na koszulki “10 lat GWBA” można składać tylko do 3 maja www.gwbastore.pl

Dobrego dnia. b

Ostatnie Wpisy

37 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnośnie meczu Lakers-Wizards to te plakaty się świetnie oglądało. A oprócz wymienionych w relacji najlepszym był Hutchinsona na Horton-Tuckerze. Alex Len robi ostatnio dobre statystyki, ale moim zdaniem gra słabo. Skacze do każdego pumpfake, dla mobilnych środkowych za wolny, dla Drummonda za słaby, boiskowe IQ wątpliwej jakości. Dużo lepiej wygląda gra Wizards z Gaffordem, w pewnych match-upach z Lopezem. A para wysokich Len-Bertans to jest katastrofa w obronie. Niemniej Westbrook i Beal grają świetnie i ciągną Wizards za uszy ku play-in, co więcej coraz bardziej realne jest wyprzedzenie Indiany i Charlotte w tabeli.

    (11)
    • Array ( )

      Może to trochę kontrowersyjna teza, ale Lakers chyba nie zamykają się na pozycję nr 6 na playoffs – nie będą chcieli trafić na Clippers w pierwszej i drugiej rundzie, którzy mogą zająć pozycje 2-4, a nawet 1 przy dobrych wiatrach.

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Washington super gra na końcu sezonu , pytanie czy Russ się tak dopasował, czy jego pogoń żeby dogonić/przegonić Oscara w tripple doubles przynosi korzyści dla całej drużyny… niech kolejne rekordy zostają pobite cytując pewną reklamę, pewnej firmy, pewnego dzieciaka z Akron – We are whitness🏀

    (-1)
    • Array ( )

      Przy dużej ilości rzutów za 3p zbiórki łapie się kilka metrów od desek a nie pod samym koszem, zbiórki 2021 to nie zbiórki 2001.

      (19)
    • Array ( )

      Kamil: niby tak, ale mimo to najlepsza dziesiątka zbierających sezonu to 8 centrów, 1 PF (Antek) i 1 point guard (Westbrook). Piłka spada dalej , ale big mani nadal zbierają najwięcej.

      (26)
    • Array ( )

      Bo w większości zespołów w momencie jak ktoś rzuca za trzy to obwodowi drużyny broniącej już biegną do kontrataku, Westbrook nie. Swoją drogą swego czasu było głośno, że Adams w OKC narzekał na to, że nikt ma się nie łapać łatwych piłek, które może zebrać Westbrook.

      Dobrze to widać po tym, że jest 4-tym zbierającym w obronie, ale dopiero 42-gi w zbiórkach po atakowanej stronie. Więcej na atakowanej stronie tablicy zbiera nawet Kuzma.

      (6)
    • Array ( )

      Kamil: w Wizards do kontry biegną Beal, Neto czy Hachimura. Grają najszybsze tempo w lidze właśnie dlatego że Westbrook zbiera w obronie i błyskawicznie wyprowadza. To wcale nie jest takie łatwe robić 11 zbiórek na mecz przy wzroście 192cm. Musisz mieć super wyczucie piłki. Barkley i Rodman byli kiedyś był genialni pod tym względem.
      Kiedyś było głośno że Adams narzeka że trzeba zostawiać łatwe zbiórki RW? Podaj mi link do tej wypowiedzi 🙂 Sorry ale to były najlepsze ziomki. Westbrook praktycznie stworzył Adamsa. Steven był kompletnym drewnem a dzięki akcjom p&r z Westbrookiem podpisał kontrakt na 80 baniek. Ok, oddawał kilka zbiórek w każdym meczu ale to Westbrook karmił Adamsa podaniami. Wystarczy spojrzeć co teraz się dzieje z nim w Pelicans, gość praktycznie nie istnieje…

      (21)
    • Array ( )

      Nie wiem dlaczego w kluczowych momentach jest mało challange, bo to się aż prosiło o sprawdzenie, bo blok był w piłkę i prawą dłoń.

      (8)
    • Array ( )

      Cieszę się, że Denver wygrało, cieszę się, że Jokic zapisał sobie blok w statystykach ale będąc zupełnie szczerym to faul był ewidentny, Jokic uderza w rękę Zion-a przez co on traci panowanie nad piłką i ją wypuszcza.

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jokic MVP?, nie przeżywaj tak admin.Powiem tak, w maju w Afryce rusza liga afrykańska w połączeniu z NBA i jest to bardzo wielki rynek do zagospodarowania dla NBA i wcale bym się nie zdziwił jakby MVP dostał Embiid z Kamerunu mimo jego absencji meczowej w sezonie, po prostu na nią zasługuje, dominował all sezon, miejsce w tabeli również jest extra.NBA to biznes i nie mogą sobie pozwolić by nie wykorzystać potencjału w postaci Embiida dla Afryki,

    (-5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Też kibicuję Lakers, podobnie jak Admin. Spokojnie i cierpliwie. Ale wygląda to bardzo cieniutko. Po 1 meczu Drummonda w Lakers napisałem, że rusza się jak wóz z węglem i że dużo wody jeszcze upłynie, zanim się dostosuje. Otóż nie zmieniło się od tego meczu nic. Póki co Drummond to gość do objechania przez szybszych graczy. Davis: niby swoje gra, że na 50 %, że po kontuzji. Ale gra na limicie minut, więc pytam się, jak w obecności dwóch Davisów RW zbiera 18 piłek z tablic? Pozostawię pytanie bez odpowiedzi. I ostatnia myśl: LeBron jest lepszy niż się wielu wydaje. Albo wróci i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki gra w Lakers zacznie przypominać grę, albo będzie to największa rysa na honorze i karierze LBJ. Bo nie zdobycie mistrzostwa w tym składzie po prostu nie mieści się w głowie. A póki co Lakers grają strasznie źle. Pzdr

    (14)
    • Array ( )

      Lakers bez Lebrona to zespół który nie wchodzi nawet do playoffs. To pokazuje jak cholernie dobry jest LBJ.

      (7)
    • Array ( )

      Westbrook w ataku zebrał 2 piłki, AD czy Kuzma po 4 piłki. W sumie LAL w ataku miało więcej zbioru.

      Wizards nie trafiło 12 razy za 3p, Lakers nie trafiło 24 razy za 3p. Nie siedziało LAL więc było sporo piłek do zbierania.

      Nie rozumiem tego fetyszu samej ilości zbiórek w meczu. Są zbiórki i zbiórki, więcej znaczy piłka zebrana w ataku i taka gdzie atakujący center zdążył się dobrze ustawić i trzeba z nim i piłkę powalczyć aby nie było zbiórki w ataku, mniej znaczy taka, gdzie ktoś rzuca z dystansu i obok piłki po nietrafionym rzucie jest 4 graczy drużyny broniącej i żadnego z atakującej.

      (2)
    • Array ( )

      W ten sam sposób to możesz oceniać każdą statystykę – która asysta jest ważniejsza, który przechwyt i który blok. Bez sensu kompletnie. Każda zbiórka w obronie jest ważna bo możesz przejść do ataku i tyle w temacie.

      (9)
    • Array ( )

      Tak samo był przed samymi playoffs w bańce, prawie wszystkie mecze w plecy, a potem zupełnie inny zespół. Kibice Lakers przejmują się chyba bardziej niż sam zespół 😉

      (3)
    • Array ( )

      Pełna zgoda, poza końcówką – nie przesadzaj z tym pewnym mistrzostwem, jest kilka mega mocnych ekip, większe szanse dawałem Lakersom rok temu, niż teraz. Choć nadal uważam ich za głównych faworytów

      (3)
    • Array ( )

      Faule są jak ktoś muśnie Embida, szturchnie LBJ, albo w przeszłości przejdzie za blisko koło Hardena😀

      (15)
    • Array ( )

      @DYODA

      faul jest też od blachy wtedy, gdy w dowodzie masz wpisane “Trae Young”. Tzw. “DACHY” dostaje się w tej chwili za zmarszczone czoło skierowane do Arbitra, opierd…. kolegi z własnej drużyny bo skiepszczył w obronie albo za grożenie sędziemu piłka z odległości 15 metrów.

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli Lebron tego nie poskleja to nie wiem czy jest sens grać równocześnie Davisem i Drummondem. Davis jest wolny, rosły i silny jak na skrzydłowego (moze takiego z lat 90 aka Duncan). Fizycznie wyglądy jakby już dawno zamienił się w centra. Z Drummondem znowuż nie bedzie spacingu, a w obronie jest przecietny zeby nie powiedziec słaby. Kiedy Lebron wróci i będzie ściągać na siebie podwojenia to widział bym przy nim Bena Mclemmore. Koleś ma windę w nogach i potrafi trafiać seriami zza łuku. Jest typowym strzelcem jak KCP. Odpalają i nie oglądają się za siebie. Jak będą trafiać to ciężko będzie ich pokonać. Piątka Lebron, Schreder, KCP, Mclemmore, Davis daje super spacing i szybkość. Przy bardziej fizycznym rywalu ewentualnie Kuzma zamiast Bena. Rozwinął się chłopak pod kazdym względem i znacznie poprawił % za trzy. Zobaczymy czy Lebron wyeksponuje atuty Drummonda. Mam nadzieję, że tak choć mam przeczucie, ze w play offs będą z niego korzystac sporadycznie jak z Howarda. Obym się mylił.

    (5)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe RR.25GTBelievePL
    Odpowiedz

    Jest tyle niesamowitych zespołów do oglądania że za przeproszeniem 10 lat temu NBA przy dzisiejszym nikogo nie obrażając ale było nudne.Było Miami grające schematyczną koszykówke i zespołowi Spurs a teraz jedynie nie chce mi się oglądać Orlando i Detroit hehe

    (-2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Elo wiem,że jak mi nie pasuje to mogę nie czytać ale jest już 16 30 i kurna chciałbym coś z sensem poczytać a tak tylko wchodzę na stronę i lipa .Nie znam się na internetowych ale czy można i wiem że musi Pan zarabiać , proszę tylko o ustalenie godziny kiedy artykuł może się pojawić.Pozdrawiam ibz fartem

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Moja propozycja jest taka, że jak danego dnia jest jakaś duża obsuwa czasowa to proszę to napisać wcześniej z info o przewidywanym czasie wstawienia artykułu.

    (-1)

Gwiazdy Basketu