fbpx

NBA to już prywatny folwark Luki Doncica, Clippers wybronili Hardena!

55

Pierwszy z lewej. Taka jest poprawna odpowiedź na wczorajszą zagadkę. Pierwszy kwadrat z lewej jako jedyny nie ma żadnych cech szczególnych, rozłącznych od reszty i jako powtarzalny “nudziarz” nie pasuje do tego towarzystwa. Dziś bez zagadek, bo jest środek nocy, a meczów do opisania huk. Oglądam na żywo jak James Harden ciśnie gwiazdorską zbieraninę LA Clippers i ciekaw jestem czy dociągnie…

atlanta hawks 103 detroit pistons 128

No nareszcie. Pierwszy raz w tym sezonie Blake Griffin zaliczył “dodatni występ” a Pistons przełamali druzgocącą morale serię porażek. Można powiedzieć: przejechali się po słabszych fizycznie Hawks, jak wskazywałby na to zdrowy rozsądek. Blake i Andre zanotowali łącznie 47 punktów 18 zbiórek i 5 asyst, a koledzy dołożyli nienaganne 17/34 zza łuku. W obozie ATL poza rozkwitającym ofensywnie DeAndre Hunterem (18 punktów 4 asysty) i energicznym jak zawsze DeAndre Bembrym (22 punkty 6 asyst) mizeria. Zaczęło się od serii 20:0 w pierwszej kwarcie, odtąd Pistons już się na siebie nie oglądali, a przepaloną w pierwszej połowie siatkę (76 punktów gospodarzy do przerwy!) trzeba było wymieniać na nową.

charlotte hornets 118 washington wizards 125

Grają czarodzieje, więc wiadomo że w obronie nie bardzo, ale za to punktów będzie w opór. To ich mocna strona, nie każdy jest w stanie wytrzymać napór magicznej różdżki Bradleya Beala i jego kolegów, wielu rezygnuje, hehe. Po czterdziestu minutach wydawało się, że Charlotte ma mecz w kieszeni, pilnowali rzutów trzypunktowych jak mogli więc ich fantastycznie ostatnio dysponowany Beal (30 punktów 5 zbiórek 12 asyst) wraz z Tomkiem Bryantem (21 punktów 11 zbiórek) dla odmiany powieźli spod kosza. Wszystko zaczęło się jednak klasycznie, zza łuku. Davis Bertans, ten sam którego oddania odżałować nie może Gregg Popovich, po raz kolejny zaliczył z ławki 20 punktów w tym 6/11 z dystansu!

Jak mówię, różnicę na ostatniej prostej stanowiła większa intensywność gospodarzy. Trochę mocniej powalczyli na tablicach i twardo jechali na kosz. Gości załatwiły straty, niekoniecznie podyktowane naporem rywali. Najbardziej wyróżniającą się postacią atleta Miles Bridges, autor 31 punktów  8 zbiórek i 3 przechwytów.

sacramento kings 97 brooklyn nets 116

Stratę De’Aarona Foxa przeboleli, bo w jego buty wszedł i pięknie piłkę rozprowadzał Bogdan Bogdanović. Gdy jednak i jego zabrakło (naciągnięte ścięgno udowe), playmaking zespołu posypał się doszczętnie, a kiepskie pozycje rzutowe przełożyły się na fatalną skuteczność (4/26 zza łuku). Nets mając możliwość piłkę zebrać i pogonić kota nie do końca ustawionej jeszcze obronie, wzięli co swoje. 48-33 na tablicach, kolejny też raz bardziej aktywny w obronie był środkowy Jarrett Allen (11 punktów 9 zbiórek). Ofensywnie największą robotę wykonali Spencer Dinwiddie (18 punktów 4/9 zza łuku) i Joe Harris (22 punkty 5/7 zza łuku).

san antonio spurs 104 philadelphia 76ers 115

Najgorszy sezon od dwudziestu lat staje się faktem. Popovich zastanawia się pewnie jak z tego wyjść z twarzą. Po ośmiu z rzędu porażkach szuka rozwiązań. Patrzy w box score i widzi, że jego ekipa znów pozwoliła rywalom na przeszło 50% skuteczność, a dziś dodatkowo zostali rozgromieni na deskach (51-32). Nie sposób mieć pretensji do chłopaków, kadrowo nie wydolą. Pomysł na grę się wyczerpał. Czas leci, a San Antonio opiera się trendom. Czy wiecie, że oddają (i trafiają) najmniej trójek w NBA? W latach minionych potrafili to jeszcze zbilansować porządkiem organizacyjnym i obroną. Dziś nie są w stanie utrzymać gości pokroju Joela Embiida (21/14/3) czy Tobiasa Harrisa (26/6/4). Co wieczór znajduje się takich dwóch czy trzech. Czekamy na transfery panie Pop. LaMarcus Aldridge i DeMar DeRozan to mogą być “zadaniowcy” nie gwiazdy. Dejounte Murray musi mieć “spacing” do gry, a pan wstawiasz jeszcze nie rzucającego centra do piątki…

miami heat 116 chicago bulls 108

Zaczęło się od prowadzenia gości 15:0 z czego rookie Kendrick Nunn zaliczył 10 punktów. Heat przewagi nie oddali do końca, w razie kłopotów Jimmy Butler (27 punktów 7 asyst 12/13 FT) brał Spaldiga i jechał z nim po faul. Wynik końcowy trochę zakłamany, bo Chicago desperackie trójki posiało w powietrze. Ja tam byłem spokojny. Najbardziej podoba mi się 33 asyst zespołu South Beach przy 39 trafieniach z gry. W meczu wyjazdowym taka zespołowość to piękna i potrzebna rzecz. Z bilansem wynoszącym 11 zwycięstw i 3 porażki, Miami zajmuje drugie miejsce w konferencji!

los angeles lakers 130 oklahoma city thunder 127

Jadą przez Stany panowie Jeziorany i koszą. Dziś się defensywnie nie popisali, dziś był zdecydowanie mecz ataku, ale dobrze widzieć że i w takim scenariuszu wychodzą obronną ręką. 17/31 zza łuku to kosmos, a przecież rok temu nie było komu rzucać trójek, pamiętacie? Do tego jedenaście ofensywnych zbiórek, sześciu ludzi z dwucyfrową zdobyczą no i duża pewność siebie Anthony’ego Davisa (33 punkty 11 zbiórek 7 asyst 4/7 zza łuku) w drugiej połowie, który dla mnie wciąż jest najlepszym wysokim NBA.

LeBron James (23 punkty 6 zbiórek 14 asyst) tradycyjnie w sercu wydarzeń, ale to AD był dziś gwiazdą wieczoru, a jego 4/4 z linii rzutów wolnych w ostatnich 10 sekundach meczu przypieczętowało zwycięstwo, już szóste z rzędu. Po miesiącu sezonu Lakers mają najlepszy bilans w lidze: 13-2. Dobrze widzieć bardziej zaangażowanego ofensywnie środkowego Stevena Adamsa (22 punkty 6 zbiórek 4 asysty) może gdyby nie infekcja Nerlensa Noela, OKC skubnęliby to zwycięstwo, bo widać wyraźnie że własna hala dodaje im mocy. Lakers mają problemy przeciwko szybkości obwodowych. To ich pięta achillesowa, przynajmniej do powrotu Avery’ego Bradleya. Inny defensywny as Alex Caruso gra z urazem (łydki), to widać.

Rondo wyrzucony z boiska za “kopanie” rywala w krocze, ale podanie na zakończenie II kwarty zaliczył boskie, widzieliście odbiór Jamesa i trójkę KCP? Wow.

cleveland cavaliers 101 dallas mavericks 143

Luka Doncic (30 punktów 7 zbiórek 14 asyst w 28 minut) powoli robi sobie z ligi swoje prywatne podwórko. Opowiedzieć Wam przebieg meczu? Proszę bardzo: niepozorne badanie gruntu w pierwszej kwarcie, 21 punktów przewagi Dallas w drugiej kwarcie, szesnaście punktów przewagi w trzeciej kwarcie oraz śmichy chichy w czwartej. A wszystko na oczach legendy klubu Dirka Nowitzkiego, witanego przez fanów owacjami na stojąco

Oni naprawdę potrafią rzucać. Niektóre strzały, które oddali Luka czy Porzingis, nie jesteś w stanie się przed tym obronić. Walą z odejścia, są wysocy, rzucają z 8-9 metrów. Bardzo utalentowany zespół [John Beilein, coach Cavs]

boston celtics 92 denver nuggets 96

Celtowie dojechani niekończącą się serią wyjazdów. Myślałem, że śmielej rozpuszczą wici w ataku, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić, zwłaszcza że energia schodzi na obronę, z której Brad Stevens nigdy chłopaków nie zwalnia. Nuggets wyszło z kalkulacji, że lepiej będzie tempo zwolnić, tak grają i może dobrze. Sędziowie pozwolili grać, piłka daleko od kosza oraz fatalna skuteczność trzypunktowa po obu stronach. Na dodatek Kemba Walker się połamał. Wiecie jak jest z filigranowymi gośćmi, którzy co wieczór kilkanaście razy wchodzą pod kosz na kontakcie z dużo potężniejszymi rywalami. Tym razem w obronie, Kemba nadział się opuszczona głową na tors kolegi i po wielu minutach leżenia na parkiecie został odwieziony do szpitala. Powinno być dobrze, ale musi odpocząć.

Mam ogrom szacunku dla Celtów, którzy mimo ewidentnego zmęczenia i słabszych warunków fizycznych potrafili w czwartej kwarcie szarpnąć się i postraszyć Denver. Ci jednak wytrwali, celne oko na linii rzutów wolnych pozwoliło zmęczyć temat. Najważniejsze postaci po obu stronach: Joker (18/16/10) Murray (22/6/5) a po stronie bostońskiej Jaylen Brown (22/10/4).

houston rockets 119 los angeles clippers 122

Bardzo mocno wygląda kończąca piątka Lou Williams, Paul George, Kawhi Leonard, Montrezl Harrell, JaMychal Green. Zwłaszcza gdy amator sześciopaków Sweet Lou dostarcza 26 punktów w drugiej połowie trzymając dla gospodarzy wynik. Wszyscy znamy mocne strony Jamesa Hardena (37 punktów 8 zbiórek 12 asyst) oraz dwójki gwiazd LAC. Mecz wyrównany jak wskazują bilanse obu ekip. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do końcowych sekund. Kawhi Leonard (24 punkty 6 zbiórek) rusza z piłką w stronę kosza, przystaje na piątym metrze, czeka aż się PJ Tucker określi, wychodzi w górę i pewnym rzutem wyprowadza Clippers na jednopunktowe prowadzenie. Rockets mają ostatnią akcję, ale czasu nie biorą. Piłka w rękach Brodacza to i po co?

No, tyle że podwojony Harden nie bardzo może oddać rzut, sekundy tykają więc instynkt podpowiada Russellowi Wesbtrookowi (22 punkty 5 zbiórek 6 asyst 1/7 zza łuku) odpalić nerwową trójkę. Ta oczywiście odbija się od żelastwa, a zbierający Paul George (19/8/7) za chwilę pewnie wykonuje oba rzuty wolne. Rockets mają timeout, Mike D’Antoni próbuje zmylić towarzystwo, udaje że coś rozrysowuje. A gdzie tam! I tak wszyscy wiedzą, że piłka pójdzie do Hardena mimo iż siedzi na nim trzech wysokich obrońców. Wznawiając piłkę z autu Rockets nawet nie pomyśleli by ją podać do niepilnowanego w rogu boiska Chrisa Clemonsa i trochę to smutne…

Dobrego dnia wszystkim! In your face, czas publikacji 8:21 i jakie są teraz procedury?

Ostatnie Wpisy

55 comments

    • Array ( )

      Jest po 13:00 gdy piszę komentarz, a do pierwszego meczu NBA dziś jeszcze 10 godzin. Mnóstwo czasu na sen. Jak sam admin wspominał, z Kobe to też nie tak, że on wstawał o 4 i nie spał do 23… spał kiedy mógł, w dzień pomiędzy treningami.

      (5)
  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe gRimTF
    Odpowiedz

    Mam mieszane odczucia co do Luki. Genialny gracz ataku, mega talent…ale jak w skrótach pokazują jego grę w obronie to czasem oczy bolą od patrzenia…oby to poprawił i liga będzie Jego 🙂

    (-6)
    • Array ( )

      no slabym obronca jest….
      jedyny guard w NBA co jest w Top10 zbiorek

      obrona to tez zbiorki

      (-9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston po prostu nie da się oglądać… Mimo zwycięstw w RS wygląda to beznadziejnie. A patrząc na Hardena mam wrażenie, że gra tylko po to żeby nawrzucać jak najwięcej punktów, nie patrząc do przodu na playoffy. Były co najmniej 2 sytuacje w tym meczu jak wjeżdżał pod kosz i łapał obrońcę za rękę w okolicach łokcia wymuszając faul. Po pierwsze to niebezpieczne dla obrońcy, po 2 żałosne. Pajac nie zawodnik.

    (32)
    • Array ( )

      Oczywiście że pajac, patrzy tylko na swoje staty, zero woli zwycięstwa. Nie mówiąc już o tych wymuszeniach. Ja to mam wrażenie że sędziowie już z automatu gwiżdżą mu faul jak wchodzi na kosz. Czy to ktoś dotknie czy nie, zrobi swoje żałosne wygibasy w powietrzu i idzie na linie. Odruch wymiotny mam jak go widzę…przecież to nie jest żadna koszykówka, to partactwo jakieś

      (6)
    • Array ( )

      W GSW grał skład, gdzie cała ósemka w rok zarobi tyle co jeden Curry zarabia w 3 miesiące… Co tu relacjonować? 😉

      (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      artykuł wcześnie z rana to teraz trzeba ponarzekać że nie wszystkie 10 meczy zrelacjonowane

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Clippers nie wyglądają na drużynę o 2 klasy lepszą od innych, to nie jest poziom GSW sprzed kilku sezonów. Może i wg bukmacherów są kandydatami na mistrza, ale jeśli przegrają w serii z Rockets, LAL, Jazz czy nawet Nuggets (jeśli bryłki będą miały przewagę parkietu) to nie będę się wielce dziwił. Wszystko będzie zależeć od psychiki George’a – widać, że w PO i meczach gdzie jest hype słabnie.

    Spurs zrobili wielki błąd jak big trio zaczęło kończyć swoje kariery – zamiast odświeżyć skład to lecieli na 20-30 pickach draftu mając nadzieję, że trafią kolejnego Manu z kapelusza i dokoptowując dobrych, ale nie wybitnych graczy pokroju LMA czy P. Gasola (na dodatek dosyć leciwych jak na budowanie teamu od zera).

    (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook…i wszystko jasne. Tyle wysiłku Hardena na marne, dać ostatnią piłkę temu facetowi to dramat. Ciężko będzie pokonać LAC, maja wszystko gwiazdy, obronę długą ławę niezłego trenera i prezesa z kibicowskim zacięciem – FAWORYT. Na wschodzie hmm, Miami kapitalnie też maja wszystko, gwiazdę- y?? ,ławkę, walczący weterani i nieobliczalni pierwszoroczniacy no i mądrego trenera oj, może być finał konferencji, a nawet…ligi???Luka Doncić MVP!!!!!!!!!!!!!!!

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszy bardzo win streak Los Angeles Lakers . Poczynania Luki Doncica robią mega wrazenie zwłaszcza że chłopak gra jak by był w swoim prime a on dopiero będzie miał swój najlepszy okres. Czapy z głów! W dodatku miło widzieć Carmelo z powrotem. Sezon arcyciekawy!

    (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Clipersi w serii będą nie do przejścia. No i szkoda, że technicznie finał nie może być między ekipami z LA. Pozdro

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Siemanko maniacy NBA. Wróciłem do oglądania ligi po wielu wielu latach. Ostatni sezon jaki śledziłem to był jak SPURS zdobyli drugi tytuł. Ogólnie fajnie, na głodzie, się to oglądało na początku, ale po tym miesiącu oglądania ligi pytam tylko o jedno. Gdzie jest obrona i żądza walki? Co się stało tej lidze, ciągle 3,3,3,3,3 zaczyna powoli to być nudne. Co chwile alley-opps gdzie kiedyś to był rarytas. Wielu zawodników podziwiam i mi się podoba ich gra, ale jest tyle panienek w lidze, że kiedyś to by ich zjedli żywcem. Łamią się jak patyki, co chwile kontuzje. Trochę to żenujące, co chwilę ktoś odpoczywa – to jest żart z grubej rury jak dla mnie. Niech mi ktoś wyjaśni co się stało z tą ligą???

    (3)
    • Array ( )

      Ja właśnie zaczynam odpływać od NBA.

      Przewidywalne akcje, siekanina za 3, mnóstwo izolacji, gwizdki na mini-kontakcie. Nuda.

      Widowiskowo pewnie się to sprzedaje. Ludzie oglądają dunki, trójki i ankle-brakery na cross-overach. Ale ile to jest warte sportowo pokazał mundial w Chinach. Reprezentacja USA złożona z pierwszopiatkowych graczy została wybatożona systemem i taktyką.

      I do tego Luka Doncic, biały młokos, który rozstawia ich tam po kątach.

      Może na playoffs zerknę.

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Sam jestem wielkim fanem Luki ale od paru spotkań mieli bardzo przyjazny terminarz. Jego % za 3 jest przecietny a i tak został podbity na Warriors czy Cavs. To gracz absolutnie wybitny ale z tym MVP to spokojnie jeszcze. Teraz kilka trudnych spotkań, liga powie “sprawdzam” w kwestii bycia top 3-5.

    (5)
    • Array ( )

      Przypominam, że luka najlepszy mecz w tym sezonie zagrał przeciwko Lakers. Mam przeczucie, że w niedzielę wyjaśni Hardena w kwestii MVP:)

      (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja rozumiem ze Jazz grają z ogórkowym Warriors ale to nie powód żeby nic nie napisać o tym meczu, Lejkers jak grają z GSW to od A do Z wypisane a tutaj nic, szanuje prace admina ale chciałbym coś przeczytać o swojej ulubionej drużynie po 10 godzinach roboty.

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Czekamy na transfery panie Pop. LaMarcus Aldridge i DeMar DeRozan to mogą być “zadaniowcy” nie gwiazdy. Dejounte Murray musi mieć “spacing” do gry, a pan wstawiasz jeszcze nie rzucającego centra do piątki…
    – proponuję zwolnić Popovicha i zatrudnić Admina jako HC w San Antonio, hehe.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Diamentowy Pat znowu to zrobił. Pozbył się marud i wyciągnął z kapelusza młodzież, zwartą i gotową do wygrywania. Dodał im “głowę rodziny”, a Spoelstra wszystko ułożył.

    (10)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Czekamy na transfery panie Pop. LaMarcus Aldridge i DeMar DeRozan to mogą być “zadaniowcy” nie gwiazdy. Dejounte Murray musi mieć “spacing” do gry, a pan wstawiasz jeszcze nie rzucającego centra do piątki…
    – proponuję zwolnić Popovicha i zatrudnić Ad/mina na stanowisku HC w San Antonio, hehe

    (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Luka ma wachlarz zagrań ofensywnych od a do z.
    Wydaje mi się że nawet najlepszy w lidze.
    Harden jest lepszym graczem 1 na 1 ale moim zdaniem przez swoją budowę, siłę, dynamikę której Doncicowi brak. Technicznie Słowenia nie przewyższa. Jest sprytniejszy (jeszcze), ma większy kredyt zaufania u sędziów (jeszcze) ale to kwestia czasu, kolejnych sezonów.

    Napewno jest wyraźnie lepszym podajacym od Hardena. Czyta ustawienie przeciwnika przed podaniem. Przeważnie dobrze wybiera.
    Oczywiście pomaga mu w tym system bo w Dallas gra się schematy, siecią, obiegniecia, zasłony a Luka jak kierowca DHL dostarcza.
    Bliżej mu w tym aspekcie gry do Lebrona niż Hardena a to wielki plus.
    Ale….
    Obrańcą jest marnym. Nie ma się co tu czarowac. Przegrywa 1 na 1 dość często. Równie często zawodzi w team defence. Gubi rotacje, za wolno udziela pomocy. Brakuje u niego ‘zęba’ po bronionej stronie parkietu jak prezentuje w ataku.
    Buduje swoją opinię po obejrzeniu już 5-6 meczy Dallas i naprawdę uważnie patrzę Doncicowi na ręce czy może bardziej nogi jeśli chodzi o obronę 🙂

    Nie musi być i nie będzie wybitnym, dobrym obrońca ale powinien być przynajmniej poprawny.
    Narazie za niego w obronie głównie pracują wysocy w pomocy. Kleber, Poseł czy DFS.

    Uwielbiam gościa ale jeśli chcą być kimś w play-off musi się w obronie podciągnąć. Bo inaczej zespoly będą w niego bily jak w bęben.

    Curry nie jest wibitny w D ale poprawny. Tego wypatruje u Łuki.
    Pozdro! 🙂

    (16)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Powiem tyle, jestem pod wrażeniem obrony Clippers w crunchtime. Kawhi, PG i Beverley grają D jak wygłodniałe psy, heh. Jak dotrwają w zdrowiu do PO będą najgorszym matchupem dla każdego.

    Niestety ale duo Harden-Westbrook wygląda blado w zestawieniu z Kawhi i PG. Dwaj harpagani z Clippers są więksi, znacznie lepsi w obronie, no i Westi praktycznie nie stwarza zagrożenia w odległości dalszej niż 2 metry od obręczy.

    To nie ta obrona co kiedyś, nie ma hand checkingu ale bez dobrej obrony leżysz i kwiczysz w PO.

    Millwaukee też mnie nie przekonuje. Dobra, wygrywają mecze ale z kim oni w ogóle grają. Wschodnia tabelka jest tak słaba, że szkoda strzępić języka.

    (8)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    I znowu komentarz się nie dodał. Szkoda.

    Sas za szybko skreslacie. Dzisiaj sixers zagrało jeden z lepszych meczy.

    Fajna taktyka hack-a-Ben 🙂

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    @Anonim
    Widziałem. Dlatego uważam że różnorodność, tempo podania, decyzyjnosc jest u Luki na, wyższym poziomie.

    Lwia cześć asyst Hardena to lob do Capeli, kozlem po pikcu albo podanie na zero do rzutu za 3.
    Młody kreuje na różne sposoby. Podanie przez całe boisko, po pick and roll, w low post, asysta po step back.. jak Lebron.
    Harden jest zdecydowanie bardziej nastawiony na punkty. Podaje oczywiście świetnie ale jest w pierwszej kolejności scorerem w kolejnym kroku rozgrywającym. To naturalne u niego.
    Tu nie chodzi nawet o liczbę asyst a o przegląd pola, moment i jakość decyzji.
    Np. Taki Westbrook miał/ma wysoka średnia asyst ani nie jest lepszym podajacym jak np. CP3, Jokic, czy LBJ.

    (7)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    a koledzy dołożyli nienaganne 17/34 zza łuku.

    17/31 zza łuku to kosmos, a przecież rok temu nie było komu rzucać trójek, pamiętacie?

    Aha…Ok.

    (-2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Zapomniałeś o jednym meczu Admin…gdzie sie Admin śpieszy tam się diabeł cieszy 🙂 Akurat dziś Warriors nie wypadli najgorzej , do końca mieli szansę na zwycięstwo. Ostatnia kwartę wygrali 37 do 23 .Alec Burks ciagnął wynik . Uzbierał 20 punktów – najwięcej wśród Warriors. Ky Bowman 17 punktów. W tym dwa dobre wejscia na kosz w 4 kwarcie.
    Willie Cauley Stein bardzo mnie zawodzi, marne z niego wsparcie. W dzisiejszym meczu 4 punkty 4 zbiórki 3 straty.

    (0)

Gwiazdy Basketu