fbpx

NBA trade period: Dennis Schroder do Lakers to dopiero początek!

39

Dzień dobry.

Dennis Schroder w Los Angeles w zamian za Danny’ego Greena oraz 28. pick draftu – to już wiecie.

Aktualnie chodzą słuchy, że Lakers w miejsce Greena sprowadzić zamierzają Wesleya Matthewsa, który w Milwaukee wypowiada ostatni rok umowy warty zaledwie 2.6 mln dolarów. 34-letni Matthews jest na ostatniej prostej kariery, gracz to doświadczony, po przejściach (zerwane ścięgno Achillesa) ale wciąż ponadprzeciętny stoper na piłce. Silny, stukilogramowy byczek ze średnią kariery zza łuku przekraczającą 38%. Nie żeby LAL jakoś wybitnie gościa potrzebowali, ale to solidny zawodnik, ubezpieczenie na wypadek gdyby rozmyślić się i odejść mieli Kentavious Caldwell-Pope i/lub Avery Bradley. W dalszym ciągu nie wiadomo co stanie się z Rajonem Rondo, ale wydaje mi się, że to już temat spalony. Mowa jest o zatrudnieniu RR przez Atlanta Hawks oraz roli mentora dla Trae Younga. Z kolei Matthews, jeśli nie w Lakers, zakładam że dołączy do San Antonio, skąd pochodzi.

W każdym razie Lakers noszą głowy wysoko. Jak najlepiej to zobrazować:

  • Dennis Schroder – ofensywny playmaker w stylu Kyrie Irvinga
  • Alex Caruso – defensywny playmaker, energizer
  • Avery Bradley – stoper z warsztatem rzucającego obrońcy
  • KCP – rasowy gracz 3&D
  • LeBron James – najlepszy gracz ligi
  • Anthony Davis – najlepszy wysoki ligi
  • Kyle Kuzma – ambasador marki
  • Dwight Howard – najsilniejszy fizycznie gracz ligi

Nabiorą jeszcze obrońców z rzutem za trzy pokroju Matthewsa i szczerze? Jeśli uda się dodatkowo sprowadzić Gallinariego czy Ibakę, sądzę że nawet James Harden na Brooklynie nie pomoże.

Brooklyn Broda

Prędzej kaktus z nasion rzeżuchy wyrośnie niż Houston Rockets oddadzą w transferze Jamesa Hardena, ale jeżeli miałoby się tak stać, Broda trafić ma na Brooklyn. Wyobrażacie sobie tercet Irving, Harden, Durant? To byłoby większe wypaczenie dla dyscypliny niż wczorajszy “faul niesportowy” w końcówce meczu Śląska z Legią… powiedzcie, jak można tak interpretować koszykówkę?

Osłabiona brakami kadrowymi Legia walczy zawzięcie. Większość koszykarzy ma po 40 minut w nogach. Od emocji czajniki gwiżdżą, walka kosz za kosz przedłuża się o dogrywkę, to już ostatnia prosta. Do końca pozostaje pięć sekund, Legia przegrywa jednym punktem, niecelny rzut oznacza, że trzeba przerwać akcję Śląska. Zawodnik faulowany trzyma piłkę w dłoniach, nie kozłuje. Oczywistą intencją zawodnika obrony jest zatrzymać zegar więc obłapia gościa. I co? Arbitrzy idą patrzeć w monitor, coś mamroczą pod nosem po czym (zgodnie z durnymi przepisami) orzekają faul niesportowy. Śląsk otrzymuje dwa wolne i posiadanie. Tak oto jeden gwizdek rozstrzyga o meczu. Jako kibic czuję się zniesmaczony. Nie o tym stanowić miały faule niesportowe i nie przed tym chronić. Ech.

Tak samo byłoby z Hardenem, Kyrie i Durantem. Po pierwsze nie sądzę by zrobili z tego pierścienie. Po drugie stylowo wyglądałoby to osobliwie. Nie wierzę by ludzie nawykli i uzależnieni od posiadania piłki w rękach potrafili stać się raptem graczami systemowymi. Stawiającymi zasłony, zaliczającymi puste przeloty w ataku, a do tego siłą rzeczy musiałoby dochodzić. Względnie obserwowalibyśmy naprzemienne izolacje. Tego nie dałoby się zmieścić na jednym parkiecie. Zwłaszcza, że Nets musieliby oddać do Teksasu zapewne Spencera Dinwiddie, Joe Harrisa, Carisa Leverta, Jarretta Allena i picki draftu. Absurd jakiś. Jedno wiem na pewno, Allen to będzie w tym sezonie zawodnik NIEODZOWNY dla Nets. Jego zejście z parkietu to procesja pod kosz dla rywali.

Ale czemu?

Zastanawiacie się pewnie jaki cel przyświeca Samowi Priestiemu, szefowi kard Oklahoma City Thunder i dlaczego sprezentował Lakers błyskotliwego Schrodera. Po pierwsze grają solidnie, na poziomie najlepszej ósemki konferencji, po drugie zapewniają przestrzeń rozwojową młodym, w których talent wierzą, bo tylko tak są w stanie zbudować w przyszłości zespół mistrzowski. Ich aktualny roster to mieszanka młodości i doświadczenia, tak aby młodzi mieli od kogo się uczyć.

Shai Gilgeous-Alexander, Darius Bazley, Luguentz Dort i szesnaście picków I rundy draftu na przestrzeni kolejnych pięciu lat – oto jest przyszłość klubu. A to przecież nie wszystko, do przehandlowania pozostają Chris Paul, Steven Adams i być może Danilo Gallinari, jeśli nie zdecyduje się opuścić klubu w najbliższych dniach.

Jednym z ciekawych doniesień jest rzekome zainteresowanie Thunder osobą Killiana Hayesa, francuskiego playmakera którego powinniśmy zobaczyć w pierwszej dziesiątce wyborów draftu. Na pewnych forach leworęczny chłopak jest nawet wymieniany z numerem pierwszym! OKC w celu jego pozyskania musiałoby dokonać kolejnej znaczącej wymiany. Jakiej? Trudno powiedzieć. Na tę chwilę wiemy jedynie w jakich trykotach zagrają:

Other NBA news

Znamy już prawdopodobny kalendarz kolejnego sezonu:

  • 22 grudnia: mecz otwarcia
  • 5-10 marca: tzw. All-Star Break -> nie będzie w tym roku All-Star Weekend!
  • 16 maja: zakończenie rundy zasadniczej (72 mecze każdy zespół)
  • 17-21 maja: mecze o wejście do playoffs pomiędzy drużynami z miejsc 7-10
  • 22 maja: start playoffs
  • 7 czerwca: półfinały konferencji
  • 22 czerwca: finały konferencji
  • 8-22 lipca: finały NBA

Tymczasem czekamy na dzisiejsze otwarcie free agency, bądźcie czujni i wypatrujcie nowych transferów.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

39 comments

    • Array ( )

      Zaczyna się kwik hejterów i malkontentów – a tu została przeprowadzona wolnorynkowa wymiana. Cieżko sobie teraz wyobrazić pozostanie Rondo w zespole, ale kto wie co mu siedzi w głowie. Howard zostanie w zespole, bo jego żona gra tu w Sparks. Lakers będą mocni, ale nie powinni się spinać w RS, przewiduję że mogą zająć np. dopiero 3 miejsce na Zachodzie.

      (6)
    • Array ( )

      Kiedyś liga była bardziej wyrównana i nie tworzono takich dream teamów. Mam na myśli lata 90. Oczywiście dreksler poszedł do Houston A później Barkley ale to nie to co teraz. Gdzie młodzi tworzą teamy. To zabija grę. Zresztą trójki ja zabiły już dawno.

      (-16)
    • Array ( )

      W latach 90tych nba bardziej wyrównana? Do 98 r to była jedna wielka dominacja Bulls, z małą przerwą na Rockets. Zaślepiony jesteś

      (24)
    • Array ( )

      Anonim,
      “łapiesz” w ogóle kwestie trade’ów czy raczej to poziom “bo nie i już”?

      (5)
    • Array ( )

      Bulla dominowali bo mieli Jordana. Grant i Pippen od zoltodzioba byli w bulls. No pewnie że liga byla wyrownana. Drużyny rosły w siłę powoli i mozolnie nie tak jak teraz.

      (-7)
    • Array ( )

      Jezu, Ted, możesz w końcu przestać z tym swoim Bulls i ‘wychowaniem’ graczy? Przyfarcili w draftcie i dostali 2 HoF’ów, którzy są rozpatrywani w kontekście najlepszych w historii na swoich pozycjach, a do tego idealnie do siebie pasowali ze swoimi skillami. Póxniej zresztą ściągneli jeszcze kolejengo HoF’a, z którym zdobyli kolejne pierścienie.

      ‘O nie, gracz X poszedł do teamu Z, a powinien siedzieć w teamie Y i czekać całą karierę aż mu dobiorą Pippena 2.0 w draftcie. *płacz*. Jordan nigdzie nie odchodził i jest najlepszy, a lata ’90 też są najlepsze. *płacz*’

      OKC miało 3 przyszłych HoF’ów u siebie w składzie i co? Nie nadawali się do gry w jednym zespole, team nic nie osiągnął i koniec tematu. Nie wiem, może zabrakło im Phila Jacksona, który jest najlepszym trenerem w historii?

      ‘Kiedyś liga była bardziej wyrównana i nie tworzono takich dream teamów.’
      Bzdura taka, że szkoda to w ogóle komentować.

      (9)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Coś czuję że tegoroczne Nets nie wypali… Nie żeby im talentu brakowało ale Irvinga nie trawie jako gracza zespołowego. Raczej nie pozwoli być kimś kim był w Cavs

    (13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Mi też takie faule nie sportowe z Europejskich parkietów się nie podobają ale niestety takie przepisy. Wczoraj na Fb Pan dostał wykłady i dalej w dniu dziesjszym ciągnie temat… Rozumiem, że NBA bardzo często przymyka oko na błędy kosztem widowiska ale niestety Facet, który zajmuje się koszykówka od tyłu lat i jest naprawdę w tym dobry nie powinien co chwila pisać, że wypaczenie dyscypliny przez sędziów itp. Tutaj kłania się niestety znajomość przepisów FIBA oraz nakaz interpretacji danych sytuacji. Dlatego proszę zanim Pan zacznie wygłaszać tezy o słabym sędziowaniu lub niepoprawnym proszę dowiedzieć się czemu tak, a nie inaczej została podjęta decyzja bo jak mówiłem nie wypada z takim stażem wiedzy o koszykówce nie znać się na przepisach

    (7)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Proszę schować do kieszeni swój protekcjonalny ton.
      Nie mam pretensji do dwójki sędziów, ci panowie jedynie egzekwują przepisy.
      Czuję się zniesmaczony takim, a nie innym rozwiązaniem końcówki, która całkowicie zepsuła widowisko.
      Sama nazwa “faul niesportowy” nijak ma się do zaistniałej sytuacji i dziwi mnie, że zamiast podnosić dyskusję na ten temat, mówimy “bo takie są przepisy, pan się nie zna i nie wypada”. Coś takiego, typowego dla urzędników czy też powiedzmy “kasty sędziowskiej” mnie frustruje i to mocno.
      Wreszcie podnoszę temat, bo do podnoszenia tematów zwłaszcza koszykarskich czuję się niejako upoważniony.

      (43)
    • Array ( )

      A mógłbyś drogi adminie nie odwoływać się do takich pojęć jak “kasta sędziowska”, zwłaszcza w tak negatywnym ujęciu jak to zrobiłeś? Co ma sędzia do tworzenia prawa? Pretensje do polityków!

      (2)
    • Array ( )

      Niestety, mam wrażenie, że w Polsce, jak i w Europie jesteśmy za bardzo przywiązani do tradycji. Oczywiście należy ją uszanować, ale jakiekolwiek zmiany (często przestarzałych) zasad, od razu podnoszą larum rozgoryczenia w stylu “jak to tak można”, zapominając, że gra, tak jak cały świat ewoluuje.
      Kiedyś nie było linii za 3, i nie było na akcję 24 sekund, teraz większość z nas nie wyobraża sobie koszykówki bez tych elementów.
      Zgadzam się z adminem, że takie przepisy powinny zostać zmienione. Prawda jest taka, że koszykówka jak każdy inny sport ma być atrakcją przede wszystkim dla widza (oczywiście nie wypaczając samej gry), bo to widz napędza ten sport, koszykarze sanie siebie nie oglądają 🙂

      (1)
    • Array ( )

      Troszkę emocje wzięły górę. Spokojnie. Samo zakwalifikowanie faulu w celu przerwania gry jako niesportowego ma swoje wytłumaczenie i każdy je chyba zna. Szanowny Panie Adminie , rozumiem Pana rozgoryczenie końcówką meczu ale po to zmieniono przepisy (moim skromnym zdaniem słusznie) żeby wyeliminować wszelkie cwaniactwo. Proszę sobie przypomnieć co się działo w jednym z meczów finałowych NBA w 2000 roku (39 osobistych O’Neala). Nie wiem jak sytuacja wygląda w tej kwestii w NBA , ale powinno być tak samo.
      pozdrawiam

      (1)
    • Array ( )

      Wlasnie chodzi o to ze ten przepis o faulu niesportowym jest bezsensowny i zgadzam sie z adminem ze to wypacza wynik meczu. A Pan tu jakies dyrdymaly opowiada. Takie cos to faul taktyczny a nie niesportowy. Taka sama glupota w przepisach fiba jak nadal brak “goaltending-u” i nadal mozna zbijac pilke ktora jest caly czas w “kominie”.

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Szreder powiedział w niemieckiej gazecie trywialny banał profesjonalisty. I tyle. Wiadomo, że cieszy się na myśl walki o mistrzostwo.

    (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Sprowadzenie Hardena w zamian za czwórkę takich zawodników plus picki to jak strzał w kolano albo w głowę. Jeśli do tego dojdzie to nie wróże tej drużynie przyszłości, zablokują się na ładnych parę lat, a druga runda play off to będzie max!!!

    (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden z Irvingiem w jednym klubie? Nie widze tego, chociaz jak transfer dojdzie do skutku, to Nets beda Most Hated Team w kolejnym roku.

    Podsumowanie skladu Lejkow, w szczegolnosci Kuzma – made.my.day xD

    (11)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakkolwiek nowe szaty graficzno-kolorystyczne na strojach zawodników poszczególnych zespołów NBA są bez większego polotu i finezji, tak, cholera, mają one w sobie TO COŚ. Ten element nostalgii, ale też prostoty, która da się lubić. Adidas na swojej ostatniej prostej skaszanił robotę (rękawki), natomiast Nike dobrze kombinuje.

    (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden w Brooklyn? To było by straszne! Na papierze to byla by najsilniejsza drużyna ligi no ale papier nie gra.
    James Harden nie jest już tym samym graczem, który opuszczał OKC. Stał się prawdziwym liderem (czy dobrym to już inna sprawa) gra w Huston jest podporządkowana pod niego czy to się komuś podoba czy nie. Jest graczem wybitnym ( chociaz raczej w sezonie zasadniczym ), tam dołączył by do równie wielkich. Jedna piłka to za mało dla trzech graczy lubiących trzymać ja w rękach.
    Z tej trójki zdecydowanie najwyżej stawiam Duranta i nie tylko za warunki fizyczne. Kevin udowodnił już swoją przydatność podczas najważniejszych momentów play off. Potrafił wziąć ciężar gry na siebie i pociągnąć całą drużynę, czego nie mogę powiedzieć o Hardenie.
    Nie mówiąc już ze z 3 trenerów zrobiło by się 4 hehe. Nie to nie ma prawa sie udać. Nets zdecydowanie lepiej wygląda z dwiema gwiazdami i dobrymi zadaniowcami bądź systemowcami, jak kto woli niz z trzeba ludźmi czekającymi na piłkę. Bez niej nie byli by produktywni. O ile dwóch takich zawodników można pogodzić to trójka robi już prawdziwy tłok. A nie wierzę w to, że Harden i Irving podporządkowali by się na boisku, bo pierwszą opcją tej drużyny, w naturalny i niewymuszony sposób byłby Durant.

    (2)
    • Array ( )

      Tyle, że Harden jest w stanie zrezygnować z grania naprzemiennie izolacji. Sam bodaj o tym mówił. Wolałby grać w systemie. Tyle, że w Nets nie wiem czy będzie istniał jakikolwiek system

      (-1)
    • Array ( )

      Wybacz, ale jaką logika trzeba dysponować by uwazac, ze chodzby na papierze była by to najsilniejsza drużyna ligi? Postaram się to prosto rozwinąć jeśli masz zawodników, których największa zaleta jest ofensywa, nawet nie szeroko pojętą tylko izolacyjna dodatkowo reszta nie jest specjalista np w defensywie równa się pozostała grupa, która jest bez piłki jest nieprzydatna. Wiec jak może taka drużyna być najlepsza, nawet średnia może nie być jeśli w założeniu by to wyglądało jak opisałem. Uprościłem ten opis.
      Nie wydaje mi się by ludzie myśleli, ze jeśli by maszynę stworzyć wystarczy wrzucic do niej największe koła zamachowe i będzie wszystko dzialac, może w najgorszym wypadku w ogóle nie dzialac. Dobra maszyna ma nawet wycieraczki zadbane przed wejściem do pomieszczenia, w którym stoi.

      (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakersi przygotowują się na playoffy i to raczej na konkretnych przeciwników. Jedyne drużyny które mogą im podskoczyć to będzie GSW (tutaj zagadka jak zagrają), ewentualnie LAC (jakby jakimś cudem zaczęli grać na oczekiwanym wobec nich poziomie). Denver, Portlan, Houston, im nie podskoczą nawet jak będą zdrowi i w pełni sił. W ewentualnym finale tez będą mieli skład, który może pokonać każdego przeciwnika. Oczywiście czas (zwłaszcza kontuzje) zweryfikuje wyniki, ale poza GSW (z dużym znakiem zapytania) nie widzę kto miałby pokonać LAŁ w serii do czterech.

    (10)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepsze jest to, że w Lakers jest/będzie ok 5 utalentowanych ofensywnie graczy (Lebron, Davis, Szreder, Kuzma, może Galo, Rondo, KCP,Cousisns?). Teraz dodać do tego defensywnych pitbuli jak Caruso, Howard, Mathews, grających za minimum i masz mieszankę lepszą niż rok temu.

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Zupełnie się nie zgadzam z adminem w sprawie faulu niesportowego. Jest to duży krok do przodu, ponieważ on obowiązuje przez cały mecz, a nie tylko w określonych jego fazach. Ileż to razy zespół, który przechwycił piłkę i szedł do szybkiej kontry był zatrzymywany faulem typu “łapię za rękę, albo za biodro”. Nawet w piłce nożnej jest za to często żółta kartka, czasami czerwona, jak zawodnik wychodzi na czystą pozycję. W koszykówce przez lata był to zwykły faul. Drużyna atakująca była wtedy ewidentnie poszkodowana. Teraz nie. Jak nie ma intencji przechwytu piłki to gwiżdże się w takich sytuacjach faul niesportowy, rzuty wolne i piłka z boku. To wymusza, aby obrońcy uważali i lepiej bronili. W końcówkach też się to sprawdza ponieważ z punktu widzenia drużyny która ma przewagę i wyprowadza piłkę chce ją jak najdłużej utrzymać w grze. Łapanie zawodnika “w pół”przez obrońców to łatwizna nie wymagająca wielkiego zachodu. Próba “czystego” odebrania jest trudniejsza, wymaga często podwojeń, szybkich decyzji, skoordynowanego krycia, a więc świetnej obrony. Poza tym dobry pressing i nastawienie na czyste odebranie przy odrobinie szczęścia może nie raz skończyć się sukcesem. Z kolei wyprowadzający mogą dzięki rozstawieniu, szybkim podaniom, dobrej ochronie piłki grać do końca. To jest esencja koszykówki, zamiast tłuczenia rzutów wolnych i przedłużonych niemiłosiernie time-outami końcówek, jak to często bywa.

    (1)

Gwiazdy Basketu