fbpx

NBA: Trae Young zwariował, Phoenix Suns szokują świat!

47

Co tu się wyprawia?!?

new orleans pelicans 123 houston rockets 126

Sfrustrowany James Harden oburącz wali piłką w parkiet, ta odbija się zbyt mocno i szybko trafiając zawodnika w twarz. Przed chwilą sędzia anulował jego wejście pod kosz. Od dwóch meczów nie siedzi mu absolutnie nic, a przecież cały preseason jechał jak na kodach. W pierwszym meczu z Milwaukee: 2/13 z gry, w tym 1/8 zza łuku. Dziś 8/29 z gry, w tym 2/18 zza łuku. W sumie skuteczność dystansowa 3/26. Jeszcze raz: 3 na 26, według mojego kalkulatora będzie to 11%. Broda wygląda dramatycznie, ma źle ustawioną geometrię kół, zawodzi strasznie. Nie dodałem, że w dwóch meczach popełnił też w sumie 15 strat, prawda?

A najlepsze jest to, że Houston dwa razy walczyło o zwycięstwo i dziś mecz wygrali. Russell Westbrook brał na siebie, na tle zawodzącego kolegi nawet on wyglądał na mistrza efektywności. W sumie wyszło tego 28 punktów 10 zbiórek 13 asyst, czyli pierwsze triple-double w nowym klubie. Obie drużyny biegały radośnie od kosza do kosza, łącznie oddanych zostało 95 trójek i szczerze mówiąc, mimo wyrównanego wyniku, nie czułem radości patrząc jak łupią.

Wyróżnienia indywidualne na pewno należą się panom: Brandon Ingram (35/15/5) Lonzo Ball (18/2/10) Josh Hart (23 punkty 5 trójek) czyli młodym/starym Lakers za to, że pod nieobecność Jrue Holidaya (niezidentyfikowany uraz kolana), w meczu back to back trzymali zespół w grze do samego końca.

miami heat 131 milwaukee bucks 126

Boziu kochana jak ten Giannis rzucać nie umie. Na żywej przewadze fizycznej zrobił “swoje” 29 punktów 17 zbiórek 9 asyst 3 przechwyty i 2 bloki. No przy takich warunkach fizycznych nie poradzisz na typa. Gdyby jeszcze wcelować umiał cokolwiek spoza pola trzech sekund, Heat nigdy nie wróciliby do gry w drugiej połowie. Gospodarze stracili 21 punktów przewagi, iskrę zapalną dali Goran Dragic (25/6/8) z Kellym Olynykiem (14/4/5) a rozleniwieni wysokim prowadzeniem rywale nie mogli z powrotem wejść na obroty. Sędziowie nie oszczędzali gwizdków, kilka razy można było gry nie przerywać, a szósty faul Giannisa to mała komedia. I tak mieli szczęście, że dogrywkę zagrali, bo ostatnia ich akcja to szczęśliwy przypadek. W doliczonym czasie, już bez swojego harpagana, oddali pole. Po prostu. Siedmiu reprezentantów South Beach zaliczyło dwucyfrowy dorobek punktowy i muszą czuć się zadowoleni.

philadelphia 76ers 117 detroit pistons 111

A więc jednak Joel Embiid odmówił sobie przyjemności po raz kolejny ograć Andre Drummonda. Kameruńczyka zatrzymały skręcona kostka oraz awaryjna wizyta u dentysty, po tym jak go Celtowie poturbowali. I właśnie na takie okazje Sixers ściągnęli do siebie Al’a Horforda!

Przez 45 minut obie ekipy jechały równo, Drummond został zneutralizowany (13 punktów 12 zbiórek 6 fauli w zaledwie 25 minut) wynik dla Detroit trzymał niesamowity po raz kolejny Derrick Rose (31 punktów 14/21 z gry)! Niegdysiejszy MVP ligi zalicza niesamowite cyfry na początku sezonu i całym sobą krzyczy by go na nowo umieścić na plakatach promocyjnych NBA. No ale do rzeczy, ostatnie trzy minuty na parkiecie porządzili Simmons (13/10/7) z Horfordem (23/9/5) kilka wjazdów, kilka trójek, kluczowy przechwyt, zbiórka w tempo i w jednej chwili odskoczyli na 10 punktów. Pistons jeszcze podrygiwali, ale łba już nie podnieśli.

orlando magic 99 atlanta hawks 103

Trae Young pije z tego samego kociołka co przed laty Stephen Curry. Filigranowy chłopaczek, taki na jednego strzała, ale na koszykarskim parkiecie artysta nie do zatrzymania. Kozłuje, mija, zmienia kierunki. Po zasłonie wjedzie floaterem, sieje z siódmego, ósmego, dziewiątego metra, w najtrudniejszym momencie, nawet o deskę jeśli zajdzie taka potrzeba. W pojedynkę rozbił kolejnego rywala, a najgłośniej do ucha wrzeszczał mu najstarszy w lidze Vince Carter. 39 punktów 7 zbiórek 9 asyst 16/25 z gry 5/10 zza łuku. Niebywałe. Zdaje się, że korespondencyjny pojedynek z Luką Doncicem trwa nadal i dobrze!

boston celtics 118 new york knicks 95

Nowojorczycy fikali w pierwszej kwarcie czym tylko Celtów rozeźlili. Odjazd nastąpił w końcówce trzeciej kwarty. Ważne minuty zagrali Tatum, Brown, Smart i środkowy Williams lecz największych zniszczeń dokonał Kemba Walker, autor 32 punktów 5 zbiórek 4 asyst i 7/12 zza łuku. Dennis Smith Jr (0 punktów 0/3 z gry) zaorany przez własną publiczność, wybuczany i wykrzyczany z parkietu.

toronto raptors 108 chicago bulls 84

Grający dzień po dniu gospodarze stłamszeni przez grających dzień po dniu mistrzów. Ci, gdyby jeszcze straty ogarnęli, byłoby doskonale. Wyżyłowanego Pascala Siakama (19/6/4) znacie, siłacza Serge’a Ibakę (18/7) też. Fred Van Vleet (16/4/6) techniczny zawodnik, bez zarzutu. Gasol i Lowry po trójce dołożyli w kluczowym momencie trzeciej kwarty, ale największą różnicę zrobił dziś OG Anunoby (17 punktów) bo jeśli ten chłop oprócz bycia stoperem dokłada 3/6 zza łuku, Raptors są groźni dla każdego.

 

indiana pacers 99 cleveland cavaliers 110

Niesamowita energia gospodarzy ubranych w retro jerseye. Młodzi na obwodzie (Sexton, Garland, Clarkson) niebywale szybcy, Kevin Love (21/13/9) i Tristan Thompson (25/13) niebywale aktywni, TT na obu deskach, to oraz nieustanna presja na faworyzowanego rywala. W drugiej połowie wyszli na 20 oczek przewagi, ale zamiast spoczywać na laurach, pilnowali się do końca. Indiana ma problem. Nie są w stanie ustać na nogach, a przede wszystkim wychodzą ich ograniczenia ofensywne. Victor Oladipo i Jeremy Lamb, czekamy na was.

washington wizards 122 san antonio spurs 124

Wizards samych siebie zaskakują na starcie sezonu. Tym razem nie środkowy Bryant, ale fantastycznie dysponowana ławka rezerwowych (Davis Bertans 23 punkty 7/7 z gry, Isaiah Thomas, Mo Wagner) pchała ich ku zwycięstwu. Brakowało niewiele. Końcówkę musicie obejrzeć. I tak, dobrze przeczytaliście: Isaiah Thomas jest z powrotem, dziś dostarczył 16 punktów 5 asyst i 4/10 zza łuku. Na zmianę z prędkim Ishmaelem Smithem kręcili pierwszą linią obrony SAS.  No i wówczas zjawił się DeRozan…

sacramento kings 81 utah jazz 113

Ależ lanie. Obrona tradycyjnie ustawiona pod centymetr, ale nie o to chodzi. Jazz czego nie dotknęli wpadało do kosza. Graczem spotkania Bojan Bogdanovic 26 punktów 5/9 zza łuku. Jeśli dobrze widziałem w pierwszej połowie Utah jechało na 60% skuteczności!

los angeles clippers 122 phoenix suns 130

Zaskoczeni? Bez zawieszonego Aytona i niedomagającego Rubio. Wiadomo, że dla widowiska fajnie, ale mnie kolejne niespodzianki przyprawiają o ból głowy. Zbyt wiele tego. Kawhi (27/8/10) Sweet Lou (23) i Harrell (28/7) zagrali swoje, ale poza nimi nie wyłonił się żaden snajper, jak w poprzednich grach. Phoenix na aferę, każdy zawodnik siejący zza łuku, najwięcej rzutów wzięli na siebie klasycznie: Kelly Oubre (20/5) i Devin Booker (30/6/8) ale to rezerwowa dwójka Frank Kamisky i Jevon Carter odpowiada za kluczową szarżę w trzeciej kwarcie.

Mnie osobiście podobało się jak Booker raz po raz zamykał usta napastującemu go Beverleyowi. Clippers wyglądali dziś niewyraźnie, chyba zlekceważyli trochę chłopaków. W obronie spóźnieni, rytm koślawy, rzuty głównie niecelne. Lou Williams trójkami chciał podgonić deficyt, ale Suns nie wymiękali pod presją. Tylko czekać aż Adam Silver zarządzi kontrolę dopingową całej szatni Phoenix.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

47 comments

    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe szymon034
      PATRON

      To musi być wina kierownictwa klubu, to nie może być przypadek, że kolejni młodzi gracze przechodzący do innych zespołów nagle potrafią grać.

      (34)
    • Array ( )

      W sumie ciekawa sprawa. Jak napisał szymon034 prawdopodobnie odpowiedzialne jest kierownictwo i szeroko rozumiany staff, ale według mnie może się też do tego dokładać fakt, że jako(zazwyczaj) nastolatek trafiasz do największego miasta w Stanach i najbardziej hypeowanego klubu w lidze. Ogromna presja jaka towarzyszy tak młodym zawodników na pewno nie sprzyja ich rozwojowi. A też styl życia na jaki jesteś poniekąd skazany jest bardzo wyczerpujący. Dość powiedzieć, że parę miesięcy temu(jak zresztą pisał admin GB) młodziutki Kuzma był o poziom wyżej jeśli chodzi o liczby w social mediach niż supergwiazda, all nba Anthony Davis…
      W sumie analogiczna sytuacja jak w NYC, ale fakt, że tam też kierownictwo jest jeszcze gorsze.

      (22)
    • Array ( )

      Hart gral fajnie w Lakers, Ingram robil ciagly postep z sezonu na sezon, zalicxal chyba 18/5 w ostatnim, Lonzo gra tak samo.
      Pelicans zaliczaja 0-3 na razie, wiec nie za bardzo rozumiem o co chodzi.
      Statystycznie tez mecz dla ex-lakers byl bardzo dobry, ale zobacz na poprzedni 🙂

      (10)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Pisalem ostatnio ze z houston nic nie bedzie .Ten nieogolony typ moze sobie jechac w preseazon ile chce a i tak sezon i play off go zweryfikuja.Wydaje mi sie ,ze sedziowie zaczeli w tym sezonie gwizdac kroki a to by oznaczalo koniec cyrku bordatego

    (-2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden 2 -18 za trzy da się to w ogóle oglądać ????????Ingram w 3 meczach sezonu 27pkt 9 zbiórek 4 asysty 52 z gry 50 za 3 niezłe szkoda , ze są 0-3 na stracie sezonu.

    (8)
  3. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    PATRON
    Odpowiedz

    Derrick chyba nigdy nie pozwoli żebym przestał w niego wierzyć. Wiem, że ma on swoje wady (nie mówię tu o kontuzjach), ale charakter to on ma jak mało kto w dzisiejszej NBA. Tyle przejść co on i nie poddać się tylko cisnąć ile można, wiele to o nim mówi. Występy w S5 chyba kwestia czasu?

    (36)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Chłopaki w Miami robią dobrą robotę w obronie, atak też nie wygląda wcale źle, jeśli Butler wróci i nie będzie chciał robić wszystkiego na sile sam, zaakceptuje rolę odpowiedzialnego lidera, to ta drużyna ma nie małą szansę na pierwszą czwórkę wschodu, Herro i Nunn ogromny potencjał! Kibicuje mocno

    (16)
    • Array ( )

      Mam podobne obserwacje, super maja rookies, bardzo zespolowo to wyglada, wiedza co graja, sa swietnie przygotowani od poczatku sezonu i ze zdrowym butlerem maja szanse na pierwsza 4 w PO!

      (10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Pat Beverley where are you? Pieknie wyjasniony przez mlodego Bookera. Jednak nie tacy dominatorzy jak ich maluja xD
    Wnioski mam takie:
    Trae do ASG
    Harden do 3pt contest
    Rose do s5 jak najszybciej!!

    (6)
    • Array ( )

      Może nawet będzie i coś więcej, bo potencjał mają ogromny. Oczywiście za wcześnie na jakieś przewidywania, ale początek Phoenix pokazuje, jakie wielkie ma znaczenie, gdy dowodzi tym wszystkim z ławki kompetentna osoba…

      (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    może to zwiastuje, że dla moich Phoenix którym kibicuję od 1992 roku nastaną lepsze czasy. Bo ostatnie lata dla fana tego zespołu były fatalne…

    (13)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Philla musi znaleźć backup plan jak Simmons owi nie idzie. Strasznie głową w mur walili w pierwszej połowie.
    Ale za to pierwsze 4 minut meczu i ich obrona na piłce miodzio. 1/5 I 6 strat wymusili.

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ogladam Celtow od poczatku sezonu i jestem umiarkowanym optymista. Przede wszystkim widac, ze do szatni wpadlo swieze powietrze a mlodzi (tatum, brown) staraja sie pokazac ze sa gotowi na wziecie na siebie ciezaru gry.
    Marcus Smart gra jak profesor i jest sercem druzyny, Gordon Hayward wrocil do siebie ale mozliwe ze jego rola nie bedzie 1/2 opcja a bycie glue guyem na atakowanej stronie, czyli dostarczanie tego, czego w danej sytuacji potrzebuje zespol.
    Kemba Walker wyglada jakby mial bardzo pasowac do druzyny, widac ze chce pokazac iz jest przeciwienstwem Irvinga i gra pod zespol a nie pod siebie, do tego wprowadza kupe energii i intensywnosci na obydwu stronach parkietu, tak bardzo potrzebna pozytywna energia!
    Zbiorke beda niestety przegrywac czesto ale za to beda nadrabiac przechwytami, blokami i lapaniem przeciwnika na faule ofensywne.

    W skrocie, trwa szukanie tozsamosci ale idzie to w bardzo dobra strone!

    (20)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin swoimi hasłami, które każdy zna, nakładał na nich zbyt dużą presję. Potem chłopaki zmieniają klub i grają mu na nosie.

    (13)
    • Array ( )

      Niewielu by się zdziwiło gdyby w tym sezonie phoenix pokonało golden state, zgadza się? Zgadza. Reasumując – to co napisałeś nie jest w ogóle śmieszne, tylko prawdziwe.

      (4)
    • Array ( )

      Dawaj hejterze jeszcze jeden post o tym jakie to Houston i Harden są słabi. Mają bilans 1-1, a wymienione przez ciebie pelikany 0-3. Śmiesznie się to czyta.

      (6)
    • Array ( )

      MOore: jak tylko skroty ogladasz to moze i smiesznie sie czyta.
      Jakbys jakis mecz Pelikanow widzial to bys zobaczyl ich potencjal i to jak wyglada ich gra

      wiele zespolow ma lepsze wyniki, np. Houston i LAL a ich gry sie nie da ogladac

      (1)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    nie zrozumcie mnie źle. Giannisa uwielbiam oglądać, świetnym jest zawodnikiem, ale sufit już swój chyba osiągnął. rzutu nie poprawi, rozpędzonego go trudno zatrzymać ale Raptors go zatrzymali w PO to i inni go zatrzymają
    Derrick przypomina stare czasy, super. ciekawe na co będzie stać Detroit z Blakiem.
    Miami też świetne, a jeszcze Butler nie wrócił. coś czuję że będą groźni
    Dennis jak nie będzie miała załamania kariery po dzisiejszym meczu to znaczyć będzie że ma mocną psychę

    (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      tak. i miał zdobyć mistrzostwo konferencji conajmniej. i co? Raptors pokazali ile jest warte MVP zasadniczego. przecież mówię że zawodnikiem jest dobitnym, ale wystarczy umiejętnie zagrodzić drogę na kosz, bezkarnie odpuszczać na dystansie i jego przewaga maleje

      (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Na razie widać, że Grizzlies, Knicks, Thunder, Hornets i niespodziewanie Sacramento mocno odstają od reszty. Falstart Pacers. Pels jak to mówią Amerykanie za każdym razem “competetive but still lost”. Mavs, Suns, Bulls, Raptors, Pistons, Heat, Hawks nawet Wolves mogą sporo gier urwać faworytom. Rockets dno i wodorosty ze strony Hardena i Gordona (chyba 5/49 za 3 w dwóch meczach) a mimo to wygrana i przegrana dopiero w końcówce z Bucks. Rakiety jak tylko podkręcają tempo to optymalizują Westbrooka, ale obrony im brakuje. Lakers mogą być rozstrzelani przez każdego, kto ma gorących strzelców i duży wolumen za łuku.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Suns to mysle ze jest jedna i glowna przyczyna poprawy ich gry. Head coach! 😉 Bo skoro bez Aytona w Den przegrywaja po OT. A u siebie bez Aytona i Rubio jada z Clips no to sory;) Widac chyba ze nie bez powodu tyle klubow chcialo Montyego Williamsa u siebie;) Wiadomo ze to dopiero poczatek sezonu itd, ale jak tak dalej pojdzie to Monty na COTY 😉

    (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Bruniak

      Dobrze znowu widzieć Phoenix na mapie NBA 😉 Dla kontrastu dodam że taki Luke Walton to może być z kolei bardzo przereklamowany trener. Patrzę na Sacramento i na razie słabo to widzę, może jeszcze nie działa jego myśl szkoleniowa itd. ale ja bym raczej nie zwalniał Dave’a Joerger’a . Fajnie się oglądało Królów w tamtym sezonie. Zobaczymy.
      Miami też się nieźle prezentuje. Zaryzykuję że będą wyżej niż Nets. Jakoś jestem sceptycznie nastawiony do projektu z Irvingiem. Fajniej wyglądali bez niego ale wszystko się dopiero zaczeło i zobaczymy dalej w sezon.
      Clipps z Denver będą się bili o pierwsze na zachodzie.
      Bucks z Sixers analogicznie na wschodzie.
      Tak to widzę.

      (0)
    • Array ( )

      Ten minus to chyba od fanboya Houston. Trochę racji masz, ale pomyśl co to będzie jak Harden i Gordon zaczną trafiać na swoim poziome. Rozstrzelają każdego.

      (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny pomysł z tymi strojami retro (Cavs, Jazz, czy dzisiaj w nocy Grizzlies) i nawet boiska są stylizowane na przełom lat 90/00!

    (6)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Presja wygrywania, bycie na świeczniku, mnogość atrakcji LA robi swoje. Sportowa złość, chęć udowodnienia własnej wartości, druga szansa, nowy start w innej drużynie sprzyjają takiej sytuacji.

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Ingram we wczorajszym meczu wyglądał jak Durant z czasów OKC, miękka kiść i ilu by go nie kryło potrafił odpalić swoje post upy. Jeśli mu psycha nie siądzie materiał na MVP za kilka lat.

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    W latach 80 czy 90 gra była wolniejsza. Drużyny miały mniej posiadan co równało się z mniejszą liczbą zbiórek i asyst ogólnie. Do tego gra kierowana była pod kosz ,gdzie po niecelnym rzucie piłka odbijała się blisko obręczy i padała łupem wysokich. Teraz nie dość że akcje kończą się po 5-7 s to po rzucie za 3 pkt piłka odbija się daleko od obręczy i łatwiej ja zebrać małemu. Russ grając w latach 90 nie miałby co marzyć o triple double. Teraz co mecz ktoś romansuje z potrójna zdobyczą wiec nie robi na mnie już takiego wrażenia. .

    (-3)
    • Array ( )

      I dlatego Curry w całej karierze miał 9 triple double, Irving 2, Kemba 2, Conley i Lillard ZERO, a nawet taki gracz jak CP3 przez całą karierę miał 15 triple double. Tak… to takie łatwe 😉

      (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do ostatnich meczy. Houston może zobaczę w pały ofach. Może. Nie da się tego oglądać. Wszyscy stoją jeden klepiej i odpaly za trzy. Tragedia. Bucks też jakoś mi nie pasują tym stylem. Stoją 5-0 w ataku janis wjeżdża reszta tylko wali za trzy. Jak wpada to jest wynik jak nie zaczynają się problemy bo już nie ma innego pomysłu na gre. Miami dobra obrona i kombinowane akcje na plus mimo gorszego składu. Sędziowie po staremu dramat.

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Niedługo skończą sie Superteamy, wszyscy będą walić troje. Dyspozycja dnia zadecyduje kto wygra i takich niespodzianek jak Phx Lac bedzie zdecydowanie więcej.

    (3)
  19. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Broda po prostu musi ustawić celownik. To wszystko. Pamiętacie kiepski start zeszłego roku 1-6??? Potem już wszyscy się bali meczu vs Rockets. Teraz będzie tak samo. Nie ma sensu szydzić z Hardena. Z nim jest tak samo jak z Kobe. Może nie mieć dnia, ale i tak musisz go kryć pełnią sił, gdy odpuścisz- nie ma cię. Shooter shoots.

    (3)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnośnie meczu Miami vs bucks. Tak ciężko napisac ze się tego meczu nie oglądało, zamiast wciskać taki ogólniki jak to ze antek rzutu nie ma? Gdzie pochwała dla adebayo, który zagrał mecz życia chyba i pokazał niesamowita psychikę. Cała drużyna była zaangażowana w ataku i po raz kolejny powieźli przeciwnika pod koniec 3 kwarty i odjazd utrzymali praktycznie do końca meczu. Bucks bardzo mocno chwilami zepchnięci kiedy mieli piłkę co skutkowało fatalnymi próbami za 3. Rookies Miami chyba jeszcze miękną przed presja, bo grać potrafią ale jakby bali się oddawać rzutów, byli jacyś spięci.

    (-1)

Gwiazdy Basketu