fbpx

NBA: triumfalny powrót Victora Oladipo, Damian Lillard niszczy wszystkich!

33

Witajcie. Trochę na to jeszcze za wcześnie, ale uchylę Wam rąbka tajemnicy. Postanowiłem spełnić swoje marzenie z lat młodzieńczych: zaszyłem się w miejscu nikomu nieznanym i piszę książkę. Temat? Moje spojrzenie na koszykówkę, o kulisach i rozwoju portalu, kompilacja najlepszych tekstów GWBA (2011-2020) próba odpowiedzi na pytanie czy z typowania NBA można się utrzymać, generalnie opowieść ostatnich dziesięciu lat w baskecie, podlana całą masą subiektywizmu i pseudo intelektualnych wynurzeń. Nie miałem dotąd pomysłu na ostatni rozdział, ale teraz już mam. Życie napisało go za mnie. A więc trzymajcie kciuki. Z tegoż względu w najbliższych dniach relacje z meczów będą nieco bardziej lakoniczne, staram się nie zajmować procesora, bo będzie mi potrzebny. Próbowaliście kiedyś pisać ciągiem 8-10 godzin? Czuję, że porwałem się z motyką na słońce, ale do odważnych świat należy.

chicago bulls 106 indiana pacers 115 (OT)

Cały rok stracił wskutek kontuzji kolana, ale oto jest. Victor Oladipo wrócił do składu Indiany! Miejscowi kibice w ekscytacji trzymają w dłoniach tabliczki z numerem #4 licząc na to, że teraz ich drużyna przypuści szturm ku mistrzowskiemu tytułowi. Dlaczego by nie? Brogdon, Oladipo, Warren, Sabonis, Turner, Lamb, bracia Holidayowie, McConnell, McDermott, Bitadze – to jest bardzo kompetentna grupa zawodników. Trochę brakuje mi u nich skur%ysy%stwa, ale jest opanowanie, stabilność i ułożenie gry. Jak choćby dzisiaj.

To nie był dobry mecz Pacers, gdyby nie obrona musieliby się dziś Bykom pokłonić. Ostatnie cztery minuty gospodarze zakończyli serią 7:0 doprowadzając do dogrywki, a na remis rzucał z dziewięciu metrów właśnie Oladipo (9 punktów 4 asysty 1/7 zza łuku). Nie mam żadnych wątpliwości, wspólnie z Brogdonem (15 punktów 8 zbiórek 9 asyst) to będzie najlepszy obwód po wschodniej stronie NBA. Przypomnijmy: Oladipo to jeden z najszybszych i najbardziej utalentowanych ruchowo zawodników, jego powrót do zdrowia ekscytuje i powinien ekscytować niezależnie od klubowych sympatii.

Tylko (ekhem) czy przypadkiem Zach Lavine nie został sfaulowany w ostatniej akcji regulaminowego czasu gry?

detroit pistons 115 brooklyn nets 125

Wiele emocji, łez, symboliki, zmian numerów na trykotach. Nets zostawili puste dwa krzesła, na których ostatnio siedzieli Kobe i Gigi. Zostawmy to, koniec końców życie toczy się dalej, a my zebraliśmy się podziwiać produkt boiskowy. A na boisku Jarrett Allen niszczy Andre Drummonda w obronie. Nie kupuję dłużej wielkoluda Pistons, oni go muszą posunąć. Może uratuje go ogarnięty trener jak w Indianie, Bostonie, Dallas czy San Antonio, a może ogarnięty trener także stwierdzi, że to gracz nie wart zachodu…

Spencer Dinwiddie i Kyrie Irving odpalili wrotki ku pamięci Kobe. Wspólna zdobycz obu playmakerów wyniosła 48 punktów i 11 asyst. Jednak to 4/8 zza łuku i generalnie energia Taureana Prince’a stanowiły w tym meczu różnicę. To jest czarny koń i kluczowa postać Nets w tym sezonie.

memphis grizzlies 127 new york knicks 106

Poniżej screen z wczorajszej grupy typera. Stało się! Grizzlies mają 50% zwycięstw i coraz pewniej wyglądają na ósmym miejscu konferencji.

Ja Morant (18 punktów 10 asyst +42 wskaźnika plus/minus) jeździł na kosz bez żadnych zahamowań. Typek rusza się wybitnie, jak młody Iverson. Minuta po minucie wszechstronna i zmotywowana ekipa Miśków dojeżdżała gospodarzy aż do chwili w której Elfrid Payton pchnął Jae Crowdera rozpętując mini awanturę. What’s wrong with you – odczytałem z ust osiłka Grizzlies. W ciemnej ulicy zabiłby playmakera miejscowych, a tak zakończyło się jedynie na kompromitacji Knicks.

Kibice głośno jak nigdy przedtem skandują “sell the team” i wcale im się nie dziwię. Ile jeszcze obelg znieść muszą, ile żałosnej koszykówki obejrzeć nowojorscy fani? Byłby się zlitował owner fantasta, ale skoro biznes się kręci, tak długo jak nie szkodzi wizerunkowi NBA, ze stanowiska go nie zdejmą. No cóż, cieszymy się na rozwój Grizzlies, w stosunku do Big Apple wiocha zabita dechami, a jednak potrafią budować zespoły. Najlepszym strzelcem dzisiejszego pojedynku okazał się Dillon Brooks, autor 27 punktów. W sumie siedmiu misiów zaliczyło dwucyfrowy wynik i to dzień po dniu!

utah jazz 120 san antonio spurs 127

Niebywała forma DeMara DeRozana. Pod nieobecność LAMarcusa Aldridge’a trzyma zespół na powierzchni. 2-3 przegrane teraz i przestaliby się liczyć w stawce playoffs, a to przecież nie do pomyślenia. Seria trwa od 1998 roku! Pisałem wielokrotnie, Jazz jest obliczone by wtrącać rywali w półdystans, każdy wjazd podwaja Gobert, do tego pięknie trzymają łuk. Tak się jednak składa, że półdystans to królestwo DeRozana. Potrafi tak przystanąć z piłką, tak wymanewrować, że Gobert choćby chciał, z łapą doskoczyć nie ma czasu ani miejsca. 38 punktów 5 zbiórek 5 asyst to występ godny Kobe Bryanta. DeRozan nigdy nie krył, wychował się na Kobe, który był i pozostaje jego wzorem. Dziś zademonstrował prawdziwe Mamba Mentality.

Zresztą nie tylko DeRozan, zespół gospodarzy zaliczył 28/36 rzutów półdystansowych! To jest mili Państwo 78% skuteczności! Niech ktoś jeszcze raz napisze, że Gregg Popovich jest przereklamowany proszę… Za to Jazz muszą sobie zdaje się na nowo odpowiedzieć na kilka pytań. Jeśli też mógłbym prosić, wiele zbyt wiele fauli gwiżdżą panowie arbitrzy. No i w dalszym ciągu srogo zawodzi Mike Conley, który ma problemy z wykreowaniem pozycji rzutowej no i w obronie. Na pocieszenie mamy formę Donovana Mitchella, którzy z piłką wygląda jak supergwiazda. Dziś na jego koncie znalazło się 31 punktów i 4 asysty.

oklahoma city thunder 120 sacramento kings 100

Zgodnie z przypuszczeniami, zbyt wiele braków kadrowych i niedociągnięć organizacyjnych mają w tej chwili Kings by ich Thunder nie pokonali koszykarskim IQ. Tak sobie myślę, że Thunder są podobnie zbudowani do Clippers. Izolacje, obrona, spacing oraz gra dwójkowa Schrodera z Noelem jako pomysł na grę zmienników. Wszystko dziś zagrało. Gallinari i SGA trafiali swoje próby, mało znany Luguentz Dort zapalił zza łuku, Chris rozdał 10 asyst i tempem sterował, a na ławie Schroder z Noelem 36 punktów 9 asyst i 9 zbiórek zapodali. Słowem: bardzo, ale to bardzo solidny zespół. Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o Sacramento, ci goście nigdy nie wyjdą z dołka, a ich największą porażką jest pominięcie w drafcie Luki Doncica.

houston rockets 112 portland trailblazers 125

Damian Lillard w tej formie sprawia, że wszelkie niedostatki Blazers odchodzą w niebyt. Gość gra basket życia w kluczowym dla zespołu momencie sezonu. 36 punktów 10 zbiórek 11 asyst to jego pierwsze w karierze triple-double, a największe wrażenie robi oczywiście efektywność rzutów oddawanych niekiedy nawet z 10. metrów! Rockets próbowali go podwajać, więc zamiast tracić energię na ganianie i uwalnianie się od obrońców, rzucał daleko zza siedmiu metrów. James Harden (18 punktów 4 asysty 6 strat) patrzył z zazdrością, ale niestety formę stracił tymczasowo i wygląda bardzo niewyraźnie. Wraz z Clintem Capelą mieli dziś nie wystąpić, ostatecznie zagrali, ale obaj wypadli poniżej tego, do czego nas latami przyzwyczajali. Na nowo rozkwita za to weteran Trevor Ariza. Zmotywowany większą ekspozycją i możliwościami partnerów po raz kolejny przekroczył dziś próg 20 punktów! Na uwagę zasługuje także linijka defensywnie ustosunkowanego Nassira Little (10 punktów 4/5 z gry +17) mam cichą nadzieję, że wyrasta nam tu drugi Andre Iguodala, ale nie zapeszajmy.

Dobrego dnia everybody.

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    no to żeś mi Admin teraz zaimponował, trzymam kciuki za książkę, czuję że będzie odważna i bezkompromisowa jak całe GWBA

    (34)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem o co chodzi z tymi rotacjami w Knicks, nazbierali sporo młodych talentów i żadnemu nie dają pograć, Knox, Dotson, DSJ, każdy po kilkanaście minut, bez szansy na złapanie rytmu, trzymanie na boisku razem Portisa i Robinsona, jak ta drużyna ma złapać jakikolwiek rytm. Nic dziwnego że chłopaków bierze frustracja, chociaż dzisiaj Payton przesadził. Najgorsze miejsce na marnotrawienie cennego czasu na początku kariery. Knicksów zaorać i posypać solą albo pozwolić im kontraktować tylko weteranów którzy chcą podreperować budżet na emeryturę. Sell The Team panie Dolan.

    (11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, powodzenia z książką🤙.
    Cieszy wygrana OKC a na zachodzie koncowka sezonu zapowiada sie walka do samego konca o PO. Sa Spurs, PTB, Pelikany moga sie jeszcze rozpedzic z Zionem tylko czy im zalezy na PO w tym sezonie.

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Spurs przegrywają w tym sezonie mecze które powinni wygrywać (z zespołami ze średniej/niskiej półki), a kolejny raz wygrywają z elitą. Forma DeRozana wybitna. BTW Cieszą nowe reklamy na GWBA, oby Adminowi udało się spiąć budżet na przyszły rok:)

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin tak z ciekawości masz już tytuł tego dzieła🤔czy to przychodzi w trakcie. Pewnie już masz coś czuję ale nie chcesz mówić bo może się kiedyś zmienic.Ja nawet teraz myślę już nad okładką.jak to śpiewał (Piasek) …jestem “tak bardzo niecierpliwy aaaa… ” czy just like that weź wypuśc jakieś demo Ooo

    (-3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wpadłem dzisiaj na artykuł z Usa, nie pamietam, na jakim portalu. Podobno Dame pocisnął Westbeastowi w te slowa “I’m the last person you want to see in the playoffs ” hehe.. Mamba mentality fatality;)

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdy pisałem pracę dyplomowa, to miewałem dni, gdzie po 8 godzinach nieprzerwanego siedzenia przed laptopem moglem pochwalić się 3 zdaniami i wypalona paczka fajek. Powodzenia xd

    (15)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Lubię Twoje artykuły, więc na książkę czekam z niecierpliwością 🙂 chociaż tak btw to wszyscy bardzo fajnie piszecie. Super robota, powodzenia!

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko jak się Admin podpisze na książce. Prawdziwym imieniem i nazwiskiem? Wtedy GWBA padnie, bo utracimy ten nimb tajemniczości, każdy będzie wiedzieć, że to ten XY, a nie legendarny Admin, który stworzył stronę, a niektórzy młodsi pewnie myślą, że NBA też sam stworzył. Z LeBronem

    (2)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe PacersManiek
    Odpowiedz

    A pomysł książki absolutnie popieram, jak wielu tutaj proszę mnie dopisać do grona nabywców 😉Pozdro Admin, pozdro Czytacze i Pisacze 😉

    (-1)

Gwiazdy Basketu