Nie żyje kobieta Dwighta Howarda, kolejny gracz Brooklyn Nets zwariował

27

Witajcie, 34-letni Dwight Howard odbył w tym tygodniu telekonferencję z przedstawicielami mediów. Ze smutkiem przyznał, że jedna z matek jego dzieci Melissa Rios (koszykarz ma piątkę potomstwa z pięcioma różnymi kobietami) zmarła w trakcie wybuchu pandemii, półtora miesiąca temu. Zawodnik “wdzięczny jest więc za dar życia”, a okres spowolnienia gospodarczego spędza w rodzinnym stanie Georgia. Niestety nie popisał się pan reporter Dave McMenamin sugerując, że kobieta zmarła wskutek infekcji COVID-19. W rzeczywistości uległa wyjątkowo silnemu atakowi padaczkowemu. Jak wiadomo, choroba polega na gwałtownych i samorzutnych wyładowaniach bioelektrycznych w komórkach nerwowych oraz cierpi na nią 1% światowej populacji. Największa szkoda osieroconego dzieciaka, chłopak ma sześć lat.

Tak się bawią zawodnicy NBA

Doceniam warsztat zawodniczy Spencera Dinwiddie, bo to wysoki (196 cm) bardzo zręczny na rozegraniu facet. Ma niedoceniany “pierwszy krok”, pięknie wymusza przewinienia i rzuty wolne, ciężko go odciąć od rzutu, a ponieważ jest bardzo pewny siebie, choć nie jest rasowym strzelcem, gdy siądzie mu pierwsza trója, zaraz leci następna, wiecie o co chodzi. W gruncie rzeczy to jednak ułożony zawodnik, który raczej trenera uspokoi niż rozwścieczy. W tym sezonie w barwach Brooklyn Nets dał popis, zwłaszcza pod nieobecność kontuzjowanego Kyrie: 20.6 punktów 6.8 asyst 3.5 zbiórek. Oddawał średnio 16 rzutów z gry oraz 7 rzutów wolnych, a to bardzo wysoki odsetek, jeden z najlepszych w lidze.

Poza boiskiem chłopak najwyraźniej lubi rozgłos. Można śmiało powiedzieć, że to kolejny obok Kyrie i Kevina Duranta “oryginał” w szatni Nets. Wiecie co ostatnio wymyślił? Zbiórkę pieniędzy. Jeśli fani i kibice zawodnika zbiorą 24.6 miliona dolarów na jednej z witryn zbiórkowych, pozwoli wpłacającym wskazać klub NBA, z którym zwiąże się na rocznym kontrakcie. Jeśli nie uda się osiągnąć finansowego celu, całość zostanie przeznaczona na cele charytatywne.

Producenci obuwia i reklamodawcy non stop wpływają na decyzje koszykarzy i klubów. Moim największym sponsorem zawsze będą kibice więc zamierzam trochę się pobawić odkąd wszyscy siedzimy zamknięci w domach. Mam nadzieję, że żaden właściciel ani przedstawiciele klubów nie wezmą udziału w akcji, aby nie tworzyć konfliktu interesów [Dinwiddie]

Gwoli wyjaśnienia, latem 2021 roku Spencer będzie miał możliwość odstąpienia od umowy z Nets opiewającej na kwotę 12 milionów dolarów za sezon. Aha, aktualnie zebrano 645 dolarów. Postępy akcji możecie śledzić tutaj: gofundme/dinwiddie

Game of Zones

Sezon siódmy (ponoć ostatni) epizod trzeci. Zombie z Dream Team I nadchodzą, scenarzyści jadą już po całości, nie oszczędzają nikogo. LeBron został potraktowany jak leszcz. Westbrook strzelający z katapulty, uśmiałem się setnie…

A propos, Los Angeles Lakers oficjalnie otwierają dziś swój ośrodek treningowy. It’s on!

Trader Danny

W którym momencie Danny Ainge wiedział, że Jayson Tatum to jego człowiek w drafcie 2017 roku? Przypomnijmy, Boston dysponował pierwszym numerem draftu, a jednak zdecydowali się na transfer w dół, to znaczy zejście o dwa oczka niżej wyciągając od Sixers kolejny pick draftu. Poniższe argumenty padły w trakcie audycji Zacha Lowe, której menedżer Celtics był gościem:

  • tajni współpracownicy donosili, że Sixers napaleni są na Markelle’a Fultza
  • Lonzo Ball odmówił treningu każdemu oprócz Celtics, którzy mieli top pick, więc Danny był pewien, że pójdzie do #2 Lakers
  • polecieli do Sacramento by obejrzeć na żywo Josha Jacksona, ten w ostatniej chwili odwołał workout, a to oznaczało, że dostał zapewnienie z #4 Phoenix…

Ciekawe, prawda?

Kobe leadership

Ciekawą anegdotę przypomniał właśnie Jeremy Lin, członek LAL w sezonie 2014-2015. Być może pamiętacie, być może nie: był to tragiczny rok po stronie Jeziorowców. Rozpoczęli bilansem 1-9 (najgorzej w historii) w pierwszej kolejce nogę złamał obiecujący pierwszoroczniak Julius Randle, w styczniu operację barku przeszedł dogorywający już 36-letni Kobe, a w marcu Steve Nash oficjalnie ogłosił przejście na sportową emeryturę. Lakers ugrali 21 zwycięstw.

Nie przeszkodziło to jednak Bryantowi “być sobą”. Szkoda, że nie znałem tego wcześniej, ująłbym w książce, fajnie wpisałoby się w narrację, no trudno. Mówi Jeremy Lin:

To był początek lutego, dzień przed zamknięciem okienka transferowego. Na treningu pojawił się kontuzjowany Kobe. Wszedł i powiedział: “Wpadłem się pożegnać z niektórymi z Was łamagi, którzy zostaną jutro wytransferowani” [J-Lin]

A propos książki, wszystko już niemal gotowe, dostałem wczoraj kolejny próbny wydruk, jest znacznie lepiej. Dziś obfotografujemy z sąsiadem 🙂 W przyszłym tygodniu I love this game pojawi się mam nadzieję w sklepie internetowym w formie pre-orderu. Jeśli obejdzie się bez komplikacji technicznych (których mam już serdecznie dość) premiera nastąpi 1 czerwca.

 

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

27 comments

    • Array ( )

      Jeżeli On jest leszczem to pomyśl kim ty jesteś? Odchodami leszcza? Zluzuj stringi hejterku.

      (46)
    • Array ( )

      Nick
      Różnica jest taka, że taki TheWhiteMamba nie kreuje sam siebie na nie wiadomo kogo….

      LBJ kreuje się na jakiegoś króla, a prawda jest taka, że jest tym wspomnianym w artykule “leszczem” i nic ponad to.
      NBA potrzebowała kolejnego Jordana, kolejnego Kobe więc zrobili następnego Jordana z LeBrona. Gdyby NBA wybrała sobie kogoś innego nie byłoby żadnej różnicy bo LBR wcale nie wyróżnia się ponad to czego nie potrafiłby zrobić taki Leonard czy Durant.

      Zwróć uwagę jak usilnie NBA co rok szuka kolejnego Jordana. Już pchano Simmonsa czy Balla…. Teraz pchają Doncica i Ziona. Ilość Jordanów w NBA musi się zgadzać.

      (-6)
    • Array ( )

      Nawet nie mam już sił żeby komentować takie głupoty jakie pisze dmg. Cały LeBron to pewnie teoria spiskowa, aktor podstawiony przez reżysera (Billa Gatesa, bo czemu nie), każdy w NBA mógłby robić to, co on robi. Gdyby zdecydowali, że Jared Dudley ma zostać kolejnym GOATem, to by tak zrobili, że też miałby trzy tytuły, 3x MVP sezonu, 3x MVP finałów, mnóstwo all NBA i all defensive teams, ROTY i każde inne z dziesiątek osobistych wyróżnień. LeBron wygrał tytuł z Cleveland! Kontra GSW 73-9. Daj spokój z tym pieprzeniem. Gdybyś napisał, że, TWOIM ZDANIEM, LeBron jest LEKKO PRZEREKLAMOWANY, to ok, Twoje zdanie. Ale kiedy piszesz, że JEST LESZCZEM, jakby to było już sprawdzone przez badania czołowych naukowców i było ich oficjalnym stanowiskiem na ten temat, to wychodzisz na ignoranta i, szczerze pisząc, niezbyt inteligentną osobę.

      Pchają Doncica? Europa bała się, że rzutem na taśmę ROTY zgarnie Trae, że NBA jakoś to przeforsuje, ale Luka był zwyczajnie zbyt dobry. Gadasz od rzeczy, jesteś jednym z tych, do których nie przemawiają żadne argumenty, bo nawet gdybym Cię jednym z nich zniszczył, to i tak nie przyznałbyś się do błędu. Wygrać dyskusję z człowiekiem inteligentnym jest bardzo trudno, za to wygrać dyskusji z idiotą się nie da. Nie twierdzę, że jesteś idiotą, ale obawiam się, że jesteś na dobrej drodze. Pamiętaj, że zawsze, kiedy przyznajesz się do błędu, czegoś się uczysz, a bezmyślnie trwając przy swoich założeniach, jeśli zostaną obalone, głupiejesz coraz bardziej.

      Ja nawet nie jestem fanem LeBrona, ale nie potrafię nie widzieć jaki to jest geniusz na boisku, nawet w wieku prawie 36 lat. Wiesz kogo nie lubię? Hardena. Ale nigdy nie nazwalbum go leszczem, bo robi rzeczy, których nie robiłbym nawet za sto lat treningów. Trzeba potrafić docenić to wszystko. Nie mówię, że widzenie tego i zero (ZERO) hejtu czyni mnie lepszym od Ciebie. Ale myślę, że tak. I dobrze mi z tym. Wiesz kto jest leszczem? Ty jesteś leszczem. Z całą pewnością jesteś leszczem. Na tyle hejtu mnie stać 😀

      (66)
    • Array ( )

      Dmg leonard to potrafi siedzieć. Niech osiągnie połowę tego co lbj bo nawet tego nie ma.Durant to już inna liga wyższa od Kawhiego

      (1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    “Ma niedoceniany “pierwszy krok”, pięknie wymusza przewinienia i rzuty wolne” – normalnie kwintesencja NBA od 2015 roku. Teraz to podstawowy skill koszykarzy zza oceanu.

    (27)
    • Array ( )

      Też przecierałem oczy ze zdumienia jak to czytałem. Ale ma skilla yeahbunny.
      Studnia żenady!

      (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak się cieszę, że wczasach kwarantanny, gdzie cały świat zwariował i nie trzeba zarywać nocek na mecze artykuły tutaj pojawiają się w miarę wcześnie i nie trzeba czekać całego dnia.

    (4)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 16 Maj, 2020 at 15:54

      No nie no zajebista jest koszykówka bez meczy. Nie ma nic lepszego niż czytanie artykułów i niczym przez trzy miesiące.

      (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    oglądając last dance uświadomiłem sobie że wkraczalibysmy w decydujące mecze obu konferencji. Toronto vs Milwaukee i LAL vs LAC. A tak d..a!!!

    (4)
    • Array ( )

      Nikt ich nie chciał, a Lakersi nie mieli jakiejś swobody przy budżecie.

      Swoją drogą, to słowa Lina pokazują właśnie tą wielkość Bryanta.
      Facet z kontuzją specjalnie przyjechał aby się pożegnać z kolegami z drużyny, którzy mogli zostac wytransferowani. Bardzo miły gest.

      (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie minusujcie tak strasznie Teda cokolwiek napisze bo jeszcze będzie jak z WPP… nie musimy wszyscy mieć jedynego słusznego zdania, fajnie jak ktoś myśli inaczej, oczywiście bez idiotyzmów i wyzywania się 🙂

    (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    „Lonzo Ball odmówił treningu każdemu oprócz Celtics, którzy mieli top pick, więc Danny był pewien, że pójdzie do #2 Lakers” – coś tu w tym zdaniu lekko nie bangla … ostry cień mgły ?
    Bonzo LoL chyba odmówił każdemu oprócz „najbardziej utytułowanemu klubowi w historii NBA” (cytat z Pana Wojciecha Michałowicza).

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki tej wlepce z D-Rosem Was znam. Pamiętam jak dziś, naklejona na konstrukcję kosza na orliku na sopockim Brodwinie 8-9 lat temu. Od tamtego dnia jestem tu codziennie. Pozdro!

    (4)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 2Night
    Odpowiedz

    Jeżeli Jordan cisnął swoich zawodników na treningach próbując ich motywować to jest dupkiem i gnojem.
    Ale jeżeli Kobe próbując go kopiować zachowuje się tak samo to „jest sobą”.
    Nie chce się czepiać, ale proszę nie pokazuj tak jednoznacznie której drużynie kibicujesz bo wymagana jest od Ciebie obiektywność.

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Po cholere gadacie na zawodników z NBA ze są leszczami. To jak wszyscy leszcze to dlaczego tam nie gracie?

    (1)

Gwiazdy Basketu