centered image

Nimb nieśmiertelności LeBrona Jamesa, żenująca postawa Carmelo Anthony

79

James jest prezydentem, James jest kierownikiem, James jest trenerem, a ja jego zawodnikiem…

indiana pacers 101 cleveland cavaliers 105

King James. Trzynaście lat już występuje w playoffs, ale jeszcze nigdy pod ścianą nie był w pierwszej rundzie. Win or go home. Odpowiedź iście mistrzowska: zdecydowane ataki pola trzech sekund i gra low post. Pancerz nawoskowany, gąsienice w trybie sport. Ale fizyczność to nie wszystko, LBJ zademonstrował jaka przepaść techniczna jest między nim, a przykładowo Giannisem Antetokounmpo (ma w lato pracować z Kobe) który wejście pod kosz ma fajne, ale w prostej linii.

Wiele zdrowia zostawił w trakcie 43 minut spędzonych na parkiecie. Asertywny przez całe spotkanie, docierał myślą i ciałem dokładnie tam, dokąd zmierzał. Bez mocy fizycznej nie byłby w stanie pokonać Pacers, którzy od pierwszego gwizdka próbowali zepchnąć go z ulubionych ścieżek i miejsc ataku. Jak miał być pick and roll na wysokości linii 7.24 metra to trzeba było najpierw przepchać obrońcę by zająć miejsce na postawienie zasłony.

Cudem wytrwał do końca, na przełomie trzeciej i czwartej kwarty zszedł do szatni na odbudowę mikroelementów. A może po jakieś znieczulenie nerwów? Na ławce widzieliśmy go wcinającego pomarańczę. Reszta pozostaje tajemnicą medyków Cavaliers.

Zespół wygrywa serię mimo iż, w siedmiu meczach zdobyli o 40 punktów mniej niż Indiana! To najgorszy wynik od… 1984 roku. James dostarcza 45 punktów na 64% skuteczności rzutów, ale nawet to byłoby na nic gdyby nie przełom ze strony Tristana Thompsona (15 punktów 10 zbiórek) oraz kilku śmiertelnie poważnych trójek autorstwa Kevina Love (4/8 zza łuku). Musieli nawrzucać, bo defensywę mają najsłabszą pośród wszystkich klubów biorących udział w fazie pucharowej.

Życzę zdrowia

W tej chwili lecą do Toronto, by spróbować sił z najlepszą drużyną sezonu regularnego po wschodniej stronie NBA. Ekspertyzy ESPN dają im 29% szans na dalszy awans. Jedno jest pewne, LeBron znów będzie musiał dymać po 40 punktów. Czy wytrzyma to jarzmo w jednym kawałku? Pamiętacie jak Lakers desperacko próbowali awansować do ósemki, jak eksploatowali Kobe, aż się chłopina rozpadł i nigdy już do wielkiej formy nie powrócił. Życzę Jamesowi zdrowia, bo to legenda NBA, prawdziwy superbohater. Mnie osobiście najbardziej imponują nie jego fizyczne atrybuty czy liczba zdobywanych punktów, ale stabilność emocjonalna, niezachwiana wiara w partnerów, w zwycięstwo. Oto cechy iście mistrzowskie. Nigdy nie krytykuje kolegów z zespołu, nawet jeśli grają piach. Książkowy przykład lidera.

Co zaś się tyczy Victora „Most Improved Player” Oladipo i jego kompanów: ogromne podziękowania za ten sezon. Wyprzedzili wszelkie oczekiwania, zdobyli masę doświadczeń, miasto ma nową gwiazdę i nie ma innego wyjścia jak tylko piąć się w górę po szczeblach ligowej hierarchii. Trzymam kciuki za Pacers i do zobaczenia w październiku! Ciekaw jestem jakiego Victora zobaczymy, bowiem kwadrans od zakończenia Game 7 Oladipo (30 punktów 12 zbiórek 6 asyst) już napisał SMS-a do swego trenera personalnego:

Kiedy zaczynamy? Jestem gotów wejść na zupełnie nowy poziom.

utah jazz 96 houston rockets 110

Pobite gary. Jazz nie mieli czasu na żadne przygotowania ani specjalistyczny trening. Seria rozpoczęła się tak szybko, że mając do dyspozycji tylko jeden dzień przerwy (a przecież musieli jeszcze dolecieć do Teksasu) postawili na regenerację. Co gorsza ich pierwszy playmaker (Rick Rubio) z powodu naciągnięcia ścięgna udowego opuści 10-12 dni.

Dla kontrastu Rockets od trzech dni siedzieli w domach uzgadniając między sobą jak dojadą przeciwnika. Jazz stanowią dla nich wyjątkowo korzystny matchup gdyż/ponieważ nie jest to ekipa wielce bramkostrzelna, a ich firmowa defensywa opiera się na pozycji centra, okupującego środek pola. No więc tegoroczni Rockets są tak skonstruowani by ów środkowego wyciągnąć po zasłonie na szczyt boiska. Stamtąd poddawany jest próbie mobilności ze strony Jamesa Hardena bądź Chrisa Paula i jak możecie się domyślać, żaden próby nie przechodzi. To samo było wczoraj… 34:21 w pierwszej, 30:18 w drugiej kwarcie, a wielki postrach Rudy Gobert tańczył jak mu znany brodacz zaśpiewał.  Harden uzyskał przyzwoite myślę: 41 punktów 8 zbiórek 7 asyst na skuteczności wynoszącej 7/11 zza łuku.

Gospodarze wcale nie zagrali wybitnie, Chris Paul w drugiej połowie grał wręcz kiepsko, po przeciwnej stronie Donovan Mitchell (21 punktów 5 asyst) czynił swoje cuda, a Jae Crowder nastrzelał 5/7 z dystansu, ale wciąż widowisko było jednostronne. Mecz rozpoczął się wczesnym wieczorem czasu polskiego, więc z pewnością będziecie mieli coś do dodania. Zapraszam serdecznie do dzielenia się spostrzeżeniami. Gdzie jesteście Wy, którzy mówiliście, że wesołe rzuty Rockets nie będą działać w playofffs? Że żelazna obrona Jazz zahamuje Hardena przez wejściem w pole trzech sekund jak zdarzało się z Westbrookiem?

Tako rzecze Carmelo

33-letni Carmelo Anthony kończy sezon w wyjątkowo słabym stylu:

Wszystko w tym zespole zostało po prostu wrzucone do jednego worka, bez żadnej wizji czy planu. Nie było żadnej strategii wdrożenia mnie ani nakreślenia mojej roli w tej drużynie. Nie byłem częścią żadnego systemu, nie było podziału obowiązków i tak dalej.

Bez komentarza. Życzę wszystkim dobrego dnia, trwa najdłuższy w tym roku weekend więc mam nadzieję zobaczyć na boisku parę nowych twarzy. Pół roku nie grali, ale każdy rzut siedzi, hehe.

Kto chce kod rabatowy do Sklepu Koszykarza na majówkę?

http://www.gwba.pl/majowka-SK

Ostatnie Wpisy

79 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie było zobaczyć znowu, prawie w komplecie starter Cavs z mistrzowskiego sezonu. Wyglądało to trochę jak pokerowa zagrywka LBJ, która przyniosła oczekiwany skutek, zresztą sam w wywiadzie pomeczowym podkreślił, że w Game 7 chciał mieć przy sobie zawodników, którzy to już przeżyli. Świetny mecz TT, którego nie spodziewałem się zobaczyć jeszcze w takiej formie, K.Love również w IVq w końcu pokazał namiastkę jego możliwości. Mam nadzieję, że w przyszłych rundach będzie tylko lepiej, go cavs!

    (40)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    no przyfuksili cawalerzysci wczoraj!!! Fajnie by było jakby pojechali na płotki albo inne jazgary ale dla ligi lepiej ze James gra dalej.

    (-44)
    • Array ( )

      Cavs to i tak dziurawa łajba więc prędzej czy później i tak zatoną. Nawet jak jakimś cudem dopłyną do finałów to się roztrzaskają o górę lodową. A jak stracą kapitana na koniec rejsu to pójdą na dno na dłuższy czas.

      (47)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Już dawno nie było tak dobrego artykułu o meczu Cavs. Bez płakania na gwizdki sędziów, flopy (choć jeden był :)) itd. Oddaliście Królowi co królewskie. Oby tak dalej :).

    (40)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    James miażdży w tych najważniejszych meczach, ale ma wrażenie , że jak tylko pojawia się na boisku z jego kolegów schodzi ciśnienie, są jakoś mało zaangażowani.

    (20)
    • Array ( )

      bo strategia CAVS to „gała do James’a i zobaczymy…”, nikt po odejściu Kyrie nie umie wziąć gry na siebie chociaż na 1 pozycje… Pomijam jakieś desperacje akcje podwórkowe typu „patrz na mnie jestem Kobi Bryjant!”…

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Komentarz Melo po pierwszym meczu w sezonie – ja i PG będziemy musieli się przyzwyczaić do tak łatwych pozycji rzutowych, teraz będzie nam o wiele łatwiej grać.
    Co z tego wyszło? Najgorszy fg% w karierze Melo.
    Ale na jego obronę – zgadzam się, w Okc nie ma żadnego systemu, elementu zaskoczenia, wdrażania nowych zawodników. Sztab trenerski do wymiany.

    (60)
    • Array ( )

      Oczywiście masz rację – będę akurat bronił Melo, bo OKC wyglądali jak cyrk przez większość sezonu. Zero pomysłu na wykorzystanie swoich atutów. Patrząc na roster, powinni być na 3 miejscu zachodu i nie brać jeńców w pierwszej rundzie PO. Można mieć do Melo pretensje, ale jego postawa nie bierze się z niczego – ten trener wyglądał, jakby nie chciał nikomu przeszkadzać, zatem kończyło się i zaczynało wszystko na RW0.

      (8)
    • Array ( )

      Co to za bzdury znowu 😂😂 rozwala mnie, kiedy ktos pisze, ze oladpio przy westbrooku nie mogl sie wybic, a gdzie w takim razie byl w orlando? Moze mial przejac paleczke i przy takiej formie russella powinien byc liderem?
      Sam przyznal, ze przy westbrooku nauczyl sie wiecej niz kiedykolwiek, etyka pracy, zaangazowanie i parcie na zwyciestwo, przelozylo sie to na jego etyke pracy, ktora teraz pokazuje. Oladipo jest mega kotem i rozwinie sie jeszcze bardziej, ale nie bluznijcie prosze takimi tekstami.
      Jak zwykle koszykarze nie maja racji, ale jeden z drugim januszem (najwieksi znawcy) beda gadac, ze byl tlumiony 😉

      (31)
    • Array ( )

      Akurat z Oladpio to sytuacja wygląda tak, że teraz każdy mądry, a jeszcze sezon temu wszyscy mówili, że Indiana oddała George’a za paczkę M&M’sów 🙂

      (20)
    • Array ( )

      jameshustla

      A Dipo słabo grał w Orlando ? Zdecydowanie lepiej niż w OKC mając u boku zdecydowanie lepszych koszykarzy w tym RW.
      Teraz jest w Indianie (trochę podobna sytuacja do Orlando) ale teraz nie jest rookie i widać tego efekty. Kilka lat w lidze zrobiło swoje ale styl gry Dipo z Indiany i z Orlando znacząco się nie różni. Poprwaił się na pewno rzut, poprawił też decyzyjność ale tak jak w Orlando opiera swoją grę na dynamice.

      „Jak zwykle koszykarze nie maja racji, ale jeden z drugim januszem (najwieksi znawcy) beda gadac, ze byl tlumiony”
      A czego oczekiwałeś od Dipo. Że powie prawdę? Odpowiedział kurtuazyjnie i z klasą tak aby zachować szacunek dla byłego kolegi z zespołu. Wyobrażasz sobie teraz Kyrie krytykującego LeBrona mimo, że to w dużej mierze przez niego odszedł ? W życiu…. Są osobami publicznymi i muszą zachować klasę.
      To trochę jak w piłce nożnej. Co co grali z Messim w zespole zawsze powiedzą, że Messi jest lepszy od CR, a Ci co grali z Ronaldo zawsze będą mówić że Ronaldo. Otoczenie Barcelony zawsze będzie mówić, że Messi lepszy, a otoczenie Realu, że Cristiano. To jest normalne. Ale chyba nie zawierzasz tym słowom w 100%.
      Oladipo powiedział to co musiał powiedzieć, a Ty się spinasz. Mediom też tak wierzysz ?

      rafal2311
      Mówili tak bo za PG13 naprawdę powinni dostać znacznie więcej. Albo inaczej. Na tamtą chwilę Dipo i Sabonis byli mniej warci niż dzisiaj. Oladipo grał marginalną rolę, a Sabonis był rezerwowym. Dziś obaj są starterami.
      Tutaj wyszła dobra analiza i pomysł na siebie Indiany. Potrafili lepiej wykorzystać Dipo i Sabonisa.

      (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Akurat Melo ma rację, wszyscy solidarnie gnoją RWB, a winnym nr. 1 jest w tej drużynie Donovan, który ani nie jest dobrym taktykiem, ani motywatorem, ani nawet psychologiem. Jak już dajesz swojej drużynie wolną rękę, to wypadałoby pogadać z twoją pierwszą opcją i przekonać go, żeby nie odpierdalał, skoro ma jeszcze dwóch allstarów pod ręką. A jeśli tego nie umiesz, to rozpisujesz im sety i niech grają według nich. Billy w tym sezonie nie zrobił nic. Presti próbował to ratować, podpisanie Brewera było dobrą decyzją, ale co im po Coreyu, skoro dalej pod względem organizacji gry przypominali moją klasę na WFie w podstawówce

    (56)
    • Array ( )

      Wiele tu można ocenić i powiedzieć o Donovanie, to prawda. W ogóle o kimkolwiek w NBA. Ale zawsze zastanawiam się skąd taki internetowy kibic z drugiego końca świata, który pewnie nigdy meczu NBA na żywo nie doświadczył, ani nie zobaczył ich na własne oczy wysuwa tezę ze świętym przekonaniem, że ktoś jest dobrym psychologiem albo motywatorem 🙂 Masz lepsze dojścia niż Wojnarowski.

      Za to można z pewnością ocenić efekty widoczne podczas gry, że Donovan nie ogarnia drużyny i nie widać jego wpływu. Tylko, że ktoś w organizacji OKC trochę za bardzo uwierzył w Westbrooka. Poddali się już wszyscy, albo wymieniono, albo stracono. Od Duranta po Hardena. Teraz jeszcze West jest przyskrzyniony kolosalnym kontraktem i drużyna jest na niego skazana na długie lata. Łącznie z trenerem, który nie ma na niego wpływu

      (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Kluczowym momentem dla wyniku spotkania Indiana-Cleveland był kontrowersyjny faul Mylesa Turnera na JR Smithie. Dla centra Indiany był to 6 faul. Gdyby nie ten gwizdek to właśnie zaliczal akcje 2+1 i gdyby trafił wolnego byłoby bodajże 3 punkty straty (poprawcie jeśli się myle). A tak JR trafił 2 wolne (był już bonus dla Cavs) i odskoczyli a Indiana został bez rim-protectora.

    Co sądzicie o tej decyzji sedziow?

    (1)
    • Array ( )

      był faul w druga stronę ewidentny…,jednak myśle ,ze indiana i tak by przegrała bo było widac w końcówce syndrom „i tak juz duzo zrobilismy”.Mecz na styku do końca ale nie widziałem wiary w zwycięstwo…

      (9)
    • Array ( )

      Chwilę wcześniej rzut Oladipo po czasie z którego wyszły dwa wolne dla Pacers więc wychodzi na zero

      (0)
    • Array ( )

      Flop lbj, wiec znow nie na zero. Mozemy sie tak przescigac w dziwnych gwizdkach sedziow. Prawda jest taka, ze sedziowie nie bardzo pozwolili podgonic wynik pacers, gdy Ci chcieli zagrac agresywniej i odgwizdane bylo sporo fauli w q4, skutkujace wieloma ft dla cavs. Zeby nie bylo, nie uwazam, zeby mecz byl jakis wydrukowany, bo Pacers sporo czystych pozycji ceglila, a K. Love palnal arcywazne trzy (?) Trójki, tt poslal layup Collinsona w trybuny i Pacers juz nie wrocili Szkoda Pacers, bardzo fajna ekipa. Lepiej sie ich oglada, niz zylowanie lbj, ktory bez 40+ pkt, nie poniesie zespolu do zwyciestwa

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    W PO sam James jest więcej wart niż dwójka Lowry, DeRozan. Jeśli z całej grupy Love, Thompson, Hill, Smith, Korver, Clarksson każdy zagra z 7 meczów (bo na tyle przewiduję serię) 2, 3 dobre spotkania, 4 mecze mogą wygrać. James + dobry mecz połowy z pomocników i Cavs mogą grać dalej.

    (20)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    No nic, szkoda, że Pacers nie przeszli dalej, ale cieszę się, że ta seria była bardzo wyrównana. Cavs każdy swój mecz wygrali przewagą maksymalnie 4 punktów, gdy Pacers pokusili się o różnicę 34 punktów na ich korzyść! Dodajmy jeszcze, że LeBron James w trzech z czterech wygranych meczach zdobył ponad czterdzieści punktów.

    Co jak co, ale Pacers strasznie mi zaimponowali swoją grą i z czystą przyjemnością oglądałem ich mecze. Tak, wskoczyłem do bandwagonu. ^ ^”

    (28)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    „Nigdy nie krytykuje kolegów z zespołu, nawet jeśli grają piach. Książkowy przykład lidera.”

    Hola hola. On sam przecież pozałatwiał im kontrakty.

    (-7)
    • Array ( )

      Dokładnie, Hola hola.
      Bezpośrednio Lebron może nie rzucał nazwiskami, ale to trochę zbyt łagodnie powiedziane. Wielokrotnie dawał do zrozumienia, że musi grać sam, aluzje do tego, że jest liderem punktów, zbiórek i asyst, bo nie ma komu innemu. No i przede wszystkim wymuszanie transferów. Lebron to wyjadacz i władca kamer/internetu, wie czego nie można oficjalnie mówić a co można. Ale prawdziwe efekty widać po faktach: choćby po odejściu Kyrie a nawet Wade’a (sam poprosil o wytransferowanie go). Oczywiście, że sobie życzyli w wywiadach jak najlepiej, ale najlepszy przykład tego, dlaczego nie powinno się mówić w tej lidze tego, co się myśli macie powyżej, odnośnie wypowiedzi Carmelo. Albo chwalisz, albo nie masz klasy 😉

      (10)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Miałem dziś sen. LBJ i West w jednen drużynie. James ze Swoim autorytetem mógłby utemperować Westa, zwłaszcza w końcówkach zaciętych spotkań, uspakajałby grę. James przy Westbrooku nie musiałby się tak eksploatować, z boku kierowałby grą. Wierzę, że West jest w stanie podporządkować się Jamesowi. King na tym etapie kariery nie ma parcia na bycie pierwszą opcją w ataku, więc nie wchodziliby sobie w drogę. West nabijałby dalej staty a King z boku robiłby swoje. Po za tym, oboje mają rachunki do wyrównania z GSW. Ten cel dodatkowo mógłby ich zjednoczyć. Podobnie jak rywalizujących wcześniej GSW i Duranta, przeciwko Jamesowi.

    (13)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      tomtom, douga westa nie znają (pamiętam,że miał fajnego dżampa). to było ze ćwierć wieku temu. jeszcze był con jeden: marek GO west z suns. tak mu śpiewaliśmy z kumplem jak grali z chichacho trzy dogrywki w 93 🙂

      (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs awansowalo dalej i tu chyba kończy się optymizm dla fanów.
    James wyciągnął ten awans o pracy sędziów się nie wypowiadam (ale jestem w stanie uwierzyć, że przejscie Jamesa dalej jest bardziej opłacalne pytanie kiedy to się skończy?). Nie bardzo wiem z czego się cieszyć? Gość posiada nadludzkie siły, tylko, że i on zaczyna być w tarapatach. Musi grać po 40 minut, zdobywać ponad 40 pkt żeby Cavs miało jakąkolwiek szansę. Myślicie, że to wytrzyma? Już szytwnueją mu plecy, ma 33 lata i nawet jego nieprawdopodobne zdrowie może nie wytrzymać albo nabawi się kontuzji, albo po prostu będzie się blakal po boisku i czekał na wyrok. Kiedy? Najpóźniej w finale ale szczerze mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Ktos może na tym wschodzie w końcu złapie się za jaja i powstrzyma drużynę, która ciągnie już tylko jeden człowiek. A jesli sędziowie pomogą, to będzie dramtat bo w zderzeniu z zachodem będzie miazga.
    PS. Prawdziwy finał odbędzie się na zachodzie!

    (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    LOL na LBJ domagającego się od sędziego goaltendingu od Myles Turnera w identycznej sytuacji jak przy jego ‚bloku’. Gratsy. Mam nadzieję, że Raptors są już gotowi 🙂

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    akurat Melo idealnie podsumował działanie OKC, zanim Melo i PG przyszli było podobnie, jest piłka West rób co chcesz a jak się zmęczysz to koledzy pograją,
    nie mówię, że miał dobry sezon – bo słaby, ale OKC jeśli faktycznie tak działa od środka a na to wygląda, to malutkie szanse nawet na finały zachodu

    (9)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Wesołe rzuty wesołymi rzutami. Ale czemu nikt nie mówi, że poraz kolejny ISO Jo nie gra ani minuty. Czemu nikt nie mówi, że zaufanie do rezerw, które było tak mocną stroną Rockets zniknęło całkowicie. Gra tylko Gordon i Mbaah Mute. Ryan Anderson zagrał całe 9 minut 🙂 Gerald Green jeszcze lepiej, minutę… Jak tak dalej pójdzie, to nie będzie nawet finału konferencji…

    (9)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      z jednej strony chciałbym żeby utah pocisnęli ich i odprawili na wakacje,ale z drugiej wolałbym żeby jeszcze bardziej upokorzyli ich gsw

      (1)
  16. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Wygrał lepszy brawo. Lebron James jest najlepszym obecnie zawodnikiem ligi, brawo. Na tym jednak się brawa kończą bo Cavs grali fatalnie, mimo, iż sędziowie w lekkim stopniu pomogli. Piszę w lekkim bo dawali dupy w dwie strony. Ten sezon jest strasznie dziwny jeśli chodzi o sędziowanie. Zaczyna przypominać europejski football i to nie jest dobry zwiastun. Brawa dla Indiany bo pokazali jaja. Zgodnie z przypuszczeniami Indiana napsuła krwi Cavsom, jednak LBJ jest dla nich za mocny.

    Ja wcale nie byłbym taki pewien czy Raptors pojadą Cavs. Indiana to wg mnie gorszy matchup. Raptors ani Lebrona ani Lue niczym nie zaskoczą. Jeśli nie osiągną dobrego fg% nie przekonują mnie niczym aby pokonać Cavaliers. Pamiętajmy, że Indiana stworzyła zagrożenie bo byli nieprzewidywalni, a Derozan i Lowry są już znani z tego, że miękną w spotkaniach na szczycie. Jeśli natomiast Lowry i Derozan nawrzucają trochę trójek to Cavs będa w szoku i wtedy pojadą na ryby. Tylko czy Derozan będzie w ogóle rzucał…

    Co do Carmelo to troche racji ma (bo ten system o ile można go nazwać systemem a nie improwizacją) faktycznie zdaje się nie mieć pomysłu na wykorzystanie maksimum z trójki mocnych ofensywnie zawodników. Jednak powinien te myśli zachować dla siebie bo w tym sezonie został karmiony jak nigdy, mnóstwo piłek na wolnych pozycjach, a rzucał cegłami. Nawet przy osobistych spadała jego średnia, a przecież to shooter!

    (7)
    • Array ( )

      Być może Carmelo wbrew pozorom tą wypowiedzią zdejmie trochę ciężaru krytyki z Westbrooka. (chociaż póki co sprowadził ją na siebie;) Wszyscy też mówią o syndromie Westa, podając jak wszyscy zawodnicy się rozwijają po odejściu z OKC, rosną statystyki. Gra Westbrooka, który oddaje ponad 40 rzutów z pewnościa ma na to wpływ. Ale mało kto przyjmuje, że to może faktycznie Donovan nie potrafi wykorzystać potencjału zawodników. Prawda leży gdzieś pomiędzy tymi dwoma, najwyższa pora ich rozdzielić.

      (3)
    • Array ( )

      kurcze niby tak, Lowry ma pelno w gaciach na widok Lebrona ale z drugiej strony rozsadek podpowiada, ze tym razem Toronto musi spiac zwieracze i wylozyc cale swoje instrumentarium gry do tego zeby przelozyc wynik z zasadniczego na play offy i zaznaczyc pozycje dominatora. Teraz albo nigdy.

      (3)
    • Array ( )

      Mitchell pokazał swoją postawą w tym sezonie, że jest wart każdych pieniędzy i można na nim budować drużynę. Przede wszystkim pokazał, że ma charakter zbliżony do Bryanta czy Iversona jeśli chodzi o chęć wygrywania i poświęcenie dla wygranej. Nawet po podkręceniu kostki nie daje ściągnąć się z boiska

      (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale co Melo powiedział nie tak????? Westbrook grał jak chciał , robił co chciał , jaka była taktyka????tego zespołu?zagrywki???plan na każdego gracza???Chyba że przy tym szaleńcu co gra na jedynce nie da się nic ustawić…Melo wiadomo że końcówka kariery ale z mądrym trenerem to jeszcze gdzieś by pograł i nie koniecznie w Chinach….i wcale nie bronię Melo tylko na jego miejscu ,a tym bardziej PG spierniczał bym z OKC jak najdalej podobnie jak Durant, Harden, Jackson,…….jeszcze Adams niech odejdzie mój ulubieniec się tam marnuje. Russ niech nabija statystyki dla potomnych by kiedyś pisali że ,, BYŁ KIEDYŚ TAKI ZAWODNIK…..

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs vs Pacers

    po game 6 :

    „Zapomnijcie o tym meczu, dla własnego dobra. Ten mecz nic nie znaczy, poza tym ze prowadzi do game 7”, „w game 6 Pacers grali eliminator na własnym boisku. W game 7 wszystko bedzie inaczej : własne boisko Cavs i taka sama motywacja obu zespołów”, „game 6 nic nie zmienia w ogladzie serii, zapomnijcie o tym blowoucie”, „Cavs zawsze wygrywaja w tej serii, kiedy sa w stanie zagrozenia : z 0-1 na 1-1 , z 1-2 na 3-2” „Cavs pójda dalej, game 7 dla Cavs” – tyle po game 6 spłodziłem i w sumie co tu dodać więcej ? are you with me ! ? ;]

    who’s right, who’s wrong ?

    LeBron James rozegrał fenomenalną serię, zrobił dla swojego teamu wszystko, a nawet odrobinę więcej. właściwie wszelkie dodatki do już wypowiedzianych komplementów pod jego adresem byłyby już tylko truzimami.

    ale za to nie zgadzam się z tym, ze Cavs to tylko LeBron i kilkanaście koszulek.

    nie zapominajmy : kiedy LeBron odpoczywał na początku 4q jego koledzy podciągnęli wynik, zbierali piłki i prowaqdzili ofensywę Pacers na manowce. LeBron wrócił by bronić wyniku, a nie gonić go. nie zapominajmy.

    ktoś powie, że co to za robota wielka, zagrać te 5 minut bez lidera. taki ktoś nie wykaże się znajomością realiów. dla Cavs był to moment przełomowy w tym meczu. sądzę że dla Indiany również. nie wykorzystała nieobecności LeBrona, nie złapała flow, nie wzmogła agresji i dlatego przegrała ten mecz.,

    możliwe, że gdyby była ostrzejsza, to też by pzegrała, ale patrząc na fakty, mozemy uznać, ze to był moment do ataku i niestety trąbka wzywająca do natarcia zapchała się. Pacers przegrali ten mecz nie tylko z LeBronem, jego kolegami, ale także z Quicken Loans Arena, z NBA Playoffs time, z presją Game 7 i własnymi słabościami mentalnymi. brak im po prostu jeszcze doświadczenia, by wiedzieć jak wykorzystać podobne okazje.

    warto też docenic, że Cavs w tym meczu wykonali niezłą robotę w obronie zespołowej. Atakują nadal głównie w oparciu o swojego lidera, ale w obronie było całkiem znośnie.

    poza tym bezwartościowym z pkt widzenia analizy taktycznej game 6 Pacers nie poszaleli z ofensywą zespołową. w game 1 wyskoczył Oladipo, w game 3 Bogdanovich, ale, jak im wykrakałem, innych dni konia już nie mieli.

    dobry zespół, materiał do pracy, ale trudno też nie zauwązyć ze Darren Collison jako podstawowy point guard czy Lance Stephenson jako siódmy, to nie są zawodnicy na miarę aspiracji Indiany.

    Cavs dalej grają, wiadomo jak jest, z Toronto będzie ciężka seria, aczkolwiek kto wie, czy nie tak drapieżne i fizyczne w defensywie Raptory nie będą dla JR Smitha czy Kevina Love’a dobrym zespołem do odbudowania się w ataku. zwłaszcza scoringu JR Smitha Cavs potrzebują desperacko.

    w serii vs Pacers JR zaliczył zaledwie 31 % z gry, to jest zupełna tragedia sportowa. Kevin LOve tylko 33,8 %. kompletnie bezproduktywny był również Jeff Green, który jest w ogóle jednym z większych rozczarowań w ostatnich sezonacfh w całej NBA : ma wszystko, warunki fizyczne, atletyzm, siłę, wzrost, zasięg, a gra przy tym jak junior albo zawodniczka WNBA. nie ma zupełnie psychiki, by te walory przełożyć na chociaż kilka dobrych wejśc na kosz, parę osobistych plus lock down defense

    świetny powrót George’a Hilla, niestety, tak jak przeczuwałem, młodzież pozyskana w trejdzie mało przydatna na dystansie serii, może versus Raptors wszysycy złapią drugi oddech. Toronto ma więcej talentu od Pacers w ofensywie, ale ich obrona lubi wpadać w sekwencje kłopotów.

    Dwyne Casey we kogo musi zatrzymać, nie bardzo ma do tego ludzi, sądzę że Raptors vs Cavs skupią się maksymalnie na własnej ofensywie i trzymaniu Cavaliers na niskich procentach supporting cast.

    tak czy owak, ma rację kolega, który napisał, że NBA Finals możemy w tym sezonie zobaczyć na Zachodzie. W Eastern mamy najlepszego [and not even close] zawodnika NBA, ale najlepsze zespoły są na zachodnim wybrzeżu.

    Rockets vs Jazz

    mało odpocyznku, kontuzja i pauza Ricky’ego Rubio, sądze że head coach Jazz Quin Snyder nie zdązył nawet rozpisać planu gry na game 1. Jazz wyszli rozpoznać teren bojem, stąd wynik i świetna w sumie gra ofensywna Rockets.

    wg mnie, Jazz mają 2 klucze do tej serii :

    1] walka na deskach i spowolnienie Rockets wraz z wysoką obroną
    2] agresywna gra ataku, mniej rzutów z daleka, znacznie wiećej pchania piłki w stronę kosza : kozłem, ścięciami, entry passy do wysokich, jakkolwiek

    nie wolno Jazz grać w to, co proponuje Pringles, czyli rzut za rzut, szybka trójka za szybką trojką, pick za pick. head coach Snyder ma na czym czapkę nosić, więć jest nadzieja, ze jego drużyna zachowa dyscyplinę taktyczną.

    Wolves pokazali jak to działa. przegrali gms 1 & 2 wykonując dobry defensywny gameplan, ale kompletnie zawodząc na poziomie ofensywnej agresji. skala wyzwania ich przerosła.

    Jazz wyzej stawiam w rankingu zespołów pewnych siebie i zdolnych do efektywnej agresji boiskowej. ofk, wiadomo że po drugiej stronie jest James Harden, który będzie dostawał gwizdki, ma w NBA zasłużenie doskonałą reputację, w PLayoffs sędziowie też dają fory najlepszym. Nie wypacza to wyniku, jest po prostu uznaniem klasy pewnych zawodników.

    kto chce sam mieć przywileje – niech nie marudzi, tylko pracuje na renomę, wszyscy wybitni gracze musieli zapracować.

    I w NBA tak właśnie jest. słyszeliście, zeby ktoś marudził, ze Harden ma fory ? nie, wszyscy znają system i wiedzą na czym on polega.

    Harden miał świetny game 1, znów pomógł Rockets dobrze wejśc w serię, ale z czasem, pod solidną presją, przy konsekwentnej obronie, jesli mecz po meczu zmuszony będzie w pocie czoła pracować na swoje punkty, rzuty, dryblingi, gwizdki – też zaczną się schody dla niego.

    wielu zapomina jak ważna jest konsekwencja podczas serii. Nie mozna bronić ostro i dobrze w game 1, potem odpuścić w game 2 i wrócić na game 3.

    jesli chcesz, zeby najlepszy gracz rywala zaczął się mylić i popelniać błędy w końcówce game 6, musisz na to pracować od pierwszsej od ostatniej minuty pięciu poprzednich meczów. tak robili Spurs rok temu i Hardena zmusili do ważnych chwil słabości.

    to samo mają do zrobienia Jazz. Harden jest graczem wyszkolonym niesamowicie i niezwykle finezyjnnym, ale jest też tylko człowiekiem, ma swoje nerwy. atakowany przez cały czas zacznie w końcu robić błędy. Konsekwencja realizacji planu taktycznego – to jest tajemnica powodzenia Jazz w tej serii.

    z kolei Rockets, no co to mogą grać ?

    Pringles zawsze gra to samo : push the f… ball, rzuć za trzy, szybko rozegraj pick, nie zwlekaj z rzutem, o ile nie jesteś Hardenem i nie chcesz podkozłować do step back Tree, podaj nie patrząc, zawsze szukaj ekstra pass, ale jesli masz pozycję czystą – rzucaj od razu.

    to prosta strategia, ale jak masz w składzie świetnych shooterów, instynktownych, sprawnych, to dostajesz zespoół trudny do kontrolowania.

    Suns nigdy nie wygrali tą metodą, ale byli groźni zawsze. Rockets są tacy sami. Taki los zespołów Mike’a D’Antoniego.

    prosta strategia, którą bronić jest trudno, bo nie mozna uciąć komara, trzeba grać na max koncentracji przyz 48 minut. Wolves usnęli w game 4 i widzieliście, co sie stało. dobrze bronili przez 3 i poł meczu. Jedna chwila zmęczenia i momentalnie Rockets włączyli turbo.

    tacy są.

    seria z nimi bardzo męczy umysł i układ nerwowy jako taki, bo przygotowanie do meczu, o którym wiadomo,że tzreba przez 48 minut mieć max focus, to jest już kłopot. potem zagrać te 48 minut, a w ciągu następnych 48 godzin znów być gotowym. to niezwykle trudna sztuka przygotowania do serii. dlatego Playoffs są tak cięzkim wyzwaniem dla drużyn. Nie chodzi o ciało, chodzi o układ nerwowy, który podlega nieustannym przeciążeniom. grać z Rockets czy Warriors co 48 godzin, to jakby mieć obronę pracy magisterskiej co 2 dzień przez 2 tygodnie.

    róznica jest taka, ze Rockets nie wywierają dodatkowej presji w obronie, Pringles doszedł już dawno temu do wniosku, że nadmiar pracy w defensywie zabiera za dużo energii, by atak był dostatecznie świeży. A jesli rywal z kolei wydatkuje swoją energię w obronie, to jego atak staje się mniej efektywny i w efekcie szanse się wyrównują i słabsza obrona Rockets nic nie wazy w takim matchupie. Sprytne i niegłupie.

    kłopot w tym, ze Pringles nigdy nic nie wygrał takim sposobem, bo zawsze w końcu trafiał na zespół, który grał 2 way basket i był w stanie zrównoważyć energię wydatkowaną na defensywę z poziomem niezbędnym do właściwego funkcjonowania ataku.

    kiedyś to byli głównie Spurs, 2 lata temu Dubs, rok temu znów Spurs, w tym roku wygląda na to, ze Rockets celują również w serię z mistrzami.

    Warriors mają i obronę i talent do ataku, który nie potrzebuje zbyt wiele dodatkowych sił, dlatego są idealnie złym matchupem dla Rockets.

    Jazz mogą takim również być, o ile head coach Quin Snyder z zespołem wykonają cięzką pracę na własnej połowie, na deskach i w ataku na kosz Rakiet.

    szanse zawsze są, bo Houston jest drużyną tyleż groźną, co jednowymiarową. Nie mają planu B, nie mają liczących się adjustments, nie będą kombinować. albo wygrają na swoich warunkach albo na nich polegną.

    0-1 nic nie znaczy, w game 2 Jazz mają ciągle szansę na to by ukraść Rakietom boisko. ta seria tak naprawdę dopiero się zacznie. jeden mecz mozna poświęcić, jesli o niczym nie decyduje. Cavs poświęcili game 6 i warto było. moim zdaniem, Quin Snyder nie będzie rozpisywał jakichś zaawansowanyhc setów, nie tylko dlatego że w NBA talent jest tak duży, ze gra ulega max uproszczeniu, po prostu przygotuje mentalnie swoich graczy do 48 minut doskonałej komunikacji, koncentracji i team effort.

    I będzie dobrze.

    (30)
    • Array ( )

      PS : dzięki, panowie, wszystkim jednocześnie i każdemu z osobna, za wczorajsze dobre słowa pod moim adresem :]

      słowo do krytyków : panowie, grunt to merytoryczna polemika, wszystkie ad personam ataki i przytyki, w przestrzeni wirtualnej nie mają żadnego sensu.

      mamy NBA, mamy Playoffs, jest mnóstwo ciekawych rzeczy do przedyskutowania, podzielenia się swoimi wrażeniami i przemyśleniami, reszta to strata czasu.

      (22)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      z tym wywodem Cavs to tak jak z biblią zawsze dopasujesz do jakiejś tezy.

      Ja widziałem błędy w pierwszej kwarcie Indiany z których powili w ciagu meczu wychodzili. w sumie w pierwszej kwarcie stracili 8 punktów po stratach., do tego fatalne wykonanie Bogdanovica i Cavs uciekli. I wacle nie było takiej dominacji jak przedstawiają to media Lebron po drugiej kwarcie schodził jak z krzyża. Zasłużone zmęczenie. W 3 kwarcie Pacers dogonili, a Cavs ani trochę nie wyglądali na spokojnych. Wg mnie punkt kulminacyjny spotkania to przebudzenie Kevina na początku 4 kwarty. wrzucił im szybko 5 punktów i po chwili znowu trójkę. Tą przewagę Cavs utrzymali do końca spotkania. Cavs wcale nie wyglądali pewnie w tym spotkaniu. Chyba nawet Lebron zdawał sobie sprawę że trzeba bronić bo to się może skończyć niespodzianką. Katastrofalna pierwsza kwarta Indiany pozwoliła Cavsom kontrolować przebieg spotkania. Wygrał lepszy.

      zgadzam sie ze młodzież pozyskana z transferu nie zdała egzaminu dojrzałości. Moje oczekiwania zawiódł szczególnie Clarkson. Indiana jest zbudowana z takich „Clarksonów”dlatego myślałem, że pogra jak równy z równym niestety, brak skuteczności, sztywne ruchy, presja zjada Clarksona.

      (4)
    • Array ( )

      Nie czytam, ale zgaduje pewnie to samo co zwykle. Ile to razy Rocketsi mieli nie wejsc do polfinalow /przegrac w nich Z OKC/ktora miala zreszta przejechac sie po Jazz dzieki swojemu „star power”. Wszystko poparte liczbami, ktore jak widac daja dobry poglad.

      (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    @wielmozny
    Zebys sie nie xxx. Przy prognostykach sporo osob na przekor temu co podpowiada intuicja, pisze o wynikach, ktore zgodne sa z ich wewntrznym spelnieniem. Przy Cavs Indiana, moze ze 20 % szans bylo na to, ze Indiana przejdzie przez ten caly anturaz i cichy ,,patronat” strukturalny rozpostarty nad awansem Cavs do nastepnej rundy. Sporo osob poprostu chcialo widziec Indiane na dalszym etapie gry chociaz wiedzialo,z e bedzie kurewsko ciezko wiec pisalo cos w stylu 4:2 lub 4:3 dla Indiany. A ty sobie sobie autorytatywnie tytul lokalnego wieszcza przypisujesz, piszac o tym co ci sie sprawdzilo w sposob nieslychanie spektakularny jakbys byl conajmniej ekspertem z ESPN.

    (-7)
    • Array ( )

      @ guczci

      wystarczy prosty research : po game 6 wśród 117 komentarzy mój był jedynym, w którym stało jasno : game 6 nie ma znaczenia, Cavs wygrają w game 7.

      in your face, man.

      I pisałem to po porażce Cavs blowoutem, po której niejednemu zaroiło się od wątpliwości, czy LeBron z kolegami nie są faktycznie na wylocie.

      dlaczego nie włączyłes się do dyskusji i nie napisałem : Wielmozny, mylisz się, Pacers dowiedli w game 6, że zrobią tę serię ?

      „patronat nad awansem Cavs”

      a to niby o czym ?

      „wiele osob chcialo widzieć Indianę”

      tym się m.in róznię ja od ‚wielu osób” : ja piszę o tym, co wynika z faktów, a nie co ‚chcę widzieć”.

      „wiedziało ze bedzie ciezko”

      po game 6 nikt nie postawił ani na Pacers ani na Cavs. poza mną, nikt nie miał pojęcia, co może się zdarzyć w game 7.

      ten blowout w game 6 zupełnie sparaliżował obserwatorów. A mnie.,.. upewnił :],. że Cavs to wygraja. Znasz kogoś, kto zespół obrywający blowoutem w game 6 z taką pewnością jak ja typuje do wygranej w game 7 ? chciałbym go poznać.

      chwalę się ? nasiąkam dumą ? yup ;] czemu nie. lubię to. nie tylko we własnym wykonaniu, ale w wykonaniu każdego kto na to zasługuje.

      nie wystarczy strzelić w ciemno i napisać przed serią „Cavs Pacers 4-3”, lepiej dojśc do tego mecz po meczu przewidując jak rozwinie się seria na podstawie obserwacji po każdym kolejnym meczu. Po latach mozna dojśc do pewnej wprawy, a wtedy dopiero nie tylko bezbłędne analizy stają się frajdą, ale sensacje, pomyłki, zaskoczenia. tak to działa.

      „jakbyś byl conajmniej ekspertem z ESPN”

      „conajmniej …. :] podoba mi się ta konstrukcja.

      nie rozumiesz, ze to NBA, Playoffs, czas zabawy i gry także poza boiskiem. baw się również, jesli teraz będziesz uprawiał zawiśc, ponuractwo i zgryźliwośc, to co ci zostanie na starość ? :]

      (6)
    • Array ( )

      wielmozny pan P

      „wiele osob chcialo widzieć Indianę”
      tym się m.in róznię ja od ‚wielu osób” : ja piszę o tym, co wynika z faktów, a nie co ‚chcę widzieć”.

      Ale KŁAMSTWO prosto w twarz guczi’ego,,,,

      Piszesz o tym co wynika z TWOICH faktów. Niestety nie każdy układa sobie fakty tak jak Ty. Jeśli chcesz swoje „poglądy” argumentować faktami to bierz pod uwagę wszystkie fakty a nie tylko te które Tobie pasują.
      Faktów po stronie Celtics w ogóle nie brałeś pod uwagę, a faktów po stronie Bucks nie wystarczyło Ci do tego aby dowieść swojej „racji”.
      Teraz z Indianą jest IDENTYCZNIE.
      Fakty o tym, że Indiania nie wykorzystała nieobecności LeBrona Ci pasują ale fakty o tym, że sędziowie nie dali po grać agresywniej Indianie czy to na Thompsonie czy na samym LeBronie już Ci nie pasują i lepiej o sędziach nie rozmawiać.

      Gdzie tu te Twoje fakty ?

      „nie rozumiesz, ze to NBA, Playoffs, czas zabawy i gry także poza boiskiem”.

      Gdzie tu zabawa? Wmawiasz ludziom obiektywizm co jest nieprawdą co sam potwierdziłeś pod artykułem odnośnie game 7 gdzie przyznałeś, że wszyscy wiedzą komu kibicujesz albo za kim jesteś czy kogo nie lubisz.
      Mnie nie bawi być oszukiwanym i okłamywanym.
      Nie bawi mnie również czytanie analiz tylko z perspektywy jednego z dwóch grający zespołów. Tak jak podczas rozpraw sądowych sędzia wysłuchuje obu stron tak podczas analizy należy brać pod uwagę dwa grające zespoły. Nie bawię się czytając stronniczych ocen odnośnie zespołów.

      Tak Ci zależy na zabawie. To bądź sprawiedliwy w tym swoim bawieniu się NBA i PO.

      (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielmozny P. Piszesz ze Pacers nie zlapali agresj, ale jak mieli zlapac skoro sędziowie gwizdali wszystko…. powiedzenie „w playoffs takich sie nie gwiżdże” stracilo dla mnie sens. Pacers bazuje na twardej obronie i szybkim przejsciu do ataku, ale nie mogli tego grać bo sedziowie nie pozwololi im bronić….

    (3)
    • Array ( )

      @Juras

      nie rozmawiam o sędziach, bo uważam ze to są profesjonaliści, na dodatek w NBA jest reguła, ze gospodarz, zwłaszcza z wyższym seedem i pod ścianą ma swoje przywileje, takzę najlepsi gracze NBA – sądzisz,ze dlaczefgo każdy klub chce mieć gwiazdy i woli mieć hca w Playoffs ? bo lubi kolor podłogi w swojej hali ? :]

      biznes i sport idą tutaj pod rękę.

      I najważniejsze : te korzyści nie wypaczają wyniku mecvzów, a już na pewno wyniku serii. po prostu, ci w nieco gorszym położeniu muszą zapracować na lepsze traktowanie.

      kiedyś HOrace Grant wściekał się,że Pistons dostają gwizdki za to samo, za co on nie dostaje. Phil jackson ściągnął go z boiska i powiedział ; „Przestań marudzić, zamiast tego zacznij walczyć i pracować na boisku, na szacunek i drobne korzyści ze styrony sędziów w tej lidze musisz sobie zasłużyć”.

      to jest profesjonalna liga, a nie amatorska. w amatorskiej możesz żądać równego traktowania, a tutaj : come on, man ! :] korzyści i przywileje dla liderów ligi i zespołów z topu nie mają nic wspólnego z faworyzowaniem. po prostu : jak się zderzy Harden z rezerwowym Utah, a śedzia musi gwizdać, to zagwiżdze dla Hardena. jak LeBron wchodzi na kosz i w tłumie gubi piłkę, a były tam ręce Pacera, to Pacer dostanie pręddzej faul, niż LeBron zanotuje stratę piłki. jak Kevin Durant idzie na kosz i w kontakcie z obroncą pudłuje layup, to dostanie faul, bo sędzia nawet intuicyjnie interpretuje, że ktoś taki jak Durant nie pudłuje layupa bez przyczyny, mógł tam być faul, itd. to są nieliczne sytuacje, ale oczywiscie są. I nikt się o to nie spiera, bo wszyscy akceptują te zasady.

      nie ma więc sensu wytykanie sędziom czegkolwiek.

      [poza tym, w game 7, w tym kluczowym okresie gry w 4q, Pacers nie zrobili nic, żeby wykorzystać nieobecnośc LeBrona.

      przeciwne : to Cavs zrobili coś ekstra : mieli 5 albo 6 celnych rzutów wolnych, zbierali na własnej desce i trafiali z dystansu, ponawiali akcje,.

      Pacers nie dlatego zmarnowali ten czas, bo im sędziowie przeszkadzali, ale dlatego,ze nie umieli dać z siebie max agresji własnie w tym momencie, a pozwolili sie wręcz zdominować Cavaliers grającym bez LeBrona.

      (10)
    • Array ( )

      PS : mecz trwa 48 min, ale czasami decyduje tzw strech : krótka sekwencja. tutaj, wg mnie, ten strech był w pierwszej cześci 4 kwarty właśnie.

      po tym się poznaje zespoly dojrzałe i bezlitosne, że one taki strech umieją wygrac, zmienić w nim losy meczu, ustawić nim calą resztę meczu, albo/i unieważnić zasady tego czasu gry, który już rozegrano.

      Pacers mogli wytrącić z rytmu Cavs, zdobyć flow, zmienić mechanizm tego meczu – nie udało się im się. kudos dla Cavs\
      :]

      (0)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    James krul….
    Harden robiąc to samo kręci „przyzwoitą” linijkę.

    Melo powiedział PRAWDĘ i „bez komentarza”. A jak James w mediach płakał, że ma słaby zespół to to słabe nie było.

    Bardzo przykre. „Bez komentarza” 🙂

    (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozmowa z WPP nie ma żadnego sensu….

    Tak Wielmożny. Masz zawsze racje, wiesz najlepiej, „analizujesz” wszystko lepiej niż profesjonaliści z NBA.

    Teraz na poważnie.
    Ale trzeba być obłudnikiem aby uważać że tylko Ty wieszczyłeś awans Cavs. Komentarzy odnoście awansu Cavs było fifty fifty. Ale Ty i tak musisz być tym jedynym co ma racje.
    Dla Twojej wiadomości ja też przewidziałem awans Cavs i był tam ten mój komentarz. Ale nie… Ty jesteś najmądrzejszy i wiesz najlepiej.

    Jakim trzeba być laikiem w sprawach koszykówki aby pisać, że game 6 nie miało żadnego znaczenia dla przebiegu game 7. Napisz jeszcze, że żaden mecz nie ma wpływu na każdy kolejny mecz w serii. Albo pierwsza połowa meczu nie ma wpływu na to jak zespół wychodzi na drugą połowę. Aha… I że game 1 też nie ma znaczenia dla dalszego przebiegu serii.

    Już nie będę więcej „wchodził na boisko” i „grał” w koszykówkę z kimś kto koszykówkę zna tylko z NBA 2k gdzie może zrobić save i powtarzać mecze dopóki nie będzie taki wynik jaki się chce. A jak już się uda to chwalić się tym !!!
    Tak wieszczyłeś, że Bucks jest zespołem lepszym, że mają klucze do serii, a przy 2:2 to Bucks mieli przejmować serię !!!!! A później co ? Pozmieniałeś argumenty po game 7 i jednak stwierdziłeś, że jednak miałeś racje 😀 !!!!

    Oprócz twojego fałszywego komentarza nikt inny nie pisał „a wiedziałem, mówiłem wam, że będzie 4:3 dla Cavs !!!!” Jeśli chodzi Ci o jakieś uwielbienie to dobrze trafiłeś. „Widownia” na GWBA jest bardzo podatna na bzdury.

    Czas zacząć scrollować bo szkoda czasu na „układane” argumenty i „obiektywne” analizy.

    (4)
    • Array ( )

      Analizy są spoko. Gorzej z przeświadczeniem o nieomylności kiedy przewiduje się jeden mecz do przodu mając 50% szans a jak nie wyjdzie to znaczy, że ktoś miał dzień konia i to drugi raz się nie zdarzy.

      (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam nadzieję że finał na wschodzie rozstrzygnie się między Phila vs Cavs. Simmons vs Lebron ależ to będzie pojedynek…

    (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja też pisałem przed meczem, że CLE przejdą :). W serii z Toronto wszystko zależy od wsparcia tzw. „ważnych ogniw”, czyli jak zagrają K. Love, JR Smith, czy G. Hill doszedł do pełni zdrowia, a także czy w końcu zacznie grać Clarkson i Hood. Małe przełamanie miał w game 7 Love, pozytywnie zaskoczył T. Thompson – aż 5 zbiórek ofensywnych!
    Lebron jest na takim poziomie, że można być o niego spokojnym, swoje zdobędzie.

    (2)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Teraz Admin piszesz,że życzysz wszystkiego najlepszego Indianie.A na początku sezonu daliście zdjęcie kucającego Oladipo i Turnera z podpisem „wiedzą że będą klęczeć”.Dwulicowość to zła cecha człowieka.

    (2)
  26. Array ( )
    wielmozny pan P 1 Maj, 2018 at 13:41
    Odpowiedz

    @G8

    więc, w skrócie : wg ciebie, plays LeBron nie były kluczem, ale błędy Bogdanovicha ?

    @Anoni,

    ofk, kudos :]

    @Anonim

    „ile to razy Rockets mieli nie wejsc do półfinałów”

    no właśnie – ile ?
    kiedy wreszcie moi krytycy zaczną posługiwac się konkretnymi liczbami i cytatami, zamiast zmyśleń i urojeń własnych ?

    @Tomasz

    „co wynika z TWOICH faktów”

    a które to są „moje” ?
    cały czas opieram się na rzeczach, które mają charakter obiektywny, nie znajdziesz w moich postach ani cienia „wrazeń”, „emocji” czy czegoś takiego, co przyćmiewa logikę myślenia.

    „Indiana nie wykorzystala nieobecnosci LeBrona” / „gdzie tu te twoje fakty ?”

    dowód : LeBrona nie było na boisku od startu 4q do 8:25 left. Cavs zaczynali tę częśc gry przy przewadze 2 pts, kończyli majac przewagę 8 pts. wygrali zatem ten okres gry 6 punktami.

    I ja ten FAKT interpretuję. interptacja należy do mnie. cały czas jednak opieram się na faktach.

    „ze wszyscy wiedza komu kibicujesz”

    nie użyłem słowa „kibicować”. to że widzę np. słabości taktyczne Rockets i zawsze o nich piszę nie oznacza,ze ich „lubię” czy „kibicuję” albo że „nie lubię” czy „nie kibicuję”. znaczy tylko tyle, że moja znajomośc koszykówki, wieddza, doświadczenie i logika każą mi o tym pisac. Mozesz mojej wiedzy i logiki nie cenić, ale nie każ mi się jej wyrzekać i nie wciągaj ich w swoje manipulacje sugerując że sa ekspozyturą jakichś moich „sympatii”, bo takowych nie posiadam.

    „nie bawi mnie czytanie analizy z perspektywy jednego zespołu”

    bo nie dostrzegasz, ze czasami jeden zespół ma decydujące znaczenie dla serii. co nie jest obraźliwe dla tego drugiego zespołu, a oddaje po prostu sens wydarzeń.

    „masz zawsze racje, wszystko najlepiej wiesz”

    jak tobie się uda coś mądrze przewidzieć, to też o tym napisz. dam ci plusa. zawsze daję plusy tym, którzy coś ciekawego piszą, nawet jesli się z nimi nie zgadzam odnośnie szczegółów.

    „komentarzy odnosnie awansu Cavs bylo fifty fifty”

    tylko ja gwarantowałem awans Cavaliers. a pisze o tym, bo to Playoffs, czas na takie własnie zabawy, co irytowac mozę tylko tych, którym brak poczucia humoru :]

    „ja tez przewidzialem awans Cavs”

    nie widziałem twojego wpisu.

    „trzeba byc laikiem zeby napisac ze game 6 nie mialo znaczenia”

    albo wizjonerem i znawcą :] zwłaszcza,ze moje słowa doskonale zostały potwierdzone w game 7.

    „napisz jeszcze ze zaden mecz nie ma znaczenia”

    o, to właśnie stały punkt w takich dyskusjach : napiszesz, ze LeBron jest dobry – odpowiedź „weź mu jeszcze zrób (….)”, napiszesz że Warriors są zdecydowanym faworytem – odpowiedź „to mozę w ogole dajmy im tytuł bez grania”, napiszesz ze „game 6 był na tyle kuriozalny, że nie może mieć znaczenia dla taktycznej analizy serii”, to ci odpowiedzą „a napisz, ze żaden mecz nie ma znaczenia” :]

    tak to jest, kiedy tylko jedna strona panuje nad nerwami i posługuje się opinią, a drugiej trzęsą się ręce :]

    „wieszczyles ze Bucks sa zespolem lepszym”

    zacytuj, jesli łaska.

    ‚ze maja klucze do serii”

    bo mieli. przy tak wysokiej róznicy w skuteczności z gry na swoją korzyśc – w ich defensywnym gameplan i konsekwencji leżało rozsytrzygnięcie serii.

    kto nie wygrywa w game 5, mając takie atuty, ten przegrywa w game 7 grając na boisku rywala.

    „wiedzialem ze bedzie 4:3 dla cavs”

    ja akurat nie wiedziałem, że „będzie 4:3 dla Cavs” bo nigdy nie typuję wyniku przed serią, gdyż uwazam, że to nie wymaga zadnej znajomości gry i wiedzy.

    za to tylko ja powiedziałem ze game 6 nic nie znaczy i Cavs wygrają w game 7 :]

    „czas zaczac scrollowac, bo szkoda czasu na układane argumenty”

    ty z argumentami nie podejmujesz żadnej dyskusji, skupiasz się wyłącznie na zarzucaniu mi jakiegoś „nieobiektywizmu” i „fałszowania”.

    sam nie wiem, o co chodzi, bo ani cytatów, ani konkretów, ani żadnej logicznie sformułowanej mysli nie ma w twoich postach. są one chaotycznym zestawem jakichś pretensji i gorzkich żalów. Nie wiem o co chodzi nawet.

    @Player1

    „gorzej z przeswiadczeniem o nieomylnosci przewidujac jeden mecz do przodu”

    na tym polega logika działania. seria Playoffs na tym własnie polega : mecz po meczu trzeba korygować swoje opinie nt sytuacji w matchupie.

    co innego typując przed serią : ktoś napisze „Cavs vs Pacers 4-3”, seria istotnie zakończyła się 4-3, ale czy ten typujący przewidział, że Cavs wyjdą z 1-2 na 3-2 ? albo że game 7 wygrają po potęznym blowoucie zainkasowanym w game 6 ?

    takie typowanie kompletnie nie uwzględnia analizy, wiedzy, argumentacji. wymaga tylko ślepego szczęścia, a ono z wiedzą nie ma nic wspólnego.

    @ Bogu

    „on wieszczyl final dla OKC”

    zacytuj tę wróżbę :] za insynuacje, których delikwent nie jest w stanie potwierdzić dowodami, powinno się karać finansowo.

    wpłaty na konto GWBA.
    szybko by się odechciało podobnych praktyk co niektórym.

    @ReD

    skoro tak, to gratuluję :}

    (-1)
  27. Array ( )
    Maniek Proud of Pacers ;) 1 Maj, 2018 at 15:31
    Odpowiedz

    Dziękuję Pacers za znakomity sezon 🙂 Gratuluję LeBronowi awansu do 2R. Nie mogę się już doczekać nowego sezonu, Indiana może w przyszłym roku naprawdę powalczyć 🙂 Postawa Oladipo, Turnera , Sabonisa, Stephensona, Younga – duch walki jest wyczuwalny na kilometr, dawno czegoś takiego w Pacers nie widziałem 🙂 Póki co, ciekaw jestem dalszych rozstrzygnięć tegorocznych PO, trzymam kciuki za Jazz na zachodzie, na wschodzie chciałbym widzieć Phila na szczycie 🙂 Pozdrawiam wszystkich fanów NBA, Let’s Enjoy The Show! 😀

    (-1)

Gwiazdy Basketu