Boogie zostaw, nie bij chłopaków; nowe wyzwanie LeBrona

45

Toronto Raptors @ Chicago Bulls

Goście z Kanady w obliczu ważnego transferu, z rozrzewnieniem pożegnali sixth-mana Terrence’a Rossa, czekają na przyjazd do miasta Serge’a Ibaki. Bardzo dobrze się stało, zespół potrzebuje otrzeźwienia. Jak wytłumaczyć sromotną porażkę z grającymi w kratkę Chicago? 34-54 w pojedynku rezerw. Nieskuteczny DeMar DeRozan, na którym skupiły się wszystkie oczy rywali i tradycyjnie już brak jakiegokolwiek wkładu skrzydłowych.

Chicago odbija się po fatalnym pokazie w niedzielę przeciwko Minnesocie. Do składu wrócił Jimmy Butler i oto jest: 19 punktów, 12 asyst, 4 przechwyty, 15/19 wymuszonych fauli. Skutecznością nie oszołomił, ale sama jego obecność nadała sensu grze. Wsparcie? Przede wszystkim trafiający Doug McDermott (20 punktów, 8/13 z gry) oraz zauważalny występ Rajona Rondo (12 punktów, 4 asysty, 2/2 zza łuku, 5 strat).

Wynik 94-105

Cleveland Cavaliers @ Minnesota Timberwolves

Zach LaVine wypadł z rotacji więc numerem jeden ofensywy stał się niepodzielnie Andrew Wiggins. Wielu zarzuca mu jednostronność: klapki na oczach, nieobecność na tablicach – mają rację. Jednak oddajmy gościowi sprawiedliwość, coraz częściej bywa nie do zatrzymania. Widzieliście z jaką łatwością parę razy „przeskakiwał” LeBrona tyłem do kosza? Z jaką pewnością składał się do rzutu i penetrował? 41 punktów, 16/29 z gry + 4/8 zza łuku. To na nim większość swych 16 asyst nabił Ricky Rubio.

Dla mistrzów dużo istotniejszą postacią na liście, z racji swej wszechstronności, był Karl Anthony Towns. Tutaj utratę punktów należy wkalkulować, ale już nie można chłopu pozwolić na zbliżanie do obręczy oraz operowanie na 4-5 metrze. KAT zawody kończył z dorobkiem 26 punktów, 8 zbiórek i 4 asyst.

Wiecie kogo naprawdę mi szkoda? Lance’a Stephensona. Walka o utrzymanie w lidze, 10-dniowy kontrakt a ten kręci kostkę i z grymasem bólu kuśtyka do szatni.

Cavs eksperymentujący, na parkiecie jednocześnie Frye, LeBron, Derrick Williams, Jefferson i Korver, czyli piątka 200+. Co za tym idzie LBJ znów 40 minut na parkiecie: 25 punktów, 14 asyst, 8 zbiórek, 10/14 z gry. Robi za stopera, strzelca i rozgrywającego w jednym. Nic dziwnego, że to pierwsze co nieco odpuszcza. Widzieliście podanie między nogami? Magic Johnson naszej ery!

Są też złe wieści: Kevin Love (na zdjęciu z lewej) przejdzie artroskopię kolana wskutek czego nie zagra sześć tygodni. Do końca sezonu zostało osiem. Coraz więcej znaków zapytania w obozie obrońców tytułu. JR Smith również nie wróci szybciej niż w drugiej połowie marca. Polecę Lowrym: „coś się musi zmienić”. Wczoraj zwolnili miejsce w składzie oddając zwłoki Chrisa Andersena do Charlotte. Kogo sprowadzą w jego miejsce? Mają na to osiem dni.

Będę odpoczywał gdy zakończę karierę. Dopóki jestem w składzie, mamy szansę. [LBJ]

No właśnie, widzieliście może akcję w której James nie dał się przepchnąć Townsowi i wywalczył rzut sędziowski?Momentami, chyba ze zmęczenia, załącza mu się tryb „playoffs”. Ten facet gra obecnie na 70% intensywności. Absencja kolegów to wyzwanie, lepiej go nie prowokować.

Wynik 116-108

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

45 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe WeekendWarrior
    Odpowiedz

    Bulls drużyna, która może przegrać z każdym trzydziestoma punktami, może też mieć serię 11 wygranych, przeciwko, bądź co bądź, silnej drużynie jaką jest Toronto. Dobrze, że DMC pokonał konkurentów z Kalafiorni. 😉

    (-7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    K-Love to jednak ten po lewej? Hehe
    Orientuję się ktoś czy jest strona gdzie widać kto jest wrzucony na listy transferowe?

    Ciekawe na kogo postawią Cavs, kogoś pewnie wezmą skoro oddali Andersona 🙂

    (25)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Może nareszcie Williams znalazł swoje miejsce w lidze. Jak to jest, że wszyscy przy Lebronie stają się prawdziwymi zawodowcami. Prawdziwy lider!

    (68)
    • Array ( )

      Hehe naprawdę dobre żarty 🙂

      Nie sztuką być profesjonalistą walcząc o Mistrzostwo… Sztuką zachować klasę grając o nic czego przykładami może być RR który ma problemy z odnalezieniem się w organizacjach niszowych, albo Cousins, który koszykarsko ma wszystko, a ma pusty łeb.

      Ale spoko. Dalej wmawiajcie sobie bzdury i idealizujcie LeBrona na wielkeigo „Króla” 🙂
      Bo przecież przy Currym to wszyscy na amatorów wyglądają.

      (-36)
    • Array ( )

      @ciuus weź ty przeczytaj jeszcze raz to co pisał kolega wyżej. Chyba nie wiesz o co chodzi LBJ prostuje drogę upadłym zawodnikom którzy niegdyś byli gwiazdami, przeciera szlaki tym gorszym, i pomaga graczom z jego poziomu wskoczyć na wyższy. Dlatego wiekszosc ludzi na świecie twierdzi, iż jest najlepszy, nie dba o siebie, ale tak jak ojciec o wszystkich. A GSW (to tylko moja opinia i bez hejtu) zawdzięcza wszystko nie curremu tylko Kerrowi to oj wykreował takich graczy jak Green, czy chociażby Curry.

      (6)
    • Array ( )

      Ej Ciuus nie nudzi Ci się ta ciągła krytyka Lebrona? Ja rozumiem, że w niektórych sprawach masz rację i faktycznie Lbj nie jest ideałem, no ale ile można? To jakiś Twój cel w życiu, żeby co drugi dzień wchodzić na portal i wytykać mu wady? Nie wiem czy chcesz kogoś przekonać do swoich racji, czy Lebron Ci coś zrobił, ale zamiast pisać te komentarze, zrób coś pożyteczniejszego 😉 Pozdro

      (9)
    • Array ( )

      Ja
      Problem w tym, że to nigdy nie jest zasługa zawodnika… Nie jest to zasługa ani LeBrona ani nikogo innego. Niestety modne jest chwalenie LBJa nawet za coś za co nie ma kompletnie wpływu. A jedyne co zawodnicy Cavs zawdzięczają LBJowi to kontrakty załatwione dla ziomeczków.
      Co więcej nikt do Cleveland nie przychodził jako no name. Każdy z nich to gracz, który po prostu przestał odgrywać ważną rolę w swoim zespole. Shumpert, Korver, Love, Frye a także wspomniany Williams. Co więcej nie są to młodzi gracze zaczynający swoje kariery w NBA tylko zawodnicy którzy trochę już grają, mają doświadczenie i potrzebują tylko minut.
      Shumpert odchodził czy Wiliams przyszli z Knicks, którzy nie walczą o nic już od kilku lat. Korver tracił minuty na rzecz ostatnio niezłego Hardawaya Jr. który strzelecko też jest mocny ale o wiele lepie broni. Frey w Orlando również został odsunięty na boczny tor coraz więcej grając z ławki.

      Wiem co masz na myśli. LeBron pomaga odstawionym na boczny tor graczom powrócić do wysokiej dyspozycji…. Ale to nie są amatorzy, to nie są ludzie z łapanki. Dla niektórych o jedyna szansa na mistrzostwo i nic dziwnego, że walczą zwłaszcza, że dotychczas nie grali w żadnym topowym zespole walczącym o finały NBA.
      Niestety to nie ma nic wspólnego z lidershipem LeBrona bo niestety jest pierwszym który wytknie błąd gdy coś nie pójdzie. Wspomnij ostatnie 2 finały Cavs… Po przegranej było, że zespół nie dał rady, a po wygranej nikt już nie pamięta o zespole i wszystko to zasługa LBJa. Ale to jest wina LUDZI, którym się za dużo wydaje, a nie rzeczywistości.
      LeBron jest tym z kim gra i pod tym względem nie różni się od innych zawodników. Różnicą jest fizyka, która w przypadku LBJa przekracza wszelkie prawa 🙂

      GSW to co innego. Curry, Green czy Thompson to nie pościągani gracze z doświadczeniem, którzy odżywają bo stają się ważną częścią zespołu. To gracze prowadzeni od draftu na szczyt. Wydaje mi się, że to o wiele wiele trudniejsze. Łatwiej wykorzystać Korvera na tyle ile się da niż przyuczyć zawodu od podstaw takiego Clarka, McCawa czy McAdoo albo Lonneya. Pod tym względem GSW robi bardzo dobrą robotę.

      Ciekawe jakby skończył Wiggins gdyby grał w Cleveland pod skrzydłami LBJa. Wtedy moglibyśmy rozmawiać o jego wpływie na graczy.
      Jeżeli to jest trudne do zrozumienia

      (-17)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Vanderleon

      Ciuus Chicago jest niszowe ? chyba w Twojej gim bazie , obejrzyj jakiś mecz może coś zrozumiesz, a RR daj go do LBJ zobaczysz co z niego zrobi 🙂

      (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      @Ja
      „A GSW (to tylko moja opinia i bez hejtu) zawdzięcza wszystko nie curremu tylko Kerrowi to oj wykreował takich graczy jak Green, czy chociażby Curry. ” No chyba bardziej Mark Jackson, Kerr przyszedł na gotowe zmienił parę szczegółów tylko.

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Podobno Boston nie chciał oddać Roziera za Ibake, nie wiem jaki był pakiet.. Danny ostatnie kilka miesięcy wielka cisza

    (12)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe WeekendWarrior

      Cokolwiek by się nie działo, w czwartej kwarcie spuszczają IT ze smyczy i jechane.
      Choć na PO przydałoby się wzmocnienie, co by nie zajechać ulubieńca niskich. 😉

      (9)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ThaKid

      Moim zdaniem oni będą trzymać Roziera i szykować go na ewentualnego zastępcę IT, którego wartość marketingowa i ogólnie rynkowa rośnie i może być on w przyszłości (w przyszłym lub jeszcze następnym sezonie) wymieniony razem z Bradleyem. Wtedy Smart z Rozierem plus Ball albo Fultz będą podstawą obwodu zielonych. Chyba, że Ainge wyciągnie niedługo kogoś z 3 : Butler, George, Boogie wtedy Rozier, Smart, Brown będą na pewno częścią dealu.

      (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      ja myślę że jako dziecko Kaliforni plus fakt że Lakersi jawnie tankują po pierwszą trójkę draftu, sprawi że Ball trafi do jeziorowców właśnie. Marketing i co za tym idzie hajs, musi się zgadzać.

      (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ThaKid

      Myślę , że jakby się Jeziorowcy nie starali to Brooklynu nie łykną, Netsi są tak ciency, oni nie udają, że tankują bo wszyscy wiedzą, że nie mają picku xD Ale też uważam, że Lakersi nawet jak nie będą mieli jednego z 3 najgorszych bilansów w lidze to w losowaniu przypadnie im jeden z pierwszych 3 numerów draftu i zachowają wybór (patrz jedynka draftu dla Pelicans kiedy AKURAT sprzedawany był klub, a Davis był najgłośniejszym prospektem od lat). No i wydaje mi się, że BOS trzaśnie Fultz’a z prawdopodobną jedynką, a nie Lonzo, także niech sobie idzie do LA 😛 Zapowiada się powrót na szczyt klubów z tradycjami (LAL, Phila, Celtics) co cieszy i możliwe staje się odtworzenie klasyku BOS-LA czym jaram się niezmiernie ! ps. tylko Kobasa brakuje xD

      (4)
    • Array ( )

      ThaKid
      Mając pick BKN i idąc po topowy pick z którego do wyjęcia jest dwóch PG myślę, że nawet w przypadku popchnięcia dalej IT z zyskiem, Rozier też jest tyko mięsem handlowym.
      W przeciwieństwie do Browna. Nie ze względu na niego samego ale na jego pozycje. SFów, PFów i Crów na wysokim poziomie jest coraz mniej w draftach kosztem nadmeirnej liczby PG i SG. Łatwiej będzie zastąpić takiego Roziera niż Browna, który gra swój 1 rok, a gra na wyższym poziomie niż Terry, który grał już w PO.

      Patrząc przyszłościowo w zespole na pewno zostaną tacy gracze jak Smart, Olynyk i Brown.

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ThaKid

      Ciuus
      Ja myślę, że prędzej pójdzie Avery niż Rozier, mniejsza kasa większy potencjał, większy kaliber ofensywny, może grać obok rozgrywającego jako shooter, a broni, może nie tak jak pitbull Bradley, ale i tak całkiem nieźle. Jak oglądam mecze Bostonu to widać u niego obiecujące przebłyski, ciągle jest młody. Zgodzę się z tym, że Brown jest lepszy i ma większy potencjał overall ale on w dzisiejszej NBA może grać i na 3, szczególnie jak jeszcze trochę na ramę wrzuci. To wszystko zależy od : 1) Tego czy wyciągną przez trade jednego z trójki, o której pisałem wyżej, 2) Tego jak daleko zajdą w playoffs i jakie będą nastroje w drużynie – szybki wypad w pierwszej rundzie zwiększa szanse transferu IT, 3) Jak jednak pójdą w draft to od zainteresowania na rynku IT. Przed Dannym bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Boston ma naprawdę wyjątkową sytuację, rzadko spotykaną : z jednej strony mają 2 bilans w konferencji i nawet szanse prześcignięcia Cavs w walki o topową pozycję, a z drugiej mają wielu młodych graczy z potencjałem na starterów, czy nawet all-starów plus dwa picki , jeden w pierwszej 3, a drugi obstawiam, że w pierwszej 6-8 nie niżej, za rok. Nie wiadomo co robić ! Ale Danny, od czasu transferu Perkinsa, który zabił trochę chemie i momentum zielonych, wykonuję same dobre, przemyślane ruchy, także mam nadzieje, że tego nie spier*oli ! #inAingewetrust #it’sallabout18

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Derrick Williams jest zawodnikiem efektownym i utalentowanym. Nie sprawdza się jako kreator gry ani ktoś na czyje barki próbuje się włożyć jakąkolwiek odpowiedzialność za mecz.

    Ma świetny (jak to mówią Amerykanie) hustle a w kontrze go nie zatrzymasz. Idealny do Cavs.

    (16)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ThaKid
    Odpowiedz

    Czy ktoś mi jest w stanie powiedzieć dlaczego Szerszenie wzięli Birdmana od Cavs ? Czy David Griffin wypożyczył swoją małżonkę na tydzień generalnemu Hornets czy też samemu poszedł i zrobił „robotę” na kolanach. Dlaczego pomaga się Cavs jeszcze bardziej wzmocnić ? Chyba, że oddali im jakieś grube miliony (co jest mało prawdopodobne) …

    (11)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Yoozek

      Zapewne jakiś plan mieli w tej wymianie, może potrzebny był im Birdman do jakieś większej wymiany czy coś 😛

      (6)
    • Array ( )

      z tego co wiem jego kontrakt był warty obecnie 350 tysi,a dostali 700. Jakby mi ktoś dał 2 dychy za dyche to też bym wziął XD

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ostatnia akcja z meczu LAL – SAC to dobitny dowód na te dwie rzeczy wymienione w artykule: tankowanie Lakers + podbijanie wartości Williamsa.
    Bo co by się nie działo to na plus, bo mogą albo przegrać albo Lou może rzucić szalonego game winnera.

    (9)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Oddanie Birdmana oraz przerwa ponad miesięczna Kevina Lova, przecież to pachnie sprowadzeniem Carmelona do Cleveland. Obym sie mylił.

    (7)
    • Array ( )

      Akurat oddanie Birdmana nie ma żadnego związku z Melo, prędzej zwiastuje zatrudnienie jakiegoś wolnego agenta.

      (8)
    • Array ( )

      Nie wiadomo co się stanie. To jest NBA, czasem trudno się spodziewać kto wygra mecz, tak samo z wymianami graczy – to jeden biznes. Nie zdziwi mnie już nic odkąd Lebron poszedł do Miami, a w tamtym roku Kevin do GSW.

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      hajs hajs hajs. Cavs dopóki w składzie jest Love nie stać na Carmelo. Gdyby mogli wydawać na lewo i prawo to dawno mielibyśmy team złożony z D-Wade’a, Melo, Cp3 i Lebrona.

      (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      Wpasować to można nowego gościa do drużyny. Ci dwaj muszą tylko wrócić i w miarę szybko zyskać odpowiednią formę.

      (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Pszczoły dostały kasę jakaś razem z Birdmanem. Zastanawiaja mnie PO w wykonaniu Cavs. Są tak zgrani, że po powrocie Kapitana Statku Miłości i Typa Bez Koszulki będą cisnąć i łykać wszystkich czy każda seria wymęczone 7 meczy ?

    (8)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      Póki co nie są zgrani na 100%, mają nowe twarze w składzie. Każdy w ekipie musi się zapoznać z ich stylem gry, dopasowaniem itp itd. Powoli wyczuwam panikę, podczas gdy GSW idą po swoje.
      Z Birdmanem to jest tak, że MJ dostał hajsy na kasyno.

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Walton kolejny raz nie bierze czasu w końcówce i Lakersi przegrywają na własne życzenie. Tragedia, za takie ostentacyjne tankowanie powinny być jakieś kary….

    (6)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      Proste, albo skończysz w środku tabeli, max w drugiej rundzie Playoffs, albo dostaniesz nieoszlifowany diament z własnego podwórka – Lonzo Ball. Mając tak uzdolnioną młodzież i gościa z mózgiem na ławce, możesz być pewien że o Lakersach jeszcze usłyszymy. Niedługo.

      (8)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Szron

      Ale trzeba pamiętać, że takie tankowanie w ich przypadku, to spore ryzyko… Jak wypadną poza pierwszą trójkę draftu, to tracą pick na rzecz Philly

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe 1-st Team All-NBA

      Mimo wszystko, mieliby duży problem, żeby zakwalifikować się do play-offów, a gdyby już się zakwalifikowali, to nie widzę innej możliwości niż szybki sweep od Warriors/Clippers/Spurs.

      Na tankowaniu nic nie stracą, za to mogą zyskać przyszłego superstara.
      Tak naprawdę, dopóki zasady w lidze się nie zmienią, sposób budowania zespołu w stylu 76ers, jest najlepszym możliwym. Chyba, że można zrobić big-three, takie jak Celtics 2007 czy Heat 2010, ale dla większości zespołów jest to dosyć mało prawdopodobne.

      Pamiętajmy, że Raptors, Thunder czy Warriors, również zbudowali swój zespół przez draft. Obecni Wizards czy Celtics tak samo.

      (5)
    • Array ( )

      Celtics tylko 1 sezon poza PO, więc można to lepiej określić dobrymi ruchami transferowymi, a nie tankowaniem poprzez draft.

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Szron

      Chodziło mi raczej o „takie” tankowanie, nie tankowanie w ogóle 😉 Odnoszę wrażenie, że LAL by chcieli, ale głupio tak na całego. A w ich przypadku takie balansowanie na granicy 3 picku jest trochę niebezpieczne, bo po prostu mogą zostać z niczym. Ale przynajmniej ograją młodych.

      (0)
    • Array ( )

      Oni w tym sezonie, ogrywają na maxa młodych( w sumie starców u nich nie ma) + próbują jak najwięcej uzyskać za Lou i Swaggyego. Wydaję mi się, że po trade deadline dopiero zobaczymy co to znaczy tankować pełną parą 😀

      (0)
    • Array ( )

      Rusell nie będzie przyszłością LAL na jaką był kreowany niestety.
      Clarkson gra z ławki, a wygląda przy nim jak weteran. Przyszłością Lakers na którą powinni stawiać to jedynie Ingram, Rondle i Larry Nancy Jr. Clarkson jako kop z ławki jest spoko ale nie widzę go w roli prowadzącego grę. Na pewno kimś takim nie jest też Rusell mimo, że już trochę cyka w NBA Ball czy Futz (czy jak to się piszę) mają o wiele wiele większy potencjał i możliwości już na dzień dzisiejszy.
      Niech o słabym obwodzie Lakers świadczy fakt, że ekipę ciągnie Nick i Lou, którzy niestety nie są zawodnikami na przyszłość.

      (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Nick i Lou idą w pierwszym rzędzie na trade, więc im więcej trafiają tym lepiej dla jeziorowców. Sprytny autor, sprytny.

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Vanderleon
    Odpowiedz

    Król jest tylko jeden, jeśli nie dostanie w tym roku MVP to będzie skandal. Co jak co ale potrafi uruchomić nowych graczy by grali lepiej tak jest z Korverm i teraz jest z Williamsem. Jego passy to jakiś kosmos, włos się jeży gdy je widzę, zobaczymy jak będzie szło Cavs przy tej pladze kontuzji. Myślę że dadzą rade utrzymać pierwsze miejsce na wschodzie bo tylko LBJ może tego dokonać. Z ciekawostek o LBJ jest to że wyrzucił Ciuusa z domu gdy ten miał 12 lat z powodu uszkodzonego mózgu.

    (-1)
    • Array ( )

      I po co te zaczepki w strone innego uzytkownika ? co jak co ale Ciuus czesto ma racje a fanboye LBJ do ktorych rowniez ciebie uwazam krytykuja go tylko dlatego bo wytknie bledy Lebronowi co fanom Lebrona jest bardzo nie na reke bo preciez to ” krol ” wieceej obiektywizmu prosze

      (-2)
    • Array ( )

      @Turtles86 Tak abstrakcyjnie ale jakby Cavs zostało no nie wiem zlikwidowane, to mogę się obstawić, że każdy właściciel klubu by nawet oddał swoją rodzinę za Lebrona w drużynie xD

      (1)