fbpx

Obrońcy tytułu deklasują Indianę w trzeciej kwarcie

19

Indiana Pacers przegrali z Miami Heat wczoraj w nocy tracąc na rzecz obrońców tytułu pierwsze miejsce w tabeli konferencji wschodniej.

Dwyane Wade nie wystąpił, za to LeBron James “wyszedł z progu” z mordem w oczach, zdobył 10 z 12 punktów Miami na rozpoczęcie meczu, a całe spotkanie zakończył z dorobkiem 36 punktów na 55% skuteczności.

Gospodarze wygrali pewnie deklasując rywali w trzeciej kwarcie, kiedy to zaliczyli serię 20-2. Co więcej, zbili potężniejszych gości na tablicach 40-31 (!)

W drugiej połowie Pacers momentami nie potrafi podać sobie piłki i nie mówię tu o jakichś arcytrudnych, robiących grę asystach, ale najprostszym podaniu do kolegi obok. George Hill nie rzucił do kosza ani razu. Presja mistrzów przyniosła krwawe żniwo, Heat zależało bardziej, a do tego LeBronowi siedziały rzuty.

I tylko jednej rzeczy nie rozumiem: gdy masz 240 centymetrów wzrostu, spędzasz na parkiecie 34 minuty, w meczu przeciwko największym rywalom… jak to możliwe, że zaliczasz tylko JEDNĄ zbiórkę!!! Roy Hibbert jesteś żałosny. A to wszystko za 14 milionów dolarów rocznie.

Gdzie podział się ten radosny hipopotam, którego bali się wszyscy użytkownicy basenu w okolicach South Beach?

Co gorsza, nie chodzi już tylko o zbiórki, bo przecież chłop do tej pory zmyślnie ustawiał się na faul, zabierał miejsce, straszył blokiem, stanowił zaporę nie do przejścia dla LeBrona i reszty odwiedzających pole trzech sekund. Niestety, w dniu wczorajszym jego wkład w obronę był marginalny.

Pacers stracili przewagę własnego parkietu w ewentualnej serii z Heat w playoffs, bo nie wierzę by ci mogli przegrać któreś ze spotkań @Atlanta, @Washington, vs 76ers. Tymczasem chłopcy z Indianapolis w niedzielę podejmą OKC Thunder by zakończyć sezon “partią szachów” w Orlando.

Ostatnie Wpisy

19 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Podobno jest konflikt na linii George-Hibbert, plotki są lekko mówiąc kontrowersyjne. Nie będę ich opisywał, wygooglujcie sobie hasło “roy hibbert, paul george+dixie”. Wierzyć, czy nie wierzyć to inna sprawa, jednak coś złego z pewnością ma miejsce między liderami Pacers.

    Heat wreszcie zgrali z jajem i ze sportową złością.

    (23)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kredkixd
    Odpowiedz

    Lula Hiperbola (gr. hyperbola, łac. superlatio, pol. wyolbrzymienie), przesadnia – środek stylistyczny polegający na wyolbrzymieniu, przejaskrawieniu cech przedmiotów, osób, zjawisk. Może dotyczyć ilości, rozmiaru, stosunku emocjonalnego, przyczyny, znaczenia lub skutku. Stosowany dla wywarcia mocnego wrażenia, spotęgowania ekspresji.

    Nie ma za co

    (38)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Qcz
    Odpowiedz

    Moi drodzy pytanko z innej beczki – czy można kupić LeaguePass’a na playoffy? W grę wchodzi tylko ta opcja za 240zł? Czy są jakieś inne oferty? Na nba.com widzę tylko tą + wersje premium.

    Z góry dzięki za info!

    (-1)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    co do konfliktu to jest na pewno to nie jest plotka jakiś czas temu gdzieś czytałem o tym jak Hibbert się skarżył o egoistycznej grze w Indianie i nie mówiąc nazwiska raczej wszyscy się domyślaja o kogo chodzi. Prawda jest taka i analogiczna sytuacja pojawiłą się w Cavs, PG gra egoistycznie sądząc ze jest najważniejsza osoba w zespole. Moim zdaniem za wcześnie okrzyknięto go liderem jak dla mnie naturalnym liderem był Granger i to on powinnien jeszcze nim pozostac i z czasem ustąpić może szybciej ale jednak nie od razu… Indiana jest ciągle silna, ale rozbita wewnetrznie przez obrazonego Hibberta. Całkiem również możliwe, że na treningach Bynum wuglada lepiej bo na pewno tak jest z tym tylko że Bynum ma gliniane nogi. Mi sie wydaje ze destrukcyjny wpływ Bynuma na zespół to przesada, raczej chodzi o inna sytuacje byc może konkurencje, bo warto zauważyć, że pomimo słabej skuteczności PG to jednak Hibb jest najsłabszym obecnie ogniwem

    (10)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe D.Roseeee
    Odpowiedz

    Jeśli Pacers przegrywają na tablicach z Heat to nie wiem jakich chcą użyć argumentów żeby pokonać Heat.Jedna zbiórka to rzeczywiście katastrofa. Jak dla mnie Pacers nie ogarną się na playoff, Za duży chaos.

    (24)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Gra LeBrona jest jak walenie głową w ścianę….. Będziesz walić 100 lat aż w końcu te ścianę rozbijesz…
    Jak w arcie o G Paytonie. Ta koszykówka jest bez sensu póki 3 razy większy LeBron ciągle będzie wymuszał faule przy każdym wejściu pod kosz ;/

    Na razie jedynym zespołem, który może za grozić to Brooklyn. Nie pękają i nie dają się nabrać na te flopy.

    (-5)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jerry2353
    Odpowiedz

    @zelus imo wcale tak duzo nie wymusza fauli. najwiecej wymusza harden i durant, pomyslec, ze gdyby nie rzuty z linii w zyciu by sie nie zblizyl, a co dopiero by zlamal rekord jordana. eot

    (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Cześć, mam prośbę do redakcji 😀 wiem ze nie chcecie być “kolejną stroną, która wrzuca tylko suche statystyki”, ale wczoraj trochę się działo. Drummond 26/26, Corey Brewer 51 pkt, Harden 33/10/8/6(!!!). Moglibyście to jakoś fajnie podsumować np. w “dzisiaj nie piszemy o:” 😀

    (14)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe swek
    Odpowiedz

    Myślałem, że gracze Pacers są poważniejszi, a przy najmniej część z nich, bo nie można generalizować. A im tylko dupy w głowie. Widać muszą jeszcze trochę dorosnąć, by myśleć poważnie o mistrzostwie NBA.

    (2)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Się wzięło i rozpadło. Chyba to już nie ma co zbierać. Ostatnio na jednej ze stron o Wizards, analizowali czy to nie lepiej jednak wpaść na to 7 miejsce i trafić na Indianę. Coraz bardziej to się wydaje sensowne. To już nawet Larry Legend nie poskłada nic z tego zespołu chyba. Będzie miał chłop spory ból głowy po sezonie, co zrobić z tą ekipą. Ten mecz traktowałem jako decydujący prognostyk czy coś z tych Pacers jeszcze będzie czy już nie. Mogą sobie chłopaki na finały już rezerwować wycieczki w ciepłe kraje, bo raczej w nich nie zagrają.
    @Hater: Ja nie wiem skąd Ty takie info wyciągasz 😉 Prawda czy nie, to widać, że chemii tam specjalnie nie ma już. Coś się wypaliło.

    (3)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    w ogole dużo ciekawych rzeczy sie dzieje teraz większośc patrzy na szczyt tabeli a ja patrze na druzyny z dołu tych co walcza o PO…. NYK gra coraz lepiej Stat robi dobra robote, kazdemu zalezy na końcówce sezonu szkoda, ze tak pozno… jesli dzisiaj Atlanta przegra z Heat to juz NYK beda bardzo blisko i jeśli wejda do PO beda trudniejsza ekipa dla Heat i gdyby nie walka z Indiana o jedynke to podejrzewam, że Spo dałby odpocząć kilku zawodnikom

    (4)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Currose
    Odpowiedz

    “Roy Hibbert jesteś żałosny”
    hahahah a jak posyłał piłki w trybuny zbierał po 14 piłek i rzucał na niezłej skuteczności 20 pkt to wychwalaliście go pod niebiosa. To dopiero jest żałosne.
    Hibbert się nie popisał ale czasem są i takie mecze że piłka nie wypada z kosza tam gdzie się chce.

    (-2)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe wojtek23
    Odpowiedz

    @Currose tyle,że tych meczy jest ostatnio wiele, w zasadzie bodaj od weekendu gwiazd jest tak prawie co mecz. Indiana się posypała nie ma co, słaba gra i jeszcze konflikty, chyba brakuję im prawdziwego lidera(Grangera) który dałby chłopakom snickersa bo zaczynają gwiazdorzyć ;). Jednak pomimo ,że będzie im trudno się ogarnąć to wciąż są mocnym zespołem i w PO mogą zaskoczyć, a wtedy mogą wygrać z każdym.

    (6)

Gwiazdy Basketu