fbpx

Pau i Marc: czy bracia Gasol zagrają razem dla Lakers

30

Dokoptowanie do składu Jeziorowców młodszego z braci Gasol obiło się szerokim echem w NBA. Marc, po zdobytym w 2019 roku mistrzostwie z Raptors, ma szansę teraz iść w ślady swojego brata i walczyć o najwyższe trofea z zespołem Lakers. Okazuje się jednak, że marzeń o powrocie do NBA nie porzucił jeszcze do końca sam Pau. Czy znajdą się chętni na jego usługi?

W jakiej obaj są formie, jak idą im przygotowania do Igrzysk w Tokio i co sądzą o wspólnej grze dla Lakers? Dziennikarze wzięli obu Hiszpanów na spytki…

#Pau

Jeśli chodzi o starszego z braci, kwestia chęci nie podlega żadnej wątpliwości. Czterdziestoletni Pau marzy o powrocie do NBA. Tylko czy ma jeszcze coś do zaoferowania ekipie z aspiracjami?

Chcę mieć okazję do przysłużenia się ekipie, bycia potrzebnym. Nie chcę tylko trwać w składzie, to nie w moim stylu. Chcę cieszyć się grą.

Uzasadnione wątpliwości budzi fakt, że Pau ostatni mecz na zawodowym parkiecie rozegrał 10 marca 2019, jako zawodnik Milwaukee. Hiszpańska prasa rozpisuje się jednak o możliwości zjednoczenia dwóch braci pod złoto-purpurowym sztandarem Lakers. Jak wiemy, mistrzowie z L.A pozyskali w offseason wiele wzmocnień, takich jak Dennis Schroder, Montrezl Harrell czy drugi z braci, Marc.

Mam swoją historię związaną z tym klubem. Nie będę kłamał, to byłoby coś specjalnego. Teraz, gdy grać będzie tam również mój brat, byłoby to nawet jeszcze bardziej specjalne.

Pau podchodzi jednak do sytuacji dosyć trzeźwo i z rozwagą:

Nie mam jednak zamiaru być wybredny, jeśli trafi mi się jakaś oferta. Managerowie się o mnie nie biją…

Hiszpan ma za sobą dwie operacje i rehabilitację, której jeszcze w pełni nie zakończył. Nie było zbyt wielu doniesień o jego stanie zdrowia, poza tym, że problemy z kością łódkowatą dokuczały podkoszowemu od końcówki 2018. Obecnie starszy Gasol przebywa w Kalifornii wraz z żoną i urodzoną 3 miesiące temu córeczką. Zawodnik był przez ostatnie miesiące ogromnym wsparciem dla rodziny Kobe Bryanta, w której funkcjonuje jako “Wujek Pau”. Za pośrednictwem mediów społecznościowych dzieli się z fanami informacjami o swoim treningu, od jakichś trzech miesięcy możemy oglądać go w akcjach z piłką.

Są czasem takie dni, że zastanawiam się po co to wszystko i czy naprawdę warto. Trzeba jednak zacisnąć zęby. Bardzo chciałbym jeszcze wrócić do NBA i być może nie jestem daleko od spełnienia tego marzenia.

Jak sam wspomniał, póki co telefony się nie urywają, za to jego brat dostał kilka intratnych ofert podczas wolnej agentury:

Miał kilka propozycji. Najbardziej cenił tę dającą możliwość ponownej gry o pierścień, razem z Lakers. To szczególny klub. To coś wspaniałego, być pierwszymi braćmi, którzy grali dla Lakers.

Aktualnie Lakers mają zakontraktowanych 14 zawodników, umowa Quinna Cooka nie jest gwarantowana. Pau niezbyt jednak wpasowuje się w koncepcję gry Franka Vogela. Lakers stawiają mocno na defensywę, a to nigdy nie był mocny element gry Hiszpana. Czy mimo wszystko widzi dla siebie szansę?

Byłoby wspaniale, gdyby tak się stało, mógłbym dołączyć do zespołu w każdym momencie.

Celem jest również gra na Igrzyskach. Czy wtedy zakończy karierę?

Być w stanie rozegrać pięć turniejów olimpijskich to coś niesamowitego. Do Igrzysk w Tokio, mimo ich przesunięcia, wcale nie zostało już tak wiele czasu…

#Marc

Dołączenie Marca Gasola do Lakers było głośnym wydarzeniem, szeroko komentowanym w światku NBA. Weteran przyjął ofertę klubu w którym pierwsze skrzypce grają Anthony Davis i LeBron James, żeby po raz drugi w karierze powalczyć o mistrzowski pierścień. Jeśli by mu się to udało, miałby ich tyle samo co starszy brat, który triumfował z Jeziorowcami w latach 2009/2010.

Lakers to obrońcy tytułu i jeden z głównych faworytów. Bycie częścią tej ekipy, budzenie się rano ze świadomością walki o najwyższe cele to woda na młyn mojej motywacji. To daje mi iskrę, impuls. To dla mnie kluczowe, to podstawa. Patrząc szerzej, Lakers to wielka organizacja. Humorystycznie mogę powiedzieć, że jej częścią po raz pierwszy stałem się dawno temu… Grał tu również mój brat. Znam dobrze klub i miasto, bo wielokrotnie mu tutaj towarzyszyłem.

Marc Gasol został wybrany przez Lakers w drafcie w 2007 roku z numerem 48. Zanim postawił nogę na parkiecie oddali go do Memphis. W NBA debiutował w październiku 2008 roku.

Gra u boku dwóch tak fenomenalnych zawodników jak LeBron i AD z pewnością wpłynęła na moją decyzję. Miałem to szczęście, że mogłem decydować spokojnie, bez dodawania czynnika ekonomicznego do tego równania. To pozwoliło mi na podjęcie decyzji w oparciu przede wszystkim o aspekty sportowe, ambicjonalne. Mogłem spełnić marzenie, mam ogromne szczęście, że tak się właśnie stało.

Od czasu przedłużenia kontraktu z Grizzlies w 2015 roku, był to pierwszy raz gdy Marc podpisywał umowę jako wolny agent.

W sporcie jakim jest koszykówka, nagrody indywidualne to bardzo subiektywna rzecz. Nie przywiązuję do nich zbyt wielkiej wagi. Gdy wygrałem statuetkę DPOY, to tak naprawdę była ona dla całej drużyny Grizzlies. To był wysiłek zbiorowy. Byłem ważny w całym schemacie, ale trzeba wspomnieć również o Tonym Allenie. To jednak historia. To, co liczy się teraz, to kto zgarnie statuetkę w 2021 roku i LeBron, choć ma 35 lat, może to zrobić bez problemu, jeśli tylko będzie chciał.

Powyższa wypowiedź to nawiązanie do komentarzy LeBrona, rzuconych pół żartem pół serio odnośnie zdobycia przez Marca nagrody dla Obrońcy Roku w sezonie 2012/13. LeBron, wówczas zawodnik Miami, był drugi w głosowaniu (00:25 na nagraniu).

Jak Marc widzi swoje miejsce w drużynie Lakers?

Spacing w ataku, rzut z dystansu, podanie… to rzeczy jakie rozwijałem w swoim arsenale na przestrzeni lat. Stworzę więcej miejsca dla LeBrona i AD, a kiedy ich nie będzie na parkiecie będę generował sytuacje dla innych. Gdy ta dwójka będzie w grze, wszystko zacznie kręcić się wokół nich, gra będzie bardziej pozycyjna. Kiedy siądą, będę starał nadać więcej dynamiki przez swoją obecność. W obronie będę robił to, co należy do graczy z pozycji numer pięć. Komunikacja na parkiecie, pewność, gabaryt pod koszem. W szatni, jako kolega zawsze staram się prezentować optymistyczne podejście, tonować sporne sytuacje. Jestem zwolennikiem tezy, że mecz jest ponad wszystko. Ciężka praca, żadnych wymówek. Wymówki nigdy do niczego mi się w życiu nie przydały, więc nigdy ich nie używam.

A co młodszy z braci sądzi o możliwości dołączenia Pau do ekipy?

Byłoby pięknie, ale nie popadajmy w obsesję. Nie może być tak, że etap kariery na którym Pau się obecnie znajduje przysłoni nam wszystko to, czego dokonał jako zawodnik w przeszłości. Dla mnie, jako dla brata, najważniejsze jest żeby Pau był zdrowy. Nie tylko żeby mógł grać w koszykówkę, ale żeby mógł chodzić, biegać… Jeśli któregoś dnia najdzie go ochota na grę w piłkę czy tenisa, to żeby mógł to robić, bez żadnych przeszkód.

Jego głównym celem jest udział w Igrzyskach. Wyraził się jasno w tej kwestii. Wie jak osiągnąć ten cel i jakie może napotkać przeszkody po drodze. W tym roku po raz pierwszy od dłuższego czasu zobaczymy go w akcji. Wszystko zależy od tego, jak jego ciało zaadaptuje się w nowych warunkach.

O tym, czy Pau i Marc połączą siły w Lakers przekonamy się już niebawem.

[BLC]

Ostatnie Wpisy

30 comments

    • Array ( )

      Lakers noszą twardą czapkę więc nie stać ich obecnie na minimum. Dlatego mają 14 nie 15 zawodników. Kiedy minimum spadnie, bo spada w czasie sezonu, do poziomu w którym będą mogli kogoś podpisać, podpiszą Dedmonda bo brakuje im klasycznego obrońcy kosza.

      (7)
    • Array ( )

      “Chcę mieć okazję do przysłużenia się ekipie, bycia potrzebnym. Nie chcę tylko trwać w składzie, to nie w moim stylu. Chcę cieszyć się grą.”

      (3)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    jest tu ktos kto korzystał z League Pass z Indii po vpn? z tego co widze to nie ma już opcji zakupu w ich walucie i trzeba płacić w dolarach, rozwiązał ktoś jakoś ten problem?

    (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Życzę tego nam kibicom Lakers,żeby Pau skończył karierę w LAL.Zdobycie mistrzostwa byłoby czymś wyjątkowym dla obu braci i oczywiście dla nas wszystkich.

    (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jesli Deandre wroci chocby do 80%formy zClipers to Bkn wygra east niestety Irving jaki Kocur tu moze byc bardzo wysoki wynik nie ma co oceniac po 1 kw. ..ale wydaje mi sie ze Gsw niemaja argumentow na Po nawet jesli wroci Green

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale Plaskoziemca jest ujarany niech on nie sciemnia …jakie Kadzidlaaaaa….ja juz wiem co on tam robi przed meczem Bartosz nieprzewidziales tego kompletnie.. hehe … ale co on gra Kosmos;) za to Stefek jako jedyny odpalil 3 jakkiekolwiek trojkk Dla Gsw ale ruchy jak Hayward to nie jest ten Stefan sprzed kontuzji obym sie mylil

    (2)

Gwiazdy Basketu