Paul George chce być MVP! Derrick Rose vs triangle offense

21

Witam i czytam. Kevin Garnett przebywa na zgrupowaniu LA Clippers. Szkoli Blake’a Griffina. Czyste złoto mieć takiego na co dzień. Energia jak gotujący się czajnik z czarną herbatą. Się facet nagada, nagestykuluje, ale zaangażowania mu nie odmówisz. Oby tylko młodzi korzystali. Najwyższa pora, aby jeden z drugim Blake Griffin pokazał coś więcej, aniżeli skoki i piwoty z piłką.

Zadaniem domowym, jakie BG-32 otrzymał tego lata było nabrać pewności w rzutach z dystansu. Nie chodzi o to, by został seryjnym strzelcem wychodzącym po zasłonach niczym Ray Allen, ale by obrońcy respektowali go stojącego za linią 7.24 metra. Samo to rozwiąże połowę problemów ofensywnych Clippers i uczyni DeAndre Jordana dużo groźniejszym.

Wracając do KG, coachem raczej nie zostanie, nie ma do tego cierpliwości, za to niewyparzoną gębę. Będzie nauczał zza kulis. Od Doca Riversa otrzymał stałe zaproszenie. Podobnie jak Tim Duncan w San Antonio. Ma przychodzić i po prostu dzielić się wiedzą. Popatrzcie:

MV-PG

Zdecydowanie chcę zostać MVP. TO wyzwanie, ale z coachem McMillanem i chłopakami, których sprowadziliśmy, mam szansę zająć to miejsce. Muszę tylko pozostać sobą, liderem, być agresywnym, chcieć tego. To mój rok.

Na przestrzeni ostatnich lat, NBA śledzę obsesyjnie od 24 sezonów, wiele słyszałem już podobnych zapowiedzi i mówiąc szczerze, niewiele z nich wynikało. Spójrzmy realnie. Prawdopodobieństwo, że statuetka MVP powędruje w ręce 26-letniego George’a jest niewielkie. Do grona faworytów należą niezmiennie Curry, Durant i LeBron. Pamiętajcie, najbardziej wartościowy gracz sezonu wybierany jest spośród liderów ekip okupujących najwyższe miejsca w tabeli. Z drugiej strony…

Curry i KD podzielą się głosami. Jamesowi już dawno nie zależy na indywidualnych nagrodach, Westbrook, Lillard i Harden nie wygrają wystarczającej liczby meczów, Chris Paul zwyczajowo ma kłopoty ze zdrowiem i jeśli będzie mądry, powinien się oszczędzać na playoffy. Kawhi Leonard stanowi znak zapytania. Tak samo jak George. I pomyśleć, że ci dwaj mogli grać w jednej ekipie! Jak sądzicie, będzie MV-PG?

Przy okazji przypomnijmy może trzon Indiany:

PG: Jeff Teague / Joseph Young

SG: Monta Ellis / Rodney Stuckey

SF: Paul George / CJ Miles

PF: Thaddeus Young / Lavoy Allen

C: Myles Turner / Al Jefferson

Jest personel do grania szybkiego tempa, jest mobilność podkoszowa, kreatorzy i wyraźnie zarysowany lider. Ławka mogłaby być pełniejsza, ale i tak wygląda to najlepiej od lat, nie sądzicie? Zaraz się okaże, że Pacers z rozbuchanym PG-13 biją się o czołowe miejsca w tabeli EAST.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

21 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    sam miałem Wam wrzucić link z KG w Clipsach i zacząłem gościa lubieć to oczywiście hipokryzja z mojej strony, a zarazem żart;P no ale to ciekawe… ciekawe, czy KG będzie prowadził taki turnus szkoleniowy jezdzac po wszystkich miastach niczym gośc o inicjałach KB.
    Co do MVP to wcale nie jest powiedziane, że PG nie ma na to szans. Myslę, że z GSW jesli wykreca najlepszy wynik to na pewno nim nie zostanie KD juz predzej SC, ale i tak w to wątpię powód opisany wyżej w art ykule. LJ może być nim co roku i tak prawde mowiąc nieformalnie/nieoficjalnie Nim jest. Pozostaje Nam Westbrook, Harden, PG Oni zrobią najlepsze cyferki, ale najdalej zajdzie Indiana tak mi sie wydaje i dlatego ma najwieksze aszne na tytuł MVP. Co do CP3 to jego byc moze jeden z najlepszych sezonów BG dopiero bedzie wchodził w ten okres, ale tam wszystko się rozbija na kilku. Tak wiec PG tak jak sie nie nadaje na pierwsza opcję tak samo nie ma szans na MVP;P

    (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    PG13 wchodzi w swój prime. Koleżków z ekipy ma klasowych. To naprawdę może się udać chociaż będzie cholernie ciężko. No i bez odrobiny szczęścia się nie obejdzie. Dawać już ten sezon!

    (21)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    PG na MVP! Jestem jak najbardziej za! Nastepny w kolejce jest Lilard. Nalezy mu sie szacunek jak chlopu pole. Harden powinien rzucic kloe i dostac statuetke „smartest decison ever” lebron na regular season sie wypnie, on sie dopiero w playoff pokaze, Currego lubie ale trzecia statuetka z rzedu to przesada.

    (33)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem czemu mamy przyklejoną łatkę do Darka Róży. Z buzi nie wygląda na inteligentnego gościa i skacze przy każdym podaniu, ale to nie znaczy, że jest głupi, chyba. Macie jakieś przykłady, że Daro to głupek?

    (2)
    • Array ( )

      pewnie chodzi i jego wypowiedzi niektóre, teraz CI ich nie przytocze bo jestem w pracy. pozdro

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    PG nie nadaje się na MVP!!! Przecież on się nie nadaje podobno na pierwszą opcję zespołu. O biedaczku Jimmym B. już nie wspomnę, co matka z nim zrobiła jak miał 13 lat …

    (31)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Toki
    Odpowiedz

    Paul George to świetny zawodnik ale nie wywalczy MVP ma w sobie coś takiego , że pierwszych 30 spotkań zaczyna rewelacyjnie a później tak jak by z niego schodziło powietrze, odwrotnie do Lebrona on dopiero rozkręca się w dalszej części sezonu .
    Największe szanse ma GSW jako drużyna, która najprawdopodobniej będzie miała najlepszy bilans sezonu ale tam Curry i Durant zagryzą się o piłkę a swoją drogą ciekawe na kogo będą grane w wyrownanych meczach kluczowe akcje?
    Cieszy mnie zryw wschodu New York i Chicago gdyby to było powiedzmy 5 lat temu to obok Cleveland rownorzedni pretendenci do zdobycia mistrzostwa konferencji a tak niestety chłopcy się postarzeli lub zostali wyniszczeni poważnymi kontuzjami. Cóż zrobić widzę Cleveland w finale ligi po raz drugi a Lebrona już chyba po raz siódmy z rzędu tylko , że tym razem jeśli zdrowie dopisze to GSW rozjadą każdą inną drużynę, która stanie im na drodze a KD wygra swój pierwszy tytuł.

    (-5)
    • Array ( )

      Oby było inaczej, KD powinien zrozumieć że nie można wszystkiego zdobywać idąc na łatwiznę

      (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    moim zdaniem, pomysł by Blake Griffin atakował z dystansu, jst pomysłem tragicznie kiepskim.

    primo, De Andre Jordan nie stanie się z tego powodu groźniejszym, bo on nie ma żadnych moves go wykorzystania, żadnych ukrytych talentów, jego zadaniem jest ewentualne wykończenie alley opa albo zebranie piłki z tablicy i dobitka, o żadne inne możliwosci ofensywne nikt go chyba nie podejrzewa.

    secundo, Griffin jest zbyt dynamicznym graczem, by marnować go na dystansie. Trzeba raczej wykorzystywać go lepiej w set plays, które powinny prowadzić do nagrywania mu piłek w biegu, bliżej kosza, tak żeby mógł je wykańczać z trumny albo prowokować faule.

    najbardziej dynamiczny power foward ligi musi zdobywać 12+ pts z trumny i minimum 8 razy meldowac się na linii – to powinnyu być średnie sezonowe. Jak można grać coś innego przy dzisiejszych przepisach, które faworyzują motorykę tak jak nigdy dotąd w historii ?

    tertio, jeśli Griffin będzie się błąkał po obwodzie, skąd będą atakować jego niżsi koledzy ? Redick, Crawford, takze Chris Paul, i paru innych, to są zawodnicy którym dynamiczny Griffin atakujący blisko kosza, ścinający w stronę kosza, rozgrywający pick n roll na wejście pod kosz, powinien otwierać przestrzeń do bombardowania kosza przeciwnika.

    m,in dlatego wypadają oni średnio na jeza w playoffs, bo Griffin ostatnio jest wszędzie, tylko nie tam, gdzie mógłby – i powinien – być najskuteczniejszy.

    jesli coaching stuff nie ma pomysłów na set plays wyprowadzajaće Griffina na dogodne pozycje do atakowania kosza, no cóż – Clippers powinni ich zwolnić i zatrudnić takich, którzy znajdą odpowiednie rozwiązania taktyczne.

    jesli nie, to koniec jest przewidywalny – kolejna spektakularna klapa w playoffs.

    (8)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe mathewskyterror

      Jeżeli Griffin ma grać jak Ryan Anderson, czyli stać w rogu, żeby Jordan/Davis mógł się rozpędzić i zrobić loba, to masz rację, a Rivers udowadnia, że jest taktycznym indolentem.
      Ja myślę, że jednak to będzie wyglądać inaczej: Griffin ma wyglądać bardziej jak Garnett niż Anderson. Ten zrobił karierę na naszych kochanych long 2 po postawieniu zasłony, a Griffin rzucał stamtąd za dużo i niezbyt skutecznie. Z trójki efekty jego wieloletniej pracy nad rzutem będą bardziej wymierne.
      Ulubiona zagrywka LAC na styku? Podwójna zasłona dla CP3 bóg wie jak daleko od kosza. Gdyby oba tury zaczęły po tym biec pod kosz, to nic to nie daje. Gdy Griffin zatrzyma się za trójką, DJ pójdzie pod kosz, a CP3 zaatakuje trumnę – najprostsza zagrywka w NBA zoptymalizowana do umiejętności zawodników na nowe, złe czasy.
      Kolejna rzecz – samo pojawienie się Blake’a na obwodzie po zasłonie może pozwoli LAC na grę 4 na 3 jak Warriors z Draymondem. Blake jest przecież szybszy, wyższy, skoczniejszy niż Green, jest równie dobrym playmakerem, ale nie notuje tak wielu asyst, bo ogranicza się do rozgrywania tylko z high-post, a niekoniecznie podczas ataku kosza.

      Mam nadzieję, że ta jego trójka to będzie ‚wrinkle’, a nie kolejna próba przebudowy jego gry. Jego miejsce jest, jak słusznie zauważyłeś, w okolicach trumny, bo reszta nie będzie miała skąd atakować. Nie wiem, ile w tym winy sztabu Riversa, ale Griffin sam chciał przejść na bardziej techniczną grę, żeby wydłużyć sobie karierę. Myślę jednak, i tu też się z Tobą zgadzam, że zrobił to za szybko, bo nie wykorzystał swoich genów do maksimum, i dlatego nie jest topPF ligi, tylko trzyma się na równi z tą śmietanką: LMA, AD, Draymond, Millsap.

      (5)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe all3

      stary walnąłeś jak dzida w obręcz tu nie chodzi o to, by BG by shooterem za 3 chodzi o to by był groźniejszy na dystansie. Na ta chwile jak dostanie pilke na dystansie to idze w prawo lub w lewo. Natomiast jak jest pod obręczą to czasem jak idzie piłka do góry to skaczą obydwoje i DJ i BG. Jesli pod obręcza będzie DJ tylko to robi się bardzo duzo miejsca do penetracji tak BG jak i CP3. To o to chodzi, a nie by czaił sie na rogu i rzucał jak dostanie piłkę! Żeby takie rzeczy wiedzieć trzeba oglądac mecze, a nie robic analizy na sucho. Obserwuje BG od samego początku jest jeszcze młody, a ciągle che być lepszy poprawia przede wszystkim rzut bo to jego najsłabszy punkt nie tylko dystans, ale i wolne, a jak będzie dobrym rzucającym to równiez z wolnych dlatego ma to trenowac i nie widze tu niz nadzwyczajnego . Sorry, ale takie analizy można sobie w tyłek wsadzić. To, że wypadaja gorzej w PO ja bym wcale tak nie powiedział oczywiście jak wyciagniesz gazete i przeczytasz puste cyfry to i może, ale trzeba oglądać… Oczywiście nie jest jakimś wielkim fanem trenerki Riversa, ale ma takie talenta w drużynie, że na prawde ciężko to spie@#$5lić Clipsy ostatnimi czasy mieli trochę pecha, ale trzeba tez pamiętać, że tytuł zdobywa tylko jedna drużyna. Myślę, że ta drużyna w tym sezonie jest jeszcze groźniejsza i jeżeli zdrowie dopisze moga sprać tyłki wszystkim, a na przyszłośc ogladajcie mecze

      (-2)
    • Array ( )

      @mathewskyterror

      wg mnie, sa to błędne koncepcje.

      Kevin Garnett nigdy nie miał tak doskonałych predfyspozycji motorycznych, jakie ma Griffin. prędzej Blake’a porównałbym do Shawna Kempa, który nie zatrzymywał się na dystansie, tylko konsekwentnie atakował kosz, a George karl i Gary Payton go w ten sposób aktywowali.

      Garnett korzystał z mid range znacznie częściej, głównie z powodu tego, że mimo całej swojej znakomitości, był graczem dośc szczupłym, i wg mnie mimo wszystko nie miał instynktów gry fizycznej, kontaktowej, skakania ludziom po głowach.

      wg mnie, zadanie Jordana powinny być typowo defensywne, nie wiem kto sobie wymyslił, żeby tego gościa w ofensywie podnosić wyżej ?

      przede wszystkim, Griffin musi dostawać piłkę w ruchu. Pick może być, ale też cut. Warto wrócić do dawnych czasów : popatzreć jak mały Stockton stawiał zasłonę dla potęznego Karla Malone’a i uruchamiał go na wolną przestrzeń, warto popatrzeć jak Isiah Thomas pomagał swoim wysokim kolegom, nie tylko podaniami i dryblingiem.

      współczesna NBA, wg mnie, jest w regresie taktyczno-technicznym, w porownaniu do 70s, 80s czy 90s. A tam jest cała kopalnia wiedzy, którą dzisiaj można by z powodzeniem wykorzystać.

      power forward za linią trzech punktów – można to grać, ale z Troyem Murphym, Brianem Cookiem albo Dirkiem Nowitzkim, ale nie z Griffinem. Jesli Doc Rivers kombinuje w ten sposób, to zdexcydowanie JESt indolentem :]

      to dowodzi, że on po prostu nie ma pomysłów na wykorzystanie motoryki i dynamiki Griffina,z jednoczesnym połączeniem tego z uruchomieniem talentów zawodników obwodowych, którzy musza mieć miejsce dalej od kosza. z pętającym się tam Griffinem – będą bezproduktywni, a nie ma innej możliwości pełnego wykorzystania ich talentów dla dobra zespołu.

      cóż, jest to dobry moment, aby dostzrec że jednak praca trenera w NBA, to nie jest tylko zebranie grupy utalentowanych graczy. Trzeba jeszcze umieć ten talent spożytkowac, ustawić, zharminozwać, zrobić z tego zespół.

      co do porównania Grifina z Draymodem Greenem – cóż, wg mnie Griffin aż tak inteligentny nie jest, żeby sprawdzić się w roli point foward. wg mnie, to jest porządny młotek, który powinien wbijać dużo gwoździ, póki ma parę w nogach. Już dziś odsuwanie go na obwód, obarczanie zadaniami ograniczającymi jego potencjał atletyczny, to błąd.

      ot, to tak jakbyś Westbrooka trenował do rzucania z daleka, a nie do atakowania kosza. Powinien ćwiczyć rzut z obwodu, jasne. Ale nie może zmieniać akcentów w swojej grze, a przeciwnie – zawsze pierwszą opcją musi być atak na kosz. I zespół musi tak się ustawiać, tak poruszać w set plays, zeby Griffin, Westbrook czy każdy inny wyrózniający się dynamiką zawodnik mógł tę dynamikę jak najczęsciej wykorzystywać. To powinien być priorytet.

      (-2)
    • Array ( )

      @all3

      zaręczam ci, że oglądanie meczów nie sprawia, iż wszyscy zaczynają myśleć jednakowo. jeden interpretuje tak, a drugi inaczej.

      w sezonie 15-16 Griffin aż 64 % rzutów oddawał z obwodu, przy 40 % skuteczno.ści, w dodatku aż 79 % z nich, to były rzuty asystowane, a więc sam kreuje sobie pozycje dośc słabo. Z zawodnika dynamicznego, atakującego z pierwszego kroku, z ostrego cut pod kosz – został jumpshooterem obsługiwanym przez kolegów.

      w dodatku, przez te macholjki oddawał ZALEDWIE ! 5,5 FTA per game. 5 osobistych w meczu zawodnika, który ma 208 cm, ponad 110 kg, doskonałe ciało, eksplozywny pierwszy krok i znakomity wyskok.

      co to jest 5 wolnych dla takiego gracza ? To tragedia i bida z nędzą :] 8+, to jest średnia FTA per game dla Griffina.

      De Andre Jordan, wg mnie, jest kompletnie zbytecznym zawodnkiem dla Clippers, lepszy byłby jakiś wysoki z rzutem, który by wyszedł na obwód i oczyścił pole podkoszowe do akcji Griffina.

      Clipers nie korzystają kompletnie na obecności Jordana – rok za rokiem ponoszą straszne klęski w playoffs, Jordan n ie zmienia ich gry, a dodatkowo jego mindset to jest porażka na całej linii. Tyson Chandler, który jest ideałem środkowego który nie rzuca, ale pomaga zespołowi wygrać mistrzostwo, był takim waznym graczem, bo świetnie pomagał w obronie, doskonale wiedział jak i gdzie ma się ustawiać w ofensywnych set plays, żeby kolegom w paradę nie wchodzić, a najwyżej zebrać niecelny rzut i dobić. Jordan tego nie wie, nie ma o tym zielonego pojęcia.

      ty najwyraźniej również, skoro – jak twierdzisz – oglądasz mecze z wypiekami na twarzy, a mimo nie dostzregasz podstawowych błędów Clippers.

      może zatem mógłbym ci polecić obejrzenie Mavericks z ich mistrzowskiego sezonu, przyjrzenie się grze chandlera, a potem dopiero Jordana i porównanie obu tych zawodników. MOże to być szok dla ciebie, bo na jednym obrazku zobaczysz prymusa i inteligenta, a na drugim zakałę i prostaka.

      „tytul zdobywa tylko jedna druzyna’

      być mozę.
      W całej sprawie nie chodzi o to,ze Clippers przegrywają, chodzi o to JAK przegrywają, a przegrywają w sposób tragiczny : prowadząc w serii, majac niemalże bezpieczną przewagę, dominując rywala do stanu 3-1, a potem wykonując spektakularne seppuku.

      mozna te klęski oglądac w nieskończonośc i nie dostrzec powodów – myślę, ze jest to twoja przypadłośc, jak sam sugerujesz.

      mnie wystarczy zobaczyć je raz a dobrze. I jakoś nie mam wątpliwośći, co nie działa i co należałoby zmienić. Problem polega na tym, że z daleka zawsze widać lepiej i pełniej. Stąd może obecnośc w NBA tak wielu irytująco nieskutecznych i pozbawionych wyobraźni zawodników, trenerów, GMów i ludzi w zarządach.

      „na przyszlosc ogladajcie mecze”

      sądze,ze oglądamy.
      ja bym ci się zrewanżował, żebyś „na przyszłość” oglądał… ze zrozumieniem :]

      bo, uwierz mi, choć może cię to zaszokować – boisko nie kłamie. Wynik SERII też nie kłamie. Trzeba tylko wiedzieć z czego się taki, a nie inny wynik wziął.

      I jesli w ostatnich latach, czy pod Del negro, czy pod Riversem, czy pod kimkolwiek innyn, Clippers – z CP, Jordanem i Griffinem – regularnie ponoszą kompromitujące klęski, to znaczy że nie ma tutaj przypadku.

      wątpię w ich sukces w tym sezonie. Ten ukłąd musi się rozlecieć i może na jego gruzach da się zbudować coś sensownego. Tymczasem organizacja tak się kurczowo trzyma tego rzekomo wspaniałęgo tercetu Paul-Griffin-Jordan, że aż nie widzi, iż ten uklład po prostu nie działa, zarówno taktycznie, jak i mentalnie.

      chyba że im zalezy na corocznym graniu w 2 rundzie playoffs i to szczyt ich ambicji. Jesli tak, to faktycznie nie ma sensu w ogole rozmowa o tym zespole, bo rozmowa o drużynach które nie mają ambicji rozwijania się, sięgania wyżej, wreszcie – zdobywania mistrzostwa NBA, jest stratą czasu.

      (-2)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    Odpowiedz

    W USA w liceum nie ma egzaminu dojrzałości czyli matury. Są testy SAT ale nie trzeba ich zdawać aby ukończyć liceum. SAT to bardziej egzamin wstępny na studia niż matura.

    (1)