fbpx

Pięciu najlepszych koszykarzy licealistów w historii

19

Jak w temacie, wybieramy najlepszych koszykarzy, którzy kiedykolwiek brali udział w szkolnych rozgrywkach na poziomie licealnym. Innymi słowy, interesuje nas wyłącznie to, co osiągnęli przed maturą. Czy wiedzieliście na przykład, że Dajuan Wagner, były rozgrywający Cleveland, Golden State oraz … Prokomu Trefla, zdobył w jednym meczu 100 punktów?!

Działo się to w Camden High School, gdzie pochodzący z New Jersey Wagner uczęszczał do liceum. Co więcej, w maturalnej klasie osiągał średnio 42.5 punktów oraz zaliczył 25 punktów w corocznym McDonalds All-American Game, czyli swoistym meczu gwiazd chłopaków ze szkół średnich. Do dziś uważany jest za najwybitniejszego koszykarza licealistę z rejonów NJ. Czy to jednak wystarczy by znaleźć się na naszej liście? Niekoniecznie. Potraktujcie to raczej jako wyróżnienie.

A propos wyróżnień, bez wątpienia na wzmiankę zasługują takie postaci jak:

Bill Walton – ojciec Luke’a. Żwawy i energiczny center (211 cm), którego zawodową karierę skróciły kontuzje. Mniemam, że nigdy nie widzieliście jak gra, więc musicie uwierzyć: jako maturzysta zaliczał średnio 29 punktów i 25 zbiórek na mecz. Rzucał ze średnią skutecznością 78% z gry, a jego liceum (Helix) nie przegrali meczu (33-0). W tamtym okresie wszyscy znali jego bujną, rudą czuprynę oraz hipisowskie stylówy.

Jason Kidd – w koszykówkę zaczął grać na tyle wcześnie, że do czasu matury dysponował przeglądem pola i mądrością decyzji nieporównywalną z innymi rozgrywającymi. Wszystko, co widzieliście w NBA w początkowych latach kariery Kidda (przy okazji, dziś w nocy Nets zastrzegli jego numer) czyli: asysty, kontrola tempa meczu, geniusz prowadzenia kontry, zbiórki – wyobraźcie sobie na poziomie licealnym w jego wykonaniu. Do dziś (po 21 latach!) pozostaje licealnym liderem wszech czasów jeśli chodzi o przechwyty oraz jest piąty w asystach. Nie dało się wykluczyć go z gry. Dominował bez konieczności oddawaniu rzutów.

Benji Wilson – na początku lat 80-tych uczęszczał do tego samego liceum co Derrick Rose. Przed maturą został zastrzelony podczas ulicznej awantury. Był pierwszym koszykarzem z okolic Chicago uznanym najlepszym licealistą w kraju. Jego ówczesny trener nazywał go “Magicem Johnsonem z rzutem z wyskoku”. Znani absolwenci tegoż liceum: Nick Anderson, D-Rose i Jabari Parker nosili #25 aby uhonorować pamięć chłopaka.

Kobe Bryant – historię Mamby znacie aż nazbyt dobrze. Napiszę tylko, że już rok przed maturą zaliczał średnio 31 punktów, 10.4 zbiórek, 5.2 asyst na mecz. Na szczyty wyprowadziła go ponadprzeciętna koordynacja ruchowa oraz żelazna wola by stawać się coraz lepszym.

To tyle wyróżnień. Przejdźmy zatem do najlepszej piątki koszykarzy w dziejach HS.

czytaj dalej >>

1 2 3 4 5 6

Ostatnie Wpisy

19 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zdzichu
    Odpowiedz

    Wilt to jakaś masakra 😀
    Mike Krzyzewski powiedział, że Kobe to najlepszy licealista jakiego widział.
    Na tej liście są chyba wszyscy którzy powinni się na niej znaleść. pozdro 🙂

    (23)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A jak się nazywał gość, który dominował ulice i liceum chyba też ~15 lat temu?
    Nawet ludzie z NBA mówili, że sobie nie radzili z nim
    potem dostał kontuzji czy jakiś wyrok i się roztył.. brakuje mi nazwiska

    (7)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe xawer197
    Odpowiedz

    A gdzie chociażby Len Bias? i Cooke którego wyprosił u autora MVP i kilku innych chlopaków? Trochu malo kompletna ta lista, same tuzy znane nawet laikom a juz czegos “ambitniejszego” nie widac na tej rozpisce.

    (3)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    ponadprzeciętna koordynacja ruchowa – to miał Vince Carter ale nie Kobe który gdy przyszedł do NBA niczym się nie wyróżniał poza młodym wiekiem, i tylko i wyłącznie tym, tylko jego wiek miał przyciągnąć do NBA bo wiele akcji przestrzeliwał, wiele miał nieprzemyślanych decyzji więc to raczej nie przyciągało a Kobe sam w sobie nie był nikim szczególnym, zwykły małolat z afrem na głowie, taki pracuś który chciał być usilnie gwiazdorem w 2, 3 sezonie

    taki Harden to zupełnie inny typ człowieka, o wiele lepiej śledzi się jego karierę, w przeciwieństwie do Kobego, który zagarnął sobie klub i wszyscy muszą tańczyć pod jego dyktando, a efektów brak

    (-3)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    A czemu nie wymieniliście Michaela Jordana na liście? Jest Kobe Bryant ale nie ma Michaela Jordana? I jak tu was traktować poważnie? Znowu idziecie najmniejszą linią oporu i umniejszacie jednemu nie wymieniając go i wspominacie o drugim żeby nadać mu prym

    Michael Jordan attended Emsley A. Laney High School in Wilmington and played football, baseball and basketball. He became the junior varsity squad, tallying several 40-point games. After earning a spot in the varsity roster, he averaged about 20 points per game over his final two seasons in high school. As a senior, he averaged a triple-double: 29.2 points, 10.1 assists and 11.6 rebounds, and was then selected to the McDonald’s All-American Team.

    to nie zasługuje na wspomnienie??

    znowu jakieś psychosposoby żeby wtrącić wszędzie Kobego ale broń cie Panie Boże nie obok MJ-a bo nasze ego na tym ucierpi

    (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    nie nie nie cook.
    jeszcze wcześniej, na pewno Kidd się o nim wypowiadał. ..
    wszyscy mówili, że będzie drugim Jordanem ale jakaś kontuzja/dragi no i po megatalencie..

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe latajacyrumun
    Odpowiedz

    Mozecie mi powiedziec (probowalem szukac w kilku zrodlach): jak to mozliwe ze lebron trafil do NBA po high school?
    Jesli nie po liceum to po czym dokladnie?
    Najbardziej mnie interesuje ten fakt: Lebron i Carmelo sa w tym samym wieku (z reszta Bosha tez mozna podac jako ten sam przyklad). Jednak Carmelo trafil do NBA po 1 roku spedzonym na uniwerku, Lebron nie. A przeciez byli wybrani w tym samym drafcie ??????

    (4)

Gwiazdy Basketu