fbpx

Piękni chłopcy z Utah ustanawiają kolejny rekord, LeBron potrzebuje przerwy

33

Hello, you fools, I love you.

chicago bulls 120 houston rockets 100

Christian Wood i Victor Oladipo kontuzjowani. John Wall i Eric Gordon całkowicie nieskuteczni (9/32 z gry 2/13 zza łuku). DeMarcusa Cousinsa sami wyautowali. Na centrze znów biega 196 centymetrowy PJ Tucker, który w wieku 35 lat powinien już w cień się usuwać, a nie stanowić gwóźdź programu lotów. Houston we have a problem!

Na wypadek gdyby powyższe nie było dla Was jasne. Era Jamesa Hardena skończyła się bezpowrotnie. Z zespołu, który przez ostatnie cztery sezony niejako wyznaczał trendy w lidze, nie zostało nic. Rockets dołączają do grona drużyn tankujących, czyli umyślnie poddających spotkania w celu zapewnienia sobie jak najwyższego miejsca w loterii draftu. Przegrali osiem gier z rzędu, aktualnie mają czwarty najgorszy bilans (11-18). Do “prześcignięcia” zostały już tylko: Minnesota (7-24) Cleveland (10-21) i Detroit (8-22). Możecie być pewni, że walka o dalsze spadki będzie zacięta, w przypadku Houston z dwóch powodów.

Tankathon

Po pierwsze, jeśli pick Houston nie przypadnie na miejscach 1-4, to będą go musieli oddać Oklahomie*. Wybór chroniony jest wyłącznie do miejsca czwartego.

* Tak pohandlowali i namieszali, że sprawa wymaga wyjaśnienia. Mowa jest o trzech wyborach pierwszej rundy należących do OKC, Miami i Houston. Jeżeli Rockets wypadną ze swoim pickiem poza pierwszą czwórkę, to Thunder biorą dwa najwyższe picki, a Houston dostaje ten trzeci, najniższy. Miami picku I rundy w tym drafcie nie ma. 

Po drugie, tylko trzy najgorsze bilanse po rundzie zasadniczej mają 52.1% szans na wybór w pierwszej czwórce draftu. W przypadku czwartego bilansu, szanse na top 4 pick maleją do 48.1% Podobnie z szansami na pierwszy pick: 14% dla trzech najgorszych zespołów 12.5% dla czwartego od końca 10.5% dla piątego i tak dalej. Co za tym idzie, moim zdaniem Rakiety uczynią wszystko co możliwe, aby znaleźć się w trójce najgorszych ekip. Jak widzicie, prace trwają

Bulls się po chłopakach przejechali i to dość obcesowo, 46 punktów zdobyte w trzeciej kwarcie to nie jest łagodne traktowanie słabszego. Trafili w tym czasie 7/9 zza łuku i całą resztę rzutów. Sześciu zawodników z dwucyfrową zdobyczą punktową oraz 54% skuteczności drużynowej. Najlepszym strzelcem Coby White, autor 24 punktów w czasie 30 minut.

Co ciekawe, jak donoszą amerykańscy naukowcy, wielokrotnie chwalony na łamach GWBA pan Zach LaVine zalicza w lutym średnią punktową wynosząca niebagatelne 32.0 punktów. To trzydziesty pierwszy wynik miesiąca w historii klubu Chicago Bulls. Pierwsze trzydzieści miejsc należą do Michaela Air Jordana. Are you ready to fly?! Nostalgia level hard. Latający byk to był gość.

memphis grizzlies 92 dallas mavericks 102

Mówiąc to wszystko na temat szans w drafcie, teraz wyobraźcie sobie Ja Moranta i Cade’a Cunnighama w jednej drużynie! Grizzlies także mocno spuszczają z tonu i trochę podejrzliwie na nich zerkam. Gdzie się podziała ta intensywność sprzed miesiąca gdzie wszystkich po kolei i jak leci kładli obroną? Ja rozumiem braki kadrowe, kontuzje oraz fakt, że Jaren Jackson Junior w tym sezonie już wielkiej formy nie zbuduje… ale coś za miękko to wygląda. Teorii sensu dodaje fakt, że tak mały rynek jak Memphis wyłącznie przez draft oraz zaangażowanie jest w stanie budować swą pozycję w lidze. Mając do dyspozycji Moranta, Jacksona i top pick, miałbym nowy zespół do kibicowania i Ty pewnie też.

Mavericks odbijają w górę, nawet bez Porzingisa, któremu coś tam plecy chrupią. Jak jesteś tak wysoki i każą ci skakać przez większość dni to i plecy potrafią odmówić posłuszeństwa. Emocje żadne, kilkanaście punktów prowadzenia Dallas od początku do końca. Najlepszym graczem meczu Tim Hardaway: 29 punktów 7/11 zza łuku z ławki rezerwowych.

miami heat 108 oklahoma city thunder 94

Bam Adebayo, skunks jeden, mógł dołożyć ten jeden punkt.

Tym razem perfekcyjnego konta nie ma, ale jeśli ktoś ma do bukmacherki podejście inwestycyjne i potrafi grać, ten jest do przodu. Szesnaście jednostek na plusie w tym miesiącu. Kto chce od marca dołączyć do grupy, niech pisze maila: [email protected]

Oczywiście możecie próbować sił na własną rękę, polecamy w szczególności tego buka, linie na graczy ma najlepsze: eWinner.pl 

Wracając do meczu, Heat pola trzech sekund bronią najmocniej w lidze, trójki najlżej. Rzecz w tym, że Thunder siłę rażenia ma bardzo ograniczoną, w szczególności bez Alfreda Horforda. Żebyśmy się dobrze zrozumieli, 22-letni Shai Alexander to jest czołówka ligi jeśli chodzi o liczbę wjazdów podkoszowych, bardzo solidny młodych gracz np. w kwestii drive and kick, ale niestety partnerów bardzo mocnych rzutowo nie ma (Dort 3/15 , ławka 7/23 z gry). Kiedy w drugiej połowie ekipa Erika Spoelstry skupiła na SGA uwagę, mecz szybko został przeciągnięty na stronę gości.  Podwajany często Shai podawał piłkę, ale wśród kolegów nie było odpowiednio kompetentnego kreatora gry i cały koncept diabli wzięli. Mimo to, w dalszym ciągu nie podoba mi się ofensywa Heat. Tylko cztery punkty z szybkiego ataku? Tak niewielka przewaga na tablicach mimo braku połowy podkoszowego wśród rywali? Chyba zmęczenie serią wyjazdów dało im się we znaki. Adebayo zaliczył 19 punktów 13 zbiórek i 5 asyst.

portland trail blazers 100 phoenix suns 132

Czułem w kościach, że ich przejadą. Dame Lillard nigdy nie umiał grać przeciwko CP3, nawet jeśli ten nie mógł dziś trafić do kosza. Mecze nieformalnie zakończył się w trzeciej kwarcie (37:17) Portland nadwyrężone jest mocno. Nie dość, że grafik napięty jak plandeka na żuku to jeszcze z jednym, kołkowatym środkowym grać muszą. Enes Kanter sympatyczny gość, świetnie zbiera, ale rzućcie okiem jak on biega, a potem przyjmijcie do wiadomości, że pewnych ograniczeń natury fizycznej nie przeskoczy.

Piłka meczowa idzie do Devina Bookera, gość był dziś nie do zatrzymania: 34 punkty 12/17 z gry.

charlotte hornets 100 utah jazz 132

Jako typer krótką mam pamięć, sięga zaledwie paru tygodni wstecz. Jazz w tym czasie wygrali wszystko, za wyjątkiem kosmicznego meczu Denver (65% zza łuku) oraz ostatnio z nadzianymi Clippers. Zmęczenie psychiczne musiało nastąpić. To było widać. Dziś do miasta przyjechało fikające i wypoczęte Charlotte. Tak fikali, że w trzeciej kwarcie wysforowali się na 11 punktów prowadzenia!

Jak odpowiedzieli gospodarze? Co powiecie na serię 41:11 na przestrzeni dziesięciu minut? Przy okazji ustanowili nowy rekord klubu pod względem liczby trafień zza łuku: 28/55!!! Pozwólcie, że wymienię tylko trzy nazwiska:

  • Georges Niang – 21 punktów 7/7 zza łuku w szesnaście minut
  • Joe Ingles – 21 punktów 7/10 zza łuku 5 zbiórek i 6 asyst
  • Jordan Clarkson – 20 punktów 5/10 zza łuku

Gdybyście nie zauważyli, cała trójka to rezerwowi! Zgoda. Jazz rokrocznie zaliczają miesiąc rundy zasadniczej, w którym grają mistrzowską koszykókę, ale takiej głębi nie mieli jeszcze nigdy. Jestem pod wrażeniem. Od samego początku było wiadomo, że Hornets nie kryją rogów parkietu, więc gospodarze wzięli sobie ów fakt do serca. Trzynaście trafień z cornerów Jazz! Co więcej, niech ktoś przekaże LaMelo Ballowi, żeby nie próbował robić wsadów przy Gobercie. Młody chyba raportu przedmeczowego nie czytał…

washington wizards 127 los angeles lakers 124

Co tu jest grane? Otóż to samo. Lakers są chudzi w uszach i podatni na porażki. LeBron jest zmęczony, znów musi wszystkim kierować, nie starcza mu energii, coraz częściej nie wkłada wysiłku w grę obronną. Bez Davisa za plecami obrona zjechała o kilka poziomów w dół. Strzelcy rzucają w kratkę zamiast do obręczy. Gasol jest za wolny dla bieganego przeciwnika i sieczkę rundy zasadniczej. Harrella nie ma kto obsługiwać, bo James coraz częściej na sztywnych nogach się porusza, a tu trzeba wjechać, skupić na sobie, odegrać itd. Z pewnością absencja Dennisa Schrodera daje się chłopakom we znaki. Cała reszta, czyli Caruso, Kuzma czy THT to nie są gracze, którzy pokierują atakiem i jednoosobowo wezmą na siebie ciężar zdobywania punktów.

Co innego Bradley Beal (33/7/6) ekstremalnie zdolny z piłką zawodnik, najlepszy aktualnie strzelec NBA. Ciężko zaczął czwartą kwartę, od dwóch strat, faulu oraz czterech przestrzelonych rzutów, ale idąc dalej znów był kozakiem. Na wyróżnienie zasługuje także Russell Westbrook (32/14/9) któremu takie niedorobione, nerwowe granie, z niedociągniętymi rzutami i dużą ilością przemieszczenia od kosza do kosza bardzo pasuje.

Bardzo dramatyczne były losy końcówki czwartej kwarty oraz dogrywki, ale to już musicie sami zobaczyć. Wiele szans zaprzepaszczonych po obu stronach barykady. Aha, dla Czarodziejów to… piąte zwycięstwo z rzędu! Dla mistrzów nadchodząca seria gier będzie brutalna: UTA, POR, GS, PHX, SAC. Na miejscu Franka Vogela dałbym Jamesowi wolne przeciwko Jazz. To nie ma sensu.

Ciekawostka, jeśli nie lubisz swojej pracy, wiedz że nie jesteś jedyny. Ten, który przygotowywał tę planszę, też nie lubi NBA. Nie wierzę, aby był to przypadek, prank – jak mówi mój syn.

Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas23
    Odpowiedz

    Spokojnie,o Lakers bym sie nie martwil. Wiem,ze wielu pisalo wczesniej,ze Lebron bedzie gral w sezonie po 20/25 minut.
    To,ze maja kilka porazek z rzedu to nic nie szkodzi. I tak jak beda PO to mecze beda bez publicznosci,pewnie bedzie w bance jakiejs tak wiec przewaga parkietu nie bedzie miala znaczenia.
    Wiadomo Davis musi byc zdrowy bo bez niego nie wygraja mistrzostwa.
    Lebron nie pierdyknie,o niego jestem spokojny. Gosc ma tyle lat,a jest zdrowszy niz nie jeden gracz 10 lat mlodszy od niego. Kontuzje go omijaja.
    Nie przepadam za nim osobiscie,ale bardzo doceniam tego gracza. Chlopa 36 lat,pyknal 35 000 punktow,bedzie pierwszy. W PO pokazal ostatnio moc,tak bedzie i teraz.

    Nie zachwycam sie Utah,ze maja taka serie itp. Forme na PO sie buduje . A bedzie tak,ze Utah 1\2 runda i odpadna. Tak jak bylo wczesniej z Bucks,ze tez wygrali RS,a w PO Dupa. Jak z Georgem,ladnie w sezonie gra,ale juz jak sa PO i gra o stawke to kupa w gaciach,nie hejtuje,bo inni sa tutaj od tego,ale trzeba byc obiektywnym. Nie zycze Utah zle,oby zaszli jak najdalej,ale Mistrzostwa nie zdobeda. Tak samo watpie,aby Nets dograli caly sezon w takim skladzie do konca. Wygrali troche spotkan i jest chemia,ale Irving to zniszczy. Pozdrawiam 😀

    (20)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Na przestrzeni 3 i 4 kwarty Lakers nie trafili 10 trójek z rzędu 😉 Ale nic pozbierają się , zapewne przegrają jeszcze kilka spotkań. Najważniejsze to ,żeby do PO byli zdrowi. LeBron powinien sobie odpocząć te 2 może 3 spotkania . Ale znając życie bez grał…Bo mu nie pozwoli na to jego charakter. No nic każda z ekip w tym sezonie przechodzi mniejsze, większe wzloty i upadki.Sorry Jazz jak na razie jak burza .

    (8)
    • Array ( )

      Nie można wiecznie pudłować, w końcu zaczną trafiać. Pozycje do rzutów były i kilka celnych trójek więcej znacznie ułatwiłaby grę w ataku.

      (2)
    • Array ( )

      @Tony s, tak jest i jeden mecz tego nie zmieni, biegać i skakać chłop potrafi ale z myśleniem gorzej a tego dobry PG potrzebuje

      (1)
    • Array ( )

      Barry – nie jeden mecz bo od 2 tygodni wygrywają prawie wszystko. Zobacz kto tam gra oprócz Beala i RW, to jest praktycznie zaplecze nba.

      (0)
  3. Array ( )
    rozdwojony b.min 23 Luty, 2021 at 16:30
    Odpowiedz

    Najpierw mamy “lillard blowoutu nie pozwoli zrobic”, a nastepnie “Czułem w kościach, że ich przejadą.”.

    To jak w koncu?

    (4)
    • Array ( )

      No to, że nie pozwoli zrobić blowoutu, nie oznacza, że nie przegrają (powiem więcej, sugeruje przegraną). Te dwa stwierdzenia się wzajemnie nie wykluczają, więc nie wiem skąd to sapanie synu!

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Lavine wielokrotnie chwalony? Chyba ostatnio bo w poprzednich sezonach z Minnesoty włącznie podkreślaliście systematycznie że to nie materiał na gwiazdę a jedynie lotnik do dunków z okazjonalną trójką.
    Pamiętam bo od początku się z tym nie zgadzałem.
    Jak dla mnie to rozwinął się wspaniale, Klay Thompson to z niego może nie będzie ale i tak to czołówka SG ligi. I do tego cichy i robi robotę, żaden rozkapryszony gówniarz. Ciężko nie lubić chłopaka.

    (21)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Właśnie komentarze na “amerykanskich” stronach to jakiś dramat, parę dni temu wszyscy wrzucali zdjecia
    ” Króla ” jako najmłodszego w klubie 35k punktów i wyliczaniu kiedy przeskoczy Malonea lub Jabbara, a dzisiaj wszyscy po nim jadą po paru porażkach… do Play off daleko, a teraz cała ekipa musi się przestawić na granie bez Davisa , porażki są wliczone , potem też od razu nie zaczną wygrywać jak wróci AD , bo znowu będą musieli korygować system … a kolejna sprawa nie przypominam sobie żeby Bronek obiecał obronę w tym roku tytułu, wiadomo że będą o to walczyli ale obietnic nie było, a jadą po nim jakby w każdym tygodniu w mediach o tym mówił i obiecywał.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Waszyngton musi tankowac na co im te wygrane🤔 Beal debil znow bedzie płakał że nie ma kolegow i nikt go nie kocha 😀

    (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Klątwa Kardaszjanek zdjęta? Booker gra jak nawiedzony, a podobno z jedną z nich się od niedawna spotyka.

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ostro – za ostro chyba Kolega pojechał…
    Przecież Autor tekstu niczemu nie winny – jest fanem LBJ (chwała mu za to !!), więc naturalne, że nawet niechcący myśli o dobrej kondycji Króla.
    Jakby napomknąć o “cipowatości” Kawhiego – no to już jest inna wypowiedź, zgodzić się można by było.

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron grał 2 kwarty mocno i solidnie. Idźcie grać do NBA to zobaczycie jak się biega za takimi szybkimi kotami na parkiecie. Ktoś tu komentuje że rzucił źle w ostatnich sekundach. Idź jedź do Stanów i graj.

    (-2)

Gwiazdy Basketu