centered image

Polska noc w Staples Center, mocny Gortat, Tom Thibodeau zwolniony!

69

Polskie gwiazdki sportu i estrady pojechały na wycieczkę do L.A. na specjalne zaproszenie Marcina Gortata. Były rodzime akcenty, występy naszych cheerleaderek, z głośników Staples Center sączyło się znajome „Ona tańczy dla mnie”, czyli coroczne marcinowe „Polish Heritage Night”. Kiełbasa, bigos i pierogi może nie do końca wpisują się w klimat Hollywood, ale i tak powinniśmy być wdzięczni Gortatowi, bądź co bądź możemy być z niego dumni. Solidny profesjonalista, który potrafił się zaadaptować do warunków, pokazał siłę charakteru i od lat występuje w wyjściowym składzie: Phoenix Suns, Washington Wizards, a teraz LA Clippers.

orlando magic 96 los angeles clippers 106

Polak spiął się na spotkanie z Magikami, w jego dorobku znalazło się 8 punktów 10 zbiórek i 6 asyst, sami widzieliście. Mecz rozpoczął się o godzinie 21:30 naszego czasu. Dla miejscowych to wcześnie rano, dla nas telewizyjny prime time. No więc kto oglądał, ręka do góry… Patrzę, patrzę i wielu rąk nie widzę. Co się z Wami dzieje?

W kwestii samego meczu dla LAC było chyba za wcześnie na grę, długo się zbierali, goście ze wschodniego wybrzeża zdążyli wypracować kilka posiadań przewagi. Gdy jednak obie strony się dogrzały, zaczęła zaznaczać się przewaga talentu oraz ławki rezerwowych Clippers. W rolach głównych oprócz Marcina wystąpili dziś tradycyjnie: Tobias Harris 28 punktów 9 zbiórek oraz Lou Williams 17 punktów 4 asysty 7/7 FT.

los angeles lakers 86 minnesota timberwolves 108

Timing może wydawać Wam się dziwny, bo przecież grać zaczęli nieco lepiej, ale oto właśnie zwolniony został coach Tom Thibodeau! Jak mniemam spełniło się życzenie wielu fanów, tymczasowo fuchę przejmuje 32-letni (!) Ryan Saunders, czyli dotychczasowy asystent, a faworytami do zastępstwa są panowie Fred Hoiberg (znany z Chicago) oraz Monty Williams (New Orleans 2010-2016).

Zero punktów Lonzo Balla, rzutowe problemy znów dopadły Jezioraków, za to Andrew Wiggins już do przerwy miał uzbierane do koszyka 25 punktów, dokładnie o jeden więcej niż cały wyjściowy skład Lakers! Chłopak musi nienawidzić LeBrona i jego zespołów, zawsze spina się na mecze z Cleveland, a teraz LA (przez Jamesa musiał zmieniać barwy klubowe krótko po zostaniu wybranym w drafcie, a o własnym transferze do Minneapolis dowiedział się na antenie TV).

Luke Walton orze jak może, wystawia na plac dwójkę centrów licząc, że przewaga na tablicach da im możliwość podniesienia tempa gry. Obok biegają non-shoterzy Ingram (5/16 z gry o nim wkrótce) i Lonzo, Josh Hart też renomy jako strzelec nie ma. Sami widzicie. Grający ostatnimi czasy znacznie, znacznie odważniej Karl Anthony Towns (28 punktów 18 zbiórek) dostaje piłkę w tempo i wsadza do kosza mijając wyciągnięte ramię, prosto w wykrzywioną gębę sympatycznego JaVale McGee. I jeszcze raz po zmianie stron. Tak właśnie było, Timberwolves poskakali gościom po głowach.

Michael Beasley „wraca do siebie” po śmierci matki. Schodząc na ławkę przeszedł się obok Towna i zbluzgał go tuż pod nosem sędziego. Skończyło się na obopólnym faulu technicznym.

indiana pacers 105 toronto raptors 121

Stawiałem na Indianę, ale niedługo przed meczem zmieniły się warunki. Wśród gości nie wystąpił środkowy Myles Turner, za to do składu gospodarzy powrócił Kyle Lowry. O absencji Kawhi Leonarda wiadomo było wcześniej, zabezpieczenie zdrowia to podstawa, tym bardziej, że dzisiejszą wygraną Raptors objęli prowadzenie w tabeli obu konferencji i są pierwszym zespołem z 30 zwycięstwami na koncie. Stać ich na prewencję medyczną.

Ciekawostka: ile dla Toronto znaczy obecność Lowry’ego oraz dostępność dwóch playmakerów? Ostatnim razem ławka rezerwowych zaliczyła 5 punktów. Dziś uskładali 52 oczka na skuteczności przekraczającej 50%! Druga rzecz: dzień po dniu (pewnie!) pokonali dwie czołowe ekipy konferencji pozbawieni dwójki podstawowych zawodników. Hmm. Mają szczęście, że San Antonio gra na Zachodzie.

brooklyn nets 117 chicago bulls 100

Niewiele mnie w tym meczu interesowało, cele obu drużyn znane są wszem i wobec, najważniejsze że total zdobytych punktów przekroczył 206.5 punktów, hehe.

Walczący o awans do playoffs goście oddali aż 46 rzutów zza łuku. Uwielbiają posypać i potrafią to robić. Liderami panowie D’Angelo Russell (28 punktów 4 zbiórki 5 asyst) oraz Shabazz Napier (18 punktów) a dookoła wielu kompetentnych wykonawców. Wiele talentu ofensywnego zebrali na Brooklynie, a ostatnio już nawet nie udają, że bronią. Ed Davis świetnie zbiera, to trzeba przyznać, długi Jarrett Allen próbuje skakać do bloku, a bohater niedawnego wpisu Jared Dudley udaje, że pracuje na nogach, ale to tylko prowizorka. Liczy się kto więcej nastrzela. Trzeba przyznać, że nawet w obliczu straty Carisa LeVerta, jednego z najlepszych młodych graczy 1-na-1, Nets są wyjątkowo niewdzięczni i trudni do powstrzymania.

W obozie Chicago 27 punktów energicznego Zacha LaVine oraz udany powrót do składu Bobby’ego Portisa. Wiele się mówi o konieczności rozwoju młodych byczków, o nie pospieszaniu „procesu” ale czy widzicie tutaj przyszłych game changerów? Ja mam z tym trudności. Życzę Bykom wysokiego lotu podczas loterii draftu. Kto wie, może uda im się zatrudnić tego chłopaka:

miami heat 82 atlanta hawks 106

Atlanta ma swoje patenty na South Beach. Ograli ich już po raz trzeci w tym sezonie. Fatalna defensywa gości, szybkie tempo gospodarzy i nieprzesadna skuteczność obu stron. Trójki weszły Trae Youngowi, bardzo efektywną zmianę dał Jeremy Lin, a ozdobą meczu było trafienie D-Wade’a oraz jego alley oop o tablicę.

washington wizards 116 oklahoma city thunder 98

Ano widzicie, nie trzeba wcale Johna Walla by regularnie skubać zwycięstwa, nawet na obcym parkiecie. Tak po prawdzie to pierwsza wyjazdowa wygrana Wizards w historii pojedynków obu drużyn. Poprzednim razem zespół nazywał się jeszcze Seattle Supersonics!

Do formy wraca Otto Porter (20 punktów 6 zbiórek 5 asyst) nie ma Jana i wreszcie coś pod niego ustawiają. Pierwszą piątkę ofensywnie ciągnie Bradley Beal (25 punktów 5 zbiórek 6 asyst) ale tajemniczym składnikiem była dziś pieczołowitość z piłką. Goście popełnili tylko 9 strat, nie dali wiele pobiegać rywalom i choć ci tarmosili ich trochę w środku pola, rzucali dziś wyjątkowo słabo. Idąc dalej środek został zacieśniony, Steven Adams zniknął jako opcja ofensywna, a rzuty Thunder nadal nie chciały znaleźć drogi do kosza. Czołową postacią miejscowych Russell Westbrook 22 punkty 15 zbiórek 13 asyst.

charlotte hornets 119 phoenix suns 113

Na zegarze pozostawały wciąż 4 sekundy, ale nie tak łatwo dogonić uciekającego na własną połowę Kembę Walkera. Nonszalancki rzut z połowy nie został co prawda zaliczony, ale i tak zrobił wrażenie. Końcówka z piekła rodem, Kemba w ostatnich pięciu minutach uzyskał 18 punktów!

Dobrego dnia wszystkim~!

Ostatnie Wpisy

69 comments

    • Array ( )

      No gdzie ten lebronek? Miało być lekkie naciagniecie!!! Pisałem że to będzie groźne.

      (-2)
    • Array ( )

      Cały Marcinek. Niech sobie gra, ale kiedy otwiera buzie albo ma jakiś pomysł to zawsze lepiej dla nas żeby jednak spasował.

      (-17)
    • Array ( )

      Co by nie mówić o disco-polo, i tak jest to lepsza muzyka niż Lil Pump, pedofil 6ix9ine, Lil Uzi Vert i reszta tej spółki. Jakieś Youngi nie Youngi, Lil Kodaki Blacki etc.

      (13)
    • Array ( )

      Podziwiam twój gust muzyczny skoro wolisz żenujące wiejskie rytmy od artystów którzy chociaż brzmią sensownie XDD

      (-15)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe John.

      „Co by nie mówić o disco-polo, i tak jest to lepsza muzyka niż Lil Pump, pedofil 6ix9ine, Lil Uzi Vert i reszta tej spółki. Jakieś Youngi nie Youngi, Lil Kodaki Blacki etc.”
      Już abstrahując od gustów – disco-polo to takie gówno, które ciężko nazwać nawet muzyką. Największa wiocha, jaka wychodzi z tego kraju poza jego granice.
      Stop polonizacji Europy i świata ;s

      (10)
    • Array ( )
      Anonimowy_Anonim 7 Styczeń, 2019 at 18:59

      Po alkoholu to się tupie nóżką do wszystkiego, więc niby o czym to świadczy? Co to za argument, ze jak wujek Mirek z ciocią Halinka tańcują na weselu to muzyka jest spoko. Kraj Chopina promuje się disco polo. No kurwa mać.

      (12)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Magic-Clippers to mecz solidnych średniaków, a jednak fajnie się oglądało. W LAC ciekawie funkcjonują dwa garnitury: pierwszy, poustawiany (Gortat, Gallo) i drugi, szalony (Lou, Montrezl), a łączy to Tobiasz. No i ten 20-latek pogrzebacz na rozegraniu, prawie 2m wzrostu, z linijką 10/3/3, 38% za trzy. Za rok dodadzą mu buły na bickach i wtedy nauczę się jego nazwiska.

    Cieszę sie, że Marcin trafił do dobrej drużyny i nie utonął.

    (53)
    • Array ( )

      To po pierwsze!
      A po drugie alley oop Wade’a nie był o tablice.
      Oglądacie w ogóle te mecze!?

      (6)
    • Array ( )

      Ingram to bardzo ciekawy zawodnik, kibicuje mu od początku ale sam nie wiem co mu brakuje żeby się odpalić . Wydaje się że wszystko ma poza fizycznością ale progresu większego nie widać, teraz jak Lebron nie gra to myślałem że trochę pogra a dalej przeciętnie

      (0)
    • Array ( )

      Brakuje mu charakteru/jaj … jest z nowej generacji wymuskanych chłopczyków którzy dostali wszystko na tacy przez co nie ma w nich złości, podobnie jak Wiigins, wychowanie w atmosferze „jesteś najlepszy” widocznie słabo służy sportowcom na takim poziomie
      Jeśli się mylę sory, jestem tylko człowiekiem

      (17)
    • Array ( )

      To z Bealem nie ma już o czym, bo Wizards chcieli Siakama i Raptors wycofali swoje zainteresowanie.

      (5)
    • Array ( )

      Bary tak zgadzam się że nowe pokolenie to już nie ta mentalność i jak to mój kolega mówi „hodowani na margarynie” tylko może trzeba wycisnąć z nich coś bo jak tak dalej będzie to będziemy oglądać zawodników którzy tylko rzucają trójki i stykają się dupami w powietrzu.

      (4)
    • Array ( )

      @LAL, tylko jak z nich coś wycisnąć skoro to rozkapryszeni młodociani milionerzy którzy pod groźbą bata czy jakiejkolwiek dyscypliny prędzej się rozpłaczą niż zaangażują, obserwując większość tych młodych zawodników ciężko mieć inne zdanie, chodowani przez dumnych rodziców aby pójść na uniwersytet i zostać zawodowym sportowcem, dla tego bardziej szanuje ludzi którzy musieli przejść ciężka drogę żeby być w lidze, przez to ich poziom zaanagażowania jest duży wyższy i dużo lepiej się ich ogląda.
      To tylko moje zdanie, może mam takie bo sam nigdy nie byłem traktowany jak złote dziecko i pałalem niechęcią do „bananowych dzieci” jednakże zdania się będę trzymał

      (2)
    • Array ( )

      Bary rozumiem więc zostało nam czekać na nieoszlifowane diamenty którym nie łatwo będzie się przebić. Histori Ingrama nie znam ale myślałem ze może trafi się w końcu któs z harakterem. Czekamy

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja oglądałem Lakersów i żałuję. Ciężko się ich ogląda jak nie ma kto ich prowadzić. Wolves biorą też pod uwagę Billupsa. Wizards, proszę, Walla nie ma i zaczęli grać. Jak go lubiałem tak go nie lubię. 21.30 to dla mnie słabo przystępna godzina, jak się wstaje o 5. W ogóle zauważyłem że włodarzy nie interesuje rynek europejski. W zeszłym sezon8e niedzielne mecze można było obejrzeć o 18-19 a i w sobotę zdarzły się przystępne godziny

    (13)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      no jaszka, czasem naciągnę i wstanę o 4 😉 tylko muszę wyjeżdżać przed końcem więc i tak całego nie obejrzę. łapię się za to na końcówki tych co się zaczynają o 3 🙂

      (0)
  3. Array ( [0] => administrator )
    Zdjęcie profilowe admin
    Odpowiedz

    czy ktoś z Was ma kontakt do Wielmożnego Pana P?
    chciałbym mu przekazać wiadomość następującej treści

    „zadałem sobie trud by Ciebie Kolego odnaleźć
    proponuję Ci własną, niczym nieskrępowaną rubrykę i siebie jako wirtualnego interlokutora nt NBA: napisz -> odd.blood.pl@gmail.com
    żadnych epitetów, samo gęste,
    z wyrazami szacunku admin”

    (17)
    • Array ( )
      TajomaruRashōmon 7 Styczeń, 2019 at 12:56

      Interlokutor to innymi słowy – rozmówca więc zdanie brzmi w stylu „jako wirtualnego rozmówcę rozmów o NBA”.
      Troszkę zabawnie. Co do gwiazdy tego postu… WPP i jego ‚analizy’ o sufitach czy Simmonsach to już legendarne herezje. Niechaj dostanie tę rubrykę, będzie potężna dawka cyferek, manipulacji nimi i FAKTÓW, w których taki Ayton to ROTY. Jak dla mnie cool. Taki rodzaj rozrywki też jest potrzebny.

      (29)
    • Array ( )

      To by nie było zle posunięcie. Rubryka W.P. – wchodzisz na własną odpowiedzialność!

      (8)
    • Array ( )

      Jak trzeba niski upaść by się prosić o takiego typa jak wpp,który nie miał szacunku do innych userow?Dokad zmierzasz GWBA, do Gimbasketu? Ugh…

      (0)
    • Array ( )
      TajomaruRashōmon 7 Styczeń, 2019 at 21:36

      Admin, wyraźnie napisałeś `jako wirtualnego interlokutora rozmów na temat Nba`. Teraz widzę, że to jest zmienione(po paru godzinach,wtf). Tylko po co? Nie używaj słów, których nie rozumiesz lub używasz błędnie, a jak już to zrobiłeś to yebać. Trochę dystansu, choć z drugiej strony chcesz wpp zrobić własny kącik, to dobra. Zapomnijmy o dystansie. Zdrówko.

      (3)
    • Array ( )
      Kareem Aby Bakał 7 Styczeń, 2019 at 23:16

      Dla mnie WPP się nie pier***ł w tańcu, tu nie ma miękkiej gry a zwykłych userów to się posterajzuje o tak (pach!) WPP wróć !

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W Brooklynie bardzo fajnie gra Joe Harris, po wejściu do pierwszej piątki w tym sezonie poprawił się we wszystkich statystykach i przede wszystkim trafia na wysokim procencie. Wśród wszystkich SF tylko David Bertans z San Antonio ma lepszy %TS (True Shooting Percentage).

    Trener Kenny Atkinson zaufał swoim na rozgrywającym…

    D’Angelo Russell – wśród wszystkich PG ligi tylko Harden i Westbrook mają większy tzw. Usage Rate,
    Spencer Dinwiddie – siódmy PG ligi w %TS (patrz wyżej),
    Shabazz Napier – ostatnio regularnie dwucyfrowe zdobycze, w tym 32 pkt. przeciwko Milwaukee.

    …i osiągnął świetny efekt, od grudnia BKN mają bilans 12-6!

    (15)
    • Array ( )

      Trzymam kciuki, fajnie by było, no i brak gromady szczekających gamoni jest oczywiście zdecydowanie na plus! 😉

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Moja ręka w górze. Mecz Marcina widziałem, chociaż wybitny nie był to stwierdzam – Cinek fajnie dostarcza gałę ostatnimi czasy.

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Widać, że dla Raptors generałem jest Lowry, a Leonard egzekutorem. Niby pokonali w back to back dwóch swoich najgroźniejszych rywali, ale Raptory zbytnio uzależniając się od Lowry’ego (nie robiąc żadnych wzmocnień) mogą zagrać w play-off’s tak, że tylko po przedwczesnym końcu sezonu powiem „niby człowiek wiedzioł, ale się trochę łudził”.

    (5)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe doberm@n
    Odpowiedz

    Marcin im starszy tym coraz lepiej podaje. Świetnie współpracuje zwłaszcza z T. Harrisem, a dziś znów był pierwszym asystującym w drużynie (podanie na backdoora to A. Bradley-a – miazga!)

    (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Bulls ciężko było oglądać wczoraj. Na pewno potrzeba tam strzelców i pomysłu na rozegraniu. Dunn i LaVine razem na boisku nie wyglądają najlepiej, brakuje drugiej piłki, poza tym tragicznie wczoraj wyglądała obrona 3pt. Chłopaki pchali się strasznie pod kosz, w ten sposób nie mieli prawa wygrać: 70 rzutów za 2pt i 18 rzutów za 3 pt, z kolei Nets 37 za 2pt i 46 za 3pt.
    Chicago aktualnie ma solidny skład (Dunn – LaVine – – Markkanen – Carter W; dodatkowo solidni Portis, Valentine i trochę młodzieży), ale zdecydowanie, tak jak pisze Admin, brakuje gwiazdy – może dadzą radę zebrać wysoki pick i wyciągnąć porządnego FA latem…

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dajcie spokój już z tym wielmożnym… Rzadko się udzielam, ale przynajmniej pozytywniej się czyta opinie innych ludzi, bez wpierdzielania się osób trzecich, przy czym wskazując, że Twoj pogląd jest blee, bo brakuje ci jakichkolwiek argumentów…

    (11)
    • Array ( )

      Niby racja, ale pomyśl o tej rubryce na bądź co bądź popularnym portalu o baskecie
      pomyśl o tej kopalni beki która może się w takiej rubryce znaleźć,
      mindset Jordana itp, to może być przysłowiowy gwóźdź do trumny
      lub komedia wysokich lotów heheszki xD

      (6)
    • Array ( )
      MJsixRINGSinCHICAGO 7 Styczeń, 2019 at 17:48

      Dzikson – taka rubryka na GWBA ułatwiłaby życie tym, którym wpp „nie pasował”, bo najzwyczajniej w świecie nie musieliby tam zaglądać.

      (2)
    • Array ( )

      @up
      Twój nich tu się często przewijał gdy „analityk” działał.Jestes jego fanem,bo to czuć.I to Twój wybór, a jaki idol taka analiza,ale proszę nie pisz tego w ten sposób jakby wpp był wyrocznia.Sadze ze wielu wejdzie w taka rubrykę by po prostu się pośmiać.Jest tyle argumentów,które pokazały ze wpp to mitoman…aż dziwne ze admin chce takiego typa na pokładzie, chyba ze o to mu chodzi…ludzie i tak wejdą poczytać analityka,zrobią pewnie gownoburZe przy okazji i taki to będzie kącik basketu

      (0)
    • Array ( )

      Myślę, że te wpisy o Wielmożnym świadczą o tym jak wielu za nim tęskni – i Ci co go nie cierpieli i Ci co go lubili. Gdziekolwiek należysz to wiadomo, że bez niego to nie jest już to samo forum, nawet Admin to wie.

      (0)
    • Array ( )
      MJsixRINGSinCHICAGO 8 Styczeń, 2019 at 23:02

      @wtf – a ja Ciebie proszę tylko o to, żebyś nie mówił mi w jaki sposób mam tutaj pisać. Dziękuję.

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Russell Westbrok czołowa postać przegranych pojedynków.
    W OKC lepiej to wyglądało jak nie byl czolowa postacia..
    Marcin Gortat 💪

    (-2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Czemu nie chwalicie Russella Westbrooka za defensywę lub nie napiszecie: wow kolejne triple double w wykonaniu tego energicznego, dynamicznego zawodnika.? Luka Doncic byłby już na wstępie opisywany jaki to on nie jest najlepszy, a tylko 19lat.

    (1)
    • Array ( )
      TajomaruRashōmon 7 Styczeń, 2019 at 19:55

      Może dlatego, że Westbrook mimo całej swojej zajebistosci szkodzi drużynie?
      Taki paradoks, psychofani tego nie będą w stanie pojąć. Ale gwarantuje Ci, że jak zamienisz RW0 miejscami choćby z Lillardem to OKC idzie poziom wyżej i walczy o pierścienie. Paul George jest tam real MVP. A statystyki mają to do siebie, że są puste kiedy efektów na parkiecie nie ma.

      (2)
    • Array ( )

      Tajomaru: to ja spytam, co takiego osiągnął Lillard że po przejściu do Thunder walczyłby o tytuł? Zdaje się że finaly choćby konferencji oglądał tylko na kablówce. Westbrook juz walczył w finałach. I w czym jest lepszy Lillard? Jedynie rzutowo odstawia Russa. Szybkość, siła, zbiórki, przechwyty, obrona – wszystko na korzyść The Brodie.

      (-1)
    • Array ( )
      TajomaruRashōmon 7 Styczeń, 2019 at 23:33

      Nie napisałem, że jest lepszy, ale bardziej pasuje do Thunder. Dałby im to czego nie daje Wesbrook – spacing.

      (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Coguare

      @TajomaruRashōmon popatrz z tej strony, Oklahomie nie będzie potrzebny spacing jeśli nie będą mieli elitarnego slashera pod kosz, Brooklyn ma samych shooterów ale nikt na tym nie korzysta. Dla Oklahomy najlepszy będzie Westbrook, ale taki który mądrze gra i forsuje głupich rzutów (zdarzały się już przebłyski w tym roku).

      (0)

Gwiazdy Basketu