fbpx

Popovich i spółka po raz szósty w Finałach NBA

26

san antonio spurs vs oklahoma city thunder [game 6]

W niesprzyjających okolicznościach przyrody Chesapeake Energy Arena oraz w obliczu kontuzjowanej kostki Tony’ego Parkera – “dziadki z San Antonio” chciały tego bardziej. Spurs wymusili 19 strat (z czego przechwycili piłkę 15 razy) wszystko razem zamieniając w sumie na 33 punkty przy straconych w ten sposób 20. W punktach drugiej szansy, czyli po walce na atakowanej tablicy również byli lepsi od gospodarzy (22-8).

To już szósta ich wycieczka do Finałów NBA odkąd szkoleniowcem klubu został Gregg Popovich. Czterokrotnie wygrywali, raz musieli uznać wyższość Miami Heat. Pora na rewanż!

Chcieliśmy tego naprawdę mocno. To niesamowite wywalczyć szansę na rewanż po zeszłorocznej porażce w Finałach. Potrzebujemy jeszcze czterech wygranych i tym razem zrobimy to! [Tim Duncan]

1

Rozłożone siły “czarnych koszul” pokonały wymęczone fizycznie i psychicznie gwiazdy Thunder. Rezerwowi Spurs pyknęli 51 punktów przy zaledwie pięciu po stronie gospodarzy.

Przebieg spotkania

Spurs znów wyszli na parkiet z Mattem Bonnerem w piątce, ale dopiero zmiana Borisa Diawa dała chłopakom energii. Francuz otrzymywał piłki w środek, tyłem do kosza, skąd w większości udawało mu się wymuszać faule. Co ciekawe żaden gracz OKC nie potrafił przeciwstawić się jego kombinacji szybkości i siły. Wciąż, to gospodarze wyglądali lepiej w I odsłonie.

Kolejno Thunder ścisnęli się w środku pola, ale Spurs nie potrafili ukarać ich na dystansie. Ataki wyglądały nieciekawie, a zatem ciężar gry przeniósł się na bronioną połowę, zdecydować miała kwestia kto mocniej będzie walczył na tablicach, ile razy ponowi akcję, ile strat wymusi – tutaj jak pisałem wcześniej prym nieoczekiwanie wiedli słabsi fizycznie acz lepiej zbilansowani Spurs.

Kilka błędów, kolejne przewinienia Manu Ginobili oraz trafienia KD, Westbrooka i Jacksona spowodowały, że Thunder prowadzili przed przerwą 49-42. Wówczas okazało się, że Tony Parker nie może kontynuować gry z uwagi na obrzęk skręconej kostki.

I co? Ileż ekip zawinęłoby się psychicznie w kaftan i przyjęło do siebie świadomość Game 7? Wiele, ale nie San Antonio.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

26 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ansu
    Odpowiedz

    Tak , będzie nam brakowało Fisha, lecz widzę przed nim świetlaną przyszłość jako szkoleniowiec.
    BTW. jako fan Thunder liczę, że Sam Presti podejmie stanowcze działania w te lato.

    (13)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      z ciekawości: jakie powinny być te “stanowcze działania”?

      (6)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda że OKC zawiodła ławka.

    Jak bez parkera na parkiecie nie potrafili pokonać SAS to nie zasłużyli na finał.

    A teraz jakże ciekawy finał.

    (13)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Durant najpierw sie wywala. Pozniej nie potrafi trafic za 3 na koncu.

    Eh może w RS jest MVP ale psychicznie to nie jest mistrz.

    (23)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    D-Fish to taka osoba w szatni, którą chciałby mieć każdy trener, szacunek za calokształt kariery, sam Kobe przyznał że to był jego najlepszy kumpel z szatni.

    (19)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Brawa dla Spurs! Pomimo kontuzji Parkera nie poddali sie w 2 polowie, odrobili straty i wygrali choc bylo cieplo w koncowce bo stracili niezla przewage, ale Duncan weteran wiedzial co robic. Przypuscmy ze przegraliby ten mecz i w 7 nie zagralby Parker, wiec mimo przewagi wlasnego parkietu byloby im naprawde ciezko, a tak maja juz awans do kolejnych finalow i gwarantowany rewanz z Heat. Teraz odpoczynek do czwartku, wszyscy sie wykuruja i zaczynamy! 🙂 Czas sie odegrac za ta trojke Allena z zeszlego roku.

    (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Terminarz finałów

    1 – Thu, June 5, Miami at San Antonio, 9 p.m.
    2 – Sun, June 8, Miami at San Antonio, 8 p.m.
    3 – Tue, June 10, San Antonio at Miami, 9 p.m.
    4 – Thu, June 12, San Antonio at Miami, 9 p.m.
    5 – Sun, June 15, Miami at San Antonio, 8 p.m.
    6 – Tue, June 17, San Antonio at Miami, 9 p.m.
    7 – Fri, June 20, Miami at San Antonio, 9 p.m.

    (10)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe real king james
    Odpowiedz

    KROL NA WAS CZEKA. NIESTETY TIMMY, NIE DANE CI JEST KOLEJNE MISTRZOSTWO NBA. CHYBA, ZE PO SEZONIE WPADNIESZ NA SOUTH BEACH, WTEDY DA SIE COS ZALATWIC.

    POZDRO

    KING JAMES

    (7)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kevin
    Odpowiedz

    jeśli OKC planują w następnym sezonie zajść wyżej muszą:
    1. ZWOLNIĆ Brooksa
    2. Podpisać dobrego centra typu Gortat, Chandler
    3. Trzecią opcję ofensywną do pierwszej piątki na SG (Reggie powinien być sixth man) z dobrą tróją

    (24)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pepe291086
    Odpowiedz

    GO SPURS. Już nie mogę się doczekać finałów. A co do Kevina Duranta, jeżeli chce zdobyć upragniony tytuł to raczej powinien zmienić klub bo z OKC nie zdobędzie mistrzostwa.Clippers , Blazers, Rockets. Za rok wcale łatwiej nie będzie. POZDRO.

    (4)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe zo
    Odpowiedz

    Dziadki jadą jak zawsze, brawo!!!!!!! Super, liczyłem na rewanż, już nie mogę się doczekać. Ta zeszłoroczna seria była MEGA.

    (7)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    mimo szacunku jaki mam do SAS to jednak obawiam się, że finał będzie bardzo podobny do zeszłorocznego zadecyduje mniejsza ilość błędów to wszystko…. wolałbym inną drużynę z tym, że jednak na zachodzie SAS jest najlepsza

    (-11)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Ciekawie bedzie bo te finaly nie beda juz rozgrywane jak w zeszlym roku systemem 2-3-2. Po raz pierwszy od bodajze 80 ktoregos roku wraca system 2-2-1-1-1, czyli taki jak w pozostalych seriach i to jest dobre rozwiazanie, dzieki temu finaly beda jeszcze bardziej wyrownane

    (4)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Mailman
    Odpowiedz

    Niech ktoś jeszcze raz powie, że OKC bez Westbrooka byłoby lepsze, przecież on wziął na siebie ciężar gry wtedy, gdy KD totalnie zawiódł (końcówka 4 kwarty, poślizg itp), na dodatek ma stalowe nerwy i trafia wszystkie osobiste w kluczowych momentach.

    (4)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Durantula95
    Odpowiedz

    Gratulację dla Spurs i liczę, że ograją Heat. W Thunder czas na zmiany. Pierw na ostrzał Brooks, potem szrot z ławki typu Butler, Thabeet, Jones itp, a na koniec Presti JEŚLI PRZEŚPI KOLEJNE OFFSEASON.

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    do admin :
    wg mnie te “stanowcze działania” to
    1. Thabo – out / zostaje miejsce w salary na sprowadzenie solidniejszej opcji ( będzie ich kilka w off season)
    2. Perk – out / j.w.
    3. Butler – jeśli zgodzi sie na minimum dla weterana moze zostac
    4. rozważył bym ewentualną zmiane trenera – Brooks nie raz udowodnił że taktycznie jest do tyłu względem reszty trenerów nba
    5. rozwój młodzieży + przedłużenie ławki która kuleje (jak widać po ostatnim meczu)

    tak w dużym skróćie

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Sytuacja bliźniaczo podobna do game 6 miami. Durant dostaje piłkę na kilkanaście sekund przed końcem i rzuca z 3 na remis, z małym wyjątkiem- Allen to trafił

    (0)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Thunder powinni wygać tn mecz lecz zabrakło im po prostu pary. Granie cały sezon 5-6 zawodnikami niestety się zemściło, po prostu brakowało siły a i presja zrobiła swoje. SAS po prawdzie robili wiele aby przegrać lecz Thunder tego nie wykorzystali. SAS niesamowicie ceglili trójki. Co ciekawe oni w ogóle nie rzucają ze średniego i dalekiego półdystansu, hm. Źle że Leonard zapatruje się na Westbrooka i próbuje rywalizować z nim w akcjach typu “rozwalę mur głową”. Thunder przez zmęczenie stracili cały swój atletyzm, zgrania nigdy nie mieli, znamienne było jak Kevin ciągle machał aby do biego podawali jak był na czystych pozycjach a tu jakieś dziwne akcje. Ciekawie zaprezentował się C. Joseph, niezłe panowanie nad piłką, realizacja taktyki itp. W końcówce wielki babol sędziów tj. nieodgwizdanie błędu Ibaki tj. bloku na Manu na po odbiciu od tablicy. Ciekawe co u Parkera. Seria z Żarami bez niego to byłby LIPA.

    (1)

Gwiazdy Basketu