fbpx

Portland TrailBlazers: czy ktoś o nich jeszcze pamięta?

14

Nastały takie czasy, że zamiast pokazywać rewelacyjną grę zespołów z “marketingowego zaplecza” najważniejszym wydarzeniem kolejki NBA jest pomeczowa gimnastyka D-Wade’a oraz cieszący japę LeBron:

To gwiazdy robią największe zamieszanie stąd uwagę ogromnej większości kibiców przyciąga chociażby: nowy kontrakt Kobe, kontuzja Derricka Rose, loby kończone przez Jamesa, kaszana w Nowym Jorku, ewentualnie świetna postawa Indiany Pacers.

No dobrze, a co jeśli Wam powiem, że na dalekim Zachodzie ekipa Portland wygrała właśnie jedenaste spotkanie z rzędu? Tym samym ich bilans wynosi 13-2. Przypadek? Nie sądzę!

Kiedyś pisałem o ekipie z Portland, że posiadają jedną z lepszych nazw w całej NBA. Nadal się tego trzymam, ale widząc ich ostatnie wyniki, postanowiłem zajrzeć nieco głębiej i obejrzeć kilka ich spotkań. Chciałem doszukać się tego fenomenu, który obecnie prowadzi ich od zwycięstwa do zwycięstwa. Otóż moi Drodzy, grę robi znacznie mocniejsza defensywa!

A jakże. Znów sprawdza się stare koszykarskie powiedzenie, że obroną wygrywa się mistrzostwa. W przypadku Portland, wygrywa się na razie kilka spotkań, ale już warto zanotować, że zdecydowanie poprawili się na bronionej połowie: pozwalają rywalom na rzeczywistą skuteczność z gry na poziomie 47.5% (szóste miejsce w lidze).

# Żadnych trójek

Szczególnie wyróżnia się ich postawa na bronionym obwodzie. Blazers tracą zaledwie 4.8 trójki na mecz, a to zdecydowanie najlepszy wynik w NBA. Mogą także pochwalić się pierwszym miejscem, jeśli chodzi o skuteczność ich oponentów w tym elemencie: 29.5%

Pomijając indywidualne umiejętności defensywne graczy takich jak: Damian Lillard, Nicolas Batum czy Wesley Matthews, chłopaki mogą sobie wzajemnie pogratulować zaangażowania, jeśli chodzi o rotację na obwód. Nie ma łatwych punktów. Wszyscy doskakują do piłki. Są ponadprzeciętnie atletyczni i mobilni na pozycjach 1-4 więc dlaczego tego nie wykorzystać?

Portland przyjęło zasadę zupełnie odmienną od tej, którą znamy chociażby ze szkółki Chicago Bulls czy Indiany Pacers. Nie stawiają jak największej ilości graczy w pomalowanym – nie chcę sugerować, że podkoszowi Portland są na tyle ogarnięci, że nie należy im pomagać, skąd. Trener Terry Stotts woli jednak pozwolić przeciwnikom na manewry w polu trzech sekund niż czyste pozycje na dystansie.

Tak o sprawie mówi sam Lillard:

W tym sezonie chcemy być rozpoznawani ze względu na naszą postawę w defensywie.

1

Na szczególną wzmiankę zasługuje także Robin Lopez, który w przeciwieństwie do swojego brata bliźniaka, nastawiony jest głównie na grę obronną: straszy blokiem, zbiera i zna swoje miejsce na boisku.

czytaj dalej >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

14 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zixson
    Odpowiedz

    Portland wyglądają w tym sezonie wyśmienicie grają coraz pewniejszy basket widać że potrafią się zgrać i sądze że mają coraz wieksze szanse w PO choć to dopiero początek sezonu sądze że ta paczka może nieźle zawojować w lidze

    (7)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe MASsebb
    Odpowiedz

    Portland są w podobnej pozycji co Indiana, trafili z formą. Nie chce kraczyć ale nie wiem czy im się uda utrzymać takie tępo jeszcze przez tyle meczy. Mnie akurat nie dziwi ich pozycja gdyż to jest solidna drużyna, budowana pod kolektyw nie pod gwiazdy. Tak naprawdę cięzko tam wskazać słabe ogniwo. Bardziej mnie dziwi jednak postawa NYK albo Nets przed sezonem każdy spodziewał się wiecej po NY drużynach.

    (4)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    myslę, że procentuje tu postawa Lillarda, którego czasem niespecjalnie lubiłem oglądać, natomiast gra bardzo pewnie i równo dobrze dowodzi druzyną do tego dochodzi Lamarcus i Batum, którzy tez wchodza w swój prime. Mysle jednak, że atmosfere poprawiło przyjście Mo Williamsa, bo tej druzynie brakowało kogos doswiadczonego zwłaszcza dla LA, który pomimo młodego wikeu był jednym z najstarszych i pewnie średnio chciało mu sie bawic dzieci, a takto wszystkim zależy

    (-1)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatFan
    Odpowiedz

    Pamietacie w tamtym roku Indiane i wypowiedz Hibberta na konferencji “You all motherfucker dont watch us play”? 😀 Grali swietny basket ale nie przyciagali uwagi mediow. Podobna sytuacja jest teraz w Portland.

    (19)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    Ja życzę Blazers sukcesów, choć mam przeczucie, że to będzie jak z Sixers…Za chwilę ktoś wypadnie przez kontuzję, i przegrają kilka spotkań pod rząd, przez resztę sezonu próbując wrócić do rytmu z jego początku – z różnym skutkiem… Obym się mylił, bo lubię ekipę z Portland…

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kowax
    Odpowiedz

    Bardzo dobrze zgrana drużyna, bez “wielkich” gwiazd ale za to z porządnymi graczami, którzy świetnie się uzupełniają !!! Super się ich ogląda no i może wróci BLAZERMANIA :):):)

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Znowu radziłbym się nie kierować schematami jeżeli chodzi o myślenie, bo Brook Lopez w tym sezonie, mimo iż dalej nie umie zbierać, to wśród podkoszowych, zatrzymuje rywala na skuteczności niewiele większej, niż Hibbert (zdaje się, że jest tuż za nim). Poza tym także blokuje.

    Pozdawiam i jeszcze raz polecam statystyki i przede wszystkim oglądanie meczy (chodź na oglądanie Brooklynu na starcie sezonu nie skazałbym nawet wroga).

    (2)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe joe
    jesusshuttlesworth 26 Listopad, 2013 at 21:18
    Odpowiedz

    Imo dość spokojny awans do PO z 6-8 miejsca i sweep w pierwszej rundzie. Na więcej jeszcze za wcześnie + za słabi rezerwowi, ale jeśli s5 dalej będzie się tak rozwijać i dalej będą sensownie wzmacniać ławkę to za rok-dwa moga być legit contenderem. Ktoś tylko musi powiedzieć Aldridge’owi że mid-range jumper to nie jedyny sposób na zdobywanie punktów.

    West Matthews to lajtowo All-NBA role-player 1st team.

    (-1)
  9. Zdjęcie profilowe j4dr00
    Odpowiedz

    @ jesus LA gra nie tylko na półdystansie , ma świetną grę tłem do kosza , w pomalowanym jest bardzo konkretny w tym sezonie , a to , że z półdychy sypie na zawołanie to chyba nie źle ? Rozciąga elegancko defensywę i daje miejsce takiemu Damianowi czy Nicolasowi na wejście pod kosz .

    (4)

Gwiazdy Basketu