fbpx

Projekt Marka Cubana: szansa czy utopia?

27

11

Adam Silver, od kiedy tylko został komisarzem, kombinuje jak usprawnić działanie NBA. Były już plany uczynienia z Weekendu Gwiazd -> Tygodnia Gwiazd, dyskutowano (inicjatywa zawodników) o skróceniu sezonu czy zmniejszeniu liczby minut meczu. Ostatnio głównym tematem na tapecie jest projekt właściciela Dallas Mavericks Marka Cubana, który zakłada pewne przetasowania w drabinkach obu konferencji. Idea wzbudziła ogromne zainteresowanie w mediach w USA, a sam pomysł jest na tyle interesujący, że postanowiłem go Wam przybliżyć.

Najogólniej rzecz biorąc, chodzi o “transfer” ośmiu zespołów między konferencjami. Na Zachód powędrowaliby:

Detroit Pistons
Milwaukee Bucks
Chicago Bulls
Indiana Pacers

Z kolei szeregi wschodniej części ligi zasililiby:

Dallas Mavericks
San Antonio Spurs
Houston Rockets
New Orleans Pelicans

Sama idea nie jest nowa, Adam Silver tak mówił w kwietniu 2014:

Nie wiem jeszcze jakie czynności zostaną podjęte, ale chciałbym dodać lidze nieco świeżości. Podział został wprowadzony jeszcze kiedy drużyny używały publicznych linii lotniczych by przemieszczać się po kraju. Obecnie każdy zespół używa prywatnych lotów czarterowych.

1

Nie trzeba długo przyglądać się aktualnej tabeli, by ujrzeć istotną różnicę w poziomie współzawodnictwa. Na Zachodzie aż 11 zespołów posiada dodatni bilans. Na tę sytuację wpływ ma również plaga kontuzji, która uczyniła z potentata Thunder “czerwoną latarnię” ligi.

Nieco inaczej wygląda sytuacja na Wschodzie. Umocnienie Cavs i Milwaukee wpłynęło na wyrównanie poziomu Eastern Conference, ale sytuacja daleka jest od ideału. Kłopoty Pacers, spowodowane m.in. kontuzją Paula George, fiasko (jak dotąd) planów zbudowania potęgi w klubach Knicks czy Nets, a także będący w przebudowie Celtics i coraz bardziej groteskowa sytuacja 76ers (0-16!!!), to tylko wierzchołek góry lodowej.

Wszystko składa się na dosyć niesprawiedliwą sytuację, jaką mogliśmy oglądać przez ostatnie lata, kiedy to do playoffs na Wschodzie awansują drużyny z ujemnym bilansem (np. 38-44 Bucks w 2013 i Atlanta w 2014) podczas gdy na Zachodzie post/season zamknięty jest dla klubów z dodatnim bądź zerowym kontem. Aby tu awansować do playoffs potrzebnych jest blisko 50 zwycięstw! A i przebudować klub również daleko ciężej. Wiadomo, zwycięstwa budzą entuzjazm. Entuzjazm wpływa na morale. Morale tworzą drużynę.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe lakerboy
    Odpowiedz

    No nie wiem… :/ Sceptycznie jestem nastawiony do tego pomysłu.
    Czemu akurat te 4 ekipy z zachodu? Tak patrząc na mapę to bliżej wschodu jest Memphis niż San Antonio.

    (41)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli brać pod uwage tylko względy sportowe to jest to dobry pomysł. Ale tradycja jest tradycją. Dodatkowo taka zmiana otworzy droge do wprowadzenia innych pomysłów które niekoniecznie muszą wyjść na dobre (za to $$$ sie będzie zgadzał dla ligi)

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe M
    Odpowiedz

    A nie lepiej byłoby wprowadzić jakiś system dzikiej karty dla najlepszej/ych drużyn, które się do playoffs nie dostały?

    (10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Pomysł jest absurdalny. Przy zmianie rozkładu sił za np. 3 lata nastąpiłaby kolejna zmiana? Przecież zachód nie będzie wiecznie najsilniejszy. Po kilku transferach i emeryturach układ może się zmienić.

    (28)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    @lakerboy: Cuban musiał wymyślić sposób na ułatwienie swojej drużynie drogi do playoffs. Zamiast bić się z 10 porządnymi drużynami na Zachodzie, woli bić się z 4 drużynami na Wschodzie. Dlatego się tak wycwanił i nie wziął pod uwagę Memphis, które jest w tej samej strefie czasowej co Minneapolis, Chicago czy Detroit.

    @Arkadio: Naturalnie, co mniej więcej 10 lat rozkład sił w lidze powinien się zmieniać i konferencje na przemian powinny być mocniejsze i słabsze (przebudowa przez draft). Okazuje się jednak, że opisana sytuacja (9 miejsce na Zachodzie>8 miejsce na Wschodzie) powtarza się nieprzerwanie od 15 lat! To nie jest normalne. Loteria loterią, ale przecież Konferencja Wschodnia obejmuje obszar, na którym mieszka około 75% Amerykanów. Tam jest większe skupisko ludzi biznesu, tam obracają się największe pieniądze (konkurencyjna dla nich jest tylko Silicon Valley w Kalifornii).

    Moim zdaniem podział na konferencje jest już przestarzały. Seria playoffs między Portland a New Orleans wymaga więcej czasu w samolocie niż między New Orleans a Bostonem. Oczywiście, mogą się trafić takie potwory, jak Miami-Portland, ale problem dotyczyłby maksymalnie 10 drużyn. Jeżeli zmniejszenie liczby meczów nie wchodzi w grę, wystarczyłoby podzielić ligę na 5 dywizji po 6 drużyn, i każda z drużyn grałaby po 5 meczów z każdym przeciwnikiem w dywizji, a 2-3 mecze z co roku innymi dywizjami. Gwarantowany awans do playoffs mieliby liderzy i wiceliderzy, a pozostałe 6 miejsc zajęłyby inne drużyny po rundzie wstępnej (w skrócie playoffs na wzór NFL).

    Innym rozwiązaniem jest dołączenie do ligi drużyn w Las Vegas i Seattle, a następnie wyrzucenie na Wschód New Orleans i Memphis.

    (26)
  6. Zdjęcie profilowe ChessBasket
    Odpowiedz

    Dla mnie pomysł jest absurdalny. Mamy już konstrukcję Draftu, która w założeniu ma pomóc podźwignąć się słabszym ekipom. Teraz pozmieniamy mapę. Co bedzie nastepne? Może wprowadźmy zasadę, że ekipom wschodu wystarczy zdobyć o 5 pkt mniej niż przeciwnik z zachodu itp?

    No parodia. Wszędzie tam gdzie do sportu wchodzi centralne planowanie, duch rywalizacji cierpi.

    Ja mam inny pomysł. Zlikwidujmy konferencję. Będziemy mieć 30 drużyn z czego 16 wejdzie do PO. Mistrz bedzie musiał wygrać 5 rund (a nie tak jak do tej pory 4). Skończy się gadanie, że mistrz wschodu miał spacerek podczas gdy na zachodzie mistrz miał trudniejszą przeprawę.

    PO jest solą tej gry i świętem dla kibiców. Myślę, że fani by się ucieszyli z tego faktu. W imię “zgadzaniia się” kalendarza można by nieco skrócić RS.

    Wtedy wygrywałby naprawdę najlepszy. Co sądzicie?

    (34)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe MASsebb
    Odpowiedz

    Ja też do końca nie widzę sensu zmian. Od tego ktoś mądry stworzył loterię draftu, salary cap, by ta liga była wyrównana. Przecież za 5 lat powinno być odwrotnie!!! Tutaj jest bardziej wina po stronie działaczy, trenerów. Zły wybór w drafcie, słaby trade, ostatniio modne trener bez autorytetu.. to w głównej mierze rzutuje na wynikach wschodu. Ta zmiana w żadnym wypadku nie podniesie poziomu ligi, jedynie co może ułatwić typowym solidnym zespołom wejść do PO (czyt. Mavs)

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    jestem za z wielu wzgledów np wyrównanie szans + nieprzywidywalne play-offs + wybór składu do Meczu Gwiazd… Na zachodzie ciężko jest wyłonic druzyne bo jest ok 30 graczy formatu all-star, natomiast na wschodzie nie wiecej niz 10 np. kawhi, duncan, dirk, klay, Zach czy parker etc sa graczami formatu all-star a wobec wielkiego talentu konkurencji na zachodzie moga nie zostać wybrani nawet do 12 , podczas gdy na wschodzie jest Lebronek, Carmelek, George, Wade, Bosh, Rose, moze Gasol, Rondel , Love, Kyrie,Noah, Wall. Lebronek ma szczescie ze buduje swoje ego grajac na słabiutkim wschodzie, grajac w West byłby z Miami moze dwa razy w Nba Finals

    (-7)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się z ChessBasket. Po co kombinować. Po prostu 16 najlepszych drużyn RS awansuje do PlayOff. Ewentualnie w PO: 1st West-8th East, 1st East-8th West. Wtedy może drużyny ze wschodu wzięłyby się do roboty. Weźmy taką Filadelfie, kurcze bardzo ich lubie naprawdę. Ale drugi sezon z rzędu lecą sobie w kulki. Dzisiaj co prawda dzielnie stawali przeciw Dallas (triple double MCW i coraz lepsza gra rookie KJ McDanielsa 21pts, 13zb.-> obserwujcie tego gościa:)) ale skończyło się jak zwykle. 16 porażek na początek to najgorszy start tej drużyny odkąd biorą udział w lidze. Stawia ich to na 3 miejscu w historii rozgrywek (po NJN w 2009- 18 porażek na otwarcie, LAC 1999 i Miami 1988 po 17 porażek).
    ALEE, z drugiej strony czy zmiany są potrzebne? Co ciekawe 76ers dzierżą również 4 miejsce – 15 porażek w sezonie 1972/1973, wtedy to zakończyli sezon z rekordem 9-73.. najgorszym jaki im się przytrafił ever, punktowym liderem ówczesnego teamu był Fred Carter (obrońca na pozycji SG/PG,6-3 stóp wzrostu) wybrany w ’69 z 43 pickiem, oprócz niego w pierwszej piątce grało jeszcze dwóch panów wybrany w 3 rundzie draftu… To tak apropo gdyby ktoś jeszcze interesował się 76ers. Pamiętacie, że w 2012 odpadli dopiero w 7. meczu przeciwko Celtom (wśród których czterej to przyszli HoF wg mnie)? Na pewno pamiętacie. Jak łatwo rozwalić drużyne to mała głowa. A zbudować? Chyba kolejne 10 zajmie zanim znowu osiągną to co w 2012. A może i nie. Zaledwie 5 lat od pamiętnego 9-73, w 1977r. w Filadelfii mieli finał NBA -> w serii z Portland było 2-4. Grał już wtedy J.Erving i Doug Collins oraz… wspomniany wcześniej Fred Carter:D. Serio. NBA jest nieprzewidywalna, ale czy nie za to między innymi ją kochamy? Zatem możemy sobie gdybać, w NBA i tak zrobią po swojemu. Zobaczymy co będzie. Pozdro:)

    (5)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe lakerboy
    Odpowiedz

    @mathewskyterror a widzisz, nie pomyślałem w ten sposób. Zapomniałem, że ludzie kombinują na potęgę (szczególnie kiedy w grze są takie pieniądze) i uczciwych ze świeczką szukać…

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Absurd. Może gdy przestaną sterować losowaniami w drafcie tak by cavs mieli tyle 1 miejsc to te słabsze zespoły będa sie rozwijały?

    No ale biznes jest biznes:d

    (2)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe stuff_
    Odpowiedz

    Żeby było wiadomo jestem starej daty. Widzę to tak: sezon sezonem, zachód zachodem, wschód wschodem. Dopiero w PO powinny być przetasowania np. pierwsza ze wschodu z ósmą z zachodu i na odwrót.Super byłoby widzieć np. SAS vs OKC lub CHI vs TOR . Pzdr

    (1)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    tu jest jeszcze jedna rozkmina, szczególnie ważna dla Silvera: to, w jakiej konferencji gra drużyna, warunkuje z kim gra i ile razy. Majstrując przy drabince można namnożyć potencjalne hity meczowe, nakręcić rywalizację. Ale ja i tak wszystko widzę po staremu.

    (9)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe AK.93
    Odpowiedz

    To juz lepiej by bylo wrzucic southeast do zachodu a nortwest do wschodu i podzielić konferencje na północ i południe

    (1)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Westsiders1
    Odpowiedz

    Dla mnie przemieszczanie druzyn na poszczegolne konferencje nie ma sensu ale wprowadzilbym ze do PO awansuja najlepsze 16 druzyn w lidze i bez znaczenia czy ze wschodu dedzie 4 cz 10 i zrobic losowanie dzielac na drabinke kto z kim sie zmierzy.

    (0)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Moim zdaniem nie powinni niczego zmieniac jesli chodzi o przenosiny druzyn do innych konferencji, wtedy wieloletnie rekordy druzyn zaczelyby tracic sens, natomiast na pewno potrzebne jest rozszerzenie ligi o kolejne zespoly (Seattle) co byc moze spowodowaloby nieco wyrownanie poziomu. Chociaz wiadomo ze jakby dodali Seattle do zachodu to musieliby dodac kolejna druzyne do wschodu wiec to nie jest takie proste

    (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Bucks do Seattle, Bobcats do Las Vegas, Memphis i New Orleans na wschód to jak dla mnie najlepsze rozwiazanie dla ligi i kibiców

    (-1)

Gwiazdy Basketu