Protect the Parquet: LeBron James dojechany, napchany koniczyną

168

Protect the Parquet. Nie da się tego zamieść pod dywan. Mecz rozpoczął się o 21:41 czasu polskiego. Wszyscy widzieliśmy jak energiczny Boston z buta wjeżdża w nieogarnięte pod każdym względem, faworyzowane przez wszystkich, Cleveland.

  • 36:18 w pierwszej kwarcie

Intensywność, z jaką poruszali się gospodarze wydawała się nie do utrzymania. Z drugiej strony, powiedzieć trzeba jasno, defensywa Cavs została skompromitowana. Seria punktowa (17:0) nieźle rozbujała TD Garden. Ile razy można pozwolić się minąć i dlaczego w promieniu 2-3 metrów nie było nikogo, gdy strzelcy Bostonu oddawali rzuty? Al Horford bezbłędny, w całej swej karierze playoffs nie miał chyba tyle swobody, a 21-letni Jaylen Brown sam chyba nie wiedział co myśleć, dają to biorę! Kevin Love, Kyle Korver i oszczędzający się LBJ to nie jest obrona na miarę Finałów NBA.

Nieważne jak rzucasz. Ważne, że wpada.

  • 25:17 w drugiej kwarcie

Wszyscy szykowaliśmy się na wściekły zryw King Jamesa, ale ten… nie nadszedł. LeBron widział przed sobą bądź za plecami całą grupę obrońców, zbyt daleko od obręczy łapał piłkę, obserwował, patrzył, próbował rozwikłać szaradę, jaką postawił przed nim Brad Stevens, bezskutecznie. Nie bójmy się tego słowa, LBJ zagrał słabo. Chwała za opanowanie, dojrzałą mowę ciała, wymuszenie szarży, niezachwianą wiarę w partnerów, ale wiemy aż nazbyt dobrze, że bez ekstra agresji Bostonu nie pokona. Dziś był pasywny, jak na swoje standardy i jak każdy nie ustrzegł się błędów. W oczy rzucił się jakby brak mocy w nogach i idące za tym, zastanawiające decyzje z piłką. Kilkukrotny leniwy powrót na własną połowę to niedobry przykład dla kolegów. Może nie docenił C’s? W finałach z Golden State tego rodzaju obrazki nie miały miejsca. In your face!

 

  • 17-29 w trzeciej kwarcie

W dalszym ciągu nie wyglądało to pięknie, ale nareszcie kilka trójek (z lewego łuku) wpadło Kawalerzystom, a zawodnicy uwierzyli, że można. Ładnie zamknięta ćwiartka i obietnica walki na dystansie ostatnich dwunastu minut.

  • 30-19 w czwartej kwarcie

7-0 na starcie ostatniej ćwiartki rozstrzygnęło zawody. Ilekroć gościom wydawało się, że dochodzą, Boston naprzemiennie lał im wiadro wody na łby albo raził prądem. Post up Marcusa Smarta z Tristanem Thompsonem na plecach oraz trójka, którą mimo braku skuteczności wkleił z prawego rogu świadczą o wielkiej pewności siebie. Bardzo chciałbym, aby Boston utrzymał Smarta w składzie, bo nigdzie indziej nie będzie tak „dobry”.

WNIOSKI

Nie wiem jak Wy, ale ja mam kilka:

-> Boston nie potrzebuje Kyrie Irvinga. Terry Rozier może spokojnie stawać w szranki z Victorem Oladipo jeśli chodzi o nagrodę Most Improved, doskonale radzi sobie zarówno jako playmaker, obrońca jak i strzelec. Boston potrzebował jedynie zabrać Kyrie Irvinga z Cleveland.

-> Umieszczony w wyjściowym składzie Marcus Morris zdobył więcej punktów niż LeBron James! Ten mecz przechodzi do historii, to pierwszy i ostatni raz gdy podobna sytuacja miała miejsce.

-> Cholera jasna: Jayson Tatum i Jaylen Brown mieszają jak pług zagon. Mecz za meczem dojeżdżają przeciwnika odpornością psychiczną, umiejętnościami i młodzieńczą żywiołowością. Oni mają łącznie 14 lat!

->  C’s nokautują gości w dominującym stylu, są lepsi w każdym aspekcie walki, ale ŻADEN nie skacze z radości, nikt confetti nie odpala. Kibice w okolicznych pubach klepią się po brzuchach z zadowoleniem: „no, nareszcie liga wraca do normy”.

-> Cavs rzucali zza łuku ze skutecznością (4/26) co daje 15%. Po raz pierwszy od lat nie trafili ani jednej trójki w pierwszej połowie spotkania! Kiepski dzień? Długi i mobilny skład celtycki przegonił ich z linii 7.24 metra. Widzieliście jak center Al Horford zablokował rzut Kevina? No właśnie. Czy zdajecie sobie sprawę, że na przestrzeni całego sezonu Boston jest najlepszy jeśli chodzi o obronę trójki? Na drugim miejscu byli… Indiana Pacers.

-> Sędziowie: nie mam wiele do powiedzenia, poza tym: kiedy ostatnim razem widzieliście odgwizdany błąd kroków LeBrona?

-> Kyrie Irving siedzący jednym półdupkiem w pierwszym rzędzie, wciśnięty gdzieś między krótko ostrzyżonego Gordona Haywarda i stolik sędziowski, nie posiadał się z radości. Pełna klawiatura zębów na widoku. Odcień: biel sedesowa.

-> Celtics wygrali pojedynek zbiórkowy 48-40, nie mam dalszych pytań, świadek jest wolny. Jedyną rzeczą, jaka „udała się” Cavs w tym meczu to ograniczenie strat. Obie strony traciły piłkę po 9 razy, z czego LeBron 7 razy.

-> 8-0 wynosi obecnie bilans tegorocznych playoffs Bostonu we własnej hali

Statystyki

  • LeBron James 15 punktów 7 zbiórek 9 asyst 7 strat
  • Kevin Love 17 punktów 8 zbiórek 3 asysty
  • Rodney Hood 11 punktów 5/12 z gry
  • Al Horford 20 punktów 4 zbiórki 6 asyst
  • Marcus Morris 21 punktów 10 zbiórek
  • Jaylen Brown 23 punkty 8 zbiórek
  • Jayson Tatum 16 punktów 6 zbiórek
  • Terry Rozier 8 punktów 6 zbiórek 8 asyst
  • Marcus Smart 9 punktów 3 zbiórki 6 asyst
  • Admin 4/4 z gry

Boston potrafi grać, to na pewno. Ale jeśli LeBron James, najwybitniejszy zawodnik na świecie zalicza minus 34 punkty przebywając na boisku, samemu zdobywając przy tym 15 punktów… stary… po co w ogóle wychodziłeś na parkiet, skoro w praktyce cię na nim nie było… [Stephen A. Smith]

Ostatnie Wpisy

168 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Bostonie coś narobił LeBronowi. To nie tak miało być. Przeproś Króla!!! Nie wiem jak ta seria sie zakończy ale za rok James aby wejść do finału (jesli zostanie na wschodzie) będzie musiał pokonać i Celtów i 76ers a może i Indiane która mu nie leży. Chyba ze znowu stworzy Dream Team co jest żenujące.

    (-26)
    • Array ( )

      no tak…
      jak GSW bierze Duranta to jest OK
      jak C’s biorą Gordona i Kyrie to jest OK
      jak OKC bierze PG13 i … to jest OK
      jak HOU bierze CP3 to jest OK
      ale jak LeBron robi super-team to jest „żenujące”… dokładnie jak twoje komentarze…

      (113)
    • Array ( )

      Lebron nie ma pomocy – nie potrafi pociągnąć teamu
      Lebron ma pomoc – dream team
      Zdecydujcie się wreszcie

      (33)
    • Array ( )

      WTF69
      Przecież to James poszedł do Irvinga. To James zaczął idąc do Miami a póżniej spi…ił z tonącego okrętu. Boston oddał Thomasa, stracił Bradleya. To były normalne wymiany a nie tworzenie „dream teamów”. Co zrobi teraz??? Zobaczymy.

      (7)
    • Array ( )

      lbj nie przyszedł do irvinga on wrócił do clevland
      wykrzesajcie z siebie trochę obiektywizmu

      co do meczu – takiej lipy ze strony cavs nie widziałem od dawna, straszna pasywność, boston zagrał z charakterem a potem polecieli po całości, mecz bez historii – nie powtórzy sie, G2 pokaze co to bedzie za seria

      (-2)
    • Array ( )

      Wrócił bo miał perspektywicznego Irvinga. Gdyby Cleveland było nijakie bez potencjału to by na nich napluł. Gwiazdorek.

      (16)
    • Array ( )

      LBJ robi dream team – Hood, Clarkson, Nance, Hill… Dream, że hej.

      (18)
    • Array ( )

      WTF69
      Ale to nie zawodnicy GSW wybrali Duranta.
      To nie Hayward kazał transferować po Irvinga.
      TO nie Westbrook kazał ściągnąć PG13 i Melo.
      To nie Harden domagał się ściągnięcia CP3.

      A jak LeBron robi super team…. I to jest ta ZASADNICZA różnica.

      W wyżej wymienionych przez Ciebie przykładach to MANAGER SAM BUDOWAŁ SWÓJ ZESPÓŁ z all starów. A w przypadku LeBrona to nie GM a sam LBJ dobierał sobie ziomeczków do zespołu.
      Od kiedy jest w lidze taki zespół jak LeBron James ? Mnie nic o tym nie wiadomo…

      jaf
      Gdyby Cavs nie zgodzili się na żądania LeBrona odnoście transferów które dadzą mu szansę walki o mistrzostwo żadnego powrotu do Cleveland by nie było. A Cavs wcale nie chcieli oddawać Wigginsa.

      (3)
    • Array ( )

      Uwzieli się na tego Bronka normalnie 🙂 A co by było dziś za gadanie jakby wygrało Cavs… no tak że sędziowie pomogli.

      (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    „Coś mi podpowiada, że LeBron go tą rękawicą wysmaga po twarzy, a Marcus prędko skończy na ławie z kompletem fauli i opaską zsuniętą na oczy.” Ktoś chyba powinien się pokajać po wczorajszym widowisku 😛
    LBJ +/- najniższy w całym meczu – 32. Wyglądało to tak, jakby to Król został wysmagany po twarzy… i to nie powiem czym 😉
    Piękny mecz wykonaniu Bostonu, obrona pokazała klasę i docisnęli królewnę której nawet sędziowie nie chcieli pomagać. Respekt dla Celtów, oby tak dalej.

    (119)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      jak to mawiał klasyk „gra jeszcze nie skończona” 🙂
      Bardzo się cieszę, że nikt nikogo nie smagał niczym po twarzy, kajam się i tylko chciałbym wszystkim życzyć bardziej wyrównanej rywalizacji!

      (53)
    • Array ( )

      Kiedy chodzi o samozwanczego krola ktory mocny jest tylko jak ma silne all starowe wzparcie rywalizacja nie musi byc bardziej wyrownana. Milo sie oglada jak nibu GOAT dostaje po dupsku

      (1)
    • Array ( )

      Moris nie miał wiele wspólnego z kryciem LBJ w tym meczu… szybko zaliczył kilka słabych fauli i w sumie to nie wiem kiedy go wysmagał… o innego CAŁA obrona C’s

      (4)
    • Array ( )

      @Paletroje
      Nie, zaczęło się od przejścia Allena i Garnetta do Celitics, ale im przecież nikt tego nie wypomni bo są Celtics.
      Byli też Howard i Nash do Lakers, Malone i Payton do Lakers, Rodman do Bulls, Draxler do Rockets, Kareem do Lakers. To normalna kolej rzeczy, że sprawdza się dobrych zawodników, żeby mieć większe szanse na mistrzostwo, więc nie bądź hipokrytą tylko doceń, że możesz oglądać tak wspaniałego zawodnika.

      (32)
    • Array ( )

      staruszek Malone i dziadek Gary do lakers. Ale mi dream team. Nazwiskowy.

      (17)
    • Array ( )

      Wilt CHamberlain do Lakers
      Kareem Abdul-Jabbar z Milwaukee do Lakers
      Lakers próbowali ściągnąć Dr J z 76ers (poszło o kasę, LAL nie chcieli jednak dopłacić za trade)

      Barkley, Drexler, AC Green,
      liga zawsze tak działała

      to że MJ, Kobe, Magic i kilku nie zostało wymienienionych czy nie poszli gdzieś …to popatrzmy na tych co zostali wysłani z zespołuBarkley, Ewing, Olajuwon, Wilkins, M.Malone

      czy MJ sam ugrał coś…6 lat nie wszedł do finału, a tradey jakie miał to branie i odsyłanie z konkurencją jak Oakley, Grant a przychodzili z konkurencji m.in. Rodman, Kerr, Kukoc, Harper
      niekoniecznie to były największe gwiazdy, ale często właśnie te brakujące puzzle brane od bezpośredniej konkurencji
      tak nba działa

      (2)
    • Array ( )

      Anonim
      Jest tylko jedno „ale” w tym wszystkim co wypisałeś co oczywiście jest racją….

      W każdym z Twoich przykładów to GM prowadzący ZESPÓŁ doprowadzał do powstania all star teamu poprzez transfery czy FA.
      Nie wydaje mi się aby w NBA był jakiś GM o nazwisku LeBron James albo zespół o tej samej nazwie.

      I o ile Boston Celtics mogli stworzyć swoje big 3 czy all star team to jak mógł to zrobić LeBron ? Nie jest żadnym GMem czy zespołem.
      To doprowadza do tego, że to sam zawodnik dobierał sobie zawodników z którymi chce grać. Jak więc porównać all star team tworzony przez zawodnika który sam sobie wybiera z kim chce grać, a all star teamem stworzonym przez np Dannego, który dodał do składu 2 czy 3 all starów ?
      Bulls nie pytała Jordana czy chce Rodmana, czy się lubią i czy chce z nim grać co doprowadziło do tego, że przez 3 lata gry nawet ze sobą nie gadali. Jak więc ma się taki „all star team” do tych które sam tworzy sobie zawodnik ?

      All star teamy powstawały wielokrotnie i od zarania dziejów ale zawsze byłą to decyzja ZESPOŁU, a nie wybór zawodnika. Jak więc doceniać wyniki czy osiągnięcia kogoś kto sam wybierał sobie kim chce grać ? Wszystko miał podane na tacy i zawsze było tak jak się jaśnie Krulowi zamarzyło ?

      Minusujcie i płaczcie jaki to boski jest ten wasz krul. Nie oczekuj, ze do fanboyow cokolwiek dotrze.

      (7)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ależ Boston to rozegrał, Cavs zostali wbici w parkiet. MVP meczu – Brad Stevens. Choć ogólnie jestem za Pistons to jak tu nie kibicować Celtom, no jak? Dla kibiców Bostonu nadchodzą tłuste lata, zazdroszczę. W drugim meczu już tak łatwo nie pójdzie, ale 2-0 jest możliwe, pozdro 🙂

    (51)
    • Array ( )

      @Ted
      tu już nie chodzi o tworzenie dream teamów, ale o ulepszanie swojej drużyny, a musisz przyznać że Bulls z Rodmanem byli na pewno lepsi od Bulls bez Rodmana. Inna sprawa, że była to drużyna sprawdzona i silna, ale na pewno przyjście Rodmana ją znacząco wzmocniło, a o to chyba chodzi w ściąganiu gwiazd? Żeby wzmocnić zespół.
      Nie mówię, że można to przyrównywać do tworzenia innych dream teamów, bo Bulls byli i tak dream teamem samym w sobie. Chodzi mi o to, że prawie każda drużyna potrzebuje c o najmniej 2 All-Starów, żeby wygrać mistrzostwo. Ostatnią drużyną, której ta sztuka się udała było Houston z Hakkemem podczas swojego pierwszego mistrzostwa w Finałach przeciw Magic.

      (0)
    • Array ( )

      Rodman nie był gwiazda. A jego przyjscie spowodowane stratą Granta. Tyle w tym transferze.

      (0)
    • Array ( )

      Anonim
      Cokolwiek uważamy o Rodnamie jego sprowadzenie było decyzją ZESPOŁU (trenera, GM, kogokolwiek), a nie któregoś z zawodników. Nikt sobie nie wybrał aby z nim grać. Po prostu musieli bo tak zadecydował trener/gm i musieli sobie z tym radzić. Wyszło jak wyszło. Było też kilka all star teamow gdzie nie wyszło.
      Ale to nie Jordan wybrał sobie Rodmana za kolegę z zespołu. To nie Kobe chciał ani wybrał sobie Howarda czy Shaqa do zespołu aby stworzyć z nim dream team. Zadecydował tam GM czy trener i musieli razem gracz.
      Jak można taki sposób budowania zespołu porównywać z wybieraniem sobie kolegów do teamu ?

      (0)
    • Array ( )

      @dmg
      Skąd wiesz kto decydował? MJ Ci powiedział? P. Jackson? Skąd wiesz, że MJ nie miał nic do powiedzenia na temat składu?

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Matko Bosko!! Po pierwszym meczu ta seria wygląda na sweepa!
    Cały czas mam nadzieję, że będzie 3-3 🙂

    (-4)
    • Array ( )

      CAVS przegrali z GSW -33 w finałach, żeby w następnym meczu wygrać +30… #typoweCAVS

      (18)
    • Array ( )

      Tony
      A Boston w zeszłym roku przegrał 50 pkt by później jako jedyna drużyna w zeszłorocznych PO urwać Cleveland mecz.

      (0)
    • Array ( )

      No dziś po takiej porażce nie ma co liczyć na wylewy fanboyów 🙂

      (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten konkurs Nothing But Net to [xxx]/ Nie wiem kim jest ten ziomek który wygrał (no offense w jego kierunku) ale jego filmik nie byl nawet w top3 (i to nie jest nawet dyskusyjne). Kreatywności i oryginalnosci tez tam nie ma, a wszelkie komentarze na ten temat na ich stronie są usuwane. Szkoda że taki ustawiony [xxx] reklamowaliście (i ten kom to nie ból [xxx] bo było parę filimików, które jakby wygrały przed moim to bym nie spinał. Ale to jest żenada)

    (23)
    • Array ( )

      Znam Kubę osobiście, highlightów ,które są poza Twoim zasięgiem mógłby nagrać kilkanaście ale podszedł do tematu na luzie. Jest tytanem ciężkiej pracy i w mojej ocenie zasłużył w 100%. Pozdrawiam. 🙂

      (-3)
    • Array ( )

      @Daryo

      Absolutnie nie mam nic do Kuby, ale uważam że jury zawiodły na całej linii. Tyle. Czy mam szanse nagrać coś na poziomie zawodnika drugiej ligi? Nagrać pewnie tak, ale zgadzam się że 1na1 by mnie zjadł.
      Tylko ‚ocena’ zgłoszenia nie miała opierać się o technikę czy umiejętności zawodnika (wtedy przypuszczam że Kuba wygrałby w cuglach, bo 3/4 zgłoszeń to jeszcze dzieci. Chodziło o oryginalność i pomysł. A tego wyraźnie zabrakło

      (10)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe John.
    Odpowiedz

    Same iso Cavs, brak obrony i jakiejkolwiek pomocy pod koszem – no nie mogło się inaczej skończyć. Jeszcze na dodatek Boston cisnął z dystansu, podczas gdy Cleveland miało 0/12 za 3 pkt przez dwie pierwsze kwarty.
    Ta hala ma jakąś inną energię ;D

    (20)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    I co jak pisałem o tym ostatnio to dostalem masę minusów…taki scenariusze przewidzialem i sie sprawdziło,najlepszy TRENER w lidze kontra najsłabsze i nawet grający bozek nic nie może.Horford jest szefem na boisku i kluczem do wygrania serii….podobnie jak dziś w nocy Green zadecyduje kto wygra w Houston.Lebronowcy nie mogą uwierzyć haha…….za rok FINAŁ Boston -76,już bez Jamesa,chya że na zachód ucieknie.

    (9)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja się zastanawiam jak będzie wyglądał ich (Celtów) roster jak te młode wilczki zaczną wychodzić z rookie kontraktów. A co do meczu, to generalnie zawsze mnie irytuje ten brak szacunku dla przeciwnika w NBA, jak się ktoś przewróci to rzadko kiedy przeciwnik pomaga wstać np, a wczoraj LBJ mimo że był sfrustrowany to kilka razy zbijał piątki z Celtami.

    (19)
    • Array ( )

      No właśnie mi też się rzuciło w oczy, to jak Lebron zbił piątkę np. że Smartem. Mnie to może nie irytuje, ale dziwi, że jak ktoś kogoś fauluje, powiedzmy na granicy faulu niesportowego to często nawet nie przeprosi. Rozumiem, że playoffy i wogole, ale jednak. Zdarzają się wyjątki, ale to głównie starsi gracze. Np. Vince Carter w tym sezonie, czy w pamięci mam jak parę lat temu w playoffs (SAS-MEM) Tim Duncan po faulu na T. Prince – obaj podali sobię ręce jak leżeli przy wstawaniu – szacunek lub Duncan w serii z Clippers, gdy uderzył z lokcia Griffina, od razu przeprosił i sprawdził czy wszystko ok.

      (18)
    • Array ( )

      Jak to w życiu, niektórzy będą chcieli być częścią czegoś większego i walczyć o najwyższe cele, a inni będą woleli kase i pójdą tam gdzie najwięcej zarobią. Tak to bywa i wkurzają mnie komentujący niekiedy, kiedy mają pretensję do kogoś, że wybrał kasę zamiast być 5 opcją w jakiejś drużynie aspirującej o mistrzostwo.

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    To uczucie, kiedy cały dzień czekasz na mecz, a jest rozstrzygniety po 6 minutach…Lebron bezradny jak przeciwko warriors, gameplan jak z orlika, przypadkowe i pałowane akcje. Boston wyglada tak, jak powinna wygladac druzyna NBA, czyli z najlepszej ligi swiata. Ulozona i przemyslana. Cavs gra jakby byli wyjęci z ligi amatorskiej

    (37)
    • Array ( )

      Też tak miałem. 21.35 włączam Sts tv, popijam piwko i po 1 kwarcie już kombinuję, co by innego obejrzeć. Mimo wszystko dotrwałem do końca chociaż ogólnie to straszną padakę Kawaleria zaprezentowała.

      (-2)
  10. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Bobciu
    PATRON
    Odpowiedz

    Ależ mi się podoba gierka młodych Celtów. Co za psycha. Nie wiem który bardziej, czy Tatum, czy Brown, czy może Rozier? Aż mi żal, że Kyrie i Gordon wracają na kolejny sezon.

    (25)
    • Array ( )

      D.Ainge jeszcze będzie ich transferowal za picki;) oby nie 🙂

      (13)
    • Array ( )

      Czemu „oby nie”? Ainge ma pakt z szatanem i jak będzie ich transferował to ja wierzę, że będzie to słuszne 😉 Opcja np. wytransferowania Gordona za jakiegoś centra? Baynes i Theis dają radę ale to nie jest ten poziom. Z wracającym Haywardem i takimi kotami jak Tatum i Brown będą mieli tłoczno, więc czemu by się nie pozbyć największego z tych trzech kontraktów? Takiego Davisa by na pewno z chęcią przyjęli ale tu już oczywiście trochę płynę 😉

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Hahaha ten wasz Goat 15 pkt 7 strat przeciwko debiutantom .faktycznie ku…… goat .ci co mowili ze bedzie 4-0 dla cavs powinni sie w czolo walnac .boston to nie raptors

    (8)
    • Array ( )

      Indiana wygrała z Cavs jakiś mecz z przewagą między 30 a 15 pkt ? Nie wiedziałem…

      (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby o Jordanie ktos powiedzial, ze jest na niego najlepszym obronca, Michael rzucilby 40+ pkt i osmieszyl goscia na parkiecie. Lbj prawie sie zblizyl do 40 😉 szkoda ze to bylo -34 😀

    (44)
    • Array ( )

      Ach ten niesamowity Jordan. Gdzie nie spojrzeć to same mecze po 40 punktów.
      Hmm to dlaczego np. w ECF w 95 vs Orlando miał linijkę:
      40 MP, 19 PTS, 8/22 FG, 3/5 FT, 2 ORB, 3 DRB, 3 AST, 1 STL, 0 BLK, 8 TOV, 2 PF

      I teraz najważniejsze. Nie uważam, że James to GOAT, ale kurde każdemu zdarzają się słabe mecze.
      Btw. Ludzki mózg ma tendencję do zapomiania złych rzeczy i jest to naukowo udowodnione.
      Za 20 lat nikt nie będzie pamiętał jak LBJ przespal Game1 vs Boston, ale każdy będzie pamiętał jak pokonał GSW w ich rekordowym sezonie etc.

      Obaj stworzyli swoje exegi monumentum i już nikt im tego nie odbierze, więc cieszmy się póki możemy, a nie hejtujmy jak chcemy.

      (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Shinine555

      @Dave

      Tak dla czystej jasności bo nikt nie odpowieział ci :p Taka linijka mogła wynikać z faktu, że Jordan przez ostatnie półtorej roku grał w baseball 😉 a i to nie było ECF tylko semifinals. Druga sprawa polecam sprawdzić ile razy tego typu mecz (poniżej 20pkt) miał Jordan a ile Lebron bo to też duża różnica, mówię o PO.

      (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Pod dużym wrażeniem jestem jaką drogę pokonuje Boston w tym sezonie. Tyle przeszkód nie miał chyba nikt. Trzymam kciuki mocno za to, żeby dobrnęli do finału. Chcę zobaczyć tam prawdziwe trenerskie szachy pomiędzy nimi a Warriors. I to co mi tym bardziej imponuje to właśnie to porównanie z Sixers, których skreśliłem przed rundą z Bostonem za ich przedwczesną ekscytację i nadmuchanie balona przez niedojrzałych zawodników. To jest właśnie to przeciwieństwo, które podkreśliliście w tekście.

    (9)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak zwykle każdy się podnieca, że Boston pokona Cavs, a ja, jako fan Cavs, tylko się mogę wtedy uśmiechać. Co roku to samo. W tym chociaż progres taki, że od początku nie dostali gongów, tylko będą w grze dłużej. Niemniej stawiam, że Boston urwie max 2 mecze. Zdecydowanie bardziej bałem się 76ers. Nie zdziwię się jednak, jeśli LeBron się wkurzy, zostawi więcej sił niż planował na tej serii albo nawet opróżni bak całkowicie i wygrają 4-1 – w każdym razie max 2 mecze. Oczywiście inna bajka z GSW… tutaj już raczej tylko jakiś cud wchodzi w grę. Albo Houston… na co liczę.

    (-32)
    • Array ( )

      Widzę zaczyna się… Legendarne biegi, paliwo w baku itp itd 😀

      Ehhh…

      (10)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Aha i jeszcze jedno – Jaylen Brown to będzie poziom Jimmy Butlera, a Jayson Tatum Paula Pierce’a. I to szybciej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Mark my words.

    (28)
    • Array ( )

      Z całym szacunkiem, ale Brown już jest na poziomie Butlera 😉

      (13)
    • Array ( )

      Tatuma jeszcze nie potrafię ocenić, ale Brown będzie po pierwsze: lepszy od Butlera, a po drugie: może tak dobry jak Pierce. Pzdr

      (9)
    • Array ( )

      Butler to takie xxx wie co, media go w ogole nie ponpuja moze dlatego..

      (-3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron to wybitny grajek i sadze ze cavs mimo wszystko wezma tą serie ale Majkel pozamiatałby te koty raz dwa.

    (9)
    • Array ( )

      Coś w tym jest. Tak jak to w ostatnich analizach była mowa przez największych – zablokować wjazd Lebronowi z prawej strony i uniemożliwić rzut z lewej i zabrakło instrumentów dzisiaj. Mike miał to do siebie, że miał dla siebie cały parkiet, który potrafił przetańczyć tak jak mu zagrali.

      (7)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktoss tu pisal ze Lebron i Cavs dojade Celt:)panowie wszystko jest mozliwe …..takze…. ale jak mozna wyjsc w mecz i przez pierwsze 28minut miec 0/15za trzy?!!!obrona fatalna zero gry zespolowej Slabszy mecz Lbj i cale Cavs lezy….to jest niemozliwe ze Brown Tatum sa az tak dobrzy a dwoch podobno najlepszych siedzi w garniturach na lawce i mysli sobie hmmm my tu jeszce jestesmy potrzebni??:)))

    (6)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Coś mi się wydaje, że to Boston będzie pierwszą drużyną, która przerwie hegemonię Warriors i może to nastąpić szybciej niż się spodziewamy.

    (11)
    • Array ( )

      Po pierwsze, nie mówię, że to się stanie w tym roku, a po drugie na zachodzie są dwie drużyny lepsze od Bostonu skąd Ty wytrzasnąłeś te dwie pozostałe?

      (7)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten mecz pokazał jak marnym zespołem są Cavs. Przecież gdyby z tego zespołu wyciągnąć LeBrona to szorowali by dupą o dno konferencji wschodniej. Brak trenera, obrona momentami na poziomie gierki na orliku, atak oparty tylko na akcjach indywidualnych a pojęcie gry zespołowej to chyba w Cleveland pojęcie zakazane. Gdyby liderem Cavs był jakiś człowiek np. cp3, PG czy Khawi to mogli by już sobie rezerwować miejscówkę na ryby ale LBJ to bestia i aktualnie najlepszy koszykarz na świecie( być może w historii) i to jest jedyny powód dla którego ta seria jeszcze nie jest skończona, no bo kto z nas będzie zdziwiony jeśli LeBron w następnych meczach będzie rzucał po 40 punktów? A tak przy okazji to czy liczył ktoś ile razy w tych PO ktoś poza LeBronem przekroczył w Cavs granicę 20 punktów?

    (4)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    i tak wlasnie wyglada Wasz GOAT przeciwko solidnej obronie rodem z lat 90.
    Staty Lebrona 5/16, 7 strat, wskaznik – 32…

    A najgorsze te spacery powrotne do obrony.. doslownie spacery i dyskusja z sedziami. Placze niczym Krystiano… jak tylko straci pilke 🙂

    (27)
    • Array ( )

      Obrona jak z lat 90? Tatum dostałby w pysk od king konga i by go musieli zbierac szufelką z parkietu.

      (-4)
    • Array ( )

      z tą obrona to nie przesadzaj-była w miarę ale nie z lat 90tych,mimo wszystko uważam ,ze boston nie zagrał nadzwyczajnie -gdyby przyspieszyli wyjście z piłka i rozegranie to byłby prawdziwy pogrom.być moze nie mają teraz szybszego rozegrania{brak irvinga}.Przy obronie z lat 90 tych wiekszosc z tych zawodników nie weszłaby pod kosz-i tu widać róznicę-przy złym dniu wrzutach z dystansu zespół nie istnieje mimo ,że penetracja pod kosz jest o wiele łatwiejsza niz kiedyś.Boston miał za dużo przestojów i głupich strat,Cavs w pewnym momencie odpuscili-wszystko może sie zdazyc w tej serii.Teraz wyobrazcie sobie ,że na miejscu Lebrona byłby MJ-myslicie ,że tez by obgryzał paznokcie na ławce…?

      (5)
    • Array ( )

      michał
      Myślę, że gdyby MJ był w Cavs zamiast LeBrona to po pierwsze po stratach nie oglądalibyśmy spacerów do obrony i MJ nie przesiedziałby ostatnich minut meczu na dupie tylko dalej by walczył o jak najmniejszą porażkę aby nie było wstydu.
      LeBron jak tylko zauważył, że nie ma zbytnio wielkich szans to zawinął się z parkietu.

      (4)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo stronniczy artykuł i mało obiektywny 😉 tylko i wyłącznie ironia z Lebrona, a recenzja meczu na drugim miejscu. Słabo sie czyta ! Rozumiem że przegrali ale to dopiero pierwszy mecz 😉

    (-13)
    • Array ( )

      Tak samo stronnicza była analiza serii gdzie był tylko LeBron i to co Celtics mogą zrobić aby powstrzymać LeBrona.
      Nawet słowem nie było o tym czy Korver i JR Smith poradzą sobie z Brownem i Tatumem.

      Aż dziw bierze, że dopiero teraz zauważasz brak obiektywizmu.

      (6)
  22. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe lukaszdomanski
    PATRON
    Odpowiedz

    Ja chciałbym tak na wszelki wypadek przypomnieć przyszłym komentującym, że to nie jest March Madness, tylko seria best of seven.
    Ten blowout oznacza tyle, że jest 1:0 dla Bostonu.

    (36)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie mogę czytać wypowiedzi kibiców Cavs. Przyznajcie, że zassała wasza drużyna w tym meczu przysłowiową pałkę, a nie jakieś śmieszne komentarze pod tytułem „i tak cavs to weźmie, …bla bla bla” Boston utrzyma przewagę parkietu i to już będzie 50% sukcesu w tej serii. Został jeden mecz do wygrania, z 2-0 łatwo się nie wychodzi, a następnie wystarczy wygrać jeden na wyjeździe i u siebie. Prosta matematyka, tak zrobili z Philly, czemu mieliby nie zrobić tak z Cavs. Seria się zaczyna, ale widać, że Boston to kolektyw, a Cavs noo meh szału nie robią i nie robili, to że pokonali słabe psychicznie Raptors to jeszcze nie jest wyznacznik siły. Koty Stevensa drapią, gryzą walczą w defensywie, a głownie to, że im się chce. Cavs podeszło do tego meczu „Meh z Bostonem to jechaliśmy przez ostanie lata, teraz też pojedziemy” no i się przejechali. Patrząc na trenerów obu drużyn, nooo Lue przy Stevensie wygląda jak ‚Kowalski’ czwartoligowej drużyny piłkarskiej z polskiej ligi przy Guardioli czy innym Kloppie. Ja rozumiem, że trzeba zachować pozory (wypowiedz Stevensa po meczu) kultury i szanować ternera drużyny przeciwnej, różnica klas jest tak ogromna, że aż niepoprawnie bijąca w oczy. Drugi mecz będzie ciekawszy i wiemy o tym, że król się nie podda tak łatwo. Czas na detronizację!

    (24)
    • Array ( )

      A kogo niby boston pokonal, ciamajdy z bucks i koty z 76. Lebronek juz teraz nie odpusci i o ile koledzy nie pomoga to bedzie 40+ pkt

      (-12)
    • Array ( )

      Nie ważne kogo pokonał, ważne w jakim składzie. Połowa pierwszego składu w Bostonie gra pierwszy lub drugi sezon. Póki co zassysał w pierwszym meczu jak mało kto, płacząc o połowę gwizdków. Swoją drogą żenujące jest to w jaki sposób sędziowie próbowali wyciągnać Cavs w trzeciej kwarcie. Jestem w stanie teraz przywołać 3 lub 4 gwizdki, które były no śmieszne. Polecam jeżeli ktoś nie wierzy sprawdzić gwizdki faulu w obronie (blokowanie) Morrisa z początku meczu na Lebronie wchodzącym pod kosz, a później faulu Tatuma (ofensyw) na LBJu. LBJ wyraźnie wykonuje ruch w kierunku wchodzącego zawodnika, szukając kontaktu! Gwizdek? Ofensywny Tatuma, nooo mnie uczyli inaczej na kursie sędziowskim 🙂 Z kolei Morris był delikatnie spóźniony, więc gwizdek jak najbardziej poprawny. Sprawdźcie sobie 3 kwartę jeszcze raz i zobaczycie jak bardzo mylą się sędziowie w NBA ? Czy może wyciągają drużyny, żeby było lepsze widowisko?

      (8)
    • Array ( )

      moim zdaniem jak Boston utrzyma przewage parkietu to bedzie 100% sukcesu w tej serii.

      (2)
    • Array ( )

      Tak jak w jakimś wcześniejszym artykule stwierdzono – „w Polsce nie było wtedy fanów GSW” – tak teraz nie ma fanów CAVS a są jedynie fani leona
      Nie uwierzę, że ktoś poza Ohio kibicuje tej drużynie – przecież to zbieranina lichych zawodników prowadzona przez niekompetentny sztab i chimerycznego właściciela

      (1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Flagi już za Bostonem, gardzę. A tak jak fan koszykówki powiem, Celtics za rok bądź dwa zdominują ligę na kilka sezonów. Jeszcze jak ściągną jakiegoś mobilnego centra… O panie który to posprząta… Go Cavs

    (-7)
  25. Array ( )
    Triple Double 14 Maj, 2018 at 11:38
    Odpowiedz

    Ciekawe czy Boston zweryfikuje naszego admina i jego prognozę? Wydawało się, że talent Phila też w końcu zacznie przeważać, ale bitni Bostończycy nie odpuścili. Być może pozbawieni ofensywnych talentów Irvinga Bostończycy, zyskali na szczelności defensywy. Niewątpliwie jest to teraz pięść, solidnie zaciśnięta i nie pęka przed żadnym rywalem. Już w zasadniczym sezonie byli w stanie wciągnąć GS w swoje defensywne bagienko i wytrącić im atuty, więc czemu nie Cleveland? Jeśli Lebron ledwo przeszedł Indianę, to dlaczego z lepszym Bostonem miałoby być 4-1 czy 4-2 w serii? Siłą Celtów jest brak gwiazdy i brak outsiderów, skład równy jak trawka po przejeździe kosiarki. Wydaje się, że bez występów Lebrona na poziomie 40 punktów, Cleveland nie ma szans, ale czy z tak defensywnymi Celtami Lebron będzie rzucał 40 punktów? Raczej wątpliwe. Jak dociągnie do 30 punktów średnio będzie dobrze, ale za mało. Myślę, że za chwilę okaże się, że główną przeszkodę na drodze do wielkich finałów, Boston już pokonał. Wygląda na to, że Phila była bardzo silna, a my nie doceniamy jak silna jest zielona paczka.

    (18)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Troche to jest tak jakby LBJ miał gorszy dzien, a umówmy sie, kazdy moze miec taki raz na jakis czas, tylko w CAVS nie ma kompletnie nikogo, kto mógłby wziąć mentalnie ciężar gry na siebie przy niedyspozycji króla… I sam jest sobie winien. Stworzył monarchie absolutna w tym klubie, wszystko uzależnił od siebie, a bez niego reszta drużyny błąka sie po parkiecie bez żadnego pomysłu… Bardzo szanuje LeBrona i uwielbiam patrzeć na jego grę, ale jak długo mozna nosić na plecach resztę ekipy? Chłopie, nie dasz rady sam….

    (5)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem nie wiem jak ty oglądałeś ten mecz ale Boston nie był wcale lepszy na placu po prostu Clevlend było dużo gorsze. Kiedy ostatnio widziałeś tyle 0rzestrzelobyvh rzutów z dogodnej pozycji jakie naprawdę mieli, do tego kilka nie trafionych lay upow i po zawodach . Cavs mieli skuteczność z gry w pierwszej połowie około 20% to jest nie do powtórzenia, więc nadal bym nie zachwycał się tak tym bostonem . Morris w 1q miał już 2 faule i nie wyglądało to wcale dobrze .

    (-19)
    • Array ( )

      Tak, tak tylko zauważ jak podkreślił to autor posta, Boston borni najlepiej linie 3pkt w lidze. Przypadek? Nie sądzę. Myślę, że utrzymanie LeBrona na poziomie z meczu nr jeden będzie trudne, jednak utrzymanie reszty drużyny już nie będzie takie trudne. I nie jest tak jak napisałeś, że Cavs było gorsze, obrona Celtów spowodowała bardzo dużo, oni zniechęcili Cavs do gry, a potem kilka cegiełek sami sobie Kawalerzyści wrzucili i mamy problem.

      (8)
    • Array ( )

      -12 było na 4q dwie trójki by weszły i może boston też by zassał.Taki urok PO kwestia czasami dwóch posiadań żeby się odbić albo dobić.Trener Bostonu mistrz.Zawsze gada i rysuje.Figurant Lue macha łbem w rytm muzyki tyłem do ławki rezerwowych.Miszcz.Skoro nie pcha sie przed lebrona to niech chociaż porysuje pozostałym jak ten na ławie siedzi.Ale nie.Za asystenta grali lepiej.Lue chorował.Drew fajnie reagował na wydarzenia.Brał czas kiedy trzeba było przerwać run.A ten stoi.Takie małe kwestie rzucają sie w oczy.A małymi rzeczami wygrywasz całość.Nie bez przyczyny po powrocie Lue na ławkę gdy przegrywali realizatorzy TV pokazywali asystenta Drew.

      (2)
  28. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    No jestem zaskoczony. Bo zastanawiałem się kto powstrzyma LBJ a tu synergia całego składu utrudniła mu życie. To zasługa trenera. (zbyt?)wczesne brawa.

    Będę jednak sceptyczny. To bardzo słaby mecz Cavs i bardzo dobry C’s. Jeśli schemat powtórzy się w GM2, to Boston naprawdę udowodni ze może wysłać Lebrona na ryby.

    Nie wiem co powiedzieć. Celtics zagrali super i wyglądają na takich co moga zagrać w finale.

    (9)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurcze jak sie idealnie czytało ten artykuł przy kawusi i jajecznicy na boczku. Napisany w idealnym stylu gwiazdbasketu, dziekuje !

    Co do samego meczu to wszystko już opisaliście, chciałbym tykko cos podkreślić. Z calym szacunkiem to wielkości Lebrona, ale jak „kapitan statku” może po nieudanej akcji wracać w żółwim tempie do obrony, przecież to jest tak paskudny przykład dla reszty zawodników, że szok. W jednej akcji ktoś go smyrnął, ten oczywiście domagał się faulu, ale zamiast zapierdzielac do obrony, to przez bite 2 akcje (!), ciągle miał coś do powiedzenia, cmon….

    Zdjęcie z zamienionymi twarzami Tatuma i Lebrona…genialne 🤣

    (17)
  30. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    Smutne to Wasze jechanie na LBJ. LeBron kontra Boston – tekst powtarzany do znudzenia daje jednak dość prawidłowe pojecie o tym jakim teamem jest Cavs. Oczywiscie zaraz pojawia się głosy, że LBJ sam sobie to użłozył, ale to tak wyświechtane, że nawet nie chce mi się o tym pisać. Lepiej niech hejterzy poczytają wypowiedzi Irvinga, i sprawdza kto to za gość Dan Gilbert. Z tego wyjdzie jaka rola LeBrona jest w aktualnej sytuacji Cavs. Robienie z niego głownego złego jest tylko naciąganą półprawdą. Do tego argumenty o „ściąganiu sobie All Starów” … no żenada, w erze super teamów, gdzie niemal każda licząca się drużyna ma w składzie 2-5 aktualnych lub byłych AS, jest już nudne.
    Dzisiejszy wyniki meczu NIE jest osobistą zasługą/winą LeBrona. To porażka zespołu Cavs, bazującego głownie na izolacjach LBJ i rzutach z dystansu, które to ZESPÓŁ Boostonu idealnie, drużynowo zablokował. Tu i MJ by nie poradził. Przypomnijcie sobie jak to wyglądało, gdy MJ grał w pojedynkę przeciw Bad Boys. Staty miał wówczas GOATowskie.
    To nie tylko LBJ musi stanąć na wysokości zadania, i zagrać jak przeciw Indianie 40/10/10, ale cały zespół musi trafiać swoje rzuty – wszak występy strzelców na 15+ były siłą Cavs w poprzednich seriach – teraz większość z nich rzuciła jakieś grosze, na tyle na ile im pozwolili Celci.
    Ja życzę sobie ciekawej serii, wiec mam nadzieję na zryw Cavs i wytrzymałość Celtów, co by im pary w nogach starczyło na długą, wyrównaną serię.
    Dla dobra widowiska liczę w obu finałach konferencji ciekawych i wyrównanych długich serii, trzymających w napięciu do ostatnich minut i rozstrzyganych w ostatnich momentach.
    Niech wygra lepszy i oby finał był niezrównany. Blow-outom mówimy stanowcze NIE.

    (-1)
    • Array ( )

      Niemniej jednak podpisanie TT za takie pieniądze jest żenadą, ktora wymusil na kierownictwie Lebron:)

      (12)
    • Array ( )

      Dokładnie tak – obecna sytuacja to pokłosie oddania wszystkich decyzji w klubie w ręce ZAWODNIKA
      To on pozałatwiał kolegom kontrakty – i nikt nie powie że tak nie było
      I to on potrzebuje trenera-manekina, żeby przypadkiem nikt mu się nie wtrącał – raczej chyba nikt nie ma wątpliwości że Blatt jest lepszym trenerem od Lue
      Również on oczekuje, że sędziowie mu wydrukują każde sporne posiadanie – zmarszczona facjata, rozłożone ręce i tak czekamy aż akcja z powrotem wróci na połowę na której leon został żeby zamanifestować swoje oburzenie – „jak tak to ja nie gram”
      No ale jak się kogoś przyzwyczai do nieodgwizdywania kroków i do tego, że może w każdym meczu cisnąć kimś o glebę (vide Lance Stephenson) bez konsekwencji…
      W końcu on ma tatuaż „THE CHOSEN ONE” na całe plecy – OMG to musi coś znaczyć!!!

      (4)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem kibicem Cavs i przyznam, że dostali wpiernicz. Cała drużyna zagrała słabo, niestety Lebron jest ich liderem więc musi przyjąć to na klatę+ do tego jego najslabszy mecz w tegorocznych PO. Tylko ludzie… LeSuit ma takich meczów max 1 w serii. Myślicie, że w 2 meczu tez rzuci 15 a cale cavs 0/12 za 3 w pierwszej połowie? No way

    (1)
  32. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Jarpen
    Odpowiedz

    Piękne czasy nadeszły dla fanów Celtics. Tak ciekawego sezonu nie było od lat, a to dopiero rozgrzewka przed następnym.., 🙂

    (5)
    • Array ( )

      tylko, że te czasy nie nadeszły po takim „the process” jak w 76 czy takiej zabawie jak w LA lub „bezkrólewiu” w CAVS
      Można boston lubić lub nie ale to jest wzorcowa organizacja – zdobyli mistrzostwo, wyprzedali wszystkich i ciągle grają w PO i to nawet rezerwowym składem : D
      Chyba warto jednak mieć trenera i zawodników a nie grającego trenera

      (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe idoru

      Od Cavsbyli lepsi, bo grali jako drużyna, wygrali sprawiedliwie, i zasłużenie. Nie wygrali tylko z samym LeBronem, ale go pięknie ograniczyli. I nie zrobił tego sam Kozak Morris, jak zapowiadał, tylko drużynowo, wyłączając całą resztę kolegów LeBrona.
      Chyba jednak oglądaliśmy ten sam mecz 😉 Choć ja wolę thrillery, a nie komedie 😉

      (0)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jak mówią C’s „Why not this year?”. Oni mogą naprawdę wszystko, chcę widzieć ich w finale przeciw GSW.

    Ciekawe jaki byłby plan Stevensa na mistrzów.. ale ale, myślę że LeBron nie powiedział ostatniego słowa i będzie próbował wszystkiego żeby wejść do finałów.

    Niech ta seria trwa, niech będzie nawet 7 gier o takie Play offy właśnie nic nie robiłem!! 😀 😀

    (6)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs wczoraj grali jakby tuż przed meczem dowiedzieli się, że LeBron ” odchodzi do słonecznego LA. Kompletny brak grania zespołowego. Pewne jest to, że Król walnie teraz w game2 46 punktasów i zobaczymy czy to wystarczy by wygrać w Bostonie. Protect the Parquet!!! 🙂

    (5)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie podają rąk by wstali bo to nawyki z ulicy…mam szacunek tylko do swojego gangu…tez tego nie lubię jak nawet nie podniesie jeden drugiego czy nie przeprosi za mocny faul.

    (3)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie zgodzę się z autorem artykułu, ze stwierdzeniem że Boston zamknął linie 7,24m. Wiele trójek Cavs to były „open look’i” a mimo wszystko piłki nie wpadały. Za chwilę Cavs „ukradną” mecz w bostonie i zrobi się ciekawiej. Zresztą z Indianą było podobnie w G1 -18pkt. Jedno jest pewne emocji nie zabraknie. Moim zdaniem do wyłonienia finalisty będzie potrzeba 7 meczy. Miejmy nadzieje że na zachodzie finalista również będzie zmęczony długą serią:P

    (0)
  37. Array ( )
    wielmozny pan P 14 Maj, 2018 at 13:26
    Odpowiedz

    od razu widać, ze wielu komentujących od niedawna zajmuje się NBA :]

    game 1, a tutaj już kategoryczne zapowiedzi, wzloty i akty strzeliste dla jednych oraz wdeptywanie w ziemię drugich.

    proponuję zaczerpnąc powietrza, policzyc do 10 i poczekać na game 2.

    moim zdaniem, Cavs zagrali tak bardzo niemrawo i na wstecznym biegu, ze można podejrzewać jakieś psychologiczne zagrywki z ich strony.

    wiadomo było, że na własnym boisku Boston zacznie z max determinacją i bedzie gryzł parkiet w game 1. pójscie na konfrontację byłoby nielogiczne, strata energii.

    w game 2 Boston będzie już spokojniejszy, bo dla młodych teamów nie jest prostą rzeczą utrzymanie momentum w serii. I będą mieli 1-0, co dodatkowo sprawi, ze wyluzują. a włożyli w ten game 1, zwłaszcza w otwarcie, dużo energii.

    Cavsom potrzebne jest jedno zwycięstwo w tych meczach otwierających. jedno. zapolują na nie w game 2, mając 0-1 i konieczność wygranej – będą musieli grać max, a naprawdę, niektórzy veterani potrzebują mocnej zachęty do pełnej mobilizacji. widzieliście to w serii z Indianą.

    Cavs przegrywali również 0-1, wyszli na 1-1, przegrali nas 1-2, więc wyszli na 3-2, a potem wygrali game 7. seria z Toronyto, to wg mnie jazda na momentum z game 7 vs Pacers.

    ta przerwa przed serią vs Boston zepsuła im trochę nastrój i fazę, ale veteran ball club powinien stworzyć sobie warunki do wygrania serii w inny sposób.

    także : 1-0, ale do róznicy wyrażonej wynikiem bym się nie przywiązywał. wysokośc wygranej nie ma znaczenia, liczy się jako 1 wygrany mecz. bez bonusów :]

    1-1 Cavsom wystarczy, by celować w wygranie serii w game 6, ale to na razie za daleka perspektywa. Tak czy owak, zaczęło się inaczej niż rok temu.

    Boston włożył max pobudzenia emocjonalnego i zaangażowania w ten game 1, żeby wygrać game 2, w którym zagrają przeciw zupełnie innej drużynie Cavaliers, będą musieli ten poziom utrzymać. zapewne wiedzą na co się przygotować, ale rywale Mike’a Tysona też wiedzeli, a potem i tak nic nie mogli zrobić, więc i przeciw LeBronowi nie sposób być naprawdę gotowym na jego wejście w serię.

    „najlepszy trener w lidze [Brad Stevens]” @ Timur

    why not Brett Brown ? w Coach of The Year nie decydują wyniki zespołu, ale często postęp jaki zrobiła drużyna : Phila zanotowała +24, z jednej z najsłabszych dopracowała się najlepszej obrony w lidz, wywalczyła 3 seed i wygrała 1rd vs Heat.

    „LeBron bezradny” @Anonim

    on nigdy nie jest bezradny. ja w grze Cavaliers widzę raczej taktykę. Celtics są na pewno mocniejsi niż im się wydawało, ale po stronie Cavs jest za dużo atutów, by uwierzyć, że wynik game 1 odzwierciedla róznicę.

    wynik i styl tego game 1 kojarzy mi się z walką bokserską : mistrz kontra pretendent, w której mistrz oddaje 1 rundę, aby przeczytać oponenta, spuścić z niego trochę pary, a potem dopiero na serio wejśc w walkę.

    ale – jak bedzie, to się przekonamy. tak czy owak, 45 powtórzę w tych Playoffs : game 1 nie definiuje niczego.

    „co za psycha młodych Celtow” @ Bobciu

    game 1, panie kolego :] I rywal raczej przyczajony, nie skory do otwartej walki.

    „seria dopiero sie zaczyna” @alamakota

    dokładnie. to jak dwumecz w Lidze Mistrzów. zeby jechać spokojnie na rewanż nie mozna u siebie stracić gola. 1 połowę meczu 1 Boston wygrał, ale druga połowa przed nami.

    Cavs będą korygować, LeBron będzie zdecydowanie agresywniejszy, presja dopiero zacznie się nawarstwiać.

    „faktycznie k… goat” @ Anonim

    myslę, nerwowy kolego, że powinieneś przedtudiować historię występów w Playoffs Michaela Jordana, Magica Johnsona czy Kareema Abdula Jabbara, gwarantuję ci, ze znajdziesz tam równie przeciętne występy.

    I pamiętaj, że ważniejsza jest taktyka na dystansie całej serii niż game 1. jesli ten przegrany game 1 przyda się Cavs do ustawienia lepszej gry i zdobycia psychologicznej przewagi oraz momentum przeciw Boston, to przeciętny występ Jamesa nie będzie pamiętany przez nikogo.

    „Michael rzucilby 40+ i osmieszyl goscia” @Spidad

    no cóż, Gary’emu Paytonowi nie rzucił „40+”, a nawet rzucał dośc średnio, więc może nie inwestuj w biznesy tak niepewnej stopie zysku.

    „tyle przeszkod co Boston nie mial chyba nikt” @ Lou

    3 lata temu LeBron i Cavs stracili w Playoffs Kevina Love’a i Kyrie’ego Irvinga. Mimo to weszli do NBA Finals.

    „jesli LeBron sie wkurzy” @ Dawid

    z pewnością zobaczymy go w zdecydowanie bardziej agresywnym wydaniu w kolejnych meczach. Boston gra dobrze, ale ten game 1 wyglądał kuriozalnie, za łatwo mu szło, zebym uwierzył w to, że istnieje między tymi zespołami taka róznica.

    wg mnie, taktyka – raz, własna hala Celtów – dwa, otwarcie serii, na które Boston zbierał całą energię – trzy raz utrata przez Cavs momentum z ostatnich 2 tygodni, na którym wykończyli Pacers i zesweepowali Toronto – cztery.

    Cavs znów potrzebują wyzwania, które ich zmobilizuje i zmusi do max koncentracji i intensywności. walka o kradzież Bostonowi boiska przy 0-1 w serii, to – tak sądzę – niezła motywacja. Powinna wystarczyć.

    „Majkel pozamiatalby te koty”

    no przepraszam, ale „Majkel” miał do takich rzeczy Scottie’ego Pippena, Dennisa Rodmana czy Rona Harpera.

    LeBron nie ma takiej supporting cast, więc walka z Bostonem będzie na nieco innej plłaszczyźnie niż „zamiatanie”.

    no i never say never : Boston jest zespołem, który rośnie w tych Playoffs, wyszli z kłopotów vs Bucks, wykorzystali swoje atuty i słabości rywala vs Sixers – to dowodzi, ze ten zespół umie grać. mają przewagę boiska, niezły leadership, w sumie : Cavs wrócą do serii, to nie ulega wątpliowści, ale warto Bostonowi dać kredyt.

    skupmy się na razie na game 2, na tym polega seria : mecz po meczu.

    jesli Boston powstrzyma kontratak LeBrona i Cavsów, to naprawdę zrobi porządny krok naprzód w kierunku dla siebie pożądanym.

    to jest możliwe, pomijając nawet to, że game 1 poszedł im za łatwo. ja nikomu nie kibicuję, więc łatwiej może mi przyznać, ze jedni i drudzy mają swoje atuty, o czym zapominają kibice : fani Bostonu, antyfani LeBrona i Cavs itd.

    „Boston bedzie pierwsza druzyna ktora przerwie hegemonie Warriors” @ Jin

    o tym mówię :] game 1 i już jazda bez trzymanki.

    Indiana 2 razy wychodizła na prowadzenie z Cavs, blowoutowała ich w game 6, a mimo to przegrała serię. Nie twierdzę, ze Indiana to trudniejszy albo łatwiejszy matchup dla Cavs od Bostonu, ale mozę jednak warto poczekać.

    1-0 nic nie znaczy. Cavs ciągle mogą ukraśc Celtom boisko. kradli Indianie, kradli Toronto, Boston zaś miał kłopoty w meczach wyjazdowych. all about matchup, jasne, ale warto znać pewne fakty, wtedy widzi się lepiej.

    „jak marnym zespolem sa Cavs. Gdyby wyciagnac LeBrona…” @ Krakus

    hamulec proszę zaciągnąć :]

    wg ciebie, Cavs wygrali z Indianą, mimo niekorzystnych statystyk serii, bo „są marnym zespolem’ ?

    a kto zesweepował Raptors i wykluczył z gry DeRozana ? Hobbici ?

    JR Smith, Kyle Korver i Kevin Love vs Raptors zanotowali 67 trafień za 3pt w 4 meczach, JR Smith 76 %, a Korver 56 % skuteczności w takich rzutach.

    6 graczy Cavs w serii vs Raptors notowało double figures per game.

    sądzisz, ze takie rzeczy w Conference Semifinals robi zespół „mierny” ?

    wielkim błędem jest postzreganie Cavaliers jako zespołu, w którym jest tylko jeden gracz. James jest ofk wybitny, decyduje o grze, ale cała reszta w kulki nie pogrywa.

    Love i Smith mają doświadczenie, wiedzą jak się gra w Playoffs, wiedzą jak się wychodzi z opałów, jak się kończy serie itd. ktokolwiek bagatelizuje takie rzeczy ten się zdrowo na tym przejedzie.

    Cavs, James, Love, Smith wyszli z 1-3 vs Dubs w NBA Finals, a ty sądzisz, ze są „mierni’ i już się boją, bo przegrywają 0-1 z Bostonem ? :]

    panie kolego, ja też mam poczucie humoru, ale proszę o żarty lepszej jakości :]

    warto pamiętać że Cavs to dobry zespół, bo w razie niepowodzeń Bostonu [nie zyczę, wszystkim życzę jak najlepiej, ale ces’ta la Vie] jego die hard fanom zostanie tylko pomstowanie na rzekomą stronniczośc sędziów, co zawsze dowodzi niedojrzałości i nieobiektywizmu.

    „tak wyglada wasz GOAT przeciw solidnej obronie rodem z lat 90” @GOAT

    obrona z lat 90- nie istnieje, bo nie wolno dziś bronić przedramieniem i stosować inncyh sztuczek.

    Boston nie ma obrony z lat 90, solidna obrona z lat 90 nie pozwoliłaby Bucksom rzucać po 60 % z w 5 meczach serii :]

    poczekaj na game 2, mozę zmienisz zdanie.

    „to nie March madness, tylko seria best of 7” @lukaszdomanski

    otóż to :]

    „Boston utrzyma przewage parkietu i bedzie 50 % sukcesu w serii. Z 2-0 łatwo sie nie wychodzi” @ Kawa

    po co grać dalej, skoro pan Kawa po game 1 już wszystko wie :]]

    panie Kawa, core składu Cavs to ludzie, którtzy wyszli z 1-3 w NBA Finals przeciw zespołowi ciut lepszemu od obecnych Boston.

    w tych Playoffs przegrywali z Indianą i szło im jak po grudzie. a jednak ukręcili tę serię.

    „Lue przy Stevensie wyglada jak…”

    Stevens przy Joe Puntym, kiedy Bucks robili po 60 % z gry w kolejncyh meczach serii ?

    game 1 to tylko game 1, ale prosze krytykować Lue, Jamesa i Cavaliers. Pózniej może nie być okazji ;]

    „Lebron ledwo przeszedl Indiane”

    pokazujać mistrzowską postawę : 0-1 na 1-1, z 1-2 na 3-2, a potem game 7 po blowoucie w game 6. dla mnie, Cavs pokazali więćej klasy vs Pacers niż vs Raptors.

    „nie doceniamy jak silna jest zielona paczka”

    no tak, po game 1 wygranym blowoutem, to akurat łatwo napisać. tylko jakie to ma znaczenie dla game 2 ? wszyscy przytomni obserwatorzy czekają na ruch Cavs.

    jakby Cavs wzięli game 1, to byśmy czekali na comeback Celtów. tak działają Playoffs.

    Boston w game 1 zaliczył dobry mecz, ale czy naprawdę ktoś wierzy, że Cavs z game 1, to Cavs jakich zobaczymy w całej serii ?

    co ich niby miałoby tak złamać ? co takiego Boston zagrał w 1połowie game 1, czego LeBron i jego koledzy z sygnetami na palcach dotąd nie widzieli albo nie doświadczali ?

    nagrzani fani muszą odtajać :]

    „LeBron nosi na plecach reszte ekipy” @Arch

    6 Cavsów 10+ pts per game vs Raptors
    Smith, Korver, Love : 67 trójek w 4 meczach vs Raptors.
    DeRozan 43 % vs Cavs.

    face it. Cavs to zespół, a nie jeden LeBron.

    „Boston broni najlepiej linie 3pt w lidze” @Kawa

    what ?

    kogo to obchodzi w matchupie ? :]

    Bucks trafiali 37 % za trzy vs Boston
    Sixers 30 % vs Boston
    raptors 35 % vs cavs
    Pacers 35 % vs Cavs

    no i co ? :]
    wygląda na to, ze w Playoffs obrona linii w wykonaniu obu zespołów wygląda porównywalnie, a i tak nie ma to znaczenia, bo każda seria jest inna, bo inne są zestawienia rywali i sens ma tylko to, jak w takim zestawieniu oba zespoły sie prezentują, head to head.

    „prosze uderzyc sie w piers panowie z GWBA”

    przecież prognoza GWBA dotyczyła serii, a nie game 1 :]

    1-0 Boston dla Cavs nie jest żadną tragedią.
    po tym meczu z Bostonu zejdzie max mobilizacja, a Cavs są zespołem, o którym wszyscy wiedzą, ze w game 2 wyjdzie z większą motywacją i doskonalszą koncentracją.

    role się więc odwrócą. Cavs będą lepsi. Pytanie kluczowe : czy w game 2 Boston będzie miał tę samą energię, co w game 1 , bo w to, ze uwierzył iż jest lepszy od Cavs o 25 pts i że LeBron niegroźny, to akurat nie trzeba się bać.

    Boston bedzie gotowy, ale gotowośc nie ma nic wspólnego z tym, co się później wydarzyć może. na Mike’a Tysona też wszyscy byli gotowi.

    (-15)
    • Array ( )
      wielmozny pan P 14 Maj, 2018 at 14:16

      @Thomas

      bo doceniasz moją inteligencję i wiedzę przedmiotową ? :]

      pamiętam, że po game 6 Pacers vs Cavs pisałem coś podobnego i też ktoś mówił, że to dlatego, ze sprzyjam Cavaliers.

      cóż, okazało się, że po prostu pewne rzeczy są jednak do przewidzenia.

      gdyby Boston w tym game 1 wygrał po cięzkiej walce, możę overtime, Cavs próbowali robić comeback, wyglądali na sfrustrowanych, gdyby istniała jakaś forma walki o wynik, to pisałbym inaczej.

      ale ja widziałem to… co wy wszyscy :] widzieliśmy to samo.

      róznimy się w intepretacji i wnioskowaniu.
      wg was, to był jakiś pogrzeb Cavaliers, upadek LeBrona, kosmiczny wzlot Bostonu itd.

      dla mnie : jak wyżej – taktyczny początek Cavaliers, mocne wejście Bostonu, inny wydatek energii z obu stron, inne strategiczne interesy.

      poza tym, czy ty, albo ktoś z was, widział żeby Usain Bolt wychodził pierwszy w bloków ?

      game 1 nie znaczy nic z powodu stylu w jakim Boston go wygrał. Game 2 ma znaczenie już duże, bo 2-0 w serii to otwarcie na tym poziomie bardzo korzystne dla prowadzącego, w sensie psycholgicznym, o ile przyjmiemy założenie, że bardziej komfortowo jest uciekać z wynikiem niż gonić.

      jak chodzi o logikę : 2-0 po meczach u siebie oznacza tyle, ze zwycięzca zrobił swoje i teraz pora na rywala, by również swoje zrobił, a w game 5 wracamy na start w mini-series best of 2.

      większe znaczenie dla serii, mówi się też ze – wtedy się ona naprawdę zaczyna, ma moment, w którym dany zespół, zwłaszcza ten z hca, traci przewagę boiska

      wszystko inne jest działaniem zgodnym z logiką, bo przewaga boiska powinna prowadzić do zwycięstw gospodarzy.

      Playoffs opierają się więc na tym, co zaprzecza logice i przewagom wynikającym z określonych zasad rywalizacji.

      0-2 nie zabije Cavs, wg mnie, oni weszli z 4 seedu i są w East Finals, w 1rd tracili przewagę boiska, odzyskiwali ją, w 6 meczach wyjazdowych wygrali 3, w obu poprezednich seriach ich gameplan okazał się właściwie skonstruowany.

      dlatego zajałem się głównie odpowiedziami dla tych, którzy po game 1 już chcą przyznawac medale, strącać w przepaśc, albo pasować na mistrzów.

      za wcześnie. jakby był fanem Boston, to bym z niepokojem czekał na game 2, bo pewne jest, ze Cavs będą chcieli go wygrac. w game 1 Boston dostał Cavs wyglądających słabo i niezdarnie, ale w game 2 wie, ze będą agresywni i skoncentrowani.

      powiedział to head coach Stevens po meczu „Wiemy, że we wtorek przyjmiemy cios prosto z wagi ciężkiej”.

      dlatego oczekiwać będą na ten cios z coraz większą nerwowością, bo wiedzą z kim grają. I mając 1-0 nie mogą być bezpieczni. 1-1 odwraca serię w stronę Cavalieers.

      LeBron komentował na luzie, jakby się nic nie stało : „Było przeciętnie, nie wyszło, musi być lepiej”. jego spokój zawsze źle wróży rywalom na następny mecz.

      dlatego, mam wrażenie ze fani Celtics mają lepsze humory niż ich pupile. 1-0 vs Cavs to dobre otwarcie, ale żadna pewnośc i koniecznośc przyjęcia „uderzenia z wagi cięzkiej” w game 2.

      kluczem będzie to na ile oni to uderzenie przyjąć będą mogli, czyli koncentracja, intensywność, precyzja pod presją, zobaczymy to w grze, w sposobnie konstruowania akcji, defensywie, decyzjach, zimnej krwi w ważnych momentach, komunikacji na boisku, realizacji taktyki itd.

      (10)
    • Array ( )

      Jako fan Cavs, spodziewałem się takiego wyniku po game 1. Brad Stevens jest świetnym trenerem, ale nie jestem pewien czy starczy mu zagrywek na lebrona. Niektóre komentarze są dziwne, bo jeśliby C’s przegrało, no to większość z tych komentujących pisałaby Cavs in 4, a ja myśle że Boston to najbardziej wymagający przeciwnik Cavs w tych PO, mimo to uważam, że Cavs wygra w 7 meczach.

      (0)
    • Array ( )

      Tak, uważam że są mierni. Błagam nie wyjeżdżaj mi tu z tym jacy to Smith i Love są doświadczeni w PlayOff bo prawda jest taka że Love w PO nigdy nie zachwycał( nie bez powodu pojawiał się w każdej plotce transferowej dotyczącej Cavs) a JR ma koszykarskie IQ na poziomie ziemniaka. A to że Cavs wyszli z 1-3 to żaden argument bo 1. to było dawno 2.wielu zawodników tamtego składu już nie ma 3. ci którzy zostali JR, TT są kompletnie bez formy( poza pojedynczymi przebłyskami). Zresztą powiedz w którym miejscu się myliłem? Cavs dobrze bronią? Mają dobrego trenera? Ich akcje w ofensywie zachwycają? Bez LeBrona walczyli by o coś więcej niż 1 pick? Ten zespół jest uzależniony od LBJa a jak ten ma słabszy dzień to kończy się tak jak wczoraj, bo chyba mi nie powiesz że Cleveland jest wstanie wygrać tę serię bez co najmniej 30 ppg Bronka w następnych meczach. Zresztą chyba każdy widzi że ten zespół z sezonu na sezon jest coraz słabszy.

      (16)
    • Array ( )

      Nic nie znaczy to za dużo powiedziane, bo jednak jest się bliżej wygrania serii, ale game 1 to rozpoznanie się z przeciwnikiem i dopiero po game 1 wprowadzane są znaczące korekty, także game 1 to dopiero wprowadzenie serii. Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz 😉 Aczkolwiek jak Boston utrzyma taką dyspozycję to mogą przerwać passę cavs w finałach, pozostaje teraz czekać na game 2, bo cavs gorzej zagrać chyba nie mogą.

      (3)
    • Array ( )
      wielmozny pan P 14 Maj, 2018 at 16:00

      @Nick*

      rozsądne rozumowanie.

      @Krakus

      „Love w PO nigdy nie zachwycał’

      w 2016 miał 47-44 % 3pt shooting, kiedy Cavs sweepowali Atlantę i przechodzili Raptors, sporo zbierał.
      w 2017 miał 41 % trójek w trudnej serii z Pacers [sweep może być mylący, seria była wyrównana] i 15 pts i 9 rebs per game, przy sweepie na Raptors znów 40 % za trzy i 12 – 9 per game, a przeciwko Bostonowi w East Finals 22,6 pts per gamne, 12,4 reb per game i 53 % zz a3pt.

      w 2017 NBA Finals zawiódł, mnie również, ale wg mnie zbyt surowo go oceniasz.

      JR Smith, no cóż, w 2016 NBA Finals jego shooting był jedną z najważniejszych rzeczy dzięki którym Cavs wrócili z 1-3 i zdobyli tytuł.

      rok temu w NBA Finals rzucał 11,8 pts per game, 53 % za 3pt, wg mnie miał też swój udział w tym, ze Klay Thompson miał gorsze momenty w tej serii, a Dubs jako team nie notowali takiej skutecznosci ofensywy na jaką stać ich z powodu posiadanego talentu i skill set.

      no i najważniejsze :

      Love i Smith mają na koncie tytuły ,mistrzów NBA, Eastern, kilka wygranych serii Playoffs. co mają Jayson Tatum, Tery Rozier czy Jaylen Brown ? prócz talentu, ofk ?

      bagatelizowanie doświadczenia i rutyny, to wielki błąd. dzięki tej rutynie Cavs nie dali się pokonać Indianie, a potem od razu złapali Raptors i nie pozwolili im wrócić do serii.

      vs Pacers : z 0-1 na 1-1, z 1-2 na 3-2, z blowoutu w game 6 – wygrana game 7.
      vs raptors : wygrane oba mecze wyjazdowe, zatrzymana szarża Toronto, którzy przynajmniej 2 razy próbowali odwrócić serię.

      wg mnie, za łatwo zapominasz/zapominacie resume Cavaliers, a przeceniacie Boston. ofk, zobaczymy co się stanie, wszystko jest możliwe, ale są jednak jakieś fakty, które póki co powinny byc pamietane i używane do opisu realiów.

      „Cavs wyszli z 1-3 dawno temu”

      2 lata temu „:] to całkiem świeża sprawa, takie sytuacje budują pewnośc siebie na zawsze.

      „Bez LeBrona…”

      nie rozumiem sensu takich wstawek.
      po co je pisać ?

      „bez LeBrona”…

      ale LeBron jest, więc nie ma sensu pisać, co by było, gdyby go nie było.

      Love i Smith, a dochodzi jeszcze Korver, rozstrzelali trójkami Toronto, i to że Boston w game 1 nie doznał uszczerbku z ich strony, nie zmienia sytuacji : w game 2 i następnych ci gracze nie bedą cały czas pudłować. uwierz mi.

      „ten zespol jest uzalezniony od LBJ”

      każdy zespół ma swoją strukturę i system, w którym każdy zawodnik ma do spełnienia określone zadania i mechanizm działa na zasadzie połączeń między ogniwami. jeden ma główną rolę, inny mniejszą. „uzależnienie” to złe słowo, bo równie dobrze LeBron może być uzależniony” od kolegów. na tym polega zespołowy charakter tej gry. jednostka zależy od zespołu, a zespół od jednostki.

      LeBron, żeby robić swoje musi być sobą, nie trzeba mu do tego zespołu, będzie to robił nawet wtedy, jeśli ja i ty zagramy z nim, zamiast Love’a i Smitha.

      LeBron potrzebuje Love’a i smitha, by jego team wygrywał.

      to zzasada działania systemu, a nie „uzależnienie”, bo ten termin ma wydźwięk pejoratywny, kojarzy się z bezsilnością kogoś wobec czegoś. Tutaj nie ma mowy o żadnej bezsilności, o żadnej formie bierności wobec czegoś lub kogoś. to aktywna z obu stron współpraca.

      I tak bym to nazywał : dobra współpraca. to jest cel i potrzeba Cavaliers, oczekiwania obu stron wobec siebie.

      „nie powiesz mi ze Cavs sa w stanie wygrac te serie bez 30 ppg LeBrona”

      nie wiem, czy są w stanie. będę patrzył na kolejne mecze, to wszystko.

      ale nie zapominałbym o grze defensywnej, Boston rzucał w game 1 aż 51 % z gry.
      ażbo to dopiero 3 mecz Celtów, w którym osiągają taki pułap skuteczności.
      2 poprzednie, to game 1 i game 7 vs Bucks.

      a zatem, jest to wydarzenie szczególne dla ataku Celtów.

      natomiast Cavs zaliczyli najsłabszy procent z gry w tych Playoffs.

      może to TD Garden i Celtics przerazili Cavsów, ale czy naprawdę wierzysz, że veterani z tyloma seriami Playoffs i NBA Finals na koncie stracili zupełnie umiejętności i wolę walki już w game 1 w obliczu potęgi rywala ?

      25 pts róznicy to za dużo jak na te dwa zespoły.

      gdyby gośćie z Cleveland tak ostro potraktowali gospodarzy., to by był mocny znak, bo gospodarze zawsze biją się ostro w game 1. ale goście, którzy przyjechali po jedną wygraną i mają na to DWA mecze, a nie tylko ten pierwszy, nie muszą rzucać wszystkiego na jedną kartę od razu.

      taka jest specyfika Playoffs, sądzę że warto o tym pamiętać.

      (-9)
    • Array ( )
      wielmozny pan P 14 Maj, 2018 at 16:12

      @kdot

      o to chodzi.

      kudos dla Boston, ale to tylko game 1 i to wygrany aż 25 pts.

      oni sami, co coach Stevens potwierdził, wiedzą że na razie nic się nie stało i game 2 będzie decydujący w tym pierwszym rozdaniu.

      dla Cavs 0-1, to nic strasznego. dopiero 0-2 byłoby problemem.
      dla Boston 1-0 to nic wielkiego, dopiero 2-0 będzie odrobieniem zadania domowego na „5”.

      dlatego, wg mnie, kluczem do wszystkego będzie to czy Boston złapał momentum w game 1 i utrzyma intensywnośc i koncentrację, poziom energii , z game 1 przeciw znacznie agresywniejszym i uważniejszym Cavaliers.

      oczywiście, że Boston moze to zrobić. we własnej hali stać ich na wiele.

      chcę wyłącznie zaznaczyć, że game 1 to za mało, żeby pławić się w rozkoszy i degradować rywala, jak to czyni wielu komentyatorów.

      Boston świetnie gra u siebie, ale źle na wyjazdach.

      vs Bucks 4-0 u siebie, 0-3 na wyjedzie
      vs Sixers 3-0 u siebie 1-1 na wyjeździe

      to zespół własnej hali

      a Cavs :

      vs Pacers 3-1 u siebie 1-2 na wyjeździe
      vs Raps 2-0 u siebie, 2-0 na wyjeźzie

      co to znaczy ?
      to znaczy, ze jesli ktoś w serii Celtics-Cavs ma wygrać na wyjeździe, to prędzej Cavs niż Boston

      tak wynika z analizy dostępnego materiału dowodowego

      ergo : w tej serii nawet 2-0 dla Cetlics nie musi znaczyć że Cavs są out, bo Celtics mają spore problemy z rywalizacją poza własną halą.

      Cavs natomiast game 2 i potencjalnie game 5, by zapolować na to jedno, w takim układzie : kluczowe, zwycięśtwo w TD Garden.

      wygrali dotąd 3 z 6 meczów w obcych halach. wiedzą jak to się robi i jak znosi się presję gry na nieprzyjaznym terenie.

      (-5)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      nie ukryłeś w wypowiedzi swojej sympatii do Cavs/ względnie Lebrona.

      każdy wątek zaczynasz subiektywnie. Boston to rywal nr 1 moje ulubionej drużyny Lakers, ale nie jestem ślepy. Widzę, że Boston się odradza i szczerze fajnie to wygląda. Ciężko ich nie docenić, efekty =fakty.

      Ostatnio zrobiłeś się mocno stronniczy. Starasz się być obiektywny jednak pozostajesz bardzo stronniczy w stosunku do Cavs/Lebron i OKC/Westbrook. Każdy może pisać co chce owszem, ale mam wrażenie że naciągasz obiektywną ocenę w myśl drużyny którą faworyzujesz. Ja rozumiem, że Lebron to innego kalibru zawodnik, ale w dzisiejszym meczu został powstrzymany. Cavs zostało powstrzymane.
      Nie warto wyciągać daleko idących wniosków w żadną stronę.. Jednak fakt iż Cavs są po spacerku z Toronto pozostając w Cleveland mi daje do myślenia. Boston się męczył z Philla. Myślałem, że regeneracja odegra kluczową role w gm1, Ja jestem bardzo ciekawy dalszych spotkań. Kiedyś powiedziałem, że LBJ gorzej radzi sobie z zespołami będącymi kolektywem niż z zespołami z jawnym Alpha. Zwiastowałem problemy z Indianą, ale kompletnie nie wiem czego się spodziewać po Bostonie.

      (10)
    • Array ( )

      „najlepszy trener w lidze [Brad Stevens]” @ Timur

      why not Brett Brown ? w Coach of The Year nie decydują wyniki zespołu, ale często postęp jaki zrobiła drużyna : Phila zanotowała +24, z jednej z najsłabszych dopracowała się najlepszej obrony w lidz, wywalczyła 3 seed i wygrała 1rd vs Heat.”

      A jaki to postęp zrobiła Phila powiedz bo go nie widać ?
      Wygrali o 24 mecze więcej ale i Embiid zagrał 60 gier a nie 30, w zespole był Simmons, doszło kilku weteranów których nie było wcześniej. Jak pracę trenera możesz oceniać tylko po bilansie czy statystykach ?
      Gdyby Brown dokonał tego co dokonał bez Embiida czy Simmonsa to jeszcze bym się zastanawiał na tym aby dać mu COTY.
      Stevens zaszedł dalej niż Brown z MŁODSZYM zespołem i bez dwóch gwiazd zespołu wprowadzając do S5 w PO zawodnika, który nigdy nie był starterem (Olejele). Stevens jest trenerem który poprawił zeszłoroczny bilans zespołu mimo ciągłych problemów personalnych jak absencje Morrisa, Horforda (wstrząs mózgu), Smarta, Theisa, Irvinga oraz bez Hawyarda który wypadł w 1 meczu, no i też Brown zaliczył upadek na plecy i nie grał.

      To kto jest jakim trenerem niech zadecyduje jedna rzecz. Czy Phila ze Stevensem zaszła by dalej niż z Brownem ? I czy Boston pod komendą Browna doszedł by tam gdzie doszedł ze Stevensem ?
      Brown z zespołem z takim talentem mógł zajść dalej… Niektórzy pisali tutaj o finale konferencji czy nawet finałach NBA. O Bostonie już po 1 meczu pisało się, że stracili sezon, po wypadnięciu Irvinga miała być walka o awans chociażby do 2 rundy, a tu nagle finał konferencji.

      Dlaczego mnie nie dziwi, że wszystko to co zrobił Boston nie ma znaczenia bo to Clevleand. I tak przez 1 rundę nie miało to znaczenia. Przez 2 rundę też nie miało to znaczenia. Teraz też nie ma ? Jak długo jeszcze wszystko to co robi Boston nie będzie mieć znaczenia ?

      W tej całej Twojej „analizie” pominąłeś jeden FAKT. Zapewne nie pasował Ci do argumentów….
      Otóż Cavs NIE MAJA CZYM ZASKOCZYĆ BOSTON.
      Jedyne co mogą zrobić to rzucać skuteczniej z czystych pozycji. NIC WIĘCEJ.
      Bo Cavs nie mają ani trenera ani LBJ nie ma kompetencji do tego aby poprawić grę zespołu w obronie od zaraz zwłaszcza, że sam w obronie łapie oddech. Czego nie wymyślą wszystko będzie oparte na prostocie bo nic bardziej kombinacyjnego nie są w stanie wprowadzić na już. Nie wprowadzili też nic takego ani w 1 ani w 2 rundzie. Nie ma co więc oczekiwać, że Cavs nagle zaskoczy jakimś zagraniem taktycznym bo tej taktyki po prostu nie ma. Wszystko jest zależne od dyspozycji i decyzji LeBrona. NIC WIĘCEJ. Nie mają żadnego asa w rękawie. Nie mają też nikogo kogo mogliby wprowadzić w formie game changera jak Bucks Maker’ a albo Phila McConella. NIC. Kompletnie nic.
      Biorąc pod uwagę klasę i poziom taktyczny Stevensa Cavs nie mają nic czym mogą go zaskoczyć i na co musiałby szukać kontry.

      Żeby było śmieszniej Celtics wcale tak dobrze nie kryli w pierwszej połowie aby mówić o świetnym planie taktycznym Stevensa na LeBrona. Cavs pudłowali z otwartych pozycji. Co więcej zdecydowanie lepiej Celtics grali w obronie po przerwie, a Cavs lepiej rzucali z dystansu z rękami na twarzy niż z czystych pozycji. Ale o to, że Celtics poradzą sobie z trójkami wiedzieliśmy po serii z Sixers, która niby taka dobra w tym aspekcie, a w serii rzucała na poziomie 30%.

      Kluczem wszystkiego jest LeBron. Po kilku niecelnych wjazdach czy bloku kompletnie przestał atakować obręcz. Mając przed sobą Morrisa czy Olejele bał się wjazdu. Na co liczył ? Nie musząc go podwajać Celtics zdecydowanie łatwiej było kryć obwód, a bez podwojeń Cavs nie ma zagrywek na wyswobodzenie swoich strzelców, z którymi Boston mógłby mieć problem. Co z resztą było widać.
      Jedną z szans Cavs na narzucenie swojego stylu gry to przyśpieszenie ataku bo w pozycyjnym Boston ich zje swoją defensywą. Ale jak można było zauważyć podczas meczu sam Stevens podczas time outów uczulał na transition defence co kompletnie zamyka szansę dla Cavs.

      Wniosek ? Celtics w trakcie meczu czy serii będzie ewoluować, szukać swoich atutów i wykorzystywać wady rywala. Cavs natomiast pozostaje tylko liczyć na to, że LBJ zacznie grać monster game które pozwolą im nawiązać walkę. A podczas wyrównanych końcówek wszystko się może zdarzyć.

      (11)
    • Array ( )

      @wielmożny pan P

      Nie będę Ci odpisywał, bo Twoje analizy są żenujące. Odpisujesz mi, że Cavs wyszli z 1-3 z DUBS… I oczywiście nie napisałeś, że mieli wtedy Irvinga, nie napisałeś, że to Dubs przegrali z 1-3 tylko Cavs wygrali 1-3, a nie LeBron wygrał tą serię prawie w pojedynkę. Nooo chyba ktoś tutaj się interesuje NBA od wczoraj, ale lepiej jest wytykać palcami innych. Naprawdę nie odpisuje na Twoje wywody mimo, że czytam je od dawna bo po prostu nie będę się z Tobą wykłócał. Naciągasz fakty, a faktem proszę WIELMOZNEGO PANA P jest to, że ciężko się wychodzi z 0-2 i zaraz Ci to udowodnię liczbami Tomaszu niewierny, tak specjalnie pokopię w internetach.

      W ostatnich 10 latach było takich przypadków 6 z czego dokonał tego i Boston i Cavs.
      W ostatnich 10 latach przypadków gdzie drużyna prowadziła 2-0 i wygrała jest 81.
      Troszkę matematyki (uważaj bo to będzie trudne) 6/81 ~ 7.5% .
      Z czego ciekawostka w roku 2010 w pierwszej rundzie wszystkie mecze miały taki przebieg po stronie East, identyczna sytuacja miała miejsce w roku 2008 po stronie West.

      Więc pisząc, że 2-0 może zamknąć rozmowę na temat kto dalej jak bardzo się myliłem? Skoro statystyka pokazuje, że w tym momencie patrząc historycznie Cavs będą mieli około 7.5% na wygranie tej serii. Hmmmmmmmmmmm…. Pokaż mi gdzie się mylę o wszechwiedzący.

      EDIT. „cóż, okazało się, że po prostu pewne rzeczy są jednak do przewidzenia.” MEH, no więc przewidziałem przyszłość jeżeli będzie 2-0 dla Bostonu? xxxy Jasnowidz. Nie pozdrawiam.

      (6)
    • Array ( )

      „tyle przeszkod co Boston nie mial chyba nikt” @ Lou

      3 lata temu LeBron i Cavs stracili w Playoffs Kevina Love’a i Kyrie’ego Irvinga. Mimo to weszli do NBA Finals. ”

      —-

      Wielebny, dobrze wiesz, że mówię tylko o tym sezonie. Ostatnio masz straszne tendencje do naginania interpretacji by łatwiej odeprzeć czyjeś argumenty 😉

      (8)
    • Array ( )

      @ Wielmożny
      Jestem pod wrażeniem zwycięstwa Bostonu ale myślę podobnie. Jeden mecz to nie koniec serii. Cavs czeka trudna przeprawa ale są w stanie wygrać tą serię. Mecz drugi będzie bardzo ciekawy…

      (2)
    • Array ( )

      „on nigdy nie jest bezradny. ja w grze Cavaliers widzę raczej taktykę. Celtics są na pewno mocniejsi niż im się wydawało, ale po stronie Cavs jest za dużo atutów, by uwierzyć, że wynik game 1 odzwierciedla róznicę.

      wynik i styl tego game 1 kojarzy mi się z walką bokserską : mistrz kontra pretendent, w której mistrz oddaje 1 rundę, aby przeczytać oponenta, spuścić z niego trochę pary, a potem dopiero na serio wejśc w walkę.”

      CO ZA PIED***NIE !!!

      A jak przegrają drugi mecz to będzie dowód na jeszcze większy geniusz taktyczny?
      A jaka długofalowa taktyka miała miejsce w finałach 2017 – przegrali żeby uśpić czujność GSW na kolejny sezon X D

      (12)
    • Array ( )
      Triple Double 14 Maj, 2018 at 22:28

      Dziękując Ci za ciekawe wpisy i górę roboty, która z tym jest związana wziąłem na tapetę jedno zdanie „taktyczny początek Cavaliers, mocne wejście Bostonu, inny wydatek energii z obu stron, inne strategiczne interesy” i zacząłem się zastanawiać czy ten wniosek wynika z wiedzy, czy z życzeń. Zakładam, że z wiedzy i to oznaczałoby a) słuszne przekonanie w zdolność LBJ i Cleveland do korekt, pomysłu na kontrę w kolejnym meczu b) słuszne/(niesłuszne wg mnie) przekonanie, że Celtowie to zespół tak nieopierzony i wybrakowany, że LBJ może sobie zaplanować momentum i perspektywę 4-2 jako finał. Moja zastrzeżenia dotyczą tego, że:
      a) pomijasz, że Cleveland z tego roku jest zespołem słabszym niż sezon temu, a sweep z Toronto tego nie zmienia
      b) zakładasz, że doświadczenie Lebrona i spółki przeważy, ja stwierdzam, że doświadczenie bez odpowiedniej jakości to za mało i ślizganie, jak z Indianą, się skończy
      c) Lebron musiałby grać mecz 30+ z 10 asystami by podźwignąć zespół. Uważam, że pęknie w tej serii fizycznie i w kolejnych meczach (4-7) będzie Cleveland coraz ciężej. (ale w game 2 powinien być świeższy po odpoczynku wczoraj)
      d) takiej konsekwentnej defensywy jak bostońska, Cleveland nie napotkało i rozkruszy sobie o nią zęby
      e) Boston wydaje się być na krzywej rosnącej i doświadczenie LBJ po nich spływa. Czasem zdarza się w zawodach bezczelny nowicjusz, który bez skrupułów leje lepszych i dochodzi do finału. Rzadko ale się zdarza. Zakładam, że Boston to ten jurny i czupurny, nie kalkulujący młodzieniaszek.
      f) Bezpiecznie jest zakładać, że Tatum i Brown wręcz muszą zaliczyć zjazd i brak doświadczenia musi poskutkować (zawsze podkreślasz wagę doświadczenia – zgadzam się) gorszymi występami, ja zakładam, że trener na to nie pozwoli
      g) dużo rzutów Cleveland wykręcało się z obręczy. Podobnie miała Phila. 1 mecz to pech, ale Phila tak rzucała całą serię, więc to oznaczało świetny defence Bostonu. Jeśli mięciuteńcy Korver z Lovem odpalą swoje fajerwerki obwodowe, może Cleveland coś z tego będzie miało, ja zakładam, ze presja Bostonu ich pożre
      h) w Bostonie jest świetna atmosfera i entuzjazm by zrobić coś wyjątkowego oraz wynikająca z tego wiara w sukces
      Podsumowując, na takiego konia postawiłem i muszę być konsekwentny. Też uważam, że Cleveland powinno wypaść lepiej w 2 meczu, liczy się zdolność do odpowiedniej reakcji, ale Stevens ograniczy Lebrona na przestrzeni serii a jego stadko bez pasterza nie zamelduje się wielkim finale.

      (6)
    • Array ( )

      Zwykle czytam Twoje komentarze bo cenie sobie opinie poparte konkretnymi argumentami ale przyznam ze tego komentarza calego nie przeczytałem. Wychwyciłem jedno co mnie zdziwiło że to Ty napisałes (przypisywałbym je osobom znajacym mecze MJa z Youtoobe) mianowicie porównałes obrone Paytona (i całej drużyny Sonics skupionej, nastawonej na Jordana) obrone mocną w której mogłes zrobic o wiele wiecej , grac duzo bardziej fizycznie (nie mowie już o 3 sek w obronie, trashtalkingu które tez siada na psychice a za który teraz dostajesz techniki jak z rekawa) do obrony w dzisiejszych czasach druzyny Bostonu? co prawda dobrze broniącej druzyny ale błagam!
      Czy masz teraz w lidze odpowiednika Paytona z niewyparzoną geba? Załamałeś mnie tym stwierdzeniem. Jest jeden obronca na niego – Leonard. Tyle!
      A moze porównasz obrone Bostonu do obrony Pistons z finałów na Kobe? Przeciez tez był okrzykniety GOATem. Popatrz na statsy Kobe z tamtych finałow.
      Nie zamierzam przekrzykiwac sie w komentarzach z nikim ze teraz to jest lipa a kiedys to było. Owszem wolałem dawna NBA a obecną ogladam dopiery od Playofów ale czy tylko mnie zaczęło nudzic bieganie i rzucanie bez obrony? Mysle że nie. Te playofy sa moim zdaniem jednymi z lepszych od jakiegos czasu.
      Teraz jest inaczej wiec tym bardziej twoje porownanie mnie smieszy. Moje slowa oburzenia umieszczam pod Twoim komentarzem bo uważam Cie za osobę myslącą logicznie.

      Jeszcze jedno do reszty komentujacych: nie widzicie że rzucenie hasła LBJ – GOAT w artykule jest celowe aby wywołac publiczna dyskusje w komentarzach ?To jest proste. Rzucic LBJ GOAT i ludzie sie pozabijaja. Biorac pod uwage ze jest sie anonimowym a spoleczenstwo coraz gorzej wychowane to bluzga na siebie jeden z drugim. Na marginesie ciekaw jestem czy twarza w twarz byliby tacy madrzy..
      W amerykanskiej TV tez to wałkuja. Ogladalność, kasa, klikniecia itd.
      Wiecej dytansu i chłodnych głow ludziska.
      Nie oceniajcie kogos w perspektywie GOAT po pojedynczych meczach. To jest wtedy bardzo proste.
      Kobe jak rzucał po 40pkt w kilku mecach z rzedu tez był takowym okrzykniety. Kto dzis o tym pamieta? Niewielu.
      Poczekajcie jak James skonczy kariere, troche sie podstarzeje i wtedy ocencie..Chyba ze pojawi sie ktos kto rzuci 50 pkt w 5 meczach z rzedu, jeden z drugim rzucą temat …… – GOAT i sie znów zacznie a o Lebronie sie zapomni.
      Pozdr!!!

      (3)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    przy 2-0 ta seria bedzie wedlug mnie skonczona i mowie to jako wielki fan Lebrona. Poczekajmy co sie wydarzy i nie skreslajmy jeszcze cavs. 🙁 Troche zaluje ze Cavs przeszlo indiane bo to w dluzszej perspektywie i tak wszystko nie ma sensu. Mam nadzieje sie odszczekam to co tutaj napisalem za kilka dni.

    (1)
  39. Array ( )
    Odpowiedz

    @Admin
    Racja, to dopiero początek. Zobaczymy co będzie dalej 😊 Sam muszę uderzyć się w pierś, bo chociaż oczekiwałem oporu ze strony Celtów, to tego się nie spodziewałem!

    Wciąż uważam, że Jeżeli James zepnie poślady to Cabs weźmie serię, ale życzę Bostonowi dalszych sukcesów a nam długiej i widowiskowej serii!

    (1)
    • Array ( )
      wielmozny pan P 14 Maj, 2018 at 14:26

      @Crime

      ależ właśnie mocnego otwarcia Celtics można było się najbardziej spodziewać ! oni grają o obronę własnego parkietu, game 1, początek. skumulowali max energii.

      Cavs ją zachowali, wg mnie, na game 2, unikając konfrontacji w game 1, widać to było zwłaszcza w obronie. Celtics mieli za dużo dobrych rzutów. koncentracja Cavs nie funkcjonowała na takim poziomie jak w poprzednmich seriach.

      zatem, game 1 wg mnie nie był aż takim zaskoczeniem.

      wg mnie, z kolei w Western Finals możemy spodziewać się mocnego wejścia w serię Dubs. będę zaskoczony, kiedy z kolei w tamtej serii Warriors nie skrócą od razu pola gry Rockets.,

      a w Celtics vs Cavs : nie jestem zaskoczony tym, co sie stało. Cavs są zespołem który ma przewagę doświadczenia, wie jak wracać do serii po porażkach, zarówno Pacers jak i Toronto kradli boisko, wiec – przy cąłym uznaniu dla Bostonu – wciąż ta seria tak naprawdę nie ruszyła z miejsca, wciąz nie zobaczyliśmy wszystkiego, co mają w rezerwie Cavaliers.

      wg mnie, nie warto też powoływac się zbyt często na serie Bostonu vs Bucks czy Sixers, Cavaliers wciąz są prowadzeni przez head coacha i core players, którzy zaliczyli 3 NBA Finals z rzędu, zdobyli mistrzostwo, a przed chwilą wymietli z Playoffs 1 seed konferencji.

      mam wrażenie, ze w tych połajankach po game 1 wielu kikbiców zupełnie zapomniało, ze mają do czynienia z zespołem, który nie urodził się wczoraj.

      head coach Stevens ma lepsze rozeznanie, z tego wygląda, i on wie, że game 2 to będzie dla jego zespołu największe wyzwanie w tym sezonie.

      (10)
    • Array ( )

      „Cavs są zespołem który ma przewagę doświadczenia, wie jak wracać do serii po porażkach, zarówno Pacers jak i Toronto kradli boisko”

      Problem w tym, że Cavs nie są zespołem. Są LeBrone i całą resztą. To nie Cavs wiedzą jak wracać do serii. JR, TT, Clarkson, Green czy nawet Love nie mają o tym zielonego pojęcia. Zrobił to LeBron i nikt więcej.
      I Cavs nie mają żadnych rezerw. Nie mają nic co mogliby wprowadzić, zaskoczyć, skontrować Boston czy Stevensa.
      Albo LeBron zagra monster game albo nie i nic więcej Cavs nie mogą zrobić począwszy od trenera który zaliczył 3 finały z rzędu, a nie potrafi rozrysować zagrywki, kończąc na obronie która nawet w 10% nie przyczyniła się do sweepu nad Toronto.

      Nie ma co się powoływać do serii z MIL czy Sixers ale powołujesz się na serię z Indianą czy Toronto gdzie Cavs urywali mecz na terenie rywala ? To jak to w końcu jest ? Możemy się powoływać na wcześniejsze serie Cavs ale na wcześniejsze serie Bostonu który u siebie nie przegrywał już nie ? Kto decyduje o tym co możemy brać pod uwagę a co nie ? Bierzemy pod uwagę tylko te rzeczy które pasują do argumentów ?

      Celtics za wszelką cenę będą chcieli obronić własny parkiet i myślę, że będą skłonni odpalić na takiej intensywności także w game 2 byle by tylko nie musieć walczyć w Cleveland o urwanie meczu.

      (14)
    • Array ( )

      wielmożny, nie wiem ktory mecz oglądałeś, ale w tym Celtics na bank nie zagrali maxa. Mieli bardzo dużo wolnych pozycji. Grało im się wyjątkowo łatwo. Nie wpadały im rzuty z 10 m, nie mieli 30 przechwytów i 15 bloków. po prostu mieli słabego przeciwnika. z nikim im się tak łatwo jeszcze nie grało w PO. Jeśli uważasz, ze Cavs chcą uśpić w ten sposób Celtów to ok; choć uważam, że to bardzo ryzykowna metoda, gdzie każdy mecz jest mega cenny, to nie RS gdzie jeden mecz nie ma znaczenia…

      (8)
  40. Array ( )
    Odpowiedz

    Jako kibic Miami Heat stwierdzam, że kibicuje Boston Celtics. Po prostu mnie do siebie przekonali. Uważam, że Brada Stevensa czeka kariera na miarę Popa. Nie bójmy się tego porównania. Wiele jeszcze musi udowodnić i póki co nie dorasta do pięt trenerowi SAS ale potencjał ma.

    (7)
    • Array ( )

      ocenię to po kilku sezonach i ilości tytułów…

      a tak na serio- myślę że to 1 sezonowy ewenement, no ale czemu nie ?

      niech się zacznie następna kilkusezonowa dynastia koniczynek.

      pzdr

      (-3)
    • Array ( )
      wielmozny pan P 14 Maj, 2018 at 16:13

      dzięki, @Arpol.

      dobrej zabawy podczas reszty Playoffs życzę :]

      (2)
  41. Array ( )
    Odpowiedz

    W game 1 bił po oczach brak zaangażowania w gre Cavs. W game 2 podobnych obrazków nie zobaczymy, chyba że zawodnicy Cavs postawili kupe kasy na wysoki kurs dla Bostonu w serii:).
    Na pewno o wiele ciekawiej zapowiada sie ten mecz.

    (0)
  42. Array ( )
    Odpowiedz

    Oj jak wielu obrońców ma Cavs hmm zastanawiające, nie widzę powodu by im dobrze wróżyć najmądrzejszy z mądrych Pan P uważa że pierwszy mecz właściwie można było nie rozgrywać tylko dać Bostonowi bo po prostu jest bez znaczenia. Styl w jakim przegrali był niebywały to była deklasacja dlatego Ci co kibicują Bostonowi tak się cieszą…całkiem inny punkt widzenia Leboronowców..nic się nie stało haha…wszyscy mają rację..czekamy na mecz nr.2

    (4)
  43. Array ( )
    Odpowiedz

    @ Wielmożny
    Ja też spodziewałem się mocnego wejścia Bostonu ale nie blowoutu 30 punktami 🙂 Skoro Ciebie wynik nie zaskoczył to gratuluję. Ja lubię być zaskakiwany przez ligę, o to w tym chodzi! Peace.

    (4)
  44. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminie jakżeś mnie tym artykułem znowu zaimponował , opisujesz mecz tak jak lubię i masz wnioski z którymi w pełni się zgadzam .
    Czasami są pewne różnice zdań ale potwierdza się moja opinia że lekkoatletyka to królowa sportu a jako biegacz długodystansowy masz gościu fajny , zdrowy punkt widzenia .
    Ps . Jak tam bieganie idzie Tobie i streetballe bo myślę że jest tu masa fanów którzy lubią tą stronkę i artykuły w niej i również interesuje się takimi dygresjami z zupełnie innej beczki 🙂
    Ps 2 . Bardzo trafne przywołanie kwestii obrony dystansu numeru 1 czyli Boston i 2 Indiany którzy nadają się aby pokonać w seri takie Houston i GSW których po prostu nie lubię a Clevland ma już z tym problem
    Pozdro 😉

    (1)
  45. Array ( )
    Odpowiedz

    @Timur

    Nie ma co dyskutować z tym ignorantem jego zdanie oparte jest na wyssanych teoriach z palca. Statystykami podpiera się wtedy kiedy mu to wygodne. Typ wielmożnie xxx od rzeczy 🙂

    (2)
  46. Array ( )
    Odpowiedz

    @Timur
    Nie wiem czy zauważyłeś ale była to „deklasacja” w stylu : Boston napiera, a Cavs bez energii oddaje mecz. To nie była przegrana po walce. Jeśli widziałbym zaciętośc w grze to owszem przyznam racje że była to deklasacja. Dla mnie Cavs oddali ten pierwszy mecz w przedbiegach. Może liczyli że bedzie „samo” wpadać i jakoś przejdą ten pierwszy mecz. Ale z pewnościa nie było żadnego defense w ich wykonaniu. Game 2 będzie inny – będzie zaciętośc ze strony Cavs.

    (1)
  47. Array ( )
    Odpowiedz

    Irving poddał się operacji bo wtedy wydawało soę że sezon stracony i wszelkie szanse na dobry wynik odpłynęły a tymczasem okazuje się że wcale źle nie zrobił bo i bez niego Celtics dają radę.

    (3)
  48. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Problem
    PATRON
    Odpowiedz

    Do Lebrona można mieć różny stosunek, ale jedno mu trzeba oddać – inteligencją bije na głowę wszystkich. Każdy się zgodzi, że ten mecz sobie odpuścił, przeszedł obok niego, nie było ani przez moment widać po nim, by żyłował coś na siłę. Oczywiście, próbował obronę Celtics, ale dawno nie widziałem takiego impasu z jego strony. Wiedział, że musi powoli wchodzić w serię. Wiedział, że jeden jedyny mecz, który można odpuścić bez dalszych konsekwencji, to właśnie game 1. Teraz Lebron musi grać na pełne koncentracji, zapewne 5 albo nawet i 6 kolejnych meczów. Będzie ciężko, bo JR Smith i Love za często się zacinają.

    A co do Celtics – kudos za wykorzystaną szansę. Ale zwycięstwo przyszło za łatwo. Niczego ich nie nauczyło, a mogło osłabić koncentrację. Jeśli Celtics wyjdą z takim samym zaangażowaniem na drugi mecz to będę ciekawy pojedynek. Ale boję się, że czeka ich niestety minimalny zjazd co zaowocuje uruchomieniem całego ataku Cavs.

    Liczę na widowisko, bo pierwszy mecz niestety, ale emocji miał tyle, co letni pokaz skoków narciarskich. I dodatkowo mało danych do analizy, bo Cavs wyraźnie nie pokazali nawet jednej swojej karty. Czekam na game 2 🙂

    (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Jarpen

      Stary, Boston to nie Toronto. Tu nie ma mowy o osłabieniu koncentracji bo to walczaki jakich mało. Celtics lubią gonić wynik co zresztą udowadniali w wielu meczach w tym sezonie. Skoro Twoim zdaniem Lebron ”odpuścił mecz” i Cavs dopiero od game 2 mają pokazać na co ich stać, to taki Stevens z całym sztabem szkoleniowym za plecami nie podejrzewa/nie widzi że takie rzeczy mogą się dziać? Czekam na kolejne mecze i zgadzam się, że ten 1 nie był wielkim widowiskiem. Pozdro!

      (1)
  49. Array ( )
    Odpowiedz

    Niesamowite…James oddał mecz nie mogę kur…nie mogę. on po prostu nie mógł nic zrobić. Chyba uwierzyliście w jego boskość niesamowite…a potem to już 60 punktów i po Bostonie?????

    (2)
  50. Array ( )
    wielmozny pan P 15 Maj, 2018 at 12:44
    Odpowiedz

    @ G8

    nie mam takich intencji o jakie mnie posądzasz, więc trudno mi odpowiadać kiedy piszesz o swoich subiektywnych odczuciach.

    pragnę tylko przypomnieć, ze wg wielu userów na tym forum : Dubs i Cavs mieli sezon przegrać z kretesem, a w Finałach grać mieli Rockets i Raptors. I każdy kto mówił, że Dubs i Cavs w Playoffs będą lepsi niż w sezonie – dostawał etykietkę stronniczego i „fanboya”, cokolwiek to oznacza.

    @Tomasz

    jak chcesz oceniać pracę trenera po czymś innym niz wyniki i statystyki, to masz do tego prawo.

    Coach of The Year nie należy się Brownowi, bo miał do dyspozycji dobrych graczy ? widziałeś kiedyś postęp albo wysoki rekord robiony ze słabymi graczami ?

    „Stevens zaszedł dalej”

    COTY obejmuje regular season głównie, ale nawet jak doliczyć Playoffs, to suma summarum resume Browna jest niebagatelne.

    „czy Phila ze Stevensem zaszła by dalej ?”

    no i co teraz : będzie fakty kontrował swoimi science fiction ?
    sorry, ja w takich dyskusjach udziału z zasady nie biorę, bo nie mają one ani grama sensu.

    „to co zrobil Boston nie ma znaczenia, bo to Cleveland”

    błędna interpetacja tego co pisałem, ale masz do błędów prawo.

    „Cavs nie maja czym zaskoczyc Bostonu”

    Cavs zagrali wgame 1 najgorszy mecz w tych Playoffs, więc wystarczy, że po prostu zagrają swoją normalną koszykówkę, aby seria się wyrównała.

    jesli Bucks wyrwali Celtom 3 mecze, jesli Sixers raz wygrali, raz grali overtime, a 2 razy byli blisko, to trudno sądzić, żeby Cavs byli w takim matchupie gorsi.

    „wszystko zalezne od LeBrona”

    serio ? jeden z najlepszych graczy w historii decyduje o obliczu swojego zespołu ?! niemożliwe !

    „poziom taktyczny Stevensa”

    na czym on niby polega ?
    bo na razie ja widzę, ze Boston po prostu świetnie czuje własną halę i to jest jego największy atut, a nie „poziom taktyczny” head coacha.

    ale jestem otwarty na rzeczową argumentację „:]

    „Celtics wcale nie byli tak dobrzy”

    cieszę się, ze ty to powiedziałes, bo gdyby ja napisał, ze Celtics wygrali słabością Cavaliers, to byś eksplodował chyba.

    „LeBron bał sie wjazdu bo bronił go Oyeleye”

    bez komentarza.

    „w pozycyjnym ataku Boston ich zje defensywa”

    pozaa jednym przypadkiem Ben Simmons i przez cały czas Giannis Antetokoumpo wchodzili Celtom w środek i Brad „poziom taktyczny” Stevens oraz shut down defender Oyeleye nic z tym nie mogli zrobić, a LeBron James sobie nie poradzi – nieźle kombinujesz :]

    a jak LeBron otworzy, to i trójki się znajdą, a Korver, Love i JR Smith w Con Finals, to nieco inna zabawa niż Belinelli, Covington albo Saric.

    „Celtics beda ewoluowac”

    na razie niech utrzymają momentum w game 2.

    „Cavs pozostaje liczyc tylko na LeBrona”

    tak jak Lakers liczyli na Shaqa czy Rockets na Olajuwona. na grze zrobionej wokół all time best nikt w NBA jeszcze nie stracił.

    @Kawa

    „nie bede odpisywal”

    dziękuję ci za to.

    „piszesz ze Cavs wyszli z 1-3 z Dubs,. ale nie piszesz ze nie maja juz Irvinga”

    napisałem,ze core składu obecnych Cavs składa się z zawodników, którzy wyszli wówczas z 1-3, a nie że cały team jest ten sam.

    zatem : radziłbym ci przyłożyć się do czytania ze zrozumieniem.

    „ciezko sie wychodz z 0-2”

    ale się wychodzi, więc kogo to obchodzi, ze „cięzko”, skoro wszyscy wiedza, ze nie łatwo ?

    „2-0 moze zamknac sprawe”

    truizm. nie z tym polemizowałem w twoim poście.

    @Lou

    czasami przeszkody wychodzą na dobre. zmuszają do prawidłowych decyzji, na które podmiot nie zdobyłby się w innych okolicznościach.

    w istocie, Boston nie ma tylko Irvinga[Hayward odpadł tak wcześnie, ze mieli czas się do tego przyzwyczaić], i widać to w ich ofensywie, więc to nie jest tak, ze nie odczuli straty.

    wg mnie, sporo skorzystali na słabościach rywali. To nie zarzut :] Cavs skorzystali na słabości Toronto, Rockets na słabościach Wolves i Jazz, korzystanie na słabościach rywali jest ważną częścią tej zabawy.

    @Leoncio

    dzięki :]

    @Zenobiusz

    ja też coś czuję, ze game 2 będzie diiferent kind of monster ze strony Cavaliers

    „A jak przegraja drugi mecz ?” @Anonim

    jesli przegrają go gładko, to uznam, ze interpretacja była nietrafna.

    @Triple Double

    dzięki :]

    a] nie wiadomo, czy Cavs są ‚słabsi”. Gramy matchupy, więc siła zespołu zależy od zestawwienia z jednym konkretnym rywalem. każda gra jest inna.

    b] jasne, jakośc ma znaczenie kluczowe, ale czasami rutyna wyrównuje pewne niedostatki jakości, za to brak rutyny może spowodować, że dobra jakośc nie starcza do wygranej

    c] trudno powiedzieć, ile musi zrobić LeBron. poza tym, trudno mierzyć tę produkcję jakoscią Celtów w game 1, bo ona może być ciut przesadzona np. w ofensywie : Celtowie rzucali najlepiej od pocvzątku Playoffs, a są zespołem ca 45 % pod względem celności. w game 1 zaliczyli 51 %, wg mnie ponad swoje możliwosci, o ile seria grana jest z max koncentracją i intensywnością ze strony rywala

    d] obrona Pacers też była niezła, a Boston miał spore problemy z ofensywą Bucks

    e] w NBA rzadko nowicjusz, nawet najbardzej bezczelny, daje radę uznanemu mistrzowi. poza tym, Bostonem zarządza m.in Al Horford, który rookie już nie jest.

    możliwa jest ofk słabośc mistrza, uwiąd i zmierzch, ale po tym jak Cavs przeszli Pacers i jak łatwo pobili 1 seed Raptors, sądze że Cavs mają jeszcze parę asów w rękawie.

    f] cóż, trener trenerem, a jesli młodzież zacznie szwankować, to on na to niewiele poradzi

    g] „mięciuteńki” Love rok temu rzucał Celtom 22,6 per game, Korver zaś wystarczy, że jest, aby rywale mieli dylemat jak bronić LeBrona i kiedy podwajać, woptymalnym wariancie ataku Cavs mają na boisku takich strzelców, od których nie sposób odrywac obrońcy by pomógł w kryciu Jamesa. presja presją, a taktyka i ustawienie mają swoje znaczenie.

    Sixers pudłowali także z braku rutyny, Korver czy Love na łatwych pozycjach nie będą się tak mylić – na dystansie serii – jak Covington czy Belinelli.

    h] to na pewno, ale Cavs są grupą vetaranów, którzy grają o swoje legacy i wiedzą, ze ich czas powoli się domyka

    to też solidna motywacja

    „Stevens ograniczy LeBrona”

    sądzę, że to niewykonalne, ale ofk i bez tego Celtics serię wygrać mogą. ja nie stawiam kategorycznych tez, nie kibicuję nikomu, po prostu oglądam serię.

    widzę dobre i złe strony obu zespołów, szanse na win or lose obu zespołów, stąd nie skreślam zadnego scenariusza na tym etapie serii.

    po game 1 naprawdę wszystko jeszcze można założyć.

    @ MJ 1981

    dzięki :]

    nie porównałem obrony Paytona do obrony Celtów obecnych. wątek dotyczył tego, ze „jakby Jordanowi ktoś trajlował, ze umie go obronić, tak jak Morris LeBronowi, to Jordan by mu rzucił od razu 40 pts” – podałem przykład NBA Finals Bulls vs Sonics jako dowód na to, ze Jordan nie każdemu tak robił. A Gary Payton lubił mówić, że potrafi grać przeciw Jordanowi.

    chodziło stricte o czynnik mentalny, a nie o róznice w przepisach i sędziowskich interpretacjach, które słusznie wypunktowujesz.

    „Cavs nie sa zespolem. Sa LeBronem i cala reszta” @ Tomasz

    podobny zarzut można postawic każdemu zespołowi, który miał dominującego lidera. czy zespoły stworzone wokół Jabbara, Chamberlaina, Shaqa były inne ?

    I to wcale nie powoduje, że mozna im odbierać status zespołów. zespołowośc ma wiele twarzy.

    „Cavs nie maja zadnych rezerw”

    nie muszą mieć. wystarczy że zagrają kolejne mecze z większą agresją, koncentracją i determinacją niż game1.

    korekty w poziomie motywacji, intensywności i mindset, to w Playoffs są korekty równie ważne, co taktyczne.

    „mozemy sie powolywac na wczesniejsze serie ?”

    jeśli ma to sens w kontekście konkretnego wątku.

    „Celtics za wszelka cena beda chcieli obronic wlasny parkiet”

    a Cavs beda chcieli urwac im mecz.
    Boston umie bronić własnego parketu, ale Cavs umieją wygvrywać na wyjazdach.
    Boston zatem jest pod presją, bo jeśli przegra to przy swojej słabości na wyjazdach następny mecz w TD Garden moze byc dla niego eliminatorem.

    zatem, to jest sytuacja dla Bostonu wciąz alarmowa, a Cavs dopiero teraz mają prawdziwy powód by się zmobilizować.

    @Nehemiasz

    jesli zespół ma ‚bardzo dużo wolnych pozycji”, to intepretacja jest dwojaka : albo rywal bronił słabo, albo oni zagrali doskonale w ataku.

    interpretacja „mieli dużo dobrych pozycji, bo zagrali tak sobie, nie na maxa” jest, wg mnie, nielogiczna.

    @Crime

    poniekąd na jedno wychodzi „:] mocne wejście kontra kontrolowanie umiarkowane rywala i blowout wisi w powietrzu :]

    @Timur

    nie chodzi o „obronę Cavs”, ale o pewien rodzaj rozsądku w rozumowaniu.

    jesli sądzisz, ze Cavs zagrali max, LeBron wyszedł z siebie, a Boston i tak był lepszy o 25 pts, rzucając najlepiej w Playoffs przeciw najsłabszej ofensywie Cavs od początku rozgrywek, to ofk możesz tak sądzisz, ale dlaczego oburzasz się, ze inni uważają, iż dysproporcja w wyniku i intensywności starań była zbyt duża, zeby można to bylo projektować na dalszy ciąg serii ?

    (-3)
  51. Array ( )
    Odpowiedz

    @Wielmożny Pan P

    Ewidentnie jesteś ignorantem, ludzie Ci piszą a Ty swoje teorie. Możesz je mieć, ale noo jesteś śmieszny w swojej upartej naturze.

    (2)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe lukaszdomanski
      PATRON

      @Kawa

      Facet jako jeden z nielicznych tutaj stara się używać argumentów na poparcie swoich tez, ale jak zwykle tacy jak Ty potrafią jedynie powiedzieć „jesteś ignorantem, jesteś śmieszny”.
      Cóż, chętnie zejdę do Waszego poziomu i powiem: Jesteście ignorantami. Ewidentnie.

      (3)
    • Array ( )

      @lukasz
      On dopasowuje fakty do swoich teorii. Jeżeli tak bardzo Ci się podobają jego posty to zachęcam Cię mocno do ich regularnego czytania i wnikliwego analizowania. GWBA czytam juz od wielu lat i na początku również baaardzo lubiłem czytać jego posty. Jednak biegiem czasu można zauważyć, że w jego postach liczy się bardziej to kto ma racje(a może ją mieć tylko jedna osoba 😉 ) niż rzetelne przedstawienie swoich obserwacji.

      (1)
  52. Array ( )
    Odpowiedz

    admin wyrqznie przekreslil bloki…….i poprawil asysty….. a wy jak te barany podniecacie się……..admin to curry ma 7 blokow?? zenada

    (-1)