fbpx

Przegląd wydarzeń dzisiejszej kolejki NBA

15

Przed Wami przegląd wydarzeń dzisiejszej kolejki NBA. Tylko cztery mecze, wszystkie wygrane zdecydowanie przez gospodarzy i co ciekawe, każda przegrana drużyna zdobyła po 95 punktów!

Milwaukee 95 – Miami 118

Zaczynamy od South Beach, cóż, rezultat tego spotkania można było zakładać w ciemno. Brak Larry’ego Sandersa oznaczał wielką dziurę pod koszem gości. Z resztą, nie sądzę by jego obecność mogła wiele zmienić gdyż po ostatniej, głośnej porażce z Bostonem mocno zdenerwował się LeBron James. Zazwyczaj wyważony w wypowiedziach, LBJ tym razem porównywał obronę mistrzów do końskiego łajna. Przed dzisiejszym meczem Heat byli na 28. miejscu w lidze pod względem liczby traconych punktów na 100 posiadań przeciwnika, a to o 19 pozycji niżej niż w ubiegłym sezonie.

Wiadomym było, że dziś LeBron będzie chciał pokazać partnerom agresywny i zdecydowany basket. Od samego początku zajmował głębokie pozycje tyłem do kosza, gdzie nękał rywali łatwymi punktami albo wymuszał faule. Heat wygrali każdą z czterech kwart i choć defensywnie niekoniecznie wyglądali jak mistrzowie NBA, atak zaskoczył doskonale. Łącznie trafili 12 z 23 prób zza łuku, co automatycznie otworzyło też przestrzeń powietrzną wokół obręczy.

Pod nieobecność  Udonisa Haslema (bóle pleców) i Raya Allena (grypa) aż 20 minut na parkiecie otrzymał Michael Beasley. Był to zdecydowanie najlepszy występ B-Easy’ego w tych rozgrywkach, starający się przekonać do siebie sztab trenerski chłopak zaliczył 19 punktów, trafiając 8 z 12 rzutów. Najlepszym strzelcem meczu był rzecz jasna agresor LeBron (33 punkty, 2 asysty). Na koniec ciekawostka, D-Wade zaliczył 2 bloki, czy wiecie, że potrzebuje jeszcze trzech, aby zostać najlepiej blokującym obrońcą poniżej 193 centymetrów w historii NBA?

czytaj dalej >>

1 2 3 4

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Dojdzie Bryant i jeszcze ludzie się zdziwią. LAL będzie napewno grało i wyglądało lepeij jak w ubiegłym sezonie. Sukcesów w PO nie widzę (2 runda), Nash juz niestety staruszek też nic nie bedzie miał do powiedzenia, ale wiem że nie zawiodą. Pau i Kobe to zwycięzcy nie poddadzą się bez walki, w dodatku młode koty Young, Henry i Hill wykorzystają okazję grania dla wielkiej drużyny- będą grać na całość (bez odpowiedzialności jaka wezmą na siebie Kobe+Pau). Jedno ale, Steve Blake najbardziej niepewny gracz, życzę mu szczęścia. LAL dadza radę

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakby Blake tylko cos bronil, czemu oni nie maja nikogo kto stoi solidnie w defensywie. Nash przeciez tez nic nie gra na swojej polowie… Ciekawe jak bedzie wygladac gra po powrocie kobiego przeciez on juz zasuwac nie bedzie a teraz graja bardzo szybkie baskety.

    btw fail w top5 jak leflop z akcja ktora grali juz chyba milion razy moze byc przed Henrym przeciez akcje majami z kontry zawsze wygladaja tak samo lol

    (-1)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    potwierdziło sie to co pisałem, obwód Wizards gra na słabej skuteczności 20% na poziomie NBA?
    Ja rozumie, że Wizards maja teraz wyjazdy i to z trudnymi przeciwnikami, ale prawie wszystkie te przegrane mecze mogli wygrac gdyby nie słaba skuteczność zawsze jednego z dwóch obrońców jak nie Wall to Beal wali cegłami jak Wall rzuca na przyzwoitym procencie to Beal ma 20%, jak Beal ma 50% to Wall ma 1/9 te wyniki ratuje gra Marcina, Nene i Ariza. Zobaczycie
    wizards wygra mecz w tedy kiedy poprawia skutecznosc na obwodzie, juz nie wymagam 50% ale niech chociaz nie spdaja poniżej 40%. Nie widziałem meczu wiec nie wiem jak tam u nich było z selekcja rzutowac, ale Beal musi poprawic ten element gry, bo jemu czesciej sie zdarza słaba skutecznosc niz Wall-owi. Marcin gra swoje, i zawsze mozna liczyć na te kilka bloków, ciekawe co teraz mówia dziennikarze i zatwardziali kibice Wizards.

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakersi byli tak obrażani przez wszystkich, atakowani i traktowani bez zadnego szacunku teraz widzę w komentarzach że jest w Was jakaś nadzieja, ale dalej piszecie że nie mają co liczyć na jakiekolwiek sukcesy? Kpina!

    (-2)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Małe porównanie statów:
    – Wizards trafili 9 trójek na 26 prób (34.6%)
    – Warriors 8 na 16 (50%).
    Z wewnątrz łuku Wizards na poziomie 44%, a GSW na 60%. Pisze o tym dlatego, że GSW są uważani, za najlepiej rzucający trójki zespół ligi, a mają mniej prób niż Wizards. Z resztą w obu zespołach liderem jest rozgrywający, mają trochę podobieństw. Beal i Wall palą za 3, albo oddają dziwne rzuty. Jazda jazda, mało myślenia i gry zespołowej. Ich pomysł na grę umiera, jak Bealowi nie wchodzi rzut. Co do Marcina. Uważam, że to jest gość, którego stać na staty na poziomie 18 pkt. 15 zb. Jak na razie, gra dużo, niech nie zmarnuje swojej szansy.

    (2)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @kubson słuszna uwaga ich kluczem do sukcesu jest skutecznosc oby obwodowych jednocześnie, bo zawsze albo jeden albo drugi ma ja słaba. Czy przypadkiem MArcinowi sie teraz kontrakt nie kończy mówię to w konktekscie również lepszej gry, bo jak to mówią “kasa się musi zgadzać”:D

    (1)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    @ all3: Skuteczności obwodowych nie da się specjalnie poprawić z meczu na mecz, trzeba pracować. Beal ma straszne skoki formy rzutowej i to jest duży problem. Problemem jest też to, że Wizards mają tendencję do forsowania rzutu, strzelania z nieprzygotowanych lub trudnych pozycji. Zobacz co robi Boston, totalnie dwa bieguny, jeżeli chodzi o taktykę, jej realizowanie i myślenie na boisku. Nie wiem czy to problem kołcza, czy zawodników, ale jak Beal gra tak słabo, a spędza na parkiecie 37 minut to coś jest nie tak. Druga kwestia, że nie specjalnie produktywna jest ławka Wizards. Jeszcze wysokich mają, ale już pg, sg i nawet sf to dramat. Eric Maynor gra 14 minut, trafia 1/5. Martell Webster 20 minut, 2/5 i 0/3 zza łuku.

    (0)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    Żeby nie było tak, że wróci Kobe, i Lakers się rozsypią… On będzie rzucał 25+ pkt na mecz, a reszta ledwie będzie dobijać do dziesięciu, bo przecież mistrzu musi odpalić przynajmniej 20 razy na mecz…

    (0)

Gwiazdy Basketu