fbpx

Przerwany taniec Warriors | najlepszy mecz sezonu Kobe

41

241

To już jest koniec. Niesamowita seria obrońców tytułu dobiegła właśnie końca. Pogromcami utyranych 7-meczową serią wyjazdów, nadgryzionych przez wczorajsze dwie dogrywki w Bostonie, osłabionych kontuzjami Warriors zostali podopieczni Jasona Kidda. Z bilansem 24-1 wciąż mają wszelkie szanse na pogonienie rekordu 72-10 należącego do Chicago Bulls, pytanie jak zareagują na pierwsze od dawna niepowodzenie? Odzwyczaili się od przegrywania…

warriors vs bucks 95:108

Wiedzieliście, że jeszcze nigdy w historii NBA żaden zespół nie przeszedł bez porażki 7 kolejnych meczów na wyjeździe?

Co ciekawe, 33-meczową serię zwycięstw Lakers w 1972 roku także przerwali gracze Milwaukee, a w ich szeregach występowali wówczas m.in. Kareem Abdul-Jabbar oraz Oscar Roberston. Dziś w nocy w role wymienionych panów wpisali się Greg Monroe (28 punktów, 11 zbiórek, 5 asyst) i Giannis Antetokounmpo (11 punktów, 12 zbiórek, 10 asyst) dla którego było to pierwsze triple-double w karierze.

Wśród gości zmęczenie widoczne gołym okiem. Rywale co chwila uciekali za plecy, byli o krok szybsi, a Monroe z relatywną łatwością ogrywał “small-ball” mistrzów. Splash Brothers pudłowali niemiłosiernie (4/15 zza łuku) toteż akcje przeniosły się bliżej obręczy. MVP Steph Curry (28 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst, 10/21 z gry) znakomicie penetrował w drugiej połowie, ale defensywnie zespół wyglądał słabo. Small ball nie był w stanie wygenerować energii, innymi słowy: oddali centymetry, nie zyskali wcale przewagi szybkości. Iguodala musi dostać wolne.

Tymczasem gospodarze znakomicie po obu stronach: Michael Carter Williams (17 punktów 5 asyst 5 przechwytów), OJ Mayo (18 punktów, 4/8 zza łuku), Jabari Parker (19 punktów, 7 zbiórek). No cóż, reszta NBA wiwatuje, my jeszcze raz składamy gratulacje GSW za niesamowitą serię i lecimy dalej…

https://www.youtube.com/watch?v=BW5h-EnabJo

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

41 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Bucks chyba w końcu weszli na te obroty co pod koniec zeszłego sezonu. Mam nadzieję, że po tej wygranej uwierzą w siebie i zaczną grać jeszcze lepiej

    (59)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    No nareszcie!! już wczoraj dwie dogrywki były zapowiedzia tej porazki. Kryzysu poczatek juz jest, jak długo potrwa nie wiadomo ale rekord byków nie zagrozony!!!!

    (-71)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LarryLegend
    Odpowiedz

    Grali bez startera, zmęczeni 7 meczowym road trip, grali B2B po wykańczającym meczu z 2 OT przeciw wybieganej zdolnej ekipie – to się nie mogło udać. Większość z ludzi nawet by się z łóżka nie podniosło po takim zmęczeniu a oni jeszcze mieli grać na pełnej parze

    (36)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    sorki ale Huertas sie nie nadaje do NBA. Na każdym filmiku z LAL biedaczyna jest tak zagubiony w obronie , jest za wolny i reaguje na każdy zwód. Ci goście nim miotają jak wiecie czym… A o ataku juz nie wspomnę jak trzeba wykreować sobie pozycje. #shaqtin’A Fool Cieżko sie to ogląda 😀

    (19)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Fric mamy demokracje. Wolnośc wypowiedzi. Niektórzy szczególnie ci którzy traca wpływy staraja sie mówic że jest zagrożona co oczywiście jest nonsensem. Czekałem na porazkę GSW, i uwazam że nie pobija rekordu Byków z sezonu 95/96!!!

    (-7)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe inthezone
    Odpowiedz

    To było pewne, że GSW przegrają w tym tygodniu, chociaż spodziewałem się, że wcześniej – z Indiana Pacers.
    Myślę, że teraz trochę przystopują, żeby nie zostać bez sił w kwietniu.

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam takie pytanie, od razu zaznaczm, że nie ma one rysu szyderczego, po prostu przypomniał mi się temat, czy A. Davies w dalszym ciągu jest rozpatrywany, ba! słabe słowo, ogłoszony absolutną przyszłością i jedyną twarzą ligi? nie oglądałem w tym sezonie żadnego spotakania pelikanów, więc intencja w pytaniu jest całkowicie szczera.

    (16)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Zastanawiam się czy właśnie oglądaliśmy GSW w najlepszej formie. Pamiętam jak ponad dwa lata temu Heat trzęśli ligą z 27 meczami wygranymi z rzędu. Wyglądali wtedy naprawdę niesamowicie, odrabiali duże straty, trafiali ważne rzuty, wszystko im wychodziło- tak jak teraz GSW. Potem dociułali do końca sezonu chyba z 10 spotkań, ale potem w PO zwłaszcza w serii z Pacers i Spurs już nie wyglądali tak dobrze jak w czasie win streaku. Widać było, że forma przyszła wtedy za wcześnie, ale udało im się wywalczyć ten 2 tytuł z rzędu. Ciekaw jestem czy podobna historia będzie z GSW czy teraz czeka nas kolejne 20 spotkań wygranych z rzędu.

    (15)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    KOBE JAK PODAWAŁ I NIE CEGLIŁ :OOOOOOO
    Jest sukces, po 20 meczach zagrać raz przyzwoicie.
    To nic, że w dup ę 30toma punktami.

    (2)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ArekB
    Odpowiedz

    czas na druga serie!.. Warriors byli pod wielka presja zarowno mediow jak i kibicow. Do tego doszlo fizyczne zmeczenie meczami na wyjezdzie i bach, seria przerwana. Nie umiejsza to wcale ich osiagnieciom i stylu w jakim graja w tym sezonie. Na pewno nie mozna mowic o wypaleniu sie. Otrzasna sie, zbiora sie do kupy i kto wie, moze uracza nas kolejna niesamowita seria. Czasem taka porazka jest potrzebna, taki cios na otrzezwienie.
    Dalej mysle, ze sa w stanie pobic rekord bykow..oby zdrowie dopisalo

    (2)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Jarpen
    Odpowiedz

    Potwierdzają się slowa któregoś z ziomków tu piszących 😀 Boston może nie ma szans na ”udane” playoffy, ale za to wymęczy rywala straszliwie 😉

    (13)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Jak rozumiem napisanie o przerwaniu serii GSW tak nei mogę pojąć po co pisac o meczu LAL vs Rockets? Tylko po to żeby powiedziec ze Kobey zagrał jeden dobry mecz? Dzisiaj jak Okafor wrzuci 20pkt to jutro bedzie tekścik o Philadelphi ? Oprocz tych 2 meczow było jeszcze 7 innych w większosci pewnie ciekawszych niz Lakers i między drużynami które się biją o coś wiecej niż 1 pick draftu.

    (9)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    nadal Warriors mają szansę na pobicie rekordu Bulls, aczkolwiek sądze, że do meczu nr 50 zanotują już 6-7 porażek, a po All Star Weekend rywalizacja wejdzie na wyższe obroty i ostatecznie GSW będą finiszować z wynikiem poniżej 70 wins. jednak, żeby rozegrać sezon 72-10 lub lepszy, trzeba mieć nieco więcej doświadczenia, umiejętności rozkładania sił w kazdym meczu i jednak Bulls w 95-96 byli jedną z wolniej grających drużyn w lidze, szanowali piłkę i czas, Warriors są ciągle w biegu, w ten sposób owszem wygrywają, ale także eksploatują się ponad miarę.

    rekord regular season nie gwarantuje mistrzostwa, sam w sobie jest zupełnie bezproduktywny, chyba że nie da się inaczej uzyskać HCA na playoffs. w przeciwnym razie, niepotrzebnie tylko podnosi presję. jak się wygrywa rekord w regular season, to stawia się siebie pod ścianą, jako że po takim sezonie tylko wygranie mistrzostwa jest sensowne. Każda inna opcja będzie rozczarowaniem. Bulls to uniesli, bo mieli samych veteranów, po 3 mistrzowskich kampaniach. Warriors mogą/mogliby się spalić psychicznie, prpobując sprostać maksymalnemu ciśnieniu oczekiwań. ten rekord jest im zupełnie niepotrzebny.

    na Bucksów specjalnie bym nie liczył.
    zrobili fatalny błąd pozwalając odejśc Brandonowi Knightowi, z ktorym tworzyli idealną układankę, a wrócić miał jeszcze Jabari Parker. teraz na jedynce mają dziurę jak kanion Kolorado. Knight świetnie rzucał, zwłaszcza z obwodu, brakuje teraz bardzo tej jego skuteczności i wyćwiczonej u Johna Calipariego taktycznej biegłości oraz dobrych decyzji w set plays.
    Michael Carter-Williams nie umie rzucać, Jerryd Bayless nie umie sprawować kontroli nad organizacją gry, zaś Tyler Ennis był dobrym point guardem, ale tylko na poziomie unierwsytyeckim i nie tłumaczy się zbyt dobrze na warunki NBA. Bucks są w kiepskiej sytuacji, jak mówi przysłowie : chytry dwa razy traci. Odklładali pieniądze na Monroe’a, Giannisa, Krisa Middletona, a zapomnieli, żeby zatrzymać zawodnika jeszcze bardziej istotnego od ww. Konstrukcja nie wróci do poprzedniego stanu.

    to są dośc symptomatyczne statystyki :
    2014-15
    with Knight +8
    w/o Knight -8
    w playoffs 0-3 z Bulls, potem trochę skorzystali z rozluźnienia Byków, zmniejszyli na 2-3, by przegrać g6 66-120.

    sezon 2015-16 :
    w/o Knight : -5

    niestety, w tym przypadku liczby nie kłamią.
    zarząd Bucks może sobie pluć w brodę, a coach Kidd powinien rozglądać się za jakimś pouint/combo guardem, który będzie w stanie zapełnić lukę po Knighcie, nota bene, który w Suns rozgrywa sezon na poziomie All Star.

    zaprawdę, powiadam wam, Kobe rzuci 40tkę w tym sezonie :] nieuchronnie.

    (5)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Ludzie ale płaczecie….
    A prawda jest taka, że mecz back to back. Z Bostonem na 2 dogrywki, a dziś nie starczyło sił.

    Kryzys ? Kryzys to jest w Polsce. Chciałbym mieć taki kryzys jak Warriors bo na 25 meczy sezonu przegrali 1 🙂

    (11)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Cordwel nie martw się tam też zaglądam i to często, po prostu lubię poczytać różne podsumowania z dodatkwoymi przemyśleniami bo nie każdy na wszystko patrzy podobnie, także chciałbym wiedzieć jak wygląda sytuajca w innych klubach np w dołującej Atlancie zlanej przez San Antonio. Do tego strona jest ogólnie o NBA lub nawet baskecie w formacie światowym a nie o Kobasie ( do którego nic nawet nie mam a wręcz lubie go jako zawodnika, tylko nie widze sensu codziennie o nim pisać bo wiadomo że każda druzyna w jakiś sposób tam sobie go pożegna ale o tym można napisać zbiorczo w cotygodniowym na przypale a nie pisać o tym w codziennych podsumowaniach kosztem innych coś wnoszących do NBA drużyn), więc z takim g*wno wartym komentarzem wiesz co mozesz sobie zrobic 😉

    (-1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Niektórym pisać po polsku to mało.

    Nie rozumiecie, że GSW sami kręcą na siebie bat? Wszyscy mówią, że liczy się misiek a oni zamiast rozkładać siły, nie cisnąć, to lecą po rekordzik który i tak bedzie zawsze tym 2 bo o bulls Jordana nikt nie zapomni i nie umniejszy im to. Po 24 meczach przyszła mocna obniżka formy. I nieważne, że to 7 meczy na wyjezdzie, że b2b itd. To wszystko nieważne. Ważne że przed nimi jeszcze dużo meczy a oni już padają.

    Rok temu spokojnie sobie grali, bez presji i do PO weszli w pełni sił kiedy inni zmagali się z kontuzjami. A teraz jakaś dzika pogoń. Curry nie oszczędza się. I nie zdziwie się jak dopadną ich kontuzje. Niestety nie da się grać small ball cały sezon na 100%.

    Niestety niektórzy nie rozumieją że w GSW grają też ludzie. I teraz już są osłabieni fizycznie. A nie bedzie już przerwy by odpoczeli. Będą musieli łapać porażki by dać odpocząć trzonowi.

    Jednak kiedy inni bedą się w 2 częsci sezonu zgrywali i wchodzili na obroty, gsw z paroma porażkami ledwo na koncie będą łapali oddech.

    (-7)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Pln ma rację finalnie może sie okazać, że i tak górą będą SAS, jednak jeszcze jest za wcześnie by mówić takie rzeczy o GSW w 1/3 sezonu. Zawodnicy nie graja dużo minut, przed ostatni mecz taki a to z racji tych dwóch dogrywek i prawda jest taka, że i Boston pewnie byli zmeczeni. Jesli chodzi o Bucks to pisałem to przed ich meczem, że to oni moga ta serie przerwać z drugiej jednak strony nie ma co przezywać. Teraz maja 4 dni wolnego odpoczna i kto wie czy znowu serii nei rozpoczna

    (-1)

Gwiazdy Basketu