centered image

Rajon Rondo i Isaiah Thomas się nie lubią, 50 punktów KD nie wystarczy

79

No i jak tam wieczór walentynkowy? Giannis Antetokounmpo dostał od dziewczyny dzwoneczek, taki jak mają w recepcjach hotelu dla przywołania portiera. Kobita ma nim dzwonić gdy…

Jestem freakiem na parkiecie i takim samym w pościeli [Antek]

Przedostatnia kolejka przed All-Star Weekend, czyli prawdziwy maraton z NBA: 12 meczów! A wśród nich:

miami heat 102 philadelphia 76ers 104

Dwyane Wade znów trafiłby na pierwsze strony gazet, ale jego game winner wypadł poza średnicę żelastwa. No niestety. W ostatniej chwili dowiedzieliśmy się, że Joel Embiid nie wystąpi w tym spotkaniu (opuchnięta prawa kostka). W zasadzie nigdy nie wiadomo z Kameruńczykiem, co mnie trochę wpienia gdy próbuję przewidzieć co się w danym meczu wydarzy. Pozdrawiam wszystkich, którzy przewidzieli, że Sixers wpadną, a następnie odrobią 24-punktowy deficyt. A wszystko za sprawą szóstego triple-double młodziutkiego Bena Simmonsa (18/12/10) kluczowego trafienia JJ Redicka (14/7/5) oraz fantastycznego debiutu zmiennika Marco Bellineli (17 punktów).

Coraz ciekawiej wygląda korespondencyjny pojedynek szybkiej rączki Simmonsa z Donovanem Mitchellem. Komu przyznajecie statuetkę Rookie of The Year?

charlotte hornets 104 orlando magic 102

Rzadko się zdarza by Szerszenie wygrywały zaciętą końcówkę, ale tym razem się udało. Potrzebnych było 43% zza łuku by odprawić dwoma oczkami zdziesiątkowane Orlando. Na szpicy ataku Dwight Howard 22 punkty 13 zbiórek oraz dymający po parkiecie 42 minuty Kemba Walker: 20 punktów 5 zbiórek 6 asyst 4 przechwyty.

indiana pacers 108 brooklyn nets 103

Indiana słynie ze świetnego krycia pozycji point-guard. Priorytetem jest zatrzymanie penetracji. A ponieważ pod nieobecność RHJ i Carisa LeVerta, mózgiem operacji Brooklyn jest Spencer Dinwiddie, to na nim skupione zostały wysiłki obrony. Nets odpowiedzieli serią odegrań i kanonadą zza łuku: 12/23 z dystansu zaliczyli panowie Crabbe, Acy i Carroll. To z kolei otworzyło przestrzeń dla D’Angelo Russella (18 punktów 9 asyst) słowem: bardzo trudne warunki postawili rywalom Nowojorczycy.

Pacers po raz kolejny pokazali klasę w końcówce, przez cztery finałowe minuty nie pozwolili Nets zdobyć ani jednego punktu z gry, a Victor Oladipo (25 punktów) może w spokoju szykować się do sobotniego występu w konkursie wsadów oraz niedzielnego w meczu All-Star Game.

washington wizards 118 new york knicks 113

Nie najlepszy to okres dla Marcina Gortata. Forma w lesie, minuty pocięte, gwiazda zespołu ma do niego pretensje, a rywale skaczą po łbie. Próba wymuszenia szarży Enesa Kantera nie wyszła, Turek wsadził piłkę do kosza nad bezradnym, leżącym na ziemi Polakiem (6 punktów 8 zbiórek 22 minuty). Na tym etapie Knicks byli w niesamowitym gazie, Tim Hardaway nareszcie się przełamał i to jak: 37 punktów 6/9 zza łuku 14/24 z gry. Niestety w trzeciej kwarcie gospodarze dostali lanie, jakiego się nie spodziewali i z przeszło 20 punktowej zaliczki zostały drzazgi. Niesłychanego ognia dostali Wizards po przerwie, praktycznie każdy rzut był celny, w końcu Czarodzieje.

los angeles clippers 129 boston celtics 119

Już ze dwa tygodnie temu zaznaczyłem sobie w notatkach: obrona Celtics jest przereklamowana. Fakty: przegrali 4 z ostatnich pięciu meczów, w których tracili średnio 113 punktów. Brad Stevens ma problem, z właściwą dla siebie klasą i spokojem stwierdził właśnie, że przyjrzy się zmianom, jakich należy dokonać by stan rzeczy poprawić.

Moim zdaniem dopadła ich i ugryzła w tyłek intensywność, z jaką rozpoczęli sezon. Tego rodzaju dynamiki nie da się utrzymać na przestrzeni kolejnych miesięcy. Druga rzecz to absencja Marcusa Smarta i implementacja w składzie Grega Monroe. Do tego Jayson Tatum został ojcem i nie śpi po nocach, a Al Horford się oszczędza. To weteran, który wie, że najważniejsze gry przyjdą w maju/ czerwcu. Z całą pewnością, dobrze chłopakom zrobi przerwa. Spodziewam się przeładowania karabinów i nowej serii zwycięstw po All-Star Weekend.

W kwestii meczu: co powiecie na 30 punktów 13 zbiórek i 4 przechwyty DeAndre Jordana? Wiadomo, że C’s mają problemy z rosłymi centrami, ale żeby aż tak po bandzie… siedmiu graczy Clippers z dwucyfrową zdobyczą, Doc Rivers nie spodziewał się tego zwycięstwa. Tym większy uśmiech gościł wczoraj na jego obliczu.

atlanta hawks 98 detroit pistons 104

Kiedy zobaczyłem, że goście wycofują ze składu Schroedera, Bazemore’a i Ilyasovę postanowiłem nie poświęcać im ani minuty czasu. Detroit w tym momencie to także NBA klasy B.

sacramento kings 91 houston rockets 100

Wiecie, że Rakiety właśnie wskoczyły na pierwsze miejsce tabeli NBA? Po raz pierwszy od 4 lat Warriors stracili fotel lidera! Wystarczyła jedna dobra kwarta: 35-20 w drugiej ćwiartce okazało się rozstrzygające z tego aż 17 punktów zdobył CP3.

Gdybym był kapitanem All-Star Game i miał wybierać z pierwszym numerem wybrałbym Chrisa Paula. Nie ma go w składzie, a powinien być [James Harden: 28 punktów 9 zbiórek 9 asyst]

los angeles lakers 117 new orleans pelicans 139

Ktoś z Was pisał ostatnim razem, że „obrona LA była niezła”. Proszę, nie piszcie takich rzeczy. 46 punktów stracili w pierwszej kwarcie. Nie pomogło wyrzucenie z parkietu szamoczących się Rajona Rondo i Isaiah Thomasa ani udry z arbitrami Luke’a Waltona, którego też wyrzucili. Chcecie wiedzieć jaką linijkę zaliczył Anthony Davis? Oto ona: 42 punkty 15 zbiórek 3 przechwyty 2 bloki 12/15 z gry 10/11 FT. Przecież to jest niemal 100% skuteczność! Przy takim wolumenie strzeleckim?! Macham łapą na aktualnych Lakers i czekam na letnie ruchy kadrowe Magica Johnsona. Dłużej tak nie pociągną nabijacze punktów cholerni. Ano, zza koszykarskiego grobu powstaje #2 pick draftu 2004 roku Emeka Okafor, pamiętacie gościa? Fajnie, że Pelikany znalazły jakieś wsparcie podkoszowe dla AD.

toronto raptors 122 chicago bulls 98

Długo wyczekiwany powrót Krisa Dunna nie pomógł gospodarzom. Raptors w pierwszej kwarcie na gardę przyjęli najmocniejszy cios Chicago, a następnie serią kombinacji ogłuszyli przeciwnika. Widzieliście styl, z jakim DeMar DeRozan zakończył pierwszą połowę? W całym meczu DD zaliczył 7 punktów i 8 asyst. Oto jak głęboki jest tegoroczny roster Toronto. Z roku na rok konsekwentnie uzupełniają braki, ale czy to wystarczy by awansować do Finałów NBA?

oklahoma city thunder 121 memphis grizzlies 114

Szacuneczek dla młodzieży: Jarrell Martin, Dillon Brooks i Andrew Harrison mają przed sobą długie kariery w lidze. Thunder idą na przerwę poobijani i poszukujący tożsamości. Cienko gra ławka, choć dziś akurat coś drgnęło, a defensywa po kontuzji Andre Robersona po prostu nie ma już takiej mocy. Russell Westwolf jest najbardziej nieobliczalnym koszykarzem NBA: 23 punkty 15 asyst 13 zbiórek 6/14 z gry. Z nim w składzie OKC mogą wygrać (i przegrać) z każdym.

phoenix suns 97 utah jazz 107

Dwa dni po kompromitującej porażce z rąk mistrzów NBA, Phoenix wzięli się za robotę. Do składu wrócił Devin Booker (28/5) by wraz z Elfridem Paytonem (13/11/12) oraz rookie Joshem Jacksonem (22/7) z ławki nastraszyć zmierzających od zwycięstwa do zwycięstwa Jazzmanów. Na starcie czwartej kwarty prowadzili, w ostatniej minucie przegrywali 5 oczkami, ale po raz kolejny dał znać o sobie pierwszoroczniak #45 Donovan Mitchell. Wyjście do piłki, błyskawiczny obrót przez lewe ramię i trójka. Jak tu nie być pod wrażeniem?

To już jedenasta z rzędu wiktoria Utah. Z drugiej strony transfer Paytona tchnął nowe życie w ekipę Suns. To jego dziewiąte w karierze triple-double:

Facet wie jak grać na rozegraniu. Potrafi przedostać się po kosz, jest świetny na półdystansie, czyni ludzi wokół groźniejszymi. Oto cechy, których szukaliśmy [coach Jay Triano]

golden state warriors 117 portland trailblazers 123

50 punktów Kevina Duranta < 44 punkty Damiana Lillarda. Obaj zagrają w niedzielę w szeregach Team LeBron. Jeśli lubicie strzeleckie popisy, będziecie zachwyceni. Stephen Curry (17 punktów 6/17 z gry 7 strat) zagrał zdecydowanie poniżej poziomu, ale spory w tym udział arbitrów. Posłany na ziemię bez gwizdka, faul ofensywny po flopie AF Aminu, faul ofensywny po pięknym manewrze i posłaniu CJ McColluma w górę pump fejkiem, brak gwizdka przy zbiórce efensywnej… sędziowie nie oszczędzali dziś chłopaka.

Wielka szkoda tego ostatniego rzutu KD, ale jak się ma tak wielkie stopy, łatwo nastąpić na linię końcową…

Dobrego dnia ferajna!

Aaa, na polskie witryny sklepowe wjechał sprzęt All-Star Game, popatrzcie:

GWBA/ASG18-gear

Ostatnie Wpisy

79 comments

  1. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Sheio
    PATRON
    Odpowiedz

    Warto nadmienić, że DeAndre Jordan ma nowe career high points 30, a z wolnych trafił 7/8 (Celtics próbowali taktyki hack-a-Shaq).

    (38)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Po meczu z Philą Boogie zadzwonił do Davisa z pretensjami czemu nie gra swojego i nie gra tak agresywnie jak zawsze. W następnych trzech meczach AD zdobywa średnio 40 pkt na świetnej skuteczności. Coś czuję że Boogie zostanie w Pels i już nie mogę się doczekac następnego sezonu z Miroticiem.

    (58)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW przegrało, coś czuje ze PO nie będzie dla nich takie łatwe jak wszyscy myślą, czyżby wreszcie Po były ciekawsze niż 12-0 // 11-1?

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW pokazują, że w tym sezonie raczej mistrzostwa nie będzie. Houston i Oklahoma wyglądają na mocniejsze, Walka o tytuł rozegra się między Rockets a Cavs.

    (-107)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    To, co odpier***ili sedziowie przy technicznym dla Kuzmy, to po prostu jest szczytow szczytow. Drazni mnie sedziowanie w obecnej NBA, a juz szczegolnie w tym roku, bo jest po prostu nieporozumieniem, ale to co dzis w nocy zrobili przeszlo wszelkie granice.
    Kuzma po gwizdku w nerwach podskoczyl (moze cos jeszcze powiedzial, tego nie wiem) za co dostal technika, wtf? Wiec teraz juz nie mozna w zadnej sposob dawac upustu emocjom na parkiecie? Nie mozna nic powiedziec, zadnego ruchu zrobic, w zaden sposob wyladowac nerwow, tylko wyladowac je na innych graczach podczas faulow? Kiedy momentum i emocje biora gore i zawodnik trzymajac to wszystko w sobie w obawie o technika moze naprawde komu krzywde zrobic jak dojdzie do mocniejszego zgrzytu? Czy moze uczyc sie trzymania tego w sobie do konca meczu bo przeciez sedziowie sa teraz tak delikatnymi piz*ami, ze gwizdza nawet za spojrzenie? Serio, to juz sie w glowie nie miesci, a juz pomijam fakt, ze takie reakcje zawodnikow sa tez spowodowane tragicznym sedziowaniem i zwyczajnie maja prawo ich poniesc emocje, ale nie.. nie mozna nic zrobic, w zaden sposob pokazac swojego niezadowolenia na parkiecie, a krytykowanie ich zle wykonywanej pracy konczy sie grzywna. Brak slow.
    Thomas i Rondo tez dostali po techniku za przepychanki, co jest zrozumiale, ale po drugim techniku dostali juz za samo gadanie do siebie bo nie potrafili odpuscic, zatem kolejny popis sedziow, bo rozeszliby sie zaraz do lawek, ochloneli i grali dalej.
    No zdenerwowalem sie mocno nie powiem

    Btw Mitchell ROTY bez dwoch zdan poki co. Zreszta o czym rozmowa, tak naprawde mowimy o rookie i drugoroczniaku, nie mozna pominac calego roku przygotowan w klubie NBA tylko dlatego, ze nie wszedl na parkiet bo leczyl kontuzje, to zbyt duza przewaga w porownaniu do graczy ktorzy wchodza do ligi na swiezo.

    (53)
    • Array ( )

      I dobrze robią sędziowie piętnując takie zachowania. Zawodowy sportowiec powinien być powściągliwy i nie okazywać nadmiernie emocji. Gwiazdeczki są rozpieszczone i same chciałyby sobie sędziować. Co chwile jakieś niezadowolone miny, machanie łapami czy słowna krytyka lub przekleństwa. Czy tak powinien zachowywać się zawodowy sportowiec? Nie powinni okazywać żadnych emocji. Ciężki trening i wymóg pełnej koncentracji przez cały mecz nauczył by ich kontrolowania emocji. Ale teraz potrenują godzinkę dziennie i do domu. Zamiast siedzieć na sali po 8 godzin i zap… na treningu. Potem wychodzą takie ananasy co nie potrafią bronić lub rzucać. Potrenowaliby mocniej to nie mieliby ochoty na machanie łapami lub miny pokrzywdzonego.

      (-59)
    • Array ( )

      DR1
      Nie rob z NBA pilki noznej bo za chwile wszyscy beda sie zbiegac w koleczko i po kolei zalic sie na kazda decyzje.
      Nie ma dyskusji i chooy.

      Wszyscy tak narzekamy na sedziow a przeszkadza nam to tylko wtedy gdy przez pomylki przegrywa zespol ktory lubimy. Jak mamy narzekac to konsekwentnie na wszystko a wtedy w kazdym meczu beda razace bledy.

      (-11)
    • Array ( )

      Simmons jest tylko 1,5 miesiąca starszy od Mitchella (obaj ten sam rocznik, co więcej obaj w tym samym wieku co trzecioroczniak Devin Booker, a 2 lata starsi od innego rookie Jaysona Tatuma), jeden spędził ostatni rok lecząc kontuzję w NBA (mecze treningowe to nie mecze o coś), drugi rozegrał ponad 30 meczów grając po ponad 30 minut w NCAA przez swój drugi akademicki sezon.

      (14)
    • Array ( )

      @Fenio
      przekleństwa, nadmierna agresja, bójko – na nie,
      ale stoicki spokój, zakaz emocji, co ma sport zawodowy czy nie do podejścia stoickiego skandynawskiego charakteru i może botoks, żeby nie było uśmiechu ani grymasu ; )

      fajnie, że wiesz ile zawodnicy trenują – top może jakiś plan treningowy przedstawisz?

      (5)
    • Array ( )

      Jak dla mnie Simmons powinien dostać roty. Robi wszystko na parkiecie, jedyne czego nie ma to rzut, a i tak zdobywa po 17 punktow na mecz. A Mitchell prawie wyłącznie rzuca. Kogo byś wybrał gdybys miał budować na nim zespół? Obaj są świetni, ale nie dajmy się zwariować, Ben prawie robi średnie triple double. Kiedy patrze na Mitchella to widzę przyszła gwiazdę ligi, a kiedy patrze na Simmonsa widzę przyszłego MVP, gdyby trzy razy wiecej wszedł pod kosz w meczu to miałby taka sama średnia punktów co Mitchell, a w pozostałych statystykach jest zdecydowanie lepszy. Trzymam kciuki za obu, oczekuje ze DM jeszcze się rozwinie i na koniec sezonu nie będę pewien w kogo ręce powędruje statuetka. Swoją droga cieszmy się, w ostatnich latach dylematem roty nie było „komu dać” tylko raczej „czy w ogóle komuś dać”, wiec oglądajmy i nie kłóćmy się, ten sezon jest fantastyczny, czego zupełnie sie nie spodziewałem 🙂

      (-3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Marcinek sie zakochal, ze swoim fiutem sie na glowy pozamienial i mamy efekt podobny do sytuacji z kardashiankami odomami i innymi tristanami czy hardenami. Nasz rodzynek sie poczul ostatnio niezle… jakies zaczepki do Walla, ktory czwsto go kreuje i dzieki niemu zaliczal sezony na poziomie DD w wizz. Gadanie o Orlando jakby byl jakims pieprzonym Pierce’m, ktory wraca na j3den dzien do celtics. Szkoda gadac… PS Powiem szczerze, ze bylem przekonany, ze roy zgarni3 Ben, dalbym sobie reke uciac po 1/4 sezonu. Ale to co robi mlody Donovan… Bedzie ciekawie a wybor najl3pszwgo mlodzika bedzie niespodzianka i wyscigi3m do komca sezonu.

    (19)
    • Array ( )

      Dlaczego czasami piszesz normalne E a czasami stawiasz zamiast niego trójkę?

      (4)
    • Array ( )

      Normalnie! Marcinek wraca do Orlando żeby go uhonorowali, podobno zamiast koszulki z numerem pod dach dają plastikowe uszy Myszki Miki.

      (10)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Payton swoim występem potwierdził jacy kretyni zarządzają Orlando… Puścić gościa za pick drugiej rundy to już zaawansowana forma kretynizmu.

    (7)
    • Array ( )

      Wytransferowali go bo nie chciał się obciąć podobno… nie dziwie im się

      (8)
    • Array ( )

      Co to za bzdury xD
      Goscia blokuje jego wlasna kupa na glowie a Ty piszesz o jakims talencie xD?

      (19)
    • Array ( )

      To, że ta jego czapka to jest śmiech na sali to każdy wie. Talentem też nie jest wybitnym ale triple double od czasu do czasu potrafi zrobić. Mimo to uważasz, że Payton =pick drugiej rundy?

      (16)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dodam jeszvze, ze sedziowie w meczu Lakers to kur** do amatorki w Koszalinie sie nie nadaja.
    Tim Hardaway jr przeczytal ostatnie gwba i sie chlop zdenerwowal i musial zaczac trafiac 🙂

    (8)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luk2613
    Odpowiedz

    „Po raz pierwszy od 4 lat Warriors stracili fotel lidera! ”
    Nope. GSW przegrali przecież pierwszy mecz tego sezonu, właśnie z Rockets z resztą.
    A tak, to spoko relacje:)

    (13)
    • Array ( )

      Traci się zazwyczaj coś co się posiada, na początku sezonu tego nie posiadali, jeśli chcemy się czepiać 🙂

      (15)
    • Array ( )

      Jeśli mówimy o tym w kontekście ostatnich czterech lat to można powiedzieć że stracili ten fotel. Wprawdzie tylko na jeden mecz, ale stracili.

      (-1)
    • Array ( )

      Czeka az sie sytuacja ulozy mu pod argumenty xD

      A Thomas przy LeBronie mial byc przeciez lepszy od Irvinga….

      (28)
    • Array ( )

      On pisze swój komentarz na 5000 znaków i potem czeka, aż będzie okazja go wkleić. xP

      (10)
    • Array ( )

      To strasznie wkurza i irytuje jak ktoś powtarza że Thomas miał być lepszy u boku LeBrona.. sami sobie to przywolaliscie, nikt z obozu cavs ani analityków sportowych ani sam LeBron nie powiedział że Thomas będzie u jego boku lepszy. A teraz każdy to ślepo powtarza… Nikt nie wiedział jak będzie i nie wypalilo, ile już było takich sytuacji a wy dalej porównujcie do tej.

      (-2)
    • Array ( )
      Anonimowy_Anonim 15 Luty, 2018 at 15:59

      Coś bełkotał w tym tygodniu o tym jaki LeBron jest wspaniały. Ale jakoś do tego, że wcześniej nazywał go LeChokerem i wolał Howarda i Rose’a brać do Miami Heat zamiast Jamesa, nie chce się odnieść.

      (-1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors rok temu, W MARCU też stracili fotel lidera na rzecz Spurs. Trwało to krótko, ale stracili. Także niech wszyscy się tak nie napalają, że to ich koniec w lidze 😉

    (12)
    • Array ( )

      Nie stracili.Było mega blisko ale ostatecznie nie doszło do tego.

      (1)
    • Array ( )

      W sumie co za różnica.Tak naprawdę Play-offy pokażą kto jest najlepszy , Warriors teraz grają na pół gwizdka , oni choćby weszli z 8 miejsca to zdobędą tytuł.

      (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdybym puścił kupon wszystko by mi siadlo.
    Oglądałem pierwsza połowę GSW Portland… Curry nieskuteczny na poczatku, gdyby nie Durant dostali by jeszcze większe bencki.

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors to już ewidentnie nie jest Top ligi, nie zdziwię się jak wejdą do playoffs z 3-4 msca. Curry gra ostatnio taki piach, że oczy bolą. Przy odpowiedniej obronie ukazują się wady tego zawodnika. Łatwo wejść mu do głowy, zaczyna się lekko gubić. Dodatkowo przygrywa fizycznością z większością jedynek, praktycznie nie inicuje kontaktu z obrońcami pod koszem. Brakuje mu atletyzmu oraz momentami decyzyjności.
    Do tego dochodzi znikający w tym sezonie Green, momentami można zapomnieć że on w ogóle gra w ataku. Ciężko się to wczoraj oglądało, gdyby wąż do nich w wakacje nie dołączył to dostaliby 30 pkt na twarz

    (-24)
    • Array ( )

      Odleciałeś kolego. Curry to absolutny top ligi. Uważam, że takich absolutnie najlepszych jest sześciu i są to: James, Harden, Durant, Curry, Westbrook i Davis. Przerwa. Potem: Kyrie, DeRozan, Antetokoumpo, Paul, Lillard, Leonard, George, Wall, Oladipo, Towns, Horford, Beal, Cousins, Klay, Green, Butler. Przerwa. Walker, Porzingis, Gobert, Mitchell, Simmons, Lowry, Drummond, Aldridge, McCollum, Griffin. Na dzisiaj tak mi to wygląda.
      Tylu mi wyszło, a taki Lou Williams chciał grać w ASG. Lou, no co Ty? Ty tak serio?

      (3)
    • Array ( )

      TAK MIAŁO BYĆ \/

      „50 punktów Kevina Duranta Curry 17 (6/17 z gry)

      (0)
    • Array ( )

      A JEDNAK TAK \/ xD HTLM mnie tak trolluje???

      „50 punktów Kevina Duranta .. Curry 17 (6/17 z gry)

      (-2)
    • Array ( )

      chyba użył nawiasów ostrych? i mu wcięło trochę tekstu z komenta
      swoją drogą, mogłoby być inne formatowanie na text niż na stronę

      (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    DJ: 30 punktów, 11/14 z gry, 8/9 z osobistych…
    Ehh… CAVS! trzeba było słać Kardasziana z pickiem…

    (4)
  14. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Śmieszą mnie komentarze o Warriors. Czy tylko ja widzę, że grają „na wyj ebce”??? Do wczoraj zajmowali 1 seed ligi, ale dziś już upadają 😉 „How quickly they forget”

    W tej nonszalancji Warriors dostrzegam jednak pewien poziom wyrafinowania, charakterystyczny dla dojrzałych zespołów. Wyjście na pozycje, utrzymanie NIE za wszelką cenę, budowanie formy na koniec sezonu/ Playoffs. Warriors celują z energią i formą na koniec sezonu.

    Co niektórzy zrobią karpia jak Warriors docisną w maju troche gazu. Im dłużej śledzę NBA tym więcej dostrzegam schematów i porównań. W 1998 roku było identycznie. Bulls zaliczyli spadek wzgledęm poprzedniego sezonu i przegrali do All star Game 15 spotkań ( Warriors 2018 -14 spotkań). Szybko zaczeli mówić o formie spadkowej Bulls. Co było po All Star wszyscy wiemy (1 miejsce w tabeli i szóste mistrzostwo)

    (11)
    • Array ( )

      O ile dobrze pamiętam to pierwsze miejsce w tabeli mieli Utah Jazz, i to oni mieli przewagę parkietu w finale.
      Chyba, że chodziło Ci o wschód…

      (1)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      zatarra
      zarówno Utah i Bulls skończyli sezon z takim samym bilansem 62-20 ale w bezpośrednim starciu Chicago przegrało dwa razy z Utah właśnie świeżo przed All Star Game co wywołało burzę spadku formy Bulls. Dlatego Utah miało przewagę parkietu.

      (0)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe OgKush
    Odpowiedz

    Mózg rozj***ny gdy zobaczyłem gif z Lillardem. Za to Was kocham GWBA 🙂
    Kolega Kamil wyjaśnił doskonale, że walka o tegoroczne Roty to nie jest kwestia większego doświadczenia/przygotowania, z ust mi to wyjął.
    Ja stoję za Simmonsem nie tylko dlatego, że trzymam kciuki za Szóstki, ale po prostu zawsze ceniłem bardziej asysty od punktów, a jeżeli chodzi o podanie, to on jest artystą parkietu. Ten clutch alley-oop który wsadził do kosza w końcówce czwartej kwarty, polecam każdemu zobaczyć. Mniejsza o te kilka strat które popełnił na końcu, przez co zrobił nam się thriller w Filadelfii. Belinelli też kapitalny mecz, świetnie się wkomponował.
    Wade tym ostatnim rzutem udowodnił, że w Miami już gra tylko dla funu. Przecież było to starcie zespołów walczących bezpośrednio o miejsce w PO, a on tylko się śmiał z tego przestrzału. Stary Dwayne na pewno nie zareagowałby tak, na ten decydujący o losach meczu rzut. Z drugiej strony może przesadzam, do PO jeszcze trochę czasu. W każdym razie legenda i jeden z moich idoli, niedługo skończy karierę i to mnie smuci.
    Z kolei drugi z idoli, który powinien wystąpić w „najważniejszym” meczu weekendu, być może przełamie klątwę drugiej rundy, za co trzymam kciuki. Oby omijały go kontuzje, tak samo jak resztę składu, a być może będzie finał? CP3, obok VC jest chyba zawodnikiem, który z obecnie grających najbardziej na niego zasłużył. Tylko czy z Pringlesem za sterami dadzą radę i nie spalą się psychicznie? Transfer ISO Joe też przemilczany, głównie przez ruchy Cavs, a przecież to niebagatelne wzmocnienie składu. Ahh niech ten sezon regularny się już kończy ;D

    (2)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 2Night
    Odpowiedz

    Kryzys każdemu się zdarza, ale nie moge z jednej żenującej rzeczy na tej stronie, jeszcze 2 tygodnie temu gdy CAVS byli na dnie każdy pisał, że nie ma szans na mistrza, że nie wiadomo czy w ogóle przewage parkietu utrzymają, a tu nagle po 3-4 dobrych meczach obrocik o 180 stopni i ponowne wychwalanie LeBrona, Cavs bogami, Celtics to im jednak mogą naskoczyć, Raptors tym bardziej. Aż ręce same opadają… to chyba jakaś dwubiegunowość (tak to się nazywa?).
    Z Warriors podobnie, 2-3 słabsze mecze, lekka zadyszka (i bardzo dobrze, ze w tym momencie a nie na wiosne) i nagle Curry się kończy, gdzie jeszcze miesiąc temu był wieszczony na głownego kandydata do mvp obok brody, Green to już w ogóle leży i kwiczy, w ogóle gdyby nie Durant to generalnie nie wiadomo czy by playoffy powąchali.
    Aż się dziwie, że odpowiadam na takie idiotyzm, ale człowieka aż nosi jak widzi te wszystki chorągiewy.

    Powiem wam coś w tajemnicy, ale nikomu nic nie mówcie ,ok? Gotowi? Warriors znowu zrobią 16-1 albo 16-0 i trzeba się z tym pogodzić na najbliższe 3-4 lata. 😉

    (5)
  17. Array ( )
    wielmozny pan P 15 Luty, 2018 at 15:14
    Odpowiedz

    Rookie Of The Year zostanie Ben Simmons, i sympatia dla Donovana MItchella nic tutaj nie zmieni. Ofk, o ile nie dojdzie do jakiejś tragedii pt : Simmons łapie poważną kontuzję i jest out of season [odpukać !]

    Sixers są +5 i na Playoff spot.
    Jazz są +2 i poza Playoffs.

    Simmons ma mniej pts per game niż Mitchell, ale Mitchell nie ma w zespole Embiida, który oddaje sporo rzutów. Bez Embiida srednia Simmonsa byłaby znacząco wyższa.

    field goal % +10 % dla Simmonsa.

    zdecyeowanie wyższe srednie zbiórek, asyst, bloków : nierzadko o 300 % dla Simmonsa. lepsze również wskaźniki steals per game, oraz ratio ast/straty, określające efektywnośc rozgrywania piłki.

    no i 6 triple double Simmonsa. eksperci NBA wyżej cenią takir rzeczy niż 40 pts w meczu.

    na dodatek : Sixers wygrali 4 z tych 6 meczow, w których Simmons swoje triple zaliczał.

    face it : NIE MA niczego, co mogłoby stanowić o wyższości MItchella nad skrzydłowym Sixers. Sympatia sympatią, ale trzymajmy się twardo realiów.

    ben SImmons ma nie tylko zdecydowanie najlepszy rookie year ze wszytskich debiutantów w tym sezonie, ale jeden z najlepszych w ostatnich kilku latach.

    kampania reklamowa dla Mitchella na GWBA jest sympatyczna i zwraca uwagę na tego dynamicznego guarda, ale wszelkie pytanie dotyczące tego, kto wygra ROTY są, wg mnie, tylko częścią tej kampanii, a niekoniecznie odnoszą się do rzeczywistości w NBA.

    przy okazji, warto zauwazyć, ze w ostatnich tygodniach notujemy pierwsze przebłyski klasy przyszłego All Star [nie mam co do tego większyhc wątpliwości] Josha Jacksona z Phoenix Suns.

    @Tomasz

    primo : Isaiah Thomas wrócił do gry po kontuzji, której skutków nie można było oszacować wcześniej, zanim zademonstrował swoją grę.

    spodziewałem się, że wróci w formie wyższej niż to się stało. Możliwe zresztą, ze nie pomylę się aż tak bardzo, i ze tylko kwestią czasu jest odzyskanie przez niego dyspozycji sprzed roku.

    ja do Cavs dopasowywałem NIE Thomasa PO kontuzji, bo nie mogłem wiedzieć w jakiej formie wróci, ale Thomasa SPRZED kontuzji, bo to był ostatni Thomas jakiego widziałem w grze.

    zatem, twoje ironiczne uwagi są kompletnie poza kontekstem.

    „Warriors to juz nie jest top ligi” @Ajaja

    mam nadzieję, ze to prowokacja ?

    pojedyncze mecze regular season są bez znaczenia. W Playoffs gra się SERIE. obecnie w NBA nie ma żadnego zespołu, który miałby realne szanse na wygranie z Warriors 4 z 7 meczów w ciągu 2 tygodni. star power, intensywnośc, taktyczna inteligencja i doświadczenie oraz po prostu klasa Warriors są zbyt wysokie na to.

    są zespoły, które vs Dubs mają tzw dobry matchup, ale to ciągle za mało, by sądzić, iż Warriors można pokonać w best of 7. radziłbym po prostu nie łudzić się.

    aha, i doradzałbym : spojrzeć na konkurencję. nawet gdyby Dubs nie byli doskonali, to w obecnej NBA po prostu nie ma na tyle silnego rywala dla nich, zeby mogli czuć się poważnie zagrożeni. są zespoły niebezpieczne i nieobliczalne, ale nawet one nie mają nawet przysłowiowych 49 % szans w starciu z mistrzami.

    nie chcę mówić tego zbyt wcześnie, ale – biorąc pod uwage wiek core składu Dubs – lepiej by bylo, gdybyśmy my wszyscy zaczęli oswajać się z myślą, że mamy do czynienia z nową dynastią, ktora poytrwa w tej lidze co najmniej przez następne 3 sezony.

    „Czy Raptors mogą zagrać w NBA Finals ?”

    na razie nie dowiedli, ze umieją grać w seriach na wysokim szczeblu Playoffs.

    w tym sezonie wg mnie : najpierw muszą zrobić 1 seed w East. To podstawa. dzięki temu mają realne szanse przejśc swoją drabinkę, i uniknąć Celtics i Cavs przed Eastern Finals.

    ofk, w samych ECF nie będą faworytami vs Cavs [sądzę, ze w przypadku takiego układu tabeli – taki będzie skład finałów konf. wschodniej], jakieś szanse natomiast, mieliby przeciwko Bostonowi, głównie z powodów psychologicznych.

    Cavs z LeBronem Jamesem są, dla Celtów i Raptors, po prostu nie do strawienia mentalnie. ci goście wychodząc na parkiet przeciw LeBronowi i jego kompanii, po prostu mają z tyłu głowy, że idą na mission impossible,.

    pojedynczy mecz, w reg season, mogą wygrać, ale w Playoffs muszą się max spiąć i zapomnieć o swoich lękach i wątpliwościach tak skutecznie, by wygrać 4 z 7 meczów w ciagu 2 tygodni.

    przykro mi, ale Demar De Rozan, Kyle Lopwry i nawet coach Dwyne Casey nie są w stanie przyjąć takiej dawki stresu, presji, intensywności i koncentracji i jeszcze wyjśc z tego obronną reka. Nie przeciw Cavaliers. przeciw Boston też nie dałbym im 51 % szans.

    Raptors musza coś zmienić, jeśli chcą wygrywac i awansować do NBA Finals : albo trenera, albo kluczowych zawodników [lub chociaż jednego] albo zanotowac znaczący postęp w przygotowaniu poszczególnych zawodników, w co wątpie, bo jeśli liderzy nie zrobili go dotąd, to już go nie zrobią, a pooza nimi nie ma tam zadnych liczących się w NBA postaci, które byłyby w stanie wpłynąc na losy zespołu w serii Playoffs.

    dlategfo, wg mnie, odpowiedź na wprost postawione pytanie brzmi : nie, Raptors nie mają takich szans na NBA Finals, by serio się nimi zajmować i rozważać.

    ale – to sport, zawsze mozna liczyć na sensację ;]

    (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Bruniak

      Jak można porównywać FG% tych dwóch graczy? Simmons zdobywa większość punktów ze wsadów i lay-up’ów, czasem coś tam trafi z półdystansu, w tym sezonie oddał 10 rzutów za 3pkt i nie trafił ani jednego. Mitchell rzuca z każdego miejsca na parkiecie, za 3 notuje 35% co na rookie jest wynikiem świetnym. Jeśli skończą sezon w takiej formie najsprawiedliwiej będzie dać statuetkę obu. W przeszłości to już się zdarzało.

      Raptors co roku coś tam dodają do swojego składu. W tym roku mają świetną ławkę, myślę że nawet jest to top3 rezerw w lidze. Jeśli w tym roku w PO znowu będzie zawód to pewnie już podziękują trenerowi albo poleci jakaś inna głowa. Tak czy siak bardzo przyjemnie się ich ogląda, oby grali tak w PO a będzie ciekawiej.
      Pozdro

      (8)
    • Array ( )

      zasadniczo z tym, że Simmons lepiej strzela to sie nie zgodze bo TS panowie maja na poziomie 54% i to jest chyba bardziej wymierne do tego ortg podobny poziom drtg juz spora przewaga Simmonsa bo prawie 3pkt a do tego Ben ma mniejszy usg co tez dziala na jego korzysc

      (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Dame dolla chyba zapomniał, że w tym roku już go do all star wzięli i z przyzwyczajenia rozwalił mistrzów w połowie sezonu

    (7)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Oddaję głos na Mitchella, ponieważ jak w meczu Real-PSG, w kopanej liczą się bramki. W koszu najważniejsze są punkty. Donovan umie rzucać, Simmons nie umie, a na penetracjach nie można oprzeć całej kariery.

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie zgodzę się i nie dostrzegam tu jakiejs specjalnej kampanii reklamowej dla Donovan a. To opinia obiektywna , bo zdecydowanie bardziej kibicuje 76 niż Jazz, ale trzeba obejrzeć mecz, by zauważyć jakie duże znaczenie ma Donovan. Donovan dużo bardziej przyczynia się do zwycięstw niż Simmons jest bardziej widoczny efektywny i efektowny. Możliwe też, że przy wyrównany stanie zadecyduje bilans drużyn. Mamy jeszcze trochę gier do rozegrania, więc może jeden jak i drugi zaakcentować swoją przewage

    (-3)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    „Coraz ciekawiej wygląda korespondencyjny pojedynek szybkiej rączki Simmonsa z Donovanem Mitchellem. Komu przyznajecie statuetkę Rookie of The Year?”

    Mitchellowi, z prostej przyczyny – nie uznaje Simmonsa za rookie. Rok obycia z NBA, treningow, rozmow, wsparcia. I nie liczy sie dla mnie, ze nie zagral ani minuty. Jest w NBA drugi rok i nie liczy sie dla mnie jako pierwszoroczniak.

    (-1)
  22. Array ( )
    wielmozny pan P 16 Luty, 2018 at 13:31
    Odpowiedz

    @Bruniak

    nie rozumiem na czym polega problem ?

    Simmons zdobywa więcej pts z bliska, owszem, to czyni go efektywniejszym scorerem niż Mitchell – to wszystko. Z bliska łatwiej jest zdobywać pts niż z dystansu, jesli ktoś to umie – jego zysk.

    nie bardzo rozumiem, dlaczego mieliby dostać obaj ROTY ? wg mnie, Simmons przerasta Mitchella pod każdym względem.

    a najważniejssze : Sixers są z Simmonsem znacząco lepszym zespołem niż byli rok temu, bez niego. lepszy atak, lepsza obrona.

    procent z gry : +2,4
    procent za 3 : +2,2
    rywali procent : -2,5
    rywali procent za 3 : -2,6
    asysty własne : +1,8

    Joel Embiid rok temu 20,7 pts per game na 46,6 z gry – w tym roku :23,8 na 48,7 z gry.

    dodatkowo w tym roku Reddick czy TJ Mc Connell rzucają za 3 pts z 40-50 % skutecznoscią

    owszem, Simmons sam nie rzuca za 3, ALE dzięki niemu inni mają miejsce, by to robić. każdy kto zna się trochę na baskecie woli mieć zawodnika, który umożliwia zaangzowanie w grę wielu graczy niż takiego, który próbuje wszystko robić sam.

    dlaczego ? bo :

    a] nie ma takiego gtracza, który wszystko robi najlepiej
    b] jesli tacy shooters jak Reddick, McConnel czy Covington dostaną swoje rzuty i pozycje, to poczują się docenieni, będą częscią zespołu i dzięki temu dadzą z siebei wszystko w obronie, dzięki czemu Team będzie lepszy

    to zresztą widać : Sixers mają 4 drtg w lidze i są 2 jak chodzi o ograniczanie procentu w gry rywali. Co to oznacza ? Ano to, że są zespołem, dzięki Simmonsowi, który sam swietnie broni, a przy okazji daje grać w ataku wszystkm, co oni spłacają poświęćając energię na własnej połowie

    jesli masz graczy, którzy w ataku nie dostają piłek, stoją i sa pomijani, to nie oczekuj, że wielu z nich będzie chciało zasuwać w obronie

    tutaj jest własnie największa zasługa Bena Simmonsa, all this little things, o których nie ma mowy w przypadku oceny gry Mitchella

    oczywiście, ławka Raptores jest lepsza niż była. sądzę jednak, że nie jest to ławka, która wygra im choć jeden wazny mecz w Playoffs. takie serie jak w Eastern Finals wygrywa się majac kompetentnych starterów i star power.

    @Ilama

    Simmons ma o prawie 2 % wyższy EFG od MItchella.

    poza tym, zwróć uwagę na to, na ilu graczy w zespole wpływa Simmonsa. dzięki niemu nie tylko Embiid stał się czołowym wysokim w NBA, ale przede wszystkim swoje miejsce znaleźli, i efektywnie je pożytkują, tacy grcaze jak TJ Mc Connell czy JJ Reddick. bez wszechstronnością, inteligencji defensywnej i taktycznej biegłości Simmona w prowadzeniu ataku : nic by z tego nie było.

    Sixers rok temu byli słabeuszami, w tym sezonie są Playoff team, mają 4 obronę ligi, są na 2 miejscu w najniższej skuteczności z gry rywali, a na dodatek poprawili własny procent z gry o ponad 2.

    Simmons Effect :]

    btw, @Anonimowy Anonim

    o LeBronie i Howardzie pisałem w 2009 roku.

    nie wiem, po co d tego wracasz, ale skoro już wracasz, to proponuję, abyś przypomniał sobie jak kończyła się seria Magic vs Cavs w tamtych Playoffs, kim był wtedy w NBA Dwight Howard oraz jak LeBron James kończył te Playoffs, następne oraz NBA Finals 2011.

    wtedy zrozumiesz, dlaczego wariant Howard for LeBron był całkowicie racjonalny.

    po 9 latach łatwo jest powiedzieć to czy tamto, wartość zaś ma tylko sens myślenia w momencie kiedy nie zna się przyszłości, a ma do dyspozycji tylko materiały aktualne.

    radzę o tym pomyśleć, zastanowić się i nie zaśmiecac już forum jakimiś zarzutami wobec mnie, których bezsensu najwyraźniej sam nie ogarniasz.

    (1)

Gwiazdy Basketu