fbpx

Rip Hamilton wraca do gry!

20

Ostatnim razem widziano go w barwach Chicago. Z radarów zniknął w okolicach maja zeszłego roku. Od tamtej pory słuch o nim zaginął, do sieci sporadycznie trafiały co najwyżej kolejne okazy jego pokaźnej kolekcji kicksów czy zdjęcia z podróży. Typowe dla gracza NBA na sportowej emeryturze. Tyle, że Rip wcale się jeszcze nie wycofał! Jak sam mówi:

Miniony sezon postanowiłem spędzić z bliskimi oraz pozwolić memu ciału zregenerować się, odpocząć od koszykówki po raz pierwszy odkąd miałem 7 lat.

1

36-letni Hamilton jest czołowym strzelcem mistrzowskich Pistons z 2004 roku, a jego doświadczenie i technika poruszania po parkiecie wciąż mogą być cennym zasobem dla wielu ekip. Rzekomo zainteresowanie jego usługami wykazało kilka zespołów. Nie chciał powiedzieć jakich, ale na ten moment “mam możliwość wyboru, gdzie chciałbym zagrać w nadchodzącym sezonie”.

Przyznam szczerze, marzę o tym by jeszcze pooglądać chudziutkiego Ripa siejącego zamęt na parkiecie w poszukiwaniu zasłony. Zawsze miał żelazne płuca i patrząc na aktualne zdjęcia raczej nie opuścił się fizycznie. Chłop jest symbolem ligi, charakterystyczny jak Reggie Miller w latach 90-tych i jeśli ma już odejść, to niech odejdzie z należnymi mu fanfarami.

rip

Dla tych z Was, któremu obca jest sylwetka Richarda Hamiltona:

# do NBA trafił w 1999 roku jako świeżo upieczony mistrz NCAA oraz najbardziej wyróżniający się zawodnik ówczesnego Final Four.

# od samego początku zdobywanie punktów nie nastręczało mu problemów: jest profesorem gry bez piłki, wie jak skorzystać z zasłony, pozbyć kurateli kryjącego, znakomicie wychodzi do podania i trafia z półdystansu; tutaj macie instukcje:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

20 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Swish99
    Odpowiedz

    Hmm… Kto wie, może Portland ? Albo Cuban znowu zadziała i jeszcze bardziej wzmocni SG… Ellis/Jefferson/Hamilton ? Nie mam pytań ! 😀

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Hamilton bardzo dużo zawdzięczał tej niesamowitej obronie Pistons do której się nie przyczyniał i trzeba było go chować na najgorszym zawodniku(Prince bronił Kobe’ego). W ataku był za to pierwszą opcją, ale nigdy nie był na poziomie all-star.
    Wyobrażacie sobie co by się działo gdyby Pistons wzięli Wade’a? W 2006 Billups-Wade-Prince-Sheed-Ben. Przecież ten skład, by wciągnął nosem wszystko co istnieje.

    (-2)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    Autor pisze o RIPie jak by ten był gotowy teraz do gry na poziomie jaką prezentował w Pistons za najlepszych lat. Ale na pytanie gdzie bym go widział, odpowiedź jest prosta: Thunder. Ale, żeby to się stało muszą zrobić jedną małą zmianę: Jacksona dać do pierwszego składu jako PG, a Westbrooka przesunąć na SG. Wtedy RIP może wchodzić z ławki, i sądzę, że w systemie Brooksa dawałby produktywne 15-20 min.

    @vdxz z tego, że zamiast wybrać Wadea lub Melo czy Bosha w drafcie postawili na Milicicia. Ale czemu dopiero w 2006 “wciągali nosem”? to powinno być odpowiednie pytanie…

    (8)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Rip to człowiek Jordana, więc na pewno jedna z propozycji to Hornets. Poza tym Cuban też pewnie o
    nim pamiętał.

    (4)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    Przez system miałem na myśli: patrzenie przez palce na ceglenie Westbrooka, nadmierne wykorzystywanie Duranta oraz co reszta zbierze to jego i może dobije. A! i brak rozrysowywania akcji na koniec spotkań, kiedy wynik wisi na włosku.
    Myślałem, że to oczywiste dlatego nie brałem systemu w cudzysłów…

    (8)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pepe291086
    Odpowiedz

    Nareszcie.. Bardzo się cieszę z Jego powrotu do gry. Uwielbiam tego zawodnika, a już myślałem , że zakończy karierę sportową. Z miłą chęcią bym Go widział w Spurs, Greg Popovich znalazłby dla Niego odpowiednie miejsce na boisku. Pozdro.

    (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    myślę że bardzo o jego usługi staral się będzie Pat, w końcu na ten moment Heat nie mają na SG nikogo poza Wade’m, a wolnych agentów na tej pozycji którzy na chociaż przeciętnym poziomie są w stanie zastąpić Wade’apodczas wszystkich nieobecności bo takie na pewno będą jest już niewielu bo tylko Jordan Crawford, James Anderson no i takie RIP, niech się dzieje !

    (0)

Gwiazdy Basketu